lady_hawk
03.12.01, 15:27
Dzieciaki, nawet kilkunastoletnie graja w RPG. Wybierany jest mistrz gry, rzuca
kosci - stawia to przed graczami kolejne zadania. Kiedy zobaczylam te zabawe,
przestalam martwic sie, ze moj nastoletni orzel tak malo czyta, woli kino,
oczywiscie komputer. Ot, pokolenie tworcow. Nie potrzebuja, zeby ktos im swoj
swiat przed oczy przynosil. Troche przesadzam, bo zdarza sie obok wymeczenia
lektury szkolnej, zapal nad Wiedzminem, na przyklad.
Mialam szczescie przypatrywac sie jednej partii Warhamera.
Powiem Wam jedno - robili sobie w czasie gry paskudne swinstwa - kiedy
wylaczono "tamten swiat" znowu usmiechali sie do siebie.
2. Zaprosilam do siebie trzy osoby na kolacje. Jedna znalam dlugo i dobrze. Z
dwoma dopiero co zaczelam pracowac. Tego dnia wzielam spora pensje z
wyrownaniem - niezly plik banknotow. Wyjelam portfel, zeby zaplacic dostawcy
chinskiego jedzenia, odlozylam na wysoka polke
Rano portfel byl pusty. Pamietalam dobrze, jak otwieralam drzwi wychodzacym
gosciom - dostawca nie mogl wrocic chylkiem.
Oczywiscie nie odkrylam, kto to zrobil.
Zostal niesmak - podejrzen i obawy o podejrzenia.
Dopiero po przeczytaniu weekendowych watkow zrozumialam Witku, jaka idea Toba
kieruje.
Albo jeszcze inaczej - zaczelam sobie wyobrazac.
Znalazlam piekne zdanie, wsrod tych wypowiedzi. O autorytaryzmie - budzi bunt,
nawet jesli niesie racje.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.