Gość: +++Ignorant
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
07.06.03, 13:05
Paliwa Największa polska inwestycja w Niemczech
Orlen wylądował
Ministrowie gospodarki Niemiec i Polski - Wolfgang Clement i Jerzy Hausner -
podczas otwarcia pierwszej stacji PKN Orlen w Berlinie.
(C) AP
W Berlinie otwarta została w piątek pierwsza stacja benzynowa Polskiego
Koncernu Naftowego Orlen. Jest jedną z 494 stacji, które Orlen kupił w marcu
tego roku od British Petroleum oraz Aralu, zmuszonych do sprzedaży części
swych stacji z powodu decyzji urzędu antymonopolowego.
Do końca roku w północnych i wschodnich Niemczech uruchomionych zostanie 150
stacji Orlenu. Ich wystrój będzie taki sam jak w Polsce. Ponad trzysta
dalszych stacji benzynowych działać będzie pod inną marką, której nazwy
jeszcze nie podano. Orlen zapłacił za swój niemiecki nabytek 140 mln euro.
Jest to największa polska inwestycja w Niemczech. Przed wejściem Orlenu na
niemiecki rynek wartość wszystkich inwestycji polskich firm szacowano na ok
250 mln euro. Biorący udział w otwarciu stacji Orlenu minister gospodarki i
pracy Wolfgang Clement przypomniał, że Orlen przejął prawie 3 proc.
niemieckiego rynku paliwowego, co jest dobitnym wyrazem, iż przepływ
kapitału następuje obecnie w obu kierunkach. Niemieckie media z pewną
rezerwą oceniły szanse powodzenia Orlenu w Niemczech, wskazując na niski
udział w rynku.
Jak wyjaśnił wczoraj szef Orlen Deutschland Jean-Jacques Verschueren, spółka
przeznaczy rocznie ok. 30 mln euro na dalsze inwestycje i w 2010 r. jej
udział w niemieckim rynku paliw powinien wynieść 10 proc. Mimo kosztów
związanych z modyfikacją nabytych stacji, obliczanych w tym roku na 25 mln
euro, spółka zamierza zamknąć ten rok z zyskiem. Na stacjach sprzedawane
będzie paliwo niemieckiej produkcji. Tegoroczny obrót spółki ocenia się na 2
mld euro przy sprzedaży 1,2 mln ton paliwa. Wszystko to przy założeniu
wysokiej akceptacji ze strony klientów dla nieznanej im marki. Stąd
konieczność przeprowadzenia kosztownej akcji reklamowej.
Przy okazji uroczystości w Berlinie szefowie Orlenu po raz kolejny mówili o
pilnej konieczności podjęcia decyzji w sprawie prywatyzacji Rafinerii
Gdańskiej. O zakup 75 proc. jej akcji stara się konsorcjum utworzone przez
Orlen i firmę Rotch. - Wolelibyśmy, by, tak jak zapowiada minister skarbu,
decyzja w sprawie prywatyzacji gdańskiej spółki zapadła w czerwcu -
powiedział "Rz" wiceprezes PKN Sławomir Golonka. Jednocześnie zapowiedział,
że jeśli do końca roku takiej decyzji nie będzie, Orlen będzie musiał
nastawić się na konkurencję z Rafinerią Gdańską. - Po prostu nie możemy
czekać w nieskończoność - dodał wiceprezes Golonka.
Prezes Orlenu Zbigniew Wróbel stwierdził, że jego firma nawet przed końcem
roku może zdecydować się na konkurencyjną wobec gdańskiej firmy strategię
marketingową, bo brak decyzji drogo kosztuje spółkę.
Piotr Jendroszczyk z Berlina, A.łA., ISB