hasz0
14.06.07, 11:38
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=64063403&a=64169219
napisałeś, że "rozpirzanie" zła mam w genach (po ojcu)
ale zapomniałeś dodać, że jeszcze mocniej mam wpisaną genetycznie budowę dobra
(bo po obu rodzicach, szczególnie po mamie)
Sprawdź się prostym testem:
Ile razy mi juz tu ubliżyłeś?
Ile razy wskoczyłeś pod mój merytoryczny wpis - rozpirzając cudzy watek
- argumentacją "ad personam"?
Ile razy rozpirzyłeś tą metodą wątki, w których "prostowałem" ukłony Rysia7
przed nowymi panami i leczyłęm jego fobie religijne oraz pokraczne rozumienie
patriotyzmu, który każe mu samobiczować się, nawet tam gdzie inni wbijali nam
nóż w plecy?
Ile rzay tak - w podobnym stylu tak czyniłeś"
Tak jak to teraz ponownie zrobiłeś w wątku Sz0ka, co przy mojej popędliwej
naturze, naraziło mnie na reprymendę autora - o dziwo pod bardzo
merytorycznym moim postem, w którym popierałem udzielającego mi nagany.
Gdzie pokazałem, że teorie służace Niczemu dowodą istnienia Boga jako źródła
etyki.
A Twoje zachowanie jako recydywisty "ad personalnego" pomaga amoralnym
atakować podstawy samego sensu człowieczeństwa, dobra, piękna i
sprawiedliwości --