Dodaj do ulubionych

_____________Drogi AndrzejuG!_______________

14.06.07, 11:38
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=64063403&a=64169219
napisałeś, że "rozpirzanie" zła mam w genach (po ojcu)
ale zapomniałeś dodać, że jeszcze mocniej mam wpisaną genetycznie budowę dobra
(bo po obu rodzicach, szczególnie po mamie)

Sprawdź się prostym testem:

Ile razy mi juz tu ubliżyłeś?

Ile razy wskoczyłeś pod mój merytoryczny wpis - rozpirzając cudzy watek
- argumentacją "ad personam"?

Ile razy rozpirzyłeś tą metodą wątki, w których "prostowałem" ukłony Rysia7
przed nowymi panami i leczyłęm jego fobie religijne oraz pokraczne rozumienie
patriotyzmu, który każe mu samobiczować się, nawet tam gdzie inni wbijali nam
nóż w plecy?
Ile rzay tak - w podobnym stylu tak czyniłeś"
Tak jak to teraz ponownie zrobiłeś w wątku Sz0ka, co przy mojej popędliwej
naturze, naraziło mnie na reprymendę autora - o dziwo pod bardzo
merytorycznym moim postem, w którym popierałem udzielającego mi nagany.

Gdzie pokazałem, że teorie służace Niczemu dowodą istnienia Boga jako źródła
etyki.
A Twoje zachowanie jako recydywisty "ad personalnego" pomaga amoralnym
atakować podstawy samego sensu człowieczeństwa, dobra, piękna i
sprawiedliwości --
Obserwuj wątek
    • hasz0 Re: _____________Drogi AndrzejuG!_______________ 14.06.07, 11:45
      spójrz jak zło zamieniam w dobro gdzie się nie dotknę
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=64084077&a=64170675
      mam tak od dawna, nawet dziewczyny, które mnie notorycznie rzucały,
      wychodziły za mąż najdalej po 3 miesiącach - tak włąsnie jak je upewniałem.

      Tys sądzisz naiwnie, ze posypanie lukrem zła jest dobre
      a ja wiem, ze prowadzi do chorób...
      Zobacz co kryje słodki lukier
      www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=5652
      • marouder To sa samospelniajace sie przepowiednie... 14.06.07, 11:58
        ...niektorzy tak maja, ze doprowadzaja do rzucenia ich przez dziewczyne, bo im
        pewien dojmujacy lek nie pozwala z nimi zostac na mniej wiecej rownych prawachsmile

        No i to piekne "uracjonalnianie" motywow wlasnego dzialania, oczywiscie nie w
        czasie rzeczywistym, ale zawsze post factumsmile

        hasz0 napisał:

        > mam tak od dawna, nawet dziewczyny, które mnie notorycznie rzucały,
        > wychodziły za mąż najdalej po 3 miesiącach - tak włąsnie jak je upewniałem.
        • hasz0 lęk czy lek?czy lek na lęk a może lęk przed lekiem 14.06.07, 12:43
          na wszystkie zło.

          Jak wyobrazasz sobie "mniej więcej" równe prawa zostania
          i rzucania?

          Miałem obiecać małżeństwo jak PO "mniej" PiS-owi a potem rzucić gdy
          mieli "więcej"? (kapelusz z Krakowa i "dumny" z Polski presydent)

          Czy jak PiS obiecać Platformie bez względu kto mniej lub więcej i czekać aż
          do momentu ślubu z SLD? (nie "uracjonalniałem" post faktum
          tylko in statu nascendi
          • marouder Rozchodzi sie o lęk,czyli obawe przed konfrontacja 14.06.07, 13:01
            ...z rzeczywistoscia w postaci ewentualnej malzonki wynikajaca z dosc niskiej
            samooceny oraz nieco odetego ego.
            Tak mysle.
            Mogie sie mylic.

            ..choc nie sadzesmile
            • szach0 ____Chłopie! Sam jesteś klasycznym "umniejszaczem" 14.06.07, 15:04
              wartości innych osób (ang. invalidation)!

              Nie zauważasz kto tu stosuje zwroty:
              - "Haszeńku", "chłopcze", "Tadzieńku", "dziecko"
              "pajączku", "dziecinko"...

              a kto pisze z humorem ale z szacunkiem do rozmówcy!

              Kto namawia do kurtularnych wypowiedzi pomagających się porozumieć
              i nie niszczących efektów swoistej "burzy mózgów" na aquanecie...

              A kto bywa podłym dla jednego z jednego z trzech powodów:

              1. Chce postawić na swoim.

              2. Ponieważ ktoś inny zachował się niegodziwie w stosunku do nich.

              3. Ponieważ nie ma dobrego mniemania o sobie.

              i kto nie ma o sobie dobrego zdania i usiłuje coś zrobić, abym wydawał się
              mniejszy, bo to poprawia jego samopoczucie.

              Umniejszacze wydają się duzi, ale czują się mali.
              Paradoksalnie, to własnie oni mają niską samoocenę, ale wielkie wielkie ego.
              I niech Cię nie zmyli udawana skromność - taki nie pozwoli sobie na żartobliwe
              wypowiedzi, ani dystans do siebie samego.

              Umniejszacz poniża cię, gdy (on bądź ona) czuje się gorszy lub nie kontroluje
              sytuacji. Przedstawiciel "jednego procentu" umniejsza zawsze, gdyż wydaje mu
              się, że dzięki temu uzyska kontrolę lub zdobędzie władzę.

              Umniejszanie wartości to główna przyczyna zaniżonej samooceny, udręki
              psychicznej i braku szczęścia. Umniejszanie działa tylko na krótką metę, nigdy
              na dłużej. Możesz wygrać wiele bitew, ale przegrasz wojnę.




              • marouder Panie Tadku... 14.06.07, 15:29
                ...przyszli po pana!! -krzyknela w '82 pomoc ksiegarska do kierownika, gdy
                umundurowany milicjant zapytal ja, czy jest "Pan Tadeusz"?
    • andrzejg Drogi Haszu 14.06.07, 12:44
      hasz0 napisał:

      > napisałeś, że "rozpirzanie" zła mam w genach (po ojcu)

      1.kłamstwo - napisałem,ze rozpirzanie masz w genach .Nic nie wspomniałem o źle
      i o ojcu.Może masz to po pradziadku, albo po praczłowieku , albo jeszcze
      dalej...


      > ale zapomniałeś dodać, że jeszcze mocniej mam wpisaną genetycznie budowę dobra
      > (bo po obu rodzicach, szczególnie po mamie)

      nie pomyslałem o tym


      >
      > Sprawdź się prostym testem:
      >
      > Ile razy mi juz tu ubliżyłeś?

      nie wiem, nie liczę tego
      Nawet mogę Ci powiedziec ,że napewno były z mojej strony jakieś ubliżenia bez
      powodu

      >
      > Ile razy wskoczyłeś pod mój merytoryczny wpis - rozpirzając cudzy watek
      > - argumentacją "ad personam"?

      nie wiem, nie liczyłem tego
      Pewnie z tysiące razy , bo taki po prostu jestem


      >
      > Ile razy rozpirzyłeś tą metodą wątki, w których "prostowałem" ukłony Rysia7
      > przed nowymi panami i leczyłęm jego fobie religijne oraz pokraczne rozumienie
      > patriotyzmu, który każe mu samobiczować się, nawet tam gdzie inni wbijali nam
      > nóż w plecy?


      Nie wiem, nie zauważałem tego
      Radze Ci zapisac się do psychologa i leczyć kompleks Rycha7


      > Ile rzay tak - w podobnym stylu tak czyniłeś"

      Nie wiem, nie liczyłem tego

      > Tak jak to teraz ponownie zrobiłeś w wątku Sz0ka, co przy mojej popędliwej
      > naturze, naraziło mnie na reprymendę autora - o dziwo pod bardzo
      > merytorycznym moim postem, w którym popierałem udzielającego mi nagany.


      O nie.W watku szoka rozmawiałem sobie z nim spokojnie , a to Ty wchodziłes w
      dyskusję z głupimi wstawkami.Pół biedy gdy obracały sie wokół tematu wątku, ale
      odesłanie linkiem do innego watku bez zadnego komentarza z wyjasnieniem w czym
      rzecz, była pierwszym eozwaleniem wątku.Przy drugim razie postawiłem diagnozę


      >
      > Gdzie pokazałem, że teorie służace Niczemu dowodą istnienia Boga jako źródła
      > etyki.
      > A Twoje zachowanie jako recydywisty "ad personalnego" pomaga amoralnym
      > atakować podstawy samego sensu człowieczeństwa, dobra, piękna i
      > sprawiedliwości --
      • hasz0 Ja poznałem na psychologu a nie psycholog na mnie 14.06.07, 12:52
        Jak mogę się zapisać do psychologa? No jak?

        To ja się poznałem na psychologu a nie psycholog na mnie!
        • andrzejg Re: Ja poznałem na psychologu a nie psycholog na 14.06.07, 12:53
          no to idź na rozmowę z księdzem , bo z tym Rychem to nudzisz niemiłosiernie

          A.
          • hasz0 też pudło bo sam chciałem zostać w wieku 3 lat/n 14.06.07, 12:55

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka