Dodaj do ulubionych

Temat wstydliwy, czy nieprawda?

IP: 217.7.62.* 13.06.03, 13:20
Wyglada na to, ze sa tematy jakich nie mozna poruszac na forum GW.
Oto wlasnie na oslej lawce znalazlem watek, w ktorym byl link do tego
artykulu:




Od 1 stycznia 2003 konsulaty rygorystycznie egzekwują przepisy regulujące
wjazd na teren Polski osób pochodzenia polskiego. Regulacje te są ostro
krytykowane przez Polonię i nazywane "pułapką paszportową". Polega ona na
tym, że wjeżdżając do Polski osoby o polskim pochodzeniu mogą się legitymować
dowolnym posiadanym paszportem. Wyjechać mogą tylko przedstawiając polski
paszport. Jeżeli takiego nie posiadają, mogą zostać zatrzymane. Zasada ta
dotyczy także osób, które mając rodziców Polaków urodziły się za granicą,
nigdy nie mieszkały w Polsce i nie znają naszego języka - np. znana aktorka
Stephanie Powers (wł. Stefania Zofia Federkiewicz).

Czytając opinie Polaków mieszkających za granicą, zapisane na forum
internetowym www.forumpolonia.com na którym wspominają swoje kontakty z
polską administracją, nieodparcie przypominają się doświadczenia bohaterów
powieści "Proces" czy "Zamek" Franza Kafki. Przepisy regulujące zasady na
jakich mogą przyjechać do Polski, lub w jaki sposób mają zrzec się polskiego
obywatelstwa, są tak rozbudowane, że czytający je ludzie gubią się w nich i
dochodzą do wniosku, że regulacje nawzajem sobie przeczą i w wielu
przypadkach czynią niemożliwym wyrobienie sobie polskiego paszportu, czy
zrzeczenie się polskiego obywatelstwa. Ustawa paszportowa, która obowiązuje
od 1 stycznia tego roku głosi, że "Kto będąc obywatelem polskim i posiadając
jednocześnie obywatelstwo obce posługuje się przed polskimi organami
dokumentami tożsamości innymi niż polskie, podlega karze grzywny" do 5000,-
zł. Zostać obywatelem polskim jest bardzo prosto Nie trzeba się nawet urodzić
w Polsce, mieszkać tu ani znać naszego języka. Wystarczy, że jedno z rodziców
będzie posiadało obywatelstwo polskie i w ciągu trzech miesięcy od urodzenia
nie zadba o zaznaczenie, że dziecko przyjmuje obywatelstwo drugiego rodzica.
Jednak aby wyrobić sobie polski paszport za granicą, trzeba, oprócz
poniesienia niemałych kosztów, uzbroić się w cierpliwość.

Dlatego wielu Polaków posiadających podwójne obywatelstwo popełnia
wykroczenie, posługując się przy przekraczaniu granicy paszportem innym niż
polski. Z dyskusji na polonijnych stronach internetowych wynika, że wielu
rodaków, chcąc uniknąć kłopotów, rezygnuje z odwiedzenia Polski, ich dzieci
depolonizują się całkowicie, nie mając szans na odwiedzenie kraju rodziców, a
polskie pochodzenie może być istotną przeszkodą w robieniu kariery w
administracji kraju ich zamieszkania.

Udowodnij, że nie jesteś Polakiem
Uczestnicy wspomnianego forum są przekonani, że każda osoba wyjeżdżająca z
Polski, legitymująca się paszportem innego kraju, a mająca polsko brzmiące
nazwisko lub wpisane miejsce urodzenia w Polsce, może zostać przez służby
graniczne poproszona o okazanie polskiego paszportu. Według nich, aby
udowodnić w takiej sytuacji, że nie jest się Polakiem należy mieć specjalny
dokument wydawany przez prezydenta RP osobom, których wniosek o zrzeczenie
się polskiego obywatelstwa został pozytywnie rozpatrzony.

- Ostatni raz odwiedziłam kraj w 1998 roku i od tego czasu nie byłam, bo
obawiam się problemów na Okęciu z powodu nieposiadania polskiego paszportu,
który jest mi zbyteczny, bo mam jeden - USA, tu płacę podatki, tu mieszkam, a
nie tam - pisze na forum www.forumpolonia.com emigrantka z Polski. - Nie będę
ryzykować. Mój urlop chcę spędzić godnie, bez nerwów i wróżenia z fusów:
wypuszczą mnie czy mnie nie wypuszczą do mojego domu, mimo że należałoby
odwiedzić groby rodziców i moich bliskich. Ale cóż, mogę jechać wszędzie,
tylko nie do Polski. Poruszyło mnie do głębi traktowanie małżeństwa -
Amerykanów polskiego pochodzenia. Pisał o tym "Dziennik Polski". Wyłapano ich
na Okęciu, bo zdradziło ich typowo polskie nazwisko - Stasik. Pan Stasik
przybył do Polski jako do kraju swoich przodków. Nie mówił po polsku. Jego
żona wyjechała z Polski jako dziecko. Jak podawał "Dziennik", pana Stasika
omal nie pobito, bo według polskiej służby granicznej powinien mieć polski
paszport i mówić po polsku. Że służba graniczna w Polsce powinna znać
angielski nikomu jakoś do głowy nie przyszło. Wybroniła go jego żona, która
nie zapomniała polskiego.

- Każda sprawa jest traktowana indywidualnie - informuje funkcjonariusz SG
dyżurujący pod bezpłatnym numerem informacyjnym 0 800 422322. - Osoba, która
obawia się, że mogłaby mieć jakiekolwiek problemy z przekroczeniem polskiej
granicy, powinna zwrócić się z zapytaniem do polskiej placówki dyplomatycznej
zanim tutaj przyjedzie. Generalnie Straż Graniczna nie ma zadania sprawdzać,
czy ktoś może się danym dokumentem posługiwać czy nie. Sprawdzamy jedynie,
czy dokument nam przedstawiony jest prawdziwy, aktualny i czy przedstawia nam
go osoba, której dane są w tym dokumencie. Jeżeli, dajmy na to, pan Kaminski
przedstawi nam własny, ważny paszport USA i nie będzie figurował w ewidencji
obywateli polskich, to nie mamy żadnego powodu, aby wymagać od niego jakiegoś
innego dokumentu.

Zalegalizować, przetłumaczyć, umiejscowić
Konieczność okazania polskiego paszportu budzi tak wiele emocji głównie ze
względu na skomplikowaną procedurę uzyskiwania paszportu. Wśród wprowadzonych
od tego roku procedur pojawiła się m.in. konieczność umiejscawiania
dokumentów wydanych za granicą w Polsce.

- Od 1 stycznia wnioski paszportowe możemy rozpatrywać wyłącznie w oparciu o
polskie akty stanu cywilnego - informuje Andrzej Janik, konsul RP w
Kanadzie. - Dotykamy tutaj problemu umiejscawiania, czy też rejestracji
obcych aktów stanu cywilnego w polskich księgach stanu cywilnego. Aktów
urodzenia dzieci, aktów zawarcia małżeństwa itp. Każda osoba, która wnosi o
wydanie paszportu polskiego, winna, poza innymi dokumentami, które do tego są
potrzebne, okazać - na przykład w przypadku dzieci - polski akt urodzenia
dziecka. Oznacza to, że dziecko polskiego pochodzenia urodzone w np. w
Kanadzie aby przyjechać na wakacje do Polski musi złożyć podanie o paszport,
a żeby to zrobić musi mieć wydany w Polsce polski akt urodzenia, który jest
odpowiednikiem aktu kanadyjskiego.

- Jeśli chodzi o akty urodzenia dzieci, można umiejscowienia dokonać w
urzędzie stanu cywilnego ostatniego miejsca zamieszkania albo matki, albo
ojca - oczywiście, jeśli obydwoje są obywatelami polskimi - wyjaśnia dalej
konsul. - To nie musi być czynione w urzędzie w Warszawie, chyba że ktoś
mieszkał w Warszawie. Zachęcamy, aby to czynić za pośrednictwem znajomych i
rodziny, bo zajmie to na pewno znacznie mniej czasu. Proponujemy następujący
sposób: prosimy przyjść do konsulatu, zalegalizować dokument, sporządzić
pełnomocnictwo do załatwienia tej sprawy przez kogoś w Polsce. Oba dokumenty
wysłać listem poleconym lub kurierem do Polski. W Polsce ten kanadyjski akt
urodzenia należy przetłumaczyć u tłumacza przysięgłego, a następnie z trzema
już dokumentami (tj. zalegalizowanym oryginałem, pełnomocnictwem oraz
urzędowym tłumaczeniem) udać się do urzędu stanu cywilnego gdzie, na ogół po
kilku dniach, będzie można odebrać polskie akty urodzenia.

Akt urodzenia posłuży polskim urzędnikom do nadania osobie urodzonej poza
Polską lub takiej, która wyjechała z Polski zanim wprowadzono ewidencję PESEL
do nadania jej numeru ewidencyjnego, bez którego nie można wydać paszportu.

- Jestem w trakcie wyrabiania polskiego paszportu - pisze internauta z
Francji. - Jak na razie to istna droga cierniowa! Należy zalegalizować moje
zaślubiny wedle prawa polskiego (1-2 miesiące) - 83 euro; należy wyrobić
PESEL - 60 euro; wyrobić paszport (ok 2 m-cy) - 118 euro; opłata stała - 20
euro. Czyli razem 281 euro. Ale to nie koniec, bo to samo muszę powtórzyć w
stosunku do dzieci. To istne kpiny z tym co powymyślali! Haracz (dlateg
Obserwuj wątek
    • rycho7 nie kompinuj jak lysa kobyla pod gorke 13.06.03, 13:29
      Tak czy owak jestes granicznym przestepca. RP to do siebie ma, ze tworzy
      wlasnie takie przepisy aby ktokolwiek kto zahaczyl o ten kawalek kuli ziemskiej
      byl bandyta. Nie kapujesz?

      Pozdrawiam
      • Gość: borsuk czekaj jeszcze jest dalej pod gorke c.d. IP: 217.7.62.* 13.06.03, 13:32
        kawalek ucielo, oto dalszy ciag



        - Jestem w trakcie wyrabiania polskiego paszportu - pisze internauta z
        Francji. - Jak na razie to istna droga cierniowa! Należy zalegalizować moje
        zaślubiny wedle prawa polskiego (1-2 miesiące) - 83 euro; należy wyrobić PESEL -
        60 euro; wyrobić paszport (ok 2 m-cy) - 118 euro; opłata stała - 20 euro.
        Czyli razem 281 euro. Ale to nie koniec, bo to samo muszę powtórzyć w stosunku
        do dzieci. To istne kpiny z tym co powymyślali! Haracz (dlatego, że matka
        Polka) za wpisanie ich do ksiąg urzędu stanu cywilnego w Polsce od "głowy" 90
        euro plus wyrobienie podlotkom paszportu polskiego, patrz cena jak wyżej. Na
        francuskich paszportach mogą wjechać do Polski, ale z wyjazdem będzie już
        problem.

        W przypadku dzieci pojawia się drugi problem, związany z zupełnie innymi
        przepisami nie skoordynowanymi z przepisami o obywatelstwie. Polskie urzędy nie
        uznają np. obcych imion. Chłopiec, który urodził się w USA, Kanadzie czy
        Australii i został ochrzczony jako John, w polskich dokumentach będzie
        figurował jako Jan. Osoba taka będzie miała problem na jakie imię ma wykupić
        bilet lotniczy. Na lotnisku w USA będzie się posługiwała swoim amerykańskim
        paszportem, bo tylko jako obywatel USA może tam wjechać bez wizy. Na lotnisku w
        Polsce będzie posługiwała się zgodnie z przepisami dotyczącymi osób polskiego
        pochodzenia polskim paszportem. Na którymś z lotnisk bilet będzie więc
        wystawiony na osobę o innym imieniu niż pisze to w paszporcie.

        Nie mniejsze problemy jak w przypadku dzieci, mają te osoby pochodzenia
        polskiego, które rozwodziły się lub brały ślub za granicą. Wnioskujący o
        paszport musi przedłożyć odpis aktu małżeństwa lub inny dokument określający
        stan cywilny, w oryginale, wydanym przez polski urząd stanu cywilnego. Jeśli
        ktoś ożenił się za granicą, to aby uzyskać polski odpis aktu małżeństwa, musi
        zarejestrować swoje małżeństwo w polskim urzędzie stanu cywilnego. Polskie USC
        nie przyjmują korespondencyjnej rejestracji małżeństwa. Aby zarejestrować swoje
        zagraniczne małżeństwo, należy przyjechać osobiście z Kanady albo z Australii
        do Polski, albo mieć w Polsce pełnomocnika prawnego. Pierwsza ewentualność
        raczej nie wchodzi w rachubę, bo przecież dana osoba dopiero stara się o
        paszport, więc jeżeli zdecyduje się wjechać do Polski, aby załatwić
        formalności, które ustawodawca chce, aby załatwiać osobiście, to do momentu
        wyrobienia paszportu nie będzie mogła wyjechać.

        - Polski urząd stanu cywilnego może, bez żadnych uzasadnień, odmówić
        zarejestrowania zagranicznego związku małżeńskiego i zażądać decyzji polskiego
        sądu o ważności małżeństwa - twierdzi internauta z www.forumpolonia.com.. - To
        z kolei nie jest takie proste, jeśli ktoś był żonaty lub zamężny więcej niż
        raz. Jeśli ktoś za granicą rozwiódł się i drugi raz się ożenił, to jest w
        świetle polskiego prawa bigamistą, ponieważ teoretycznie powinien był, przed
        zawarciem drugiego małżeństwa za granicą, uzyskać wyrok polskiego sądu
        legalizujący uprzedni zagraniczny rozwód. Wobec tego, aby móc zrezygnować z
        obywatelstwa polskiego, obywatel rozwiedziony dawno temu za granicą musi się
        jeszcze raz rozwieść ze swoją ówczesną małżonką, tym razem w polskim sądzie, a
        następnie zalegalizować swoje małżeństwo z obecną małżonką, również w polskim
        sądzie.

        Z wizą jeszcze gorzej
        W jeszcze gorszej sytuacji są ci emigranci, którzy przenieśli się do kraju,
        których obywatele muszą mieć wizę przy wjeYdzie do Polski - np. Kanada,
        Australia czy Nowa Zelandia. Gdyby chcieli oni wjechać do Polski na paszporcie
        kraju, w którym teraz żyją, ryzykując że nie będą mogli wyjechać, muszą uzyskać
        wizę, której jako osoby o pochodzeniu polskim nie otrzymają, ponieważ mają
        obowiązek wyrobienia sobie polskiego paszportu. Nie otrzymają go jednak od razu
        tylko muszą udowodnić, że są Polakami, a to trwa około 6 miesięcy (jeżeli dana
        osoba nie ma nr PESEL nawet rok). Komunikat w tej sprawie wydał 24 stycznia
        2003 r. Zarząd Główny Kongresu Polonii Kanadyjskiej.

        Czytamy w nim: "Naszym zdaniem, jeżeli wprowadzone niedawno zmiany przepisów
        będą obowiązywać w przyszłości, spowodują poważne rozluYnienie więzów Polonii z
        Krajem. Z powodów ściśle proceduralnych, wielu Kanadyjczyków polskiego
        pochodzenia będzie praktycznie pozbawionych możliwości odwiedzania Polski,
        wielu się do tego zniechęci. Nasze dzieci i wnuki bez możliwości bezpośredniego
        kontaktu z Krajem, będą się szybciej "depolonizować". Jest przykre, by nie
        powiedzieć upokarzające, że w czasie gruntownych demokratycznych przemian w
        Polsce, nasze możliwości odwiedzania Kraju są coraz bardziej utrudniane i
        ograniczane".

        Kanadyjska Antygona
        Szczególnie drastyczny był szeroko opisywany na polonijnych stronach przypadek
        niewpuszczenia Kanadyjczyka polskiego pochodzenia do Polski na pogrzeb ojca.
        Jego list skierowany 29 lipca 1999 roku do Kancelarii Sejmu i Senatu RP, można
        znaleYć na kilku stronach polonijnych - m.in.
        www.compmore.net/~czeslaw/wizy/index.htm.

        Oto jego fragment: "7 maja tego roku w piątek o godzinie 17.00 otrzymałem z
        Polski wiadomość o śmierci ojca. Po otarciu łez i opanowaniu wzruszenia
        natychmiast skontaktowałem się z Ambasadą Polski w Ottawie aby postarać się o
        wizę wjazdową do Polski. Pomimo że wiedziałem o zmianach przepisów wizowych,
        byłem pewny że w takiej sytuacji nie będzie problemów z otrzymaniem wizy na
        kilka dni. [...] Oddzwoniono mi w poniedziałek, że wizy do paszportu
        kanadyjskiego nie otrzymam. Zaproponowano mi wyrabianie polskiego paszportu.
        Nikt nie zapytał o datę pogrzebu. Jak gdyby zapomniano o świętym prawie i
        obowiązku grzebania zmarłych. W komunistycznej Polsce nie można było liczyć na
        ludzkie odruchy biurokratów. Czy dzisiaj coś się zmieniło? Na pogrzeb ojca nie
        dotarłem. Wiem, że rodzinie w Polsce trudno będzie zrozumieć moją nieobecność,
        zwłaszcza że jeszcze pół roku wcześniej odwiedzałem rodziców z okazji 50-lecia
        ich ślubu i podróżowałem wówczas z wizą w paszporcie kanadyjskim. Chciałbym
        wiedzieć kto i dlaczego decyduje o tym, że obecnie jako obywatel kanadyjski nie
        mam prawa wjazdu do Polski".

        MSZ o paszportach
        Pytanie o problemy z uzyskaniem wizy przez obywateli kanadyjskich pochodzenia
        polskiego zadał 19 grudnia 2002 roku na posiedzeniu sejmowej komisji łączności
        z Polakami za granicą poseł Andrzej Gałażewski.

        - Jeśli chodzi o kłopoty wizowe Polaków z Kanady, poproszę moich
        współpracowników o wyjaśnienie tej sprawy - odpowiadał podsekretarz stanu w
        Ministerstwie Spraw Zagranicznych Bogusław Zaleski. - Pierwszy raz słyszę o
        takim problemie. Do nas nie docierają sygnały w tym przedmiocie.

        - Według mojej wiedzy nie istnieje żaden problem wizowy w tym kraju - dodał
        zastępca dyrektora Departamentu Konsularnego i Polonii w Ministerstwie Spraw
        Zagranicznych Wiesław Osuchowski. - Istnieje natomiast następujący problem,
        który dziennikarze kanadyjscy nazwali pułapką paszportową. Jest ustawa o
        obywatelstwie polskim, która jednoznacznie rozstrzyga, że jeśli ktoś jest
        obywatelem RP, to powinien posługiwać się paszportem polskim. Tymczasem wiza
        kosztuje mniej niż paszport, dlatego obywatele RP mieszkający w Kanadzie
        preferują otrzymanie wizy zamiast paszportu. Dzięki naszym działaniom problem
        ten został rozwiązany.

        - Z przedstawicielami Polonii, którzy przyjeżdżają do Polski, jest taki kłopot,
        że oni czasami mają tendencję do wykorzystywania obu obywatelstw, w zależności
        od tego, jakie obywatelstwo jest bardziej korzystne - kontynuował dyrektor
        Departamentu Ameryki w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Piotr Ogrodziński. -
        To jest absolutnie nie do zaakceptowania. Na terytorium Polski musimy traktować
        człowieka z obywatelstwem polskim jako obywatela polskiego.

        Certyfikat bezpieczeństwa osobowego
        Wielu polonusów zwraca uwagę, że podporządkowanie się polskim przepisom
        paszportowym, które wymagają podania szc
        • Gość: borsuk c. d . ciagu dalszego IP: 217.7.62.* 13.06.03, 13:34
          Certyfikat bezpieczeństwa osobowego
          Wielu polonusów zwraca uwagę, że podporządkowanie się polskim przepisom
          paszportowym, które wymagają podania szczegółowych informacji zmusza obywateli
          USA, Kanady, Australii itd. do złamania przysięgi lojalności w stosunku do
          swojej nowej ojczyzny - w przypadku Polaków urodzonych za granicą, często
          jedynej jaką uznają. Potwierdzeniem tego są przepisy związane z certyfikatem
          bezpieczeństwa osobowego ("security clearance"). W USA, tak samo zresztą jak w
          innych krajach zachodnich, a także w Polsce, osoby zatrudnione na stanowiskach
          związanych z dostępem do informacji objętej tajemnicą państwową, podlegają
          odpowiedniemu sprawdzeniu przez organa bezpieczeństwa państwa. Bez
          odpowiedniego certyfikatu, którego wydanie opiniują komórki kontrwywiadu
          wojskowego lub cywilnego, nie można w USA robić kariery w administracji
          federalnej, w wojsku ani w cywilnym przemyśle pracującym dla wojska.

          Z orzeczenia wewnętrznej komisji odwoławczej Ministerstwa Obrony Stanów
          Zjednoczonych (DOHA - Defense Office of Hearings and Appeals), opublikowanego
          na stronie www.defenselink.mil/dodgc/doha/industrial/01-20081.h1.htm l,
          rozpatrującej odwołania od decyzji odmownych w sprawach związanych z wydawaniem
          certyfikatów wynika, że o ile samo posiadanie podwójnego obywatelstwa Polski i
          Stanów Zjednoczonych nie grozi pozbawieniem możności podejmowania takiej pracy,
          o tyle podporządkowanie się przez podwójnego obywatela Polski i USA polskim
          przepisom paszportowym grozi odmową wydania lub odebraniem już
          wydanej "security clearance". Pociąga to automatycznie za sobą natychmiastową
          utratę pracy, która takiego certyfikatu bezpieczeństwa wymaga.

          Orzeczenie DOHA podaje, że posiadanie i używanie przez obywatela amerykańskiego
          obcego (czyli również polskiego) paszportu jest, z ustawowej definicji,
          podstawą do powzięcia podejrzenia o nielojalność; ponadto może to pozwalać
          amerykańskiemu posiadaczowi paszportu RP na podróże zagraniczne, o których
          władze amerykańskie nie będą miały pojęcia. Jedno i drugie jest nie do
          przyjęcia u osób mających w swojej pracy dostęp do tajnej informacji i
          dokumentów.

          Ponieważ Warszawa wymaga od podwójnych obywateli, by przy podróżach do Polski
          posługiwali się wyłącznie polskim paszportem, osoby robiące profesjonalną
          karierę w siłach zbrojnych USA, amerykańskiej administracji państwowej lub
          przemyśle lotniczym, kosmicznym, elektronicznym i informatycznym stoją teraz
          przed wyborem - albo kariera zawodowa, albo podróże do Polski.

          Trudno zbywalne obywatelstwo
          Wobec problemów jakie wiążą się z posiadaniem polskiego obywatelstwa wiele osób
          decyduje się na rezygnację z tego obywatelstwa. Niestety, tutaj napotykają na
          jeszcze większe przeszkody. Z informacji przekazywanych przez niektóre
          konsulaty polskie za granicą wynika, że aby zrzec się obywatelstwa trzeba
          najpierw uzyskać ważny paszport polski. Kwestia ta jest na tyle nieprecyzyjnie
          sformułowana, że różne konsulaty udzielają różnych informacji. W jednych
          podawana jest informacja o konieczności wyrobienia ważnego paszportu, gdzie
          indziej dopuszcza się przedstawienie dokumentu tymczasowego, którego uzyskanie
          trwa o połowę krócej niż paszportu czyli 3 miesiące.

          Tryb zrzeczenia się polskiego obywatelstwa reguluje rozporządzenie Prezydenta
          Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 14 marca 2000 r. w sprawie szczegółowego trybu
          postępowania w sprawach o nadanie lub wyrażenie zgody na zrzeczenie się
          obywatelstwa polskiego oraz wzorów zaświadczeń i wniosków. (DzU nr 18, poz.
          231). W o 2 ust. 1 pkt 2 tego dokumentu znajduje się zapis wymagający by osoba
          chcąca zrzec się polskiego obywatelstwa przedłożyła poświadczoną urzędowo kopię
          ważnego dokumentu potwierdzającego tożsamość i obywatelstwo wnioskodawcy.

          - Surrealizm polega na tym, że np. posiadaczowi wygasłego przed wielu laty
          paszportu PRL Rzeczpospolita nie wyda wizy do paszportu kanadyjskiego, bo go
          uważa za obywatela polskiego, chociaż paszport polski wygasł - opisuje sytuację
          uczestnik polonijnego forum. - Jednocześnie, kiedy tej samej osobie przychodzi
          do zrzekania się obywatelstwa polskiego, to RP nie przyjmuje jego obywatelstwa
          polskiego do wiadomości, ponieważ paszport polski wygasł. Ale chociaż nie
          przyjmuje polskiego obywatelstwa petenta do wiadomości, to chce, aby petent
          prosił prezydenta o zgodę na zrzeczenie się - tego samego obywatelstwa, którego
          konsulat nie przyjmuje do wiadomości. Witkacy by tego nie wymyślił. Najlepsze,
          że nowy (ważny) paszport wydaje się na podstawie udowodnienia tożsamości i
          obywatelstwa polskiego starym (nieważnym) paszportem. Ten stary, nieważny
          paszport jest wiec dobry, żeby na jego podstawie uzyskać nowy, ważny, paszport,
          ale jednocześnie niedobry, żeby na jego podstawie wnioskować o zgodę na
          zrzeczenie się obywatelstwa. Stary paszport jest więc jednocześnie dobry i
          niedobry, a polskie obywatelstwo jego posiadacza RP jednocześnie uznaje i nie
          uznaje. "Biez wodki nie razbieriosz", jak mawiają Rosjanie.

          W ten sposób osoba polskiego pochodzenia dochodzi do punktu, w którym aby zrzec
          się polskiego obywatelstwa, musi najpierw udowodnić, że jest Polakiem i
          najpierw przejść procedurę jeżeli nawet nie taką samą to przynajmniej bardzo
          podobną jak przy uzyskiwaniu paszportu, aby póYniej móc się go zrzec.
          Ostateczną decyzję o tym, czy wniosek o pozbawienie obywatelstwa polskiego
          zostanie przyjęty, czy nie, podejmuje prezydent RP.

          - Jeżeli dana osoba nie jest ścigana przez prawo, pozbawienie jej obywatelstwa
          polskiego nie będzie stanowiło zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa i
          przedstawi ona dokument potwierdzający inne obywatelstwo lub zapewniający o
          udzieleniu go zaraz po zrzeczeniu się polskiego to prezydent wydaje zgodę -
          informuje przedstawiciel kancelarii prezydenta. - Naprawdę tylko w wyjątkowych
          sytuacjach taka zgoda nie jest udzielana. Prezydent nie ma wyznaczonego
          terminu, w którym musi podjąć decyzję.

          Jeżeli komuś uda się przejść całą procedurę i przestanie być obywatelem
          polskim, to otrzymuje poprzez konsulat, za opłatą administracyjną,
          zaświadczenie. Zamiast paszportu polskiego, eks-obywatel RP wybierający się do
          Polski ma teraz dożywotnio nosić przy sobie to zaświadczenie aby w razie takiej
          potrzeby okazać go straży granicznej.

          Łamanie praw człowieka
          Według polonusów opisana wyżej procedura zrzekania się obywatelstwa stoi w
          sprzeczności z podpisaną przez Polskę Powszechną Deklaracją Praw Człowieka. W
          artykule 15 tej deklaracji czytamy: 1. Każdy człowiek ma prawo do posiadania
          obywatelstwa; 2. Nie wolno nikogo pozbawiać samowolnie obywatelstwa ani nikomu
          odmawiać prawa do zmiany obywatelstwa. Tymczasem w polskiej konstytucji: Art.
          137. Rozdz. V "Prezydent RP" czytamy: "Prezydent Rzeczypospolitej nadaje
          obywatelstwo polskie i wyraża zgodę na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego".

          W Internecie można przeczytać zapowiedzi procesów, które mogą czekać Polskę w
          związku z tym zapisem.
          - Republika Federalna Niemiec płaci dziś odszkodowania dla przymusowych
          robotników z czasów II wojny - czytamy w jednej z opinii na
          www.forumpolonia.com. - Ile III Rzeczpospolitą będą kosztowały odszkodowania
          dla przymusowych obywateli? Myślę że w niedługim czasie dojdzie do procesów
          sądowych.

          - Zrzeczenie się polskiego obywatelstwa na skutek wzajemnie wykluczających się
          wymagań jest niemożliwe do przeprowadzenia przez kogokolwiek kto nie posiada
          ważnego polskiego paszportu - dodaje kolejny emigrant. - Tym samym Polska
          zajmuje niechlubne miejsce na liście pięciu krajów, obok Iraku, Kuby, Korei
          Płn. i Libii, do których obywatele amerykańscy polskiego pochodzenia (np. Bobby
          Vinton, Charles Bronson, Meryl Streep, Pat Benatar, Stephanie Powers) mają
          wzbroniony legalny wjazd.

          Maciej Goniszewski
          • Gość: borsuk No teraz to juz jest cale IP: 217.7.62.* 13.06.03, 13:36
            Czy ktos z was sie z tym osobiscie zetknal.
            Kto ma pomysl na wytlumaczenie, dlaczego link do tego tekstu znalazl sie na
            oslej lawce.

            przstepca graniczny o ogolny

            borsuk
            • rycho7 Re: No teraz to juz jest cale 13.06.03, 13:52
              Gość portalu: borsuk napisał(a):

              > Czy ktos z was sie z tym osobiscie zetknal.

              Ja sie osobiscie nie zetknalem.

              > Kto ma pomysl na wytlumaczenie, dlaczego link do tego tekstu znalazl sie na
              > oslej lawce.

              Mysli Administratorow chodza boskimi a nie ludzkimi sciezkami. Kudy mi do tych
              rewirow.

              Caly ten tekst mam zachowany jako plik w swoim komputerze. Zachowalem go 2 maja
              2003 roku. Czyli dosc juz dawno. Zasoby idiotyzmu w Polsce uwazam za
              niewyczerpane. Wiadomo, ze wczesniej skonczy sie piasek na Sacharze. Dociekanie
              co legislator mial na mysli, sadze, ze nic nie da, bo legislator akurat byl w
              pijanym widzie i niczego nie pamieta. To jest Polska wlasnie.

              Pozdrawiam
              • Gość: borsuk Re: No teraz to juz jest cale IP: 217.7.62.* 13.06.03, 14:01
                Tekst pokazal sie 15 kwietnia 2003 w Glosie Wbrzeza.
                Myslalem, ze taka mentalnosc spotkac mozna tylko u kacykow malych afrykanskich
                panstewek. Ze cos tak absurdalnego urodzi sie w srodku Europy, nie chce mi sie
                ciagle wierzyc.
                Ale bede musial.

                pozdrawiam Cie

                borsuk
                • Gość: miłka Re: No teraz to juz jest cale IP: *.chello.pl 13.06.03, 14:17
                  To świadczy wymownie, że nostalgia do socjalistycznego bajzlu w naszych
                  urzędnikach nie ginie. A myślałam, że "Zamek" to wytwór wyobraźni Kafki.
    • dachs Ludzie! Niech ktos powie, ze to nieprawda!!! n/t 13.06.03, 15:01

      • pulbek Wyglada na to, ze prawda 13.06.03, 21:28
        • pulbek Re: Wyglada na to, ze prawda /z tekstem/ 13.06.03, 21:30
          Moj kolega ma 2 paszporty: australijski i polski. Pare razy odruchowo
          wyjezdzajac z Polski pokazal ten australijski i faktycznie kazali mu pokazywac
          polski. Nie kombinowal, bo polski mial w kieszeni, wiec nie wiem co byloby
          dalej, ale klopot mial.

          Pulbek.
    • Gość: polishAM Re: Temat wstydliwy, czy nieprawda? IP: *.24.153.218.Dial1.Weehawken1.Level3.net 13.06.03, 16:52
      Ja przepraszam, ale to artykuł tego spamera Krakena, kretyna, Żydka i byłego
      milicjanta, który loguje sie wielokrotnie i powiela ten sam post. Rozwalił już
      forum polonijny. Pisze sam do siebie tam przez całą noc. Teraz również zaczął
      nowy wątek o Czerkawskim. Po prostu szkoda mówić. W ogóle nie wypowiadam się o
      temacie tego wątku, bo to nie jest istotą sprawy. Na forum spamuje kretyn.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka