Dodaj do ulubionych

kryzys w Polsce ....

11.07.07, 08:58

Usunięcie z rządu Andrzeja Leppera w ciągu zaledwie kilku godzin i decyzja
klubu Samoobrony o pozostaniu w koalicji - to kolejny dowód na
nieprzewidywalność polskiej polityki.

Dymisja z korupcją w tle wywołała kolejny kryzys polityczny w Polsce,
ożywiając spekulacje na temat możliwości rozpisania przedwczesnych wyborów.
Wciąż nie jest to jednak najbardziej prawdopodobny scenariusz, ponieważ
partie koalicyjne wydają się robić wszystko, aby pozostać u władzy przez dwa
lata, jakie pozostały do końca kadencji. Na razie wygląda na to, że
konsekwencją kolejnego przesilenia, zafundowanego Polsce dosłownie w
ostatnich godzinach obrad Sejmu przed sześciotygodniową przerwą letnią,
będzie przedłużenie koalicyjnego kryzysu przez cały okres wakacji. Wiele
będzie zależeć od tego, jaką wagę będą miały dowody przedstawione byłemu już
wicepremierowi i ministrowi rolnictwa.

W wyniku wydarzeń ostatnich godzin Jarosławowi Kaczyńskiemu udało się
zrealizować plan, jakim było pozbycie się Andrzeja Leppera ze swego gabinetu.
Kryzys wykazał też uległość "przystawkowych" partii koalicyjnych,
balansujących w sondażach na granicach progu wyborczego i obawiających się o
utratę stanowisk. Prawo i Sprawiedliwość jeszcze bardziej dominuje w
koalicji. Samoobrona powróciła jednak do roszczeniowej retoryki, co może
doprowadzić do kolejnego kryzysu i sparaliżowania koniecznych reform, które
przygotowuje wicepremier Zyta Gilowska. Tymczasem Polsce potrzebna jest dziś
konsolidacja finansów publicznych, reformy ekonomiczne promujące swobodę
działalności gospodarczej i likwidujące ciągle bardzo poważne bariery
inwestycyjne, rozsądne zmiany w sektorze służby zdrowia oraz rozwiązanie
kwestii emerytur pomostowych, nie mówiąc już o skonstruowaniu budżetu na
kolejny rok.

Najgorszym scenariuszem dla Polski byłby obecnie stan permanentnego kryzysu
politycznego i społecznego, którzy przedłużyłby się do jesieni. Oznaczałoby
to spychanie na dalszy plan decyzji o koniecznych dla dalszego rozwoju kraju
reformach oraz zakłóciłoby debatę dotyczącą budżetu państwa na 2008 rok.
Polska w dalszym ciągu przejadałaby ekonomiczny sukces, tracąc dystans do
gospodarczych liderów regionu i nie byłaby w stanie przygotować się do takich
wydarzeń jak Euro 2012.

W takiej sytuacji żaden z możliwych scenariuszy zakładających trwanie
gabinetu Jarosława Kaczyńskiego nie wydaje się dobry. Istnienie rządu
mniejszościowego wyklucza zresztą sam PiS. Trwanie koalicji w obecnym
kształcie pogłębi jeszcze bardziej rozdźwięk między dobrymi wynikami
gospodarczymi a niestabilną sytuacją polityczną, wpływając - nie pierwszy raz
zresztą - negatywnie na wizerunek Polski. Przy takiej alternatywie dużo
lepszym rozwiązaniem byłyby przedwczesne wybory. Chaos związany z kampanią
wyborczą miałby jedynie przejściowy charakter, a w nowej konfiguracji
istniałyby większe szanse na wyłonienie stabilniejszego układu politycznego,
zapewniającej krajowi spokojny rozwój.

Quelle PDN-NY(TD)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka