Gość: doku
IP: *.chello.pl
29.06.03, 10:18
profesora? Czy pragnie przeprowadzić się do jego domu na stałe?
My Polacy jesteśmy teraz w sytuacji studentów, którzy uczą się kapitalizmu i
demokracji. Uczymy się być prawicowcami i liberałami. Uczymy się organizacji
życia społecznego, zarządzania i administracji. Uczymy się polityki i
ekonomii. Uczymy się ... a właściwie studiujemy, bo to powazne dziedziny a my
jestesmy już dorośli.
Mamy wielu profesorów: Niemcy, Szwecję, Szwajcarię, Holandię, Norwegię, GBR,
USA, Japonię itd. ale chcemy przecież wreszcie skończyć studia i się
usamodzielnić, zacząć własne badania i samodzielny rozwój. Czy z faktu, że
mam swojego ulubionego profesora, powinno wynikać, że do niego wyemigruję?
Nie. Wynika tylko tyle, że chcę, aby mój kraj mu dorównał.
Pragnę, aby Polska dorównała Holandii jeszcze za mojego życia. Wiara że jest
to możliwe jest dla mnie źródłem energii i społecz-politycznego
zaangażowania.