Dodaj do ulubionych

Jagiellonia: chorągiew kozacka gotowa!

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.07.03, 16:57
107 tysięcy dolarów za życie żołnierza



107 tysięcy dolarów otrzyma rodzina ukraińskiego żołnierza w przypadku jego
śmierci podczas pełnienia misji w Iraku.

Oprócz jednorazowej rekompensaty za śmierć, kontrakty żołnierzy
wyjeżdżających do Iraku przewidują też ubezpieczenie na wypadek kalectwa.

Na konferencji prasowej na poligonie pod Kijowem, gdzie trwają przygotowania
do wyjazdu, dowódca brygady Serhij Bezluszczenko poinformował, że w
zależności od grupy inwalidztwa, ranny w Iraku żołnierz dostanie
odszkodowanie w wysokości od 35 do 65 tysięcy dolarów.

Wszyscy żołnierze i oficerowie piątej brygady zmechanizowanej będą służyć w
Iraku dobrowolnie, wszyscy podpisują stosowne kontrakty.

Od 1. września licząca tysiąc ośmiuset żołnierzy ukraińska brygada będzie
gotowa do wypełnienia misji stabilizacyjnej w Iraku. Ukraińskie oddziały
przebywać będą w polskiej strefie i mają strzec bezpieczeństwa w prowincji
Wasit.

W tym regionie będą patrolować dwie ważne drogi łączące południe kraju z
Bagdadem, konwojować transporty humanitarne oraz ochraniać magazyny broni i
ponad 100-kilometrowy odcinek granicy Iraku z Iranem.

wyślij link

Obserwuj wątek
    • Gość: lablafox Re: Jagiellonia: chorągiew kozacka gotowa! IP: *.icpnet.pl 03.07.03, 21:42
      A moze wiesz jaka jest cena za życie polskiego żołnierza?
      • Gość: +++Ignorant Re: Jagiellonia: chorągiew kozacka gotowa! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.07.03, 22:09
        Gość portalu: lablafox napisał(a):

        > A moze wiesz jaka jest cena za życie polskiego żołnierza?


        Sława!

        Cena sławy, honoru, potegi...

        A kwoty ubezpieczenia nie znam...

        Myślę,że jest jakiś standart z misji pokojowych ONZ.

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
    • Gość: abc Jagiellonia:mocarstwowa wersja na dzien dzisiejszy IP: *.rdu.bellsouth.net 05.07.03, 05:56
      Po publikacji "Rz" Janik wraca do kraju - Sobotka idzie na urlop - Prokuratura
      zapowiada przesłuchania posłów SLD
      Niebezpieczny przeciek z resortu




      Poseł Andrzej Jagiełło będzie przesłuchany przez prokuraturę

      FOT. DARIUSZ GACEK

      Wiceminister spraw wewnętrznych Zbigniew Sobotka i poseł SLD Andrzej Jagiełło
      zostaną przesłuchani przez prokuraturę w sprawie przecieków przed akcją
      Centralnego Biura Śledczego w Starachowicach. Premier nakazał ministrowi
      sprawiedliwości wyjaśnienie zarzutów wobec Sobotki i Jagiełły, opisanych
      przez "Rzeczpospolitą". Swój urlop musiał skrócić szef MSWiA Krzysztof Janik.

      Zbigniew Sobotka jest posłem nieprzerwanie od Sejmu kontraktowego. Ma
      wykształcenie średnie zawodowe. W przeszłości pracował w Hucie Baildon w
      Katowicach i w Hucie Warszawa. Za poprzedniej koalicji SLD - PSL był także
      wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji (1994 - 1997). Wcześniej
      należał do PZPR, był zastępcą członka Biura Politycznego partii.

      W piątkowej "Rz" ujawniliśmy, że z policyjnego podsłuchu wynika, że kielecki
      poseł SLD Andrzej Jagiełło, powołując się na informacje od wiceministra
      Sobotki, ostrzegł starachowickich samorządowców przed akcją Centralnego Biura
      Śledczego. W marcu starosta ze Starachowic i wiceprzewodniczący Rady Powiatu
      zostali aresztowani pod zarzutem współpracy ze zorganizowaną grupą
      przestępczą. 25 kwietnia wszczęto objęte klauzulą tajności śledztwo w sprawie
      ich ostrzeżenia.

      Premier zapewnia, że do tej pory nie miał żadnych powodów, aby wątpić w
      uczciwość Sobotki. - Wierzę, że tak właśnie jest - stwierdził Leszek Miller,
      przebywający w Londynie. - W zależności od ustaleń będą dalsze decyzje.

      Także szef MSWiA Krzysztof Janik, który przebywał na urlopie, zapewniał
      wczoraj o "zaufaniu do Sobotki", ale radiowej "Trójce" powiedział, że "tego
      rodzaju incydenty są przynajmniej zadziwiające". - Mam nadzieję, że po
      powrocie z urlopu zostanę z nimi zapoznany i będziemy wiedzieli, co robić
      dalej. Powiem szczerze, ludzka nieodpowiedzialność niejeden raz w tym resorcie
      przekroczyła moje wyobrażenie - dodał Janik.

      Kilka godzin później okazało się, że musi skrócić urlop. Premier nakazał mu go
      przerwać i wrócić wcześniej do kraju. Z wydanego przez Michała Tobera,
      rzecznika prasowego rządu, komunikatu wynika także, że po naszym tekście
      Zbigniew Sobotka przekazał premierowi "szczegółowe wyjaśnienia" i do
      czasu "zbadania tej sprawy przez kompetentne organy" będzie przebywał na
      urlopie.

      Do powrotu Janika resortem ma kierować wiceminister Jerzy Mazurek. Ponadto
      premier zwrócił się do ministra sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka, by w
      kieleckim śledztwie zostały wyjaśnione okoliczności opisane
      przez "Rzeczpospolitą".

      - Zbigniew Sobotka, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, oraz
      poseł Andrzej Jagiełło zostaną przesłuchani przez prokuratora - zapowiedziała
      w piątek Małgorzata Perz z Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Dodała, że
      prokuratura zbada, czy Sobotka i Jagiełło "nie utrudniali postępowania karnego
      poprzez ujawnienie informacji mogących spowodować uniknięcie odpowiedzialności
      przez sprawców przestępstw". Grozi za to od trzech miesięcy do pięciu lat
      więzienia.

      Wiceminister Sobotka w czwartkowej rozmowie z "Rz" podkreślał, że nie wie,
      dlaczego poseł SLD się na niego powoływał, ponieważ on w ogóle z nim nie
      rozmawiał, a na pewno nikomu nie ujawniał planów działań CBŚ w Starachowicach,
      a nawet o nich nie wiedział. Powiedział też, że to on sam polecił skierować
      wniosek do kieleckiej prokuratury w sprawie podejrzenia przecieku tajnych
      informacji.

      Powtórzył to w piątek, w specjalnym oświadczeniu. "Kategorycznie stwierdzam,
      że nigdy nie przekazywałem osobom nieuprawnionym jakichkolwiek informacji,
      które posiadałem z racji pełnionej funkcji" - napisał. Komunikat wydała też
      Alicja Hytrek, rzecznik prasowy MSWiA. Oświadczyła, że "wiceminister Sobotka
      poprosił premiera o urlop". Podkreśliła też, że według MSWiA "nie ma
      potwierdzenia związków policji, ministerstwa i Sobotki" z przeciekiem.

      Jak podała PAP, Andrzej Jagiełło nie odbierał w piątek telefonu. W jego biurze
      poselskim w Starachowicach poinformowano, że poseł przebywa w miejscowym
      szpitalu na oddziale kardiologii.

      Ujawniony przez "Rz" przeciek wywołał głośną dyskusję wśród polityków
      wszelkich opcji. - Minister Janik powinien przerwać urlop, by wszystko
      wyjaśnić - mówił Ryszard Kalisz (SLD) w wywiadzie dla TVN 24.

      Konstanty Miodowicz (PO), sam będący posłem z ziemi kieleckiej, uznał to
      za "kolejny przejaw upartyjnienia naszego państwa". - Wygląda to tak, jakby
      funkcjonariusz partyjny, odpowiedzialny za ochronę informacji niejawnych,
      przekazał je koledze partyjnemu, który z kolei ostrzegł jeszcze innych
      działaczy tej samej opcji. Teraz okoliczności sprawy będą analizowane przez
      administrację i resorty będące również w zarządzie SLD. Można mieć tylko nikłą
      nadzieję, że Ministerstwo Sprawiedliwości wyjdzie ponad te układy -
      powiedział "Rz" Miodowicz.

      Za bulwersującą "aferę na skalę sprawy Rywina" uznał informacje "Rz" inny
      poseł PO, Bronisław Komorowski: - Pojawiło się poważne oskarżenie dotyczące
      parlamentarzysty SLD. To podejrzenie umożliwia snucie domysłów o związkach
      świata polityki ze światem przestępczym, bo w Starachowicach to ewidentnie
      wystąpiło - powiedział Komorowski. Dodał, że gdyby się potwierdziło,
      że "źródłem wiedzy jest wiceminister spraw wewnętrznych, to byłby to skandal
      polityczny na dużą skalę, obciążający już cały rząd, a szczególnie premiera i
      ministra SWiA".

      - Klub SLD czeka na pełne wyjaśnienie ujawnionej przez "Rz" informacji, że
      poseł SLD Andrzej Jagiełło, ostrzegając jednego ze starachowickich
      samorządowców przed planowaną akcją Centralnego Biura Śledczego, powołał się
      na informacje wiceministra SWiA Zbigniewa Sobotki - oświadczył szef klubu
      Jerzy Jaskiernia. Podkreślał też, że to sam minister Sobotka polecił zbadanie
      sprawy i że koledzy z klubu "ze zrozumieniem" przyjęli jego zwrócenie się o
      urlop do premiera "po to, żeby w tym czasie sprawa została ostatecznie
      wyjaśniona i nie rzutowała na możliwości wypełniania jego funkcji".

      Najostrzej zareagował klub Prawa i Sprawiedliwości. Zamierza przygotować
      dezyderat do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o zawieszenie Sobotki
      do czasu wyjaśnienia tej sprawy. - Być może pan minister jest niewinny i biały
      jak lilia, ale tutaj za dużo się nawarstwiło. Jeśli okaże się, że jest lilią,
      zostanie odwieszony - powiedział przewodniczący Klubu PiS Ludwik Dorn. Dodał,
      że "w formie plotek o zdarzeniu tym mówiło się w Sejmie już od dwóch tygodni".

      Anna Marszałek
      Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

      ) 107 tysięcy dolarów za życie żołnierza
      )
      )
      )
      ) 107 tysięcy dolarów otrzyma rodzina ukraińskiego żołnierza w przypadku jego
      ) śmierci podczas pełnienia misji w Iraku.
      )
      ) Oprócz jednorazowej rekompensaty za śmierć, kontrakty żołnierzy
      ) wyjeżdżających do Iraku przewidują też ubezpieczenie na wypadek kalectwa.
      )
      ) Na konferencji prasowej na poligonie pod Kijowem, gdzie trwają przygotowania
      ) do wyjazdu, dowódca brygady Serhij Bezluszczenko poinformował, że w
      ) zależności od grupy inwalidztwa, ranny w Iraku żołnierz dostanie
      ) odszkodowanie w wysokości od 35 do 65 tysięcy dolarów.
      )
      ) Wszyscy żołnierze i oficerowie piątej brygady zmechanizowanej będą służyć w
      ) Iraku dobrowolnie, wszyscy podpisują stosowne kontrakty.
      )
      ) Od 1. września licząca tysiąc ośmiuset żołnierzy ukraińska brygada będzie
      ) gotowa do wypełnienia misji stabilizacyjnej w Iraku. Ukraińskie oddziały
      ) przebywać będą w polskiej strefie i mają strzec bezpieczeństwa w prowincji
      ) Wasit.
      )
      ) W tym regionie będą patrolować dwie ważne drogi łączące południe kraju z
      ) Bagdadem, konwojować transporty humanitarne oraz ochraniać magazyny broni i
      ) ponad 100-kilometrowy odcinek granicy Iraku z Iranem.
      )
      )
      • Gość: +++Ignorant To normalne sldowskie sprawki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.07.03, 14:58
        Gość portalu: abc napisał(a):

        ) Po publikacji "Rz" Janik wraca do kraju - Sobotka idzie na urlop -
        Prokuratura
        ) zapowiada przesłuchania posłów SLD
        ) Niebezpieczny przeciek z resortu
        )
        )
        )
        )
        ) Poseł Andrzej Jagiełło będzie przesłuchany przez prokuraturę
        )
        ) FOT. DARIUSZ GACEK
        )
        ) Wiceminister spraw wewnętrznych Zbigniew Sobotka i poseł SLD Andrzej
        Jagiełło
        ) zostaną przesłuchani przez prokuraturę w sprawie przecieków przed akcją
        ) Centralnego Biura Śledczego w Starachowicach. Premier nakazał ministrowi
        ) sprawiedliwości wyjaśnienie zarzutów wobec Sobotki i Jagiełły, opisanych
        ) przez "Rzeczpospolitą". Swój urlop musiał skrócić szef MSWiA Krzysztof Janik.
        )
        ) Zbigniew Sobotka jest posłem nieprzerwanie od Sejmu kontraktowego. Ma
        ) wykształcenie średnie zawodowe. W przeszłości pracował w Hucie Baildon w
        ) Katowicach i w Hucie Warszawa. Za poprzedniej koalicji SLD - PSL był także
        ) wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji (1994 - 1997). Wcześniej
        ) należał do PZPR, był zastępcą członka Biura Politycznego partii.
        )
        ) W piątkowej "Rz" ujawniliśmy, że z policyjnego podsłuchu wynika, że kielecki
        ) poseł SLD Andrzej Jagiełło, powołując się na informacje od wiceministra
        ) Sobotki, ostrzegł starachowickich samorządowców przed akcją Centralnego
        Biura
        ) Śledczego. W marcu starosta ze Starachowic i wiceprzewodniczący Rady Powiatu
        ) zostali aresztowani pod zarzutem współpracy ze zorganizowaną grupą
        ) przestępczą. 25 kwietnia wszczęto objęte klauzulą tajności śledztwo w
        sprawie
        ) ich ostrzeżenia.
        )
        ) Premier zapewnia, że do tej pory nie miał żadnych powodów, aby wątpić w
        ) uczciwość Sobotki. - Wierzę, że tak właśnie jest - stwierdził Leszek Miller,
        ) przebywający w Londynie. - W zależności od ustaleń będą dalsze decyzje.
        )
        ) Także szef MSWiA Krzysztof Janik, który przebywał na urlopie, zapewniał
        ) wczoraj o "zaufaniu do Sobotki", ale radiowej "Trójce" powiedział, że "tego
        ) rodzaju incydenty są przynajmniej zadziwiające". - Mam nadzieję, że po
        ) powrocie z urlopu zostanę z nimi zapoznany i będziemy wiedzieli, co robić
        ) dalej. Powiem szczerze, ludzka nieodpowiedzialność niejeden raz w tym
        resorcie
        ) przekroczyła moje wyobrażenie - dodał Janik.
        )
        ) Kilka godzin później okazało się, że musi skrócić urlop. Premier nakazał mu
        go
        ) przerwać i wrócić wcześniej do kraju. Z wydanego przez Michała Tobera,
        ) rzecznika prasowego rządu, komunikatu wynika także, że po naszym tekście
        ) Zbigniew Sobotka przekazał premierowi "szczegółowe wyjaśnienia" i do
        ) czasu "zbadania tej sprawy przez kompetentne organy" będzie przebywał na
        ) urlopie.
        )
        ) Do powrotu Janika resortem ma kierować wiceminister Jerzy Mazurek. Ponadto
        ) premier zwrócił się do ministra sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka, by w
        ) kieleckim śledztwie zostały wyjaśnione okoliczności opisane
        ) przez "Rzeczpospolitą".
        )
        ) - Zbigniew Sobotka, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, oraz
        ) poseł Andrzej Jagiełło zostaną przesłuchani przez prokuratora -
        zapowiedziała
        ) w piątek Małgorzata Perz z Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Dodała, że
        ) prokuratura zbada, czy Sobotka i Jagiełło "nie utrudniali postępowania
        karnego
        ) poprzez ujawnienie informacji mogących spowodować uniknięcie
        odpowiedzialności
        ) przez sprawców przestępstw". Grozi za to od trzech miesięcy do pięciu lat
        ) więzienia.
        )
        ) Wiceminister Sobotka w czwartkowej rozmowie z "Rz" podkreślał, że nie wie,
        ) dlaczego poseł SLD się na niego powoływał, ponieważ on w ogóle z nim nie
        ) rozmawiał, a na pewno nikomu nie ujawniał planów działań CBŚ w
        Starachowicach,
        ) a nawet o nich nie wiedział. Powiedział też, że to on sam polecił skierować
        ) wniosek do kieleckiej prokuratury w sprawie podejrzenia przecieku tajnych
        ) informacji.
        )
        ) Powtórzył to w piątek, w specjalnym oświadczeniu. "Kategorycznie stwierdzam,
        ) że nigdy nie przekazywałem osobom nieuprawnionym jakichkolwiek informacji,
        ) które posiadałem z racji pełnionej funkcji" - napisał. Komunikat wydała też
        ) Alicja Hytrek, rzecznik prasowy MSWiA. Oświadczyła, że "wiceminister Sobotka
        ) poprosił premiera o urlop". Podkreśliła też, że według MSWiA "nie ma
        ) potwierdzenia związków policji, ministerstwa i Sobotki" z przeciekiem.
        )
        ) Jak podała PAP, Andrzej Jagiełło nie odbierał w piątek telefonu. W jego
        biurze
        ) poselskim w Starachowicach poinformowano, że poseł przebywa w miejscowym
        ) szpitalu na oddziale kardiologii.
        )
        ) Ujawniony przez "Rz" przeciek wywołał głośną dyskusję wśród polityków
        ) wszelkich opcji. - Minister Janik powinien przerwać urlop, by wszystko
        ) wyjaśnić - mówił Ryszard Kalisz (SLD) w wywiadzie dla TVN 24.
        )
        ) Konstanty Miodowicz (PO), sam będący posłem z ziemi kieleckiej, uznał to
        ) za "kolejny przejaw upartyjnienia naszego państwa". - Wygląda to tak, jakby
        ) funkcjonariusz partyjny, odpowiedzialny za ochronę informacji niejawnych,
        ) przekazał je koledze partyjnemu, który z kolei ostrzegł jeszcze innych
        ) działaczy tej samej opcji. Teraz okoliczności sprawy będą analizowane przez
        ) administrację i resorty będące również w zarządzie SLD. Można mieć tylko
        nikłą
        ) nadzieję, że Ministerstwo Sprawiedliwości wyjdzie ponad te układy -
        ) powiedział "Rz" Miodowicz.
        )
        ) Za bulwersującą "aferę na skalę sprawy Rywina" uznał informacje "Rz" inny
        ) poseł PO, Bronisław Komorowski: - Pojawiło się poważne oskarżenie dotyczące
        ) parlamentarzysty SLD. To podejrzenie umożliwia snucie domysłów o związkach
        ) świata polityki ze światem przestępczym, bo w Starachowicach to ewidentnie
        ) wystąpiło - powiedział Komorowski. Dodał, że gdyby się potwierdziło,
        ) że "źródłem wiedzy jest wiceminister spraw wewnętrznych, to byłby to skandal
        ) polityczny na dużą skalę, obciążający już cały rząd, a szczególnie premiera
        i
        ) ministra SWiA".
        )
        ) - Klub SLD czeka na pełne wyjaśnienie ujawnionej przez "Rz" informacji, że
        ) poseł SLD Andrzej Jagiełło, ostrzegając jednego ze starachowickich
        ) samorządowców przed planowaną akcją Centralnego Biura Śledczego, powołał się
        ) na informacje wiceministra SWiA Zbigniewa Sobotki - oświadczył szef klubu
        ) Jerzy Jaskiernia. Podkreślał też, że to sam minister Sobotka polecił
        zbadanie
        ) sprawy i że koledzy z klubu "ze zrozumieniem" przyjęli jego zwrócenie się o
        ) urlop do premiera "po to, żeby w tym czasie sprawa została ostatecznie
        ) wyjaśniona i nie rzutowała na możliwości wypełniania jego funkcji".
        )
        ) Najostrzej zareagował klub Prawa i Sprawiedliwości. Zamierza przygotować
        ) dezyderat do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o zawieszenie
        Sobotki
        ) do czasu wyjaśnienia tej sprawy. - Być może pan minister jest niewinny i
        biały
        ) jak lilia, ale tutaj za dużo się nawarstwiło. Jeśli okaże się, że jest
        lilią,
        ) zostanie odwieszony - powiedział przewodniczący Klubu PiS Ludwik Dorn.
        Dodał,
        ) że "w formie plotek o zdarzeniu tym mówiło się w Sejmie już od dwóch
        tygodni".
        )
        ) Anna Marszałek
        ) Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):
        )
        ) ) 107 tysięcy dolarów za życie żołnierza
        ) )
        ) )
        ) )
        ) ) 107 tysięcy dolarów otrzyma rodzina ukraińskiego żołnierza w przypadku
        jego
        ) ) śmierci podczas pełnienia misji w Iraku.
        ) )
        ) ) Oprócz jednorazowej rekompensaty za śmierć, kontrakty żołnierzy
        ) ) wyjeżdżających do Iraku przewidują też ubezpieczenie na wypadek kalectwa.
        ) )
        ) ) Na konferencji prasowej na poligonie pod Kijowem, gdzie trwają
        przygotowania
        ) ) do wyjazdu, dowódca brygady Serhij Bezluszczenko poinformował, że w
        ) ) zależności od grupy inwalidztwa, ranny w Iraku żołnierz dostanie
        ) ) odszkodowanie w wysokości od 35 do 65 tysięcy dolarów.
        ) )
        ) ) Wszyscy żołnierze i oficerowie piątej brygady zmechanizowanej będą służyć
        w
        ) ) Iraku dobrowolnie, wszyscy podpisują stosowne kontrakty.
        ) )
        ) ) Od 1. września licząca tysiąc ośmiuset żołnierzy ukraińska brygada będzie
        ) ) gotowa do wypełnienia misji s

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka