Dodaj do ulubionych

Kiedy polityka staje się mataczeniem w śledztwie?

01.09.07, 08:54
Bronisław Komorowski i Ryszard Kalisz powoływali się na art 19 ustawy o CBA
twierdząc, że jest w nim zawarty zakaz informowania o tajnej akcji kogokolwiek
oprócz ministra Ziobry oraz - domyślnie - za każdym razem, kiedy sugerowali,
że właściwym źródłem przecieku jest ktoś, od kogo Kaczmarek się dowiedział.
Łżą. W (cytowanym poniżej) artykule 19 taki zakaz nie istnieje. Jest tylko
zapis, kogo szef CBA ma obowiązek na bieżąco informować. Kaczmarek miał
certyfikat uprawniający go do dostępu do największych tajemnic państwa, ale
też wprost nakazujący mu dochowanie tajemnicy, nie rozróżniając przy tym
sposobów nabywania wiedzy tajnej na takie, które go przestrzegania tajemnic
zobowiązują, i takie, które by go z tego obowiązku zwalniały. O przecieku
można mówić dopiero, gdy wiedza o akcji CBA dostaje się w ręce osób nie
posiadających takich uprawnień.

Dlatego to Kaczmarek jest źródłem, obojętnie, czy dowiedział się przez
przypadek, czy też został poinformowany, oraz obojętnie, kto i z jakich
przyczyn go informował. W świetle materiałów przedstawionych przez prokuraturę
jest to raczej oczywiste. Innego źródła nie ma, pojawia się za to pytanie o
rolę polityków w tej sprawie. Do jakiego momentu działania opozycji są
normalną praktyką demokratycznego państwa, a kiedy stają się pomocą w
mataczeniu i utrudnianiu śledztwa?

planeta-terra.blogspot.com/2007/09/kiedy-polityka-staje-si-mataczeniem-w.html
wink)))
Obserwuj wątek
    • dachs Musze Cie zmartwic, Patience 01.09.07, 09:04
      W duzej czesci zgadzam sie z Toba.
      smile)
    • rycho7 klamiesz 01.09.07, 10:04
      patience napisała:

      > wiedza o akcji CBA dostaje się w ręce osób nie
      > posiadających takich uprawnień.

      Tajemniece wolno udostepnic osobom z imiennej listy a nie wszystkim
      z certyfikatem. Typowa pisuarowa falandyzacja prawa.

      Ponownie watpie czy Zsypek moze nazywac sie prawnikiem. Poducz sie
      lajzo.
      • patience Popepszylo ci sie 01.09.07, 10:07
        Ale chciales dobrze. Zapomniales o roznych poziomach dostepu.
        • rycho7 Popepszylo falandyzatorke 01.09.07, 10:14
          patience napisała:

          > Ale chciales dobrze. Zapomniales o roznych poziomach dostepu.

          Lista nie ma nic wspolnego z poziomami. Poziomy mowia jedynie, czy
          osobe w ogole mozna umiescic na rozdzielniku danego dokumentu. Jak
          dokument "scisly" to poziom tez "scisly".

          Masz pisowski poziom umyslku. Limit "pedal minus zero". Lykniesz
          kazdy kit. Glos pewny.
          • marouder Otoz to! 01.09.07, 10:23
            I ze wzgledu nie swoista nieprzemakalnosc poznawcza nasza Pejszns jeszcze nie
            raz sie zdziwi po wyborachsmile

            rycho7 napisał:
            >
            > Lista nie ma nic wspolnego z poziomami. Poziomy mowia jedynie, czy
            > osobe w ogole mozna umiescic na rozdzielniku danego dokumentu. Jak
            > dokument "scisly" to poziom tez "scisly".
            >
            > Masz pisowski poziom umyslku. Limit "pedal minus zero". Lykniesz
            > kazdy kit. Glos pewny.
          • patience Chłopcze, załóż śliniaczek:)) 01.09.07, 11:15
            Takie duże dzidzi a takie nieopanowanesmile)))

            Kotku, argumentacja Komorowskiego nie polegała na tym, że Kaczmarka na jakimś
            rozdzielniku nie było. Jego argumentacja polegała precyzyjnie na tym, że wg
            art 19 ustawy o CBA Ziobro był JEDYNYM UPRAWNIONYM do informacji o śledztwie
            Ministerstwie Rolnictwa. I to jest jego argument za tym, że tym przeciekiem
            jest właśnie Ziobro. To taka ich linia obrony, Lepper to samo próbował robić
            twierdząc, ze Ziobro mu "wypaplał". Nie przewidział tylko, że Ziobro tą
            rozmowę nagra i łgarstwo wyjdzie. Komorowski też łże. Nie ma takiego zapisu,
            że jedynym wiedzącym ma być tylko i wyłącznie prokurator generalny. A ty zanim
            sie zaplujesz do końca, to sie puknij w pijany łep i zastanów na jakiej
            podstawie jesteś taki pewien, że tego rozdzielnika nie było? Bo aktualnie są 2
            teorie: jedna, że był na liście jako szef BOR, i druga, że podsłuchał rozmowe
            Ziobry z Wassermanem. Co i tak nie zmienia faktu, że jakby tą wiedze nie
            powziął, to i tak podpisał stosowne dokumenty przy uzyskiwaniu certyfikatu,
            jako prokurator z zawodu prawo rozumie i jest poczytalny. Okoliczności
            łagodzących brak.

            Za to dla dzidzi być może się jakaś okoliczność znajdzie za jej przenikliwe,
            niekontrolowane piski. Dzidzia się uchlała od rana?

            wink))))))
            • rycho7 zmiana tozsamosci: Chłopcze, załóż śliniaczek:)) 01.09.07, 11:57
              patience napisała:

              > Kotku, argumentacja Komorowskiego

              Ja dyskutuje z Toba. I nie jestem niczyim adwokatem.

              > że jedynym wiedzącym ma być tylko i wyłącznie prokurator
              generalny.

              Sprawa ma juz kilka tygodni. Prokuratura i nikt inny nie zajaknal
              sie o Kaczmarku z rozdzielnika. Mataczysz przedwyborczo.

              > to sie puknij w pijany łep

              Macie w poradniku agitatora PiS taka instrukcje? Pomawiac o
              pijanstwo? Nie sadze aby to byl argument u Waszego skretynialego
              elektoratu. A moze zwykla pisuarowa zawisc, ze lubie to co pijam?
              Dobre czerwone wino to nie to samo co bimber pedzony z pisuaru.

              > pewien, że tego rozdzielnika nie było? Bo aktualnie są 2 teorie:

              Tu zasialas u mnie zwatpienie. U pisdzielcow jest wszystko mozliwe.
              Dotychczas bylem pewien, ze rozdzielnik byl. No i z mataczenia
              Twoich idoli wnioskuje, ze Kaczmarka nie bylo w rozdzielniku.

              A teorie o rozdzielniku to domena falandyzatorow. Jestes trochi w
              ciazy urojonej. Rozdzielnik to dokument rejestrowany w kancelarii
              tajnej. Jak go nie ma to jest kogo rozstrzelac za brak.

              > podsłuchał rozmowe Ziobry z Wassermanem

              Uklad sledzi Was z helikopterow. Wszyscy podsluchuja wszystkich.
              Pomysl kiedys, ze wlasnie o to chodzi aby nie podsluchiwali. Dla
              niektorych to normalnosc.

              > powziął, to i tak podpisał stosowne dokumenty

              To, ze powzial to i tak jak na razie hipoteza. Tak jak to, ze ja
              molestowalem wczoraj sprzataczke w meskiej toalecie. Lancuch poszlak
              juz macie, bo sie odlewalem do pisuaru. Biegly jak go powolacie moze
              przedstawic kilka hipotez co robilem w kiblu. Ja nie zbieralem
              dowodow swej niewinnosci. Chcesz to Ci ewentualnie dzisiejsze wysle
              poczta. Tylko podaj adres. Za zaliczeniem pocztowym i zwrotnym
              potwierdzeniem odbioru.

              > Okoliczności łagodzących brak.

              A gdzie zwloki? Bo jak na razie prokuratura swiruje. W jakiej
              sprawie wezwano "skladajacych 'falszywe' zeznania"? W sprawie
              swiadkow/podejrzanych o skladanie falszywych zeznan? Prokuratura
              prorokowala?

              > Dzidzia się uchlała od rana?

              Czy swoje wypowiedzi uwazasz az za tak upojne? To normalka pisuaru.
              Mnie nie wzrusza.

              Liczenie na normalnosc w polszcze to plucie w twarz Bismarckowi.
              • patience Ty jeszcze nie zaczales dyskutowac :) 01.09.07, 13:21
                dyskusja nie polega na tryskaniu agresją jak, nie przymierzając, Komorowskismile
                Tylko on to na trzeźwo robisad
                • rycho7 Re: Ty jeszcze nie zaczales dyskutowac :) 01.09.07, 14:03
                  patience napisała:

                  > dyskusja nie polega na tryskaniu agresją

                  Czy moglabys podac strony z poradnika agitatora PiS odnosnie
                  pijanstwa i agresji? Przynajmniej sie podszkole z Waszej teorii.
                  Wasza praktyka mnie juz nudzi.

                  Kaczmarek to "insider". Taki jak Zarajewski dla USAnskiego sadu przy
                  Mazurze. Ulubiona metoda prokuratorow panstwa Kaczynskich.
    • rycho7 SAD herszt pacynek 01.09.07, 10:10
      patience napisała:

      > Dlatego to Kaczmarek jest źródłem

      Gielga wydala wyrok jako Sad Ostateczny.

      Ja jeszcze o dowodach nie slyszalem. Wiesz po ilu korytarzach
      pionowych sie wczoraj przemieszczalem? Czy to dowodzi, ze popelnilem
      przestepstwo wejscia do sracza?
    • andrzejg sprytne te Pisiątka 01.09.07, 13:35
      już widać jak sprytnie uciekli od dykusji na temat sposobu
      przeprowadzenia akcji i czy stosoane metody były dopuszczalne.
      Teraz najwazniejszy jest przeciek w ich własnym rządzie. Idą ostro


      Przeciek w wykonaniu Kaczmarka (załózmy ,że był jego autorstwa)
      można interpretować jak zdradę,czy złamanie przepisów. Jednak gdyby
      okazało sie ,że akcja CBA była czystą prowokacją mającą na celu
      uwalenie niewygodnego koalicjanta i przejęcie posłów z Samoobrony,
      to ten przeciek mozna interpretować jako obrone przed czyms gorszym
      niż łamanie tajemnicy słuzbowej.

      Czyż nie powinno najpierw sie wyjasnić akcji CBA?

      Gdy okaże sie niezgodna z prawem, to zgłosi sie wielu autorów
      przecieku.


      A.
      • rycho7 spryt klonicy marszalka Durnia 01.09.07, 14:10
        andrzejg napisał:

        > już widać jak sprytnie uciekli

        Demokratycznie maja pelnie wladzy nad kneblem dla spoleczenstwa i
        wszelkich wladz jeszcze nie zawlaszczonych.
      • dachs juz poszli dalej 01.09.07, 14:24
        andrzejg napisał:

        > już widać jak sprytnie uciekli od dykusji na temat sposobu
        > przeprowadzenia akcji i czy stosoane metody były dopuszczalne.
        > Teraz najwazniejszy jest przeciek w ich własnym rządzie. Idą ostro

        Teraz najwazniejsze sa falszywe zeznania Kaczmarka. I slusznie zreszta.
        I tak sie narazie nie dojdzie, skad byl przeciek i dlaczego.
    • v_2 Re: Kiedy polityka staje się mataczeniem w śledzt 01.09.07, 14:29
      Troche z boku ale na temat.. Stara zasada mówi: znajdź motyw a
      bedziesz miał przestępcę. No więc poszukajmy motywów Kaczmarka. Jaki
      miał motyw, co spowodowało, że postanowił pomóc Lepperowi, przeciez
      nie nagła miłośc do Samoobrony, prawda? Trudno założyc, że
      był "śpiochem" ulokowanym przez Samoobrone kilka lat temu w
      Prokuraturze, tak aby w pewnym momencie jej pomóc. Facet jest na
      Samoobrone za inteligentny... chociaż a ta jego inteligencja czasem
      różnie bywa. No więc dlaczego poszedł pomagac Lepperowi. Najprostsza
      odpowiedź: bo musiał- wydaje sie dobra. Ale dlaczego musiał?
      Dlaczego przez Krauzego? Ze wszystkich podsłuchanych rozmów wynika,
      że wszyscy zainteresowani byli w kieszeni u cwaniaka z Gdyni, a
      Rycho to wszak kumpel Kwacha i lewicy.... Legendarna komputeryzacja
      ZUS-u chociażby... A Kwachowi i jego otoczeniu bardzo pasował
      Lepper w rządzie- był gwarantem nieustających kłopotów PiS-
      u...Złapanie za ręke i wyrzucenie to byłby sukces. A więc padła
      decyzja: pomóżmy Lepperowi niech nadal mąci a dodatkowo będzie
      wdzięczny po grobową deskę. Zreszta to może towarzysz z dawnych lat?
      A więc od tyłu: pomoc Lepperowi organizuje czerwony układ któremu
      zależy na niestabilnym rządzie. Kwach- Krauze- Kaczmarek-
      Woszczerowicz- Lepper. Popatrzcie na tę ścieżkę... Na początku
      faktycznie jest Prezydent RP tyle tylko, że nie Kaczynski....
      • rycho7 genialne 01.09.07, 14:46
        v_2 napisał:

        > A więc od tyłu: pomoc Lepperowi organizuje czerwony układ

        Jakbym sluchal milosne strofy Jarka do Zbysia. Szczegolnie poczatek.

        > Kwach- Krauze- Kaczmarek- Woszczerowicz- Lepper.

        Na poczatku dodalbym jeszcze MELSa.
      • wikul Re: Kiedy polityka staje się mataczeniem w śledzt 01.09.07, 16:56
        v_2 napisał:

        > Dlaczego przez Krauzego?Ze wszystkich podsłuchanych rozmów wynika,
        > że wszyscy zainteresowani byli w kieszeni u cwaniaka z Gdyni, a
        > Rycho to wszak kumpel Kwacha i lewicy....Legendarna komputeryzacja
        > ZUS-u chociażby... A Kwachowi i jego otoczeniu bardzo pasował


        Zanim zaczniesz wysuwać swoje śmiałe hipotezy, sprawdź jaki jest
        stan faktyczny. Powszechnie wiadomo że "Cwaniak z Gdyni" kolegował
        się z politykami wszelkiej maści. Również tych z PiS-u. Teraz zrobił
        sie dla PiS-u niewygodny gdy wyszły na jaw fakty z prób wrogiego
        przejęcia LPR-u i Samoobrony. Przy okazji wpisał sie w
        socjalistyczne hasło przedwyborcze PiS-u o złych bogaczach. Takie
        hsła w znacznej części polskiego społeczeństwa znajdują, niestety,
        poklask.


        PiS rozbija układ Lecha Kaczyńskiego

        Janusz Kaczmarek trafił do polityki, gdy w 2001 roku został zastępcą
        Lecha Kaczyńskiego w resorcie sprawiedliwości. A na funkcję ministra
        spraw wewnętrznych i administracji forsował go sam Zbigniew Ziobro -
        jego kolega z ministerstwa sprawiedliwości za czasów Kaczyńskiego.

        Kornatowski również skończył prawo na uniwersytecie w Gdańsku i
        współpracował z Kaczmarkiem m.in. w trójmiejskiej prokuraturze, a
        później w prokuraturze krajowej.

        Netzel, tak jak Kaczmarek, Kornatowski i Kaczyński był związany z
        wydziałem prawa i administracji na Uniwersytecie Gdańskim, gdzie
        przez wiele lat wykładowcą był Lech Kaczyński. Dość ciekawe plotki
        krążyły na temat jego powołania. Mówiło się, że stoi za tym
        prezydencki minister Maciej Łopiński oraz biznesmen Ryszard Krauze.

        Czym zawinił Krauze?

        Dlaczego prokuratura nagle zainteresowała się jednym z najbogatszych
        Polaków? Tym bardziej, że mówi się o związkach towarzysko
        biznesowych Krauzego najpierw z Porozumieniem Centrum, potem PiS.
        Sam Kaczyński wyrażał się jeszcze niedawno w ciepłych słowach o nim.

        „Dzielę wielki biznes na dwie grupy: pożytecznych i pasożytów. Skoro
        Solorz stworzył od zera telewizję, to ja go za to szanuję. Tak samo
        Ryszarda Krauzego za zbudowanie Prokomu i Biotonu" - mówił w
        wywiadzie dla Forbesa Jarosław Kaczyński. A w firmie Krauzego
        zatrudnienie znaleźli byli działacze PiS m.in. Wiesław Walendziak.

        Krauze, jak sam przyznaje Jarosław Kaczyński, należał do kręgu
        znajomych jego brata. „Różnica między mną a bratem polega na tym, że
        on zna Krauzego, a ja nie. Kiedy po przegranej PC Leszek wrócił na
        Uniwersytet Gdański, zapraszano go na turniej tenisowy Prokom Open.
        Był tam raz czy dwa. Zrezygnował, gdy dowiedział się, że imprezę
        organizuje jakaś agencja towarzyska Wojciecha Fibaka. (...)

        Jan Osiecki

        www.money.pl/gospodarka/polityka/artykul/pis;rozbija;uklad;lecha;kaczynskiego,123,0,262267.html
    • rycho7 Re: Kiedy polityka staje się mataczeniem w śledzt 01.09.07, 14:41
      planeta-terra.blogspot.com/2007/09/kiedy-polityka-staje-si-mataczeniem-w.html

      art 19 ustawy o CBA
      2. Szef CBA może zarządzić, na czas określony, czynności wymienione
      w ust. 1, po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego,
      którego bieżąco informuje o przebiegu tych czynności i ich wyniku.


      Funkcjonariusz moze dzialac w zakresie delegacji ustawowej. Jasno z
      tego wynika, ze przeciekl Ziobro albo Kaminski. Obaj sie kryja w
      dzialalnosci przestepczej.

      art 19 ustawy o CBA
      4. Czynności określone w ust. 1 nie mogą polegać na kierowaniu
      działaniami wyczerpującymi znamiona czynu zabronionego pod groźbą
      kary.

      To pisdzielce zmilcza.
      • patience Re: Kiedy polityka staje się mataczeniem w śledzt 01.09.07, 16:44
        > To pisdzielce zmilcza.

        Alez nie zmilczaly. Bąknęły nawet coś o przeliczaniu 3 milionów w gotówce, co
        wskazuje na pewne doświadczenia przeliczających wink))
    • jaski Re: Kiedy polityka staje się mataczeniem w śledzt 01.09.07, 16:04
      BTW, moglabys zacytowac ten art 19? Ja tam go nie mam, wiec trudno
      mi o interpretacje.
      Zreszta cos jest innego nie cacy. Te nagrania, co to maja "prawde"
      ujawniac. To juz teraz kazdy w Polandzie z dyktafonem chodzi i ma w
      kazdym pokoju sprzecior nagrywajacy? Zycie przerasta kabaret, po raz
      ktorys znow.
      • jaceq Re: Kiedy polityka staje się mataczeniem w śledzt 01.09.07, 16:34
        jaski napisał:
        > Zreszta cos jest innego nie cacy. Te nagrania, co to maja "prawde"
        > ujawniac. To juz teraz kazdy w Polandzie z dyktafonem chodzi i ma w
        > kazdym pokoju sprzecior nagrywajacy? Zycie przerasta kabaret, po raz
        > ktorys znow.

        Dokładnie tak. Robi się szoł, w którym pokazuje się, w którym punkcie Wawy
        Kaczmarek jezdził i o której godzinie. Wnioski z szołu można wyciągnąć takie lub
        inne, jakie komu pasuje, ale szoł na dobrą sprawę zupełnie NIC nie udowodnił.
        Ale pewnie i Ziobro jeżdził po Wawie. Tylko że to Ziebro trzyma łapę na kamerach
        i w szoł pokaże to, co zechce a ukryje to, co ukryć mu się spodoba. Prokuratura
        prowadzi śledzwo, ale prokuratura Ziobrowa jest w tej sprawie, gdy chodzi o jej
        szefa, jeszcze bardziej niewiarygodna, niż Kaczmarek. Prokuratura działa we
        własnej sprawie, mając instrumenty. To jest be. To jest jak ta komisja sejmowa
        (proszę się nie śmiać) pt. "solidarne państwo".
      • patience Re: Kiedy polityka staje się mataczeniem w śledzt 01.09.07, 16:41
        Jest w całości załaczony pod tym tekstem o mataczeniu. Owszem, wszyscy sie
        nawzajem nagrywają. Sport narodowy taki sam, jak w USA strzelanie do siebie
        nawzajem. To jest największy sukces życiowy Michnika, zapewne właśnie za to
        wejdzie do historii, a przynajmniej do potocznego slownika. Widziałam już 2
        sklepy internetowe ktore reklamują dyktafony jako "zestaw mały michnik"
        (nazwisko z małej litery nie w celach obrażliwych, tylko na tej zasadzie, jak
        się pisuje, że "zostały przyznane noble".
        • jaski Re: Kiedy polityka staje się mataczeniem w śledzt 01.09.07, 17:47
          No to niezle. Az sie boje do domu przyjechac, klopotow tyle, trzeba
          sprzet zabrac i wszystkich kolesi przewiskac zamin gadac sie
          zacznie. Ja tam nie wiem, ale wydaje mi sie, ze komus niezle
          odjabalo. Ale to wystarczy spojrzec w te oczka nieco kaprawe
          mniejszej kaczki i tesknota za feliksem D. wylazi.

          Patience, w usa do siebie coraz mniej strzelaja(wg. statystyk), no
          chyba, ze w nowym orleanie, ale to nikogo nie dziwi. Za to jak jeden
          pan prezydent kiedys sie w kaczki bawil, to o malo do pierdla nie
          poszedl. No i to taka roznica.
          • jaski Re: Kiedy polityka staje się mataczeniem w śledzt 01.09.07, 17:51
            O i jeszcze jedno Madam, tak apropos usa. tutejsze ziobro pana
            prezydenta krzaka musialo sie do dymisji podac, jednym z powodow
            wlasnie bylo podsuchowywanie wlasnych telefonow obywateli. Tutejsze
            ziobro sie podalo, ale i tak ma senacka komisje na dupie.
        • v_2 Re: Kiedy polityka staje się mataczeniem w śledzt 01.09.07, 21:04
          Tak, to chyba jedyny prawdziwy sukces Michnika. Ale to nieistotne.
          Ciekawe jest to, że podobnie jak w sprawie Rywina główni oskarżeni (
          Rywin ) idą w zaparte zamiast zbagatelizowac sprawę. Przecież gdyby
          Rywin przyznał sie do wizyty u Michnika i powiedział, że prtzyszedł
          po łapówke we własnyum imieniu ( bredząc tylko o poparciu "grupy
          trzymajacej władzę" dla uprawdopodobnienia, to cała sprawa
          prawdopodobnie rozeszłaby się po kościach... Michnik doświadczony w
          przebaczaniu czerwonym ( Kiszczak ) przebaczyłby i Millerowi.
          Podobnie i w sprawie Kaczmarka ( chociaz cięższa to waga zarzutów ),
          gdyby Kaczmarek zaraz na wstępie przyznał sie do spotkania z
          Krauzem, to może rozeszłoby się po kościach, a tak pierwsze kłamstwo
          a następnie wciągnięcie w sparwę poniekąd postronnych ( dla alibi )
          tzn. Maksymiuka ( Filipka- chociaz ten cwaniak zeszedł z linii
          strzału ) i Netzla spowodało lawinę. Przerażajcy głupole są na tych
          stanowiskach, ot co.
    • cs137 Na okrecie "Helga" orkiestra bedzie grac do konca 01.09.07, 18:15
      Podobnie, jak na transatlantyku "Palnick".

      Na "Hasz0" tez, ale to tylko rzeczny bocznokolowiec, najwyzej usiadzie na mieliznie.
      • wikul Re: Na okrecie "Helga" orkiestra bedzie grac do k 01.09.07, 21:08
        cs137 napisał:

        > Podobnie, jak na transatlantyku "Palnick".
        >
        > Na "Hasz0" tez, ale to tylko rzeczny bocznokolowiec, najwyzej
        > usiadzie na mieliznie.

        Raczej na muszli klozetowej.
        img336.imageshack.us/my.php?image=kibelek2cv.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka