oleg3
25.09.07, 16:17
Ktoś tam wyciągnął zakurzony wykład Nelly Rokity bodaj o feminiźmie. Żona Jana
powiedziała podobno:
"Za komuchów to było lepiej, takie były głosy i możliwe, że dla kobiet to było
za komuchów lepiej, bez wątpienia, nawet się zgodzę. W jakiś sposób tak:
aborcja była dozwolona, pani mogła być traktorzystką i gwiazdą mogła być i
..... (słowo trudne do zrozumienia) mogła być, takie imiona też były, później
zniknęły. Otóż oczywiście, że tak, zniknęła też kobiecość."
Tekst ten jest odczytywany jako pochwała aborcji. A dlaczego nie jako pochwała
komunizmu? Dożyliśmy czasów, gdy zastosowanie figury retorycznej jest
niebezpieczne dla autora. Czytelnicy (słuchacze) wychowani w kulturze
obrazkowej już nie potrafią odczytywać popisów oratorskich. Trzeba do nich
mówić używając wyłącznie zdań krótkich, niezłożonych.