Ostatnio otrzymałem sobie takie urocze gówienko od niejakiego
info@faktoria.lodz.pl. Sorki za przydługie cytaty, ale takie perełki trzeba
pokazywać w całej rozciągłości.
"LiD to KIT
(...)
2. W demokracji, wyborcy nie moga i nie powinni zapominac tego, co zrobila
partia, ktora rzadzila przez dlugi okres. Chodzi o LiD, ktory zmienil nazwe z
PZPR, SLD SdPL, Partii Demokratycznej czyli Unii Wolnosci. Takie sa rodowody
partii, ktore tworza LiD. One przegraly dwa latemu. One przegrupowaly sie,
wyrzucajac kilku znanych Polakow jako kozly ofiarne, aby Zydzi(...)"
W zasadzie po ostatnim słowie można przestać dalej czytać, ale kierowany się
perwersyjną ciekawością zanurzałem się radośnie w odmęty morza paranoi...
"(...)Oficjalnymi lub cichymi przywodcami LiD sa miedzy innymi ziomkowie
etniczni: Izaak SOLZMAN-SOLTZMAN znany jako (dalej zastapione kreska -)
Aleksander KWASNIEWSKI; Szymon BERMAN - Marek BOROWSKI; Jojne GRYNBERG -
Janusz ONYSZKIEWICZ; Wladyslaw ROTENSCHWANZ - FRASYNIUK; David GOLSTEIN -
Wlodzimierz CIMOSZEWICZ; Berele LEWRATOW - Bronislaw GEREMEK; Jakub LEMAN -
Jan LITYNSKI; Icek DICKMAN - Tadeusz MAZOWIECKI. Ich poplecznikami sa miedzy
innymi: Aaron SZECHTER - Adam MICHNIK; Lejba KOHNE - Lech WALESA; Mosze
BRANDWEIN - Andrzej OLECHOWSKI oraz Aaron BUCHOLTZ - Leszek BALCEROWICZ."
Oł jeee! Wiedziałem!
Dowody na takie rewelacje? A jakże - napisali w ynternecie (z angielska:
"internets"), to musi byc to prawda.
" Informacje takich danych osobowych sa z tajnych kartotek (...) Mozna je
znalezc, kopiujac, wklejajac i szukajac podane numery kartotek lub liste osob
o zmienionych nazwiskach w Google."
Chwila, tylko skończę czytać strony rewizjonistów Holocaustu, o astrologii, o
UFO oraz Twarzy na Marsie. Acha, jeszcze na jednej zakładce jest jakiś
geocentrysta. Ja to mam zainteresowania, nie?
Po nudnym bełkocie w środku, składającego się z sarkastycznych komentarzy na
temat tego, co nawypisywali LiDowcy w swoich reklamówkach...
"14. W polskich warunkach Kwasniewski jest dobrym dyskutantem z moskiewskiego
MGiMO, gdzie w szkole KGB i GRU przeszedl przeszkolenie jak stosowac roznego
rodzaju sztuczki, aby pokonac oponentow w dyskusji nawet wtedy, kiedy nie ma
argumentow. Kaczynski nie ma takiego treningu, co wskazuje na potrzebe
traktowanie jego potkniec dyskusyjnych z przymrozeniem oka. Jednakze, ma on
argumenty nie do podwazenia."
Jak miło, że już z góry wiadomo, że kaczka może jakiś lapsus zaliczyć.

I to
z jakiego powodu, zauważcie, że nie potrafi, biedactfo, łgać tak dobrze. Od
razu widać, o co w polityce chodzi, by lepiej ogłupić ludzi. Ten spam, który
cytuję, jest dokładną realizacją tej idei.