Dodaj do ulubionych

Demon powraca...

20.10.07, 21:17
.. demon szos czyli "kultowy" Trabant. Za cholerę nie mogę zrozumiec
co kultowego było w tym wybryku niemieckiej "myśli" technicznej. Ten
tekturowo- plastikowy rupiec napędzany silnikiem od motoroweru
jest "kultowy". chyba tylko dla funkcjonariuszy STASI...
www.spiegel.de/fotostrecke/0,5538,25679,00.html
Obserwuj wątek
    • cs137 Re: Kochany, było jeszcze większe nieszczęście... 20.10.07, 22:01
      ...pod nazwą "FSO Syrena". Ja przez lat piec byłem szczesliwym posiadaczem
      wersji 104 tego czterokołowego pojazdu. A przyjaciel miał własnie Trabiego. W
      porównaniu z Syreną Trabi prowadził sie naprawde luksusowo!

      Syrena miała jeszcze pedały "wchodzące" w podloge, z których juz siwat
      zrezygnował w latach 1930-tych na rzecz "wiszących". Skrzynię, w której
      synchonizatory wysiadały po roku-dwóch. Przeguby homokinetyczne, które
      notorycznie pękały w najmniej wygodnych sytuacjach.

      Ze wzgledu na niedziałające synchronizatory, nie dawało sie praktycznie przejśc
      na nizszy bieg ("zredukować") bez paskudnego zgrzytu. Chyba, że człowiek
      opanował technikę "redukcji biegów
      z przegazówką", zwaną także "redukcją z podwójnym wysprzęglaniem".
      Trzeba buyło najpierw wcisnąc sprzęgło, wyrzucić na luz, odpuscić sprzęgło, na
      luzie dodac odpowiednia ilosc gazu (ile, do tego człowiek to dopiero po dłuzszej
      praktyce dochodził), i dopiero wtedy powtórnie wcisnąc sprzęgło i wrzucic nizszy
      bieg. Ponieważ zaś redukcje biegów najcześciej się wykonywało w sytuacjach,
      kiedy nalezało zwolnic, to trzeba było w tym samym czasie operowac pedałem
      hamulca. Zatem trzy pedaly obsługiwało sie dwoma stopami i to była naprawdę duża
      sztuka - szczególnie z tymi straszliwymi pedaliskami w Syrenie!

      Zapewniam Cie, ze w porówbnaniu z Syreną, prowadzenie Trabanta wydawało sie
      jedwabiście gładkie!

      Ale dzieki owej Syrenie ja potrafie od tamtych czasów jeździc wszystkim, co ma
      ręczną zmiane biegów - ciężarówka z ręczna skrzynia, traktorem - prosze bardzo!
      Równiez i nożną, czyli motocyklem.
      • cs137 Re: PS: ja przypuszczam ,ze Trabi wróci, ino w 20.10.07, 22:14
        nowej formie. Plastikowe nadwozie, tak, ino, ze juz zbudowane zgodnie z
        wszelkimi regułami sztuki, tzn. bezpiecznie sie zgniatające w przypadku
        zderzenia, i tak dalej. Ropa pewnie lada moment przekroczy próg $100, wiec
        gwałtownie wzrosnie zapotrzebowanie na lekkie auta - w szczególności,
        elektryczne. Ja juz sie nastawiam, że nasteopne auto, które kupie, to bedzie
        "plug-in hybrid" - GM obiecuje takie cudo o nazwie "Volta" rzucic na rynek juz
        za 2-3 lata - majac takie cos mógłbym w tankowac na stacji raz czy dwa w roku,
        tylko na okolicznosc nieco dłuzszych wypraw, a tak do normalnej jazdy do pracy i
        po miescie "tankować z sieci" noca w garażu.

        Oczywiście, te nowe auta musza byc mozliwie lekkie, więc pewnie plastik znów
        wroci do lask - aczkolwiek nie trabantowski "duroplast", tylko jakies hi-tech
        kompozyty na włoknach weglowych, czy inne podobne bajery.
      • europitek Re: Kochany, było jeszcze większe nieszczęście... 20.10.07, 22:18
        "Trampek" miał też "wolne koło" na 4 biegu - można było bez wrzucania "luzu" odpuścić gaz i toczyć się w nieznane.
        Dodatkową zaletą było, że "na pych" mógł go zapalić jednoosobowo sam kierowca. A i spod świateł potrafił wystartować jak rakieta - z piskiem opon.
        Ale najciekawsze było to, że "trabanciarze" stanowili prawdziwą sektę motoryzacyjną. Jeśli stanąłeś "trampkiem" na poboczu drogi, to _każdy_ przejeżdżający "trabanciarz" stawał by spytać czy nie trzeba w czymś pomóc.
      • hasz0 V_obw trybu wałka pośr = Vobw trybu wału głównego 20.10.07, 23:09
        co chroni zęby trybów przed wyłamaniem.

        Bo na niższym biegu obroty wałka pośredniego i silnika są wieksze
        niż obroty wałka kół napędzających (w porównaniu do wyższego biegu).

        Aby rozpędzić (dodając gazu) wałek pośredniczący trzeba więc na
        luzie puścić sprzęgło(połączyć wałek z silnikiem).
        Ten nawyk chroni również skrzynie synchronizowane.

    • jaceq Re: Demon powraca... 21.10.07, 01:57
      v_2 napisał:
      > tekturowo- plastikowy rupiec napędzany silnikiem od motoroweru

      Spróbowałbyś sobie podwiesić sam silnik (bez osprzętu) od "dykty" do ramy
      motoroweru; z równym powodzeniem mógłbyś ten silnik wsadzić do suszarki do
      włosów. Wiem coś o tym, bo takim silnikiem próbowałem napędzać moja pierwszą
      motolotnię. Silnik kupiłem wraz z całym trabantem za równowartość 3 litrów
      wódki. Na hamowni miał 17 KM! Pewnie mógłby cały motorower zwinąć w trąbkę i na
      koniec zawiązać łańcuch w kokardkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka