Gość: Ogorek
IP: *.dip.t-dialin.net
28.07.03, 20:35
Zagladnalem do ksiegarni i w przejsciu wzialem do reki ksiazke jakiegos
niemieckiego reportera, ktory opisuje wojne w Iraku.
Ksiazka swiezo wydrukowana.
Pisze on w niej, ze jedyne ministerstwo irackie, ktore nie zostalo
spladrowane w czasie ogolnoirackiego rabowania, to ministerstwo zajmujace
sie - no wlasnie - ropa naftowa. Zolnierze amerykanscy zabezpieczyli wszelka
dokumentacje, pomieszczenia, wystawili posterunki, krotko mowiac zatroszczyli
sie jak matki o dobro dzieci.
Wszelkie inne ministerstwa wydano na lup glodnym rabusiom - wrecz w
pierwszych dnia nasi amerykanscy wybawcy bardzo przyjacielsko traktowali
wlasnie tych rabusiow.
A ja Ogorek turecki, prawdziwy znawca i nadawca milosci do USA i ich Panow
(Zydow), bylem pewien, ze chodzi o terroryzm Sadama.
Jak ja teraz spojrze sobie w oczy (w lustrze)?
Ogorek Zabawnie Zaangazowany