Gość: wild
IP: *.net.bialystok.pl
19.12.01, 00:31
Paine's Torch WDZIĘCZNY NIEWOLNIK
Jestem wdzięcznym niewolnikiem. Mój pan to dobry człowiek. Daje mi jedzenie,
dach nad głową, pracę i inne rzeczy. Wszystko, czego wymaga w zamian, to
posłuszeństwo. Powiedziano mi, że ma on władzę kontrolowania mojego życia.
Patrzę na niego i chciałbym być tak potężny.
Mój pan musi rozumieć świat lepiej niż ja, bo na swoje szacowne stanowisko
został wybrany przez wielu innych. Czasami się uskarżam, ale boję się, że nie
mógłbym żyć bez jego pomocy. To dobry człowiek.
Mój pan chroni moje pieniądze przed kradzieżą przed i po tym, jak zabiera
połowę z nich. Zanim zabierze swą połowę mówi, że tylko on może chronić moje
pieniądze. Po tym, gdy ją zabierze, mówi, że jest ona nadal moja. Wydając moje
pieniądze mówi, że jestem właścicielem rzeczy, które kupił. Nie rozumiem tego,
ale wierzę mu. To dobry człowiek.
Potrzebuję mojego pana do ochrony, bo inni mogliby mnie skrzywdzić. Albo
wzięliby moje pieniądze i użyli ich dla siebie. Mój pan jest od nich lepszy:
gdy zabiera moje pieniądze, wciąż jestem ich właścicielem. Rzeczy, które kupuje
są moje. Nie mogę ich sprzedać ani decydować, jak mają być używane, ale są
moje. Mój pan tak mi mówi, a ja mu wierzę. To dobry człowiek.
Mój pan zapewnia darmowe wykształcenie moim dzieciom. Uczy je, by szanowały i
były posłuszne jemu i wszystkim przyszłym panom, jakich będą miały. Mówi, że są
one dobrze uczone; że uczą się rzeczy, które będą potrzebowały wiedzieć w
przyszłości. Wierzę mu. To dobry człowiek.
Mój pan troszczy się o innych panów, którzy nie mają dobrych niewolników. Każe
mi przyczyniać się do ich wspierania. Nie rozumiem, dlaczego niewolnicy muszą
pracować na więcej niż jednego pana, ale mój pan mówi, że to konieczne. Wierzę
mu. To dobry człowiek.
Inni niewolnicy proszą mojego pana o trochę moich pieniędzy. On się zgadza, bo
jest on dla nich tak dobry, jak dla mnie. To znaczy, że musi wziąć więcej moich
pieniędzy, ale mówi, że jest to dla mnie dobre. Pytam się mojego pana, dlaczego
nie byłoby lepiej pozwolić każdemu z nas trzymać swe własne pieniądze. Mówi, iż
to dlatego, że on wie lepiej, co jest najlepsze dla każdego z nas. Wierzę mu.
To dobry człowiek.
Mój pan mówi mi: źli panowie gdzie indziej nie są tak dobrzy, jak on; zagrażają
naszemu wygodnemu stylowi życia i pokojowi. Wysyła więc moje dzieci na walkę z
niewolnikami złych panów. Opłakuję ich śmierć, ale mój pan mówi mi, że była ona
konieczna. Daje mi medale za ich poświęcenie i ja mu wierzę. To dobry człowiek.
Dobrzy panowie muszą czasami zabijać złych panów i ich niewolników. Jest to
konieczne, by chronić nasz sposób życia; by pokazać innym, że nasza wersja
niewolnictwa jest najlepsza. Spytałem mojego pana: "Dlaczego niewolnicy złego
pana muszą być zabijani razem z nim?". Odpowiedział: "Bo dokonują jego złych
czynów. Poza tym nigdy nie mogliby się nauczyć naszego systemu; zostali
zindoktrynowani, by wierzyć, że jedynie ich pan jest dobry". Mój pan wie, co
jest najlepsze. Chroni mnie i moje dzieci. To dobry człowiek.
Mój pan pozwala mi co kilka lat głosować na nowego pana. Nie mogę głosować na
to, by nie mieć żadnego pana, ale wspaniałomyślnie pozwala mi dokonać wyboru
pomiędzy dwoma kandydatami, których wybrał. Nie mogę się doczekać dnia wyborów,
bo głosowanie pozwala mi zapomnieć o tym, że jestem niewolnikiem. Do tego czasu
mój obecny pan mówi mi, co mam robić. Akceptuję to. Zawsze tak było i nie będę
zmieniać tradycji. Mój pan to dobry człowiek.
W ostatnich wyborach pozwolono głosować około połowie niewolników. Druga połowa
albo złamała reguły ustanowione przez pana, albo nie została uznana przez niego
za odpowiednich. Ci, którzy złamali reguły powinni mieć w głowie więcej rozumu
i nie być nieposłusznymi! Ci nie uznani za odpowiednich powinni wdzięcznie
przyjąć pana wybranego dla nich przez innych. Jest to słuszne, bo zawsze
robiono w ten sposób. Mój pan to dobry człowiek.
Było dwóch kandydatów. Jeden otrzymał większość głosów - około jednej czwartej
populacji niewolników. Spytałem, dlaczego nowy pan może panować nad wszystkimi
niewolnikami, skoro dostał głosy jedynie od jednej czwartej z nich. Mój pan
powiedział: "Bo kilku mądrych panów dawno temu robiło to w ten sposób. Poza tym
wy jesteście niewolnikami, a my jesteśmy panami". Nie rozumiem jego odpowiedzi,
ale wierzę mu. Mój pan wie, co jest dla mnie najlepsze. To dobry człowiek.
Niektórzy niewolnicy mają złych panów. Zabierają oni ponad połowę pieniędzy
swych niewolników i są wybierani jedynie przez jedną dziesiątą, a nie jedną
czwartą z nich. Mój pan mówi, że różnią się oni od niego. Wierzę mu. To dobry
człowiek.
Spytałem, czy mógłbym kiedyś zostać panem zamiast niewolnikiem. Mój pan
powiedział: "Tak, coś takiego jest możliwe. Ale najpierw musisz przyrzec
posłuszeństwo swemu obecnemu panu i obiecać nie porzucać systemu, który uczynił
cię niewolnikiem". Jestem zachęcony tą możliwością. Mój pan to dobry człowiek.
Mówi mi on, że rzeczywistymi panami są niewolnicy, bo mogą głosować na swych
panów. Nie rozumiem tego, ale wierzę mu. To dobry człowiek, który nie ma w
życiu innego celu niż czynienie swych niewolników szczęśliwymi.
Spytałem, czy mógłbym nie być ani panem, ani niewolnikiem. Mój pan
powiedział: "Nie, musisz być jednym albo drugim. Nie ma innych wyborów". Wierzę
mu. On wie najlepiej. To dobry człowiek.
Spytałem mojego pana, czym nasz system różni się od systemów złych panów.
Powiedział: "W naszym systemie panowie pracują dla niewolników". Nie będąc już
dłużej zakłopotanym, zaczynam akceptować jego logikę. Teraz to widzę!
Niewolnicy kontrolują swych panów, bo co parę lat mogą wybierać nowych panów.
To, że panowie wydają się kontrolować niewolników między wyborami, jest wielkim
złudzeniem! W rzeczywistości spełniają oni pragnienia niewolników. Gdyby tego
nie robili, nie zostaliby wybrani w ostatnich wyborach. Jak jasne jest to teraz
dla mnie! Nigdy więcej nie będę wątpić w ten system. Mój pan to dobry człowiek.
...