Dodaj do ulubionych

WDZIĘCZNY NIEWOLNIK

IP: *.net.bialystok.pl 19.12.01, 00:31
Paine's Torch WDZIĘCZNY NIEWOLNIK

Jestem wdzięcznym niewolnikiem. Mój pan to dobry człowiek. Daje mi jedzenie,
dach nad głową, pracę i inne rzeczy. Wszystko, czego wymaga w zamian, to
posłuszeństwo. Powiedziano mi, że ma on władzę kontrolowania mojego życia.
Patrzę na niego i chciałbym być tak potężny.

Mój pan musi rozumieć świat lepiej niż ja, bo na swoje szacowne stanowisko
został wybrany przez wielu innych. Czasami się uskarżam, ale boję się, że nie
mógłbym żyć bez jego pomocy. To dobry człowiek.

Mój pan chroni moje pieniądze przed kradzieżą przed i po tym, jak zabiera
połowę z nich. Zanim zabierze swą połowę mówi, że tylko on może chronić moje
pieniądze. Po tym, gdy ją zabierze, mówi, że jest ona nadal moja. Wydając moje
pieniądze mówi, że jestem właścicielem rzeczy, które kupił. Nie rozumiem tego,
ale wierzę mu. To dobry człowiek.

Potrzebuję mojego pana do ochrony, bo inni mogliby mnie skrzywdzić. Albo
wzięliby moje pieniądze i użyli ich dla siebie. Mój pan jest od nich lepszy:
gdy zabiera moje pieniądze, wciąż jestem ich właścicielem. Rzeczy, które kupuje
są moje. Nie mogę ich sprzedać ani decydować, jak mają być używane, ale są
moje. Mój pan tak mi mówi, a ja mu wierzę. To dobry człowiek.

Mój pan zapewnia darmowe wykształcenie moim dzieciom. Uczy je, by szanowały i
były posłuszne jemu i wszystkim przyszłym panom, jakich będą miały. Mówi, że są
one dobrze uczone; że uczą się rzeczy, które będą potrzebowały wiedzieć w
przyszłości. Wierzę mu. To dobry człowiek.

Mój pan troszczy się o innych panów, którzy nie mają dobrych niewolników. Każe
mi przyczyniać się do ich wspierania. Nie rozumiem, dlaczego niewolnicy muszą
pracować na więcej niż jednego pana, ale mój pan mówi, że to konieczne. Wierzę
mu. To dobry człowiek.

Inni niewolnicy proszą mojego pana o trochę moich pieniędzy. On się zgadza, bo
jest on dla nich tak dobry, jak dla mnie. To znaczy, że musi wziąć więcej moich
pieniędzy, ale mówi, że jest to dla mnie dobre. Pytam się mojego pana, dlaczego
nie byłoby lepiej pozwolić każdemu z nas trzymać swe własne pieniądze. Mówi, iż
to dlatego, że on wie lepiej, co jest najlepsze dla każdego z nas. Wierzę mu.
To dobry człowiek.

Mój pan mówi mi: źli panowie gdzie indziej nie są tak dobrzy, jak on; zagrażają
naszemu wygodnemu stylowi życia i pokojowi. Wysyła więc moje dzieci na walkę z
niewolnikami złych panów. Opłakuję ich śmierć, ale mój pan mówi mi, że była ona
konieczna. Daje mi medale za ich poświęcenie i ja mu wierzę. To dobry człowiek.

Dobrzy panowie muszą czasami zabijać złych panów i ich niewolników. Jest to
konieczne, by chronić nasz sposób życia; by pokazać innym, że nasza wersja
niewolnictwa jest najlepsza. Spytałem mojego pana: "Dlaczego niewolnicy złego
pana muszą być zabijani razem z nim?". Odpowiedział: "Bo dokonują jego złych
czynów. Poza tym nigdy nie mogliby się nauczyć naszego systemu; zostali
zindoktrynowani, by wierzyć, że jedynie ich pan jest dobry". Mój pan wie, co
jest najlepsze. Chroni mnie i moje dzieci. To dobry człowiek.

Mój pan pozwala mi co kilka lat głosować na nowego pana. Nie mogę głosować na
to, by nie mieć żadnego pana, ale wspaniałomyślnie pozwala mi dokonać wyboru
pomiędzy dwoma kandydatami, których wybrał. Nie mogę się doczekać dnia wyborów,
bo głosowanie pozwala mi zapomnieć o tym, że jestem niewolnikiem. Do tego czasu
mój obecny pan mówi mi, co mam robić. Akceptuję to. Zawsze tak było i nie będę
zmieniać tradycji. Mój pan to dobry człowiek.

W ostatnich wyborach pozwolono głosować około połowie niewolników. Druga połowa
albo złamała reguły ustanowione przez pana, albo nie została uznana przez niego
za odpowiednich. Ci, którzy złamali reguły powinni mieć w głowie więcej rozumu
i nie być nieposłusznymi! Ci nie uznani za odpowiednich powinni wdzięcznie
przyjąć pana wybranego dla nich przez innych. Jest to słuszne, bo zawsze
robiono w ten sposób. Mój pan to dobry człowiek.

Było dwóch kandydatów. Jeden otrzymał większość głosów - około jednej czwartej
populacji niewolników. Spytałem, dlaczego nowy pan może panować nad wszystkimi
niewolnikami, skoro dostał głosy jedynie od jednej czwartej z nich. Mój pan
powiedział: "Bo kilku mądrych panów dawno temu robiło to w ten sposób. Poza tym
wy jesteście niewolnikami, a my jesteśmy panami". Nie rozumiem jego odpowiedzi,
ale wierzę mu. Mój pan wie, co jest dla mnie najlepsze. To dobry człowiek.

Niektórzy niewolnicy mają złych panów. Zabierają oni ponad połowę pieniędzy
swych niewolników i są wybierani jedynie przez jedną dziesiątą, a nie jedną
czwartą z nich. Mój pan mówi, że różnią się oni od niego. Wierzę mu. To dobry
człowiek.

Spytałem, czy mógłbym kiedyś zostać panem zamiast niewolnikiem. Mój pan
powiedział: "Tak, coś takiego jest możliwe. Ale najpierw musisz przyrzec
posłuszeństwo swemu obecnemu panu i obiecać nie porzucać systemu, który uczynił
cię niewolnikiem". Jestem zachęcony tą możliwością. Mój pan to dobry człowiek.

Mówi mi on, że rzeczywistymi panami są niewolnicy, bo mogą głosować na swych
panów. Nie rozumiem tego, ale wierzę mu. To dobry człowiek, który nie ma w
życiu innego celu niż czynienie swych niewolników szczęśliwymi.

Spytałem, czy mógłbym nie być ani panem, ani niewolnikiem. Mój pan
powiedział: "Nie, musisz być jednym albo drugim. Nie ma innych wyborów". Wierzę
mu. On wie najlepiej. To dobry człowiek.

Spytałem mojego pana, czym nasz system różni się od systemów złych panów.
Powiedział: "W naszym systemie panowie pracują dla niewolników". Nie będąc już
dłużej zakłopotanym, zaczynam akceptować jego logikę. Teraz to widzę!
Niewolnicy kontrolują swych panów, bo co parę lat mogą wybierać nowych panów.
To, że panowie wydają się kontrolować niewolników między wyborami, jest wielkim
złudzeniem! W rzeczywistości spełniają oni pragnienia niewolników. Gdyby tego
nie robili, nie zostaliby wybrani w ostatnich wyborach. Jak jasne jest to teraz
dla mnie! Nigdy więcej nie będę wątpić w ten system. Mój pan to dobry człowiek.
...
Obserwuj wątek
    • don1 Re: WDZIĘCZNY NIEWOLNIK 19.12.01, 02:43
      Gość portalu: wild napisał(a):

      > Paine's Torch WDZIĘCZNY NIEWOLNIK
      >
      > Jestem wdzięcznym niewolnikiem. Mój pan to dobry człowiek. Daje mi jedzenie,
      > dach nad głową, pracę i inne rzeczy. Wszystko, czego wymaga w zamian, to
      > posłuszeństwo. Powiedziano mi, że ma on władzę kontrolowania mojego życia.
      > Patrzę na niego i chciałbym być tak potężny.
      >
      > Mój pan musi rozumieć świat lepiej niż ja, bo na swoje szacowne stanowisko
      > został wybrany przez wielu innych. Czasami się uskarżam, ale boję się, że nie
      > mógłbym żyć bez jego pomocy. To dobry człowiek.
      >
      > Mój pan chroni moje pieniądze przed kradzieżą przed i po tym, jak zabiera
      > połowę z nich. Zanim zabierze swą połowę mówi, że tylko on może chronić moje
      > pieniądze. Po tym, gdy ją zabierze, mówi, że jest ona nadal moja. Wydając moje
      > pieniądze mówi, że jestem właścicielem rzeczy, które kupił. Nie rozumiem tego,
      > ale wierzę mu. To dobry człowiek.
      >
      > Potrzebuję mojego pana do ochrony, bo inni mogliby mnie skrzywdzić. Albo
      > wzięliby moje pieniądze i użyli ich dla siebie. Mój pan jest od nich lepszy:
      > gdy zabiera moje pieniądze, wciąż jestem ich właścicielem. Rzeczy, które kupuje
      >
      > są moje. Nie mogę ich sprzedać ani decydować, jak mają być używane, ale są
      > moje. Mój pan tak mi mówi, a ja mu wierzę. To dobry człowiek.
      >
      > Mój pan zapewnia darmowe wykształcenie moim dzieciom. Uczy je, by szanowały i
      > były posłuszne jemu i wszystkim przyszłym panom, jakich będą miały. Mówi, że są
      >
      > one dobrze uczone; że uczą się rzeczy, które będą potrzebowały wiedzieć w
      > przyszłości. Wierzę mu. To dobry człowiek.
      >
      > Mój pan troszczy się o innych panów, którzy nie mają dobrych niewolników. Każe
      > mi przyczyniać się do ich wspierania. Nie rozumiem, dlaczego niewolnicy muszą
      > pracować na więcej niż jednego pana, ale mój pan mówi, że to konieczne. Wierzę
      > mu. To dobry człowiek.
      >
      > Inni niewolnicy proszą mojego pana o trochę moich pieniędzy. On się zgadza, bo
      > jest on dla nich tak dobry, jak dla mnie. To znaczy, że musi wziąć więcej moich
      >
      > pieniędzy, ale mówi, że jest to dla mnie dobre. Pytam się mojego pana, dlaczego
      >
      > nie byłoby lepiej pozwolić każdemu z nas trzymać swe własne pieniądze. Mówi, iż
      >
      > to dlatego, że on wie lepiej, co jest najlepsze dla każdego z nas. Wierzę mu.
      > To dobry człowiek.
      >
      > Mój pan mówi mi: źli panowie gdzie indziej nie są tak dobrzy, jak on; zagrażają
      >
      > naszemu wygodnemu stylowi życia i pokojowi. Wysyła więc moje dzieci na walkę z
      > niewolnikami złych panów. Opłakuję ich śmierć, ale mój pan mówi mi, że była ona
      >
      > konieczna. Daje mi medale za ich poświęcenie i ja mu wierzę. To dobry człowiek.
      >
      >
      > Dobrzy panowie muszą czasami zabijać złych panów i ich niewolników. Jest to
      > konieczne, by chronić nasz sposób życia; by pokazać innym, że nasza wersja
      > niewolnictwa jest najlepsza. Spytałem mojego pana: "Dlaczego niewolnicy złego
      > pana muszą być zabijani razem z nim?". Odpowiedział: "Bo dokonują jego złych
      > czynów. Poza tym nigdy nie mogliby się nauczyć naszego systemu; zostali
      > zindoktrynowani, by wierzyć, że jedynie ich pan jest dobry". Mój pan wie, co
      > jest najlepsze. Chroni mnie i moje dzieci. To dobry człowiek.
      >
      > Mój pan pozwala mi co kilka lat głosować na nowego pana. Nie mogę głosować na
      > to, by nie mieć żadnego pana, ale wspaniałomyślnie pozwala mi dokonać wyboru
      > pomiędzy dwoma kandydatami, których wybrał. Nie mogę się doczekać dnia wyborów,
      >
      > bo głosowanie pozwala mi zapomnieć o tym, że jestem niewolnikiem. Do tego czasu
      >
      > mój obecny pan mówi mi, co mam robić. Akceptuję to. Zawsze tak było i nie będę
      > zmieniać tradycji. Mój pan to dobry człowiek.
      >
      > W ostatnich wyborach pozwolono głosować około połowie niewolników. Druga połowa
      >
      > albo złamała reguły ustanowione przez pana, albo nie została uznana przez niego
      >
      > za odpowiednich. Ci, którzy złamali reguły powinni mieć w głowie więcej rozumu
      > i nie być nieposłusznymi! Ci nie uznani za odpowiednich powinni wdzięcznie
      > przyjąć pana wybranego dla nich przez innych. Jest to słuszne, bo zawsze
      > robiono w ten sposób. Mój pan to dobry człowiek.
      >
      > Było dwóch kandydatów. Jeden otrzymał większość głosów - około jednej czwartej
      > populacji niewolników. Spytałem, dlaczego nowy pan może panować nad wszystkimi
      > niewolnikami, skoro dostał głosy jedynie od jednej czwartej z nich. Mój pan
      > powiedział: "Bo kilku mądrych panów dawno temu robiło to w ten sposób. Poza tym
      >
      > wy jesteście niewolnikami, a my jesteśmy panami". Nie rozumiem jego odpowiedzi,
      >
      > ale wierzę mu. Mój pan wie, co jest dla mnie najlepsze. To dobry człowiek.
      >
      > Niektórzy niewolnicy mają złych panów. Zabierają oni ponad połowę pieniędzy
      > swych niewolników i są wybierani jedynie przez jedną dziesiątą, a nie jedną
      > czwartą z nich. Mój pan mówi, że różnią się oni od niego. Wierzę mu. To dobry
      > człowiek.
      >
      > Spytałem, czy mógłbym kiedyś zostać panem zamiast niewolnikiem. Mój pan
      > powiedział: "Tak, coś takiego jest możliwe. Ale najpierw musisz przyrzec
      > posłuszeństwo swemu obecnemu panu i obiecać nie porzucać systemu, który uczynił
      >
      > cię niewolnikiem". Jestem zachęcony tą możliwością. Mój pan to dobry człowiek.
      >
      > Mówi mi on, że rzeczywistymi panami są niewolnicy, bo mogą głosować na swych
      > panów. Nie rozumiem tego, ale wierzę mu. To dobry człowiek, który nie ma w
      > życiu innego celu niż czynienie swych niewolników szczęśliwymi.
      >
      > Spytałem, czy mógłbym nie być ani panem, ani niewolnikiem. Mój pan
      > powiedział: "Nie, musisz być jednym albo drugim. Nie ma innych wyborów". Wierzę
      >
      > mu. On wie najlepiej. To dobry człowiek.
      >
      > Spytałem mojego pana, czym nasz system różni się od systemów złych panów.
      > Powiedział: "W naszym systemie panowie pracują dla niewolników". Nie będąc już
      > dłużej zakłopotanym, zaczynam akceptować jego logikę. Teraz to widzę!
      > Niewolnicy kontrolują swych panów, bo co parę lat mogą wybierać nowych panów.
      > To, że panowie wydają się kontrolować niewolników między wyborami, jest wielkim
      >
      > złudzeniem! W rzeczywistości spełniają oni pragnienia niewolników. Gdyby tego
      > nie robili, nie zostaliby wybrani w ostatnich wyborach. Jak jasne jest to teraz
      >
      > dla mnie! Nigdy więcej nie będę wątpić w ten system. Mój pan to dobry człowiek.
      >
      > ...

      UFF !Ale to jest dlugie !
      • Gość: wild tak myślisz?:)) a słyszałes o Iliczu Lenionie? ... IP: *.net.bialystok.pl 19.12.01, 13:25
        ten to dobrych ksiąg ponapstyrkał! smile

        i tez dobry był! ... ale mu nie wyszło? tak! zd-radziecki nep przed smiercia
        musiał na ołówki do pisania wprowadzic
        TAK ZAWZIECE dobre ksiazki pisał! uwierzysz??smile "Dobry to był człowiek..."
    • Gość: wild to Ty?:) IP: *.net.bialystok.pl 20.12.01, 21:17
      pańszczyzne wyznajesz? i dlaczego?smile
      • Gość: dorota Re: to Ty?:) IP: *.csk.pl / *.csk.pl 28.08.02, 19:48
        bo musza byc panowie i niewolnicy, dlatego.
    • Gość: aa Re: WDZIĘCZNY NIEWOLNIK IP: *.toya.net.pl 20.12.01, 21:18
      super textuśiek
    • Gość: wild Mój pan to dobry człowiek?:) IP: *.net.bialystok.pl 21.12.01, 00:21
      Gość portalu: wild napisał(a):

      Mój pan to dobry człowiek.


      Kazdy kto nie mysli tak jak ja to ....


      Autor: Gość portalu: Blong
      Data: 21-12-2001 00:03 adres: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl


      --------------------------------------------------------------------------------
      faszysta albo komuch

      --------------------------------------------------------------------------------

      pytanie wiec kto co i komu! smile
    • Gość: U Re: WDZIĘCZNY NIEWOLNIK IP: 216.41.28.* 21.12.01, 00:32
      Gość portalu: wild napisał(a):


      Wild,nie myslisz przypadkiem o pisaniu?To,co napisales
      przypomina mi troche Mrozka,Ionesco............


      > Paine's Torch WDZIĘCZNY NIEWOLNIK
      >
      > Jestem wdzięcznym niewolnikiem. Mój pan to dobry
      człowiek. Daje mi jedzenie,
      > dach nad głową, pracę i inne rzeczy. Wszystko, czego
      wymaga w zamian, to
      > posłuszeństwo. Powiedziano mi, że ma on władzę
      kontrolowania mojego życia.
      > Patrzę na niego i chciałbym być tak potężny.
      >
      > Mój pan musi rozumieć świat lepiej niż ja, bo na swoje
      szacowne stanowisko
      > został wybrany przez wielu innych. Czasami się
      uskarżam, ale boję się, że nie
      > mógłbym żyć bez jego pomocy. To dobry człowiek.
      >
      > Mój pan chroni moje pieniądze przed kradzieżą przed i
      po tym, jak zabiera
      > połowę z nich. Zanim zabierze swą połowę mówi, że
      tylko on może chronić moje
      > pieniądze. Po tym, gdy ją zabierze, mówi, że jest ona
      nadal moja. Wydając moje
      > pieniądze mówi, że jestem właścicielem rzeczy, które
      kupił. Nie rozumiem tego,
      > ale wierzę mu. To dobry człowiek.
      >
      > Potrzebuję mojego pana do ochrony, bo inni mogliby
      mnie skrzywdzić. Albo
      > wzięliby moje pieniądze i użyli ich dla siebie. Mój
      pan jest od nich lepszy:
      > gdy zabiera moje pieniądze, wciąż jestem ich
      właścicielem. Rzeczy, które kupuje
      >
      > są moje. Nie mogę ich sprzedać ani decydować, jak mają
      być używane, ale są
      > moje. Mój pan tak mi mówi, a ja mu wierzę. To dobry
      człowiek.
      >
      > Mój pan zapewnia darmowe wykształcenie moim dzieciom.
      Uczy je, by szanowały i
      > były posłuszne jemu i wszystkim przyszłym panom,
      jakich będą miały. Mówi, że są
      >
      > one dobrze uczone; że uczą się rzeczy, które będą
      potrzebowały wiedzieć w
      > przyszłości. Wierzę mu. To dobry człowiek.
      >
      > Mój pan troszczy się o innych panów, którzy nie mają
      dobrych niewolników. Każe
      > mi przyczyniać się do ich wspierania. Nie rozumiem,
      dlaczego niewolnicy muszą
      > pracować na więcej niż jednego pana, ale mój pan mówi,
      że to konieczne. Wierzę
      > mu. To dobry człowiek.
      >
      > Inni niewolnicy proszą mojego pana o trochę moich
      pieniędzy. On się zgadza, bo
      > jest on dla nich tak dobry, jak dla mnie. To znaczy,
      że musi wziąć więcej moich
      >
      > pieniędzy, ale mówi, że jest to dla mnie dobre. Pytam
      się mojego pana, dlaczego
      >
      > nie byłoby lepiej pozwolić każdemu z nas trzymać swe
      własne pieniądze. Mówi, iż
      >
      > to dlatego, że on wie lepiej, co jest najlepsze dla
      każdego z nas. Wierzę mu.
      > To dobry człowiek.
      >
      > Mój pan mówi mi: źli panowie gdzie indziej nie są tak
      dobrzy, jak on; zagrażają
      >
      > naszemu wygodnemu stylowi życia i pokojowi. Wysyła
      więc moje dzieci na walkę z
      > niewolnikami złych panów. Opłakuję ich śmierć, ale mój
      pan mówi mi, że była ona
      >
      > konieczna. Daje mi medale za ich poświęcenie i ja mu
      wierzę. To dobry człowiek.
      >
      >
      > Dobrzy panowie muszą czasami zabijać złych panów i ich
      niewolników. Jest to
      > konieczne, by chronić nasz sposób życia; by pokazać
      innym, że nasza wersja
      > niewolnictwa jest najlepsza. Spytałem mojego pana:
      "Dlaczego niewolnicy złego
      > pana muszą być zabijani razem z nim?". Odpowiedział:
      "Bo dokonują jego złych
      > czynów. Poza tym nigdy nie mogliby się nauczyć naszego
      systemu; zostali
      > zindoktrynowani, by wierzyć, że jedynie ich pan jest
      dobry". Mój pan wie, co
      > jest najlepsze. Chroni mnie i moje dzieci. To dobry
      człowiek.
      >
      > Mój pan pozwala mi co kilka lat głosować na nowego
      pana. Nie mogę głosować na
      > to, by nie mieć żadnego pana, ale wspaniałomyślnie
      pozwala mi dokonać wyboru
      > pomiędzy dwoma kandydatami, których wybrał. Nie mogę
      się doczekać dnia wyborów,
      >
      > bo głosowanie pozwala mi zapomnieć o tym, że jestem
      niewolnikiem. Do tego czasu
      >
      > mój obecny pan mówi mi, co mam robić. Akceptuję to.
      Zawsze tak było i nie będę
      > zmieniać tradycji. Mój pan to dobry człowiek.
      >
      > W ostatnich wyborach pozwolono głosować około połowie
      niewolników. Druga połowa
      >
      > albo złamała reguły ustanowione przez pana, albo nie
      została uznana przez niego
      >
      > za odpowiednich. Ci, którzy złamali reguły powinni
      mieć w głowie więcej rozumu
      > i nie być nieposłusznymi! Ci nie uznani za
      odpowiednich powinni wdzięcznie
      > przyjąć pana wybranego dla nich przez innych. Jest to
      słuszne, bo zawsze
      > robiono w ten sposób. Mój pan to dobry człowiek.
      >
      > Było dwóch kandydatów. Jeden otrzymał większość głosów
      - około jednej czwartej
      > populacji niewolników. Spytałem, dlaczego nowy pan
      może panować nad wszystkimi
      > niewolnikami, skoro dostał głosy jedynie od jednej
      czwartej z nich. Mój pan
      > powiedział: "Bo kilku mądrych panów dawno temu robiło
      to w ten sposób. Poza tym
      >
      > wy jesteście niewolnikami, a my jesteśmy panami". Nie
      rozumiem jego odpowiedzi,
      >
      > ale wierzę mu. Mój pan wie, co jest dla mnie
      najlepsze. To dobry człowiek.
      >
      > Niektórzy niewolnicy mają złych panów. Zabierają oni
      ponad połowę pieniędzy
      > swych niewolników i są wybierani jedynie przez jedną
      dziesiątą, a nie jedną
      > czwartą z nich. Mój pan mówi, że różnią się oni od
      niego. Wierzę mu. To dobry
      > człowiek.
      >
      > Spytałem, czy mógłbym kiedyś zostać panem zamiast
      niewolnikiem. Mój pan
      > powiedział: "Tak, coś takiego jest możliwe. Ale
      najpierw musisz przyrzec
      > posłuszeństwo swemu obecnemu panu i obiecać nie
      porzucać systemu, który uczynił
      >
      > cię niewolnikiem". Jestem zachęcony tą możliwością.
      Mój pan to dobry człowiek.
      >
      > Mówi mi on, że rzeczywistymi panami są niewolnicy, bo
      mogą głosować na swych
      > panów. Nie rozumiem tego, ale wierzę mu. To dobry
      człowiek, który nie ma w
      > życiu innego celu niż czynienie swych niewolników
      szczęśliwymi.
      >
      > Spytałem, czy mógłbym nie być ani panem, ani
      niewolnikiem. Mój pan
      > powiedział: "Nie, musisz być jednym albo drugim. Nie
      ma innych wyborów". Wierzę
      >
      > mu. On wie najlepiej. To dobry człowiek.
      >
      > Spytałem mojego pana, czym nasz system różni się od
      systemów złych panów.
      > Powiedział: "W naszym systemie panowie pracują dla
      niewolników". Nie będąc już
      > dłużej zakłopotanym, zaczynam akceptować jego logikę.
      Teraz to widzę!
      > Niewolnicy kontrolują swych panów, bo co parę lat mogą
      wybierać nowych panów.
      > To, że panowie wydają się kontrolować niewolników
      między wyborami, jest wielkim
      >
      > złudzeniem! W rzeczywistości spełniają oni pragnienia
      niewolników. Gdyby tego
      > nie robili, nie zostaliby wybrani w ostatnich
      wyborach. Jak jasne jest to teraz
      >
      > dla mnie! Nigdy więcej nie będę wątpić w ten system.
      Mój pan to dobry człowiek.
      >
      > ...

      • Gość: wild WDZIĘCZNY!! :)) IP: *.net.bialystok.pl 21.12.01, 00:37
        Gość portalu: U napisał(a):

        > Gość portalu: wild napisał(a):
        >
        >
        > Wild,nie myslisz przypadkiem o pisaniu?To,co napisales
        > przypomina mi troche Mrozka,Ionesco............

        hihi chciałbym tak pisać! :]

        Paine's Torch

        www.libertarianizm.pl/slave.html

        pozdrówka!:> tylko skopiowałem hihi
      • Gość: wild i coś :) IP: *.net.bialystok.pl 21.12.01, 00:41
        sierp.tc.pl/wlodek/rand.htm

        a z czym ten tekst Ci sie skojarzy?smile dla mnie jest BOMBA! mrozi i razi napisała
        Mistrzyni smile
    • max_bialystock Re: WDZIĘCZNY NIEWOLNIK?:) 21.12.01, 18:34
      w przerwie na zupke? :]
    • wild a czy Pan Doku jest wdzięczny? :) 27.12.01, 15:07
      i jaka to cywilizacja?:]
      • Gość: dorota Re: a czy Pan Doku jest wdzięczny? :) IP: *.csk.pl / *.csk.pl 28.08.02, 21:13
        Powiem szczerze pierwszy raz mnie zamurowalo,nawet nie wiem co powiedziec
    • wild WDZIĘCZNY NIEWOLNIK? 30.01.02, 14:44
      kim jest uzurpator do zawartości cudzego portfela?? i
      fiskalny
      apostoł okradania na "dobre" uczynki?


      -----------------------------------------------------------------------------

      _Liberał______________________niewolnik__"wolnego"__rynku.__
      Autor: Gość portalu: Vist
      Data: 18-07-2001, 16:27:28

      adres: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl



      Liberał - niewolnik narzędzi dominacji stworzonych dla

      wzrostu efektywności działania.

      Karoshi - Liberał kamikadze.

      Osoba pracująca by mieć jeszcze więcej.

      Na śmierć.

      Niepohamowana spirala chciwości.

      Śmierć z przejedzenia.

      PRZYMUSOWA WOLNOŚĆ !

      ""Pracuję wtedy kiedy muszę i tyle ile muszę .""

      "" Nic mi nikt nie narzuca .""

      "" Ja o tym decyduję.""

      Skoro musi smile to decyduje..... że musi smile))

      EXTRA. Wolność MUSUJĄCA wink)
      ---------------------------------------------------------------------------

      kim jest ten co żąda eliminacji konkurencji fizycznie np.
      wsadzenie do pierdla blizniego ktory nie ma pozwolenia
      "koncesji" na działalność pieczenie chleba?? czy
      zamknięcie do pierdla to jest WOLNOŚĆ??
      w jakim systemie wartości? ULICZNEGO BANDYTY??

      kłamstwo to prawda... orwell?


      romantycznie??
      • Gość: dear Re: WDZIĘCZNY NIEWOLNIK? IP: 62.233.138.* 30.01.02, 14:53
        Jak na mój gust, szwarccharaktery nakreślone już tak precyzyjnie, że mało
        wiarygodnie (zamącić! zamącić! parę owieczek do kotła dorzucić! morał niech
        pobulgocze trochę, nie tak od razu, surowy, na talerz, to niestrawne!), a
        nieurodzaj na bohaterów pozytywnych w tej opowiastce. Libertarianina jakowegoś
        radzę wyżej na postument podsadzić. Rysów dodać żwawszych, różu tu i ówdzie,
        lepsze nagłośnienie, głos zmiksować trochę, by się bardziej zindywidualizowanym
        zdał, a tym samym do wyobraźni odbiorcy przemawiał skuteczniej.
        No bo my już naprawdę wiemy, kto łupieżcy nasi. Tylko ten Robin Hood wciąż
        zamglony... Oj, nie tak się pisze moralitety, nie tak...
        Ukłony szacuneczku pełne - pomysł na nowelkę zacny. Jeno wykonanie szwankuje.
        Warsztatu liznąć, Panie Wild... smile))
        • wild hehe :> 30.01.02, 15:21
          Gość portalu: dear napisał(a):

          > Jak na mój gust, szwarccharaktery nakreślone już tak
          precyzyjnie, że mało
          > wiarygodnie (zamącić! zamącić! parę owieczek do kotła
          dorzucić! morał niech
          > pobulgocze trochę, nie tak od razu, surowy, na talerz,
          to niestrawne!), a
          > nieurodzaj na bohaterów pozytywnych w tej opowiastce.
          Libertarianina jakowegoś
          > radzę wyżej na postument podsadzić. Rysów dodać
          żwawszych, różu tu i ówdzie,
          > lepsze nagłośnienie, głos zmiksować trochę, by się
          bardziej zindywidualizowanym
          >
          > zdał, a tym samym do wyobraźni odbiorcy przemawiał
          skuteczniej.
          > No bo my już naprawdę wiemy, kto łupieżcy nasi. Tylko
          ten Robin Hood wciąż
          > zamglony... Oj, nie tak się pisze moralitety, nie
          tak...
          > Ukłony szacuneczku pełne - pomysł na nowelkę zacny.
          Jeno wykonanie szwankuje.
          > Warsztatu liznąć, Panie Wild... smile))

          mówisz o tym opowiadanku?:] to zerżniety cytat ze strony!
          wiesz ja tylko cut+paste! :>> hihi czasu szkoda...
          • Gość: dear Re: hehe :> IP: 62.233.138.* 30.01.02, 15:30
            No toć, do pieruna, domyślam się... smile)) inaczej płodność Twa przeróść by
            musiała wszelkie statystyki, nawet chińskie...

            ale jeśli już się zabawiasz tym jajeczkiem częściowo nieświeżym, to można by z
            niego fajną pisankę robić przy okazji... a nie tak turlać tylko i turlać... to
            nudne... smile))

            o tak mnie się przemkło przez łeb...
            • wild Re: hehe :> 30.01.02, 15:35
              Gość portalu: dear napisał(a):

              > No toć, do pieruna, domyślam się... smile)) inaczej
              płodność Twa przeróść by
              > musiała wszelkie statystyki, nawet chińskie...
              >
              > ale jeśli już się zabawiasz tym jajeczkiem częściowo
              nieświeżym, to można by z
              > niego fajną pisankę robić przy okazji... a nie tak
              turlać tylko i turlać... to
              > nudne... smile))
              >
              > o tak mnie się przemkło przez łeb...

              najpierw niby chwali a teraz od jajcarzy wyzywa! crying


              niespatentowany leń - w.
              • Gość: dear Re: hehe :> IP: 62.233.138.* 30.01.02, 15:44
                niby-chwalenie z silnym pierwiastkiem "niby", żem go nawet nie zauważyła, o ja
                nieboga. No ale jeśli krztynka słodyczy Ci kapła, to zlizuj tymczasem, a
                szybko, bo kolejny szczęśliwy traf dopiero po kompilacji... smile

                nie, no, kurka, toto (i wątki się tyczące, a zamierzchłe) naprawdę ma zgrabny
                publicystyczny pazur może nie, ale paznokieć (u kciuka)! materiał na strusie
                jajo w sam raz (prawdziwy plagiat krytyk się nie boi!)... tylko trochę
                podrasować trzeba...

                a i na tym forum to przecie jajem się przyplącze, a wyleci pterodaktylem...
                hodowcy do klawiatury! koneserzy do megafonów... takie niby jajo, a Ziemię
                poruszy... smile
    • Gość: Vist¸ []__ Maxiu... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 15:38



      Odstawiłem Żydów i wreszcie mam trochę czasu dla Ciebie.

      A tu....


      Uuuuu.... cała litania...

      Mh...
      Pójdę coś zjeść.


      smile


      Vist¸________________/


      Gość portalu: wild napisał(a):

      > Paine's Torch WDZIĘCZNY NIEWOLNIK
      >
      > Jestem wdzięcznym niewolnikiem. Mój pan to dobry człowiek. Daje mi jedzenie,
      > dach nad głową, pracę i inne rzeczy. Wszystko, czego wymaga w zamian, to
      > posłuszeństwo. Powiedziano mi, że ma on władzę kontrolowania mojego życia.
      > Patrzę na niego i chciałbym być tak potężny.
      >
      > Mój pan musi rozumieć świat lepiej niż ja, bo na swoje szacowne stanowisko
      > został wybrany przez wielu innych. Czasami się uskarżam, ale boję się, że nie
      > mógłbym żyć bez jego pomocy. To dobry człowiek.
      >
      > Mój pan chroni moje pieniądze przed kradzieżą przed i po tym, jak zabiera
      > połowę z nich. Zanim zabierze swą połowę mówi, że tylko on może chronić moje
      > pieniądze. Po tym, gdy ją zabierze, mówi, że jest ona nadal moja. Wydając moje
      > pieniądze mówi, że jestem właścicielem rzeczy, które kupił. Nie rozumiem tego,
      > ale wierzę mu. To dobry człowiek.
      >
      > Potrzebuję mojego pana do ochrony, bo inni mogliby mnie skrzywdzić. Albo
      > wzięliby moje pieniądze i użyli ich dla siebie. Mój pan jest od nich lepszy:
      > gdy zabiera moje pieniądze, wciąż jestem ich właścicielem. Rzeczy, które kupuje
      >
      > są moje. Nie mogę ich sprzedać ani decydować, jak mają być używane, ale są
      > moje. Mój pan tak mi mówi, a ja mu wierzę. To dobry człowiek.
      >
      > Mój pan zapewnia darmowe wykształcenie moim dzieciom. Uczy je, by szanowały i
      > były posłuszne jemu i wszystkim przyszłym panom, jakich będą miały. Mówi, że są
      >
      > one dobrze uczone; że uczą się rzeczy, które będą potrzebowały wiedzieć w
      > przyszłości. Wierzę mu. To dobry człowiek.
      >
      > Mój pan troszczy się o innych panów, którzy nie mają dobrych niewolników. Każe
      > mi przyczyniać się do ich wspierania. Nie rozumiem, dlaczego niewolnicy muszą
      > pracować na więcej niż jednego pana, ale mój pan mówi, że to konieczne. Wierzę
      > mu. To dobry człowiek.
      >
      > Inni niewolnicy proszą mojego pana o trochę moich pieniędzy. On się zgadza, bo
      > jest on dla nich tak dobry, jak dla mnie. To znaczy, że musi wziąć więcej moich
      >
      > pieniędzy, ale mówi, że jest to dla mnie dobre. Pytam się mojego pana, dlaczego
      >
      > nie byłoby lepiej pozwolić każdemu z nas trzymać swe własne pieniądze. Mówi, iż
      >
      > to dlatego, że on wie lepiej, co jest najlepsze dla każdego z nas. Wierzę mu.
      > To dobry człowiek.
      >
      > Mój pan mówi mi: źli panowie gdzie indziej nie są tak dobrzy, jak on; zagrażają
      >
      > naszemu wygodnemu stylowi życia i pokojowi. Wysyła więc moje dzieci na walkę z
      > niewolnikami złych panów. Opłakuję ich śmierć, ale mój pan mówi mi, że była ona
      >
      > konieczna. Daje mi medale za ich poświęcenie i ja mu wierzę. To dobry człowiek.
      >
      >
      > Dobrzy panowie muszą czasami zabijać złych panów i ich niewolników. Jest to
      > konieczne, by chronić nasz sposób życia; by pokazać innym, że nasza wersja
      > niewolnictwa jest najlepsza. Spytałem mojego pana: "Dlaczego niewolnicy złego
      > pana muszą być zabijani razem z nim?". Odpowiedział: "Bo dokonują jego złych
      > czynów. Poza tym nigdy nie mogliby się nauczyć naszego systemu; zostali
      > zindoktrynowani, by wierzyć, że jedynie ich pan jest dobry". Mój pan wie, co
      > jest najlepsze. Chroni mnie i moje dzieci. To dobry człowiek.
      >
      > Mój pan pozwala mi co kilka lat głosować na nowego pana. Nie mogę głosować na
      > to, by nie mieć żadnego pana, ale wspaniałomyślnie pozwala mi dokonać wyboru
      > pomiędzy dwoma kandydatami, których wybrał. Nie mogę się doczekać dnia wyborów,
      >
      > bo głosowanie pozwala mi zapomnieć o tym, że jestem niewolnikiem. Do tego czasu
      >
      > mój obecny pan mówi mi, co mam robić. Akceptuję to. Zawsze tak było i nie będę
      > zmieniać tradycji. Mój pan to dobry człowiek.
      >
      > W ostatnich wyborach pozwolono głosować około połowie niewolników. Druga połowa
      >
      > albo złamała reguły ustanowione przez pana, albo nie została uznana przez niego
      >
      > za odpowiednich. Ci, którzy złamali reguły powinni mieć w głowie więcej rozumu
      > i nie być nieposłusznymi! Ci nie uznani za odpowiednich powinni wdzięcznie
      > przyjąć pana wybranego dla nich przez innych. Jest to słuszne, bo zawsze
      > robiono w ten sposób. Mój pan to dobry człowiek.
      >
      > Było dwóch kandydatów. Jeden otrzymał większość głosów - około jednej czwartej
      > populacji niewolników. Spytałem, dlaczego nowy pan może panować nad wszystkimi
      > niewolnikami, skoro dostał głosy jedynie od jednej czwartej z nich. Mój pan
      > powiedział: "Bo kilku mądrych panów dawno temu robiło to w ten sposób. Poza tym
      >
      > wy jesteście niewolnikami, a my jesteśmy panami". Nie rozumiem jego odpowiedzi,
      >
      > ale wierzę mu. Mój pan wie, co jest dla mnie najlepsze. To dobry człowiek.
      >
      > Niektórzy niewolnicy mają złych panów. Zabierają oni ponad połowę pieniędzy
      > swych niewolników i są wybierani jedynie przez jedną dziesiątą, a nie jedną
      > czwartą z nich. Mój pan mówi, że różnią się oni od niego. Wierzę mu. To dobry
      > człowiek.
      >
      > Spytałem, czy mógłbym kiedyś zostać panem zamiast niewolnikiem. Mój pan
      > powiedział: "Tak, coś takiego jest możliwe. Ale najpierw musisz przyrzec
      > posłuszeństwo swemu obecnemu panu i obiecać nie porzucać systemu, który uczynił
      >
      > cię niewolnikiem". Jestem zachęcony tą możliwością. Mój pan to dobry człowiek.
      >
      > Mówi mi on, że rzeczywistymi panami są niewolnicy, bo mogą głosować na swych
      > panów. Nie rozumiem tego, ale wierzę mu. To dobry człowiek, który nie ma w
      > życiu innego celu niż czynienie swych niewolników szczęśliwymi.
      >
      > Spytałem, czy mógłbym nie być ani panem, ani niewolnikiem. Mój pan
      > powiedział: "Nie, musisz być jednym albo drugim. Nie ma innych wyborów". Wierzę
      >
      > mu. On wie najlepiej. To dobry człowiek.
      >
      > Spytałem mojego pana, czym nasz system różni się od systemów złych panów.
      > Powiedział: "W naszym systemie panowie pracują dla niewolników". Nie będąc już
      > dłużej zakłopotanym, zaczynam akceptować jego logikę. Teraz to widzę!
      > Niewolnicy kontrolują swych panów, bo co parę lat mogą wybierać nowych panów.
      > To, że panowie wydają się kontrolować niewolników między wyborami, jest wielkim
      >
      > złudzeniem! W rzeczywistości spełniają oni pragnienia niewolników. Gdyby tego
      > nie robili, nie zostaliby wybrani w ostatnich wyborach. Jak jasne jest to teraz
      >
      > dla mnie! Nigdy więcej nie będę wątpić w ten system. Mój pan to dobry człowiek.
      >
      > ...

    • Gość: doku Niewdzięczny wolny człowiek IP: *.mofnet.gov.pl 30.01.02, 16:30
      Gość portalu: wild napisał(a):

      >
      > Spytałem, czy mógłbym kiedyś zostać panem zamiast niewolnikiem. Mój pan
      > powiedział: "Tak, coś takiego jest możliwe. Ale najpierw musisz przyrzec
      > posłuszeństwo swemu obecnemu panu i obiecać nie porzucać systemu, który uczynił
      > cię niewolnikiem".

      Brawo. Kiedyż wreszcie zgłoszą swą kandydaturę niewolnicy, którzy po wygraniu
      wyborów zmienią system? Logika jednak jest nieubłagana dla rozumu. Nawet jeśli tę
      większość społeczeństwa nazwiesz niewolnikami, to wyniki wyborów pokazują, że ci
      właśnie niewolnicy są zadowoleni i nie dopuszczają do zmian. To co napisałeś
      sugeruje jedynie, że "panowie", jak ich nazwałeś, są takimi samymi niewolnikami
      systemu jak "niewolnicy".

      Jednak poza błędnym kołem waszej niewolniczej logiki istnieją ludzie wolni,
      którzy nie są wam wdzięczni za system, który utrzymujecie w tym swoim zaklętym
      kręgu przemiany panów w niewolników i na odwrót.
      • Gość: wild jesteś fanatykiem religii "DOBROĆĆ i tow.DOKU" :] IP: *.net.bialystok.pl 30.01.02, 16:58
        ----------------------------------------------------------------
        czytaj: tu nie chodzi o to że coś sie zmniejszy w ilości Twoich "zadań"
        tu te zadania trzeba ZLIKWIDOWAĆ!
        każda ingerecja urzednika w bazar( wolny rynej)
        jest niedopuszczalna! bdy sie pojawia jest manipulacja
        wbij sobie do łba! że taki bazar bedzie dalej istniał nawet gdybyś wywinął
        ateistyczną kite :]
        a Kapłani-Fanatycy podtrzymują mit potrzeby ... swojego stołka który jest
        całkowicie zbędny!! smile)

        ----------------------------------------------------------------
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Gość portalu: wild napisał(a):
        >
        > >
        > > Spytałem, czy mógłbym kiedyś zostać panem zamiast niewolnikiem. Mój pan
        > > powiedział: "Tak, coś takiego jest możliwe. Ale najpierw musisz przyrzec
        > > posłuszeństwo swemu obecnemu panu i obiecać nie porzucać systemu, który uc
        > zynił
        > > cię niewolnikiem".
        >
        > Brawo. Kiedyż wreszcie zgłoszą swą kandydaturę niewolnicy, którzy po wygraniu
        > wyborów zmienią system? Logika jednak jest nieubłagana dla rozumu. Nawet jeśli
        > tę
        > większość społeczeństwa nazwiesz niewolnikami, to wyniki wyborów pokazują, że c
        > i
        > właśnie niewolnicy są zadowoleni i nie dopuszczają do zmian. To co napisałeś
        > sugeruje jedynie, że "panowie", jak ich nazwałeś, są takimi samymi niewolnikami
        >
        > systemu jak "niewolnicy".
        >
        > Jednak poza błędnym kołem waszej niewolniczej logiki istnieją ludzie wolni,
        > którzy nie są wam wdzięczni za system, który utrzymujecie w tym swoim zaklętym
        > kręgu przemiany panów w niewolników i na odwrót.

        to tylko twoja projekcja! Twoja usługa nie jest nikomu potrzebna! gdyby była
        sprzedałbyś ją bez bacika! :] byłeś na bazarze w Nowej Gwinei Papui? tam obracają
        pieniedzmi - muszelkami i psimi zębami smile)
        -----------------------------------------------------------------------------
        9 grudnia radio Tok FM podało bardzo ciekawą informację z Papui-Nowej Gwinei. W
        ostatnich miesiącach spadła tam mocno wartość rządowej waluty, o nazwie "kim" w
        stosunku do... wiązek muszelek i psich zębów, będących tam tradycyjnym środkiem
        płatniczym. Rok temu przelicznik muszelek na kim wynosił 1:2, obecnie 1:5.
        Powstał nawet bank obsługujący waluty tradycyjne, które są obecnie uznawane przez
        prawie wszystkie sklepy.
        --------------------------------------------------------------------------------

        wolny rynek w bankowosci i wolnosc w emisji pieniądza
        słyszałeś o e-gold? visa-money? balcerki-bolszewicy są ZBEDNI!:>
        • Gość: doku dziki fanatyk papuaskich skorumpowanych biurokrató IP: *.mofnet.gov.pl 31.01.02, 13:30
          Gość portalu: wild napisał(a):

          > ----------------------------------------------------------------
          > czytaj: tu nie chodzi o to że coś sie zmniejszy w ilości Twoich "zadań"
          > tu te zadania trzeba ZLIKWIDOWAĆ!
          > każda ingerecja urzednika w bazar( wolny rynej)
          > jest niedopuszczalna! bdy sie pojawia jest manipulacja
          > wbij sobie do łba! że taki bazar bedzie dalej istniał nawet gdybyś wywinął
          > ateistyczną kite :]
          > a Kapłani-Fanatycy podtrzymują mit potrzeby ... swojego stołka który jest
          > całkowicie zbędny!! smile)
          >
          > ----------------------------------------------------------------
          > Gość portalu: doku napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: wild napisał(a):
          > >
          > > >
          > > > Spytałem, czy mógłbym kiedyś zostać panem zamiast niewolnikiem. Mój p
          > an
          > > > powiedział: "Tak, coś takiego jest możliwe. Ale najpierw musisz przyr
          > zec
          > > > posłuszeństwo swemu obecnemu panu i obiecać nie porzucać systemu, któ
          > ry uc
          > > zynił
          > > > cię niewolnikiem".
          > >
          > > Brawo. Kiedyż wreszcie zgłoszą swą kandydaturę niewolnicy, którzy po wygra
          > niu
          > > wyborów zmienią system? Logika jednak jest nieubłagana dla rozumu. Nawet j
          > eśli
          > > tę
          > > większość społeczeństwa nazwiesz niewolnikami, to wyniki wyborów pokazują,
          > że c
          > > i
          > > właśnie niewolnicy są zadowoleni i nie dopuszczają do zmian. To co napisał
          > eś
          > > sugeruje jedynie, że "panowie", jak ich nazwałeś, są takimi samymi niewoln
          > ikami
          > >
          > > systemu jak "niewolnicy".
          > >
          > > Jednak poza błędnym kołem waszej niewolniczej logiki istnieją ludzie wolni
          > ,
          > > którzy nie są wam wdzięczni za system, który utrzymujecie w tym swoim zakl
          > ętym
          > > kręgu przemiany panów w niewolników i na odwrót.
          >
          > to tylko twoja projekcja! Twoja usługa nie jest nikomu potrzebna! gdyby była
          > sprzedałbyś ją bez bacika! :] byłeś na bazarze w Nowej Gwinei Papui? tam obraca
          > ją
          > pieniedzmi - muszelkami i psimi zębami smile)
          > -----------------------------------------------------------------------------
          > 9 grudnia radio Tok FM podało bardzo ciekawą informację z Papui-Nowej Gwinei. W
          >
          > ostatnich miesiącach spadła tam mocno wartość rządowej waluty, o nazwie "kim" w
          >
          > stosunku do... wiązek muszelek i psich zębów, będących tam tradycyjnym środkiem
          >
          > płatniczym. Rok temu przelicznik muszelek na kim wynosił 1:2, obecnie 1:5.
          > Powstał nawet bank obsługujący waluty tradycyjne, które są obecnie uznawane prz
          > ez
          > prawie wszystkie sklepy.
          > -------------------------------------------------------------------------------
          > -
          >
          > wolny rynek w bankowosci i wolnosc w emisji pieniądza
          > słyszałeś o e-gold? visa-money? balcerki-bolszewicy są ZBEDNI!:>

        • Gość: doku Przepraszam, kliknąłem w pośpiechu bez tekstu IP: *.mofnet.gov.pl 31.01.02, 13:34
          Gość portalu: wild napisał(a):

          > Twoja usługa nie jest nikomu potrzebna! gdyby była
          > sprzedałbyś ją bez bacika! :] byłeś na bazarze w Nowej Gwinei Papui? tam obraca
          > ją pieniedzmi - muszelkami i psimi zębami smile)

          A jaką mają skorumpowaną biurokracje rządową. Zdziwiłbyś się jak by ci tam było
          dobrze, gdybyś parę lat tam pomieszkał. Nawet w tej Twojej ukochanej Białorusi,
          czy skąd tam piszesz, jest już lepiej.
          • wild co z tacą na Twoją irracjonalną misje?:] 31.01.02, 13:41
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Gość portalu: wild napisał(a):
            >
            > > Twoja usługa nie jest nikomu potrzebna! gdyby była
            > > sprzedałbyś ją bez bacika! :] byłeś na bazarze w Nowej Gwinei Papui? tam o
            > braca
            > > ją pieniedzmi - muszelkami i psimi zębami smile)
            >
            > A jaką mają skorumpowaną biurokracje rządową. Zdziwiłbyś się jak by ci tam było
            >
            > dobrze, gdybyś parę lat tam pomieszkał. Nawet w tej Twojej ukochanej Białorusi,
            >
            > czy skąd tam piszesz, jest już lepiej.

            czy dalej istnieje fizyczna eliminacja tych co mają nieodpowiednią świadomość???

            • Gość: doku Co? IP: *.mofnet.gov.pl 31.01.02, 15:09
              wild napisał(a):

              >
              > czy dalej istnieje fizyczna eliminacja tych co mają nieodpowiednią świadomość??
              > ?
              >

              Jak to "dalej"? I gdzie?
              • wild Co? 31.01.02, 15:34
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > wild napisał(a):
                >
                > >
                > > czy dalej istnieje fizyczna eliminacja tych co mają
                nieodpowiednią świadom
                > ość??
                > > ?
                > >
                >
                > Jak to "dalej"? I gdzie?

                tu i teraz?
                • Gość: doku U nas już nie IP: *.mofnet.gov.pl 31.01.02, 16:00
                  • wild U "nas" czy u Ciebie już nie?:) 21.02.02, 14:40



                    • Gość: doku U nas w wolnej Polsce IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.02, 15:35
                      Czy wolna Polska sięgnęła już do was pod Białoruś?
                      • wild U "nas" w wolnej Polsce[to z biuletynu narodowca?] 21.02.02, 15:44
                        Gość portalu: doku napisał(a):

                        > Czy wolna Polska sięgnęła już do was pod Białoruś?

                        te "was" ma świadczyć o Tobie jako Kolektywiscie Towarzyszu Narodowcu? smile
                        czy tylko taki "stary" "dobry" kult liczby mnogiej pozostaje jako guz? Csmile
    • marekrz Re: WDZIĘCZNY NIEWOLNIK 04.02.02, 12:31
      Bunt i tak jest niemożliwy. W każdym systemie masz swojego pana. Jedyna
      różnica - ile pieniędzy i ile wolności zostawi CI twój nowy pan.
    • wild z wdzięczności za wpuszczenie?:) 21.02.02, 14:39
      Raj bez podatków
      Autor: Gość portalu: doku
      Data: 21-02-2002 13:52 adres: *.mofnet.gov.pl

      A skąd w takim raju prawdziwe wartości, prawdziwe towary? Recepta jest prosta -
      wpuścić zachodni kapitał, niech robią biznesy, ale z wdzięczności za
      wpuszczenie niech się dzielą z nami zyskami.

      Guz nazwany "z wdzięczności za wpuszczenie"!


      WDZIĘCZNY NIEWOLNIK? smile
      • Gość: # Re: z wdzięczności za wpuszczenie?:) IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.02.02, 14:56
        wild napisał(a):

        > Raj bez podatków
        > Autor: Gość portalu: doku
        > Data: 21-02-2002 13:52 adres: *.mofnet.gov.pl
        >
        > A skąd w takim raju prawdziwe wartości, prawdziwe towary? Recepta jest prosta -
        > wpuścić zachodni kapitał, niech robią biznesy, ale z wdzięczności za
        > wpuszczenie niech się dzielą z nami zyskami.
        >
        > Guz nazwany "z wdzięczności za wpuszczenie"!
        > WDZIĘCZNY NIEWOLNIK? smile

        Na razie wdziecznosc waha sie od 10 - 20 mlrd $ /rok.
        Po wlaczeniu do UE wplaty beda wyzsze niz wplywy.
        A jak doswiadzcenie wskazuje nie umiemy skonsumowac
        sum rzedu dziesiatkow mln Euro.
        Nie zawsze zwlasnej winy. Bywa korupcja w Komisjach UE.
        Padl na tym min wspolpracy z nieslusznej ZCHN !!!

        Takie trudne kwestionariusze na biznes plany nam chamy przysylaja !
        Z 20 mlrd Euro obiecanych juz wiadomo, ze nie dostaniemy wiecej niz 8 mlrd.
        Z roznych powodow np. trzeba bedzie dolozyc druga polowe itp.

        Euroentuzjasta # z odrobina Sceptyka ( on to dpiero za Unia !!! smile)
    • Gość: wild jesteś WDZIĘCZNY dla Ministerstwa Finansów? IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 29.05.02, 16:48
      www.mofnet.gov.pl/

      doku
      Data: 29-05-2002 16:04 adres: *.mofnet.gov.pl
      -----------------------------------------------------------------

      urzędnik bawi sie za TWOJE pieniądze


      Wraz z przekształcaniemi w społeczeństwie i okolicznościami zmienia się rodzaj
      ucisku. Dlatego nie rozpoznajemy wyzysku takim jakim jest on w rzeczywistości. Na
      przykład, w większości krajów europejskich rządowi biurokraci są zatrudniani
      dożywotnio. Jest to zasadą m.in. we Francji. Gdy młody utalentowany Francuz jest
      zatrudniany przez agendę rządową całe społeczeństwo francuskie jest obciążone
      legalnymi zobowiązaniami wartymi od 7 do 10 milionów dolarów w stosunku do tego
      pracownika. Taką sumą będzie dla społeczeństwa średni koszt fundowania
      bezproduktywności tej osoby, od pierwszej wypłaty, poprzez emeryturą, aż do
      śmierci. Te 7 - 10 milionów jest kapitałem który wyzyskiwana klasa musi prawnie
      zagwarantować każdemu członkowi klasy wyzyskiwaczy. We Francji jest ich ponad 5
      milionów, około 20% populacji w wieku produkcyjnym. (13)

      Jest zagadkowe dlaczego wyzysk przez klasę panującą państwowych urzędników i ich
      lokai nie jest oczywistym dla każdego. Dlaczego trwa, dlaczego znakomita
      większość populacji nie jest świadoma przesladowań których doświadcza? To prawda
      że większość ludzi w Europie nie postrzega podatków jako rabunku a narzuconych
      rządowych przepisów i regulacji jako przymusu. Możecie dziś spotkać ludzi którzy
      wyjeliby swoją broń by zastrzelić nastolatka kradnącego radio z ich samochodu. Ci
      sami ludzie zezwalają fiskusowi na odbiór 50% ich zarobków, każdego miesiąca, rok
      w rok, przez całe życie. Co więcej, by zdać sobie sprawę z tego ile fiskus rabuje
      należy wziąć pod uwagę połączoną wartość VAT-u płaconego od pierwszego w życiu
      zakupu, podatku dochodowego naliczonego od pierwszej pensji, oraz koszty
      niewykorzystanych z powodu braku zabranych pieniedzy, możliwości. Spróbujcie
      wyliczyć sobie do jakiego wyniku te liczby się dodają a oniemiejecie.

      • Gość: doku jesteśmy WDZIĘCZNI Ministerstwu Finansów IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 31.10.02, 09:45
    • Gość: wild WDZIĘCZNY NIEWOLNIK IP: *.net.bialystok.pl / 10.102.11.* 28.08.02, 19:16
    • wild WDZIĘCZNY NIEWOLNIK? 09.10.02, 06:48
      "Wtedy i tylko wtedy, gdy nie będzie przymusu podatkowego, możliwe stanie się
      to, o czym pisał Tomasz Jefferson - "Rząd będzie naszym sługą, nie panem". Taki
      rząd raz na zawsze skończyłby z wszelkim marnotrawieniem pieniędzy na
      niewydajne programy i nieuczciwe firmy, gdyż nie dostałby na to pieniędzy - a
      wymusić by ich nie mógł. Musiałby natomiast prosić i namawiać, jak każdy sługa
      chcący znaleźć lub utrzymać pracę..."

      • d_nutka Re: WDZIĘCZNY NIEWOLNIK? 09.10.02, 07:31
        wild napisał:

        > "Wtedy i tylko wtedy, gdy nie będzie przymusu podatkowego, możliwe stanie się
        > to, o czym pisał Tomasz Jefferson - "Rząd będzie naszym sługą, nie panem".
        Taki
        >
        > rząd raz na zawsze skończyłby z wszelkim marnotrawieniem pieniędzy na
        > niewydajne programy i nieuczciwe firmy, gdyż nie dostałby na to pieniędzy - a
        > wymusić by ich nie mógł. Musiałby natomiast prosić i namawiać, jak każdy
        sługa
        > chcący znaleźć lub utrzymać pracę..."
        >


        Wildzie!
        Zaskakujesz mnie ostatnio.
        Ale to bardzo miłe zaskakiwanie.
        Wątek wart przypomnienia.
        Minął ro i jest jeszcze gorzej.
        Pan bardziej panuje,a niewolnik jest bardziej niewolniczy.
        Mi spodobałaby się mieszanka:samowolne samowładztwo szlacheckie Polaków
        (szlachcic na zagrodzie=wojewodzie)+organizacja społeczna gmin(zmilczę jakich).
        To mój taki poranny mgielny pomyślunek.
        Czy dobrowolne opodatkowanie jest możliwe?
        Myślę,że przy pewnej kulturze i odpowiedzialności-TAK.
        Ale chyba przy tym GŁOS dla tych co płacą podatki.
        Co ty na to Wildzie?
        Nie jestem przywiązana do swoich mgielnych pomysłów.
        d_
      • Gość: JGA Re: Jak zostalismy rozebrani ... IP: 199.166.16.* 01.05.03, 18:40
        wild napisał:

        > "Wtedy i tylko wtedy, gdy nie będzie przymusu podatkowego, możliwe stanie się
        > to, o czym pisał Tomasz Jefferson - "Rząd będzie naszym sługą, nie panem".
        Taki
        >
        > rząd raz na zawsze skończyłby z wszelkim marnotrawieniem pieniędzy na
        > niewydajne programy i nieuczciwe firmy, gdyż nie dostałby na to pieniędzy - a
        > wymusić by ich nie mógł. Musiałby natomiast prosić i namawiać, jak każdy
        sługa
        > chcący znaleźć lub utrzymać pracę..."
        >

        Podobny system juz istnial. Byla to I Rzeczpospolita. Szlachta szla na wojne na
        zasadzie dobrowolnosci (pospolite ruszenie). Byla wprawdzie dziesiecina i chlop
        byl wyzyskiwany. Rezultat znamy wszyscy. Bez podatkow nie moglo byc silnej
        armii i zostalismy rozebrani...

        Pozdrowienia
        • wild a jak jest teraz? 01.05.03, 18:47
          Gość portalu: JGA napisał(a):

          > wild napisał:
          >
          > > "Wtedy i tylko wtedy, gdy nie będzie przymusu podatkowego, możliwe stanie
          > się
          > > to, o czym pisał Tomasz Jefferson - "Rząd będzie naszym sługą, nie panem".
          >
          > Taki
          > >
          > > rząd raz na zawsze skończyłby z wszelkim marnotrawieniem pieniędzy na
          > > niewydajne programy i nieuczciwe firmy, gdyż nie dostałby na to pieniędzy
          > - a
          > > wymusić by ich nie mógł. Musiałby natomiast prosić i namawiać, jak każdy
          > sługa
          > > chcący znaleźć lub utrzymać pracę..."
          > >
          >
          > Podobny system juz istnial. Byla to I Rzeczpospolita. Szlachta szla na wojne
          na
          >
          > zasadzie dobrowolnosci (pospolite ruszenie). Byla wprawdzie dziesiecina i
          chlop
          >
          > byl wyzyskiwany. Rezultat znamy wszyscy. Bez podatkow nie moglo byc silnej
          > armii i zostalismy rozebrani...
          >
          > Pozdrowienia

          teraz jest jeszcze skuteczniejsze golenie i na co?
    • wild WDZIĘCZNY NIEWOLNIK? 31.10.02, 05:55
      Christian Michel

      WOLNOŚĆ

      Jest błędem logicznym głoszenie, iż jeżeli dwa zjawiska zachodzą równoczesnie
      jedno z nich musi być konsekwencją drugiego. Ta logika przypomina mi jedną z
      ulubionych historyjek Husslera: pewien facet pije whisky z sokiem, w końcu się
      upija, następnie pije gin z sokiem, poczym się upija, wreszcie bierze wódkę z
      sokiem i równiez się upija co doprowadza go do wniosku że upija się sokiem. Nie
      chcę tu poniżać inteligencji Marksa, ale twierdzi on, że właściciele
      niewolników mieli władzę polityczną, wyzyskiwali swoich niewolników i w ten
      sposób bogacili się, feudałowie również mieli ten rodzaj władzy, wyzyskiwali
      swoich chłopów pańszczyźnianych i tak się bogacili, kapitaliści są bogaci,
      wobec tego muszą wyzyskiwać robotników, czyż nie? Ale zaraz, zaraz...
      Kapitaliści nie mają władzy politycznej! To z pewnościa ma znaczenie. W
      przeciwieństwie do feudałów i właścicieli niewolników kapitaliści nie mogą
      przymusić nikogo do pracowania dla nich, finansowania ich przedsięwzięć, nie
      mogą konsumować cudzych dóbr. Marks udaje ignorancję w stosunku do faktu, iż
      wraz z pojawieniem się rewolucji przemysłowej nastała następna rewolucja która
      podzieliła władzę w społeczeństwie. Była to klasyczna rewolucja osiemnastego
      wieku która radykalnie zmieniła polityczne i prawne otoczenie. Ludzie mieli
      prawo do pracy tam gdzie chcieli i dla kogo chcieli. Marks demonizuje
      osiągnięcia tej rewolucji oraz tzw. "formalnej wolności". Znacie argumentację
      Marksa którą epatuje on czytelników "Kapitału": wprawdzie żaden policjant nie
      ciągnie siła robotnika do pracy, ale dzieje się tak tylko dlatego, że
      wystarczajacym bodźcem przymuszającym do pracy są warunki socjalne. W swoim
      referacie "Nędza filozofi" Marks pisze: "W rzeczy samej jednostka odczuwa
      wolność jako postępowanie nie ograniczane przez zwykły związek innego
      człowieka, lub prez własność, przemysł, czy religię". Marne to filozofowanie
      Marksa... Wolność to "działanie nieograniczane" przez innych ludzi, wolność to
      swoboda posiadania, swoboda rynkowa, religijna. Nie ma innej. Odebranie tego
      oznacza stalinizm.

      Bogactwo królów, właścicieli niewolników, feudałów oraz ich sługusów pochodziło
      z zastosowania przemocy, z podbojów militarnych, podatków, rekwizycji,
      zniewolenia... bogactwo kapitalistyczne pochodzi z innych źródeł. W
      rzeczywistości kapitalista nie kradnie lecz zarabia pieniądze, w przypadku
      niektórych z nich te pieniądza są liczone w miliardach, ale kapitalista nie
      jest wyzyskiwaczem. Własność środków produkcji sama w sobie nie czyni nikogo
      wyzyskiwaczem. W tym miejscu Marks się myli. Zarabianie pieniędzy na
      dobrowolnej wymianie nie jest wyzyskiwaniem nikogo, jakże mogłoby być?

      "TONĄC W WYLICZENIACH"

      Tak przy okazji, te 20% populacji w wieku produkcyjnym, jest w górnym
      przedziale proporcji feudałów i oficjalnego kleru w stosunku do całej populacji
      w czasach średniowiecza. Wydaje się istnieć prawo naturalne powstrzymujące
      klasę rządzącą od przekroczenia progu 20%. Ekologia daje nam wiele przykładów
      takiej stałej relacji pomiędzy wyzyskującymi i wyzyskiwanymi, pomiędzy liczbą
      drapieżników i ich ofiar. Wilki, na przykład, żerują na jeleniach. Gdy
      populacja wilka rośnie, zabijają za wiele jeleni; zaczynają głodować,
      najsłabsze padają z głodu i cała populacja wraca do punktu wyjścia. (14) Ta
      analogia ilustruje brak różnicy w naturze pomiędzy socjalizmem a
      socjaldemokracją. Różnica tkwi tylko w stopniowaniu. W ZSRR oraz wszędzie
      indziej w świecie socjalistycznym, drapieżniki zlikwidowały swoją zwierzynę, a
      przynajmniej tą której nie udało się uciec z kraju, toteż skończyło się na
      głodowaniu drapieżników. Socjaldemokratyczne państwa były na tyle sprytne by
      nie wystraszyć wszystkich "jeleni" i utrzymać wystarczającą dla prosperowania
      klasy rządzącej ilość przy życiu. Środowisko polityczne jednakże zmienia się na
      waszych oczach. Socjaldemokratyczne gospodarki nie rozwijają się tak szybko jak
      wcześniej, wstępowanie do klasy drapieżników jest postrzegane jako szybki i
      bezpieczny sposób na dostatnie życie. Rodziny chcą by ich córki pracowały w
      ministerstwach, rolnicy domagają się dopłat, przemysłowcy błagają o bariery
      celne, starcy chcą większych emerytur.

      Każda dominująca klasa doświadczyła tej chęci do podziału łupów wykazywanej
      przez ludzi z zewnątrz. Początkowo wyzyskiwacze mieli różne sposoby
      ograniczania wstępu innym. Na przykład, udział w klasie panów feudalnych był
      zapewniony tylko pochodzeniem. Wcześniej czy później dominująca klasa poddawała
      się naciskowi obcych i zależnych jednostek. Ateny musiały zezwolić na
      asymilację cudzoziemców zamieszkałych w mieście na stałe; zbyt wielu
      mieszkańców koloni stało się rzymskimi obywatelami (pomyślcie o apostole
      Pawle); we Francji pod władzą Ludwika XV, gdy szkatuły królewskie zaczynały
      świecić pustkami król wystawił na aukcję tytuły szlacheckie. Obecna klasa
      rządząca jest jeszcze bardziej osłabiona. Powstrzymanie liczby drapieżników
      zdaje się być coraz trudniejsze poprzez dopuszczanie nowych nie ze względu na
      pochodzenia a raczej ze względu na wyniki egzaminów. Ta metoda wyboru
      drapieżców polegająca na ocenie doświadczenia została uznana za największe
      osiągniecie Oświecenia: "La carri rre ouverte aux talents.." Nie potomkowie
      starych rodów ale najzdolniejsi obywatele, bez względu na pochodzenie socjalne,
      mieli rządzić krajem. Oczywiście ci nowi władcy po przejęciu kontroli nad
      systemem edukacji publicznej starali się, by program nauki faworyzował ich
      dziedzinę zawodową. Rzadko widuje się syna ambasadora pracującego jako robotnik
      i niewielu jest synów robotników na stanowiskach ambasadorów.

      Powtarzalność schematów w klasie rządzącej na przestrzeni generacji jest jej
      cechą charakterystyczną. Problemem obecnej klasy rządzącej, jak przewidział
      Marks, jest znów postęp technologiczny. Rozwój ekonomii od Wieku Maszyn do Ery
      Informacji wymaga wykwalifikowanych pracowników a nie niepiśmiennych robotników
      fabrycznych. Pracownicy Ery Informacyjnej są ludźmi mającymi zdolności do
      łamania wszelkich barier stojących na drodze do wstępu do klasy rządzącej.
      Toteż liczba drapieżników wzrasta. Jest to "wewnętrznym zaprzeczeniem" klasy
      rządzącej.

      Christian Michel

      smile
      • d_nutka Re: WDZIĘCZNY NIEWOLNIK? 31.10.02, 06:53
        Wildzie!
        wilki to wilki a człowiek powinien być Człowiekiem.
        jak to jest po łacinie ,że człowiek człowiekowi wilkiem?
        to nie ważne jak brzmi ta maksyma w orginale.
        ważne,że nic się nie zmieniło od kiedy ją wymyślono.
        i czy to taki ustrój czy inny,kapitalizm czy socjalizm,demokracja czy
        socjaldemokracja,czy jak ją zwał inaczej,zło tkwi w naturze człowieka w jego
        osobniczym rozwoju jak rozwój komórki rakowej.
        tylko pozwolić na jej rozwój, a na pewno się rozwinie.
        czy u wszystkich?
        d_
        • wild Re: WDZIĘCZNY NIEWOLNIK? 26.11.02, 07:40
          d_nutka napisała:

          > Wildzie!
          > wilki to wilki a człowiek powinien być Człowiekiem.
          > jak to jest po łacinie ,że człowiek człowiekowi wilkiem?
          > to nie ważne jak brzmi ta maksyma w orginale.
          > ważne,że nic się nie zmieniło od kiedy ją wymyślono.
          > i czy to taki ustrój czy inny,kapitalizm czy socjalizm,demokracja czy
          > socjaldemokracja,czy jak ją zwał inaczej,zło tkwi w naturze człowieka w jego
          > osobniczym rozwoju jak rozwój komórki rakowej.
          > tylko pozwolić na jej rozwój, a na pewno się rozwinie.
          > czy u wszystkich?
          > d_

          pytanie kto tak naprawde broni zła-przemocy ci co wyznają zło-przemoc?smile
          po czym jeszcze mozna poznać złego człowieka?
    • wild WDZIĘCZNY NIEWOLNIK 01.05.03, 16:28
      www.libertarianizm.pl/kolysanka1.html
      KOŁYSANKA DLA NOCNEGO STRÓŻA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka