cs137
11.11.07, 07:03
W roku kiedy ja się urodziłem, gramofon z tuba był już archaicznym przezytkiem.
Kiedy gramofony z tubą przeżywały swój "złoty okres", powstał standard płyty
otwarzanej z predkoscią 78 obrotów na minute, z zapisem od zewnątrz ku
srodkowi (początkowo istniały dwa konkurencyjne systemy, ten drugi z zapisem
od środka do zewnątrz, ale pierwszy zwycięzył i juz pozostał w "longplay-ach"
i w tych małych płytkach odtwarzanych z szykoscią 45 obr/min; system "od
środka do
zewnątrz", czyli zapis po rozwijającej, a nie zwijającej się spirali,
odrodził sie jednak w kompaktach).
Pierwsze gramofony były urzadzeniami czysto mechanicznymi.
Po jakimś czasie okazało się, że wielgachną tubę - która pełniła role
"akustycznego wzmacniacza"