07.08.03, 12:39
""Pasja" Doroty Nieznalskiej obraziła uczucia religijne 60% Internautów -
wynika z ankiety Wirtualnej Polski. Kontrowersyjna "Pasja" przedstawia
genitalia na krzyżu. 38% ankietowanych stwierdziło, iż praca Nieznalskiej nie
zraniła ich uczuć religijnych. Tylko 2% głosujących odpowiedziało - "Nie mam
zdania". W sondażu wzięło udział 27.421 osób."
---------------------------------------------------

Tutaj


No i jak to w końcu jest? Ze wszystkich znanych mi mediów najwięcej,
najbardziej furiackich ataków na religię, Kościół, Boga wyczytałem do tej
pory właśnie w Internecie (przykład - Forum GW). I nagle...

Czyżby naturalny proces dojrzewania? Po zachłyśnięciu się prawem do
wygadywania wszystkiego (czyli głównie głupot), zaczynamy bardziej ważyć
słowa i sądy? Żle by to wróżyło forumowej Deliriismile


Pzdr

Karlin
Obserwuj wątek
    • sen.dzia.li Złe wróżby - wreszcie blady strach "oświeconych" 07.08.03, 13:29
      karlin napisał:

      > ""Pasja" Doroty Nieznalskiej obraziła uczucia religijne 60% Internautów -
      > wynika z ankiety Wirtualnej Polski. Kontrowersyjna "Pasja" przedstawia
      > genitalia na krzyżu. 38% ankietowanych stwierdziło, iż praca Nieznalskiej nie
      > zraniła ich uczuć religijnych. Tylko 2% głosujących odpowiedziało - "Nie mam
      > zdania". W sondażu wzięło udział 27.421 osób."
      > ---------------------------------------------------
      >
      >
      >
      > No i jak to w końcu jest? Ze wszystkich znanych mi mediów najwięcej,
      > najbardziej furiackich ataków na religię, Kościół, Boga wyczytałem do tej
      > pory właśnie w Internecie (przykład - Forum GW). I nagle...
      >
      > Czyżby naturalny proces dojrzewania? Po zachłyśnięciu się prawem do
      > wygadywania wszystkiego (czyli głównie głupot), zaczynamy bardziej ważyć
      > słowa i sądy? Żle by to wróżyło forumowej Deliriismile
      >
      >
      > Pzdr
      >
      > Karlin


      To jak to jest? W wakacje bywasz na forum
      [ ] częściej
      [ ] rzadziej
      [ ] bez różnicy

      Głosuj {klik}

      W ten sposób oponenci furiatów ukazują swoją milczącą obecność. Zaiste
      kliknięcie myszą to wyważone słowa i sądy; oponenci furiatów obsługując to
      zaawansowane technologicznie urządzenie peryferyjne dowodzą dwóch rzeczy (a to
      mocno powiedziane, bo jednej rzeczy jest dowieść niełatwo), głębi swojego
      umysłowego zaawansowania - to raz, że większość ma rację - to dwa.

      pozdrawiam

      ghrrr wrrhrry furiat
      • karlin nie bój się, 07.08.03, 14:24

        sen.dzia.li napisał:

        >oponenci furiatów obsługując to zaawansowane technologicznie urządzenie
        peryferyjne dowodzą (...) że większość ma rację<
        --------------------------------------------------------------

        nie będzie bolało. To trochę tak, jak z kartami do głosowania i zaawansowanymi
        technologicznie, nie peryferyjnymi urnami na te kartkismile

        ------------------------------------------------------

        > pozdrawiam
        >
        > ghrrr wrrhrry furiat
        ---------------------------------

        także

        pozdrawiam

        • sen.dzia.li Re: nie bój 08.08.03, 13:06
          Nie będzie bolało? Znów wróżba czy tym razem prognoza? Oczywiście należy
          ujawniac swoje przewidywania odnosnie przyszłości. Świetnie byłoby, gdyby
          należały one do kategorii możliwych do jednoznacznego potwierdzenia. Ja na
          przykład uczyniłem to kilka miesięcy temu na forum (obok, nie na
          Aktualnościach) i najdalej za kilka miesięcy uzyskam wynik. Generalnie jednak
          to, co wiemy, dotyczy przeszłości, a nie przyszłości. Dobrze byłoby, gdyby
          oponenci antyreligijnie i antykatolicko nastawionych furiatów przyznawali, jak
          często, bardzo i w szerokim zakresie bolało (w przeszłości).

          Niekiedy nie jest mi obca pewna doza skrajnie pro-demokratycznego tryumfalizmu,
          w ogóle nie mam jednak przy tym problemu z tym, aby się kategorycznie odciąć od
          poglądzików kojarzących rację i prawdę ze stroną, po której opowiada się
          większość.

          pozdrawiam

          kolin kertiz
    • Gość: AndrzejG Re: Granice IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 14:24
      Czy wiesz u ilu ludzi tego forum , których spokojnie mozna wyelimować
      z grupy furiatów,to 'dzieło' spowodowało zrozumienie zranienia uczuć religinych?
      Czy wiesz u ilu furiatów to dzieło spowodowało zranienie uczuć religijnych?
      Czy możesz zdefiniować furiata?Może podzasz listę - tak wprost - nickami.
      Powiem Ci wtedy czy granica pomiedzy furiactwem,a czymś dla Ciebie akceptowalnym
      pokrywa sie z moją.

      Ponadto powinieneś zdawać soboe sprawę z małej wirygodnosci sonaży wirtualnych,
      choć wyniki są rozsądne.

      A.

      P.S.
      Zgadnij jak odnoszę się do tego 'dzieła'
    • eliot Re: keine grenzen...? ;-) 07.08.03, 14:46

      polityka.onet.pl/galeria.asp?M=ML
      • karlin kleine grenze 07.08.03, 16:01
        eliot link podał:

        >
        > polityka.onet.pl/galeria.asp?M=ML

        -----------------------------------------
        Rozlane Mleczko...


        Ogniś artysta dostawał po kieszeni a czasem, wedle kaprysu ich feudalnych
        mości, po karku przede wszystkim za to, że spłodził gniota. Teraz właśnie tego
        może się obawiać najmniej. A ponieważ normy estetyczne zdają się w coraz
        mniejszym stopniu dzielić sztukę na mniej i bardziej pożądaną (pokupną), trwa
        ciągły wyścig o sekundy w głównym wydaniu Wiadomości. Jeśli cię nie mogą
        podziwiać, to niech cię chociaż "pokażą". Kiedyś, przy okazji dyskusji o
        tfurczości Nieznalskiej zaproponowałem, aby swoje dzieło zatytułowała "Interes
        na krzyżu" i pod takim, najlepiej chyba oddającym metafizykę tej instalacji
        tytułem spróbowała gdzieś pokazać.

        k.
    • balzer Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 15:44
      Sztuka nie zna granic i nikt nie ma prawa nakładac jej kaganca.
      • gini Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 15:48
        balzer napisał:

        > Sztuka nie zna granic i nikt nie ma prawa nakładac jej kaganca.
        To ja zrobie to samo co Nieznalska tle, ze z fotografia Twojej mamy, powiedzmy,
        ze umieszcze siusiaczka w jej buzi, .Zobaczymy czy bedziesz dalj pisal,ze
        sztuka nie zna granic.
        • balzer Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 15:51
          gini napisała:

          > balzer napisał:
          >
          > > Sztuka nie zna granic i nikt nie ma prawa nakładac jej kaganca.
          > To ja zrobie to samo co Nieznalska tle, ze z fotografia Twojej mamy,
          powiedzmy,
          >
          > ze umieszcze siusiaczka w jej buzi, .Zobaczymy czy bedziesz dalj pisal,ze
          > sztuka nie zna granic.

          Moja mama raczej nie jest publicznie znana osoba, wiec watpie by ktokolwiek to
          chciał ogladac, a tym bardziej wystawic. Poza tym miedzy Twoja propozycja,
          a rzezba Nieznalskiej jest znaczaca róznica.
          • xiazeluka Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 15:52
            balzer napisał:

            > Poza tym miedzy Twoja propozycja,
            > a rzezba Nieznalskiej jest znaczaca róznica.

            Jaka?
            • balzer Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 16:06
              Dotyczy konkretnej osoby, a nie symbolu.
              • xiazeluka Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 16:17
                balzer napisał:

                > Dotyczy konkretnej osoby, a nie symbolu.

                "Sztuka nie zna granic" - znasz może osobę, która coś takiego napisała?
                • balzer Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 16:30
                  xiazeluka napisał:

                  > balzer napisał:
                  >
                  > > Dotyczy konkretnej osoby, a nie symbolu.
                  >
                  > "Sztuka nie zna granic" - znasz może osobę, która coś takiego napisała?

                  Niewiem, ale skoro sie na nia powołujesz to pewnie bedzie ktos pokroju Lenina.
                  • pulbek 1:0 dla Luki :-)) 07.08.03, 16:31

                    • balzer chyba w bierki :)) 07.08.03, 17:01
                  • xiazeluka Cześć, Leninku 07.08.03, 16:33
                    balzer napisał:

                    > Niewiem, ale skoro sie na nia powołujesz to pewnie bedzie ktos pokroju Lenina.

                    "Sztuka nie zna granic i nikt nie ma prawa nakładac jej kaganca." - napisałeś
                    przed chwilą i już zapomniałeś? A to samookreslenie się jako mutacja Lenina to
                    jakiś heppening, tak? A zatem, skoro już uprawiamy non-performance, to może
                    zajmiemy się projektem tego dzieła sztuki, o którym wspomniała Pani Ania?

                    • balzer No i ? 07.08.03, 16:55
                      xiazeluka napisał:

                      > balzer napisał:
                      >
                      > > Niewiem, ale skoro sie na nia powołujesz to pewnie bedzie ktos pokroju Len
                      > ina.
                      >
                      > "Sztuka nie zna granic i nikt nie ma prawa nakładac jej kaganca." - napisałeś
                      > przed chwilą i już zapomniałeś? A to samookreslenie się jako mutacja Lenina
                      to
                      > jakiś heppening, tak? A zatem, skoro już uprawiamy non-performance, to może
                      > zajmiemy się projektem tego dzieła sztuki, o którym wspomniała Pani Ania?
                      >

                      Napisałem i nadal tak uważam. Myslałem że chodzi Ci o kogos jeszcze kto to
                      powiedział, bo pare takich osob było.
                      Na razie nic tym nie udowodniłes. Wciaż nie widzisz róznicy miedzy konkretna
                      osoba , a symbolem ?
                      • balzer No co tam Luka - wymiekłes ? 07.08.03, 17:18
                        balzer napisał:

                        > xiazeluka napisał:
                        >
                        > > balzer napisał:
                        > >
                        > > > Niewiem, ale skoro sie na nia powołujesz to pewnie bedzie ktos pokroj
                        > u Len
                        > > ina.
                        > >
                        > > "Sztuka nie zna granic i nikt nie ma prawa nakładac jej kaganca." - napisa
                        > łeś
                        > > przed chwilą i już zapomniałeś? A to samookreslenie się jako mutacja Lenin
                        > a
                        > to
                        > > jakiś heppening, tak? A zatem, skoro już uprawiamy non-performance, to moż
                        > e
                        > > zajmiemy się projektem tego dzieła sztuki, o którym wspomniała Pani Ania?
                        > >
                        >
                        > Napisałem i nadal tak uważam. Myslałem że chodzi Ci o kogos jeszcze kto to
                        > powiedział, bo pare takich osob było.
                        > Na razie nic tym nie udowodniłes. Wciaż nie widzisz róznicy miedzy konkretna
                        > osoba , a symbolem ?

                        Czyżbys już wyszedł z roboty i skonczył Ci sie darmowy dostep do netu
                        pracodawcy ? smile
                        • pollak Nie wywołuj Luki z lasu 07.08.03, 17:39
                          bo przyjdzie i Ci natrze uszy. smile
                          • balzer A co, schował sie w lesie ? 07.08.03, 17:46
                            pollak napisał:

                            > bo przyjdzie i Ci natrze uszy. smile

                            Jeszcze mu sie to nigdy nie udało, wiec i teraz w to watpie tongue_out
                            • pollak Re: A co, schował sie w lesie ? 07.08.03, 17:49
                              balzer napisał:

                              > Jeszcze mu sie to nigdy nie udało, wiec i teraz w to watpie tongue_out

                              Widocznie nie chciało mu sie uganiać za każdym lewym wink Cóż Luka też człowiek...
                              • balzer Re: A co, schował sie w lesie ? 07.08.03, 17:51
                                pollak napisał:

                                > balzer napisał:
                                >
                                > > Jeszcze mu sie to nigdy nie udało, wiec i teraz w to watpie tongue_out
                                >
                                > Widocznie nie chciało mu sie uganiać za każdym lewym wink Cóż Luka też
                                człowiek..
                                > .

                                Jak ja Ci zaraz dam lewego !... Po czerwonych komuchach z SLD, jezdze równie
                                czesto jak po czarnym klerze.
                                Prosze nie obrażac liberała tongue_out
                                • pollak Re: A co, schował sie w lesie ? 07.08.03, 18:12
                                  balzer napisał:

                                  > > Widocznie nie chciało mu sie uganiać za każdym lewym wink Cóż Luka też
                                  > człowiek..
                                  > > .
                                  >
                                  > Jak ja Ci zaraz dam lewego !... Po czerwonych komuchach z SLD, jezdze równie
                                  > czesto jak po czarnym klerze.

                                  No to prawie, jak pierwszy 'liberał' RP niejaki Kwaśniewski (zwany, dzięki
                                  nieszczęśliwemu zbiegowi okoliczności, prezydentem).

                                  > Prosze nie obrażac liberała tongue_out

                                  Taki co to lgnie w ramiona towarzyszy komisarzy? smile
                        • xiazeluka Cześć, frajerze 08.08.03, 23:06
                          balzer napisał:

                          > Czyżbys już wyszedł z roboty i skonczył Ci sie darmowy dostep do netu
                          > pracodawcy ? smile

                          Popatrz na zegarek - mam nadgodziny czy jak, liberale od siedmiu boleści?
                          • balzer Re: Cześć, frajerze 09.08.03, 17:21
                            xiazeluka napisał:

                            > balzer napisał:
                            >
                            > > Czyżbys już wyszedł z roboty i skonczył Ci sie darmowy dostep do netu
                            > > pracodawcy ? smile
                            >
                            > Popatrz na zegarek - mam nadgodziny czy jak, liberale od siedmiu boleści?

                            Wow, postanowiłes jeden impuls zużyc w domu. Coż za poswiecenie.
                            To sobie Twoj pracodawca odsapnie smile
                            • xiazeluka Płonne nadzieje 09.08.03, 19:26
                              balzer napisał:

                              > Wow, postanowiłes jeden impuls zużyc w domu. Coż za poswiecenie.
                              > To sobie Twoj pracodawca odsapnie smile

                              Czekam na Ciebie, towarzyszu, od wczoraj - i marnuję tony impulsów. A Ty co,
                              wpadłeś do firmy, aby ukraść parę długopisów?
                              • balzer Re: Płonne nadzieje 09.08.03, 19:57
                                xiazeluka napisał:

                                > balzer napisał:
                                >
                                > > Wow, postanowiłes jeden impuls zużyc w domu. Coż za poswiecenie.
                                > > To sobie Twoj pracodawca odsapnie smile
                                >
                                > Czekam na Ciebie, towarzyszu, od wczoraj - i marnuję tony impulsów. A Ty co,
                                > wpadłeś do firmy, aby ukraść parę długopisów?

                                I w robocie i w domu mam stale łacze, takze takimi pierdołami sie nie martwie,
                                a ze swojej firmy moge zabrac tyle dlugopisow ile mi sie tylko spodoba,
                                poniewaz jestem jej wlascicielem.
                                • xiazeluka Firma inż. balzera "Kapelusz sp. z o.o." 09.08.03, 20:20
                                  balzer napisał:

                                  > poniewaz jestem jej wlascicielem.

                                  Gratuluję.
                                  Ale co to za dziwo: kapelusz z internetem pod kościołem?
                                  • balzer Daremne dywagacje 09.08.03, 21:12
                                    xiazeluka napisał:

                                    > balzer napisał:
                                    >
                                    > > poniewaz jestem jej wlascicielem.
                                    >
                                    > Gratuluję.
                                    > Ale co to za dziwo: kapelusz z internetem pod kościołem?

                                    W każdym razie nie produkuje, ani nie serwisuje lokomotyw.
                                    • xiazeluka Wcale nie daremne 09.08.03, 21:33
                                      balzer napisał:

                                      > W każdym razie nie produkuje, ani nie serwisuje lokomotyw.

                                      A kto powiedział, że tak jest? Ty jeździsz lokomotywą po ulicach - ot co!
                      • xiazeluka Re: No i ? 08.08.03, 23:08
                        balzer napisał:

                        > Napisałem i nadal tak uważam.

                        Czas zatem rozejrzeć się za jakimś psychoterapeutą. masz bowiem schizofrenię,
                        mój drogi.

                        > Myslałem że chodzi Ci o kogos jeszcze kto to
                        > powiedział, bo pare takich osob było.

                        Leninowskie skrzydlate frazy w ustach liberała - całkiem nieźle się
                        uwiarygodniłeś.

                        > Na razie nic tym nie udowodniłes. Wciaż nie widzisz róznicy miedzy konkretna
                        > osoba , a symbolem ?

                        Nie ma takiej różnicy - ponieważ sztuka nie zna granic. Sam żeś to napisał,
                        cymbale.

                        To co, dalej będziesz szedł w zaparte?
                        • alfalfa Re: No i ? 08.08.03, 23:13
                          "Frajer" chwilowo nieobecny.

                          Balzer siebie liberałem nazywał? Chyba nie w tym wątku?

                          A przy okazji - z tekstu Kazika dowiedziałem się że ta cała wystawa była z
                          pieniędzy miejskich a sąd z "urzędu". To mnie, powiem szczerze, bardzo zdziwiło.
                          • xiazeluka Re: No i ? 08.08.03, 23:34
                            alfalfa napisał:

                            > "Frajer" chwilowo nieobecny.

                            Pewnie już nie w pracy.

                            > Balzer siebie liberałem nazywał? Chyba nie w tym wątku?

                            W tym. Koleś ma pretensje do bycia wolnomyślicielem. Typowe u maszynistów
                            lokomotyw na węgiel.

                            > A przy okazji - z tekstu Kazika dowiedziałem się że ta cała wystawa była z
                            > pieniędzy miejskich a sąd z "urzędu". To mnie, powiem szczerze, bardzo
                            zdziwiło.

                            Tak, Kazik napisał całkiem rozsądnie o tej aferze.
                            • alfalfa Re: No i ? 08.08.03, 23:41
                              Jemu się liberał z libertynem pomyliłsmile Ostatnio bardziej w tę stronę...

                              Ja się dziwię, i to bardzo, że to za społeczne pieniądze. Takie prawo jest? Nie
                              wiedziałem.
                              pzdr.
                              A.
                              • xiazeluka Re: No i ? 08.08.03, 23:44
                                alfalfa napisał:

                                > Jemu się liberał z libertynem pomyliłsmile

                                Raczej z liberią.

                                > Takie prawo jest? Nie wiedziałem.

                                Nic dziwnego - w teście na libertarianina osiągnąłeś lepszy wynik niż ja...
                                • alfalfa Re: No i ? 08.08.03, 23:49
                                  xiazeluka napisał:

                                  > alfalfa napisał:
                                  >
                                  > > Jemu się liberał z libertynem pomyliłsmile
                                  >
                                  > Raczej z liberią.
                                  smile
                                  >
                                  > > Takie prawo jest? Nie wiedziałem.
                                  >
                                  > Nic dziwnego - w teście na libertarianina osiągnąłeś lepszy wynik niż ja...

                                  Takie rzeczy pamiętasz? No, no... Trzeba uważać co się pisze. Są podobno tacy
                                  co przez cały urlop wyszukiwarką się bawiąsmile)
                                  • xiazeluka Re: No i ? 08.08.03, 23:52
                                    alfalfa napisał:

                                    > Takie rzeczy pamiętasz? No, no... Trzeba uważać co się pisze. Są podobno tacy
                                    > co przez cały urlop wyszukiwarką się bawiąsmile)

                                    To pamiętam bez wyszukiwarki, ponieważ ubodło mnie do żywego... Ale gratulacje
                                    były szczere.
                                    • alfalfa Re: No i ? 08.08.03, 23:59
                                      xiazeluka napisał:


                                      > To pamiętam bez wyszukiwarki, ponieważ ubodło mnie do żywego... Ale
                                      gratulacje
                                      > były szczere.

                                      O, dzięki. Zaszczyt to dla mnie szczery.smile

                                      Dlaczego "ubodło"? Eee, pewnie coś z komputerem... albo punktacją, tak - pewnie
                                      jakiś libertariański szwindel to jest.
                                      • xiazeluka Re: No i ? 09.08.03, 00:08
                                        alfalfa napisał:

                                        > Dlaczego "ubodło"?

                                        No wiesz - podejrzewano mnie kilka razy na tym Forum, żem Korwin-Mikke...
                                        • alfalfa Re: No i ? 09.08.03, 00:14
                                          xiazeluka napisał:

                                          >
                                          > No wiesz - podejrzewano mnie kilka razy na tym Forum, żem Korwin-Mikke...

                                          Sam też tak podejrzewam! Nie chciałem dekonspirować...
                                          smile))
                                          • xiazeluka Re: No i ? 09.08.03, 00:15
                                            alfalfa napisał:

                                            > Sam też tak podejrzewam! Nie chciałem dekonspirować...

                                            No to ciiiiiiiiiiiiiiii...!!!
                                            • alfalfa Re: No i ? 09.08.03, 00:22
                                              będę milczał, nie złamią mnie...
                                              pzdr.smile
                                              A.
                        • Gość: Ania Re: Balzer o sobie IP: 213.46.162.* 09.08.03, 09:07
                          • Re: Przewrażliwieni dewoci
                          balzer 07-08-2003 16:30 odpowiedz na list odpowiedz
                          cytując

                          xiazeluka napisał:

                          > balzer napisał:
                          >
                          > > Dotyczy konkretnej osoby, a nie symbolu.
                          >
                          > "Sztuka nie zna granic" - znasz może osobę, która coś
                          takiego napisała?

                          Niewiem, ale skoro sie na nia powołujesz to pewnie
                          bedzie ktos pokroju Lenina.

                          Balzzer ja sie tak usmialam, jak to przeczytalam, ze poplakalam sie ze smiechu.
                          Naprawde uwazasz sie za kogos w pokroju Lenina?
                          Bo to Ty jestes autorem slow "Sztuka nie zna granic"
                          • balzer Re: Balzer o sobie 09.08.03, 16:57
                            Gość portalu: Ania napisał(a):

                            > • Re: Przewrażliwieni dewoci
                            > balzer 07-08-2003 16:30 odpowiedz na list
                            odpowiedz
                            > cytując
                            >
                            > xiazeluka napisał:
                            >
                            > > balzer napisał:
                            > >
                            > > > Dotyczy konkretnej osoby, a nie symbolu.
                            > >
                            > > "Sztuka nie zna granic" - znasz może osobę, która
                            > coś
                            > takiego napisała?
                            >
                            > Niewiem, ale skoro sie na nia powołujesz to pewnie
                            > bedzie ktos pokroju Lenina.
                            >
                            > Balzzer ja sie tak usmialam, jak to przeczytalam, ze poplakalam sie ze
                            smiechu.
                            > Naprawde uwazasz sie za kogos w pokroju Lenina?
                            > Bo to Ty jestes autorem slow "Sztuka nie zna granic"

                            Przykro mi, ale rozczaruje Cie - to nie ja jestem autorem tych słow.
                            Jest to cytat, ale Luka wciaż nie jest wstanie oswiecic mnie czyj.
                        • balzer Re: No i ? 09.08.03, 17:01
                          xiazeluka napisał:

                          > balzer napisał:
                          >
                          > > Napisałem i nadal tak uważam.
                          >
                          > Czas zatem rozejrzeć się za jakimś psychoterapeutą. masz bowiem schizofrenię,
                          > mój drogi.

                          > > Myslałem że chodzi Ci o kogos jeszcze kto to
                          > > powiedział, bo pare takich osob było.
                          >
                          > Leninowskie skrzydlate frazy w ustach liberała - całkiem nieźle się
                          > uwiarygodniłeś.

                          Twoje komunistyczne metody przekrecania cudzych wypowiedzi na nic sie
                          tu zdadza.

                          > > Na razie nic tym nie udowodniłes. Wciaż nie widzisz róznicy miedzy konkret
                          > na
                          > > osoba , a symbolem ?
                          >
                          > Nie ma takiej różnicy - ponieważ sztuka nie zna granic. Sam żeś to napisał,
                          > cymbale.
                          >
                          > To co, dalej będziesz szedł w zaparte?

                          Nadal nie wiem czyj to cytat ? Doczekam sie odpowiedzi ?

                          Bo jesli wciaż bedziesz wmawiaj mi że moj, to bedziesz sie pograżał w swoich
                          komuszych manipulacjach smile
                          • xiazeluka Właściciel lokomotywy o numerze rejestracyjnym... 09.08.03, 19:22
                            ...BLZR-52 i pół proszony jest przez ochronę supermarketu o pilne zgłoszenie
                            się na parking.

                            balzer napisał:

                            > Nadal nie wiem czyj to cytat ? Doczekam sie odpowiedzi ?
                            >
                            > Bo jesli wciaż bedziesz wmawiaj mi że moj, to bedziesz sie pograżał w swoich
                            > komuszych manipulacjach smile

                            Oświecę Cię kagankiem oświaty:

                            "Przewrażliwieni dewoci
                            Autor: balzer@NOSPAM.gazeta.pl
                            Data: 07-08-2003 15:44 + dodaj do ulubionych wątków

                            Sztuka nie zna granic i nikt nie ma prawa nakładac jej kaganca."

                            Ten zalogowany balzer to ktoś inny niż Ty - zalogowany balzer - inżynierku?

                            • balzer Cos sie przyssał do tej lokomotywy ? 09.08.03, 20:01
                              xiazeluka napisał:

                              > ...BLZR-52 i pół proszony jest przez ochronę supermarketu o pilne zgłoszenie
                              > się na parking.
                              >
                              > balzer napisał:
                              >
                              > > Nadal nie wiem czyj to cytat ? Doczekam sie odpowiedzi ?
                              > >
                              > > Bo jesli wciaż bedziesz wmawiaj mi że moj, to bedziesz sie pograżał w swoi
                              > ch
                              > > komuszych manipulacjach smile
                              >
                              > Oświecę Cię kagankiem oświaty:
                              >
                              > "Przewrażliwieni dewoci
                              Czy tytuł inżyniera kojarzy Ci sie wyłacznie z lokomotywami ?

                              > Autor: balzer@NOSPAM.gazeta.pl
                              > Data: 07-08-2003 15:44 + dodaj do ulubionych wątków
                              >
                              > Sztuka nie zna granic i nikt nie ma prawa nakładac jej kaganca."
                              >
                              > Ten zalogowany balzer to ktoś inny niż Ty - zalogowany balzer - inżynierku?
                              >

                              Owszem ja to napisałem, ale nie jestem autorem tych słow - tak trudno
                              zrozumiec ?

                              To CYTAT - zasłyszany, tylko niewiem z kogo. Myslałem, że mnie oswiecisz.
                              • xiazeluka Zapomniałeś o swoim forumowym Waterloo? 09.08.03, 20:24
                                balzer napisał:

                                > Czy tytuł inżyniera kojarzy Ci sie wyłacznie z lokomotywami ?

                                W Twoim przypadku, towarzyszu - wyłącznie.

                                > Owszem ja to napisałem, ale nie jestem autorem tych słow - tak trudno
                                > zrozumiec ?
                                >
                                > To CYTAT - zasłyszany, tylko niewiem z kogo. Myslałem, że mnie oswiecisz.

                                A to znasz:

                                "Nie takiej niegodziwości, do której nie posunie się rząd(parlament), kiedy
                                zabraknie mu pieniędzy"?

                                Ja również nie jestem autorem tego celnego powiedzenia, ale często je CYTUJĘ -
                                ponieważ zgadzam się z jego wymową.

                                Tak samo Twój cytat nie musi być oryginalnym wytworem Twojego mocno
                                ograniczonego pomyślunku, by uznać go za taki, który w pełni popierasz (bo, w
                                przeciwnym wypadku, dlaczego byś go przytaczał?).

                                Reasumując - postanowiłeś iść w zaparte, towarzyszu inżynierku. Szcęśliwej
                                drogi już czas...
                                • balzer Re: Zapomniałeś o swoim forumowym Waterloo? 09.08.03, 21:23
                                  xiazeluka napisał:

                                  > A to znasz:
                                  >
                                  > "Nie takiej niegodziwości, do której nie posunie się rząd(parlament), kiedy
                                  > zabraknie mu pieniędzy"?
                                  >
                                  > Ja również nie jestem autorem tego celnego powiedzenia, ale często je CYTUJĘ -

                                  > ponieważ zgadzam się z jego wymową.
                                  >
                                  > Tak samo Twój cytat nie musi być oryginalnym wytworem Twojego mocno
                                  > ograniczonego pomyślunku, by uznać go za taki, który w pełni popierasz (bo, w
                                  > przeciwnym wypadku, dlaczego byś go przytaczał?).
                                  >
                                  > Reasumując - postanowiłeś iść w zaparte, towarzyszu inżynierku. Szcęśliwej
                                  > drogi już czas...

                                  Miło że wreszcie zrozumiałes. Nie jestem autorem tego powiedzenia, ale zgadzam
                                  sie
                                  z jego wymowa.

                                  • xiazeluka Idiota złapał wreszcie swój balonik 09.08.03, 21:35
                                    balzer napisał:

                                    > Miło że wreszcie zrozumiałes. Nie jestem autorem tego powiedzenia, ale
                                    zgadzam sie z jego wymowa.

                                    To wracamy na początek, durniu - co powiesz o propozycji Pani Ani, skoro masz
                                    leninowskie podejście do sztuki?
                                    • balzer To go Luka nie puszczaj, bo ucieknie 09.08.03, 22:22
                                      xiazeluka napisał:

                                      > balzer napisał:
                                      >
                                      > > Miło że wreszcie zrozumiałes. Nie jestem autorem tego powiedzenia, ale
                                      > zgadzam sie z jego wymowa.
                                      >
                                      > To wracamy na początek, durniu - co powiesz o propozycji Pani Ani, skoro masz
                                      > leninowskie podejście do sztuki?

                                      Jak wracamy, to wracamy. Czy odróżniasz symbol od osoby prywatnej ?

                                      Wiesz co to jest zniesławienie ? Jeżeli sztuką byłoby przedstawienie
                                      w ten sposob mojej matki, możnaby tak przedstawic każda matke także Twoja.
                                      Co powiesz o takiej sztuce, mein fuhrer ?
                                      • xiazeluka Nie mam zamiaru Cię łapać. Ani Twojego balonika 09.08.03, 22:41
                                        balzer napisał:

                                        > Jak wracamy, to wracamy. Czy odróżniasz symbol od osoby prywatnej ?

                                        A co za różnica? Wedle Twojej leninowskiej senstencji granic nie ma.

                                        > Wiesz co to jest zniesławienie ? Jeżeli sztuką byłoby przedstawienie
                                        > w ten sposob mojej matki, możnaby tak przedstawic każda matke także Twoja.
                                        > Co powiesz o takiej sztuce, mein fuhrer ?

                                        To samo, co o "sztuce" Nieznalskiej. To gówno, a nie sztuka.

                                        Natomiast Ty wyznajesz inny pogląd - Twoja Mama w takiej instalacji, za
                                        przeproszeniem Jej za to zdanie (no, ale synalek nie ma przecież zahamowań),
                                        byłaby comme il faut, sztuka wszak nie zna granic. Dopóki, debilu, nie
                                        zaczniesz myśleć kompleksowo (Mama, krzyż, flaga narodowa, każdy inny symbol
                                        drogi dla bliźnich, a nie tylko okazja do nakopania czarnych i katoli), dopóty
                                        tego nie pojmiesz. A ta infantylna próba relatywizowania nie jest najlepsza,
                                        ponieważ zbyt łatwo ją podważyć (może zejdź ze swojej Mamy, bohaterze, i
                                        zaproponuj swój ryj).
                                        • balzer To pilnuj swojego balonika 09.08.03, 22:57
                                          xiazeluka napisał:

                                          > balzer napisał:
                                          >
                                          > > Jak wracamy, to wracamy. Czy odróżniasz symbol od osoby prywatnej ?
                                          >
                                          > A co za różnica? Wedle Twojej leninowskiej senstencji granic nie ma.
                                          >
                                          > > Wiesz co to jest zniesławienie ? Jeżeli sztuką byłoby przedstawienie
                                          > > w ten sposob mojej matki, możnaby tak przedstawic każda matke także Twoja.
                                          > > Co powiesz o takiej sztuce, mein fuhrer ?
                                          >
                                          > To samo, co o "sztuce" Nieznalskiej. To gówno, a nie sztuka.
                                          >
                                          > Natomiast Ty wyznajesz inny pogląd - Twoja Mama w takiej instalacji, za
                                          > przeproszeniem Jej za to zdanie (no, ale synalek nie ma przecież zahamowań),
                                          > byłaby comme il faut, sztuka wszak nie zna granic. Dopóki, debilu, nie
                                          > zaczniesz myśleć kompleksowo (Mama, krzyż, flaga narodowa, każdy inny symbol
                                          > drogi dla bliźnich, a nie tylko okazja do nakopania czarnych i katoli),
                                          dopóty
                                          > tego nie pojmiesz. A ta infantylna próba relatywizowania nie jest najlepsza,
                                          > ponieważ zbyt łatwo ją podważyć (może zejdź ze swojej Mamy, bohaterze, i
                                          > zaproponuj swój ryj).

                                          Rozumiem że z równa zacietoscia bedziesz bronił sierpa i młota albo swastyki.
                                          W koncu też symbole.

                                          I co to ma byc to kompleksowe myslenie ? To dobre za komuny było (partia -
                                          pokój - czyn - norma - wielki brat).
                                          Teraz każdy mysli indywidualnie. Flaga narodowa, albo godło to nie krzyż.

                                          A od mojej Matki wara, możesz sobie bluzgac na mnie ile chcesz, ale zniżanie sie
                                          do ataku na osoby bliskie jest nie fair.
                                          • xiazeluka Nie jestem gliniarzem z drogówki 09.08.03, 23:39
                                            balzer napisał:

                                            > Rozumiem że z równa zacietoscia bedziesz bronił sierpa i młota albo swastyki.
                                            > W koncu też symbole.

                                            Jako symbole suwerennych państw podlegały takiej samej ochronie jak inne.

                                            > I co to ma byc to kompleksowe myslenie ?

                                            Przyznaliście właśnie, towarzyszu, że tego nie wiecie. Życzycie sobie
                                            korepetycje?

                                            > Flaga narodowa, albo godło to nie krzyż.

                                            Jedno, drugie i trzecie to symbol.

                                            > A od mojej Matki wara, możesz sobie bluzgac na mnie ile chcesz, ale zniżanie
                                            sie do ataku na osoby bliskie jest nie fair.

                                            Kretynie, naucz się czytać. I bądź konsekwentny - to Ty Ją tu wprowadziłeś, a
                                            nie ja.

                                            I bez uników - odpowiadaj na pytanie, łżeliberale.
                                            • balzer Ma nadzieje ze z ZOMO tez nie 10.08.03, 00:05
                                              xiazeluka napisał:

                                              > balzer napisał:
                                              >
                                              > > Rozumiem że z równa zacietoscia bedziesz bronił sierpa i młota albo swasty
                                              > ki.
                                              > > W koncu też symbole.
                                              >
                                              > Jako symbole suwerennych państw podlegały takiej samej ochronie jak inne.

                                              A, skoro swastyke i krzyż stawiasz na jednym poziomie to zwracam honor.

                                              > > I co to ma byc to kompleksowe myslenie ?
                                              >
                                              > Przyznaliście właśnie, towarzyszu, że tego nie wiecie. Życzycie sobie
                                              > korepetycje?

                                              To Ty pisałes o kopleksowym mysleniu, wiec to raczej Ty powinienies wiedziec o
                                              czym piszesz.

                                              > > Flaga narodowa, albo godło to nie krzyż.
                                              >
                                              > Jedno, drugie i trzecie to symbol.

                                              2 pierwsze narodowe, trzeci religijny.

                                              > > A od mojej Matki wara, możesz sobie bluzgac na mnie ile chcesz, ale zniżan
                                              > ie
                                              > sie do ataku na osoby bliskie jest nie fair.
                                              >
                                              > Kretynie, naucz się czytać. I bądź konsekwentny - to Ty Ją tu wprowadziłeś, a
                                              > nie ja.

                                              Jaaa ?? Jak już to forumowiczka gini, a Ty sie tego uczepiłes jak rzep psiego
                                              ogona.

                                              > I bez uników - odpowiadaj na pytanie, łżeliberale.

                                              Skoro Tobie wolno stosowac uniki na moje pytania to i mnie nikt nie zabroni.
                                              Sam zaczałes ta gre swoja komusza manipulacja, mein fuhrer.
                                              • xiazeluka Niestety - ponieważ pałowanie by Ci się przydało 10.08.03, 00:17
                                                balzer napisał:

                                                > A, skoro swastyke i krzyż stawiasz na jednym poziomie to zwracam honor.

                                                To jest poziom symboliki, a nie ideologii, głupcze.

                                                > To Ty pisałes o kopleksowym mysleniu, wiec to raczej Ty powinienies wiedziec o
                                                > czym piszesz.

                                                Ja - wiem, Ty - nie. Ponawiam więc pytanie - reflektujesz na korepetycje?

                                                > 2 pierwsze narodowe, trzeci religijny.

                                                I co z tego? Gwiazda Dawida to coś gorszego od sierpa i młota?

                                                > Jaaa ?? Jak już to forumowiczka gini, a Ty sie tego uczepiłes jak rzep psiego
                                                > ogona.

                                                Ponieważ sztuka nie zna granic, jak żeś to heroicznie ujął, Włodzimierzu Iliczu.

                                                > Skoro Tobie wolno stosowac uniki na moje pytania to i mnie nikt nie zabroni.
                                                > Sam zaczałes ta gre swoja komusza manipulacja, mein fuhrer.

                                                No tak, tchórzu - podkuliłeś ogon. Nawet nie stać Cię na konsekwentną obronę
                                                swego stanowiska.
                                                • balzer Re: Niestety - ponieważ pałowanie by Ci się przyd 10.08.03, 00:52
                                                  xiazeluka napisał:

                                                  > balzer napisał:
                                                  >
                                                  > > A, skoro swastyke i krzyż stawiasz na jednym poziomie to zwracam honor.
                                                  >
                                                  > To jest poziom symboliki, a nie ideologii, głupcze.

                                                  OK, stawiasz na jednym poziomie, symboliki

                                                  > > To Ty pisałes o kopleksowym mysleniu, wiec to raczej Ty powinienies wiedzi
                                                  > ec o
                                                  > > czym piszesz.
                                                  >
                                                  > Ja - wiem, Ty - nie. Ponawiam więc pytanie - reflektujesz na korepetycje?


                                                  > > 2 pierwsze narodowe, trzeci religijny.
                                                  >
                                                  > I co z tego? Gwiazda Dawida to coś gorszego od sierpa i młota?

                                                  Widziałes kiedys flage Izraela - Gwiazda Dawida to oprócz symbolu religijnego
                                                  również symbol narodowy - nie przypominam sobie krzyża wsrod polskich symboli
                                                  narodowych.
                                                  Może to Tobie potrzeba korepetycji ?

                                                  > > Jaaa ?? Jak już to forumowiczka gini, a Ty sie tego uczepiłes jak rzep psi
                                                  > ego
                                                  > > ogona.
                                                  >
                                                  > Ponieważ sztuka nie zna granic, jak żeś to heroicznie ujął, Włodzimierzu
                                                  Iliczu
                                                  > .
                                                  >
                                                  > > Skoro Tobie wolno stosowac uniki na moje pytania to i mnie nikt nie zabron
                                                  > i.
                                                  > > Sam zaczałes ta gre swoja komusza manipulacja, mein fuhrer.
                                                  >
                                                  > No tak, tchórzu - podkuliłeś ogon. Nawet nie stać Cię na konsekwentną obronę
                                                  > swego stanowiska.

                                                  Tia, tia. Zapieniłes sie a sam nie potrafisz odpowiedziec na proste pytania.
                                                  Ja stanowiska nie zmieniłem, ale jestem skłonny o ile przedstawisz wreszcie
                                                  konkretne argumenty, zamiast stosowac manipulacje w postaci wyrywania moich
                                                  wypowiedzi z kontekstu.
                                                  • xiazeluka Re: Niestety - ponieważ pałowanie by Ci się przyd 10.08.03, 00:58
                                                    balzer napisał:

                                                    > OK, stawiasz na jednym poziomie, symboliki

                                                    Wniosek...?

                                                    > Widziałes kiedys flage Izraela - Gwiazda Dawida to oprócz symbolu religijnego
                                                    > również symbol narodowy - nie przypominam sobie krzyża wsrod polskich symboli
                                                    > narodowych.

                                                    Mowa o symbolice, a nie ideologii - przypomnę cierpliwie po raz drugi. A może
                                                    symbole religijne wyjęte są spod ochrony prawa?

                                                    > Tia, tia. Zapieniłes sie a sam nie potrafisz odpowiedziec na proste pytania.

                                                    Ja? rzecież to Ty uchylasz się od kilku dni... Schizofrenia postępuje,
                                                    nieprawdaż?

                                                    > Ja stanowiska nie zmieniłem, ale jestem skłonny o ile przedstawisz wreszcie
                                                    > konkretne argumenty, zamiast stosowac manipulacje w postaci wyrywania moich
                                                    > wypowiedzi z kontekstu.

                                                    No to wreszcie odpowiedz na pytanie moje i Pani Ani - i to tak, bym nie musiał
                                                    wyrywać chwastów, towarzyszu Leninie.
              • kataryna.kataryna Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 16:44
                balzer napisał:

                > Dotyczy konkretnej osoby, a nie symbolu.


                OK. To teraz sobie wyobraź, że jakiś równie utalentowany artysta (polski,
                niemiecki, rosyjski, żydowski - wybierz sobie) robi instalację z białego orła
                powieszonego na biało-czerwonym prześcieradle a na wideo leci film
                pornograficzny z Mazurkiem Dąbrowskiego w tle. Też nie dotyczy konkretnej osoby
                ale symboli. Jak by Ci się takie dzieło podobało? Tylko nie mów, że to nie
                byłaby sztuka, bo ja mogę wymyslić dowolną ilość interpretacji przekazu takiego
                czegoś.

                A dla "artystki" Nieznalskiej mam propozycję, skoro tak dobrze jej poszło z tym
                badzieiwem, niech zrobi cały cykl. Na przykład wibrator w kształcie krzyża pod
                tytułem "Wniebowzięcie" - i tak dalej, i tak dalej. Sukces murowany bo osób
                gotowych doszukiwać się dzieła sztuki we wszystkim co sobie taki artysta
                wymyśli u nas dostatek, zwłaszcza, że najmniejsza choćby próba zakwestionowania
                wartości artystycznej i przekazu takiego, pożal się Boże, dziełka kończy się
                przylepieniem łatki nieznającego się na sztuce nowoczesnej ciemnogrodzianina. A
                przecież każdy chce być trendy.

                PS. Cały czas nie rozumiem dlaczego było tyle szumu o reklamę Radia 94,
                przecież tam też był wyłącznie symbol a okazało się, że reklama bardzo
                politycznie niepoprawna.
                • pollak Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 16:53
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > balzer napisał:
                  >
                  > > Dotyczy konkretnej osoby, a nie symbolu.
                  >
                  >
                  > OK. To teraz sobie wyobraź, że jakiś równie utalentowany artysta (polski,
                  > niemiecki, rosyjski, żydowski - wybierz sobie) robi instalację z białego orła
                  > powieszonego na biało-czerwonym prześcieradle a na wideo leci film
                  > pornograficzny z Mazurkiem Dąbrowskiego w tle. Też nie dotyczy konkretnej osoby
                  >
                  > ale symboli.

                  Sądzę że długo nie trzeba będzie czekać. Mamy przecież genialnego Arkadiusa
                  Pedalusa.
                • balzer Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 17:00
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > balzer napisał:
                  >
                  > > Dotyczy konkretnej osoby, a nie symbolu.
                  >
                  >
                  > OK. To teraz sobie wyobraź, że jakiś równie utalentowany artysta (polski,
                  > niemiecki, rosyjski, żydowski - wybierz sobie) robi instalację z białego orła
                  > powieszonego na biało-czerwonym prześcieradle a na wideo leci film
                  > pornograficzny z Mazurkiem Dąbrowskiego w tle. Też nie dotyczy konkretnej
                  osoby
                  >
                  > ale symboli. Jak by Ci się takie dzieło podobało? Tylko nie mów, że to nie
                  > byłaby sztuka, bo ja mogę wymyslić dowolną ilość interpretacji przekazu
                  takiego
                  >
                  > czegoś.
                  >
                  > A dla "artystki" Nieznalskiej mam propozycję, skoro tak dobrze jej poszło z
                  tym
                  >
                  > badzieiwem, niech zrobi cały cykl. Na przykład wibrator w kształcie krzyża
                  pod
                  > tytułem "Wniebowzięcie" - i tak dalej, i tak dalej. Sukces murowany bo osób
                  > gotowych doszukiwać się dzieła sztuki we wszystkim co sobie taki artysta
                  > wymyśli u nas dostatek, zwłaszcza, że najmniejsza choćby próba
                  zakwestionowania
                  >
                  > wartości artystycznej i przekazu takiego, pożal się Boże, dziełka kończy się
                  > przylepieniem łatki nieznającego się na sztuce nowoczesnej ciemnogrodzianina.
                  A
                  >
                  > przecież każdy chce być trendy.
                  >
                  > PS. Cały czas nie rozumiem dlaczego było tyle szumu o reklamę Radia 94,
                  > przecież tam też był wyłącznie symbol a okazało się, że reklama bardzo
                  > politycznie niepoprawna.


                  Zadaniem sztuki jest prowokowanie - w tym konkretnym przypadku ma własnie
                  wyzwalac w nas poczucie złosci i oburzenia - o to chodziło w przesłaniu
                  Niesnalskiej.

                  Debilizmem było jej sadowne karanie.
                  • kataryna.kataryna Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 17:28
                    balzer napisał:

                    > Zadaniem sztuki jest prowokowanie - w tym konkretnym przypadku ma własnie
                    > wyzwalac w nas poczucie złosci i oburzenia - o to chodziło w przesłaniu
                    > Niesnalskiej.


                    To chyba jakaś nowa definicja sztuki? Powstała specjalnie na użytek
                    niedorobionych artystów, którzy tylko w taki sposób mogą dowodzić, że to co
                    robią to sztuka, patrz artystka, która sobie wsadziła a potem urodziła lalkę
                    Barbie, czy też Zuzanna Janin, która własnych przyjaciół na swój fikcyjny
                    pogrzeb zaprosiła, żeby ich emocje filmować. Emocje, zwłaszcza negatywne,
                    wywołać jest bardzo łatwo. Gdyby tę definicję sztuki znała Alicja Resich-
                    Modlińska, mogłaby z tej linii obrony skorzystać i powiedzieć, że to co
                    nagadała na Durczoka i Pawłowskiego to był artystyczny happening obliczony na
                    wywołanie złości i oburzenia, bo przecież prowokowanie jest zadaniem sztuki,
                    nieprawdaż? Myślę, że w tej dziedzinie sztuki jeszcze wiele do zrobienia. Można
                    na przykład sikać na groby powstańców warszawskich (też symbole) i nazwać to
                    symbolicznym wyzwalaniem się z kajdan przeszłości. Można zrobić instalację z
                    ciałek martwych noworodków - na pewno sporo złości i oburzenia wywoła w
                    rodzicach, którym dzieci umarły. Artysta zawsze kojarzył się z większą niż u
                    zwykłego śmiertelnika wrażliwością, z umiejętnością wywoływania wzruszeń,
                    wywoływanie negatywnych emocji jest banalnie proste, większość ludzi stara się
                    tego jednak nie robić nie dlatego, że im artyzmu brakuje, tylko ze zwykłego
                    poczucia przyzwoitości i szacunku do drugiego człowieka.

                    Jeszcze jedno, gdyby jakiś artysta chciał naśladować Nieznalską ale wybrał
                    sobie inny temat - gejów, feministki, niepełnosprawnych, gwiazdę Dawida czy
                    cokolwiek innego, dzisiejsi obrońcy Nieznalskiej pierwsi podniesliby szum, bo
                    to politycznie niepoprawne. Wydaje mi się, że jedynym tematem, którego
                    polityczna poprawność nie obejmuje jest katolicyzm.


                    PS. Gdzie jest granica między "artystycznym" i "zwykłym" wyzwalaniem złości i
                    oburzenia - pytam bo nie wiem czy czasami to co we mnie ostatnio SLD nie jest
                    czasami ich przesłaniem artystycznym.


                    > Debilizmem było jej sadowne karanie.


                    Niestety, dzięki procesowi Nieznalska zaistniała i może robić za męczennicę.
                    Jestem pewna, że ją to zachęci do dalszych poszukiwań artystycznych bo to dla
                    niej jedyny sposób na zauważenie. A w jej ślady pewnie pójdą kolejni
                    niezrozumiani i niezauważenia za to bardzo sławy spragnieni artyuści.
                    • balzer Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 17:44
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > balzer napisał:
                      >
                      > > Zadaniem sztuki jest prowokowanie - w tym konkretnym przypadku ma własnie
                      > > wyzwalac w nas poczucie złosci i oburzenia - o to chodziło w przesłaniu
                      > > Niesnalskiej.
                      >
                      >
                      > To chyba jakaś nowa definicja sztuki? Powstała specjalnie na użytek
                      > niedorobionych artystów, którzy tylko w taki sposób mogą dowodzić, że to co
                      > robią to sztuka, patrz artystka, która sobie wsadziła a potem urodziła lalkę
                      > Barbie, czy też Zuzanna Janin, która własnych przyjaciół na swój fikcyjny
                      > pogrzeb zaprosiła, żeby ich emocje filmować. Emocje, zwłaszcza negatywne,
                      > wywołać jest bardzo łatwo. Gdyby tę definicję sztuki znała Alicja Resich-
                      > Modlińska, mogłaby z tej linii obrony skorzystać i powiedzieć, że to co
                      > nagadała na Durczoka i Pawłowskiego to był artystyczny happening obliczony na
                      > wywołanie złości i oburzenia, bo przecież prowokowanie jest zadaniem sztuki,
                      > nieprawdaż? Myślę, że w tej dziedzinie sztuki jeszcze wiele do zrobienia.
                      Można
                      >
                      > na przykład sikać na groby powstańców warszawskich (też symbole) i nazwać to
                      > symbolicznym wyzwalaniem się z kajdan przeszłości. Można zrobić instalację z
                      > ciałek martwych noworodków - na pewno sporo złości i oburzenia wywoła w
                      > rodzicach, którym dzieci umarły. Artysta zawsze kojarzył się z większą niż u
                      > zwykłego śmiertelnika wrażliwością, z umiejętnością wywoływania wzruszeń,
                      > wywoływanie negatywnych emocji jest banalnie proste, większość ludzi stara
                      się
                      > tego jednak nie robić nie dlatego, że im artyzmu brakuje, tylko ze zwykłego
                      > poczucia przyzwoitości i szacunku do drugiego człowieka.
                      >
                      > Jeszcze jedno, gdyby jakiś artysta chciał naśladować Nieznalską ale wybrał
                      > sobie inny temat - gejów, feministki, niepełnosprawnych, gwiazdę Dawida czy
                      > cokolwiek innego, dzisiejsi obrońcy Nieznalskiej pierwsi podniesliby szum, bo
                      > to politycznie niepoprawne. Wydaje mi się, że jedynym tematem, którego
                      > polityczna poprawność nie obejmuje jest katolicyzm.
                      >
                      >
                      > PS. Gdzie jest granica między "artystycznym" i "zwykłym" wyzwalaniem złości i
                      > oburzenia - pytam bo nie wiem czy czasami to co we mnie ostatnio SLD nie jest
                      > czasami ich przesłaniem artystycznym.
                      >
                      >
                      > > Debilizmem było jej sadowne karanie.
                      >
                      >
                      > Niestety, dzięki procesowi Nieznalska zaistniała i może robić za męczennicę.
                      > Jestem pewna, że ją to zachęci do dalszych poszukiwań artystycznych bo to dla
                      > niej jedyny sposób na zauważenie. A w jej ślady pewnie pójdą kolejni
                      > niezrozumiani i niezauważenia za to bardzo sławy spragnieni artyuści.

                      Trzeba odróżnic sztuke od zwykłego wandalizmu. Podałas bardzo skrajne
                      przypadki, ktore faktycznie z artyzmem nie maja nic wspólnego.
                      Jednak rzezba Nieznalskiej była wystawiana przez dłuższy czas w galerii,
                      wiec ktos przecież musiał wyrazic na to zgode, zaakceptował jej twór
                      jako sztuke. Co do mojej opinii nie ma ona nic wspólnego z polityczna
                      poprawnoscia, rownie dobrze tematem mogłyby byc mniejszosci, czy jakiekolwiek
                      inne symbole religijne (jak znam życie wtedy nie byłoby takiego hałasu).
                      Dla mnie polityczna poprawnosc nie ma żadnego znaczenia.
                      • pollak Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 17:47
                        balzer napisał:

                        > poprawnoscia, rownie dobrze tematem mogłyby byc mniejszosci, czy jakiekolwiek
                        > inne symbole religijne (jak znam życie wtedy nie byłoby takiego hałasu).

                        Oczywiście. Szczególnie gdyby wszystko obracało się wokół Gwiazdy (Tarczy) Dawida.
                      • kataryna.kataryna Re: Przewrażliwieni dewoci 09.08.03, 13:40
                        balzer napisał:

                        > Trzeba odróżnic sztuke od zwykłego wandalizmu. Podałas bardzo skrajne
                        > przypadki, ktore faktycznie z artyzmem nie maja nic wspólnego.
                        > Jednak rzezba Nieznalskiej była wystawiana przez dłuższy czas w galerii,
                        > wiec ktos przecież musiał wyrazic na to zgode, zaakceptował jej twór
                        > jako sztuke.



                        Czyli administracyjna decyzja o przyznaniu publicznych pieniędzy oraz decyzja
                        galerii o wystawieniu tego czegoś już robią z produktu Nieznalskiej sztukę? To
                        dość ryzykowna definicja sztuki. A jak ja sobie otworzę galerię i zdecyduję się
                        wystawiać to co opisałam, to wszystko co wpuszczę do swojej galerii stanie się
                        sztuką?



                        Co do mojej opinii nie ma ona nic wspólnego z polityczna
                        > poprawnoscia, rownie dobrze tematem mogłyby byc mniejszosci, czy jakiekolwiek
                        > inne symbole religijne (jak znam życie wtedy nie byłoby takiego hałasu).
                        > Dla mnie polityczna poprawnosc nie ma żadnego znaczenia.



                        Dla Ciebie może nie ma, ale ona jest i w publicznej dyskusji jest aż nadto
                        widoczna. By wspomnieć tylko aferę jaką rozkręciły feministki wokół plakatu
                        Radia 94. Ileż tam lamentów było o poniżaniu kobiety. A ci co najgłośniej
                        lamentowali zapewne teraz równie głośno lamentują, że się nie pozwala
                        Nieznalskiej poniżać katolików. Powiedz mi jaka byłaby reakcja gdyby Nieznalska
                        w podobny sposób potraktowała gwiazdę Dawida, gejów, kobietę,
                        niepełnosprawnych? Myślisz, że Borowski by do niej napisał? Dawid Warszawski
                        porównałby ją z Gongadze? Frasyniuk by się odezwał? Jeśli byłyby głosy
                        oburzenia, to na nią, zapewniam Cię. Bo z jednej strony wymyslamy coraz
                        delikatniejsze określenia, żeby nie urazić mniejszości, nazywamy Cygana Romem
                        bo publicznie nie wypada inaczej, unikamy opowiadania kawałów o blondynkach,
                        człowiek który w towarzystwie nazwałby geja pedałem długo by się musiał
                        tłumaczyć ale już "katole kretyni o skurwionej moralności" jest jak najbardziej
                        OK. Bo o katolikach można, a nawet w co bardziej postępowych środowiskach
                        wypada. A przecież szacunek nie należy się tylko mniejszościom, czy większosć,
                        tylko dlatego, że jest bardziej liczna ma być traktowana inaczej, gorzej?
                    • Gość: jadwinia Re: Przewrażliwieni dewoci IP: *.chello.pl 07.08.03, 18:12
                      kataryna.kataryna napisała:

                      >
                      >>
                      > na przykład sikać na groby powstańców warszawskich (też symbole) i nazwać to
                      > symbolicznym wyzwalaniem się z kajdan przeszłości. Można zrobić instalację z
                      > ciałek martwych noworodków - na pewno sporo złości i oburzenia wywoła w
                      > rodzicach, którym dzieci umarły.

                      czy jestes tak naiwna czy taka cwana, ze przytaczasz takie debilne przyklady?
                      bo to czysta demagogia. sensownie piszesz ale gdy sie troche podniecisz blizej
                      ci do tych pollakow niz do sensownych ludzi z tego forum.


                      > Niestety, dzięki procesowi Nieznalska zaistniała i może robić za męczennicę.
                      > Jestem pewna, że ją to zachęci do dalszych poszukiwań artystycznych bo to dla
                      > niej jedyny sposób na zauważenie. A w jej ślady pewnie pójdą kolejni
                      > niezrozumiani i niezauważenia za to bardzo sławy spragnieni artyuści.

                      ciekawe jak ty bys sie czula gdybys miala proces w sadzie (niewazne za co)
                      zapewniam Cie, ze na malutkiej polskiej scenie Nieznalska istniala przed cala
                      ta nagonka. a tak dzieki procesowi i ludziom reprezentujacym sily, ktore
                      probuja kneblowac artysta usta istotnie juz nie jest Nieznalska. tylko dzieki
                      nim, czy mam tez dodac dzieki Tobie?
                      o innych sie nie martw, poradza sobie bez takiego suportu
                      • kataryna.kataryna Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 19:07
                        Gość portalu: jadwinia napisał(a):

                        > kataryna.kataryna napisała:
                        >
                        > >
                        > >>
                        > > na przykład sikać na groby powstańców warszawskich (też symbole) i nazwać
                        > to
                        > > symbolicznym wyzwalaniem się z kajdan przeszłości. Można zrobić instalację
                        > z
                        > > ciałek martwych noworodków - na pewno sporo złości i oburzenia wywoła w
                        > > rodzicach, którym dzieci umarły.
                        >
                        > czy jestes tak naiwna czy taka cwana, ze przytaczasz takie debilne przyklady?
                        > bo to czysta demagogia. sensownie piszesz ale gdy sie troche podniecisz
                        blizej
                        > ci do tych pollakow niz do sensownych ludzi z tego forum.


                        Ależ Jadwiniu! Te debilne przykłady, jak może zauważyłaś, są odpowiedzią na
                        teorię Balzera, że zadaniem sztuki jest prowokowanie a instalacja Nieznalskiej
                        miała wywołać złość i oburzenie. Nie bardzo, szczerze powiedziawszy, widzę
                        różnicę między tymi różnymi sposobami prowokowania. Ty ją widzisz? Czym różni
                        się zawieszenie genitaliów na krzyżu od na przykład instalacji w której Grób
                        Nieznanego Żołnierza umieszczę w nocniku? Czym? Tym, że z krzyżem już wypada to
                        robić a z grobami jeszcze nie?

                        Ja się wcale nie podniecam, bo i czym tu się podniecać? Wiem, że w kwestii
                        Nieznalskiej jest mi bardzo daleko do sensownych ludzi z tego forum -
                        Krzysia52, Pytaka, Kkkaczorów, no i co z tego? Po raz kolejny okazuje się, że
                        sensownym ludziom z tego forum łatwiej bronić prawa Nieznalskiej do zawieszenia
                        chuja na krzyżu niż uznać czyjeś prawo do wyrażenia braku zachwytu owym chujem.
                        Nieznalska prowokuje - dobrze, ja prowokuję - źle.



                        > > Niestety, dzięki procesowi Nieznalska zaistniała i może robić za męczennic
                        > ę.
                        > > Jestem pewna, że ją to zachęci do dalszych poszukiwań artystycznych bo to
                        > dla
                        > > niej jedyny sposób na zauważenie. A w jej ślady pewnie pójdą kolejni
                        > > niezrozumiani i niezauważenia za to bardzo sławy spragnieni artyuści.
                        >
                        > ciekawe jak ty bys sie czula gdybys miala proces w sadzie (niewazne za co)
                        > zapewniam Cie, ze na malutkiej polskiej scenie Nieznalska istniala przed cala
                        > ta nagonka. a tak dzieki procesowi i ludziom reprezentujacym sily, ktore
                        > probuja kneblowac artysta usta istotnie juz nie jest Nieznalska. tylko dzieki
                        > nim, czy mam tez dodac dzieki Tobie?


                        Uśmiejesz się, procesów w sądzie miałam siedem razy więcej niż Nieznalska i
                        zdziwiłabyś się za co. Jeśli zaś o nią chodzi, ja bym jej do sądu nie pozwała i
                        bardzo żałuję, że tak się stało. Z jednej strony dlatego, że wyrok dał jej
                        całkowiecie niezasłużoną sławę i rozgłos, ale przede wszystkim dlatego, że
                        dyskusja o takich sprawach nie powinna się toczyć na sali sądowej, nie we
                        wszystkim powinniśmy się wyręczać kodeksem, społeczeństwo które wszytkie swoje
                        sprawy załatwia pozwami jest słabe, bo oznacza to, że straciło zdolność
                        szukania kompromisu - podstawy życia społecznego. Chociaż właśnie się
                        przekonuję, że takiej dyskusji się nie daje toczyć także tutaj bo widzę, że do
                        zaszczytnego tytułu mentalnej niewolnicy właśnie doszło oskarżenie, że jestem
                        współwinna skazania Nieznalskiej.


                        > o innych sie nie martw, poradza sobie bez takiego suportu


                        Ja się o nich nie martwię, mi jest żal jak widzę, że sami nie wiedzą co zrobić,
                        żeby ich ktoś zauważył, a potem jak zauważy to muszą odbiorcy swoją sztukę
                        długo tłumaczyć bo sam nijak dostrzec nie może o co chodzi artystce rodzącej
                        lalkę Barbie.


                      • pollak Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 21:32
                        Gość portalu: jadwinia napisał(a):

                        > czy jestes tak naiwna czy taka cwana, ze przytaczasz takie debilne przyklady?
                        > bo to czysta demagogia. sensownie piszesz ale gdy sie troche podniecisz blizej
                        > ci do tych pollakow niz do sensownych ludzi z tego forum.

                        Pani Jadwinia należy do tych lepszych ludzi, którzy rozumieją przesłanie
                        chuja na krzyżu. Trzeba wspiąć się na wyżyny intelektualne aby rozumieć
                        taką sztukę, aby wiedzieć że treblinki do kombajnu mogą poruszyć wszelkie
                        zmysły i to nie tylko zwykłego rotnika-mechanika. ("Nie lubię poniedziałku")
                        Ach, jaka szkoda że takich ludzi jest niewielu, a reszta to motłoch, dla
                        którego chuj na krzyżu to ............ czysty debilizm bo to przecież chuj na
                        krzyżu.
          • gini Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 21:36
            balzer napisał:

            > gini napisała:
            >
            > > balzer napisał:
            > >
            > > > Sztuka nie zna granic i nikt nie ma prawa nakładac jej kaganca.
            > > To ja zrobie to samo co Nieznalska tle, ze z fotografia Twojej mamy,
            > powiedzmy,
            > >
            > > ze umieszcze siusiaczka w jej buzi, .Zobaczymy czy bedziesz dalj pisal,ze
            > > sztuka nie zna granic.
            >
            > Moja mama raczej nie jest publicznie znana osoba,

            Ae Twoja mama ma sasiadki , wiesz jakby zareagowaly na takie "cus"?


            wiec watpie by ktokolwiek to
            > chciał ogladac, a tym bardziej wystawic.

            Jakby byl jakis skandalik to recze , Ci ze znalezli by sie i ogladajacy i
            wystawiajacy.
            Poza tym miedzy Twoja propozycja,
            > a rzezba Nieznalskiej jest znaczaca róznica.

            A jaka roznica?A druga sprawa czy to byla rzezba?
      • pollak Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 16:54
        balzer napisał:

        > Sztuka nie zna granic i nikt nie ma prawa nakładac jej kaganca.

        Mowa nie o sztuce, tylko o jakiejś instalacji pewnej idiotki na "Wysokich
        Obcasach".
        • Gość: jadwinia Re: Przewrażliwieni dewoci IP: *.chello.pl 07.08.03, 17:08
          jakos nie widze was na forum ksiazka czy film jak walczycie o czystosc i piekno
          innch dziedzin tworczosci ludzkiej. wiecie tylko tyle ile wam pokaza w
          telewizji bialoruskiej oddzial w warszawie albo innym tvnsuperekspresie. znawcy
          od siedmiu bolesci ze swiezo odnalezionym chlopcem do bicia w postaci sztuki.
          bo co bo sztuka ma wam dostarczac samych pieknych i ckliwych wrazen, maja byc
          ladne i mile obrazki w sam raz do powieszenia w salonie? byle by nas nic
          nie "obrazalo", byle by nie trzeba bylo myslec. byle bylo latwe mile i
          przyjemne. Nieznalska pierwsza, niewazne jest juz co zrobila tylko za co
          dostala wyrok. za mysli. kazdego z was mozna by juz setki razy skazac wg. tego
          samego klucza.
          • pollak Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 17:36
            Gość portalu: jadwinia napisał(a):

            > jakos nie widze was na forum ksiazka czy film jak walczycie o czystosc i piekno
            >
            > innch dziedzin tworczosci ludzkiej.

            Forum kultura, książka, film.... w jednej kategorii z forum 'Reality shows' smile
            Nie, dziękuję.

            > wiecie tylko tyle ile wam pokaza w
            > telewizji bialoruskiej oddzial w warszawie albo innym tvnsuperekspresie.

            Proszę nie sądzić innych według swojej własnej miarki.

            znawcy
            >
            > od siedmiu bolesci ze swiezo odnalezionym chlopcem do bicia w postaci sztuki.
            > bo co bo sztuka ma wam dostarczac samych pieknych i ckliwych wrazen, maja byc
            > ladne i mile obrazki w sam raz do powieszenia w salonie? byle by nas nic
            > nie "obrazalo", byle by nie trzeba bylo myslec.

            Jak rozumiem, Panią nadwyraz pobudza 'chuj' wkomponowany w krzyż. Proszę zatem
            z dobrym samopoczuciem udać się na forum 'Reality shows' czy kultura bo to
            jeden ch... oh, niechcący 'wyraziłbym' się drugi raz. Całe szczęście że
            odpowiadam znawczyni prawdziwej sztuki (a to przecież nie był zwykły 'chuj').

            pozdrawiam serdecznie
            • Gość: jadwinia Re: Przewrażliwieni dewoci IP: *.chello.pl 07.08.03, 17:59
              pollak napisał:

              > Gość portalu: jadwinia napisał(a):
              >
              > > jakos nie widze was na forum ksiazka czy film jak walczycie o czystosc i p
              > iekno
              > >
              > > innch dziedzin tworczosci ludzkiej.
              >
              > Forum kultura, książka, film.... w jednej kategorii z forum 'Reality shows' smile
              > Nie, dziękuję.

              no wlasnie, co nie czytamy ksiazek?


              > > wiecie tylko tyle ile wam pokaza w
              > > telewizji bialoruskiej oddzial w warszawie albo innym tvnsuperekspresie.
              >
              > Proszę nie sądzić innych według swojej własnej miarki.

              osobiscie staram sie nie ogladac polskiej telewizji.
              > znawcy
              > >
              > > od siedmiu bolesci ze swiezo odnalezionym chlopcem do bicia w postaci sztu
              > ki.
              > > bo co bo sztuka ma wam dostarczac samych pieknych i ckliwych wrazen, maja
              > byc
              > > ladne i mile obrazki w sam raz do powieszenia w salonie? byle by nas nic
              > > nie "obrazalo", byle by nie trzeba bylo myslec.
              >
              > Jak rozumiem, Panią nadwyraz pobudza 'chuj' wkomponowany w krzyż. Proszę zatem
              > z dobrym samopoczuciem udać się na forum 'Reality shows' czy kultura bo to
              > jeden ch... oh, niechcący 'wyraziłbym' się drugi raz. Całe szczęście że
              > odpowiadam znawczyni prawdziwej sztuki (a to przecież nie był zwykły 'chuj').
              >
              > pozdrawiam serdecznie

              "chuj" wpisany w KRZYZ ROWNORAMIENNY jest mi obojetny jak zeszloroczny snieg.
              niestety na forum kultura GW jest martwo, chyba ze znawcy tacy jak Ty zwietrza
              jakas nowa "sensacyjke".
              a wiesz jak to milo znac sie na czyms o czym wszyscy tylko bredza jakies
              farmazony? bardzo milosmile
              • pollak Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 18:08
                Gość portalu: jadwinia napisał(a):

                > > Forum kultura, książka, film.... w jednej kategorii z forum 'Reality shows
                > ' smile
                > > Nie, dziękuję.
                >
                > no wlasnie, co nie czytamy ksiazek?

                Nie wiem, może i nie czytacie.

                > osobiscie staram sie nie ogladac polskiej telewizji.

                Ja się nawet nie muszę starać.

                > > Jak rozumiem, Panią nadwyraz pobudza 'chuj' wkomponowany w krzyż. Proszę z
                > atem
                > > z dobrym samopoczuciem udać się na forum 'Reality shows' czy kultura bo to
                > > jeden ch... oh, niechcący 'wyraziłbym' się drugi raz. Całe szczęście że
                > > odpowiadam znawczyni prawdziwej sztuki (a to przecież nie był zwykły 'chuj
                > ').
                > >
                > > pozdrawiam serdecznie
                >
                > "chuj" wpisany w KRZYZ ROWNORAMIENNY jest mi obojetny jak zeszloroczny snieg.

                Co za kompletny brak wrażliwości na sztukę. To nie do pomyslenia, jak ludziom
                jest ona teraz obojętna.

                > niestety na forum kultura GW jest martwo, chyba ze znawcy tacy jak Ty zwietrza
                > jakas nowa "sensacyjke".

                Jak będę chciał się pozachwycać nowym bikbraderem to tam zajrzę, ok?

                > a wiesz jak to milo znac sie na czyms o czym wszyscy tylko bredza jakies
                > farmazony? bardzo milosmile

                A zna się Pani na czymś innym jeszcze niż tylko chuje na krzyżu?

                pozdrawiam serdecznie
                • Gość: jadwinia Re: Przewrażliwieni dewoci IP: *.chello.pl 07.08.03, 18:19
                  pollak napisał:


                  > Co za kompletny brak wrażliwości na sztukę. To nie do pomyslenia, jak ludziom
                  > jest ona teraz obojętna.

                  ale odpowiedz, ugiely mie sie kolana, ile w tym sensownych argumentow, jaki
                  polot! nie wiem czy podolam dalej jesli Twoje argumenty beda nadal na tak
                  wysrubowanym poziomie...

                  > A zna się Pani na czymś innym jeszcze niż tylko chuje na krzyżu?
                  nie na niczym sie nie znam, Chuj na krzyzu? to chyba niemozliwe, Jezus nie mial
                  penisa a krzyz jest chroniony copyrajtem i nie wolno nawet o nim zle pomyslec,
                  nawet o znaku "+" bo to tez krzyz. o co ty mnie podejrzewasz? jestem kobieta
                  jakbym smiala sie na czyms znac?
                  >
                  > pozdrawiam serdecznie
                  kogo?
                  • pollak Re: Przewrażliwieni dewoci 07.08.03, 18:38
                    Gość portalu: jadwinia napisał(a):

                    > > Co za kompletny brak wrażliwości na sztukę. To nie do pomyslenia, jak ludz
                    > iom
                    > > jest ona teraz obojętna.
                    >
                    > ale odpowiedz, ugiely mie sie kolana, ile w tym sensownych argumentow, jaki
                    > polot! nie wiem czy podolam dalej jesli Twoje argumenty beda nadal na tak
                    > wysrubowanym poziomie...

                    Czyżby to nie była sztuka, która wymaga czegoś więcej, myślenia, wrażliwości
                    (i innych tego typu pierdół, które są konieczne gdy mamy do czynienia z takimi
                    artyskami)? Więc jak, takiej znawczyni jak Pani, sztuka ta może być obojętna?

                    > > A zna się Pani na czymś innym jeszcze niż tylko chuje na krzyżu?
                    > nie na niczym sie nie znam, Chuj na krzyzu? to chyba niemozliwe, Jezus nie mial
                    >
                    > penisa a krzyz jest chroniony copyrajtem i nie wolno nawet o nim zle pomyslec,
                    > nawet o znaku "+" bo to tez krzyz. o co ty mnie podejrzewasz? jestem kobieta
                    > jakbym smiala sie na czyms znac?

                    Szanowna Pani, znawczyni sztuk wszelakich, widziałem to coś (zwane przez niektórych
                    instalacją) i jak najbardziej kojarzyło mi się właśnie z Krzyżem (tym przez
                    duże K). Oczywiście nigdzie nie napisałem iż popieram skazanie tej idiotki
                    na "Wysokich Obcasach", a jedynie zaprotestowałem aby nie nazywać tego czegoś
                    sztuką.

                    > >
                    > > pozdrawiam serdecznie
                    > kogo?

                    Oczywiście znawczynię sztuk wszelakich, Panią!
                    Pani myśli że ja chcę rzucać w Pani kierunku kamieniami? Tu jest forum i tu
                    się łowi takich jak Pani (i karmi - ale tego Pani nie zrozumie wink).
    • balzer Pamietacie szopki Jankowskiego ? 07.08.03, 17:07
      Dlaczego Jankowskiego nikt nie ukarał za jego "tworcze" szopki ?
      Sprawiedliwosc tylko dla katoli ?
      • Gość: jadwinia Re: Pamietacie szopki Jankowskiego ? IP: *.chello.pl 07.08.03, 17:31
        ani Bubla za jego " ksiazki" i inne tego typu wydawnictwa do kupienia w
        kosciolach itp.
        • pollak Re: Pamietacie szopki Jankowskiego ? 07.08.03, 17:38
          Gość portalu: jadwinia napisał(a):

          > ani Bubla za jego " ksiazki" i inne tego typu wydawnictwa do kupienia w
          > kosciolach itp.

          Spokojnie spokojnie. Książki Nowaka, niewygodne dla kłamcy Grossa, były
          konfiskowane.
        • Gość: f Re: Pamietacie szopki Jankowskiego ? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 07.08.03, 17:42
          A brednie Kożniewskiego,Lema,Leca,Boya Zeleńskiego,Majcherka seniora,wczesnego
          Mrożka,noblistki,Błońskiego,Brystygierowej-wtedy pisała pod innym hasłem też
          będziemy palić?
          Jak komuniści i naziści -nieprawdaż?
      • kataryna.kataryna Re: Pamietacie szopki Jankowskiego ? 07.08.03, 17:35
        balzer napisał:

        > Dlaczego Jankowskiego nikt nie ukarał za jego "tworcze" szopki ?
        > Sprawiedliwosc tylko dla katoli ?


        Zwracam uwagę, że szopki Jankowskiego atakowali dzisiejsi obrońcy Nieznalskiej,
        co każe przypuszczać, że nie o wolność wypowiedzi, ani nie o sztukę tu chodzi,
        tylko o to na co się bluzga. Jankowski obrażał - źle, Nieznalska obraża -
        dobrze. Grunt to właściwie obiekt obrazy wybrać.

        PS. Żeby nie było wątpliwości, szopki Jankowskiego mi się bardzo nie podobały,
        podobnie jak to coś Nieznalskiej.
        • balzer Re: Pamietacie szopki Jankowskiego ? 07.08.03, 17:49
          kataryna.kataryna napisała:

          > balzer napisał:
          >
          > > Dlaczego Jankowskiego nikt nie ukarał za jego "tworcze" szopki ?
          > > Sprawiedliwosc tylko dla katoli ?
          >
          >
          > Zwracam uwagę, że szopki Jankowskiego atakowali dzisiejsi obrońcy
          Nieznalskiej,
          >
          > co każe przypuszczać, że nie o wolno�ć wypowiedzi, ani nie o sztukę tu
          chodzi,
          > tylko o to na co się bluzga. Jankowski obrażał - �le, Nieznalska obraża -
          > dobrze. Grunt to wła�ciwie obiekt obrazy wybrać.
          >
          > PS. Żeby nie było wštpliwo�ci, szopki Jankowskiego mi się bardzo nie
          podobały,
          > podobnie jak to co� Nieznalskiej.

          A mi własnie nie o to chodzi. Albo oboje winni, albo nie. Sprawiedliwie.
        • Gość: t Sztuka? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.03, 18:14
          "Sprawa Nieznalskiej" ma pewien aspekt, który nie był tu poruszany dość mocno.
          Otóż, nawet przeciwnicy wyroku zdają się być zażenowani poziomem działa
          Nieznalskiej. Zazwyczaj mówią coś takiego: "na temat instalacji nie chcę się
          wypowiadać, ale karanie za nią jest ......", lub mówią wprost, że "instalacja"
          jest żenująca, ale karać za nią nie należy . I tu dochodzimy do sedna. "Sztuka
          awangardowa" - przynajmniej w takiej wersji w jakiej "uprawia" ją Nieznalska -
          już dawno przestała być awangardowa. Jeśli jest dziś coś wtórnego, to własnie
          taka "awangarda". "Sztuka" tego rodzaju stała się po prostu zasłoną dymną dla
          pozbawionych talentu artystów, dla których JEDYNYM sposobem, by zaistnieć, jest
          skandal,a do tego mogą przy okazji pokrzyczeć, że byle kto nie jest w stanie
          zrozumieć ich "dzieł". To swoisty terror skierowany w odbiorców: jeśli ci się
          nie podoba, toś kiep. Prawda wygląda zaś tak, jak to nieco wyżej przedstawił
          ktoś, kogo nicka nie pamiętam: tego rodzaju konceptów, na jakich opiera
          się "Pasja" można wymyśleć 100 w ciągu godziny, a wykonac można je w ciągu
          godzin 24 klecąc niechlujnie z byle czego. Pierwszy, kto wpadł na taki pomysł
          wniósł coś nowego, ale było to kilkadziesiąt lat temu. Dziś jest to tylko
          epigonizm. Trudno nie zgodzić się z pewnym krytykiem - bodajże niemieckim -
          który kilka lat temu stwierdził, że "hałaśliwa, młoda awangarda kulturowa, od
          syberyjskiego Tomska po Wiedeń i Lizbonę, już od lat imituje w szczegółach
          nowojorską scenę artystyczną sprzed dwóch dziesięcioleci: wymuszenie jaskrawą,
          sztucznie ostrą, pełną demonicznie huczących ekranów telewizyjnych. Jakież to
          nudne". Tak naprawdę głónym skandalem związanym ze "sprawą Nieznalskiej" jest
          to, że szmira jej autorstwa WOGÓLE została wystawiona. Ta "artystka" nazywa się
          Nieznalska i nieznalską powinna pozostać. Tak się jednak nie stanie. Wróżę jej
          wielką karierę. Dopiero teraz złapie wiatr w żagle.
          • Gość: jadwinia Re: Sztuka? IP: *.chello.pl 07.08.03, 18:31
            przeczytajcie sobie tekst Tadeusza Komendanta.
            smakowity to kasek bo niepublikowany dotad.
            dla tych, ktorzy nie zrozumieli niektorych trudniejszych wyrazow moge tylko
            polecic dalsze komplety i slowniki wyrazow trudnych.
            fakt, instalacja jest kiepska i jest to fakt. co bulwersuje Nas, tych
            mistycznych libertynow, obroncow tej Nieznalskiej co to juz ja pisza z malej
            litery w magiczny sposob jeszcze bardziej ja ponizyc, to wyrok sadu. jutro
            kazdy z nas moze zostac skazany za niewlasciwe myslenie, "obrazanie" jedynych
            symboli itp.



            UKRZYŻOWANA ZA JAJA


            Ten fakt warto zanotować. 18 lipca 2003 roku pierwsza kobieta w Polsce, a może
            i na całym świecie, została na wniosek niezawisłego sądu ukrzyżowana za jaja.
            Gdański sąd uznał, że instalacja Doroty Nieznalskiej „Pasja” obraża uczucia
            religijne, i skazał ją na 6 miesięcy (to całe pół roku) ograniczenia wolności
            oraz pracę społeczną na rzecz „Caritasu”.
            Praca plastyczna Doroty Nieznalskiej polega na tym, że na krzyżu
            greckim mieści się (zdjęcie? - odlew?) dorodnych jaj i kutasa; ekspozycja
            dzieła odbywa się przy posapywaniach i pierdzeniach szyitów nagranych w
            siłowni. Obejrzenie całości ma uwrażliwić odbiorcę na homonimię i derridiańską
            różnicę (differance) między pismem a mową (Pasja/pasja) oraz uświadomić mu, że
            męski seksualizm, którego kultywowaniu — pasjonacko, a nie pasywnie — służą
            siłownie, źle się, bo bólami krzyża, kończy. Tyle przynajmniej zrozumiałem z
            minoderyjnego wywiadu (głupszego w życiu nie przeczytam już, szkoda...), który
            przeprowadziły z artystką „Wysokie Obcasy”, kobiecy organ „Gazety Wyborczej”.
            Cóż, pomysł jak pomysł. Każdy ma gorszy okres w życiu, nie tylko
            mężczyzna. Służę kolejnym zaangażowanym pomysłem: zużyte tampaxy układa się
            równo obok siebie jak naboje do pistoletu maszynowego; z tymi skrzyżowanymi
            taśmami na piersi lubił fotografować się Che, a teraz, bez nich, Madonna.
            Tytuł instalacji — „Afganistan”; jej obejrzenie uświadamia odbiorcy, jak wiele
            żyć zniszczyła wojna, ale, poprzez wykorzystanie typowo żeńskiego rekwizytu
            (tampax), daje nadzieję na odrodzenie; wsiąkła w tampaxy krew uzasadnia tytuł i
            wpisuje nas w mityczną przestrzeń Eliadego (żeby zrozumiał to każdy młot, na
            wideo, zamiast Trzech kobiet Altmana, idzie w kółko reklama pyralginy z trzema
            kobietami, które wszystko wiedzą o cierpieniu).
            Sto lat temu Stanisław Korab Brzozowski napisał taki wiersz:

            Dusza ma, cierniem uwieńczona,
            Na białym krzyżu twego ciała
            Przybita pragnień mych gwoździami,
            Schyliwszy głowę, z wolna kona.

            Ja sam, jak Judasz Iskariota,
            Za twój namiętny pocałunek,
            Na dreszcz wydałem ją konania...
            Ach, mnie przeraża ta Golgota!

            „Golgota” Korabia-Brzozowskiego nie ma nic wspólnego z „Pasją” Nieznalskiej (o
            niebo jest lepsza), choć to ta sama topografia, brutalnie mieszająca sacrum i
            eros.
            Zaraz się pewnie zaczną protesty i Dorota Nieznalska będzie chodzić w
            glorii kobiety ukrzyżowanej za jaja. Niesłusznie i słusznie. Żaden kodeks karny
            na świecie nie karze za głupotę, a ją za nią — bezprawnie — ukarano. Gdański
            sąd, wydając wyrok, chyba ochujał/ocipiał. Szkoda, że w sądownictwie nie jest
            jak w matematyce, gdzie dwa minusy dają plus; szkoda, że tu głupota
            sprzymierzona z głupotą daje dubeltową głupotę.
            Na szczęście w życiu jest tak, że z dwóch sprzymierzonych głupot
            powstaje następne życie. Dzięki temu — wbrew „Golgocie” i „Pasji” — jesteśmy,
            choćby po to, by podpisywać protesty w obronie Doroty Nieznalskiej.

            (18 lipca 2003)
            Tadeusz Komendant


          • karlin "Sztuka" posożytnictwa mediów 07.08.03, 18:34
            Jest jeszcze coś o czym warto pamietać. Takie "sztuczne" wydarzenia, jak
            manipulacja Nieznalskiej nie mogły by zaistnieć bez wampirycznego głodu mediów,
            które żywią się sztuką przykrojoną do ich wizji świata. Da się ją streścić w
            akronimie SS, czyli Sensacja+Skandal. Ile osób przyjdzie samemu obejrzeć
            podobne dziwactwa, a ile z zainteresowaniem obejrzy w TV tych, którzy przyszli,
            a zwłaszcza tych którzy się na temat "dzieła" pokłócili?

            O tym, że tak właśnie rozumują dysponenci mediów, doskonale wiedzą "artyści".
            Pełna symbioza pasożytujących na odbiorcach, którzy z lękiem odnoszą się do
            próby samodzielnego weryfikowania takich pojęć jak Sztuka, Kultura itp. A o
            hodowlę szerokich rzesz takowych media dbają już od lat.

            W efekcie małe masz widzu czy czytelniku szanse, aby dowiedzieć się czegoś
            więcej (poza, byc może, 15 sekundowym spotem) o wystawie Cybisa, Potworowskiego
            itp., ale o Nieznalskiej - pełny serwis, czy cię to interesuje czy nie.

            k.
            • Gość: jadwinia Re: 'Sztuka' posożytnictwa mediów IP: *.chello.pl 07.08.03, 18:41
              stary ja wiem jak to bylo, zaufaj mi, Nieznalska dogadala sie z tvn i innymi,
              ze jej zrobia publike, nawet ten proces sobie wkalkulowala, jest wszak
              pochlonieta obsesja zrobienie wielkiej kariery jako artystka polska. Uzywasz tu
              trudnych nazwisk, Cybis, Potworowski, nie jestem pewna czy reszta zrozumie, ze
              nie piszesz o pilkarzach Szczakowianki tylko o malarzach...
              problem jest taki, ze sztuke czy ta stara i "dobra" czy ta mloda i "zla"
              wiekszosc ma gleboko w tym miejscu, na ktorym siedzi ogladajac sprawozdania w
              telewizji. zapytaj 10 obcych osob na ulicy na jakiej wystawie byli ostatnio?
              ale jesli jakis typ z tele zrobi kolejny material, wskazujacy odpowiednie
              myslenie, to nagle sie okazuje, ze wszyscy wiedza co sztuka jest a co nie,
              jakie dziela powinni artysci robic a jakich nie, no bo to wszystko za te
              mityczne nasze pieniadze!
        • Gość: wikul Re: Pamietacie szopki Jankowskiego ? IP: *.acn.waw.pl 08.08.03, 01:33
          kataryna.kataryna napisała:

          > balzer napisał:
          >
          > > Dlaczego Jankowskiego nikt nie ukarał za jego "tworcze" szopki ?
          > > Sprawiedliwosc tylko dla katoli ?
          >
          >
          > Zwracam uwagę, że szopki Jankowskiego atakowali dzisiejsi obrońcy
          Nieznalskiej,
          >
          > co każe przypuszczać, że nie o wolność wypowiedzi, ani nie o sztukę tu
          chodzi,
          > tylko o to na co się bluzga. Jankowski obrażał - źle, Nieznalska obraża -
          > dobrze. Grunt to właściwie obiekt obrazy wybrać.
          >
          > PS. Żeby nie było wątpliwości, szopki Jankowskiego mi się bardzo nie
          podobały,
          > podobnie jak to coś Nieznalskiej.


          Słuszne uwagi .
          Pzdr.
      • Gość: rafal Re: Pamietacie szopki Jankowskiego ? IP: *.proxy.aol.com 07.08.03, 17:45
        balzer napisał:

        > Dlaczego Jankowskiego nikt nie ukarał za jego "tworcze" szopki ?
        > Sprawiedliwosc tylko dla katoli ?
        --------------------------------
        Znowu mi sie nawinales na tapete.
        Przegraczanie coraz to nowych granic uderzy kiedys w nas samych. To przypadek
        dokumentujacy przekraczane hranic:
        tygodnikforum.onet.pl/1128177,0,5423,924,artykul.html

        Wracajac do tematu:
        Czy istnieje na swiecie religia czy spoleczenstwa wyznaniowe w ktorych ww.
        wykroczenie potraktowane byloby lagodniej?
        Ta panienka dostala mozliwosc pracy (20 godz. mies.przez pol roku) w
        charytatywnym osrodku KK przy wydawaniu obiadow bezdomnym.
        Tyle o "wyroku".
        Panienka nieznalska (nomen omen moze taka pozostanie) wiedziala jakie § narusza
        i w jakim panstwie.
        Jesli nie umiescila genitalii w gwiezdzie dawida a na krzyzu liczyla na rozglos
        i publicity w prasie i innych mediach.
        W pierwszym wypadku bylaby w naszym "wyrozumialym swiecie" potraktowana jako
        antysemitka i galerie swiatowe bylyby dla niej na wsze czasy zamkniete.
        W drugim, byc moze stana dla niej otworem.
        Nie dajmy sie oglupic paru "postepowym i wszystko wiedzacym".
        Ta pani WIEDZIALA co robi.
        A propos ks. Jankowskiego. Uwazam za naganne mieszanie polityki z wiara.
        • Gość: f Ale groby Wielkanocne Ks.Jankowski ma wspaniałe IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 07.08.03, 17:50
          Nieprawdaż?
          Ileż to atramentu i łez wylał Michnik na <obrazoburczośc>Tychże!
          Podwójna moralność-typowa dla Zyda!
          • pollak Sądzę, że jednak ks. Jankowski przesadza. /nt/ 07.08.03, 18:15
    • cs137 Kataryno, masz mentalność niewolnicy. 07.08.03, 18:06
      Kataryno, urodziłaś się w PRL-u jako niewolnica ustroju (jak wszyscy, którzy
      się za PRL-u urodzili) i, niestety, mentalności niewolnicy nie udało Ci się
      pozbyć, choć PRL upadł.

      Na czym polega mentalność niewolnicza? Wytłumaczę na przykładzie. Załóżmy, że
      niewolnik o niewolniczej mentalności ma złego pana, który go bardzo źle
      traktuje. O czym marzy ten niewolnik? Jak pojmuje szczęście? Ano tak, że za
      jakąś sprawą przestanie być niewolnikiem tego złego pana i zostanie
      niewolnikiem nowego, dobrego pana.

      Niewolnik może też posiadać metalność człowieka wolnego. O czym wtedy marzy?
      Niezależnie od tego, czy ma pana złego, czy dobrego, marzy po prostu o tym, by
      być wolnym człowiekiem.

      Ty, Kataryno, nie lubiłaś swojego poprzedniego czerwonego pana, PRL-owskiego
      komunistycznego reżymu. Ze swoje mentalnością niewolnicy marzyłaś o "dobrym
      panu". I doczekałaś się. Teraz jesteś niewolnicą szczęśliwą, bo Twój obecny
      czarny pan to jest pan, którego uważasz za dobrego pana.

      A ten nowy czarny pan robi tymczasem to samo, co ten poprzedni czerwony...
      Wtedy ludzi karano sądownie za znieważanie symboli komunistycznych. Wszystko
      zostało tak samo
      • Gość: f Oj radioaktywny!Narażasz się światu! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 07.08.03, 18:13
        Im wszystko wolno!
        Ostatnio za forsę wysępioną z całego świata budują mur chiński!.
        Bagatela 2 miliardy Euro!Skąd to plemię pasące owce ma taką forsę?
        Skoro woda jest problemem nr 1 w Izraelu?
        • cs137 Re: Oj radioaktywny!Narażasz się światu! 07.08.03, 18:29
          Gość portalu: f napisał(a):

          > Im wszystko wolno!
          > Ostatnio za forsę wysępioną z całego świata budują mur chiński!.
          > Bagatela 2 miliardy Euro!Skąd to plemię pasące owce ma taką forsę?
          > Skoro woda jest problemem nr 1 w Izraelu?

          F-siaczku, Tobie brakuje sześciu liter, Kochasiu: U, C, K, O i jeszcze dwóch F.
          • Gość: f Re: Oj radioaktywny!Narażasz się światu! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 07.08.03, 18:31
            Czyżby radioaktywny to ICH?
      • Gość: rafal Re: Kataryno, masz mentalność niewolnicy. IP: *.proxy.aol.com 07.08.03, 18:13
        cs137 napisała:

        > Kataryno, urodziłaś się w PRL-u jako niewolnica ustroju (jak wszyscy, którzy
        > się za PRL-u urodzili) i, niestety, mentalności niewolnicy nie udało Ci się
        > pozbyć, choć PRL upadł.
        >
        > Na czym polega mentalność niewolnicza? Wytłumaczę na przykładzie. Załóżmy, że
        > niewolnik o niewolniczej mentalności ma złego pana, który go bardzo źle
        > traktuje. O czym marzy ten niewolnik? Jak pojmuje szczęście? Ano tak, że za
        > jakąś sprawą przestanie być niewolnikiem tego złego pana i zostanie
        > niewolnikiem nowego, dobrego pana.
        >
        > Niewolnik może też posiadać metalność człowieka wolnego. O czym wtedy marzy?
        > Niezależnie od tego, czy ma pana złego, czy dobrego, marzy po prostu o tym,
        by
        > być wolnym człowiekiem.
        >
        > Ty, Kataryno, nie lubiłaś swojego poprzedniego czerwonego pana, PRL-owskiego
        > komunistycznego reżymu. Ze swoje mentalnością niewolnicy marzyłaś o "dobrym
        > panu". I doczekałaś się. Teraz jesteś niewolnicą szczęśliwą, bo Twój obecny
        > czarny pan to jest pan, którego uważasz za dobrego pana.
        >
        > A ten nowy czarny pan robi tymczasem to samo, co ten poprzedni czerwony...
        > Wtedy ludzi karano sądownie za znieważanie symboli komunistycznych. Wszystko
        > zostało tak samo
        • Gość: jadwinia Re: Kataryno, masz mentalność niewolnicy. IP: *.chello.pl 07.08.03, 18:24
          Rafal a jakies argumenty czy schodzimy do piaskownicy i bedziemy sie probowac
          obrazac wirtualnie?
          • Gość: rafal Re: Kataryno, masz mentalność niewolnicy. IP: *.proxy.aol.com 07.08.03, 18:45
            Gość portalu: jadwinia napisał(a):

            > Rafal a jakies argumenty czy schodzimy do piaskownicy i bedziemy sie probowac
            > obrazac wirtualnie?
            ------------------------------------------
            Pani jadwini, wiec tak naprawde co o tym mysle.
            cs137 napisałala:
            > Kataryno, urodziłaś się w PRL-u jako niewolnica ustroju (jak wszyscy, którzy
            > się za PRL-u urodzili) i, niestety, mentalności niewolnicy nie udało Ci się
            > pozbyć, choć PRL upadł.
            ------------------------------
            Czy rodzisz sie niewolnikiem? Czyja to teoria?
            A priori wyciagasz wnioski na podstawie kraju urodzenia?
            ---------------------------------------
            > Na czym polega mentalność niewolnicza? Wytłumaczę na przykładzie. Załóżmy, że
            > niewolnik o niewolniczej mentalności ma złego pana, który go bardzo źle
            > traktuje. O czym marzy ten niewolnik? Jak pojmuje szczęście? Ano tak, że za
            > jakąś sprawą przestanie być niewolnikiem tego złego pana i zostanie
            > niewolnikiem nowego, dobrego pana.
            >
            > Niewolnik może też posiadać metalność człowieka wolnego. O czym wtedy marzy?
            > Niezależnie od tego, czy ma pana złego, czy dobrego, marzy po prostu o tym,
            by
            > być wolnym człowiekiem.
            -------------------------
            Caly ten wywod przypomina "Cierpienia mlodego cs137" i powtarza sie.
            ------------------------------
      • kataryna.kataryna Re: Kataryno, masz mentalność niewolnicy. 07.08.03, 18:38
        cs137 napisała:

        > Kataryno, urodziłaś się w PRL-u jako niewolnica ustroju (jak wszyscy, którzy
        > się za PRL-u urodzili) i, niestety, mentalności niewolnicy nie udało Ci się
        > pozbyć, choć PRL upadł.
        >
        > Na czym polega mentalność niewolnicza? Wytłumaczę na przykładzie. Załóżmy, że
        > niewolnik o niewolniczej mentalności ma złego pana, który go bardzo źle
        > traktuje. O czym marzy ten niewolnik? Jak pojmuje szczęście? Ano tak, że za
        > jakąś sprawą przestanie być niewolnikiem tego złego pana i zostanie
        > niewolnikiem nowego, dobrego pana.
        >
        > Niewolnik może też posiadać metalność człowieka wolnego. O czym wtedy marzy?
        > Niezależnie od tego, czy ma pana złego, czy dobrego, marzy po prostu o tym,
        by
        > być wolnym człowiekiem.
        >
        > Ty, Kataryno, nie lubiłaś swojego poprzedniego czerwonego pana, PRL-owskiego
        > komunistycznego reżymu. Ze swoje mentalnością niewolnicy marzyłaś o "dobrym
        > panu". I doczekałaś się. Teraz jesteś niewolnicą szczęśliwą, bo Twój obecny
        > czarny pan to jest pan, którego uważasz za dobrego pana.
        >
        > A ten nowy czarny pan robi tymczasem to samo, co ten poprzedni czerwony...
        > Wtedy ludzi karano sądownie za znieważanie symboli komunistycznych. Wszystko
        > zostało tak samo
        • Gość: jadwinia Re: Kataryno, masz mentalność niewolnicy. IP: *.chello.pl 07.08.03, 19:21
          . Ale wiele
          > osób to zabolało a ja nie potrafię zachwycać się kimś kto świadomie sprawia
          > ból,
          Kataryno - kogo i kiedy zabolalo? wystawa byla sobie i dopiero po jej
          ZAMKNIECIU pojawili sie panowie z LPR i zaczela sie jatka. pracy nawet nie
          widzieli. czyli obrazila po fakcie? czy obrazila bo tak im powiedzieli, tym
          ludziom, ze takie zestawienie obraza. Czy naprawde myslisz, ze Nieznalska
          siadla i pokombinowala jakby tu obrazic Katolikow? nie wpadaj znowu w
          demagogie! tu nie chodzi o zachwyt, bo nie czym sie zachwycac, chodzi o werdykt
          skazujacy artyske za akt tworczy, jakikolwiek by on nie byl, czy jestes za
          karaniem myslenia? bo jesli tak to co drugi fan heavy metalu powinien zasuwac w
          caritasie za plakaty znad lozka...
          • kataryna.kataryna Re: Kataryno, masz mentalność niewolnicy. 08.08.03, 13:05
            Gość portalu: jadwinia napisał(a):

            > . Ale wiele
            > > osób to zabolało a ja nie potrafię zachwycać się kimś kto świadomie sprawi
            > a
            > > ból,
            > Kataryno - kogo i kiedy zabolalo? wystawa byla sobie i dopiero po jej
            > ZAMKNIECIU pojawili sie panowie z LPR i zaczela sie jatka. pracy nawet nie
            > widzieli. czyli obrazila po fakcie? czy obrazila bo tak im powiedzieli, tym
            > ludziom, ze takie zestawienie obraza. Czy naprawde myslisz, ze Nieznalska
            > siadla i pokombinowala jakby tu obrazic Katolikow? nie wpadaj znowu w
            > demagogie! tu nie chodzi o zachwyt, bo nie czym sie zachwycac, chodzi o
            werdykt
            >
            > skazujacy artyske za akt tworczy, jakikolwiek by on nie byl, czy jestes za
            > karaniem myslenia? bo jesli tak to co drugi fan heavy metalu powinien
            zasuwac w
            >
            > caritasie za plakaty znad lozka...


            Kolejny raz zarzucasz mi demagogię ale jakoś sama nie masz oporów przed
            wsadzeniem jej w swoje wypowiedzi.

            Już Ci napisałam co sądzę o procesie i wyroku - uważam, że dojrzałe
            społeczeństwo powinno takie problemy załatwiać inaczej, nie pozwami, szacunku
            nie da się wymusić sądowym nakazem, bo o szacunek tu przecież chodzi, szacunek
            do rzeczy ważnych dla współobywateli. Ten proces przynosi więcej szkody niż
            pożytku bo antagonizuje a o takich sprawach powinno się rozmawiać a nie
            wznosić barykady. Brygada LPR-u pozywająca Nieznalską też mi się nie podoba bo
            potraktowali krzyż, w którego obronie rzekomo stają, równie przedmiotowo jak
            Nieznalska. Toczenie wojen w imię Boga budzi mój niesmak, zwłaszcza, że Bóg
            się Nieznalskiej nie boi i nie potrzebuje przed nią obrony. Wystarczy czy mam
            jeszcze szerzej, żebyście przestali wmawiać mi współudział w skazaniu i męce
            Nieznalskiej? Nie każdy głos przeciwko Nieznalskiej jest głosem za karaniem
            jej bo w tej sprawie wątek sądowy nie jest jedynym przecież.





    • cs137 Rafal -- jestes obywatelem amerykanskim? 07.08.03, 18:24
      Nadajesz z Ameryki, o ile rozumiem? (tak wynika z IP).
      Jeżeli jesteś naturalizowanym obywatelem USA, to przysięgałeś na wierność
      Konstytucji USA.
      Jeżeli jesteś obywatelem z urodzenia, to wierność Konstytucji USA też Cię
      zobowiązuje.

      Jak wiesz, Konstytucja USA zawiera First Amendment, który czyni "sprawę
      Nieznalskiej" w USA (dodajmy
      • pollak Cees 07.08.03, 18:47
        cs137 napisała:

        > Nadajesz z Ameryki, o ile rozumiem? (tak wynika z IP).

        Tysiąc razy powtarzałem, to nie jest IP i to coś co się wyświetla niby jako
        fragment adresu to może być cokolwiek. wink
        • cs137 Re: Cees 07.08.03, 18:58
          pollak napisał:

          > cs137 napisała:
          >
          > > Nadajesz z Ameryki, o ile rozumiem? (tak wynika z IP).
          >
          > Tysiąc razy powtarzałem, to nie jest IP i to coś co się wyświetla niby jako
          > fragment adresu to może być cokolwiek. wink

          Aha, przejrzałem Cię! To w takim razie Ty byłeś tym, który nadał ten post, w
          którym to co się na ekranie pokazuje po "IP:" było "whitehouse.gov".

          Ja juz przedtem podejrzewałem Ciebie, bo licha angielszczyzna wyglądała mi na
          Twój "signature" smile)))))))

          Cheers! Cees

          PS. No, dobra, alejak ktos nie umie manipulować tym, co się pokazuje na ekranie
          po "IP:", to chyba zawiera to zakodowana informację o miejscu nadania?

          Rafał, nota bene, ma to samo, co Krzyś52.
          • Gość: f Re: Cees IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 07.08.03, 19:00
            Ten radoaktywny to straszny polyglota!Nawet wie co znaczy Ich!
          • pollak Re: Cees 07.08.03, 21:38
            cs137 napisała:

            > Aha, przejrzałem Cię! To w takim razie Ty byłeś tym, który nadał ten post, w
            > którym to co się na ekranie pokazuje po "IP:" było "whitehouse.gov".

            Gratuluję Szerloku! wink

            > Ja juz przedtem podejrzewałem Ciebie, bo licha angielszczyzna wyglądała mi na
            > Twój "signature" smile)))))))

            Podpis jak podpis, to było dla zgrywu (zresztą część ludzi na "Świat" się nieźle
            bawiła). Co Ty siedzisz i przeglądasz archiwum? To było gdzieś z rok temu...

            > PS. No, dobra, alejak ktos nie umie manipulować tym, co się pokazuje na ekranie
            >
            > po "IP:", to chyba zawiera to zakodowana informację o miejscu nadania?
            >
            > Rafał, nota bene, ma to samo, co Krzyś52.


            Bo to proxy. wink
      • Gość: AndrzejG Re: Rafal -- jestes obywatelem amerykanskim? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 18:59
        cs137 napisała:

        > Jak wiesz, Konstytucja USA zawiera First Amendment, który czyni "sprawę
        > Nieznalskiej" w USA (dodajmy
        • cs137 Re: Rafal -- jestes obywatelem amerykanskim? 07.08.03, 19:26
          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          > To nie było w USA żadnych skandali?
          > A jaki jest los rzeźby człowieka leżącego na ziemi,a który spadł z wysokosci
          > i ktora była wystawiona niebawem po 11.09?Chyba ją usunieto, a co dalej?
          >
          > A.

          A jakie było nazwisko sędziego, który skazał tego rzeźbiarza? Jakiej wysokosci
          zasądzono mu grzywne? W którym więzieniu odbywa on karę?
          Możesz odpowiedzieć na te pytania? (podpowiedź: oczywiście, że możesz
          natychmiast odpowiedzieć, bez sekundy namysłu!).

          Był wielki skandal, którego rozgłos wyszedł daleko poza USA
          • Gość: AndrzejG Re: Rafal -- jestes obywatelem amerykanskim? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 19:43
            cs137 napisała:

            > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
            > A jakie było nazwisko sędziego, który skazał tego rzeźbiarza? Jakiej
            wysokosci zasądzono mu grzywne? W którym więzieniu odbywa on karę?
            > Możesz odpowiedzieć na te pytania? (podpowiedź: oczywiście, że możesz
            > natychmiast odpowiedzieć, bez sekundy namysłu!).
            >

            Nie powiem Ci tego , bo nie słyszałem o zakończeniu sprawy wyrokiem sądowym.
            Najprawdopodobniej nie było jej wcale.Karanie artysty jest niezbyt szczęśliwym
            rozwiązaniem , ponieważ trudno jest przepisami określić tytułowe 'Granice',
            poza którymi nie można sie poruszać.Są one płynne i zależa od samych odbiorców.
            Wystarczająca karą jest dla artysty nie przyjęcie jego dzieła przez publikę
            i ogólna fala krytyki.Jeżeli jednak taka krytyka i oburzenie były jego/jej
            celem , to tym bardziej będzie kara ,nadajaca dziełu jeszcze większy rozgłos.

            O delikatności kwestii obrażania uczuć człowieka przekonałem się podczas
            ostatniej wizyty narzeczonego mojej siostrzenicy.Będa brali ślub, a wesele
            będzie w Polsce i w zwiazku z tym szukali jakiegoś lokalu w okolicach Wrocławia.
            Znaleźliśmy ciekawy zameczek w Antoninie z terminem 11.09.2004.Z tą wiadomościa
            udalismy się do Henrego, a ten wybałuszył na nas oczy jakbyśmy co najmniej
            zabili jego rodziców.Zapomnieliśmy.Przymuliło nas i nie skojarzyliśmy tej daty
            z tragedią tysięcy Amerykanów.Wątpię aby Nieznalską tez przymuliło.Działała
            z pełna swiadomością licząc pewnie na poruszenie publiki, czyli moim zdaniem
            jej obraza uczuć była zamierzona, nie mniej jednak nie byłbym zwolennikiem
            prowadzenia procesów.

            A jak jest w Ameryce z obrazą uczuć skarżonych indywiduaknie.Są takie?
            Pomińmy sprawe napastowania seksualnego.

            A.
          • karlin Decyzja administracyjna i wyrok 07.08.03, 20:08
            cs137 napisała:

            > Ówczesnty burmistrz Rudi C. wściekł sie i postanowił wymierzyć przykładną
            karę. Komu? Muzeum, które srobiło te wystawę! Wynikła z tego potężna dyskusja w
            mediach. Ale nikomu do głowy nie przyszło mówić o karaniu "artysty", który ten
            twór popełnił. W rozumieniu amerykańskim treść dowolnego przekazu
            • cs137 Re: Decyzja administracyjna i wyrok 07.08.03, 20:51
              karlin napisał:

              > cs137 napisała:
              >
              > > Ówczesnty burmistrz Rudi C. wściekł sie i postanowił wymierzyć przykładną
              >
              > karę. Komu? Muzeum, które srobiło te wystawę! Wynikła z tego potężna dyskusja
              w
              > mediach. Ale nikomu do głowy nie przyszło mówić o karaniu "artysty", który ten
              > twór popełnił. W rozumieniu amerykańskim treść dowolnego przekazu
              • Gość: AndrzejG Re: Decyzja administracyjna i wyrok IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 21:26
                Piszesz ,że w USA sa przyjęte konwencje, czego pokazywać nie należy. Organów
                płciowych w żadnym wypadku.Ponadto jesteś zwolennikiem karania za
                rozpowszechnianie pornografii.Ponieważ w instalacji Nieznalskiej był organ
                płciowy , to rozumiem podpadanie tego dzieła pod wspomniane przez Ciebie
                konwencje.Czyli jedank w USA jakies zakazy obowiązywałyby wobec 'krzyża'
                Nieznalskiej.Czy wystawienie tego dzieła w galerii nie jest pewnego rodzaju
                rozpowszechnianiem?Wspominałes o gazetach na odpowiedniej wysokości i tylko
                z tytułami na wierzchu.Więc jak to jest z tą poprawką amerykańskiej konstytucji
                dającej wolność artystom?Moga tworzyć co chcą ,ale rozpowszechnianie dzieł
                poddawane jest osądowi urzędnika?Czy źle Cie zrozumiałem?

                A.
              • Gość: Jan Cycki w kioskach --------------------------------> IP: *.hispeed.ch 07.08.03, 23:02
                cs137 napisała:

                > O żadnej wolnej sprzedaży w kioskach Ruchu (tzn.
                > ich amerykanskich odpowiedznikach) nie ma mowy. Muszą leżeć w specjalnych
                > kasetkach, żeby tylko tytuł było widać
    • cs137 Kataryno, przepraszam Cię. Mylnie zrozumiałem, że. 07.08.03, 19:33
      • cs137 Mylnie zrozumiałem, że popierasz fakt skazania... 07.08.03, 19:36
        ... Nieznalskiej. Jeśli Ci sprawiłem przykrość, to naprawdę bardzo Cię
        przepraszam i proszę Cię o wybaczenie. Mój post był posłany do niewłaściwej
        osoby.

        Pozdrawiam, cees
        • kataryna.kataryna Re: Mylnie zrozumiałem, że popierasz fakt skazan 08.08.03, 14:14
          cs137 napisała:

          > ... Nieznalskiej. Jeśli Ci sprawiłem przykrość, to naprawdę bardzo Cię
          > przepraszam i proszę Cię o wybaczenie. Mój post był posłany do niewłaściwej
          > osoby.
          >
          > Pozdrawiam, cees


          Przeprosiny przyjęte smile

          Pozdrawiam



    • cs137 Rafała zatkało -- widocznie nie umie odpowiedzieć. 07.08.03, 19:42
      • cs137 ...na argument o podwójnych moralnych standardach. 07.08.03, 19:45
        A jak w końcu odpowie, to
    • institoris1 oswiadczenie w "sprawie" Pana karlina 07.08.03, 20:09
      niniejszym oswiadczam, ze zaliczylem Pana karlina do grupy osob, ktore
      wystepuja na FA w podwojnej roli- dyskutanta i arbitra rownoczesnie...
      Do osob, ktore uwazaja, ze podstawa kazdej dyskusji, jej punktem wyjscia, musi
      byc przyjety przez nich kanon wartosci i, ze w oparciu o ten (z zalozenia)
      obowiazujacy wszystkich kanon, dyskusja moze sie dopiero rozwinac.
      Prowadzi to oczywiscie do wykluczenia osob, ktore tego kanonu nie podzielaja z
      grona dyskutantow. Nie bede sie deklarowal czy podejscie takie uwazam za
      sluszne, poprzestane jedynie na stwierdzeniu, ze merytorycznosci dyskusji to
      nie sluzy.



      karlin napisał:

      > ""Pasja" Doroty Nieznalskiej obraziła uczucia religijne 60% Internautów -
      > wynika z ankiety Wirtualnej Polski. Kontrowersyjna "Pasja" przedstawia
      > genitalia na krzyżu. 38% ankietowanych stwierdziło, iż praca Nieznalskiej nie
      > zraniła ich uczuć religijnych. Tylko 2% głosujących odpowiedziało - "Nie mam
      > zdania". W sondażu wzięło udział 27.421 osób."
      > ---------------------------------------------------

      > No i jak to w końcu jest? Ze wszystkich znanych mi mediów najwięcej,
      > najbardziej furiackich ataków na religię, Kościół, Boga wyczytałem do tej
      > pory właśnie w Internecie (przykład - Forum GW). I nagle...
      >
      > Czyżby naturalny proces dojrzewania? Po zachłyśnięciu się prawem do
      > wygadywania wszystkiego (czyli głównie głupot), zaczynamy bardziej ważyć
      > słowa i sądy? Żle by to wróżyło forumowej Deliriismile
      >
      >
      > Pzdr
      >
      > Karlin
      • cs137 Re: oswiadczenie w 'sprawie' Pana karlina 07.08.03, 20:57
        institoris1 napisał:

        > niniejszym oswiadczam, ze zaliczylem Pana karlina do grupy osob, ktore
        > wystepuja na FA w podwojnej roli- dyskutanta i arbitra rownoczesnie...
        > Do osob, ktore uwazaja, ze podstawa kazdej dyskusji, jej punktem wyjscia,
        musi
        > byc przyjety przez nich kanon wartosci i, ze w oparciu o ten (z zalozenia)
        > obowiazujacy wszystkich kanon, dyskusja moze sie dopiero rozwinac.
        > Prowadzi to oczywiscie do wykluczenia osob, ktore tego kanonu nie podzielaja
        z
        > grona dyskutantow.

        Ależ, Drogi Marku (czy pozwolisz, że będę nadal uzywał tego przydomka?
        • institoris1 no ja tez o grupie pisalem :) 07.08.03, 21:12
          cs137 napisała:

          > institoris1 napisał:
          >
          > > niniejszym oswiadczam, ze zaliczylem Pana karlina do grupy osob, ktore
          > > wystepuja na FA w podwojnej roli- dyskutanta i arbitra rownoczesnie...
          > > Do osob, ktore uwazaja, ze podstawa kazdej dyskusji, jej punktem wyjscia,
          > musi
          > > byc przyjety przez nich kanon wartosci i, ze w oparciu o ten (z zalozenia)
          >
          > > obowiazujacy wszystkich kanon, dyskusja moze sie dopiero rozwinac.
          > > Prowadzi to oczywiscie do wykluczenia osob, ktore tego kanonu nie podziela
          > ja
          > z
          > > grona dyskutantow.
          >
          > Ależ, Drogi Marku (czy pozwolisz, że będę nadal uzywał tego przydomka?
      • karlin No, no, no... 07.08.03, 21:01
        Inkwizycja założyła mi "sprawę". Widać im się mój kanon nie spodobałsmile


        "Młot na czarownice" nad moją głową. A niebo gwiaździste we mnie.

        smile

        k.


        • institoris1 hahaha 07.08.03, 21:13
          karlin napisał:

          > Inkwizycja założyła mi "sprawę". Widać im się mój kanon nie spodobałsmile
          >
          >
          > "Młot na czarownice" nad moją głową. A niebo gwiaździste we mnie.
          >
          > smile
          >
          > k.
          >
          >

          klaniam sie nisko-smile))
    • spec5 PRZEDE WSZYTSKIM OBRAZA SZTUKE 07.08.03, 20:56
      zdaje sie, ze to dzielo obraza przede wszystkim pojecie sztuki, bo jest banalne
      a co gorsza epigonskie, gdyz spoznione o co najmniej 20 lat. artystka jest
      ewidentnie wrazliwa panienka z dobrego domu, ktorej ktos kazal zajac sie tzw.
      uprawianiem.

      a to ze czarni sycza - to pokazuje, ze sa podwojnym zascianem, a) nie maja
      pojecia o noweczesnej sztuce b) mysla ze sa pepkiem swiata
      • cs137 Re: PRZEDE WSZYTSKIM OBRAZA SZTUKE 07.08.03, 20:58
        spec5 napisała:

        > zdaje sie, ze to dzielo obraza przede wszystkim pojecie sztuki, bo jest
        banalne
        >
        > a co gorsza epigonskie, gdyz spoznione o co najmniej 20 lat. artystka jest
        > ewidentnie wrazliwa panienka z dobrego domu, ktorej ktos kazal zajac sie tzw.
        > uprawianiem.
        >
        > a to ze czarni sycza - to pokazuje, ze sa podwojnym zascianem, a) nie maja
        > pojecia o noweczesnej sztuce b) mysla ze sa pepkiem swiata
      • cs137 Re: PRZEDE WSZYTSKIM OBRAZA SZTUKE 07.08.03, 21:07
        Perzepraszam, poprzednio mi się wysłało bez mojego tekstu

        spec5 napisała:

        > zdaje sie, ze to dzielo obraza przede wszystkim pojecie sztuki,...

        SZTUKĘ, Drogi Specu, obraża przede wszystkim twórczość mojego (niestety)
        imiennika, Thomasa Kinkade. Gdyby tego "mistrza" wsadzono do więzienia, to ja
        bym wcale nie protestował! A askoro on chodzi na wolności, to karanie
        Nieznalskiej jest rzeczą wołającą o pomstę do nieba.

        Tak potwornych kiczów, jakie ten człowiek stworzył, chyba nikt nigdy nie
        namalował ani nigdy nie namaluje, jak on już sie uda na emeryturę.

        www.thomaskinkade.com/magi/servlet/com.asucon.ebiz.catalog.web.tk.Catalog
        Servlet?catalogAction=Product&productId=169&menuNdx=0.4
        Cheers! Cees
        • pit_b Ach, ci papisci! 07.08.03, 21:39
          Drodzy papisci papiescy,

          Chcialbym sie dowiedziec, co mi grozi, jesli w
          akcie happeningu podeptam w Central Parku
          taka szmatke w paski i gwiazdki?
          Z czystej ciekawosci pytam.

          Komentarz do kwestii prawnych: otoz, wolnosc
          wypowiedzi jest wartoscia chroniona przez
          amerykanska Konstytucje przede wszystkim
          jako srodek do wyrazania istotnych pogladow.
          Juz widze jak by Ojcowie Zalozyciele potraktowali
          pania Nieznalska. Duch i litera...

          Jest wiele rodzajow wypowiedzi, ktore sa karalne.
          Naleza do nich niewatpliwie pomowienia, obelgi,
          namawiani do zabojstwa, grozby itp. itd.
          Nie nalezy wiec absolutyzowac wolnosci wypowiedzi
          bo sa i inne wartosci, ktore moga byc w pewnych
          sytuacjach z wolnoscia wypowiedzi sprzeczne.

          Wedlug mnie to, czy profanowanie powszechnie
          uznanych symboli religijnych miesci sie w granicach
          legalnej wypowiedzi, czy tez nie, nie jest oczywiste.
          Mnie osobiscie bardzo to razi, w przypadku dowolnych
          uznanych symboli. Mozna podejrzewac, ze intencja
          autora takich profanacji jest ponizenie ludzi
          identyfikujacym sie z danym symbolem. Umyslne
          ponizanie zas nie jest chronione nawet przez 1 Poprawke.

          Uderzyl mnie komentarz zarzucajacy katarynie niewolnicza
          mentalnosc. To sie wprost w glowie nie miesci, ze
          mozna nie dostrzegac roznicy pomiedzy naturalnym
          przywiazaniem ludzi do symboli wyrazajacych pewne
          wazne wartosci a symbolami opresyjnego panstwa,
          opierajacego sie na wszechwladnym aparacie przymusu.
          Juz samo to zestawienie pachnie na kilometr dobrze
          nam znana dialektyka.

          To jak, wolno ta flage palic, czy nie?

          Pozdrowionka
          Pit

          PS. Ciekawe, ze pierwszy przypadek cenzury prewencyjnej
          w III RP uzyskala w polskim sadzie firma Amway.
          • pit_b Jeszcze jedno, 07.08.03, 21:53
            Czy obnazanie sie w miejscach publicznych
            w USA nie jest niewinna, nikomu nie szkodzaca
            forma wypowiedzi (tzw. speech plus)?

            Powtorze przeslanie. Kontekst kulturowy
            czesto determinuje ktore wypowiedzi mieszcza
            sie w granicach dopuszczalnych przez prawo.

            W USA flaga jest swieta. W PL krzyz wydaje
            sie wazniejszy od godla, co jest dosyc zrozumiale
            w kontekscie tego, co sie z godlem Polski
            dzialo w minionych latach. Problem jest wiec duzo
            subtelniejszy niz by sie wielu zdaje.

            Pozdrowka
            Pit
          • cs137 Re: Ach, ci papisci! 07.08.03, 23:46
            Jak z ta flaga jest,to ja nie wiem. Byl projekt,zeby chyba dorobic kolejna
            poprawke do Konstytucji zakazujaca profanowania narodowej flagi. Jaki jest w
            tej chwili los tego projektu, musze sie przyznac, ze nie wiem. Sprawdze poprZez
            Web.

            Chwilowe pa, Cees
          • cs137 Kataryne przeprosilem. Pomylila mi sie z kims... 07.08.03, 23:49
            ...innym. Przykro mi, bo Kataryne lubie. Mam nadzieje, ze mi wybaczy. Z tym, ze
            w mojej intencji moj post o "niewolniczej mentalnosci" nalezalo rozumiec
            zartobliwie.
            • Gość: wikul Re: Kataryne przeprosilem. Pomylila mi sie z kims IP: *.acn.waw.pl 08.08.03, 02:00
              cs137 napisała:

              > ...innym. Przykro mi, bo Kataryne lubie. Mam nadzieje, ze mi wybaczy. Z tym,
              ze
              >
              > w mojej intencji moj post o "niewolniczej mentalnosci" nalezalo rozumiec
              > zartobliwie.



              Wcale się nie pomyliłeś . Tylko niedoceniłeś i zlekceważyłeś , hipokryto .
              • cs137 Gadaj sobie, co chcesz, Wikulsiu n/t 08.08.03, 02:17
        • Gość: AndrzejG Re: PRZEDE WSZYTSKIM OBRAZA SZTUKE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 21:42
          cs137 napisała:

          > Perzepraszam, poprzednio mi się wysłało bez mojego tekstu
          >
          > spec5 napisała:
          >
          > > zdaje sie, ze to dzielo obraza przede wszystkim pojecie sztuki,...
          >
          > SZTUKĘ, Drogi Specu, obraża przede wszystkim twórczość mojego (niestety)
          > imiennika, Thomasa Kinkade. Gdyby tego "mistrza" wsadzono do więzienia, to ja
          > bym wcale nie protestował! A askoro on chodzi na wolności, to karanie
          > Nieznalskiej jest rzeczą wołającą o pomstę do nieba.
          >
          > Tak potwornych kiczów, jakie ten człowiek stworzył, chyba nikt nigdy nie
          > namalował ani nigdy nie namaluje, jak on już sie uda na emeryturę.
          >

          Nie rozumiem Ciebie.Są to obrazki jak z odpustu, czy ze ścian wiejskiej
          knajpy,ale dlaczego godziłbyś sie na zamknięcie ich autora?
          On mógł dotknąć jedynie poczucia piękna , podczas gdy Nieznalska niewatpliwie
          sięgnęła o wiele głębiej,czyli to jak juz to ona powinna siedzieć.


          A.
          • cs137 Re: PRZEDE WSZYTSKIM OBRAZA SZTUKE 07.08.03, 23:55
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Nie rozumiem Ciebie.Są to obrazki jak z odpustu, czy ze ścian wiejskiej
            > knajpy,ale dlaczego godziłbyś sie na zamknięcie ich autora?
            > On mógł dotknąć jedynie poczucia piękna , podczas gdy Nieznalska niewatpliwie
            > sięgnęła o wiele głębiej,czyli to jak juz to ona powinna siedzieć.
            >
            >
            > A.

            Andrzeju!
            Wiesz zapewne, ze z gustem u przecietnego Amerykanina jest troche nie tak.
            Plebejski, jarmarczny. Tymczasem ow Kinkade uruchomil prawdziwa fabryke tych
            swoich "arcydziel"! Reprodukcje tych koszmarnych kiczow wisza w DZIESIECIU
            MILIONACH amerykanskich domow!!!!!! Resztki gustu, ktory ten nieszczesny narod
            mial, to ten Kinkade popsul... Osiagnal niebywaly sukces finansowy. Powinno go
            sie skazac na to, zeby wszystkie te dziesiatki milionow dolarow, ktore zarobil
            na gwalceniu ludzkich gustow, MUSIAL ZJESC, w baknotach jednodolarowych! Bez
            popijania, nadodatek!!!!!!
        • institoris1 cos ten link fiksuje 07.08.03, 21:46
          ten powinien dzialac
          www.thomaskinkade.com/magi/servlet/com.asucon.ebiz.home.web.tk.HomeServlet


          cs137 napisała:

          > Perzepraszam, poprzednio mi się wysłało bez mojego tekstu
          >
          > spec5 napisała:
          >
          > > zdaje sie, ze to dzielo obraza przede wszystkim pojecie sztuki,...
          >
          > SZTUKĘ, Drogi Specu, obraża przede wszystkim twórczość mojego (niestety)
          > imiennika, Thomasa Kinkade. Gdyby tego "mistrza" wsadzono do więzienia, to ja
          > bym wcale nie protestował! A askoro on chodzi na wolności, to karanie
          > Nieznalskiej jest rzeczą wołającą o pomstę do nieba.
          >
          > Tak potwornych kiczów, jakie ten człowiek stworzył, chyba nikt nigdy nie
          > namalował ani nigdy nie namaluje, jak on już sie uda na emeryturę.
          >
          > www.thomaskinkade.com/magi/servlet/com.asucon.ebiz.catalog.web.tk.Catalog
          > Servlet?catalogAction=Product&productId=169&menuNdx=0.4
          > Cheers! Cees
        • sceptyk Ceesie, odnosze, mylne zapewne wyobrazenie 07.08.03, 22:06
          ze nie do konca grasz fair w dyskusji. Sprawa Nieznalskiej byla tu juz na Forum
          walkowana. Niepomny argumentow strony, ktora sie nie zgadzala ani z wyrokiem,
          ani z Twoja opinia w tej sprawie, piszesz znow to samo.

          Poslugujac sie Google, wyszukalem i podalem tam szereg przykladow podwazajacych
          Twe tezy o nieograniczonej wolnosci w Stanach. Przypominam, ze okazalo sie, ze
          pewne wiadomosci na temat narkotykow i materialow wybuchowych sa zakazane w
          Stanach.

          Rowniez podalem liste ksiazek, ktore w w latach 1970-tych byly zakazane w
          pewnych 'counties'.

          Natomiast Twe usilowania, abysmy w Polsce stosowali sie do standardow
          amerykanskich swiadczy o kompletnym niezrozumieniu czynnika kulturowego. Mein
          Kampf jest w USA ciekawostka. W Europie, wyznawcy tego dziela wymordowali
          miliony ludzi. Z tego duza czesc na ziemiach polskich. Juz nawet nie studia,
          ale krotki kurs antropologii kulturowej pozwoliby Ci dostrzec niestosownosc
          zabiegow, ktore stosujesz. Matematyka, jak i pozostale nauki scisle, rzadza sie
          innymi prawami, niz rozwoj spoleczenstw. Wiem skadinad, ze przedstawiciele nauk
          scislych cechuje swego rodzaju pycha, nakazujaca im widziec siebie jako
          najmadrzejszych na swiecie. No bo wszedzie 2+2=4. Ale spoleczenstw i ich
          rozwoju skwantyfikowac sie nie da. Co jest albo dobrze, albo zle. Ale tak jest.
          Nawet technologia, okazalo sie, moze byc zalezna od czynnikow zewnetrznych. Bo
          w jednych krajach potrzebne sa rozwiazania pracooszczedne, a w innych -
          pracochlonne.

          Pomijam tu juz demagogiczne, a uparcie przez Ciebie powtarzane, argumenty o
          republice islamskiej czy jakiejs tam w Polsce. Jak sie spytalem Ciebie o
          podanie powaznych przykladow na ingerencje Kosciola w zycie polityczne w
          Polsce, to ciezar uzasadnienia swego pomowienia scedowales na barki jakiesj
          idiotki forumowej. Sam sie uchylajac. Ale znow te 'argumenty' przytaczasz.

          I na zakonczenie, nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi z ta Nieznalska. Znasz ja,
          czy co? Ja jej nie znam i mnie nie obchodzi jej potrzeba prowokacji. Ja z kolei
          mysle o sobie. I nie chce zeby mnie byle jakas wariatka prowokowala. Dlaczego
          jej wolnosc do prowokowania ma byc wazniejsza od mojej, aby nie byc
          prowokowanym, a wartosci me wysmiewane? Jak mi Nieznalska zaplaci, to sie wtedy
          zastanowie. Moze wynegocjujemy cene. Ale tak, za bezdurno?

          No, ale chyba ze Ty sie troszczysz o wszystkich ludzi na swiecie. To tak jak
          ja, przyznam sie skrycie. Ja chce, aby na swiecie nie bylo zadnego zla, a
          wszyscy ludzie zyli szczesliwie. Ale poki co, olewam Nieznalska i jej 'tworczy
          niepokoj'. Niech sobie zmieni zawod, jak w instalacyjnosci nie moze sie
          sprawdzic bez prowokowania innych. Teraz sa takie czasy, ze zawod w ciagu zycia
          trzeba zmieniac. Czasem nawet wielokrotnie. Moze bedzie dobra ksiegowa? Albo
          sklepik niech poprowadzi z materialami do instalacji. Kolo wysypiska smieci -
          bedzie miala duzo ciekawego materialu. A na zakonczenie, nalewam sobie
          kieliszek wina. Wznoszac toast: Na pohybel swirom. Nawet jesli maja dyplom z
          jakiejs tam uczelni od instalacji. Lecz Bozia talentu nie dala.

          pzdr
          sc-k
          • sceptyk korekta 07.08.03, 22:24
            sceptyk napisał:

            Niepomny argumentow strony, ktora sie nie zgadzala ani z wyrokiem,
            > ani z Twoja opinia w tej sprawie, piszesz znow to samo.
            ----------------------
            Powinno byc: Niepomny argumentow strony, ktora sie zgadzala z wyrokiem, a nie
            zgadzala sie z Twa opinia...
          • Gość: siedem Re: Ceesie, odnosze, mylne zapewne wyobrazenie IP: 213.216.66.* 08.08.03, 13:22
            sceptyk napisał:

            > ze nie do konca grasz fair w dyskusji. Sprawa Nieznalskiej byla tu juz na
            Forum
            >
            > walkowana. Niepomny argumentow strony, ktora sie nie zgadzala ani z wyrokiem,
            > ani z Twoja opinia w tej sprawie, piszesz znow to samo.
            >
            > Poslugujac sie Google, wyszukalem i podalem tam szereg przykladow
            podwazajacych
            >
            > Twe tezy o nieograniczonej wolnosci w Stanach. Przypominam, ze okazalo sie,
            ze
            > pewne wiadomosci na temat narkotykow i materialow wybuchowych sa zakazane w
            > Stanach.
            >
            > Rowniez podalem liste ksiazek, ktore w w latach 1970-tych byly zakazane w
            > pewnych 'counties'.


            poza tym istnie tam spora społeczna presja na "pobożność" od napisów na dolarze
            po rozmiar slipek na plazy. oczywiscie istnieja getta dla ropiejacych
            nihilistow. to sie nazywa wolnosc. ciekawostka dla doka powinnien byc zwazek
            miedzy dobrobytem a poboznoscia [nie wnikajac czy jest to poboznosc prawdziwa
            czy pokazowa]

            fiut na krzyzu jest mile widzinay w ulubionym barze kalafiora55* i tylko i
            WYŁĄCZNIE tam.


            5040

            *-naniesiono poprawke kalendarzową

          • cs137 Re: Ceesie, odnosze, mylne zapewne wyobrazenie 08.08.03, 23:32
            sceptyk napisał:

            >
            > Pomijam tu juz demagogiczne, a uparcie przez Ciebie powtarzane, argumenty o
            > republice islamskiej czy jakiejs tam w Polsce. Jak sie spytalem Ciebie o
            > podanie powaznych przykladow na ingerencje Kosciola w zycie polityczne w
            > Polsce, to ciezar uzasadnienia swego pomowienia scedowales na barki jakiesj
            > idiotki forumowej. Sam sie uchylajac. Ale znow te 'argumenty' przytaczasz.
            >
            ++++++++++++++++++++ odpowiadam: +++++++++++++++

            Sceptyku, niezwykle wprost szanowny,
            Wciaz jestem Ci winien odpowiedz na Twoj post. Nie, nie zapomnialem! Po prostu,
            w "rezimie" urlopowym trudno mi doskoczyc do komputera na dluzej. No, ale
            kiedys trzeba odpowiedziec, nie? To moze sprobujemy po kawalku, dobrze? Na
            pierwszy ogien proponuje, wezmy kwestie wtracania sie KK do spraw panstwowych w
            III RP.

            Tutaj, niestety, zazyles mnie z manki, proszac o podanie przykladow takiej
            ingerencji. Ja nie mam archiwum prasowego w glowie i faktow tak dokladnie nie
            pamietam.

            Jak tu wyjsc z tej trudnosci? Zastanawialem sie i w koncu mnie
            olsnilo.Znalazlem rozwiazanie!

            Mianowicie, proponujebysmy zastosowali metode Franza Fischera. Ty wiesz,
            oczywiscie, kto to byl - ale na uzytek forumowej gawiedzi, ktora tez bedzie
            czytac ten post, wyjasnie. Franz Fischer byl znanym facecjonista, zyjacym w
            Warszawie wkoncu XIX i na poczatku XX wieku. Jego dowcipy przeszly do legendy.

            Fischer sam uwazal siebie za filozofa, mial ogromna wiedze z tej dziedziny i
            bardzo lubil sie wdawac w uczone dysputy z zawodowymi filozofami. Razu pewnego
            wynikla w takim gronie zazarta dyskusja natemat istnienia Boga. Argumenty sie
            scieraly, ale godzina po godzinieplynela i jakos panowie nie umieli dojsc do
            zadnych wspolnych wnioskow (jak u nas na Forum, nawiasem mowiac). Wreszcie w
            pewnym momencie Fischer oswiadczyl, ze za chwile przedstawi argument na
            istnienie Boga, ktory bedzie absolutnie nie do obalenia. Wszyscy zamilkli i
            czekali wnapieciu. A Fischer swym wspanialym basem wypowiedzial: "OTOZ JA WAM
            NA TO DAJE SLOWO HONORU!".

            Proponuje, bysmy teraz sprawe zalatwili tak samo. Ja, nie mogac sobie
            przypomniec konkretnych przykladow, sklonny jestem sie wycofac z mojego
            stwierdzenia. Ale nie moge ot tak, bez zadnych argumentow przeciw. Wtedy bym
            wyszedl na mieczaka. Ale jesli Ty, Sceptyku, przeslesz mi post nastepujacej
            tresci: "Kosciol Katolicki w okresie od upadku komuny nie wtracal sie ani
            bezposrednio ani bezposrednio w funkcjonowanie rzadu ani nie usilowal wplywac
            na prace ustawodawcze Parlamentu III RP i ja daje na to moje SLOWO HONORU"",
            to ja to uznam za wystarczajaca podstawe do odwolania mojego stwierdzenia, ze
            sie wtracal.

            No to czekam na Twoj post,

            Z uszanowaniem, Cees

          • xiazeluka To prawidłowe wyobrazenie, Sceptyku 08.08.03, 23:37
            sceptyk napisał:

            > ze nie do konca grasz fair w dyskusji.

            Szuja137 to chuj na ropę.

            I pomyśleć, że to Ty wprowadziłeś to łajno na salony...
            • cs137 Re: To prawidłowe wyobrazenie, Sceptyku 09.08.03, 00:15
              xiazeluka napisał:

              > sceptyk napisał:
              >
              > > ze nie do konca grasz fair w dyskusji.
              >
              > Szuja137 to chuj na ropę.
              >
              > I pomyśleć, że to Ty wprowadziłeś to łajno na salony...

              Ani Wozak, ani poganiacz niewolnikow, ani tez badylarz nie sa w stanie mnie
              obrazic. A ruski badylarz to juz zupelnie.
              • xiazeluka Re: To prawidłowe wyobrazenie, Sceptyku 09.08.03, 00:17
                cs137 napisała:

                > Ani Wozak, ani poganiacz niewolnikow, ani tez badylarz nie sa w stanie mnie
                > obrazic. A ruski badylarz to juz zupelnie.

                Bardzo możliwe. Daje to jednocześnie pojęcie o kręgach, w których się obracasz,
                zdziecinniały starcze.
              • sceptyk Re: To prawidłowe wyobrazenie, Sceptyku 09.08.03, 00:17
                Za dlugi mej zony nie odpowiadam.

                sc-k
                • cs137 Re: To prawidłowe wyobrazenie, Sceptyku 09.08.03, 00:21
                  Gadaj se z Luka, Sceptyku. Ja czuje sie zwolniony od dalszejkonwersacji.
                  • alfalfa Re: To prawidłowe wyobrazenie, Sceptyku 09.08.03, 00:26
                    co by tu napisać dla rozładowania emocji...

                    Już wiem!

                    Czy można liczyć na post od ratownika nt. osiągnięć pływackich?
                    smile
                  • sceptyk Re: To prawidłowe wyobrazenie, Sceptyku 09.08.03, 00:38
                    Kazdy moze zinterpretowac moj post jak chce. Na tym polega jego urok. Mamy
                    wolnosc. Oczywiscie poza Nieznalska.

                    sc-k
                    • xiazeluka Imadło 09.08.03, 00:41
                      Ja też lubię sobie zapalić papieroska przed snem.
        • spec5 Re: PRZEDE WSZYTSKIM OBRAZA SZTUKE 07.08.03, 22:39
          o qurwa thomas kinkade jest mocny, niezle!. teraz oczywiscie powinnismy sie
          zastanowic dlaczego obaj uwazamy ze kinkade to palant, chociaz mysle ze wiecej
          takich znalazlo by sie na rynku starego miasta w warszawie.

          i pewnie dlugo by nie trwalo, a okazaloby sie ze m. kindkade a nieznalska nie
          ma wiekszej roznicy. oboje tworza tak aby zadowlic swoja klientele, tylko ze
          kazdym przypadku inna. to tylko wstep do tematu, pierwsza mysl. nie podejmuje
          sie rozwijac dalej, mam temp. 31 stopni w pokoju..


          cs137 napisała:

          > Perzepraszam, poprzednio mi się wysłało bez mojego tekstu
          >
          > spec5 napisała:
          >
          > > zdaje sie, ze to dzielo obraza przede wszystkim pojecie sztuki,...
          >
          > SZTUKĘ, Drogi Specu, obraża przede wszystkim twórczość mojego (niestety)
          > imiennika, Thomasa Kinkade. Gdyby tego "mistrza" wsadzono do więzienia, to ja
          > bym wcale nie protestował! A askoro on chodzi na wolności, to karanie
          > Nieznalskiej jest rzeczą wołającą o pomstę do nieba.
          >
          > Tak potwornych kiczów, jakie ten człowiek stworzył, chyba nikt nigdy nie
          > namalował ani nigdy nie namaluje, jak on już sie uda na emeryturę.
          >
          > www.thomaskinkade.com/magi/servlet/com.asucon.ebiz.catalog.web.tk.Catalog
          > Servlet?catalogAction=Product&productId=169&menuNdx=0.4
          > Cheers! Cees
          • institoris1 propozycje mam... 07.08.03, 23:13
            spec5 napisała:

            > o qurwa thomas kinkade jest mocny, niezle!. teraz oczywiscie powinnismy sie
            > zastanowic dlaczego obaj uwazamy ze kinkade to palant, chociaz mysle ze
            wiecej
            > takich znalazlo by sie na rynku starego miasta w warszawie.
            >
            > i pewnie dlugo by nie trwalo, a okazaloby sie ze m. kindkade a nieznalska nie
            > ma wiekszej roznicy. oboje tworza tak aby zadowlic swoja klientele, tylko ze
            > kazdym przypadku inna. to tylko wstep do tematu, pierwsza mysl. nie podejmuje
            > sie rozwijac dalej, mam temp. 31 stopni w pokoju..

            stworzmy przechodnia, swiatowa nagrode "zeleznego pedzla". Za rok 2003 mozna by
            ja przyznac Panu Kinkade.
            W skali mniejszej, forumowej proponuje nagrode "zelaznego dlugopisa".
            Mozna by ja przyznac ??????????????????
            • institoris1 ojejku spec5 przepraszam, 07.08.03, 23:15
              ze akurat pod Twoim postem z ta propozycja wskoczylem.
              To zaden podtekst, a jedynie nieuwaga-smile
              • spec5 Re: ojejku spec5 przepraszam, 08.08.03, 00:52
                odpowiadajac aluzja na aluzje, zapodam: nie przepraszaj - bylybym dumny !

                ale wcale nie wiem, czy ten thomas az taki zly, technicznie to on nawet moze i
                powyzej sredneij, chociaz do rockwella to mu tam jeszcze daleko. osobiscie
                wolalbym cos z polki z dwecjonaliami, jakies owieczki, panuj nam jezusie i
                maryjo, te klimaty. o kurde, chyba wymyslilem niechcacy nowy kierunek w sztuce:
                polski naturalizm religijny. to jest to ! wreszcie cos nowego, swierzego i
                autentycznie naszego. polski wklad w swiatowa kulture i jej ratunek zarazem.
                szybko, gdzie pedzle!




                institoris1 napisał:

                > ze akurat pod Twoim postem z ta propozycja wskoczylem.
                > To zaden podtekst, a jedynie nieuwaga-smile
    • d_nutka Re: Granice 07.08.03, 22:05
      jeśli zadaniem sztuki jest działanie na emocje i uczucia odbiorcy, to
      Nieznalskiej się to udało.
      czy sztuka ma granice?
      chyba tylko takie jakie wzbudza w odbiorcy, ale wtedy odbiorca powinien
      decydować co tak naprawdę w nim zostało 'poruszone' lub 'zagrożone'
      a granice jakie wyznacza sobie artysta?
      czy powinien je mieć?
      chyba takie jak kazdy człowiek, bo przecież artysta jest (?) człowiekiem
      d_nutka
      • spec5 Re: Granice 07.08.03, 22:33
        fakt udalo jej sie, ale to przeciez klasyczna metoda speca5, nic ponadto. takie
        chwyty to dobre na takie forum jak to, ale na rynku sztuki to wiekszych szans
        jej nie wieszcze, bo nieznalska przekracza tabu, ktorych w swiatowym dyskursie
        juz dawno nie ma. to nie ta klasa co np. slynny piss christ andreasa serrano
        albo chociazby cindy sherman w jej ostanich pracach. nieznalska jest lagodna,
        bezzebna, taka polska. sielska i maslana. polecam literature na temat abject
        art oraz culture wars w ameryce.

        jedyne co pozytywne, to fakt, ze im wiecej takich nieznalskich tym gorzej dla
        zascianow, czrnych i innych antysemitow. czyli dzialalnosc prospoleczna, jak
        np. w wiejskim domu kultury. dobre i to.



        d_nutka napisała:

        > jeśli zadaniem sztuki jest działanie na emocje i uczucia odbiorcy, to
        > Nieznalskiej się to udało.
        > czy sztuka ma granice?
        > chyba tylko takie jakie wzbudza w odbiorcy, ale wtedy odbiorca powinien
        > decydować co tak naprawdę w nim zostało 'poruszone' lub 'zagrożone'
        > a granice jakie wyznacza sobie artysta?
        > czy powinien je mieć?
        > chyba takie jak kazdy człowiek, bo przecież artysta jest (?) człowiekiem
        > d_nutka
        • sceptyk spec5 nam powie teraz 07.08.03, 22:48
          spec5 napisała:


          > jedyne co pozytywne, to fakt, ze im wiecej takich nieznalskich tym gorzej dla
          > zascianow, czrnych i innych antysemitow. czyli dzialalnosc prospoleczna, jak
          > np. w wiejskim domu kultury. dobre i to.
          ------------------------------------------

          Niestety, nie bede tu oryginalny, bo powtorze za innymi. Za rownie pozytywna
          uznasz identyczna instalacje, ale nie z krzyzem, jeno z Gwiazda Davida? Im
          wiecej takich, tym 'gorzej dla zascianow, czrnych i innych antysemitow'?
          • spec5 Re: spec5 nam powie teraz 08.08.03, 00:58
            no wiec ja zajmuje tu stanowisko wysoce nieortodoksyjne, bo odzielam zydow od
            ich religii, co zreszta wedlug wielu uchodzi za besens, ale o tem potem, i
            uwazam, ze jak najbardzie tak, genitalia na gwiezdzie dawida owszem, ale
            najpozniej do 1933 roku, potem juz nie. widzisz, przez ten glupi holocaust
            pozbawiliscie sie najlepszych argumentow. trzeba bylo sobie zostawic troche na
            potem.



            sceptyk napisał:

            > spec5 napisała:
            >
            >
            > > jedyne co pozytywne, to fakt, ze im wiecej takich nieznalskich tym gorzej
            > dla
            > > zascianow, czrnych i innych antysemitow. czyli dzialalnosc prospoleczna, j
            > ak
            > > np. w wiejskim domu kultury. dobre i to.
            > ------------------------------------------
            >
            > Niestety, nie bede tu oryginalny, bo powtorze za innymi. Za rownie pozytywna
            > uznasz identyczna instalacje, ale nie z krzyzem, jeno z Gwiazda Davida? Im
            > wiecej takich, tym 'gorzej dla zascianow, czrnych i innych antysemitow'?
            • sceptyk spec5 - jeszcze troche 08.08.03, 01:10
              spec5 napisała:

              > uwazam, ze jak najbardzie tak, genitalia na gwiezdzie dawida owszem, ale
              > najpozniej do 1933 roku, potem juz nie. widzisz, przez ten glupi holocaust
              > pozbawiliscie sie najlepszych argumentow. trzeba bylo sobie zostawic troche
              > na potem.
              -------------------------------

              Rozumiem. Do 1933. Czyli genitalia na Gwiezdzie Dawida A.D. 2003 nie byly by
              elementem postepowym, przeciwnie niz na krzyzu. Czy dobrze rozumiem, bo cos
              troche polgebkiem odpowiadasz?

              Czy Nieznalskie maja jakies ramy czasowe?

              I jeszcze, dla uscislenia. Dlaczego zwracasz sie do mnie w liczbie mnogiej -
              'pozbawiliscie sie ...'? Domyslam sie, ze plasujesz mnie w jakiejs wiekszej
              zapewne zbiorowosci. Ty z kolei, tez sie domyslam, reprezentujesz inna. Moglbys
              rozwinac? Tylko nie pisz o pedalach. To juz znam od Ciebie.
              • spec5 Re: spec5 - jeszcze troche 08.08.03, 01:17
                goraco, mam robote i malo czasu. "pozbawiliscie" to smetne resztki mojej dawnej
                hucpy. chyba jasne co mam na mysli, slowo kt. sie zaczyna na a. co tam dalej
                piszesz, aha, tak, tak wlasnie uwazam, a co szykujesz pulapke, czekam ?

                co ty znowu chcesz od tych beidnych pederastow, przeciez to ty mnie pierwszy
                spedaliles a nie ja ciebie



                sceptyk napisał:

                > spec5 napisała:
                >
                > > uwazam, ze jak najbardzie tak, genitalia na gwiezdzie dawida owszem, ale
                > > najpozniej do 1933 roku, potem juz nie. widzisz, przez ten glupi holocaus
                > t
                > > pozbawiliscie sie najlepszych argumentow. trzeba bylo sobie zostawic troch
                > e
                > > na potem.
                > -------------------------------
                >
                > Rozumiem. Do 1933. Czyli genitalia na Gwiezdzie Dawida A.D. 2003 nie byly by
                > elementem postepowym, przeciwnie niz na krzyzu. Czy dobrze rozumiem, bo cos
                > troche polgebkiem odpowiadasz?
                >
                > Czy Nieznalskie maja jakies ramy czasowe?
                >
                > I jeszcze, dla uscislenia. Dlaczego zwracasz sie do mnie w liczbie mnogiej -
                > 'pozbawiliscie sie ...'? Domyslam sie, ze plasujesz mnie w jakiejs wiekszej
                > zapewne zbiorowosci. Ty z kolei, tez sie domyslam, reprezentujesz inna.
                Moglbys
                >
                > rozwinac? Tylko nie pisz o pedalach. To juz znam od Ciebie.
                • sceptyk niech Ci doloze, zanim sie poloze 08.08.03, 02:21
                  spec5 napisała:

                  > goraco, mam robote i malo czasu. "pozbawiliscie" to smetne resztki mojej
                  > dawnej hucpy. chyba jasne co mam na mysli, slowo kt. sie zaczyna na a. co tam
                  > dalej piszesz, aha, tak, tak wlasnie uwazam, a co szykujesz pulapke, czekam ?
                  ----------------------------------

                  Specupinć, jezeli prowadzisz systematyczna, choc nielatwa widze, walke ze swym
                  hucpiarstwem, to zaslugujesz na pochwale. Postaraj sie zwalczyc je do konca i
                  dopiero wtedy pokaz sie na Forum.

                  Natomiast co do jasnosci mysli, to nie wiem czy sobie zdajesz sprawe, ze
                  powinny byc one przede wszystkim jasne dla osob, ktore z jakichs tam wzgledow
                  postanowily zabawic sie rozmowa z Toba. Ten warunek tu akurat nie zostal
                  spelniony.

                  Zas co do twego stwierdzenia 'slowo kt. sie zaczyna na a' mam nadzieje, ze
                  wyrosniesz z tego typu zartow. Aktywna obecnosc na Forum (na poczatek staraj
                  sie wiecej czytac, mozesz moje teksty; pisz tylko w ostatecznosci), powinna
                  przyspieszyc proces Twego dojrzewania intelektualnego.

                  Natomiast, na dobranoc, chcialem Ci powiedziec, ze skoro uwazasz, ze krzyz z
                  fiutem jest oznaka postepu, a Gwiazda Dawida juz nie (a byc moze nawet calkiem
                  przeciwnie), to wlasnie dzieki takim palantom jak Ty, na swiecie rodzi
                  sie/utrzymuje antysemityzm. Nie wiem jedynie, czy starasz sie wywolac uczucia
                  niecheci do zydow przez przekore czy tez z wyrachowania. Tak czy owak, jestes
                  za glupi na to. Czy jak teraz sie mowi - za cienki. Mysmy tu juz mieli do
                  czynienia z petakami-prowokatorami.

                  sc-k
                  • spec5 Re: niech Ci doloze, zanim sie poloze 08.08.03, 16:39
                    nie zgadzam sie, bo uwazam ze sie calkiem jasno wyrazilem (poczytaj to jako
                    komplement na wyrost pod twopim adresm), ale sprobuje znizyc lot do twojego
                    poziomu. a raczej poziomku:

                    1) sztuka to interakcja ze spoleczenstwem, jak mozna interagowac z czyms, czego
                    nie ma, dlatego tez krzyz a nie gwiazda

                    2) symbole maja swoja historie i poslugujac sie nimi korzystasz ze wszystkich
                    znaczej jakie sa w nich ukryte. dlatego nie da sie wzaic gwiazdy i udawac ze
                    mamy rok zerowy. w gwiezdzie zakonotowany jest holocaust, a w krzyzu co
                    najwyzej radio maryja, glemp i obskurantyzm obyczajowy. dlatego krzyz a nie
                    gwiazda

                    3) to u was tez takie upaly ze poza jestes gupi nic lepszego ci nie przychodzi
                    do tej twojej atrapy mozgu ? ostanio raz takie slowo slyszem w przedszkolu, az
                    lza sie oku kreci

                    4) my wiemy, prowokatorzy - powiedz mi jak mowisz a powiem ci kim jestes

                    sceptyk napisał:

                    > spec5 napisała:
                    >
                    > > goraco, mam robote i malo czasu. "pozbawiliscie" to smetne resztki mojej
                    > > dawnej hucpy. chyba jasne co mam na mysli, slowo kt. sie zaczyna na a. co
                    > tam
                    > > dalej piszesz, aha, tak, tak wlasnie uwazam, a co szykujesz pulapke, czeka
                    > m ?
                    > ----------------------------------
                    >
                    > Specupinć, jezeli prowadzisz systematyczna, choc nielatwa widze, walke ze
                    swym
                    > hucpiarstwem, to zaslugujesz na pochwale. Postaraj sie zwalczyc je do konca i
                    > dopiero wtedy pokaz sie na Forum.
                    >
                    > Natomiast co do jasnosci mysli, to nie wiem czy sobie zdajesz sprawe, ze
                    > powinny byc one przede wszystkim jasne dla osob, ktore z jakichs tam wzgledow
                    > postanowily zabawic sie rozmowa z Toba. Ten warunek tu akurat nie zostal
                    > spelniony.
                    >
                    > Zas co do twego stwierdzenia 'slowo kt. sie zaczyna na a' mam nadzieje, ze
                    > wyrosniesz z tego typu zartow. Aktywna obecnosc na Forum (na poczatek staraj
                    > sie wiecej czytac, mozesz moje teksty; pisz tylko w ostatecznosci), powinna
                    > przyspieszyc proces Twego dojrzewania intelektualnego.
                    >
                    > Natomiast, na dobranoc, chcialem Ci powiedziec, ze skoro uwazasz, ze krzyz z
                    > fiutem jest oznaka postepu, a Gwiazda Dawida juz nie (a byc moze nawet
                    calkiem
                    > przeciwnie), to wlasnie dzieki takim palantom jak Ty, na swiecie rodzi
                    > sie/utrzymuje antysemityzm. Nie wiem jedynie, czy starasz sie wywolac uczucia
                    > niecheci do zydow przez przekore czy tez z wyrachowania. Tak czy owak, jestes
                    > za glupi na to. Czy jak teraz sie mowi - za cienki. Mysmy tu juz mieli do
                    > czynienia z petakami-prowokatorami.
                    >
                    > sc-k
                    • sceptyk Re: niech Ci doloze, zanim sie poloze 09.08.03, 00:03
                      Sugerowalem Ci, w mym liscie powyzej, abys wypowiadal sie tylko w
                      ostatecznosci. Wedlug mojej oceny sytuacja taka nie zaistniala. Ze powtorze -
                      do prowadzenia dyskusji na Forum powinienes sie wpierw przygotowac.

                      Daj znac jak bedziesz gotow.

                      sc-k
                    • kataryna.kataryna Re: niech Ci doloze, zanim sie poloze 09.08.03, 20:24
                      spec5 napisała:

                      > nie zgadzam sie, bo uwazam ze sie calkiem jasno wyrazilem (poczytaj to jako
                      > komplement na wyrost pod twopim adresm), ale sprobuje znizyc lot do twojego
                      > poziomu. a raczej poziomku:
                      >
                      > 1) sztuka to interakcja ze spoleczenstwem, jak mozna interagowac z czyms,
                      czego
                      >
                      > nie ma, dlatego tez krzyz a nie gwiazda



                      A czego nie ma? Mniejszości żydowskiej? Wspólnej historii Polaków i Żydów?
                      Wspomnienia po wspólnej ojczyźnie? Wybacz, ale bardziej pokrętnie nie mogłeś
                      uzasadnić dlaczego zabawa krzyżem OK a gwiazdą Dawida już nie.



                      > 2) symbole maja swoja historie i poslugujac sie nimi korzystasz ze
                      wszystkich
                      > znaczej jakie sa w nich ukryte. dlatego nie da sie wzaic gwiazdy i udawac ze
                      > mamy rok zerowy. w gwiezdzie zakonotowany jest holocaust, a w krzyzu co
                      > najwyzej radio maryja, glemp i obskurantyzm obyczajowy. dlatego krzyz a nie
                      > gwiazda



                      Napisałeś coś tak głupiego, że nie mam siły tego skomentować. Jeśli tylko
                      takie znaczenia jesteś w stanie krzyżowi przypisać to się nie dziwię, że
                      trudno jest Ci zrozumieć o co w sprawie Nieznalskiej chodzi. I dlaczego
                      gwiazda Dawida jest uprzywilejowana i mieści tylko holokaust a nie na przykład
                      krew Palestyńczyków, jeśli w krzyżu widzisz tylko Rydzyka, Glempa i
                      obskurantyzm, dorzuć też dla równowagi coś do gwiazdy Dawida. Po raz kolejny
                      okazuje się, że to co wypada zrobić z krzyżem absolutnie nie uchodzi z gwiazdą
                      Dawida. A przecież w tym wątku przewija się, że sztuka nie ma granic. A jeśli
                      nie ma granic, to czy powinna brać pod uwagę historię? Zwłaszcza jeśli jej
                      rolą jest prowokować, co też tu ktoś podnosił.


        • Gość: Krzys52 Problem w tym, ze masz do czynienia z Gnida, np... IP: *.proxy.aol.com 07.08.03, 23:20
          ...albo jakas inna kropielnicowa Glizda, ktore to wymozdzone stworzenia sa
          narzedziami w reku ich kaplanow. Uzywanymi w celu terroryzowania wszystkich
          majacych problemy z poddaniem okreslonych interpretacji do wylacznej jurysdycji
          tychze kaplanow.
          To jest stado poslusznych baranow ktoremu powiedziano, ze ta Nieznalska
          obrazila ich uczucia. To sa istoty bezmyslne...
          .
          K.P.
          .
          .

          spec5 napisała:

          > fakt udalo jej sie, ale to przeciez klasyczna metoda speca5, nic ponadto.
          takie
          >
          > chwyty to dobre na takie forum jak to, ale na rynku sztuki to wiekszych szans
          > jej nie wieszcze, bo nieznalska przekracza tabu, ktorych w swiatowym
          dyskursie
          > juz dawno nie ma. to nie ta klasa co np. slynny piss christ andreasa serrano
          > albo chociazby cindy sherman w jej ostanich pracach. nieznalska jest lagodna,
          > bezzebna, taka polska. sielska i maslana. polecam literature na temat abject
          > art oraz culture wars w ameryce.
          >
          > jedyne co pozytywne, to fakt, ze im wiecej takich nieznalskich tym gorzej dla
          > zascianow, czrnych i innych antysemitow. czyli dzialalnosc prospoleczna, jak
          > np. w wiejskim domu kultury. dobre i to.
          >
          >
          >
          > d_nutka napisała:
          >
          > > jeśli zadaniem sztuki jest działanie na emocje i uczucia odbiorcy, to
          > > Nieznalskiej się to udało.
          > > czy sztuka ma granice?
          > > chyba tylko takie jakie wzbudza w odbiorcy, ale wtedy odbiorca powinien
          > > decydować co tak naprawdę w nim zostało 'poruszone' lub 'zagrożone'
          > > a granice jakie wyznacza sobie artysta?
          > > czy powinien je mieć?
          > > chyba takie jak kazdy człowiek, bo przecież artysta jest (?) człowiekiem
          > > d_nutka
        • d_nutka Re: Granice 08.08.03, 07:39
          spec5 napisała:

          > fakt udalo jej sie, ale to przeciez klasyczna metoda speca5, nic ponadto.
          takie
          >
          > chwyty to dobre na takie forum jak to, ale na rynku sztuki to wiekszych szans
          > jej nie wieszcze, bo nieznalska przekracza tabu, ktorych w swiatowym
          dyskursie
          > juz dawno nie ma. to nie ta klasa co np. slynny piss christ andreasa serrano
          > albo chociazby cindy sherman w jej ostanich pracach. nieznalska jest lagodna,
          > bezzebna, taka polska. sielska i maslana. polecam literature na temat abject
          > art oraz culture wars w ameryce.
          >
          > jedyne co pozytywne, to fakt, ze im wiecej takich nieznalskich tym gorzej dla
          > zascianow, czrnych i innych antysemitow. czyli dzialalnosc prospoleczna, jak
          > np. w wiejskim domu kultury. dobre i to.
          >
          >
          >

          a ja od wczoraj uważam nieznalską za wielką artystkę.
          ale po kolei
          mieszkam lokalnie tak, że informacja o jej dziele wystawionym w galerii dotarła
          do mnie zanim dowiedziała się o tym cała Polska.
          pierwsze moje myśli po informacji o tym dziele były takie
          1. ciekawe skojarzenie
          2.ale niebezpieczne, bo niektórzy mogą je uznać za obrazę ich uczuć religijnych
          3.odważna młoda kobieta

          nie jestem krytykiem sztuki
          nie śledzę sztuki współczesnej
          w galerii bywam mniej więcej raz w roku i raczej trafiam na przypadkową wystawę
          nie nagłośnioną mediami
          jestem więc jakby zwyczajnym odbiorcą sztuki, ale jak patrzę na wystawione
          dziela, to analizuję swój ich odbiór osobisty

          im więcej toczy się rozmów na temat "Pasji" Nieznalskiej tym bardziej uwazam,
          że udało się jej w symbolice ukazać to co obecnie najważniejsze dla mnie jako
          kobiety we współczesnej cywilizacji
          nie wiem czy istnieje sztuka kobieca
          nie wiem czy istnieje symbolika kobieca
          do tej pory się nad tym nawet nie zastanawialam
          do czasu
          do czasu dzieła Nieznalskiej i tego co się rozpętało po jego upublicznieniu
          ze skazaniem artystki przez sąd włącznie

          nikogo(z mężczyzn) specjalnie do tej pory nie interesowało jak czują się
          kobiety, które od pokoleń wiedzą, że ponoć najstarszym zawodem świata jest
          prostytucja i nikogo (z mężczyzn) nie interesuje jak to rani uczucia kobiet i
          nie tylko rani, bo wyznacza im też pewną społeczną rolę

          nie rozwodząc się teraz zbytnio nad historią ewolucujną roli kobiety w życiu
          społecznym i rodzinnym, Nieznalskiej udało się w pewnej symbolice ująć co może
          być przyczyną miejsca, w którym się znaleźliśmy jako ludzkość.

          tak
          męskie genitalia na krzyżu to odpowiedź ludzkości z naszej cywilizacji po 2000
          lat na słowa jakie nam przekazywał TEN co na tym (innym) krzyżu został
          ukrzyżowany.
          Nieznalska zadaje pytanie-popatrzcie i pomyślcie i porównajcie i zastanówcie się
          testosteron?
          napęd życia?
          sprawca życia?
          jakiego życia?
          dla kogo życia?
          czyż można było inaczej i lepiej zadać te pytania jakie być może zadawala sobie
          artystka?

          pozdrawiam
          d_nutka
          • Gość: Ania Re: Granice IP: 213.46.162.* 09.08.03, 09:54
            d_nutka napisała:

            > spec5 napisała:
            >
            > > fakt udalo jej sie, ale to przeciez klasyczna metoda speca5, nic ponadto.
            > takie
            > >
            > > chwyty to dobre na takie forum jak to, ale na rynku sztuki to wiekszych sz
            > ans
            > > jej nie wieszcze, bo nieznalska przekracza tabu, ktorych w swiatowym
            > dyskursie
            > > juz dawno nie ma. to nie ta klasa co np. slynny piss christ andreasa serra
            > no
            > > albo chociazby cindy sherman w jej ostanich pracach. nieznalska jest lagod
            > na,
            > > bezzebna, taka polska. sielska i maslana. polecam literature na temat abje
            > ct
            > > art oraz culture wars w ameryce.
            > >
            > > jedyne co pozytywne, to fakt, ze im wiecej takich nieznalskich tym gorzej
            > dla
            > > zascianow, czrnych i innych antysemitow. czyli dzialalnosc prospoleczna, j
            > ak
            > > np. w wiejskim domu kultury. dobre i to.
            > >
            > >
            > >
            >
            > a ja od wczoraj uważam nieznalską za wielką artystkę.
            > ale po kolei
            > mieszkam lokalnie tak, że informacja o jej dziele wystawionym w galerii
            dotarła
            >
            > do mnie zanim dowiedziała się o tym cała Polska.
            > pierwsze moje myśli po informacji o tym dziele były takie
            >


            ))))Danusiu ale dlaczego od wczoraj dopiero skoro to sie ciagnie juz od ponad
            roku?1. ciekawe skojarzenie
            > 2.ale niebezpieczne, bo niektórzy mogą je uznać za obrazę ich uczuć
            religijnych
            > 3.odważna młoda kobieta
            >
            Danusiu a co ci sie podobalo w tym dziele najbardziej?
            > nie jestem krytykiem sztuki
            > nie śledzę sztuki współczesnej
            > w galerii bywam mniej więcej raz w roku i raczej trafiam na przypadkową
            wystawę
            >
            > nie nagłośnioną mediami
            > jestem więc jakby zwyczajnym odbiorcą sztuki, ale jak patrzę na wystawione
            > dziela, to analizuję swój ich odbiór osobisty
            > )))))Ciekawa jestem analizy dziela Nieznalskiej.Co tam do analizowania jest?
            >
            im więcej toczy się rozmów na temat "Pasji" Nieznalskiej tym bardziej uwazam,
            > że udało się jej w symbolice ukazać to co obecnie najważniejsze dla mnie jako
            > kobiety we współczesnej cywilizacji
            >Danka a co jest najwazniejsze dla kobiety we wspolczesnej cywilizacji?zizi ?

            nie wiem czy istnieje sztuka kobieca
            > nie wiem czy istnieje symbolika kobieca
            > do tej pory się nad tym nawet nie zastanawialam
            > do czasu
            > do czasu dzieła Nieznalskiej i tego co się rozpętało po jego upublicznieniu
            > ze skazaniem artystki przez sąd włącznie
            >
            > nikogo(z mężczyzn) specjalnie do tej pory nie interesowało jak czują się
            > kobiety, które od pokoleń wiedzą, że ponoć najstarszym zawodem świata jest
            > prostytucja i nikogo (z mężczyzn) nie interesuje jak to rani uczucia kobiet i
            > nie tylko rani, bo wyznacza im też pewną społeczną rolę
            >
            > nie rozwodząc się teraz zbytnio nad historią ewolucujną roli kobiety w życiu
            > społecznym i rodzinnym, Nieznalskiej udało się w pewnej symbolice ująć co
            może
            > być przyczyną miejsca, w którym się znaleźliśmy jako ludzkość.
            >
            > tak
            > męskie genitalia na krzyżu to odpowiedź ludzkości z naszej cywilizacji po
            2000
            > lat na słowa jakie nam przekazywał TEN co na tym (innym) krzyżu został
            > ukrzyżowany.
            > Nieznalska zadaje pytanie-popatrzcie i pomyślcie i porównajcie i zastanówcie
            si
            > ę
            > testosteron?
            > napęd życia?
            > sprawca życia?
            > jakiego życia?
            > dla kogo życia?
            > czyż można było inaczej i lepiej zadać te pytania jakie być może zadawala
            sobie
            >
            > artystka?
            >
            > pozdrawiam
            > d_nutka

            Danusiu a my kobietki, czy nie dbamy o swoje cialo?Te wszystkie kremy,
            perfumki, pomadki w tysiacach odcieni to nie dla nas?
            Dorotka ma zdaje sie podobne problem jak Ty obydwie powinnyscie sobie poszukac
            chlopa.
      • Gość: wuce odbytnica powinna decydować co w niej zostało poru IP: *.Red-80-25-188.pooles.rima-tde.net 07.08.03, 23:16
        d_nutka napisała:

        > jeśli zadaniem sztuki jest działanie na emocje i uczucia odbiorcy, to
        > Nieznalskiej się to udało.
        > czy sztuka ma granice?
        > chyba tylko takie jakie wzbudza w odbiorcy, ale wtedy odbiorca powinien
        > decydować co tak naprawdę w nim zostało 'poruszone' lub 'zagrożone'
        > a granice jakie wyznacza sobie artysta?
        > czy powinien je mieć?
        > chyba takie jak kazdy człowiek, bo przecież artysta jest (?) człowiekiem
        > d_nutka

        jeśli zadaniem sztuki jest działanie na emocje i uczucia odbytnicy, to
        Nieznalskiej się to udało.
        czy sztuka ma granice?
        chyba tylko takie jakie wzbudza w odbytnicy, ale wtedy odbytnica powinna
        decydować co tak naprawdę w niej zostało 'poruszone' lub 'zagrożone'
        a granice jakie wyznacza sobie artysta?
        czy powinien je mieć?
        chyba takie jak kazdy członek, bo przecież taka artystka jest członkiem

        > d_nutka

        theend


        • sen.dzia.li decydować co w niej zostało 19.10.03, 23:19
          decydować - co w niej zostało poruszone


          Gość portalu: wuce napisał(a):


          napisała:
          >
          >
          > > decydować co tak naprawdę w nim zostało 'poruszone' lub 'zagrożone'
          > > a granice jakie wyznacza sobie artysta?
          > > czy powinien je mieć?
          > > chyba takie jak kazdy człowiek, bo przecież artysta jest (?) człowiekiem

          > > d



          >
          > jeśli zadaniem sztuki jest działanie na emocje i uczucia odbytnicy, to
          > Nieznalskiej się to udało.
          > czy sztuka ma granice?
          > chyba tylko takie jakie wzbudza w odbytnicy, ale wtedy odbytnica powinna
          > decydować co tak naprawdę w niej zostało 'poruszone' lub 'zagrożone'
          > a granice jakie wyznacza sobie artysta?
          > czy powinien je mieć?
          > chyba takie jak kazdy członek, bo przecież taka artystka jest członkiem



          >
          > theend
          >
          >
    • Gość: Krzys52 Alez od dawna wiadomo, ze kretynow jest najwiecej. IP: *.proxy.aol.com 07.08.03, 23:12
      ...coz zatem dziwnego, ze opina kretynow zwyciezyla w plebiscycie. Gdybys
      spytal ich o obraze uczuc religijnych z powodu zlosliwosci na okolicznosc
      pojawienia sie kolejnych swietych rozmazow szybnych - oswiadczyliby zgodnie to
      samo. Jak to kretyni.
      .
      Ogromnym nieporozumieniem jest zasieganie opinii kretynow w jakiejkolwiek
      sprawie, ale dociekanie obrazonych uczuc religijnych swiadczy tez o pustoglowiu
      autorow i inicjatorow ankiety. Przeciez wiadomo ze kretyn jest ponury, nie ma
      wyobrazni, i wszystko bierze doslownie.
      .
      Siusiak na figurze geometrycznej w ksztalcie asymetrycznego plusa bez watpienia
      spowoduje podejrzenie o probe obrazania religijnych uczuc, itp. Bo taki wlasnie
      znak plusa jest wedlug kretynow zarezerwowany do ich wylacznego uzytku - a
      wszelkie interpretacje i dywagacje zmonopolizowane przez katolickich parafian.
      Tak go nauczono, tak mu wbito w leb. Krzyz symbolem meki spartakusowych
      powstancow oczywiscie byc nie moze bo zarezerwowany jest wylacznie na uzytek
      (notabene wymyslonego) Jezusa.
      .
      Ty nawet sobie sprawy nie zdajesz Karlin jakie potworne szkody wyrzadzacie wy,
      kretyni, Polsce i Polakom.
      Oto link, ktory - wierze - nie wymusi w Twojej glowie skojarzen zwanych
      refleksja ale oprocz Ciebie sa tu jeszcze wartosciowe jednostki, a wiecej
      takich zaglada tu. Dlatego podaje ow link.
      .
      K.P.
      .


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7345446
      • Gość: wuce [...] IP: *.Red-80-25-188.pooles.rima-tde.net 07.08.03, 23:19
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: doku Już wyjaśniałem istotę tej manipulacji. IP: *.chello.pl 07.08.03, 23:37
      karlin napisał:

      > ""Pasja" Doroty Nieznalskiej obraziła uczucia religijne 60% Internautów -
      > wynika z ankiety Wirtualnej Polski.

      Za obrazę ich uczuć odpowiedzialne są świntuchy z LPR, które dokonały
      nieuprawnionego skojarzenia. Reszta to wynik tej sugestii. Psychologia bardzo
      dobrze opisuje taki mechanizm. Kiedy ktoś z dużą pewnością siebie twierdzi, że
      jeden odcinek jest dłuższy niż drugi, to inna osoba zaczyna widzieć to, mimo że
      odcinki są równej długości.

      Takiej właśnie manipulacji dokonali pruderyjni dewoci z LPR.

      Ludzie, czy to naprawdę tak trudno zrozumieć? Jeżeli taki ktoś, kto dał się
      zasugerować, że jeden odcinek jest dłuższy, dostanie linijkę i zmierzy długość
      odcinków, czy taki wcześniej „zasugestionowany” może się przyznać do błędu i
      powiedzieć: „tak, przyznaję, uległem sugestii”? Czy musi się upierać, że ten
      jest dłuższy, że linijka się myli? Czy naprawdę nie może przyznać, że gdyby nie
      sugestia, to by zobaczył od razu, że odcinki są równe?

      Dlaczego na tym forum tylu ludzi się upiera przy tej sugestii mimo że krzyż
      Nieznalskiej jest zupełnie inny? Widać do dokładnie, że gdyby nie sugestia, to
      nie ma prawa powstać skojarzenie z krzyżem naszym kościelnym i prawie nikt by
      tak nie skojarzył.

      Winni obrazy uczuć religijnych są manipulatorzy z LPR

      • sceptyk Re: Już wyjaśniałem istotę tej manipulacji. 07.08.03, 23:46
        Doku, zechciej laskawie nie pozbawiac mnie wolnosci do kojarzenia. Nieznalska
        ma miec wolnosc do prowokacji, Ty masz wolnosc do wygadywania (po raz ktory!)
        swoich centymetrowych glupot, ja zas chce miec prawo do kojarzenia dwoch
        elementow zlozonych na krzyz i z tytulem 'Pasja' - do krzyza. Wez sie odpieprz.
        • Gość: doku Brak argumentów - o grzech główny polemisty IP: *.chello.pl 09.08.03, 13:08
          sceptyk napisał:

          > elementow zlozonych na krzyz i z tytulem 'Pasja' - do krzyza. Wez sie
          odpieprz.

          W kółko to samo! Ja o zupie, a Ty o tym tajemniczym tytule. I polemika utyka,
          bez żadnego wyjaśnienia. Musiałem wreszcie sam sprawdzić słowo „pasja” w
          słowniku, i ku swojemu zdziwieniu odkryłem, że jednym ze znaczeń
          jest „wizerunek Chrystusa ukrzyżowanego”.

          Włączmy więc logikę. Mamy dwie możliwości.

          1. Nieznalska znała to dziwaczne znaczenie słowa „pasja” i użyła je w tym
          właśnie kontekście. Musimy więc założyć, że jej celem było wywołanie u widza
          skojarzenia z wizerunkiem Chrystusa krzyżowanego. Jeśli tak, to dlaczego użyła
          innego symbolu, symbolu, który krzyżem, w znaczeniu narzędzia do ukrzyżowania,
          nie jest? Jeżeli Nieznalska rozumiała to sekciarskie znaczenie słowa „pasja”,
          to z pewnością wiedziała, na czym ukrzyżowano Jezusa. Użycie innego symbolu
          stoi więc w sprzeczności z jej prowokacyjną intencją. Ta interpretacja budzi
          wątpliwości.

          2. Nieznalska nie znała „chrystusowego” znaczenia słowa „pasja”, tak jak ja. W
          takim wypadku stworzyła dzieło czysto falliczne, szczególnie że użyła starego
          pogańskiego symbolu życia i mocy. A tytuł dzieła ma w prostolinijny sposób
          podkreślać pasję z jaką uprawia ona ten falliczny kult. Wyobrażam sobie że
          Nieznalska z pasją lubi dogodzić mężczyźnie i taki jest naturalny przekaz jej
          dzieła. Ta interpretacja nie budzi żadnych kontrowersji, jest spójna i
          naturalna.

          Reasumując, muszę zgodzić się z tym, że fanatykom słowo „pasja” może kojarzyć
          się z Chrystusem. Przepraszam więc wszystkich, których obraziłem zarzutem
          prowokacji.

          Jasne jest teraz dla mnie, że głupota i lekkomyślność Nieznalskiej wywołała
          całe zamieszanie. Jej ślepe uwielbienie dla męskich genitaliów, przesłoniło jej
          wymóg rzetelności. Jeżeli wymyśla się tytuł dla swojego dzieła, powinno się na
          wszelki wypadek sprawdzić w słowniku, czy użyte słowa nie mają ubocznych
          znaczeń. Z punktu widzenia prawa jednak jest ona niewinna, jak każda osoba
          popełniająca gafę.

          Winni obrażenia religijnych uczuć Polaków są ci, co sprawę nagłośnili. Chociaż
          nie są winni prowokacji, co im wcześniej zarzucałem, to winni są upublicznienia
          pierwszej interpretacji dzieła, a więc interpretacji obrażającej religijne
          uczucia. Ci ludzie byli faktycznymi dystrybutorami i propagatorami treści,
          które obrażają uczucia religijne. Jednak ich wina ma okoliczność łagodzącą,
          zwaną afektem, gdyż są fanatykami i taka ich wściekła, hałaśliwa reakcja ma
          uzasadnienie.
          • sceptyk Re: Brak argumentów - o grzech główny polemisty 09.08.03, 19:44
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Wyobrażam sobie że
            > Nieznalska z pasją lubi dogodzić mężczyźnie i taki jest naturalny przekaz jej
            > dzieła. Ta interpretacja nie budzi żadnych kontrowersji, jest spójna i
            > naturalna.
            -----------------------------------

            Jezeli tak jest faktycznie, to przekaz jej przy okazji moj adres poczty
            (sceptyk@...) i popros, zeby sie ze mna skontaktowala. Na privie i w realu. Byc
            moze, ze ja polubie. Dam Ci znac, czy Twa interpretacja jest sluszna.


            > Z punktu widzenia prawa jednak jest ona niewinna, jak każda osoba
            > popełniająca gafę.

            Do podobnych wnioskow doszedl sad, polecajac jej jedynie przepracowanie paru
            godzin na potrzeby lokalnej spolecznosci. Takiej przemadrzalej dziumdzi moze to
            tylko wyjsc na zdrowie.
      • Gość: Krzys52 Niestety jestesmy w wiekszosci konformistami... IP: *.proxy.aol.com 07.08.03, 23:58
        ...a ten socjologiczny eksperyment, o ktorym mowisz, byl wlasnie badaniem na
        konformizm.
        .
        K.P.
        .
        PS....A na Gnide (cep-tyka)nie zwracaj uwagi.
        • sceptyk Nie ma Pan racji, Krzysztofie 08.08.03, 00:04
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7338871&a=7348939
      • d_nutka Re: Już wyjaśniałem istotę tej manipulacji. 08.08.03, 07:50
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Winni obrazy uczuć religijnych są manipulatorzy z LPR
        >

        też tak uważam
        d_nutka
    • Gość: Krzys52 Hola, hola - Katarynko! IP: *.proxy.aol.com 08.08.03, 00:17
      Katarynka napisala:

      Zwracam uwagę, że szopki Jankowskiego atakowali dzisiejsi obrońcy Nieznalskiej,
      co każe przypuszczać, że nie o wolność wypowiedzi, ani nie o sztukę tu chodzi,
      tylko o to na co się bluzga. Jankowski obrażał - źle, Nieznalska obraża -
      dobrze. Grunt to właściwie obiekt obrazy wybrać.

      PS. Żeby nie było wątpliwości, szopki Jankowskiego mi się bardzo nie podobały,
      podobnie jak to coś Nieznalskiej.
      .
      ::
      Pamietam komentowanie tej wystawy Jankowskiego ale dzisiejsi obroncy
      Nieznalskiej krytykowali pralata (jak sadze) nie tyle za artystyczny smak co
      upraianie polityki w kosciele. Swastyka obok Gwiazdy Dawida byla z pewnoscia
      kontrowersyjna i w jakiejs galerii, ale obecnosc Dziela przy tzw. "Grobie
      Panskim", budzila glownie niesmak z powodu naduzywania wlasnej pozycji i
      religii dla politycznych i swiatopogladowych celow.
      .
      Jako dzisiejszy obronca nieznalskiej, oswiadczam, ze nie przeszkadzaloby mi
      nawet utytlanie wtedy calego Zlobka w (swiezo zrobionej) kupie Gnidy. Uwazalem
      i uwazam ze ma facet prawo i do tego - w ramach wolnosci slowa zwlaszcza. Ba
      uwazam ze w kazdym kosciele winna sie znalezc taka sympatyczna wystawa
      przynajmniej raz na dwa tygodnie.
      .
      Wyhamuj wiec prosze, Katarynko, z tymi zarzutami pod adresem dzisiejszych
      obroncow Nieznalskiej gdyz najwyrazniej nie wiesz co czynisz, niebogo smile)
      .
      K.P.



      • kataryna.kataryna Re: Hola, hola - Katarynko! 08.08.03, 14:28
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > Katarynka napisala:
        >
        > Zwracam uwagę, że szopki Jankowskiego atakowali dzisiejsi obrońcy
        Nieznalskiej,
        >
        > co każe przypuszczać, że nie o wolność wypowiedzi, ani nie o sztukę tu
        chodzi,
        > tylko o to na co się bluzga. Jankowski obrażał - źle, Nieznalska obraża -
        > dobrze. Grunt to właściwie obiekt obrazy wybrać.
        >
        > PS. Żeby nie było wątpliwości, szopki Jankowskiego mi się bardzo nie
        podobały,
        > podobnie jak to coś Nieznalskiej.
        > .
        > ::
        > Pamietam komentowanie tej wystawy Jankowskiego ale dzisiejsi obroncy
        > Nieznalskiej krytykowali pralata (jak sadze) nie tyle za artystyczny smak co
        > upraianie polityki w kosciele. Swastyka obok Gwiazdy Dawida byla z pewnoscia
        > kontrowersyjna i w jakiejs galerii, ale obecnosc Dziela przy tzw. "Grobie
        > Panskim", budzila glownie niesmak z powodu naduzywania wlasnej pozycji i
        > religii dla politycznych i swiatopogladowych celow.
        > .
        > Jako dzisiejszy obronca nieznalskiej, oswiadczam, ze nie przeszkadzaloby mi
        > nawet utytlanie wtedy calego Zlobka w (swiezo zrobionej) kupie Gnidy.
        Uwazalem
        > i uwazam ze ma facet prawo i do tego - w ramach wolnosci slowa zwlaszcza. Ba
        > uwazam ze w kazdym kosciele winna sie znalezc taka sympatyczna wystawa
        > przynajmniej raz na dwa tygodnie.
        > .
        > Wyhamuj wiec prosze, Katarynko, z tymi zarzutami pod adresem dzisiejszych
        > obroncow Nieznalskiej gdyz najwyrazniej nie wiesz co czynisz, niebogo smile)
        > .
        > K.P.



        Nie pisałam o Tobie bo Twoje stanowisko w sprawie "dzieł" Jankowskiego nie
        było mi znane. Natomiast w publicznych dyskusjach wcale nie chodziło, a na
        pewno nie wszystkim krytykom Jankowskiego, o wprowadzanie polityki do kościoła
        bo o to aż takiego szumu by nie było, chodziło o to co przedstawiały
        instalacje Jankowskiego, zwłaszcza zaś o połączenie gwiazdy Dawida ze
        swastyką. Nie bardzo chcę się rozpisywać na ten temat bo przy klimacie jaki
        panuje w tym wątku zaraz usłyszę, że Jankowskiego bronię a chodziło mi
        wyłącznie o pokazanie różnej reakcji na tamtą i tę sprawę. I jestem pewna, że
        gdyby Nieznalska zrobiła instalację z gwiazdą Dawida w roli głównej,
        posypałyby się na nią głosy oburzenia z tej samej strony z której teraz płyną
        słowa otuchy.
    • cs137 OK, z ta flaga USA jak to jest 08.08.03, 01:04
      Juz bardzo dawno temu, z 15 lat maniej wiecej, z kregow Partii Republikanskiej
      wyszla inicjatywa wylaczenia "fizycznej profanacji flagi amerykanskiej" z
      Pierwszej Poprawki do Konstytucji. Bo na razie, na mocy tej poprawki, wolno
      fladze robic publiczniedowolne kuku
      • spec5 Re: OK, z ta flaga USA jak to jest 08.08.03, 01:20
        dobry tekst, bo pamietajcie ze

        "prawo jest czyms nieskonczenie szerszym niz moralnosc"

        (carl schmitt)



        cs137 napisała:

        > Juz bardzo dawno temu, z 15 lat maniej wiecej, z kregow Partii
        Republikanskiej
        > wyszla inicjatywa wylaczenia "fizycznej profanacji flagi amerykanskiej" z
        > Pierwszej Poprawki do Konstytucji. Bo na razie, na mocy tej poprawki, wolno
        > fladze robic publiczniedowolne kuku
    • spec5 ROZMAZY Do K52 08.08.03, 01:05
      juz chcialem to wczesniej podac ale dopiero teraz daje rade, bo strasznie mnie
      denerwuje to panstkie zadufanie w sobie i ustawiczne poslugiwanie sie
      calkowicie bledna terminologia, to sie nie nazywa rozmazy tylko, poprawnie,
      wymazy
      • Gość: Krzys52 Re: ROZMAZY Do K52 IP: *.proxy.aol.com 08.08.03, 01:42
        spec5 napisała:

        juz chcialem to wczesniej podac ale dopiero teraz daje rade, bo strasznie mnie
        denerwuje to panstkie zadufanie w sobie i ustawiczne poslugiwanie sie
        calkowicie bledna terminologia, to sie nie nazywa rozmazy tylko, poprawnie,
        wymazy
        .
        ::
        K.P.) No i widzisz.... Przez te Twoja opieszalosc, albo i grzech zaniechania,
        tyle razy uzylem blednego terminu, ze az sie do niego trwale przyzwyczailem.
        Swoja droga to jak go zwal tak zwal - i tak wiadomo o co chodzi (ja
        zastosowalem zwrot czysto laboratoryjny, ktorego laborantki uzywaly kiedys
        przy 'rozmazywaniu' kropli krwi, z serdecznego palca - na szkielku; tak wiec
        od 'rozmazywania' wzial sie termin 'rozmaz' bo 'wymaz' bylby wtedy gdyby te
        krople krwi 'wymazano' ze szkielka, czyli gdyby szkielko pozostalo czyste - co
        nie podpada pod nasza kategorie). Nie jest to jednak zbyt dobry powod do
        rozpoczynania walki na smierc i zycie, wiec proponuje pozostawienie rozmazu w
        spokoju smile))
        .
        Z tej samej serii mam tu dla Ciebie probe transferu niektorych tradycji
        polskich na grunt amerykanski. Milego ... smile)
        .


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=472222&a=472222
        • spec5 Re: ROZMAZY Do K52 08.08.03, 16:43
          no to chyba za krotko sie spotykales z tymi laborantkami, bo inaczej bys
          wiedzial, ze slowa wymaz sie udziela na okreslenie wacika maszanego w odbycie
          albo w ropiejacym gruczole.

          zostawmy takie podniosle pojecia jak krew, ofiara, wspolnota kulturowa wobec
          zbrodni dla tych temtow, ktore sa tego naprawde godne !




          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > spec5 napisała:
          >
          > juz chcialem to wczesniej podac ale dopiero teraz daje rade, bo strasznie
          mnie
          > denerwuje to panstkie zadufanie w sobie i ustawiczne poslugiwanie sie
          > calkowicie bledna terminologia, to sie nie nazywa rozmazy tylko, poprawnie,
          > wymazy
          > .
          > ::
          > K.P.) No i widzisz.... Przez te Twoja opieszalosc, albo i grzech zaniechania,
          > tyle razy uzylem blednego terminu, ze az sie do niego trwale przyzwyczailem.
          > Swoja droga to jak go zwal tak zwal - i tak wiadomo o co chodzi (ja
          > zastosowalem zwrot czysto laboratoryjny, ktorego laborantki uzywaly kiedys
          > przy 'rozmazywaniu' kropli krwi, z serdecznego palca - na szkielku; tak wiec
          > od 'rozmazywania' wzial sie termin 'rozmaz' bo 'wymaz' bylby wtedy gdyby te
          > krople krwi 'wymazano' ze szkielka, czyli gdyby szkielko pozostalo czyste -
          co
          > nie podpada pod nasza kategorie). Nie jest to jednak zbyt dobry powod do
          > rozpoczynania walki na smierc i zycie, wiec proponuje pozostawienie rozmazu w
          > spokoju smile))
          > .
          > Z tej samej serii mam tu dla Ciebie probe transferu niektorych tradycji
          > polskich na grunt amerykanski. Milego ... smile)
          > .
          >
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=472222&a=472222
    • cs137 Spec: Kinkade to dramat, ale Rockwella nie dam... 08.08.03, 01:19
      ...krytykowac. Norman Rockwell nigdy niemial pretensji do bycia wielkim
      malarzem
      • spec5 Re: Spec: Kinkade to dramat, ale Rockwella nie da 08.08.03, 01:25
        taaak ? ale nie wierze ci na slowo, bo moze rockwell i dobrze chcial, ale potem
        jego checiami zostaly wybrukowane tluste konta w nie jedynm banku. moze nie
        przez niego osobioscie, ale w koncu co za roznica. kazde dzielo zyje wlasnym
        zyciem.a i sobie przypomniam jakies takie patriotyczne obrazki z zolnierzami z
        czasow IIws ktore ewidentnie byly propaganda, bo watpie, ze r. byl na froncie.
        kinkade to tez swego rodzaju propaganda, tyle ze nie oplacana przez
        ministerstwo, a przez ogol podatnikow. ale ciekawe, nie wiedzialem, ze ktos
        taki istnieje, to teraz bede sie mogl lepiej wymadrzac.



        cs137 napisała:

        > ...krytykowac. Norman Rockwell nigdy niemial pretensji do bycia wielkim
        > malarzem
        • cs137 Re: Spec: Kinkade to dramat, ale Rockwella nie da 08.08.03, 01:50
          Specu,
          Wiesz,chyba masz jednak duzo racji... Ja lubie Rockwella glownie za rysunki z
          lat 30-tych, z okresu "depression". W czasie wojny tez mial pare dobrych, np.
          "Fotelowego Generala"
          • spec5 Re: Spec: Kinkade to dramat, ale Rockwella nie da 08.08.03, 16:48
            cs137 napisała:

            > Specu,
            > Wiesz,chyba masz jednak duzo racji... Ja lubie Rockwella glownie za rysunki z
            > lat 30-tych, z okresu "depression". W czasie wojny tez mial pare dobrych, np.
            > "Fotelowego Generala"
    • cs137 Najnowsza wersja Listy 08.08.03, 02:21
      Ostatnia wersja listy:

      Ogórek, Siedem, Rysia7, Maniekxxx, +++Ignorant, f, Wesoly3, Nurni, PolishAM,
      Dyszel2, torean.deflore, n0str0m0, Wikul,...

      Jak również
      I Wy, o których zapomniałem,
      Lub pominąłem Was przez litość,
      Albo dlatego, że sie bałem,
      Albo, że taka Was obfitość.

      (ktory poeta to napisal?)
      Cheers, Cees

      • gini Re: Najnowsza wersja Listy 09.08.03, 14:05
        cs137 napisała:

        > Ostatnia wersja listy:
        >
        > Ogórek, Siedem, Rysia7, Maniekxxx, +++Ignorant, f, Wesoly3, Nurni, PolishAM,
        > Dyszel2, torean.deflore, n0str0m0, Wikul,... i Anusia czyli Gini
        To nie ladnie powinnam otwierac te liste.
        >
        > Jak również
        > I Wy, o których zapomniałem,
        > A czemu mnie pominales?Zapomniales?Niemozliwe, nie uwierze.
        Lub pominąłem Was przez litość,
        A przez litosc, to dziekuje z gory.

        > Albo dlatego, że sie bałem,
        > A kto by sie nie bal Walkyrii?

        Albo, że taka Was obfitość.
        >
        > (ktory poeta to napisal?)
        > Cheers, Cees
        >Nie wiem , moze podpowiesz?
      • pollak Re: Najnowsza wersja Listy 09.08.03, 20:59
        cs137 napisała:

        > Ostatnia wersja listy:
        >
        > Ogórek, Siedem, Rysia7, Maniekxxx, +++Ignorant, f, Wesoly3, Nurni, PolishAM,
        > Dyszel2, torean.deflore, n0str0m0, Wikul,...

        A gdzie jestem ja?
        • alfalfa Re: Najnowsza wersja Listy 09.08.03, 21:32
          To nie może być zeby pełna Lista tu się pojawiła. Widział to kto? Chętnych
          przyjmuje Sekretariat i ma kupę roboty. Się cieszcie, że dla Was wierszyk jest.
          Ot co!

          Poza tym - przecież to ŻART!
          • institoris1 Re: Najnowsza wersja Listy 10.08.03, 04:04
            alfalfa napisał:

            > To nie może być zeby pełna Lista tu się pojawiła. Widział to kto? Chętnych
            > przyjmuje Sekretariat i ma kupę roboty. Się cieszcie, że dla Was wierszyk
            jest.
            >
            > Ot co!
            >
            > Poza tym - przecież to ŻART!

            ek alfi, znowu uderzasz w tony wysokie -smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka