Gość: Ania
IP: 213.46.162.*
10.08.03, 19:20
Zamieszki w irackiej Basrze
SERWISY
¤ Ostatnio w Iraku
rps 10-08-2003, ostatnia aktualizacja 10-08-2003 18:23
Mieszkańcy Basry protestują przeciw brakowi paliwa i elektryczności.
Brytyjscy żołnierze rozpędzili tłum gumowymi kulami
Irakijczycy mają dość stania godzinami w kolejkach po paliwo, zwłaszcza że
temperatura w tym rejonie przekracza 50 st. C. W sobotę na jednej ze stacji
800-osobowy tłum zaczął obrzucać kamieniami pilnujących porządku żołnierzy i
podpalił samochód wojskowy. Wcześniej Irakijczycy zaatakowali i podpalili
kuwejcki samochód-cysternę. Po mieście krąży plotka, że okupanci pozwalają
wywozić iracką ropę do Kuwejtu, podczas gdy w Iraku jej brakuje. Zdaniem
dowództwa z tłumu padły strzały, na które Brytyjczycy odpowiedzieli. Zginął
jeden Irakijczyk, po obu stronach są ranni.
W niedzielę zamieszki trwały w kilku punktach miasta. Protestujący blokowali
drogi płonącymi oponami i rzucali kamieniami w przejeżdżające pojazdy
wojskowe. Brytyjczycy twierdzą, że brak prądu i paliwa to skutek aktów
sabotażu, a także przemytu i kradzieży.
Po południu w zasadzce w Basrze zginął nepalski Gurkha, zatrudniony jako
ochroniarz. Południe Iraku, zamieszkałe w większości przez szyitów, było do
tej pory dość spokojne. Ataki na żołnierzy koalicji koncentrowały się w
rejonie sunnickim na północ od Bagdadu.
Amerykańskie dowództwo w Iraku poinformowało, że iracki minister spraw
wewnętrznych w rządzie Saddama Husajna oddał się w ich ręce. Mahmud Dijab al
Ahmed był numerem 29. na liście najbardziej poszukiwanych funkcjonariuszy
reżimu. Amerykanie już raz informowali o jego zatrzymaniu. - Myliliśmy się -
wyjaśniał w sobotę rzecznik centralnego dowództwa. - Myśleliśmy, że go mamy,
ale nie mieliśmy. Teraz go mamy.
Myslelismy, ze go mamy ale go nie mielismy.Moze niech oni przestana myslec,
bo kolki ze smiechu dostalam.