opornik4
05.01.08, 01:03
Streszczenie artykulu z 51-52 nr.Newsweek'a.
"Dlaczego nauka nie moze dowiesc,ze Boga nie ma - tlumaczy
Alister McGrath".
Jest on dyrektorem Centrum Apologetyki Chrzescijanskiej na
Uniwersytecie Oksfordzkim.Obronil dwa doktoraty z biochemii
i teologii.
Twierdzi,ze nie ma konfliktu miedzy wiara i nauka.Jako byly
ateista,naukowiec,a dzis ksiadz Kosciola anglikanskiego,w swojej
ksiazce "Bog nie jest urojeniem" udowadnia,ze nawet zatwardziali
ateisci maja swojego Boga.
"To jest rodzaj wiary.Jako chrzescijanin nie moge bowiem udowodnic
ateistom,ze jest jakis Bog.Z koleii,oni nie sa w stanie dowiesc,ze
Boga nie ma.Jezeli tak jest,to znaczy,ze i ja i ateisci
wierzymy,tyle,ze w rzeczy przeciwstawne.Pozostaje zatem
stwierdzic,iz zarowno w moim,jak i ich przypadku mamy do czynienia
z wiara".
Jednym z najwazniejszych powodow dla ktorych uwazal sie za ateiste,
bylo przekonanie,ze religia wywoluje konflikty i eskaluje przemoc
(rycho7-dedykuje),wydawalo mu sie,ze bez niej nie bylo by wojen.
Innej waznej racji dla jego ateizmu (tak wtedy sadzil) - dostarczala
nauka.Religia byla dla niego zabobonem,ale mial jednoczesnie
swiadomosc,iz ten zabobon jest atrakcyjny dla wielu ludzi
- wsrod,ktorych byly takze bardzo intelektualnie rozwiniete osoby.
Rozpoczal uwazne studia historii i filozofii nauki.
"I zaczalem miec powazne watpliwosci wobec mojego ateizmu,gdy zdalem
sobie sprawe,ze nauka wcale nie dostarcza ani takiej wizji swiata,
ani szczegolnych argumentow,ktore mogly by sluzyc jako grunt dla
ateistyczny<ch przekonan."
"Jestem i bede naukowcem.Nauka jest jedna z wielkich milosci mojego
zycia.Dzieki niej zastanawiam sie nad zagadnieniami
fundamentalnymi,szukam punktow stycznych miedzy nauka,a wiara."
"Chrzescijanstwo na przyklad niesie z soba taka wizje swiata,ktora
legitymizuje istnienie nauk przyrodniczych."
"Milosz (poeta,noblista)mowil,ze dzis malo kto uwaza religie za
opium dla mas.Masy odwrocily sie od religii i uwazaja powszechnie za
najwlasciwszy styl zycia,nihilizm.Skoro nie ma niczego po smierci,
nie jestesmy odpowiedzialni za nasze czyny - mozemy robic co nam sie
podoba."
Lecz zarazem ludziom zaczyna doskwierac taki styl zycia.
"Dlatego moim zdaniem,mozemy teraz dostrzegac na Zachodzie wyrazna
intensyfikacje poszukiwania duchowosci.Nie znaczy to koniecznie,
ze nastepuje powrot do tradycyjnych praktyk religijnych.To raczej
reakcja na roznorakie formy materializmu i ateizmu."
"Wielu ludzi zaczyna wierzyc w Boga nie z powodu argumentacji
racjonalnej,ale bardziej estetycznych powodow."
Podsumowujac - ludzie o umyslach otwartych,nie lekajacy sie nowych
wyzwan,wczesniej czy pozniej zaczynaja poszukiwac Absolutu.