oleg3
05.01.08, 11:38
„Bóg jest albo Go nie ma.” (…

Rozum nie może tu nic określić (…

trzeba się
zakładać (…

, zobaczmy, w czym mniej ryzykujesz. Masz dwie rzeczy do
stracenia: prawdę i dobro; i dwie do stawienia na kartę: swój rozum i swoją
wolę, swoją wiedzę i swoją szczęśliwość (…

Zważmy zysk i stratę zakładając
się, że Bóg jest. Rozpatrzmy te dwa wypadki: jeśli wygrasz, zyskujesz
wszystko; jeśli przegrasz, nie tracisz nic. Zakładaj się tedy, że jest, bez
wahania.
– To cudowne. Tak, trzeba się zakładać, ale za wiele może stawiam.
– Zobaczmyż. Skoro są równe widoki zysku i straty, tedy gdybyś miał zyskać
tylko dwa życia za jedno, jeszcze mógłbyś się zakładać. A gdyby były trzy do
zyskania, trzeba by grać (skoro znajdziesz się w konieczności grania) i byłbyś
nierozsądny, skoro jesteś zmuszony grać, gdybyś nie postawił swego życia, aby
wygrać trzy za jedno w grze, w której jest równa szansa zysku i straty. Ale tu
chodzi o wieczność życia i szczęścia, a skoro tak jest, to gdyby zachodziła
nieskończona mnogość przypadków, z których jeden tylko byłby za tobą, i tak
jeszcze miałbyś rację postawić jedno, aby wygrać dwa; a działałbyś
nierozsądnie, gdybyś będąc zniewolony grać, wzdragał się stawić jedno życie
przeciw trzem w grze, w której w nieskończoności przypadków jeden jest za tobą
- jeżeliby było do wygrania nieskończone trwanie życia nieskończenie
szczęśliwego. Ale tutaj jest nieskończoność życia nieskończenie szczęśliwego
do wygrania, szansa wygranej przeciw skończonej ilości szans straty i to, co
stawiasz, jest skończone. Wybór jest jasny: wszędzie, gdzie jest
nieskończoność i gdzie nie ma nieskończonej ilości szans straty przeciw
szansie zysku, nie można się wahać, trzeba stawiać wszystko. (…
więcej