Dodaj do ulubionych

Polak-katolik od zawsze?

08.02.08, 14:47
Znamy stereotypy:
„Polak–katolik”,
„Matka Boska – Królowa Polski”,
„Polska – przedmurze chrześcijństwa”.
Wystarczy sięgnąć do podręcznika historii dla szkół średnich, aby
znaleźć wiele przykładów, kiedy Polacy głośno mówili Kościołowi –
NIE! Czasami o swą wolność sumienia i wyznania walczyli z bronią w
ręku.Pierwsze kontakty Polski z chrześcijaństwem miały miejsce w IV
w., kiedy rzymscy kupcy tego wyznania przybywali bursztynowym
szlakiem na nasze tereny. Być może pojedyncze osoby przyjęły nową
religię – lecz były to tak nieliczne wyjątki, że nie zachował się
nawet ślad takich nawróceń. W pierwszej połowie X w. Czesi
podporządkowali sobie Śląsk i Małopolskę i podjęli próbę nawracania
zamieszkujących ją plemion, zwłaszcza Wiślan. Około roku 966 książę
Polan, Mieszko, podjął decyzję o przyjęciu i narzuceniu podległym
ludom chrześcijaństwa.Decyzja o przyjęciu chrztu była czysto
polityczna – zwyciężyły bezlitosne polityczne kalkulacje. W IX i X
w. sąsiadujące z Polską od zachodu pogańskie i słowiańskie plemiona
były nękane przez chrześcijańskich margrabiów niemieckich, którzy
głosząc hasła krzewienia religii chrześcijańskiej, ogniem i mieczem
zdobywali łupy, niewolników i nowe ziemie. Można powiedzieć, że
Mieszko podjął decyzję o przyjęciu chrześcijaństwa mając niemiecki
(chrześcijański) miecz nad głową. Chcąc uniknąć uzależnienia od
Niemiec, zawiązał sojusz z Czechami poprzez ślub z księżniczką
czeską Dobrawą.Pierwszy etap chrystianizacji objął dwór księcia,
możnych, a stopniowo – członków drużyny i administracji książęcej. Z
otoczenia Mieszka rekrutowani zostali ludzie, którzy towarzyszyli
duchownym. Z czasem spośród możnych wybierani byli młodzieńcy,
którzy później zostali polskimi duchownymi. Niszczono plemienne
ośrodki kultu, burzono wyobrażenia bóstw, wycinano i palono święte
gaje. Oczywiście, wielokrotnie używano siły i wielu zwolenników
starego kultu dało głowę. Silna władza książęca oparta na zbrojnej
drużynie powstrzymywała masy ludowe przed buntem. Rozpoczęto budowę
kościołów, a kler uzyskiwał od księcia coraz większe nadania –
ziemię wraz z zamieszkującymi ją wolnymi dotąd ludźmi. Wprowadzenie
chrześcijaństwa przebiegało powoli i powierzchownie – po prostu
chrzczono ludzi, którzy wracali do swych siedzib i żyli jak dawniej.
Często do końca swego życia nie mieli potem okazji nie tylko
uczestnictwa we mszy, ale nawet zobaczenia księdza.Po śmierci
Mieszka tron księcia objął jego syn Bolesław, zwany Chrobrym,
wychowany od dzieciństwa w wierze chrześcijańskiej. Liczba kościołów
zwiększyła się do stu, powstały pierwsze zakony i kolejne
biskupstwa, zakończyła się (przynajmniej formalnie) chrystianizacja
kraju.W tym samym okresie pojawiła się postać Wojciecha – praskiego
biskupa, który zginął próbując nawracać pogańskich Prusów. Tak więc
Polska miała już swojego świętego – do tego męczennika. Jednocześnie
krystalizował się system feudalny i coraz większa grupa ludności
dotąd wolna, stawała się zależna od klasy panów i coraz częściej –
kleru. Kościół stawał się zwartą organizacją, dążącą do własnych
celów politycznych, potęgi materialnej, a nade wszystko do władzy.
Nowa wiara coraz bardziej zaczęła się mieszkańcom Polski kojarzyć ze
wzmożonym wyzyskiem. Hasła jej obalenia i przywrócenia kultu dawnych
bogów znajdowały coraz szerszy posłuch. Po śmierci Bolesława
Chrobrego politykę ojca próbował kontynuować jego następca, Mieszko
II. Niestety, ludność kraju była wyczerpana wielkimi inwestycjami
obronnymi oraz budowami kolejnych kosztownych kościołów. Kiedy
doszło do wojny domowej między Mieszkiem i jego braćmi, po raz
pierwszy od chrztu władza książęca została poważnie osłabiona. W
1037 roku wybuchło powstanie ludowe skierowane przeciwko feudałom,
ale przede wszystkim przeciwko Kościołowi. Pozabijano biskupów i
księży, zniszczono kościoły i powrócono do słowiańskich wierzeń
pogańskich. Sytuację wykorzystali katoliccy Czesi, którzy najechali
Polskę, łupiąc ją niemiłosiernie (ukradli m.in. relikwie św.
Wojciecha.)Determinacja buntowników była wielka. Proszę sobie
wyobrazić, że to dzisiaj oficjalne czynniki państwowe – wraz z całym
aparatem przymusu – narzucają Polakom całkiem nową religię. Czy
widzicie, Szanowni Czytelnicy, powstańców z Rodziny Radia Maryja?
Czy słyszycie głosy kasty kapłanów wzywającej do walki w obronie
Kościoła i Polski? Według Radia Maryja, taka sytuacja już ma miejsce
i stąd nieustanne wezwania do obrony Polski i wiary!Wróćmy do XI
wieku. W 1039 roku Kazimierz I Odnowiciel, syn Mieszka II, przy
pomocy niemieckich żołdaków, rozpoczął przywracanie władzy książęcej
i kościelnej. Po wielu latach niezwykle krwawych walk, dopiero w
roku 1047, kiedy oprócz Niemców Kazimierz wezwał na pomoc również
Rusinów, udało się ostatecznie utopić powstanie we krwi. Dawny
pogański kult utrzymał się jednak bardzo długo – był żywy jeszcze w
XIII wieku, a bardzo wiele jego elementów przetrwało do dziś, często
wplecionych w obrzędy kościelne, np. wielkanocne pisanki.W okresie
dwudziestolecia międzywojennego pojawiły się pierwsze próby powrotu
do dawnych pogańskich wierzeń. Powstała pierwsza, i jak dotychczas
najważniejsza, formacja neopogańska w Polsce
– Zadruga. W 1995 r. jako związek wyznaniowy zarejestrowany został
Rodzimy Kościół Polski z siedzibą w Warszawie. Obecnie istnieją
także Polski Kościół Słowiański z siedzibą w Toruniu i Zrzeszenie
Rodzimej Wiary z siedzibą we Wrocławiu. W przypadku tych grup
neopogańskich mamy do czynienia raczej z nawiązaniem do tradycji
religijnej pogaństwa niż próbami wiernego jej odtworzenia. (Cdn.)
JAN OSIK
Obserwuj wątek
    • andrew2008 Neopoganie gwalca drzewa 08.02.08, 15:02
      Zadne drzewo, ktore ma male dziuple i dziury nie jest bezpieczne.
      Kazda dziupla w drzewie jast gwalcona przez neo-slowiansko-poganskie
      penisy. Kastrowac neo-pogan
      • macrow Re: Neopoganie gwalca drzewa 08.02.08, 15:35
        to chyba moherokatole sie modlily do dzrewa z dziupla w warszawie, bo widzieli
        tam matke boska big_grin
    • rycho7 kakareich to faszysta 08.02.08, 15:32
      kakareich napisał:

      > W przypadku tych grup neopogańskich mamy do czynienia raczej z
      > nawiązaniem do tradycji religijnej pogaństwa niż próbami wiernego
      > jej odtworzenia.

      Pominales najwazniejsze. Grupy te maja wyraznie faszystowski charakter. Wlasnie
      dlatego nie próbuja wiernie odtwarzac tradycji religijnej pogaństwa. No bo gdyby
      odtwarzaly to trafilyby w rejony autentycznej demokracji, feminizmu, ekologow i
      antyglobalistow.

      > Niszczono plemienne ośrodki kultu, burzono wyobrażenia bóstw,
      > wycinano i palono święte gaje.

      Moglbys podac jakies przyklady? Poza oczywiscie "Cepelia" malpujaca obce wplywy
      u Redarow i w Kijowie. Bo osrodkow kultu i wyobrazen nie bylo. Nie byly
      potrzebne. A po wycieciu swietego gaju pozostawal swiety wzgorek gdzie mozna
      bylo dalej odprawiac obrzedy. Dlatego trzeba bylo tam postawic kosciol.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka