Dodaj do ulubionych

WAKACYJNY PROBLEM OBYCZAJOWY

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.01, 13:33
Pisałem juz o tym w innych działach ale ten będzie chyba najodpowiedniejszy.
Mam pytanie...
Dlaczego młode Polki wyjeżdżające na wakacje do krajów śródziemnomorskich
zachowują się tam gorzej niż kurwy i dają się rżnąć wszystkiemu co choćby
przypomina południowca?
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: WAKACYJNY PROBLEM OBYCZAJOWY IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 04.08.01, 14:39
      nigdy nie byłam w krajach tzw śródziemnomorskich, nigdy nie dawałam się rżnąć
      itd.... czemu tedy generalizować? A tak w ogóle - czemu cię to aż tak
      interesuje czy może boli? Zdaje się że to chyba ty masz problem.... pozdr
      • Gość: JK Myślę, że on się boi rozprzestrzeniania chorób W i HIV IP: 217.153.50.* 22.08.01, 17:25
        Jak tak jest jak on myśli to niezłe ilości zarazków W i HIV importujemy nie
        płacąc ani dolara. Potem idziesz i boisz dotknąć klamki. Może o to chodzi ? A
        może miał dziewuchę, którą rżnęli bez mała piłą spalinową ?
    • Gość: U Re: WAKACYJNY PROBLEM OBYCZAJOWY IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.01, 15:19
      Bo ktos je zauwaza, nie ma piwnego brzucha i ma dla nich czas. W odroznieniu od
      Polakow.
      Naprawde myslisz, ze one nie wiedza, ze sie to wszystko do jednego sprowadza?
      To nie to, ze "daja sie rznac". One tez lubia dobry seks. W kraju zaden facet
      nie ma ochoty zadbac o szczegoly. Postarajcie sie, Polacy, nie bedziemy szukaly
      gdzies indziej.
      • Gość: Facet Re: WAKACYJNY PROBLEM OBYCZAJOWY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.01, 15:52
        "Zauważają"?! Oni po prostu wiedzą że mogą was mieć na jedno pstryknięcie
        palcem i to jeszcze za darmo!
        A jeśli chodzi o piwne brzuch to zdarzają się raczej wśró 40latków niż młodych
        ludzi. A może chodzi o coś innego? Może brak nam tej czarującej egzotyki?
        • Gość: ja Re: WAKACYJNY PROBLEM OBYCZAJOWY IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 04.08.01, 16:18
          a może nie...może o tę egzotyczną uprzejmość i egzotyczną kulturę a nie rodzime
          zwykłe chamstwo. Jak łatwo splugawić każdą znajomość. A propos - gdzie
          widziałeś to "rżnięcie"? Może tylko słyszałeś? A może....
          • Gość: jacus do ja IP: *.ipt.aol.com 04.08.01, 16:24


            do ja,

            zarzucasz grzesiowi ze uogalnia, ze przeciez nie widzial.a sama jednoczesnie
            uogalniasz, zaszufladkowujac polish boys do jakichs chamow, nie umiejacych sie
            zachowac przy kobiecie, i straszie slabych w lozku.to ze mialas ja nieudany
            zwiazek z jakims polakiem, jeszcze chyba nic nie znaczy, he?przy okazji,skoro
            mozesz az tyle powiedziec o wspanialomyslnosci obcokrajowcow, i ich
            fantastycznym zyciu seksualnym, ze hmm, mam nadzieje, ze to nei to tobie mowil
            grzesiu.
        • Gość: toldi Re: WAKACYJNY PROBLEM OBYCZAJOWY IP: *.ipt.aol.com 04.08.01, 16:18

          owszem, cos w tym jest, aczkolwiek nie ma co grzes uogalniac.nie zmienisz
          swiata, moze nie narzekalbys, gdyby to na ciebie lecialy w tych
          srodziemnomorskich kurortach?moze po prostu jestes zazdrosny?ale okej, kurcze,
          fakt, ze sam kilka razy nie milo sie rozczarowalem, kiedy wlasnie
          dziewczynkami,glownie studentkami, ktore byly przedmiotem opowiadan facetow
          przy piwku juz "po", okazywaly sie byc polkami..
          to mnie jednak bardziej boli, to fakt,, ze mnostwo polakow, kobiet i mezczyzn
          maja straszne kompleksy bedac za granica, czuja sie jacys gorsi, zwykle
          zamykaja sie na ludzi, bardzo niesmiali, tak jakby sie czegos wstydzili.tez
          mieszkam za granica, i raczej bardziej wychowalem sie juz w obcej kulturze,
          niemniej bardzo latwo rozpoznaje rodakow, ludzi pczesto inteligentnych, a
          jakichs tak bardzo zagubionych.ogolny luzik, przy zachowaniu naturalnie
          kultury...to cos chyba jeszcze nie nabytego przez dzisiejsza generacje.
          • Gość: Grześ Re: WAKACYJNY PROBLEM OBYCZAJOWY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.01, 16:36
            No jasne że jestem zazdrosny! To chyba normalne. Swiata nie zmienię -wiem, ale
            mogę przynajmniej mówić o tym co mnie w nim boli.
            Poza tym fantastycznie napisałeś o jednej rzeczy którą też zauważyłem.
            Polacy za granicą zachowują się dziwnie, bo (nie licząc chamów, którzy wszędzie
            zachowują się tak samo)gdy tylko znajdą się w towarzystwie ludzi z zachodu,
            robią się jacyś nieśmiali, zakompleksieni, trochę jak drobni złodziejaszkowie,
            którzy przypadkiem znaleźli się ne ekskluzywnym balu. Najgorsze jest to że
            Polacy chyba sami siebie nie lubią i dopóki to się nie zmieni to nie bedzie nam
            łatwo dobrze czuć się za granicą. To smutne, bo zauważamy najdrobniejsze
            potknięcia swoich rodaków i natychmiast je wyolbrzymiamy, podczas gdy
            pozostajemy niewidomi na zachowanie innych. Sporo podróżowałem i wiem że
            narawdę nie jesteśmy gorsi od iinych. Spójrz tylko jak bawią się Europa.
            Zwłaszcza Anglicy często zachowują się bydło i nie mają z tego powodu
            najmniejszych kompleksów. Zauważ też, że nigdy żaden z nich nie powie
            publicznie złego słowa o innym angliku. A my? Dziwny jest ten świat...
            • Gość: Grześ Uzupełnienie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.01, 16:52
              CZęść z was może powiedzieć że ja pisząc o Polkach postępuję dokładnie w taki
              sam sposób jaki przed chwilką skrytykowałem (tzn. wyolbrzymiam i pławię się w
              naszych narodowych wadach). Niestety dawanie przez młode Polki dupy na lewo i
              prawo wszystkiemu co ma czarne oczka i ciemną oliwkową karnację zacxzyna stawać
              się obowiązującą normą. Tu -moim zdaniem- naprawdę mamy się czego wstydzić...

              Ktoś pytał "skąd wiem?"
              Odpowiadam -widziałem niejednokrotnie.
              Czasami to było wręcz tragikomiczne, gdy moje koleżanki -"porządne dziewczyny"
              z tzw. dobrych domów, pruły się z młodymi włoskim sztajmesami za jakąś
              śmierdzącą budą. Jeszcze śmieszniejsze były pełne zachwytu opowieści ich
              rodziców (słyszałem osobiście)na temat wakacyjnego wypoczynku córek: "Ewa mówi
              że poznała jakiegoś przemiłego włoskiego studenta i chyba zaczną ze sobą
              korespondować" :-)))))))
              Śmiech przez łzy...
              • Gość: kinia panowie co z wami?!!! IP: 217.11.136.* 06.08.01, 12:34
                Gość portalu: Grześ napisał(a):

                > CZęść z was może powiedzieć że ja pisząc o Polkach postępuję dokładnie w taki
                > sam sposób jaki przed chwilką skrytykowałem (tzn. wyolbrzymiam i pławię się w
                > naszych narodowych wadach). Niestety dawanie przez młode Polki dupy na lewo i
                > prawo wszystkiemu co ma czarne oczka i ciemną oliwkową karnację zacxzyna stawać
                > się obowiązującą normą. Tu -moim zdaniem- naprawdę mamy się czego wstydzić...

                Dlaczego się Grzegorzu zajmujesz życiem seksualnym innych i nazywasz to jeszcze "wadą narodową". O Niemkach
                też się mówi, a słyszałam to od samych Włochów, że przyjeżdzaja na Południe tylko po to. I dlaczego na miłosć
                Boską wstydzicie się Panowie za Polki za granicą. Co z wami? To ich problem. Czy w Polsce się nie wstydzicie.
                Przecież w Polsce dziewczęta też sie puszczają, zwłaszcza na wakacjach. Nie widzicie tego? Jestescie w tej
                kwestii bez winy? Nie przeleciliscie na wakacjach jakiejs poszukującej przygód dziewczyny? Piszecie tu o
                kompleksach Polaków za granicą, a sami jestecie najepszym ich przykładem. Utożsamiacie się z jakimis panienkami,
                które postanowiły się wyszaleć z dala od domu, a tymczasem prawdopodobnie gdyby to do Polaków przyjeżdzały
                Włoszki i Greczynki, zeby sie z nimi puszczać, to nie mielibyscie nic przeciwko....
      • Gość: Winyl Re: WAKACYJNY PROBLEM OBYCZAJOWY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.01, 17:13
        Gość portalu: U napisał(a):

        > Bo ktos je zauwaza, nie ma piwnego brzucha i ma dla nich czas. W odroznieniu od
        >
        > Polakow.
        > Naprawde myslisz, ze one nie wiedza, ze sie to wszystko do jednego sprowadza?
        > To nie to, ze "daja sie rznac". One tez lubia dobry seks. W kraju zaden facet
        > nie ma ochoty zadbac o szczegoly. Postarajcie sie, Polacy, nie bedziemy szukaly
        >
        > gdzies indziej.

        Jakie "szczegóły" masz na myśli -żelik na loczkach?
        A może chodzi Ci o rozbudowaną grę wstępną? Jednak jakoś nie mogę w to uwierzyć.
        Grześ ma rację, oni was młócą jak worki z kartoflami! Nie moze być inaczej. Jak
        taki sycylijczyk ma 150 polek co wieczór do obsłużenia, to jak poprosisz go o grę
        wstępną to dostaniesz co najwyżej kopa w dupę. Poza tym przecież większość tych
        kolesi z południa spuszcza się na sam widok blondynki więc nie rozumiem jaką wy
        macie z tego przyjemność. I nie mów mi Skarbie o staraniu się, bo my zazwyczaj
        się staramy i większość naszych Kobiet jakoś nie narzeka. Może dlatego że nie są
        kurwami, które musza mieć Włocha, choć same nie wiedzą dlaczego...A jak nie
        wierzysz w starania, to spróbuj dla odmiany przespać się np. ze Szwajcarem. On
        też potraktuje Cię jak worek kartofli, tyle że bez "południowego zapału", a więc -
        kto wie- może zaśnie zanim skończy.
        p.s
        Grześ a Do Ciebie mam jedno zastrzeżenie. Tak zachowują się niestety nie tylko
        Polki ale dziewczyny ze wszystkich ex-demoludów.
        Też jestem z Wrocka, powiedz, co ta za koleżanki -może znam? ;-))))
        pozdrawiam
      • Gość: JK Nie jest konieczne wydawanie na wyjazdy IP: 217.153.50.* 22.08.01, 17:27
        Można na miejscu zaprrosić sobie kilku na raz i orgietka jak trza.
    • Gość: Mia Wskazowka IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.01, 18:27
      Dam wskazowke: Arabowie twierdza, ze "Niemki sa latwe, Rosjanki to kurwy, a
      Polki lubia wodke". Jak juz Arab mowi o wodce, to musi byc powazna sprawa...
      Pomysl o tym.
      • Gość: Soonia Re: Obyczaje IP: *.regionet.pl 04.08.01, 18:52
        O co wam chodzi, że sie wogóle kurwią, czy że nie
        robią tego z wami?
        Jak dziwka musi obsłuzyć 150 kilientów to jest
        biedna, a jak Włoch ma obskoczyć 150 Polek to ma
        swietnie i mu zazdroscicie, jak to jest?
        Oczywiscie panowie sie tu wypowiadajacy nie mają nic
        do zarzucenia swojemu moralnemu prowadzeniu sie,
        prawda?
        • Gość: Ola Re: Obyczaje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.01, 17:35
          Gość portalu: Soonia napisał(a):

          > O co wam chodzi, że sie wogóle kurwią, czy że nie
          > robią tego z wami?
          > Jak dziwka musi obsłuzyć 150 kilientów to jest
          > biedna, a jak Włoch ma obskoczyć 150 Polek to ma
          > swietnie i mu zazdroscicie, jak to jest?
          > Oczywiscie panowie sie tu wypowiadajacy nie mają nic
          > do zarzucenia swojemu moralnemu prowadzeniu sie,
          > prawda?
          Wiem, że to dziwnie zabrzmi w ustach dziewczyny ale przecież faceci nie są tacy
          sami jak my, więc dlaczego mamy od nich wymagać tego co czego oni oczekują od nas?
          Nie wyobrażam sobie żebym poszła do łóżka z nieznajomym (niekoniecznie
          południowcem), bo czułabym się strasznie. Przyjęło się natomiast , że facetom
          wolno i wcale mi to nie przeszkadza -bo oni są inni. Tak już jest i tyle. Ja mogę
          robić rzeczy, których nie wyopada facetom, mogę się np. pomazgaić, rozpłakać.
          Przykładów jest bardzo dużo. Tymczasem wiele kobiet próbuje oceniać różne płcie
          tą samą miarą. Próbują też zachowywać się jak faceci. Po co?

          pozdrawiam
          • Gość: hello Re: Obyczaje IP: *.wifak.uni-wuerzburg.de 07.08.01, 14:06
            Gość portalu: Ola napisał(a):

            > Gość portalu: Soonia napisał(a):
            >
            > > O co wam chodzi, że sie wogóle kurwią, czy że nie
            > > robią tego z wami?
            > > Jak dziwka musi obsłuzyć 150 kilientów to jest
            > > biedna, a jak Włoch ma obskoczyć 150 Polek to ma
            > > swietnie i mu zazdroscicie, jak to jest?
            > > Oczywiscie panowie sie tu wypowiadajacy nie mają nic
            > > do zarzucenia swojemu moralnemu prowadzeniu sie,
            > > prawda?
            > Wiem, że to dziwnie zabrzmi w ustach dziewczyny ale przecież faceci nie są tacy
            >
            > sami jak my, więc dlaczego mamy od nich wymagać tego co czego oni oczekują od n
            > as?
            > Nie wyobrażam sobie żebym poszła do łóżka z nieznajomym (niekoniecznie
            > południowcem), bo czułabym się strasznie. Przyjęło się natomiast , że facetom
            > wolno i wcale mi to nie przeszkadza -bo oni są inni. Tak już jest i tyle. Ja mo
            > gę
            > robić rzeczy, których nie wyopada facetom, mogę się np. pomazgaić, rozpłakać.
            > Przykładów jest bardzo dużo. Tymczasem wiele kobiet próbuje oceniać różne płcie
            >
            > tą samą miarą. Próbują też zachowywać się jak faceci. Po co?
            >
            > pozdrawiam

            nic dodac nic ujac
    • Gość: Tuziemka Re: WAKACYJNY PROBLEM OBYCZAJOWY IP: *.loc.gov 04.08.01, 19:09
      W tym co pisze Grzes jest sporo prwady. Owszem my Polki mamy, jak tylko potrafimy jakies dwa slowa po angielsku
      wybredzic, to od razu wzrasta nasze zainteresowanie cudzoziemcami. Moze na wstepie pominmy dawanie dupy.
      Faktem jest, ze cudzoziemcy sa latwiejszi przy nawiazywaniu kontaktu. Im praktycznie podoba sie kazda
      dziewczeca slowianska geba. Nasi polscy chlopcy sa barrdziej wybredni i gustuja w super szczuplych z duzym
      biustem. Wiec nic dziwnego, ze jak cudzoziemiec zaprasza na randke, to niektore z nas na taka randke pojda. Ale
      gdyby POlacy bardziej nas doceniali, moze nie byloby cudzoziemskiego problemu.

      Osobiscie regularnie daje dupy tylko jednemu cudzoziemcowi - mojemu mezowi. Nikomu innemu czy to obcemu czy
      rodakowi nigdy nie dalal ani laski nie robilam.
      Pozdrawiam

      • Gość: pss Re: WAKACYJNY PROBLEM OBYCZAJOWY IP: *.ipt.aol.com 04.08.01, 22:18


        niestety, ale chyba nie ulega watpliwosci, ze jesli chodzi o ilosc kurew, to
        jestesmy potega, na pewno europejska.oczywiscie mamy tez wspaniale kobiety,
        aczkolwiek sam nie moge zrozumiec, dlaczego wlasnie te rzekome panny z dobrych
        domow, bedac za granica, tak czesto daja dupy, i sa latwe.nie ma co uogolniac,
        ale tez sie spotkalem z tym nadgminnie, i cos w tym jest.naiwna poleczka...
        a hiszpanie, wlosi?ci prosci, wydaje im sie ze w polsce to po wode jeszcze do
        studni sie chodzi, ale jak zobacze poleczke, jacy cycy, mili, i grzeczni, tacy
        inni, nie polscy,,tak?"jestes taka piekna, najpiekniejsze na swiecie sa polki",
        pozniej to damo powtarza francuskom.kobiety zarzucaja, ze niby nie jestesmy
        tacy mili, i ciepli.tylko nie wiem dlaczego, ten prostak wloch jesli chodzi o
        innych, to ich olewa, nawet drogi kutas nie pokaze, ale jak spotka poleczke, to
        ten sam kutas przechodzi metamorfoze, i jaki slodki....ciekawe czemu?
        pozatym, ten sam komplement polaka, i obcokrajowca, to naturalnie ten drugi ma
        wieksza wartosc, poleczki czuja sie bardziej dostrzezone, piekniejsze, jakze
        czesto sa po krotkim zauroczeniu sa traktowane jak szmaty, i wtedy wracaja do
        domciu, peka mit ksiecia.to klasyk.

    • Gość: Malwa Re: WAKACYJNY PROBLEM OBYCZAJOWY IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 13:33
      Proponuję skończyć te jałowe dyskusje i zacząć rozważać praktyczne sposoby
      rozwiązania problemu. Ja widzę następujące możliwości:

      1. Ustawowy nakaz zakładania pasów cnoty młodym Polkom wyjeżdziającym za
      granicę
      2. Całkowite zakazanie młodym Polkom wyjeżdzania za granicę (ewentualne wyjątki
      wypuszczane w towarzystwie przyzwoitek)
      3. Masowy dowóz do naszego kraju cudzoziemców spełniających odpowiednie
      wymagania

      Ja osobiście optowałabym za opcją numer 3.

      • Gość: ula Re: opcja nr 3 - drugi głos IP: *.3miasto.net 06.08.01, 13:43
        No i proszę mamy problem obyczajowy już rozwiązany :-)))))
        Nie ma to jak konkretna kobieca głowa.
        • Gość: Malwa Re: opcja nr 3 - drugi głos IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 14:05
          Wiedziałam, że mogę liczyć na poparcie miłośniczki importowanych cytrusów.
          • Gość: ula Re: przewaga cytrusa nad burakiem IP: *.3miasto.net 06.08.01, 14:38
            Cóż gdybym znalazła w kraju to bym nie sciągała z importu ( toż to najdroższe rozwiązanie ( cło itp.
            opłaty), ale tutaj to możesz tylko znaleźć rodzime buraki i to wszystkie takie co by rżnięte chciały
            być - a ja własnie lubię -jesli w ogóle buraki - to te w całosci zakonserwowane. Wiesz kiedys
            przydarzył mi sie soczysty owoc cytrusowy z Hiszpanii - trzy lata go trzymałam ( w całosci , nie
            rżnęłam) - mówię Ci miód malina. Dlatego całym sercem popieram import.
            • Gość: Janek Do Pań IP: *.ipartners.pl 06.08.01, 14:44
              A gdzie ochrona polskiego rynku, przed tanimi wyrobami z importu,
              przenawozonymi i dotowanymi?
              Nie ma to jak polskie naturalne produkty. Szukajcie a znajdziecie. Też są tacy
              jak miód i maliny.
              TERAZ POLSKA!!!

              Pozdrowienia
              • Gość: ula Re: Do Pań IP: *.3miasto.net 06.08.01, 15:01
                Chronić to na razie ja się muszę przed rodzimymi produktami - prawda nie nawożone , ale przez
                to już troszkę robaczywe, lekko podgniłe. Oczywiscie, że nie wszystkie, bo nasz krajowy miód i
                nasze malinki sa przepyszne - ALE JAK ICH MAŁO. I dlatego popieram apel Malwy - wspomóżmy się
                importem.
              • Gość: Malwa Re: Do Pań IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 15:30
                Gość portalu: Janek napisał(a):

                > A gdzie ochrona polskiego rynku, przed tanimi wyrobami z importu,
                > przenawozonymi i dotowanymi?
                > Nie ma to jak polskie naturalne produkty. Szukajcie a znajdziecie. Też są tacy
                > jak miód i maliny.
                > TERAZ POLSKA!!!
                >
                A jakże. Weźmy np. taką dorodną malinę jak Pan Grzesio - proszę zapoznać się z
                jego przemyśleniami, jakim wyrafinowanym językiem wyraża on swoje niepokoje
                dotyczące życia seksualnego innych ludzi, na pewno nie ma żadnych problemów sam
                ze sobą i może spokojnie zająć się pomaganiem innym, aż szkoda, że takich na
                kamieniu nie sieją. Chociaż chyba wczoraj słyszałam kilku mu podobnych,
                prowadzili ze sobą ożywioną dyskusję, niestety do mnie dobiegło jedynie "o kurwa"
                i "nie mów, kurwa".

                Pozdrowienia

                • Gość: kinia Re: Do Pań IP: 217.11.136.* 06.08.01, 15:42
                  Trafne sposrzeżenie. Możecie się zżymać i bulbonić, a nawet wstydzić za cały naród Panowie. Nic wam z tego.
                  Może trzeba wziąć przykład z tych"prostych chamów" z południa. Jakos bardziej pociągają kobitki niż wy z tym
                  swoim oburzeniem, pruderią i w większosci przypadków, przypuszczam również hipokryzją
                  • Gość: Z Re: Do Pań IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 06.08.01, 17:09
                    Jakież dogłębne analizy. Szkoda tylko że jak jakiś obśliniony Italianiec mówi
                    po Włosku "ale masz śliczną dupę", to większość polskich "turystek" odpowiada
                    zalotnym uśmiechem, a do koleżanki - ależ on ma piękną wymowę. Ale bez urazy
                    dla Polek - inne są dużo łatwiejsze, i pozwalają sobie na każdego z którym mogą
                    się dogadać tylko przy pomocy gestów.
                • Gość: ula Re: Do Pań IP: *.3miasto.net 06.08.01, 15:47
                  Ja bym powiedziała , że Pan Grzesio ( i jemu podobni - podobieństwo słownictwa) to raczej jeżyna,
                  bo włos na głowie sie jeży od ich wyrafinowanego ( masz rację) języczka.
                  • Gość: Janek Do Pań IP: *.ipartners.pl 06.08.01, 16:51
                    Grzesio. no hmmm, cóż wyrwało mu się (kilka razy to samo). Powiedzmy, że go
                    poniosło. Krew go zalała jak pojechał na południe. Zrzućmy to na emocje.

                    Drogie panie, czy nie spotkałyście naprawdę żadnego szarmanckiego chłopaka w
                    kraju, który proponuje kolację bez niczego w zamian? No może proponuje kolejną
                    randkę? Nie wierzę, że nie ma takich.
                    "Przecież to nie były dinozaury!"
                    Cudze chwalicie, swego nie znacie.

                    Jak tak będziecie kobiety narzekać i chwalić Włocha, Francuza itd to zostanę
                    antyglobalistą.
                    Ja z koktailem Mołotowa? Ratunku!!!

                    Pozdrowienia
                  • Gość: hello Re: Do Pań IP: *.ipt.aol.com 06.08.01, 16:56
                    Gość portalu: ula napisał(a):

                    > Ja bym powiedziała , że Pan Grzesio ( i jemu podobni - podobieństwo słownictwa)
                    > to raczej jeżyna,
                    > bo włos na głowie sie jeży od ich wyrafinowanego ( masz rację) języczka.

                    no to jednak, tez mozemy byc dobrzy w lozku, prawda?od jezyczka hiszpana, czy
                    wlocha, tez wam sie az wlos zjezyl??
                  • Gość: Grześ z języczkiem do Uli IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.01, 14:01
                    Gość portalu: ula napisał(a):

                    > Ja bym powiedziała , że Pan Grzesio ( i jemu podobni - podobieństwo słownictwa)
                    > to raczej jeżyna,
                    > bo włos na głowie sie jeży od ich wyrafinowanego ( masz rację) języczka.

                    Chodzi ci o te nieszczęsne "kurwy"?
                    To słowo pochodzi z terenu obecnych Włoch -myślałem że Ci się spodoba...
                    • Gość: ula Re: ucięty języczek - mam nadzieję IP: *.3miasto.net 07.08.01, 14:26
                      Gość portalu: Grześ napisał(a):

                      > Gość portalu: ula napisał(a):
                      >
                      > > Ja bym powiedziała , że Pan Grzesio ( i jemu podobni - podobieństwo słowni
                      > ctwa)
                      > > to raczej jeżyna,
                      > > bo włos na głowie sie jeży od ich wyrafinowanego ( masz rację) języczka.
                      >
                      > Chodzi ci o te nieszczęsne "kurwy"?
                      > To słowo pochodzi z terenu obecnych Włoch -myślałem że Ci się spodoba...

                      słowo "curva" - jest mi obojętne
                      a "kurwa" - jest po prostu wstrętne.

                      A języczka nie wytykaj i już więcej tu nie bzykaj,
                      a najlepiej to zmień się w dobrego chłopczyka.


                      • Gość: JK Ula nie ucinaj mu, co będzie robić ? IP: 217.153.50.* 22.08.01, 17:29
                • Gość: hello Re: Do Pań IP: *.ipt.aol.com 06.08.01, 16:54

                  ale dyskusja..

                  kochane panie, macie nas za rodzime, proste, lekko robaczywe buraki, a kim wy
                  jestescie?czyz nie rozwijacie sie na tej samej glebie, pada na was wiecej
                  slonca?jesli chodzi o produkty z importu, moze poza lepsza etykietka, niczym
                  specjalnym sie nie roznia.co do panow, chyba rzeczywiscie macie kompleksy, co
                  was obchodzi zycie seksulane innych.wydaje mi sie ze to wasza chora duma, boli
                  was, ze mowi sie o polakach, jak o drobnych zlodziejaszkach, i kiedy doda sie
                  jeszcze latwe kobiety, to coz..hmm, czujecie sie zranieni.i sam nie wiem czemu,
                  zwykle patrzy sie na sprawe tylko buraczanym punktem widzenia.jesli polska
                  rzepka idzie z mandarynka do lozka, to nas, facetow to boli, ale jesli my,
                  buraki zasmakujemy np. hiszpanskie mango, to naturalnie wszystko jest w
                  porzadku.
                  prosze zrozumiec kobiety.nstal taki czas.podobnie jak po wprowadzeniu w polsce
                  kapitalizmu, wszyscy rzucili sie na banany, ten sam proces wkradl sie niestety
                  takze do innych dziedzin zycia.ale spokojnie.posmakuja banany, by w koncu
                  wrocic do jablek.
                  • Gość: Malwa Postulat IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 17:01
                    Uprzejmie proszę wszystkich Państwa o zaptrzestanie wprowadzania kolejnych
                    produktów spożywczych do dyskusji bo ja powoli przestaję nadążać.
                    Poproszę dwa ogórki małosolne.
                    O! Widzicie!

                    • Gość: ula Re: Postulat IP: *.3miasto.net 07.08.01, 10:57
                      Jezu , to chyba telepatia , bo zanim przeczytałam Twój postulat to pomyslałam, że już
                      całkiem sie pogubiłam w tym co bym zjadła - a Ty jesze ogórki małosolne dorzuciłas - idę
                      na sniadanie ( dobrze, że w lodówce mam tylko pomidora).
    • Gość: Aguś Re: WAKACYJNY PROBLEM OBYCZAJOWY IP: 10.2.5.* / *.Elektron.pl 06.08.01, 17:52
      Czytam i nie wierzę własnym oczom a wy panowie to tacy niby święci jesteście?
      Wyjeżdżałam swego czasu do NRD na tzw. OHP (pewnie wielu z was również) i co
      tam robili nasi koledzy? Wyrywali każdą Niemkę jaka im w ręce wpadła, było
      wszystko jedno czy ładna czy brzydka - byle zaliczyć. Żadna z nas nawet nie
      spojrzała na Niemców (po co skoro nasi chłopcy byli tacy fajni, mieli jedną
      wadę woleli szybkie Niemki!!)i takich przykładów znam niestety mnóstwo, także
      nie mówcie o nas bo sami nie jesteście lepsi. A swoją droga wyjeżdżałam
      wielokrotnie i nigdy nie przyszło mi do głowy żeby się puszczać (czy to w kraju
      czy za granicą) więc może nie uogólniajcie. I tak uważam że jesteście
      najfajniejsi ze wszystkich znanych mi narodowości,i tak jak ja myśli mnóstwo
      kobiet. Pozdrawiam
      • noida Re: WAKACYJNY PROBLEM OBYCZAJOWY 22.08.01, 15:16
        Piszecie o Polkach jakby tylko po to wyjezdzaly za granice zeby sie dymac.Mnie
        sie osobiscie wydaje, ze wyjezdza sie po to, zeby odpoczac, cos zobaczyc. A jesli
        sie przy okazji pozna przystojnego Wlocha czy Hiszpana, ktory na dodatek jest
        mily i slodki, no to czemu sie dziwic, ze niektore dziewczyny korzystaja z
        okazji? Goraca letnia atmosfera zdarza sie i nad polskim morzem, gdzie dymanie
        odchodzi takie, ze az szpilki z namiotow fruwaja w powietrzu. Chcialabym
        przypomniec, ze wiele z tych "kurew" zakochuje sie bez pamieci w tych wszystkich
        owocach egzotycznych. Fakt, naiwnie i bez sensu, ale co poradzic? Taki urok
        wyjazdow w cieple kraje. Trzeba przyznac tamtym kolesiom, ze maja wybitny talent
        do zawierania nowych znajomosci. Za to nie da sie ukryc, ze w wiekszosci to
        prostaki i zaden cud natury. Geby maja ladne i tyle, nawet w lozku nie sa wcale
        dobrzy.
        A co do kobiet: puszczaja sie nie tylko Polki, Niemki i Rosjanki. Tak samo
        puszczaja sie Norwezki, Szwedki, Finki, Angielki i tak dalej, i tak dalej.
        Widzialam na wlasne oczy wiec wiem, co pisze. Ja slyszalam wrecz- eeee, z Polkami
        to ja sie nie zadaje, bo one sa za madre. Szwedki, ooo, te to mozna, one sa takie
        glupie... itd.
        I na koniec jeszcze jedna rzecz. Jesli mieszkamy w kraju, w ktorym obowiazuje
        stereotyp Matki-Polki-Na-Zawsze-Dziewicy, gdzie kobieta lubiaca sex uwazana jest
        za kurwe, chociazby lubila go uprawiac jedynie z jednym facetem, to co sie
        dziwic, ze kiedy wyjedzie gdzies, gdzie nikt jej nie oglada i nikt jej nie bedzie
        z niczego rozliczal, wreszcie raz sobie zaszaleje?
        • Gość: luzik! Re: WAKACYJNY PROBLEM OBYCZAJOWY IP: 10.1.22.* 07.09.01, 19:14
          Panowie, pojedzcie do Meksyku czy do Brazylii. Slyszalem, ze biali mezczyzni z
          polnocna uroda maja nie mniejszy wypas niz Polki na poludniu Europy. Pozdr.
          • Gość: inka Re: WAKACYJNY PROBLEM OBYCZAJOWY IP: 192.168.11.* / 213.25.91.* 20.09.01, 16:57
            Byłam kilka razy na wakacjach w krajach południowych, a ostatnio we Włoszech ze znajomymi w tym
            nieparzystymi dziewczynami i nikt z nas się nie puszczał. Owszem lubię urodę południowców, nawet lubię z nimi
            rozmawiać ale to nie znaczy, że mam ochotę na cos więcej. Moim zdaniem kobiety o jakich pisze Grzes to
            margines... przynajmiej ja nigdy takiej nie spotkałam, a żyję już 25 lat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka