Dodaj do ulubionych

Czlowiek wrocil z pogotowia

13.02.08, 00:50
Prawa reka na temblaku, ombadazowana po lokiec. Powod: kot zostawiony na 9 dni
wgryzl sie w prawa reke wlasciciela bo byl przerazony samotnoscia. Raptem 6kg
drapieznik okazuje sie byc zwierzakiem ktory moze zabic czlowieka, gdyby
chcial. A czlowiek zaczyna rozumiec co to znaczy drapieznik. Albo Michnik wink

Dobranoc
Obserwuj wątek
    • zupagrzybowa Spotkanie z krokodylem?/nt 13.02.08, 01:01

      • marouder.eu Panstwo Profesorostwo.. 13.02.08, 01:04
        ..bo nie watpie, ze i Bogna ma prawa do co najmniej jednego tytulu
        profesorskiego, kto u diabla zostawia kota na 9 dni???!!
        • patience Re: Panstwo Profesorostwo.. 13.02.08, 01:12
          BUYL DIABELEC Z PORZADNYM PLATNYM OPIEKUNEM. Smakolyki etc. ale to drapieznik
          prawdziwy. to duzy drapeiznik czloweiekowi moze na wylot reke przegryzc jako
          kara. sory za literowki pisze jednom renkom ;!
          • marouder.eu Ja bym mu wtlukl:) 13.02.08, 01:15
            Zdatna do wtluczenia jest trzepaczka do dywanowsmile
            Przestraszyl cie?
            Wspolczuje ci. (nie kpie!)
            • patience Re: Ja bym mu wtlukl:) 13.02.08, 01:19
              tez nie kpie. zrozumialam ze moglby zabic gdyy chcial. Za tydzien bandaze i
              temblak beda zdjete ale zroaumialam ze mialam farta
              • marouder.eu Nie sadze, ba, nawet jestem pewien, ze.. 13.02.08, 01:25
                ...nie zdolalby zrobic powazniejszej krzywdy, ale rozumiem twoj strach i zlosc.
                Zastanawia mnie jednak jego reakcja...obejrzyj go, gdy sie oboje uspokoicie,
                moze opiekun mu zalazl jakos za skore.
                Zostawilismy kiedys naszego Morela w kocim hotelu na dwa tygodnie, to sie przez
                miesiac udomawial.
                • patience Re: Nie sadze, ba, nawet jestem pewien, ze.. 13.02.08, 01:30
                  on ewidentnie reaguje na zmiany Opiekun tymczasowy byl wspanialy zreszta ma
                  swi=ojego kota, ale ten jest orawdziwy drapieznik duzy jak na kota dba o stado.
                  Ukatal za opusczaenie ale azrozaumialam jak latwo by zabil gdyby chcial


                  marouder.eu napisał:

                  > ...nie zdolalby zrobic powazniejszej krzywdy, ale rozumiem twoj strach i zlosc.
                  > Zastanawia mnie jednak jego reakcja...obejrzyj go, gdy sie oboje uspokoicie,
                  > moze opiekun mu zalazl jakos za skore.
                  > Zostawilismy kiedys naszego Morela w kocim hotelu na dwa tygodnie, to sie przez
                  > miesiac udomawial.
      • patience Re: Spotkanie z krokodylem?/nt 13.02.08, 01:07
        zupagrzybowa napisała:

        >
        Drapieznik to drapieznik. teraz wyglada niewinnie ale trzeba sie nastawic na
        temblaki i bandaze. Szczegolnie jak urosnie za duzy lewA REKA NIEWYGODNIE
        • zupagrzybowa Re: Spotkanie z krokodylem?/nt 13.02.08, 01:17
          ...wydaje mi sie koty NIENAWDZA jak je pokropic WODĄ
          ...to najlepsza obrona przed nastepnym atakiem DRAPIEŻNIKA crying
          • marouder.eu Rzuci sie jak wyschnie! 13.02.08, 01:19
            Tylko trzepaczka do dywanow zaprawic gada!
            • zupagrzybowa Re: Rzuci sie jak wyschnie! 13.02.08, 01:24
              ...sila nic nie zdziala , tylko psychologia..crying
              • marouder.eu Moj Morel wobec mnie zachowuje sie fair... 13.02.08, 01:27
                ..a wobec moich bliskich nie za bardzo, glownie dlatego, ze wie, ze w
                razie-jakby-co, to go przeciagne chociazby gazetasmile
          • patience Re: Spotkanie z krokodylem?/nt 13.02.08, 01:23
            oni mi powiedzieli ze to ze wzgledu ze jest duzy i pelnojajeczny. Musze sie
            pogodzic albo bede staly bywalec pogotowia. sciegien nie naruszyl na szczescie
            ruszam palcami tylko musi sie zgoic
          • patience Re: Spotkanie z krokodylem?/nt 13.02.08, 01:48
            Moze masz racje musze miec jakies sodki obronne On jest duzy jak na kota nie boi
            sie nawet psow a co dopiero czlowieka z wojennymi zahanmowaniami wink
            • zupagrzybowa Re: Spotkanie z krokodylem?/nt 13.02.08, 02:00
              tak... rozpylacz na wode budzi szacunek u kota wink

              zycze szybkiego wyleczenia ran....

              drf
              • marouder.eu To Bogna bedzie teraz po domu paradowac.. 13.02.08, 02:05
                ...z pistoletem na wode??
                Ja nie mogiesmile))))))))
              • patience Re: Spotkanie z krokodylem?/nt 13.02.08, 02:08
                Dzienkujem. Nadaja cos o sciegnach ale Spotkanie z draoieznkiem to yessws cos wink
                mnie obchodzi jak do tego doszlo I sorry za literowki nie panuje nad tym
                • zupagrzybowa drapieznik... 13.02.08, 02:25
                  ...gorące serce i bardzo ostre zęby...
                  crying
                  • patience Re: drapieznik... 15.02.08, 14:00
                    o yes. staral sie pocieszac jak wrocilam z instalacji rurki w srodreczu ktora
                    sciekaja rozmaite swinstwa. phirurdzy podziwiaja rozstaw zebow powiedzieli ze
                    mam kota krokodyla wink on sie nie na darmo nazywa komandos:d
                    • patience Re: drapieznik... 15.02.08, 14:46
                      po namysle. rozstaw miedzy klami dolnymi i gornymi 6,5 cm. Wgryzl sie od gory
                      dloni, na rentgenie widac dziury prawie do dolnej skory. pewnie gdyby do konca
                      zacisnal paszcze to by przegryzl na wylot ale chyba chcial tylko karac nie
                      mordowac. W hipotetycznej sytuacji, gdyby go glodzic w jednej celi z
                      czlowiekiem, to nie wiadomo kto by kogo zjadal. Ludzka tchawica by takiego ataku
                      nie przetrzymala, na dokladke szybki jak blyskawica. Psy przy kotach to baranki
                      bozewink
                      • marouder.eu Mialem kiedys kota Brzunia.. 15.02.08, 16:28
                        ...zwykly dachowiec, ale ogromny, wazyl dobrze ponad 10 kg, z nim bys nie dala
                        sobie rady...musielismy oddac go na wies, bowiem moja Mila wlasnie, ze rady
                        sobie nie dawala i bala sie go.
                        • owca_czarna Re: Mialem kiedys kota Brzunia.. 15.02.08, 16:37
                          marouder.eu napisał:

                          > ...zwykly dachowiec, ale ogromny, wazyl dobrze ponad 10 kg, z nim bys nie dala
                          > sobie rady...musielismy oddac go na wies, bowiem moja Mila wlasnie, ze rady
                          > sobie nie dawala i bala sie go.

                          Popatrz jaki ten kot jest całuśny big_grin

                          video.interia.pl/obejrzyj,film,56120,sortuj,sm,st,92034,pozycja,3,pies_i_kot
                          Fajny, no nie?
                          • marouder.eu Re: Mialem kiedys kota Brzunia.. 15.02.08, 16:42
                            Pewnie kotka. Sadze tak po jej zachowaniu i smuklym ksztalcie glowy.
                            Zaadoptowala sobie psinkesmile
                            • patience Re: Mialem kiedys kota Brzunia.. 15.02.08, 17:28
                              marouder.eu napisał:

                              > Pewnie kotka. Sadze tak po jej zachowaniu i smuklym ksztalcie glowy.
                              > Zaadoptowala sobie psinkesmile

                              to nie zalezy chyba od plci. moj kocur adoptuje wszystko mlode co sie rusza spi
                              razem wylizuje etc, wiem juz czemu zaatakowal. jechalam do supermarketu po zapas
                              sokow na 2 tyg i wzielam ze soba duza torbe, on ja pomylil z walizka myslal ze
                              znowu wyjezdzam. on po powrocie nie opuszczal mnie ani na sekunde wystarczylo
                              usiasc a sie kladl na kapciach. lazil za mna wszadzie a jak wychodzilam z ta
                              torba na zakupy pchal sie do drzwi, wzielam go na rece z intencja odstawienia od
                              drzwi wejsciowych. wtedy zaatakowal.
                              • marouder.eu Re: Mialem kiedys kota Brzunia.. 15.02.08, 17:31
                                A moze, nie wiem..moze po prostu, gdy bralas go na rece zadalas mus nieswiadomie
                                bol, moze mial jakas kontuzje?
                                • patience Re: Mialem kiedys kota Brzunia.. 15.02.08, 17:39
                                  nie wiem. szczerze mowiac jestem jeszcze troche zszokowana. mam jeszcze jakies
                                  zajecia u chirurga potem go biore do weta na badania. dzieki za sugestie
                            • owca_czarna Re: Mialem kiedys kota Brzunia.. 16.02.08, 00:01
                              marouder.eu napisał:

                              > Pewnie kotka. Sadze tak po jej zachowaniu i smuklym ksztalcie glowy.
                              > Zaadoptowala sobie psinkesmile

                              Czyli nie zawsze potwierdza się powiedzenie: "żyje jak pies kotem", to wszystko
                              zależy od natury i wychowania.

                              owca_czarna
                      • rycho7 jak ta technika idzie na przod? 15.02.08, 16:49
                        patience napisała:

                        > na rentgenie widac dziury prawie do dolnej skory

                        Ty jestes jak widze szalenie prawdomowna. Dziury masz w kosciach.
                        Albo nie wiesz czym sie rozni rentgen od tomografu.

                        > ale chyba chcial tylko karac

                        Czlowiek przy zdrowych zmyslach oddalby natychmiast do uspienia. Ale
                        po Tobie sie tego nie spodziewam. Napisz gdzie sobie kupisz pancerz
                        na grdyke aby zasnac.
                        • patience Re: jak ta technika idzie na przod? 15.02.08, 17:02
                          co sie czepiasz. postawili mnie pod aparatem dla mnie wszystkie sie nazywaja
                          rntgen. na wydruku z komputera widac dziury centymetry to sobie sama sprawdzilam
                          linijka. zgadza sie z opisem. z jednej reki wystaje mi rurka. kot w momencie
                          ataku mial blizej mojej szyi niz reki w zwiazku z czym uwazam ze sie wykpilam
                          powaznym konsekwencjom. mimo wszystko. maruder mi imputje ze sie wystraszylam,
                          jest w tym troche racji. powiedzmy naralam szacunku
                          • marouder.eu Alez nic nie byloby w tym dziwnego, gdybys sie.. 15.02.08, 17:06
                            ...wystraszyla! Sam bym sie wystraszyl i zezloscil na bydlaka!
                            Wspolczulem ci tego strachu, tylko tyle.
                          • rycho7 rozumu Ci nie przybylo 15.02.08, 17:09
                            patience napisała:

                            > w zwiazku z czym uwazam ze sie wykpilam

                            Dobor naturalny nie tak dziala. Ale mnie to nie martwi. Co sie
                            odwlecze to nie uciecze.
                            • patience Re: rozumu Ci nie przybylo 15.02.08, 17:13
                              > Dobor naturalny nie tak dziala. Ale mnie to nie martwi. Co sie
                              > odwlecze to nie uciecze.

                              fantastyczne. zyczliwy facet z ciebie, jak zrozumialam zyczysz mi rychlego
                              zgonu. tym razem mialam farta. Zycze ci odwrotnIe, zycia jak najdluzej i jak
                              najprzyjemniej.
                              • rycho7 naucz sie czytac 15.02.08, 17:29
                                patience napisała:

                                > jak zrozumialam zyczysz mi rychlego zgonu.

                                To co mialem do napisania napisalem w poprzednich postach.
                                Wystarczy, ze przeczytasz, nie musisz sie domyslac. Gdyby nauka
                                czytania zajela Ci nastepne lata do demencji na wszelki wypadek
                                wyjasniam, ze nie zycze Ci smierci, wiec pisalem to co pisalem.
                                Gdybym odwrotnie to bym odwrotnie.

                                Ale nie martw sie, pisiacka percepcja jest dla mnie cakowicie
                                przewidywalna. Moze kot to tez czuje.
                                • patience Re: naucz sie czytac 15.02.08, 17:36
                                  acha naucz sie w takim razie pisac bo najwyrazniej to co piszesz bywa roznie
                                  odbierane. np ze bardzo nieszczesliwy z ciebie facetwink

                                  ps docen ze mi sie chce 1 reka ci odpowiadac
                                  • zupagrzybowa witaj patience! 15.02.08, 17:49
                                    ...mam nowe wiadomosci
                                    smile
                                    • patience Re: witaj patience! 15.02.08, 17:53
                                      witaj drf ledwo zipie teraz temperatura etc wiec mam ograniczona percepcje wleze
                                      zaraz na priv
    • pisdolniety taka bestia mogla byc tylko kotem Jarku 13.02.08, 01:29
    • vicky17 Re: Czlowiek wrocil z pogotowia 13.02.08, 01:30
      dlaczego wy sie dziwicie reakcji zwierzecia,ktore po pierwsze jest dzikie,po
      drugie glodne a po trzecie zostawione zamkniete dostaje szalu. ja bym ukarala
      wlasciciela kota za znecanie sie nad zwierzetami.
      • zupagrzybowa Re: Czlowiek wrocil z pogotowia 13.02.08, 01:37
        vicky17 napisała:

        > dlaczego wy sie dziwicie reakcji zwierzecia,ktore po pierwsze jest dzikie,po
        > drugie glodne a po trzecie zostawione zamkniete dostaje szalu. ja bym ukarala
        > wlasciciela kota za znecanie sie nad zwierzetami.

        byly 3 koty i mialy zywnosc i opieke
        dlaczego tylko jeden tak zareagowal?
        • vicky17 Re: Czlowiek wrocil z pogotowia 13.02.08, 01:43
          zupagrzybowa napisała:

          >.
          >
          > byly 3 koty i mialy zywnosc i opieke
          > dlaczego tylko jeden tak zareagowal?

          bo kot to zwierze i to dosc dzikie a nie zabawka pluszowa. nie rozumiem dlaczego
          ludzie sie dziwia jak dzikie zwierze sie na nich rzuci.
          • zupagrzybowa Re: Czlowiek wrocil z pogotowia 13.02.08, 01:52
            vicky17 napisała:

            > zupagrzybowa napisała:
            >
            > >.
            > >
            > > byly 3 koty i mialy zywnosc i opieke
            > > dlaczego tylko jeden tak zareagowal?
            >
            > bo kot to zwierze i to dosc dzikie a nie zabawka pluszowa. nie rozumiem dlaczeg
            > o
            > ludzie sie dziwia jak dzikie zwierze sie na nich rzuci.

            a ty mialas kiedys kota?
            lub inaczej ,ugryzl cie kiedykolwiek kot?
          • patience Re: Czlowiek wrocil z pogotowia 13.02.08, 01:57
            Nie do konca masz racje on poranil czlowieka i tak sie bal ze go opusci ze po
            powrocie spal na kapciach i nie opuszal na wet na 5 sek ale cos sie stalo i
            zaatakowal na powaznie
            Olal moje bandaze ale co sie stalo?


            vicky17 napisała:

            > zupagrzybowa napisała:
            >
            > >.
            > >
            > > byly 3 koty i mialy zywnosc i opieke
            > > dlaczego tylko jeden tak zareagowal?
            >
            > bo kot to zwierze i to dosc dzikie a nie zabawka pluszowa. nie rozumiem dlaczeg
            > o
            > ludzie sie dziwia jak dzikie zwierze sie na nich rzuci.
    • rycho7 stajesz sie Patience przewidywalna 15.02.08, 16:38
      patience napisała:

      > A czlowiek zaczyna rozumiec co to znaczy drapieznik. Albo Michnik

      Gdy pojawil sie tytul tego watku od Patience to pomyslalem, ze albo
      siebie Patience reklamuje jako czlowieka, albo kota. Okazalo sie, ze
      analogicznie dotyczy to bydlaka, ktory stosuje pisacki areszt
      wydobywczy wobec "zwierzatka o watlej duszy".

      Zwaz milosniczko zer i drobiu, ze areszty wydobywcze sa stosowane
      przez 2-3 lata i dysponentom wlasnie o to chodzi aby "obdarowani
      miloscia Patience" sprobowali odgryzc reke swym laskawcom. Wtedy
      byloby uzasadnienie zapuszkowania zgodnie z uzusem
      prawnym "cierpliwej dzieweczki".

      Pisdziacka glizdo nie odgrywaj dobrego sweruszka wobec zwierza gdy
      ludzi z luboscia pakujesz do gnoju. Jak nie przymierzajac Mycnika,
      bynajmniej nie mego idola. Jestes obslizgla hipokrytka katolandu.
    • abstrakt2003 on się z głodu wgryzł a nie z 15.02.08, 19:52
      samotności.
    • ada08 Re: Czlowiek wrocil z pogotowia 15.02.08, 20:35
      patience napisała:

      > kot zostawiony na 9 dni
      > wgryzl sie w prawa reke wlasciciela bo byl przerazony samotnoscia.

      Skąd wiesz, że "był przerażony samotnością"?
      A może się tą samotnością cieszył, rozkoszował przez 9 dni (9 to
      ważna liczba dla kota), a gdy Ty nagle wróciłaś i zburzyłaś jego
      harmonię to się wkurzył i Cię pogryzł?

      Mogło być też oczywiście inaczej. Na przykład tak, że przez 9 dni
      okropnie się za Tobą stęsknił i gdy wróciłaś pogryzł Cię z radości
      i z miłości. A Ty się rozkrzyczałaś, do lekarza poleciałaś, na kota
      naskarżyłaś i nawet tu go obmawiasz przed raczej niewyszukanym
      towarzystwem. A przecież to jest jednak kot z klasą i zasługuje na
      coś lepszego.

      Nieładnie, Patience uncertain

      PS Poza tym uważam, że jednak masz talent do pisania o kotach smile
      a.
      • abstrakt2003 nie przyszło mi do głowy że to o nią chodzi 16.02.08, 12:44
        mówić o sobie w trzeciej osobie... dziwne...
        • patience bo sie nie znasz 18.02.08, 00:01
          abstrakt2003 napisał:

          > mówić o sobie w trzeciej osobie... dziwne...

          w relacjach homo sapiens i kotowatych jest tylko Czlowiek i Kot. Czasem sie
          zamieniaja miejscami i wtedy mamy do czynienia np. z dwunoznym Kotem Piwnicznym
          oraz czterolapym Kartoflem Kanapowym podziwiajacym krajobrazy telewizyjne.

          PS. rurka dalej siedzi w prawej lapie Czlowieka ale ma sie ku lepszemu bo
          Czlowiek jednym palcem moze pukac w shifta i entera bez poczucia ze mu lokiec
          wyskakuje ze stawu. Zdrowej lapy uzywa do klepania Kota po bokach drewniana
          lodka na kadzidelka. Kot klepany w rytmie werbla wygina sie ekstatycznie,
          pomiaukuje do taktu i pozwala Czlowiekowi wyjsc z domu bez uprzedniego
          pogryzienia.
          • drf ...a tutaj zaczal sie kocioQuick...;) 18.02.08, 00:10
            katzenJammer?
            sciskam
            "simba"
      • andrzejg kluczem do rozwiązania zagadki jest Michnik 16.02.08, 13:00
        Na wejściu Patience jeszcze mamrotała cos o Michniku, a kot miał
        dośc tej fobi i się lekko zdenerwował

        A.
        • rycho7 chyba nie doceniasz Michnika 16.02.08, 19:06
          andrzejg napisał:

          > Na wejściu Patience jeszcze mamrotała

          Kot powinien byc przyzwyczajony. Ona nie ma stanow odmiennych.
          Jedynie mamrocze.

          Michnik gdyby ugryzl to bylby koniec. Jego slina zawiera mordercze
          bakterie. Wystarczy, ze dojdzie ofiare po sladach.

          > kot miał dośc tej fobi

          Koty sa bardzo inteligentnymi zwierzetami (bez-duszami). Przecietny
          kot wyraznie pokazuje, ze ma wiecej niz haszolskie IQ>168-170. Nie
          mowiac juz o Zsypku. Sadze, ze ten jej zareagowal na zapach
          oczadzenia styropianem.

          Ja mam w domu 1,5 kota. Jeden jest czasownik. Umieja postawic na
          swoim. Ale sa zbyt inteligentne aby zrobic komukolwiek krzywde.
          Widocznie zauwazyly w programie szkolnym wyklad o "Katyniu".
    • orwella a moze tak "zaprowadzic" sobie pare kotow? 16.02.08, 11:20
      wtedy silniejszy zeżre slabszego zgodnie z teorią Darwina i reka
      wlasciciela ostanie sie cala.smile)
      • marouder.eu Krwiozercza Auroro! 16.02.08, 14:09
        Pani w ogole nie bierze pod uwage aspektu etycznego zaprowadzenia sobie dwu
        zwasnionych kotow!
        Otoz zwasniony a przegrany kot, cytuje, zezarty przez konkurenta cierpi przed
        zezarciem a wlasciciel cierpi wraz z nim!

        PS. Czy pani jest wegetarianka badz weganka Auroro?
        • orwella Re: Krwiozercza Auroro! 16.02.08, 15:16
          OK, mozna sobie takze zaprowadzic myszy, wtedy koty beda mialy
          rozrywke i papu oraz zapomna, ze mialy jakiegos wlasciciela z rodu
          homo sapiens.smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka