benek231
10.03.08, 00:05
Trzy lata temu Wojtyla oglosil, ze "od teraz" koniec z uzywaniem sobie na
chlopaczkach przez katolicki kler. Nie sadze, by wierzyl w to co mowi. Zbyt
dobrze znal swe srodowisko.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5004980.html
>>Wierzyłem, że abp Kamiński wszystko wyjaśni. Przed nim zadania nie podjął
jego poprzednik - abp Przykucki i bp Stefanek. Nikt nie chciał słuchać ofiar,
nikt nie próbował im pomóc. A ludziom, którzy dążyli do wyjaśnienia sprawy,
powtarzano: nie działajcie na szkodę Kościoła - mówi Gazecie Wyborczej
dominikanin Marcin Mogielski.>>
Ide o zaklad, ze ukrywajac zbrodnie, mataczac, poniewierajac ofiarami
zboczenca mial polski kler na uwadze dobre samopoczucie papieza Polaka -
przyszlego swietego, ktoremu (och ach)nie wypadalo sprawiac przykrosci.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=494988&a=494988
Wyizolowanym osrodkom seminaryjnym pedofilia doskwiera niczym przyslowiowemu
pienkowi siekiera, ale tez byla jest i bedzie nieunikniona. Po prostu pedofile
wywodza sie z tych osrodkow oraz garna sie do nich jak muchy do miodu - wesza zer.