Dodaj do ulubionych

_________Tylko o Marcu 68 i 1 Maju we Wrocławiu___

14.03.08, 11:03
Bo mnie strasznie wkurzył sąsaid z Wrocławia.
Mieszka tu. Był tu. A będzie młodym mówił bzdury Michnika i Szjafera.

Już w 1968 roku wi Marcu i w 1 Maja w w Anty-pochodzie
narażaliśmy się z Wikulem:

- "PRASA KŁAMIE"!

- "PRECZ Z KOMUNĄ"

I po 40 latach niewiele się zmieniło - znów kłamstwo i komuna wraca.
---
Znów wierzą swiadkom
świadkom nienaocznym jak w "Sasiadach" . I maja "strach" przed prawdą

Polacy ze Wschodu choć nigdy nie zrzekali się z własnej woli
obywatelstwa jako świetości dla Polaka i najcenniejszej wartości
nie w takich warunkach jak w 1967-72 - bo jak sami wiecie ten który
się nie zgodził - zostawał. A szykany jakich doznawali Polacy o
wiele później niz w latach 60. były znacznie surowsze - 1982-89.

Nie rznijcie GŁUPA ! Nie zachowujcie się jak polskojęzyczny narodek.
Nie udawajcie, ze nie rozumiecie co piszę!
Cytat:
Otrzymaliśmy od rządu odprawy finansowe”
Warto tu przytoczyć opinię marcowej emigrantki Krystyny Miller z jej
listu otwartego do marszałka Senatu (opublikowaną m.in. w “Głosie
Polskim” w Toronto 15-19 kwietnia 1998 r.):
“Ja z rodziną wyjechałam w 1968 r., dostając zezwolenie na wyjazd do
Izraela. (…wink Pragnę z całą odpowiedzialnością przekazać informacje,
które towarzyszyły tym wydarzeniom:
1. Nikt ani nas, ani Żydów z naszej grupy liczącej około 250 osób z
Polski nie wyrzucał. Była to nasza dobra i nieprzymuszona wola.
2. Obywatelstwa polskiego zrzekaliśmy się dobrowolnie. Nie było
żadnego przymusu. Postawiono jeden warunek, na który zgodziliśmy
się: chcesz wyjechać z Polski - zabieramy ci obywatelstwo.
3. Otrzymaliśmy od rządu odprawy finansowe.
4. Byliśmy wszyscy wdzięczni rządowi polskiemu, że umożliwił tylko i
wyłącznie Żydom opuszczenie Polski.
5. Za wydarzenia marcowe jest odpowiedzialna partia i rząd
komunistyczny, a nie naród polski. (…wink
Jaka to była kara dla wyjeżdżających, jaka to była krzywda, jakie to
było poniżenie, jaka to była hańba, jakie cierpienie, że pozwolono
Żydom na wyjazd z Polski do USA i na Zachód? Sądzę, że prezydentowi
i premierowi zabrakło wyobraźni, a Ameryka pomyliła się im obu z
Rosją komunistyczną, Sybirem, łagrami, do których setki tysięcy
Polaków patriotów rządy komunistyczne deportowały na śmierć, na
poniewierkę, na tortury w głąb Rosji. Jak również nie zabrakło dla
nich miejsc w więzieniach i obozach na terenie Polski”.
Na tle wcześniejszych fal emigracji osób pochodzenia żydowskiego z
PRL emigracja marcowa wcale nie była największa. W latach 1956-1957,
jak tylko pojawiła się możliwość “ucieczki” ze stalinizmu, wyjechało
ponad 36,5 tys. osób. To także była bardzo zróżnicowana emigracja i
pamiętajmy - że nie wszyscy posiadali polskie obywatelstwo.
Czy można mówić, że marzec 1968 roku to wyjątkowa, przełomowa era w
historii Polski? Każda przymusowa emigracja jest złem i ludzkim
dramatem. Ale wówczas miliony ludzi, w ogóle nie uwikłanych w budowę
i popieranie zbrodniczego systemu, marzyły o wyjeździe z sowieckiego
raju, zwanego “Polską Ludową”. Dla nich taka okazja byłaby
niezwykłym dobrodziejstwem. Dlatego na emigrację osób pochodzenia
żydowskiego patrzyli po prostu z zazdrością, że “oni” mogą swobodnie
wyjechać za “żelazną kurtynę”. Im to nie było dane. Czuli się jak
obywatele drugiej czy trzeciej kategorii, dla których paszport
(choćby w jedną stronę, z orzeczeniem “utraty” obywatelstwa PRL) był
przywilejem nie do zdobycia. Co więcej, w wielu przypadkach
wyjeżdżali ich wcześniejsi prześladowcy - przełożeni w miejscu
pracy, aktywiści partyjni, funkcjonariusze UB, Milicji
Obywatelskiej, ORMO, sędziowie i prokuratorzy. Dlatego ten fragment
naszej historii budzi tyle emocji i jest tak kontrowersyjny.


---------------------------------------------------------------------
-----------
Pamiętajmy, że niektórzy prominentni przedstawiciele marcowej
emigracji są ścigani przez polskie prawo pod zarzutem popełnienia…
zbrodni komunistycznej. Do rangi symboli stalinowskich prześladowców
urośli Stefan Michnik i Helena Wolińska, ale przecież historycy
szacują, że takich osób były wówczas setki. Posługując się
marksistowską terminologią, tak przez nich ukochaną i wybraną, można
więc powiedzieć, że popełniono zbrodnię komunistyczną także na
komunistycznych zbrodniarzach. Dlatego tak trudno jest o tym obecnie
spokojnie dyskutować, tym bardziej że zbrodnia zbrodni nierówna.
gegenjay.wordpress.com/2008/03/08/marzec-68-troche-czystszej-prawdy/

Obserwuj wątek
    • andrzejg słuchaj Tadek, w sprawie formalnej 14.03.08, 11:10
      szach0 napisał:

      > Bo mnie strasznie wkurzył sąsaid z Wrocławia.
      > Mieszka tu. Był tu. A będzie młodym mówił bzdury Michnika i
      > Szjafera.

      proszę o linki do moich wypowiedzi do młodych ww temat.

      Czy znów będzie to kontekst, czyli twoje urojenia

      A.
      • szach0 jestem debilek # a nie tadek na Aquie rozumiesz? 14.03.08, 11:19
        i przeczytaj sobie swoje posty
        na temat hańby Marca 1968

        spadaj.
        Więcej Ci nie mam nic do dodania.

        Wybrałeś kogoś kto zrezygnował z obwodnicy?
        Kto zrezygnował z wielu inwestycji?
        Tusk wypromuje Wrocław dla EIT?

        Rezygnuje z korzystnych zapisów z Traktatu ?

        Daje obywatelstwo Wolińskiej zamiast temu co walczył
        za Polskę?

        Robi lody?

        No to mnie po prostu nie obrażaj zamiast polemizować.
        To nie jest ta metoda, która akceptuję. Wystarczy juz
        twego chamstwa. Nie ja zaczałem to i nie Ty będziesz kończył
        cwaniackimi metodami. Nie ruszaj mnie to i ja Cię nie ruszę.
        Tak jak z piqiem. Nie ruszał, Ja nie ruszałem.
        Ruszył. To ma.

        • andrzejg Re: jestem debilek # a nie tadek na Aquie rozumie 14.03.08, 11:30
          szach0 napisał:

          > i przeczytaj sobie swoje posty
          > na temat hańby Marca 1968

          daj link
          łatwo oskarżac ,a trudniej udowodnic?



          >
          > spadaj.
          > Więcej Ci nie mam nic do dodania.
          >
          > Wybrałeś kogoś kto zrezygnował z obwodnicy?
          > Kto zrezygnował z wielu inwestycji?
          > Tusk wypromuje Wrocław dla EIT?

          Rozmawialiśmy na te tematy ,że masz cos do mnie?

          Obwodnice? Alez tez chciałbym , aby były. Na takie prawo jakie jest
          nic nie pomogę.

          Według mojej wiedzy Wrocław rozwija sie dynamicznie i obecnej chwili
          przebieramy w inwestorach szukając tych z wysoka technologią


          Rząd poparł EIT , choć sie ociągał. Tez mnie to wkurzało.
          Nie wiem ,czy Tusk pomoże. Bedzie cięzko walczyc, gdy nagle
          do tego LOT wycofuje rejs do Brukseli. Ale będa walczyć.
          To tez dobre dla promocji Wrocławia, choć nia tak dobre jak EIT.


          >
          > Rezygnuje z korzystnych zapisów z Traktatu ?

          Ano rezygnuje.
          Czy korzystnych?Nie wiem co może byc korzystniejsza Karta Praw, czy
          Protokół Brytyjski


          >
          > Daje obywatelstwo Wolińskiej zamiast temu co walczył
          > za Polskę?

          Nie wiem nic o Wolińskiej i jej obywatelstwie.
          A tak swoja drogą jakby miała obywatelstwo polskie, to łatwo byłoby
          ja tu ściągnąc. Czyż nie?

          >
          > Robi lody?

          nie mam pojęcia. Wiesz coś?

          >
          > No to mnie po prostu nie obrażaj zamiast polemizować.
          > To nie jest ta metoda, która akceptuję. Wystarczy juz
          > twego chamstwa. Nie ja zaczałem to i nie Ty będziesz kończył
          > cwaniackimi metodami. Nie ruszaj mnie to i ja Cię nie ruszę.
          > Tak jak z piqiem. Nie ruszał, Ja nie ruszałem.
          > Ruszył. To ma.
          >


          Ty zaczynasz Tadziu.
          Zwróć uwagę na wczorajszy dzień.
          Nie zaczepiałem, nie odpowiadałem aż do momentu gdy mnie wywołałes
          do tablicy swoim 'kontekstem'


          A.
    • szach0 Polacy choć nigdy nie zrzekali sie nie mogą obywat 14.03.08, 11:13
      telstwa otrzymać od Schetyny
      i wojewodów!

      TO SKANDAL JEST!

      I HAŃBA!

      Wasz debilek, popraniec i co tam jeszcze
      macie z repertuaru Niesiołowskiego...i Bartoszewskiego


      - tak mi sie ten ostatni skojarzył z "bydłem"

      bo bohater staruszek, BOHATER Z WOJNY O POLSKĘ
      który wystrezlił nabój i to nie jeden

      ZMUSZONY ZOSTAŁ PRZEZ OKUPANTA DO PODRÓZY JAKO ZOŁNIERZ
      w bydlęcym wagonie...niektórzy w ciagu 2 tygodni
      chcieli popełnić samobójstwo z wyczerpania i udręki

      Ale wg najnowszej historii pisanej dla

      "polskojęzycznego narodku"

      najwieksze represje były w latach 1967 -72
      gdy wysyłano do raju za Żelazną Bramę za wyrzeczenie się
      obywatelstwa polskiego

      a największa hańba w historii Polski to Marzec 1968

      ja uczestniczyłem w :największej hańbie"
      walcząc o Prawdę "PRASA KŁAMIE"
      - niepodległość "PRECZ ZKOMUNĄ"

      no to jestem jednak debilek.


      • andrzejg Re: Polacy choć nigdy nie zrzekali sie nie mogą o 14.03.08, 11:16
        szach0 napisał:

        > telstwa otrzymać od Schetyny
        > i wojewodów!
        >
        > TO SKANDAL JEST!
        >
        > I HAŃBA!



        www.wiadomosci.goniec.com/news/2/2_kaczynski_marzec_%5C68_byl_czasem_hanby.html


        Kaczyński: Marzec '68 był czasem hańby
        To był czas zły, haniebny; czas, który bardzo Polsce zaszkodził -
        mówił prezydent Lech Kaczyński podczas uroczystości na Dworcu
        Gdańskim w Warszawie upamiętniających rocznicę wydarzeń Marca 1968
        r. Zapewnił, że wszystkim osobom zmuszonym wówczas do wyjazdu z
        Polski, bez żadnych zbędnych formalności przywróci polskie
        obywatelstwo.

        • szach0 weź wpierw czytaj odp. i link podany przeze 14.03.08, 11:24
          mnie.

          Tam pisza Ci którzy wyjechali.

          Oni piszą inaczej.

          Wiem, ze prawda Cie nie interesuje. Ani krzywda innych.

          Tu takich cwaniaków bez liku jest.
          Jeszcze raz:

          najpierw sie uspokój - potem przeanalizuj fakty.

          Mnie serce boli jak ten narodek jest manipulowany
          w sprawie historii , która toczy się na jego oczach.

          No i ja buduję drogi inni domy a jeszcze inni
          rezygnują z obwodnicy.
          • andrzejg Re: weź wpierw czytaj odp. i link podany przeze 14.03.08, 11:33
            no to pisz z sensem

            Pamiętasz tego z IQ48, któren nie mógł sie połapac w Twoich nickach
            pisząc ci ,że tamte dwa na H. piszą coś przeciwnego robiąc krecią
            robotę, w związku z czym on jest zagubiony?


            Hahahaha

            aż się znów usmiałem

            A.
            • szach0 Dziwne to. 14.03.08, 11:44

              Ja zaczynam obrażać. Ale zostawmy to...

              Przeszkadzałeś mi w polemice z kilkoma na raz.
              SPRÓBUJ tak wystąpić przezciw zalewowo propagandy

              Potem się dziwisz - a sam ograniczałeś sie do judzących małych
              odpytanek bez zwracania uwagi na WAGę problemu.

              To metoda z czasów ubeckich...To jest ta Reszka

              popierana do walki z Orłem! Rozumiesz?
              To jest specficzne forum, pełno tu najedzonych systych zza granicy
              co nie rozumieją głodnego i biednego w zupełnie innym okresie
              wychodzenia z okupacji i dodatkowo

              Z DWóch TOTALITARYZMÓW.....PRZEZ PÓŁ WIEKU.

              Oni są IDIOTAMI! Lecza swoje kompleksiki i i wydumane żale
              do nas...

              G...o zrobili w tym kierunku popierając aferzystów i cwaniaków
              oraz handlarzy zniekształcona informacją.

              Ktoś tu nawykowo nie rozumie najprostszych spraw.
              Marnuje energię na ad personam
              by zapobiec zdemaskowaniu.
              Cytat:


              100 dni rządów Donalda Tuska to farsa a nie odpowiedzialne rządzenie
              Polską
              Rząd pozorów
              Miały być tłumy wracające z Irlandii do Polski. Miał być wzrost
              gospodarczy... A tu minęło 100 dni i guzik prawda. W samolotach nie
              widać tłumów zachwyconych polityką rządu i ochoczo wracających do
              kraju - wyjąwszy, co poniektórych aferzystów. Gospodarka leci na łeb
              na szyję, a rodziny polskie rozdzielone emigracją coraz częściej
              stają na salach sądowych i rozwodzą się.

              I to jest najlepsze podsumowanie 100 dni rządów Donalda Tuska.
              Pamiętam, jak w 2005 r. Platforma Obywatelska i Tusk osobiście
              straszyli wizją rządów analfabetów politycznych i ekonomicznych z
              Prawa i Sprawiedliwości. Benzyna miała kosztować ponad 5 złotych,
              miał podrożeć gaz, miała zawalić się giełda.
              A tu proszę... Ci "analfabeci", wykpiwani przez Tuska i
              Balcerowicza, sprawili, że stopa bezrobocia spadła do 12,2 procent.
              W 2007 r. odnotowano rekordową liczbę inwestycji zagranicznych, zaś
              PKB wzrósł o 7,4 proc. - najwięcej po 1989 r. Rekordzistą był sektor
              budowlany, który odnotował wzrost o 60 proc. O 22,6 proc. wzrósł
              eksport, a wynagrodzenia o 8,4 proc. Poprawiło się też
              bezpieczeństwo: tylko w okresie od kwietnia 2007 do kwietnia 2006 r.
              o 40 proc. spadła liczba skradzionych samochodów. Deficyt budżetowy
              udało się zmniejszyć o 21,5 proc. Rozpędzono na cztery wiatry
              Wojskowe Służby Informacyjne, tworząc Służbę Kontrwywiadu
              Wojskowego, pierwszą po 1989 r. służbę specjalną (obok CBA)
              nieskażoną bakcylem komunizmu.
              Przypominam te fakty, gdyż stanowią one punkt wyjściowy dla
              zrozumienia, z czym walczy od 100 dni rząd Donalda Tuska, a od 2005
              r. Platforma. Jest to walka w interesie "budowniczych okrągłego
              stołu" z PZPR i lewicy "solidarnościowej" o dalsze zabezpieczenie
              ich wpływów politycznych i ekonomicznych.
              Tuż po objęciu rządów Tusk zapowiedział, że pierwszy okres pracy
              gabinetu będzie czasem sprzątania po poprzednikach. I - tu - muszę
              przyznać - słowa dotrzymuje z żelazną konsekwencją, wprowadzając
              anarchizujący państwo bałagan skrywany oprawą pijarowską w mediach.
              Platforma Obywatelska rujnując kraj swoją niekompetencję
              przesłania "tematami zastępczymi": laptopami Ziobry, tysiącami długu
              PC, różnego rodzaju "gwoździami" pokazywanymi na kolejnych prasowych
              klownadach przez ministra Ćwiąkalskiego.
              W zeszłym tygodniu w mediach znów zahuczało "aferą". Obwieszczono,
              że były minister skarbu Wojciech Jasiński umorzył długi Porozumienia
              Centrum. Zrobił to zgodnie z prawem, gdyż taka praktyka obowiązuje w
              przypadku, gdy długi są nieściągalne, ale ten drobiazg umknął
              większości żurnalistów. Jednocześnie szybko zatrzaśnięto wieko nad
              skandalem w wykonaniu wicepremiera Waldemara Pawlaka, który umorzył
              461 milionów spółce J&S.
              Kiedyś obecny Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski stwierdził, że
              PiS uprawia propagandę goebbelsowską. Skierował tę uwagę pod złym
              adresem, gdyż PiS nigdy nie posłużył się - w odróżnieniu od guru PO -
              Władysława Bartoszewskiego terminem "bydło" - a to już jest poziom
              tego, co uprawiał geniusz propagandy III Rzeszy. Obecna ekipa nie ma
              jednak sobie równych w odwracaniu kota ogonem.
              100 dni rządu charakteryzowała permanentna wojna z prezydentem. Tusk
              groził: - Jest granica, do której PiS zbliża się w sposób bardzo
              niepokojący. To jest granica, gdzie nasza dobra wola i nasza
              gotowość współpracy z prezydentem, nawet poza ramami, jakie wytycza
              prawo, jest wykorzystywana do paraliżowania pracy (...), ale nie
              damy się sprowokować, będę cały czas do dyspozycji w sprawach, które
              wymagają naszej współpracy. Po czym dodał: Szanuję fakt, że
              prezydent jest głową państwa. Jeszcze szanuje, choć już raz się
              przejęzyczył, mówiąc o sobie per głowa państwa...
              Prostą konsekwencją ataku na Pałac prezydencki stała się zmiana
              polityki zagranicznej, gdzie Polska, podobnie jak przed 2005 r.,
              zaczęła pokazywać "miękkie podbrzusze", szczególnie w stosunkach z
              Niemcami i Rosją, co znakomicie wyszło na jaw przy wizycie Tuska w
              Moskwie. Premier zerwał z zasadą polityki solidarności Unii
              Europejskiej wobec Kremla, wypracowaną przez rząd Kaczyńskiego przy
              skandalu z rosyjskim embargiem na nasze mięso. Osłabił też
              strategiczne partnerstwo z Ukrainą oraz państwami bałtyckimi, co
              jest szczególnie niebezpieczne w kontekście naszego bezpieczeństwa
              energetycznego, a z drugiej strony wpycha naszych sojuszników w
              ramiona Rosji.
              W polityce wewnętrznej mamy zaś do czynienia z arogancją i
              ignorancją. Dowiodły tego kolejne protesty społeczne: celników,
              nauczycieli itd. Protestuje służba zdrowia - zamiast rozwiązań daje
              im się ochłap socjotechniczny w postaci "białego szczytu", który
              przeradza się w permanentną gadaninę. Protestują rolnicy przeciwko
              zbyt niskim cenom skupu żywca, a wicepremier Pawlak oświadcza, że
              nie będzie z nimi rozmawiał, gdyż ich protesty są wynikiem
              sentymentu do peerelu.
              Lekarze i pielęgniarki mieli opływać w luksusy, szpitale lśnić
              czystością... Zamiast tego dziś odchodzą od łóżek, ze szpitali
              ewakuowane są noworodki... Taka jest troska rządu- w tym o ludzi
              starszych. Świadczy o tym wypowiedź Waldemara Wierzby, dyrektora
              rządowej Agencji Oceny Technologii Medycznych - a więc osoby w
              randze ministra. Oświadczył, że pacjenci, którzy ukończyli już 65
              lat nie będą mieli refundowanej protezy stawu biodrowego. Pewnie,
              szkoda materiału, na coś, co posłuży najwyżej kilka miesięcy czy
              lat...
              Co jeszcze? Mieliśmy czuć się bezpiecznie, gdyż miały minąć czasy,
              gdy - cytując Michnika - o szóstej do naszych domów będzie pukać
              niekoniecznie mleczarz. Dlatego zapewne dynamicznego i zwalczającego
              przestępczość Ziobrę (o czym świadczą m.in. wskaźniki dotyczące
              skuteczności tzw. sądów 24-godzinnych) zastąpił Zbigniew Ćwiąkalski,
              który w 2007 r. zarobił ponad milion złotych m.in. na
              reprezentowaniu swoich klientów - oligarchów, w tym Henryka Stokłosy.
              Wszystko to, w kontekście obietnic wyborczych, może wywołać uśmiech
              politowania. Tyle, że nie ma się z czego śmiać. Nie oglądamy bowiem
              podrzędnej jakości komedii, tylko "zabawę w państwo" ludzi
              całkowicie nieprzygotowanych do pełnienia odpowiedzialnych funkcji.
              W 2005 r. już po 20 dniach rządów PiS Donald Tusk krzyczał: "Gdzie
              są te mieszkania". A ja dziś pytam po stu dniach: "A gdzie ta
              Irlandia?" Nigdzie, gdyż nigdy nie miało jej być.
              W dawnym, dobrym, "Przekroju" była rubryka "Satyra w krótkich
              spodenkach". Takie spodenki nosi szef rządu...
              • szach0 ____________Ty ostatnim postem 14.03.08, 12:03
                chwalacym Traktat
                bez zabezpieczenia (chocby na próbę jak to wyjdzie w praniu)

                dałeś najlepszy dowód na opetanie mitami mediów propagandowych.

                Jeśli TVP bez abonamentu zabnkrutuje

                i wykupi ją protegowany Reszki a nie Orła
                za bezcen...

                będziemy mieli publiczny dom telewizyjny zarządzny
                bezpośrednio "lodziarnią"

                a "bydło" będzie patrzeć jak "wół nalowane wrota pos-PZPR"

                z napisem "normalność".

                Będzie obiektywizm lisiej olejnik co na wierzch wypływa

                a Kurski w nmediach zatonie na zawsze na najgłębszym dnie

                To rząd pozorów!

                Wszystko co ZARZUCANO PiS-owi sparwdza sie dla rządu Tuska!!!!!!

                A media nie zauważają. Nie pisza o starjkach.
                O KRYZYSACH, O ZAGROZENIU DEMOKRACJI

                choć wraca stare WSI, rozwala sie publiczne media, wypuszcza bandytów
                wypuszcza aferałów

                Oskarża się Ziobrę o lodziarę Sawicką!

                Macierewicz oskarżony przez komucha Zemke...

                Nikt nie pisze że Nowakowskiemu sąd cywolny przyznał rację wsprawie
                szkód osobistych a nie rozstrzygał sprawy szkodzenia państwu
                donosząc na partie dla WSI.

                Wiesz co to było GRU?
                A co jest?
                Gospodarka wraz z giełdą pada, a rodziny rozwodzą się.
                Benzyna kosztuje ponad 5 złotych, podrożeje gaz o 30%, zawaliła się
                giełda, prąd o więcej 0% życie drożeje

                A "analfabeci" wyborcy Tuska - wierzą dziennikarzom Lisom Durniakom,
                Olearzom,

                Jak było za PiS?
                Bezrobocie spadło rekordowa liczba inwestycji zagranicznych,PKB
                wzrósł najwięcej po 1989 r. Rekordowo w sektorze budowlanym wzrost o
                60 proc. O 22,6 proc. wzrósł eksport, a wynagrodzenia o 8,4 proc.
                Bezpieczeństwood kwietnia 2007 do kwietnia 2006 r. o 40 proc. spadła
                liczba skradzionych samochodów.
                Deficyt budżetowy udało się zmniejszyć o 21,5 proc. Rozpędzono na
                cztery wiatry Wojskowe Służby Informacyjne, tworząc Służbę
                Kontrwywiadu Wojskowego, pierwszą po 1989 r. służbę specjalną (obok
                CBA) nieskażoną bakcylem komunizmu.


                Mieliśmy czuć się bezpiecznie, gdyż miały minąć czasy, gdy -
                cytując Michnika - o szóstej do naszych domów będzie pukać
                niekoniecznie mleczarz. Dlatego zapewne dynamicznego i zwalczającego
                przestępczość Ziobrę (o czym świadczą m.in. wskaźniki dotyczące
                skuteczności tzw. sądów 24-godzinnych) zastąpił Zbigniew Ćwiąkalski,
                który w 2007 r. zarobił ponad milion złotych m.in. na
                reprezentowaniu swoich klientów - oligarchów, w tym Henryka Stokłosy.
                Wszystko to, w kontekście obietnic wyborczych, może wywołać uśmiech
                politowania. Tyle, że nie ma się z czego śmiać. Nie oglądamy bowiem
                podrzędnej jakości komedii, tylko "zabawę w państwo" ludzi
                całkowicie nieprzygotowanych do pełnienia odpowiedzialnych funkcji.
                W 2005 r. już po 20 dniach rządów PiS Donald Tusk krzyczał: "Gdzie
                są te mieszkania". A ja dziś pytam po stu dniach: "A gdzie ta
                Irlandia?" Nigdzie, gdyż nigdy nie miało jej być.
                W dawnym, dobrym, "Przekroju" była rubryka "Satyra w krótkich
                spodenkach". Takie spodenki nosi szef rządu...

                Wiesz że Cwiakalski był 1 sekr. Komitetu Uczelnianego PZPR UJ

                Wiesz?
                • jaceq Będzie Traktat, 15.03.08, 01:15
                  będzie Karta Praw.


                  I bardzo dobrze. I o to chodzi.
                  • szach0 _______Będzie Traktat? Ten liberarny socjał? 15.03.08, 17:14
                    zamiast krytykować przyczyny zła

                    - sekretarza Komitetu Uczelnianego PZPR Uniwersytetu Jagiellońskiego
                    by nie szukał haków na PiS ale ścigał mafie i przestępców

                    - dziennikarkę "Głosu Robotniczego" organu KW PZPR
                    która wypędzła "syjonistów" w Marcu 68 - by nie doprowadzala TVP do
                    bankructwa i przejęcia przez oligarchę który zrobi z niej TVN - bis
                    z praniem mózgu

                    Czyli to co zapewniało kariery w "Polsce Ludowej"
                    zapewnia i dziś - szukanie możnego protektora i
                    służalcze uleganie mu.

                    Tusk z jakichs przyczyn musi za wszelką cenę pozbyć się Traktatu
                    Brytyjskiego, który daje Polsce przewage i wzmacnia
                    jej pozycję w Unii.

                    Ciekawe z jakiego to powodu...


                    • szach0 Wracając do Marca 68 i Schetyny wniosek Ficowskiej 15.03.08, 17:35
                      o automatyczne przyznanie obywatelstwa
                      każdemu nawet Wolińskiej.
                      Ficowaska to ta sama - która przypisała uratowanie siebie i 2500
                      dzieci tylko Sendlerowej a nie AK i Żegocie.

                      Ot taki drobiażdżek.
                      A jakże istotny gdy się oczernia AK o mordowanie Żydów.

                      Ona zwróziła sie z apelem do prezydenta. Podpisali ja a sami
                      sprawdzcie...

                      W 1968 NIKT nie zmuszał Zydów do wyjazdu. Zwalniano z pracy, ze
                      stanowisk partyjnych, z redakcji komunistycznych, wyrzucano ze
                      studiów im dzieci (ale to samo robiono z broniącymi relegowanych
                      Michnika i Szlajfera polskimi studentami i wysyłano do wojska
                      do karnych kompanii a potem w inwazji do Czechosłowacji by tłumić
                      powstanie o wyzwolenie gdzie nniejeden starcił zdrowie.
                      Jest art. w "Naszej Polsce" Prawda i mity o marcowej emigracji"

                      --
                      komandosi Kuronia i Modzelewskiego siedzących w więzieniu, a oni
                      dokonują desantu na zebrania partyjne i ZMS-u, żeby zadawać
                      podchwytliwe pytania partyjnych prelegentom«" - tak zapowiada gościa
                      TV ASME w cyklu "Świadkowie Historii Prawdziwej", Antoni Zambrowski,
                      także znamienity uczestnik wydarzeń roku 1968.

                      "Wtedy wyglądało, że jest to zwarta partyjna grupa, a teraz
                      dowiadujemy się, że były dwa przeciwstawne nurty w
                      gronie »komandosów«. Prawda o Marcu 1968 jeszcze się nie ukazała,
                      nasi byli przyjaciele, a teraz - wrogowie, stworzyli pewien mit,
                      mit, który funkcjonuje do dzisiaj, którego sprawdzenie nastąpiło
                      dopiero w ostatnim roku. Ja się dowiedziałem z własnej teczki UB-
                      eckiej, że bezpieka doskonale wiedziała, co się dzieje w naszym
                      środowisku (wytł. ASME)" - ujawnia Józef Dajczgewand. "Są to dla
                      mnie rzeczy zupełnie nowe" - dziwi się Antoni Zambrowski - "nigdy o
                      tym nie słyszałem! Zawsze wyglądało na to, że w Ruchu 8 Marca
                      przewodziło trzech wodzów".
                      "W 1967 roku, kiedy nasza grupa - nie-michnikowcy - spotkała się w
                      Kampinosie. Reprezentantem grupy Michnika miał być Seweryn
                      Blumsztajn. My byliśmy bardziej otwarci na grupy pozawarszawskie -
                      to nas od nich różniło. To był m.in. akademik na grochowskiej ulicy
                      Kickiego" - opowiada Józef Dajczgewand.
                      "Padł niedawno kolejny ponury mit - dotyczący Henryka Szlajfera - że
                      tylko jedna grupa miała nie tylko monopol na rację, ale także
                      monopol na karanie ludzi o przeciwnych poglądach, na represje - nie
                      tylko komuniści to stosowali, także »michnikowcy«! On był jedną z
                      osób, które były najostrzej przesłuchiwane przez 3 miesiące, bez
                      przerwy, miał przecież doskonałe kontakty w środowisku żydowskim,
                      jego kolegą był Adam Michnik. Jako syn cenzora czytał książki będące
                      na indeksie komunistycznym, co czyniło go atrakcyjnym dla innych.
                      Jak go złamano? Pokazano mu dokumenty uzyskane od »wodzów
                      rewolucji«, od Kuronia i Modzelewskiego i ich zachowanie »w
                      sprawie«. Nikomu innemu ich nie pokazano - Heniek doszedł do
                      wniosku, że nie będzie zaprzeczał faktom, ale będzie bronił swoich
                      pozycji. Ale to »Gazeta Wyborcza« przyczyniła się do przypięcia mu
                      łatki »zdrajcy«. Ale dla Heleny Łuczywo gen. MO Kiszczak nie jest
                      zdrajcą, tow. Jaruzelski - nie jest zdrajcą. To odwrócenie
                      mechanizmów tego, kto jest »koszerny«, a kto nie jest »koszerny« -
                      jest obłędne, to jest wessanie metod działania służb PRL i ich
                      przetworzenie na bardziej nowoczesny sposób. To do dziś funkcjonuje
                      w tym obozie" - zauważa Józef Dajczgewand.
                      "Przy całym moim szacunku do cech, dokonań Michnika, dostrzegam
                      wiele czarnych wręcz jego strony: człowiek, których chce być
                      sumieniem narodu, cytuje Papieża, krzyczy o »motłochu« - stracił
                      demokratyczny punkt widzenia. On grozi. Choćby ostatnio - przy
                      sprawie Cimoszewicza. Formacja, która jest dzisiaj w stanie
                      zakneblować innym usta, pozbawić dostępu do informacji jest dla mnie
                      głęboko antydemokratyczna" - mówi Dajczgewand.
                      Te działania byłyby jeszcze do zrozumienia, ale najgorsze jest to,
                      że Michnik kłamie swoim przyjaciołom" - stwierdza Zambrowski. "Ze
                      mną w ogóle nie chce rozmawiać" - zauważa Dajczgewand. "A ja ciekaw
                      jest publicznej konfrontacji z Adamem. Domyślam się, że się mnie
                      boi. Boi się tego, że trzeba by wyciągnąć rzeczy z dawnych lat, z
                      Rakowieckiej, z przesłuchania, grypsy..."...

                      Nagranie I części trwa 21 minut i jest dostępne w Sieci do 19 XII
                      2005 r. W Klubie TV ASME - pełna wersja o dobrej jakości

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka