absztyfikant
14.03.08, 17:41
Snilo mi sie, ze zamkneli Aquanet i zabanowali polowe forum. Widzialem
zlowrogie kordony admilicji z palami tnacymi, gazem testujacym i bronia
banujaca krotka i dluga.
Ogromny ladunek adrenaliny. Atmosfera zamieszek jest niesamowita. Najpierw
probowalem unikac ciosow wymierzanych przez Siwa i Giwi, a potem staralem sie
schowac w kosciele pod wezwaniem sw. PROXY.
Oddzial admilicji kierowany przez tajniakow-dyzurnych, ktory nas okrazal, byl
dosc daleko, dlatego probowalismy sie do nich przyblizyc. Niewiele to dalo.
Potraktowali nas gazem testujacem. W pewnym momencie ktos rzucil butelke z
rochellina na transporter opancerzony marki KROPKA. Samochod oplotly
przerazajace plomienie, te jezyki ognia widze do tej pory! Chwile pozniej
pojawil sie Marouder z Perla, ktorzy pomogli mi oddalic sie w bezpieczne
miejsce. Nie pamietam reszty wydarzen, bo stracilem przytomnosc po spotkaniu z
KROPKOWOZEM, ktory wyskoczyl zza wegla. Lezac w malignie slyszalem jeszcze
bojowe okrzyki Dany, Ariadny i Scana...
W koncu sie obudzilem. Bylem caly spocony, oddech mialem nierowny jeszcze
przez godzine. Brrr.