stormy_weather
03.04.08, 11:26
Zabiegi prezydenta USA na nic się zdały – Gruzja i Ukraina nie
zostaną w dającym się przewidzieć czasie członkami NATO. To że
akcja Bush’a pozyskania Angeli Merkel i Nicolas Sarkozy’ego spaliła
na panewce , dowodzi o samoświadomości europejczyków.
Berlin uzasadnia swoje "Nein” tym , że w Ukrainie tylko mniejszość
ludzi ok. 25 procent jest za przestąpieniem do sojuszu.
Ale Niemcy nie mogą sami powiedzieć „nie” bo będą izolowani. Na
razie francuzi zdają się być przeciw wschodniej ekspansji NATO , ale
przy Sarko są niepewnymi partnerami. Włosi swoimi kłótniami
wyborczymi odpadają – jeżeli Berluskoni dojdzie do władzy to bez
niczego będzie właził w dupę Busha.
Pozostają kraje takie jak Hiszpania i Grecja . Hiszpanie i Grecy są
wściekli z powodu Kosova , dodatkowo grecy mają problemy z mafia-
republiką Kosowo.
Natomiast jest droga wolna do wejścia w sojusz NATO dla Chorwacji i
Albanii – oba te kraje bałkańskie mają wkrótce przystąpić do
aliansu.
Zaproszenie dla Macedonii na razie pozostało na stole ( spór i opór
Grecji o nazwę Macedonia).
satelitarny system sterowania państwami marionetkami przez CIA zdaje
się wyczerpał , oprócz warszawy.
Polska pokazuje się jako niezawodny partner USA – w planowanym nowym
wschodnim rozszerzeniu NATO – Ukraina i Dżordżja mają być w NATO.
Tak to więc nihil novi w fotygoradkowie . Polska koniecznie chce
Ukraińców i Dżordżów w NATO. Dupa.
Ludki z MSZ-u a teraz mały test dla czcigodnych panów : załóżmy ,
że Ukraina jest już członkiem NATO. Jeżeli z powodu sporu o cenę
ropy/gazu , Rosja „zakręci kurek” Ukrainie (tak jak się to już
zdarzyło) to wtedy zachodzi przypadek sojuszu czy obrony.
www.spiegel.de/fotostrecke/0,5538,30304,00.html