Dodaj do ulubionych

Prezent "Polityki" dla Eriki Steinbach

04.09.03, 20:20
Lepszego prezentu redakcja "Polityki" nie mogła jej sprawić :
polityka.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=1131505&MP=3
Kiedy prezydent, premier, wszystkie partie głośno krzyczą o fałszowaniu
historii przez Niemców i robieniu z nich niewinnych ofiar, ukazuje się
ten "wzruszający" pokaz litowania się nad rzekomo niewinnymi hitlerowcami-
volksdeutschami.
Każdy kto poza Górnym Śląskiem i Pomorzem wziął volkslistę ( tam była
obowiązkowa i za odmowę groził Auschwitz ), zrobił to celowo i świadomie, i
poniósł w 1945 tego konsekwencje.
Jak znam życie fragmenty tego artykułu ukażą się w prasie niemieckiej,
oczywiście z pełnymi nienawiści wobec Polski komentarzami.

A już najlepszy jest ten fragment :
"polski prokurator pytał w 1945 r. starą chłopkę spod Łodzi o przyczyny
zmiany obywatelstwa: „Dlaczego przyjęła Pani volkslistę?”.

„Jak przyjęłam? – odpowiedziała pytaniem zdziwiona babcia Radtke. – Nic nie
przyjmowałam, wzięłam po prostu papiery, które przysłali”. To zdziwiło
prokuratora: „Na co potrzebowała Pani nowe papiery, skoro miała już polski
paszport? (...) Czy obywatelstwo to rękawiczki, które można łatwo zmienić?”.

Dokładnie to jemu potwierdziła: „Patrzy Pan Prokurator (...) urodziłam się z
ruskim paszportem, w wojnę czternastego roku dali mi niemieckie papiry. A jak
się skończyła, dostałam polski paszport. Ani się mnie nikt nie pytoł, ani nie
karał. I wtedy się mnie pierwszy raz zapytali, czy chcę być Polką czy Niemką
i przeca każdy musiał dać odpowiedź”.

Prokurator zapytał: „Tak więc podpisała Pani dobrowolnie?”.

„Tak. Powiedziałam sobie, jak mam być Polką, skoro w ogóle nie znam
polskiego?”.

„I tym gorzej – szalał teraz oskarżyciel – to od pokoleń mieszkacie w tym
kraju, żyje się wam tu dobrze i nie czynicie najmniejszego wysiłku, aby się
nauczyć miejscowego języka!”.

„A na co by to mi było – zdziwiła się. – W naszej wsi nie mieszkał żaden
Polak”.

A babcia Radtke to kiedy sie nauczyła po polsku?

Mówi:' papiry, pytoł, przeca ' i jednoczesnie, że 'w ogóle nie znam
polskiego', bo w jej wsi nie mieszkał żaden Polak. Nauczyła się w 1945?

Obserwuj wątek
    • bebokk "Polityka" ma zdrowo namieszane i zdurniała 04.09.03, 21:15
      W tym samym numerze Szostkiewicz atakuje swojego redakcyjnego kolegę
      Krzemińskiego za filogermanizm i jest zdecydowanie antyniemiecki.
      A Stomma atakuje USA i Polskę za Irak oraz twierdzi, że Saddam był WIARYGODNYM
      PARTNEREM dla świata opłakując tego arabskiego Hitlera.
      Socjaliści sami nie wiedzą, co robią i komu teraz służą.

      A ten artykuł o volksdeutschach jest ZWYKŁĄ GŁUPOTĄ DO KWADRATU,
      bo istotnie jest wręcz fanatystyczną bronią w rekach ziomków pięknej Eriki.
      Oto polaczki same przyznają się do zbrodni na Niemcach.
      To tak jakby w 1939 ppisac, ze Polska powinna oddać Gdańsk i "korytarz"
      • Gość: bernd Re: 'Polityka' ma zdrowo namieszane i zdurniała IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.09.03, 22:07
        przeciez nie chodzilo o oddanie korytarza tylko o autostrade, ktora teraz i tak
        bedzie budowana....
        • Gość: sobek Re: 'Polityka' ma zdrowo namieszane i zdurniała IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.03, 19:49
          Gość portalu: bernd napisał(a):

          > przeciez nie chodzilo o oddanie korytarza tylko o autostrade, ktora teraz i
          tak
          >
          > bedzie budowana....

          A ty myslisz po niemiecku czy po polsku ?
      • xiazeluka Re: 'Polityka' ma zdrowo namieszane i zdurniała 05.09.03, 12:02
        bebokk napisał:

        > To tak jakby w 1939 ppisac, ze Polska powinna oddać Gdańsk i "korytarz"

        Pisanie, że Polska powinna oddać Danzig, którego przecież nie posiadała, to
        rzeczywiście głupota.
      • Gość: f Re: 'Polityka' ma zdrowo namieszane i zdurniała IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 05.09.03, 20:37
        Kwach i jego zbrojne hufce propogandowe typu Michnik,Turowicz itd..
        mają dalekosiężne plany co do przyszłosći Polaków!
        Po pierwsze-ograniczyć liczbę
        po drugie zmienić swiadomość jak największej liczbie młodych
        po trzecie uwolnić Niemców od hańby ludobójstwa przerzucając
        zbrodnie wrogów Polski a w tym niestety z Ukraina jest SS-galicyjska!
        Po czwarte dalej istnieje ćwierć miliona ćwierć inteligentów
        biorących ewidentne kłamsta Michnika za prawdę!
        Po prostu jeszcze jeden rozbiór Polski!
        Tym razem zrobionych przez starszych braci w wierze!
        • bebokk Do f i KSIĘCIA-KRETYNA 05.09.03, 20:47
          Antysemityzm to nie moja bajka Panie f.
          A książę pomylił się z epoką.
          Jako wzorowy filogermanin powinien być Studnickim w czasie II wojny światowej.
          Studnicki miał takie poglądy jak książę ( sojusz z III Rzeszą, ale gestapo jako
          untermenscha skopało mu dupę i pokazało tym samym jego miejsce w szyku ).
          • Gość: f Re: Do f i KSIĘCIA-KRETYNA IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 05.09.03, 20:50
            A Cyrankiewicz komuchu -morderca Pileckiego?
            Kapujesz o co chodzi?
    • Gość: Ciekawski Niemcy PŁACĄ dr hab.Jerzemu Kochanowskiemu ??? IP: *.tnt2.farmington.mi.da.uu.net 05.09.03, 00:08
      za pisanie takich artykułów ?? Zapytajcie najlepiej samego dr hab.Jerzego
      Kochanowskiego autora artykułu. Oto jego adres e-mailowy:

      jpkochan@mail.uw.edu.pl

      www.solaris.icenter.pl/historia/Slownik/pracownicy.php?UID=43
      Czy ten Jerzy Kochanowski to żyd?

      Jaka jest jego TOŻSAMOŚĆ narodowa - z cała pewnoscia nie jest polakiem.

      Oto inna jego "twurczość":

      www.solaris.icenter.pl/historia/bibliografia/wyszukiwanie/wsautor.php?ATR=43&ROKW=8

      1 .
      Kochanowski, Jerzy : , (rec.: Doświadczenia przeszłości. Niemcy w Europie
      Środkowo-Wschodniej w historiografii po 1945 roku. Erfahrungen der
      Vergangenheit. Deutsche in Ostmitteleuropa in der Historiographie nach 1945,
      red. Jerzy Kłoczowski, Witold Matwiejczyk, Eduard Mühle, Lublin-Marburg 2000,
      s. 250) , Kwartalnik Historyczny , t. 93 (2002) z. 1 , s. 115-116 .


      2 .
      Kochanowski, Jerzy : „... doch diesen Namen werden sie preisen“. Der General
      Karol Swierczewski (wsmile Sozialistische Helden. Eine Kulturgeschichte von
      Propagandafiguren in Osteuropa und der DDR , red. S. Satjukov, R. Gries ,
      Berlin 2002 , s. 193-202, 289-291 .


      3 .
      Kochanowski, Jerzy : Czujne bratnie ucho , Polityka , nr 16/2002 .


      4 .
      Kochanowski, Jerzy : Do uboju , Polityka , nr 33/2002 .


      5 .
      Kochanowski, Jerzy : Einige persönliche Reflexionen zum Forschungsprojekt "Das
      Schicksal der Deutschen in Polen 1945-1950" , Ost-West Europäische
      Perspektiven , t. 3 (2002) z. 1 , s. 38-40 .


      6 .
      Kochanowski, Jerzy : Jeńcy „cudzoziemscy” w niewoli polskiej 1945-1950 ,
      Łambinowicki Rocznik Muzealny , t. 21 (2002) , s. 111-131 .


      7 .
      Kochanowski, Jerzy : Kresy pamięci , Polityka , nr 51/2002 .


      8 .
      Kochanowski, Jerzy : Losy Niemców w Polsce 1945-1950 , Przegląd Polityczny ,
      nr 56/2002 , s. 38-40 .


      9 .
      Kochanowski, Jerzy : O micie, który się faktom nie kłaniał , Polityka , nr
      13/2002 .


      10 .
      Kochanowski, Jerzy : Podróż do innego świata. Polskie reportaże z Rosji
      Radzieckiej 1922-1936 (wsmile Polacy i Rosjanie. 100 kluczowych pojęć , red. A.
      Magdziak-Miszewska, M. Zuchniak, P. Kowal , Warszawa 2002 , s. 92-112 .


      11 .
      Kochanowski, Jerzy : Polacy do Wermachtu? Propozycje i dyskusje 1939-1945.
      Zarys problemu , Przegląd Historyczny , t. 93 (2002) z. 3 , s. 307-320 .


      12 .
      Kochanowski, Jerzy : Polen in die Wehrmacht. Zu einem wenig erforschten Aspekt
      der nationalistischen Besatzungspolitik 1939-1945. Eine Problemskiz , Forum für
      Osteuropaeische Ideen - und Zeitgeschichte , t. 6 (2002) z. 1 , s. 59-81 .


      13 .
      Kochanowski, Jerzy : Szarża przyjaźni , Polityka , nr 2/2002 .


    • Gość: Robert Samobój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 11:52
      Ten artykuł to klasyczny samobój.
      Polacy sami siebie obrzucają błotem i dostarczają argumentów ziomkostwom.
      W zasadzie ten Kochanowski to albo bierze od nich pieniądze, albo jest kretynem.
    • rycho7 Ale was porabalo 05.09.03, 12:48
      Babcia powiedziala dokladnie jak bylo. Bo kiedys nikt nie zabawial sie w
      nacjonalizmy. Byl Heimat i poddanstwo pod jakiegos tam wladce. Jak sie wladcy
      zmieniali to zmieniali babuli papiry. A ona mieszkala w kolonii niemieckiej pod
      Lodzia i mowila tak jak swojaki. Glownie po niemiecku ale jak bylo trzeba to
      takze po polsku. Jak prokurator ja pytal po polsku to ona mu odpowiadala tak
      aby rozumial.

      Koloni niemieckie zakladano w Polsce przez cale sredniowiecze a takze po
      rozbiorach. Babcie chyba po rozbiorach do Polski przynieslo.
      • oleg3 Re: Ale was porabalo 05.09.03, 13:02
        Masz oczywistą rację. Zdumiewa mnie atak na ten wyważony art. w Polityce -
        prawie 60 lat po wojnie. Nikt nie prostuje błędów -jeżeli autor je popełnił-
        tylko potępia "kontest". Toż to absurd.
    • dachs To o co w koncu macie pretensje do Kochanowskiego? 05.09.03, 12:59
      Ze klamie, czy o to ze nie idzie w zaparte?

      A moze by ktorys z was madrali pomyslal po prostu, ze tak sie ze zdracjami
      narodu robi, i ze nie ma sie czego wstydzic.
      • rycho7 A babulina to ktory narod zdradzila? 05.09.03, 13:23
        dachs napisał:

        > A moze by ktorys z was madrali pomyslal po prostu, ze tak sie ze zdracjami
        > narodu robi, i ze nie ma sie czego wstydzic.

        A babulina to ktory narod zdradzila? I zapewne zdradzila przy dojeniu tej
        krasuli co jej mleko panu oficyjerowi smakowalo?

        Ja nie potepiam czystek etnicznych w 1945 ale dopominam sie jednolitego
        slownictwa po wyslaniu misji ONZ do Bosni. Czy jest mozliwe poslugiwanie sie
        jezykiem, w ktorych pojecia cos znacza? Na przyklad bandyta to cywil lamiacy
        prawo a policjant to mundurowy broniacy prawa. Bo policjant lamiacy prawo to
        normalka. Nawet nie wiem czy szlachetna.

        Pozdrawiam
        • snajper55 Apewnikiem to wszystkie.Bo powinna bohatesko polec 05.09.03, 13:46
          rycho7 napisał:

          > dachs napisał:
          >
          > > A moze by ktorys z was madrali pomyslal po prostu, ze tak sie ze zdracjami
          >
          > > narodu robi, i ze nie ma sie czego wstydzic.
          >
          > A babulina to ktory narod zdradzila? I zapewne zdradzila przy dojeniu tej
          > krasuli co jej mleko panu oficyjerowi smakowalo?
          >
          > Ja nie potepiam czystek etnicznych w 1945 ale dopominam sie jednolitego
          > slownictwa po wyslaniu misji ONZ do Bosni. Czy jest mozliwe poslugiwanie sie
          > jezykiem, w ktorych pojecia cos znacza? Na przyklad bandyta to cywil lamiacy
          > prawo a policjant to mundurowy broniacy prawa. Bo policjant lamiacy prawo to
          > normalka. Nawet nie wiem czy szlachetna.
          >
          > Pozdrawiam
        • bebokk Cała historia z babuliną jest wymyślona !!!!!!!!!! 05.09.03, 19:42

          Przecież Niemcy w Łodzi i okolicach WSZYSCY świetnie znali polski ( był to
          język urzędowy jako jedyny na tym terenie po 1918 roku, były tylko polskie
          szkoły ).
          Niemcy mieszkali jako mniejszość ( w Łodzi było ich około 10%, podobnie w
          innych miejscowościach, więc nie istniała żadna wieś gdzie stanowili 100%.
          Do tego babulina niby nie zna polskiego, a potem mówi do sędziego polską gwarą.
          Do tego nistety przeszło 90% Niemców w Łodzi i oklolicach było bardzo
          swiadomych narodowo : celowo popierali hitlerowska partię Jungdeutsche Partei,
          która organizowała V kolumnę.
          Rozumiem, że tonący ( volksdeutsche ) brzytwy sie chwytali i wymyślali podobne
          bzdury jak opowieść o tej babci,
          ale kto temu wierzy jest naiwnym do kwadratu !
          • Gość: CCCP Powinni ciebie pilnować IP: *.acn.pl 05.09.03, 19:49
            bebokk napisał:

            >
            > Przecież Niemcy w Łodzi i okolicach WSZYSCY świetnie znali polski ( był to
            > język urzędowy jako jedyny na tym terenie po 1918 roku, były tylko polskie
            > szkoły ).
            > Niemcy mieszkali jako mniejszość ( w Łodzi było ich około 10%, podobnie w
            > innych miejscowościach, więc nie istniała żadna wieś gdzie stanowili 100%.
            > Do tego babulina niby nie zna polskiego, a potem mówi do sędziego polską gwarą.
            > Do tego nistety przeszło 90% Niemców w Łodzi i oklolicach było bardzo
            > swiadomych narodowo : celowo popierali hitlerowska partię Jungdeutsche Partei,
            > która organizowała V kolumnę.
            > Rozumiem, że tonący ( volksdeutsche ) brzytwy sie chwytali i wymyślali podobne
            > bzdury jak opowieść o tej babci,
            > ale kto temu wierzy jest naiwnym do kwadratu !

            Bebokk, ty mi się jawisz jako takiego formatu strażnik czystości narodowej, że ktoś powinien ciebie stale pilnować, żebyś po wyjściu z kibla nie zrobił sobie samobója.
            • bebokk Ja tylko stwierdziłem oczywiste fakty 05.09.03, 20:21
              Artykuł jest naciągany.
              W sytuacji, kiedy volksdeutsche musieli się tłumaczyc wymyślali rózne rzeczy,
              żeby sie wybielić.
              To jest ludzkie. Tylko to nie oznacza, że historyk powinien w takie głupoty
              wierzyć.
          • oleg3 Re: Cała historia z babuliną jest wymyślona !!!!! 05.09.03, 20:00
            bebokk napisał:

            >
            > Przecież Niemcy w Łodzi i okolicach WSZYSCY świetnie znali polski ( był to
            > język urzędowy jako jedyny na tym terenie po 1918 roku, były tylko polskie
            > szkoły ).

            Bebokk, na Boga ! Toż w 1918 babcia już przekroczyła wiek szkolny -smile)
            • bebokk Re: Cała historia z babuliną jest wymyślona !!!!! 05.09.03, 20:23
              A w urzędach żadnych spraw nie załatwiała ?
              A z większością mieszkańców w swojej miejscowości, czyli Polakami mówiła po
              niemiecku ?
              Baju, baju, będziesz w raju !
        • dachs Re: A babulina to ktory narod zdradzila? 05.09.03, 20:33
          rycho7 napisał:


          > A babulina to ktory narod zdradzila? I zapewne zdradzila przy dojeniu tej
          > krasuli co jej mleko panu oficyjerowi smakowalo?

          Jak bys przeczytal caly tekst to bys wiedzial co mam na mysli.

          pozdrawiam
      • warszawiak01 Re: To o co w koncu macie pretensje do Kochanowsk 05.09.03, 20:24
        dachs napisał:

        > Ze klamie, czy o to ze nie idzie w zaparte?
        >
        > A moze by ktorys z was madrali pomyslal po prostu, ze tak sie ze zdracjami
        > narodu robi, i ze nie ma sie czego wstydzic.
        >
        ---------------------------
        Zgadzam się. Prof. Kochanowski (dla wiadomości Ciekawskiego pracujący
        poza Instytutem Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego w (o zgroza !)
        Niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie) napisał prawdę. Artykuł
        pokazuje problem jaki z VD miały władze PRLu,i jak PRL z tego wybrnął. Czy jest
        sie czego wstydzić? Nie ma. Nie wprowadzono ślepego odwetu. Oczywiscie, jak
        zawsze, są jednostki niewinnie skrzywdzone przez procedury, biurokrację,
        nieświadome z racji wieku czy kondycji intelektualnej co robią, itp.
        Pisanie artykułu popularnonaukowego polega również na dawanie smakowitych
        exemplów, jak ten o staruszce.
        • bebokk A wiesz co ziomkowie zrobią z tym artykułem ? 05.09.03, 20:40
          Oczywiście powtórzą tą wymyśloną, debilną historię o babulinie.

          Do tego usuną wszystkie fragmenty, gdzie mowa o zdradzie volksdeutsche

          i napiszą, że POLSKI HISTORYK UJAWNIŁ ZBRODNIE POLAKÓW NA NIEWINNYCH NIEMCACH !
          I będzie to kolejny argument za tym, że Polacy mają przeprosić Niemców i
          wypłacić odszkodowania.
          Przecież do KU.WY NĘDZY im tutaj chodzi o ciężkie pieniądze !
          Oni mają w gdzieś te stare dzieje. Muszą mieć podkładkę, żeby swoje żądania
          ładnie przedstawić.

          Tak będzie i oni nie będą mieli żadnych skrupułów.
          A dlaczego ?
          Bo nas traktują z pogardą !

          A Kochanowski jest naiwny strasznie ( zakładam, ze ma dobre intencje ).

          Chciał może dobrze,a narobi dziadostwa.
          • dachs Re: A wiesz co ziomkowie zrobią z tym artykułem ? 05.09.03, 20:46
            bebokk napisał:

            > Oczywiście powtórzą tą wymyśloną, debilną historię o babulinie.
            > Do tego usuną wszystkie fragmenty, gdzie mowa o zdradzie volksdeutsche
            > i napiszą, że POLSKI HISTORYK UJAWNIŁ ZBRODNIE POLAKÓW NA NIEWINNYCH
            NIEMCACH !

            bebokk zmiluj sie, jaka zbrodnia? Babina byla przesluchana prze prokuratora i
            tyle. Przesluchanie to nie zbrodnia.
            • bebokk Wierzysz w te głupoty o babinie ? 05.09.03, 20:51
              Przecież napisałem, że ta historia z babiną to BZDURY WYSSANE Z PALCA !

              Kochanowski podaje je za pewną kobietą, Niemką. Sam nie ma na to żadnych
              dowodów.
              Wtedy ludzie wymyślali nie takie bzdury, żeby od nich się odczepili.
              • dachs Re: Wierzysz w te głupoty o babinie ? 05.09.03, 21:03
                Przeciez to nie ma najmniejszego znaczenia.
                A opowiastka ladna. Takich babin ktorym zmieniano co chwila obywatelswo bylo
                wiecej.
                Juz Ci Rycho to wywiodl.
                • bebokk Bajdy 05.09.03, 21:31
                  dachs napisał:

                  Takich babin ktorym zmieniano co chwila obywatelswo bylo
                  > wiecej.
                  A właśnie, że ta gadka o zmianie co chwila narodowości jest fałszywa.
                  Do 1914 roku Niemcy z Łodzi mieli rosyjskie obywatelstwo ( i żadna babina po
                  niemiecku w urzędzie nie gadała, bo tylko rosyjski był urzędowym językiem, w
                  szkole też taka babina uczyła się tylko po rosyjsku ). Ta wymyślona babina nie
                  dostała w 1914 niemieckich papierów, bo kongresówka była jako ziemia rosyjska
                  pod okupacją wojskową. Papiery dostała w 1918 polskie.
                  Volkslista była w Łodzi i w całej kongreśówce dobrowolna i jak by nie chciał,
                  to by nie dostała jej.
                  Tysiące osób pochodzenia niemieckiego jej nie wzięło i choćby przez wzgląd na
                  tych patriotów-Polaków takie wymyślone bzdury o babinie są żenujące.
                  I tacyco brali najpierw byl;i gorliwymi hitlerowcami,a potem rzenęli głupa.
                  I taka jest prawda, dość brutalna.
                  A Polacy mieli wtedy miękkie serce i ostatecznie zdrajcom wybaczyli.

                  > Juz Ci Rycho to wywiodl.
                  To kompletnie niewiarygodny facet, który udaje Polaka.
                  • dachs Re: Bajdy 05.09.03, 22:33
                    akurat znam Rycha osobiscie i wiem, ze nie udaje Polaka i ze jest czlowiekiem o
                    bardzo duzej wiedzy.
                    • bebokk Re: Bajdy 05.09.03, 22:46
                      Rycho na tym forum ZAWSZE ATAKOWAŁ POLSKĘ I POLAKÓW ORAZ BRONIŁ ZAWSZE NIEMCÓW
                      ( to są fakty ).
                      Dla niego każdy mówiący po niemiecku jest Niemcem.
                      A co to jego teorii, że Niemcy w okolicach Łodzi nie mieli świadomości
                      narodowwej, to jest to kompletna głupota.
                      Mieli i zawsze jak najbardziej czuli się Niemcami.
          • warszawiak01 Wiem. 05.09.03, 20:47
            Bronię Autora i artykułu. Nie bronię redakcji Polityki. To po prostu nie czas
            na puszczanie takiego tekstu. Lepiej by poszedł tekst o "śląskich korzeniach"
            szefów Ziomkostwa albo o bardzo ciekawej sprawiem, która pojawiła się na tym
            forum, o Saybusch Action
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7712858
            • bebokk Naiwność 05.09.03, 21:00

              Kochanowski powinien zastanowić się nad BARDZO PROSTĄ RZECZĄ :
              jaka jest wierygodność zeznań ludzi oskarżonych przed sądami o zdradę pańswa ?
              To chyba oczywiste, że będą się desperacko bronić.
              Jako rzetelny historyk powinien sprawdzić, jak taka osoba zachowywała się np. w
              1942 roku.
              Coś mi podpowiada, że wtedy mówiła DOBROWOLNIE zupełnie coś innego.
              • warszawiak01 Re: Naiwność 05.09.03, 21:03
                bebokk napisał:

                >
                > Kochanowski powinien zastanowić się nad BARDZO PROSTĄ RZECZĄ :
                > jaka jest wierygodność zeznań ludzi oskarżonych przed sądami o zdradę pańswa ?
                > To chyba oczywiste, że będą się desperacko bronić.
                > Jako rzetelny historyk powinien sprawdzić, jak taka osoba zachowywała się np.
                w
                >
                > 1942 roku.
                > Coś mi podpowiada, że wtedy mówiła DOBROWOLNIE zupełnie coś innego.
                -----------------
                Jak pisałem, pisanie artykułów takich jak ten do Polityki rządzą się swoimi
                prawami. Kochanowski popełnił pewien bład - wybrał historyjkę może medialną ,
                ale absolutnie niereprezentatywną.
            • Gość: oganam Re: Wiem. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 21:01
              Ty się nieuku odwal od Ślązaków.
              Żeby wszyscy Polacy tak zachowywali jak ludzie na Śląsku to dzisiaj żyłbyś
              jak mieszkańcy Szwajcarii albo i lepiej. Ale tego Twoja pseudo inteligencja
              nigdy nie zrozumie.
          • Gość: oganam Re: A wiesz co ziomkowie zrobią z tym artykułem ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 20:55
            Już wielu na tym forum jasno dało Tobie do zrozumienia, że jesteś kompletnym
            kretynem. To za mało. Twój mózg pracuje jak propaganda komuny i CCCP /tzn.
            cep cepa cepem p......./ . Jesteś "0" absolutnym. I możesz sobie pisać co
            chcesz, jedną cechę masz, wrodzony debilizm i najwyższa pora żeby cię w końcu
            wsadzili do domu wariatów, frustracie.
            • bebokk A to ty manago 05.09.03, 22:25
              Czy oprócz obrzucaia błotem masz coś merytorycznie do powiedzenia ?
              Bo ja wiem, że mam rację.
              I ty też to wiesz doskonale, że Niemcy - obywatele II RP masowo Polskę w czasie
              okupacji zdradzili ( a może te tysiące witających Wehrmacht w 1939 w Katowicach
              nie istniały ? Na szczęście sami hitlerowcy robili im zdjęcia ).
              W Łodzi było tak samo.
              Dlatego reagujesz na prawdę tak nerwowo.
              • Gość: waldi Re: A to ty manago IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.09.03, 22:27
                bebokk napisał:

                > Czy oprócz obrzucaia błotem masz coś merytorycznie do powiedzenia ?
                > Bo ja wiem, że mam rację.
                > I ty też to wiesz doskonale, że Niemcy - obywatele II RP masowo Polskę w
                czasie
                >
                > okupacji zdradzili ( a może te tysiące witających Wehrmacht w 1939 w
                Katowicach
                >
                > nie istniały ? Na szczęście sami hitlerowcy robili im zdjęcia ).
                > W Łodzi było tak samo.
                > Dlatego reagujesz na prawdę tak nerwowo.

                a dziwisz sie, dlaczego sie cieszyli?
                poczytaj troche o polskim terrorze w odlaczonym od rzeszy ostoberschlesien - to
                zrozumiesz!
                • wallenstein bebokk obudz sie! 05.09.03, 23:28
                  Synek jak Polske zdradzili, byli Niemcami i witali swoich, wiekszosci z ich
                  byly zona albo w Niemczech w granicach z 1914 albo Rosji, wiec oco ci chodzi.
                  Ja jestem urodzony na terenie Slaska, ktory jest od 1945 kontolowany przez
                  panstwo polskie a od 1990 legalnie do niego nalezy, posiadam polskie
                  obywatelstwo, jednak nie czuje sie panstwu polskiemu zobowiazany do lojalnosci,
                  jakby Niemcy wkroczyli tez bym ich wital!
                  • tomek9991 POCZYTAJCIE WALLENSTEINA 05.09.03, 23:33
                    To żywy dowód na to, że ja, bebokk i inni podobnie myślący mamy rację !
                    • Gość: chala wolny kraj, nie? IP: *.rdu.bellsouth.net 05.09.03, 23:38
                      musisz zyc z tym ze jemu wolno miec swoje poglady. tobie nie wono go za nie
                      karac.
                      tomek9991 napisał:

                      > To żywy dowód na to, że ja, bebokk i inni podobnie myślący mamy rację !
                      • tomek9991 ????? 05.09.03, 23:40
                        Ależ ja nie mam zamiaru wprowadzać cenzury.
                        Niech tylko naiwni germanofile wiedzą, z kim mają do czynienia.
                        • Gość: chala Z krytykiem czy oprawca? IP: *.rdu.bellsouth.net 05.09.03, 23:43
                          wallenstein ma wolnosc slowa i ty tez. Jesli zmieni sie sytuacja, moze miec
                          rowniez wolnosc do realizowania swej lojalnosci. teraz ma prawo to oglosic
                          swiatu. boisz sie?
                          tomek9991 napisał:

                          > Ależ ja nie mam zamiaru wprowadzać cenzury.
                          > Niech tylko naiwni germanofile wiedzą, z kim mają do czynienia.
                          • bebokk Kim był Wallenstein ( informacja ) 05.09.03, 23:56
                            Ta naprawdę nazywał się Oldrich z Valdstejna.
                            Był czeskim szlachcicem, który zdradził swój naród, stał się dla kariery
                            Niemcem, zmienił nazwisko na na Albert von Wallenstein i swój własny naród
                            prześladował
                            w czasie Wojny Trzydziestoletniej ( Czesi uciekali wtedy ze strachu przed nim
                            do Polski ).

                            Postać to ciekawa, ale raczej mało budująca.
                            • oleg3 Kim był Wallenstein ( dezinformacja ) 06.09.03, 07:52
                              bebokk napisał:

                              > Ta naprawdę nazywał się Oldrich z Valdstejna.
                              > Był czeskim szlachcicem, który zdradził swój naród, stał się dla kariery
                              > Niemcem, zmienił nazwisko na na Albert von Wallenstein i swój własny naród
                              > prześladował
                              > w czasie Wojny Trzydziestoletniej ( Czesi uciekali wtedy ze strachu przed
                              nim
                              > do Polski ).
                              >
                              > Postać to ciekawa, ale raczej mało budująca.
                              ============================================================
                              Ta krótka notka oddaje ahistoryczność "publicystyki" bebokka.

                              Nota encyklopedyczna podaje

                              wiem.onet.pl/wiem/00592f.html
                              Wallenstein, Wald(en)stein, Albrecht Wenzel Eusebius von (1583-1634), książę
                              Frydlandu (od 1624), Żagania (od 1627), Meklemburgii (1629-1631). Wychowany w
                              rodzinie czeskiej pozostającej pod wpływem reformacji (bracia czescy). Od 1604
                              służył w wojsku cesarskim (w 1606 przeszedł na katolicyzm).

                              Po wybuchu powstania w Czechach stanął po stronie cesarza. Głównodowodzący
                              wojsk cesarskich podczas wojny trzydziestoletniej 1618-1648. W 1625 wystawił na
                              własny koszt 40-tysięczną armię, utrzymywaną dzięki nowemu systemowi
                              kontrybucji (zasada "wojna żywi wojnę"). Na jej czele pobił pod Dessau (1626)
                              wojska P. Mansfelda i zmusił do kapitulacji B. Gabora. 1627 odebrał
                              protestantom Koźle, wraz z J.T. von Tillym zajął Holsztyn, Meklemburgię i
                              Pomorze Zachodnie. 1628 oblegał bez powodzenia Stralsund.

                              Po klęsce pod Lützen (1632) wycofał się do Czech. W 1633 pobił Szwedów pod
                              Ścinawą, zdobył Zgorzelec i Budziszyn. Posądzony o zakulisowe pertraktacje ze
                              Szwecją, Francją i Saksonią, odwołany znad Morza Bałtyckiego, oskarżony o
                              zdradę i zamordowany.


                              Bebokk podaje "Był czeskim szlachcicem, który zdradził swój naród, stał się
                              dla kariery Niemcem, zmienił nazwisko na na Albert von Wallenstein i swój
                              własny naród prześladował"

                              Pojęcie "zdrady narodu" nie istniało w XVII wieku. Zmiana nazwiska, a raczej
                              tytułu była czymś zwykłym.

                              Wallenstein był wybitnym "przedsiębiorcą wojennym". Inwestował kapitał w armię
                              i oczekiwał dpowiedniego zwrotu z kapitału. W tamtej epoce było wielu takich
                              przedsiębiorców dzialających na mniejszą skalę niż Wallenstein.
                              • bebokk Kim był Wallenstein ( dezinformacja Olega ) 06.09.03, 08:39
                                oleg3 napisał:

                                > Pojęcie "zdrady narodu" nie istniało w XVII wieku.

                                Czesi oceniają jednoznacznie Wallensteina jako ZDRAJCĘ SWOJEGO NARODU.
                                Czeska świadomość narodowa była już mocno ukształtowana od czasów husyckich.


                                Zmiana nazwiska, a raczej
                                > tytułu była czymś zwykłym.
                                Ale nie w takim kontekście jak u Wallensteina.


                                > Wallenstein był wybitnym "przedsiębiorcą wojennym". Inwestował kapitał w
                                armię
                                > i oczekiwał dpowiedniego zwrotu z kapitału. W tamtej epoce było wielu takich
                                > przedsiębiorców dzialających na mniejszą skalę niż Wallenstein.
                                Zgadzam się, ale to nie zaprzecza temu, co napisałem.
                                • rycho7 Re: Kim był Wallenstein ( dezinformacja Olega ) 06.09.03, 19:13
                                  bebokk napisał:

                                  > Czesi oceniają jednoznacznie Wallensteina jako ZDRAJCĘ SWOJEGO NARODU.
                                  > Czeska świadomość narodowa była już mocno ukształtowana od czasów husyckich.

                                  Powtarzasz bezblednie komunistyczna propagande czeska. W 1945 szlachte wywozono
                                  tam do granicy austriackiej i zakazywano powrotu. W przypadku konfliktow
                                  klasowych na tamtych terenach zawsze dochodzil czynnik jezykowy. Aby byc
                                  politycznie czynnym szlachcicem w krajach Rzeszy trzeba bylo sprawnie
                                  poslugiwac sie jezykiem niemieckim. Nic nie poradzisz na to, ze czeska szlachta
                                  byla szlachta Rzeszy. A cesarzem na sejmie Rzeszy we Frankfurcie nad Menem
                                  zazwyczaj wybierano krola najwiekszego landu Rzeszy czyli Czech, Moraw i
                                  Slaska. Gdyby Jagiellonczyk nie zginal pod Mohaczem w 1526 roku to zapewne
                                  zupelnie inaczej odnosilbys sie do Niemcow. Byliby byc moze bracmi z tego
                                  samego panstwa. Ale tez niewykluczone, ze warstwy wyzsze w Polsce mowilyby po
                                  niemiecku.
                                  • bebokk Biała Góra 06.09.03, 19:25
                                    Nie piernicz !
                                    Jak nie wierzysz mojej osobie, to się popytaj Czechów.
                                    Do dziś klęska w bitwie na Białej Górze w 1620 jest dla wszystkich Czechów
                                    tragedią.
                                    Czeska szlachta po tej bitwie została wytępiona,a jej majątki przekazano
                                    Austriakom.
                                    I tych Austriaków Czesi w 1945 przegonili, bo zdradzili czeskie państwo sużąc
                                    Hitlerowi.

                                    Ponieważ każda reguła ma wyjątki, to :
                                    - niektórzy Czesi jak Wallenstein zgermanizowali się i zdradzili swój naród w
                                    czasie wojny trzydziestoletniej
                                    - część tych osadzonych Austriaków uległa w XIX wieku czechizacji i stała się
                                    czeskimi patriotami. Po 1989 odzyskali swoje majątki ( np. Schwarzenberg,
                                    dawniej szef kancelarii Havla, hrabina Sternberk z Castolovic, hrabia Kounic )
                                    • rycho7 Re: Biała Góra 06.09.03, 20:09
                                      bebokk napisał:

                                      > Nie piernicz !

                                      Czy to jest merytoryczny argument czy objaw braku argumentow?

                                      > Jak nie wierzysz mojej osobie, to się popytaj Czechów.

                                      A o co? Bede tam za tydzien. Ale nie chcialbym sie pytac o glupoty.

                                      > Do dziś klęska w bitwie na Białej Górze w 1620 jest dla wszystkich Czechów
                                      > tragedią.

                                      Jest i co niby z tego wynika?

                                      > Czeska szlachta po tej bitwie została wytępiona,a jej majątki przekazano
                                      > Austriakom.

                                      Generalnie szlachcie niemieckojezycznej. Byli wsrod nich takze genetyczni
                                      Czesi. Wielu udalo sie zachowac majatki i szlachectwo. Nie bylo automatyzmu.

                                      > I tych Austriaków Czesi w 1945 przegonili, bo zdradzili czeskie państwo sużąc
                                      > Hitlerowi.

                                      A jakies dowody zostaly przedstawione sadom? Czy tez glownym dowodem bylo
                                      szlachectwo?

                                      > Ponieważ każda reguła ma wyjątki, to :
                                      > - niektórzy Czesi jak Wallenstein zgermanizowali się i zdradzili swój naród w
                                      > czasie wojny trzydziestoletniej

                                      Nie prawda. Germanizacja czeskiej szlachty dokonala sie jeszcze przed Husem.
                                      Czyli conajmniej 100 lat wczesniej. Dlaczego, to napisalem juz wczesniej.
                                      Przeczytaj to uwaznie.

                                      > - część tych osadzonych Austriaków uległa w XIX wieku czechizacji i stała się
                                      > czeskimi patriotami. Po 1989 odzyskali swoje majątki ( np. Schwarzenberg,
                                      > dawniej szef kancelarii Havla, hrabina Sternberk z Castolovic, hrabia Kounic )

                                      A jakies procesy sadowe o zdrade na rzecz Hitlera byly? Czy to co piszesz
                                      wczesniej jest zupelnie goloslowne? Pepesze i ciezarowki to atrybuty wysokiego
                                      sadu?
                        • Gość: waldi Re: ????? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.09.03, 23:54
                          tomek9991 napisał:

                          > Ależ ja nie mam zamiaru wprowadzać cenzury.
                          > Niech tylko naiwni germanofile wiedzą, z kim mają do czynienia.

                          czy ty czjesz sie czlonkiem narodu wybrangeo? my tylko zadamy tolerancji!
                          przynajmniej takiej, jakie mieli polacy w prusach! reichstag, wszelkiej masci
                          organizacje. tak narzekacie na germanizacje - poczytaj jakie organizacje
                          polskie dzialaly wtedy na terenie rzeszy i porownaj to ze stanem obecnym na
                          terenie panstwa polskiego. nie zapomnij o 84-letniej polonizacji, ktorej
                          jakosciowo nie mozna porownac z tzw przez was "germanizacja" (wlasciwa nazwa
                          kulturkampf, ktory bal skierowany przeciwko katolikom - tez niemieckim!)

                          w kazdym badz razie kulturkampf jest przeszloscia, 2. ws jest przeszloscia - a
                          polonizacja, i przesladowanie niemcow w polsce trwa nadal!
                          czyzbys probowal mierzyc podwojna miarka? my moglismy i mozemy ale innym wara?
                          nie zapomnij o przeszlosci! polska nie byla nigdy! krajem jednonarodowym!

                  • wojcd wallenstein - mylisz sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.09.03, 23:48
                    Jesli masz obywatelstwo polskie to jestes WINIEN byc
                    lojalny Polsce. Jesli np. ja Polak przyjalbym
                    obywatelstwo francuskie, to WINIEN jestem lojalnosc
                    Francji .... . Inna sprawa gdy ktos jest na SILE
                    obywatelem jakiegos kraju.

                    Wojciech
                    • wojcd jeszcze jedno 05.09.03, 23:56
                      przyjecie obywatelstwa jest UMOWA miedzy Toba a danym
                      krajem. Na mocy tej UMOWY ten kraj jak i Ty maja wzajemne
                      obowiazki, np. gwarancje bezpieczenstwa dla Ciebie.

                      Wojciech
                      • rycho7 Przekonali sie o tym przegrani pod Biala Gora 06.09.03, 19:43
                        wojcd napisał:

                        > przyjecie obywatelstwa jest UMOWA miedzy Toba a danym
                        > krajem. Na mocy tej UMOWY ten kraj jak i Ty maja wzajemne
                        > obowiazki, np. gwarancje bezpieczenstwa dla Ciebie.

                        Dotyczylo to tez kiedys osobistej podleglosci lennej. Przekonali sie o tym
                        przegrani pod Biala Gora.
                    • rycho7 Re: wallenstein - mylisz sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.09.03, 19:35
                      wojcd napisał:

                      > Jesli masz obywatelstwo polskie to jestes WINIEN byc
                      > lojalny Polsce.

                      Wallenstein byl poddanym (nie obywatelem bo to pojecie juz po 1780 roku)
                      niemieckiego krola. W przypadku 1620 roku konflikt byl pomiedzy uznaniem
                      niemieckiego krola katolika a niemieckiego krola protestanta. Byl to konflikt
                      religijny a nie narodowosciowy. Szlachta czeska przed Biala Gora chciala byc
                      protestancka. Chciala wyznawac wiare pochodzaca od Husa.
                      • bebokk Rycho ! Jak ty pierniczysz ! 06.09.03, 20:36
                        rycho7 napisał:


                        JESTEŚ DYLETANTEM CO DO HISTORII CZECH !

                        > Wallenstein byl poddanym (nie obywatelem bo to pojecie juz po 1780 roku)
                        > niemieckiego krola.
                        Wallenstein był poddanym CZESKIEGO króla ! Jednocześnie ten CZESKI król na mocy
                        UNII PERSONALNEJ był władcą AUSTRII,a na mocy wyboru przez elektorów CESARZEM
                        NIEMIEC,a nie królem.

                        W przypadku 1620 roku konflikt byl pomiedzy uznaniem
                        > niemieckiego krola katolika a niemieckiego krola protestanta.
                        Znowu napisałeś idiotyzmy ! Konflikt rozpoczął się w 1618 roku defenestracją
                        praską, kiedy to CZESCY szlachcice wyrzucili z okna namiestników cesarskich.
                        Czesi uznali, że cesarz ZŁAMAŁ UMOWĘ O WOLNOŚCI RELIGIJNEJ I POLITYCZNEJ
                        CZECHÓW i stwierdzili, że w tej sytuacji umowa lenna jest nieważna.
                        Aby zdobyć poparcie wybrali królem Czech elektora Palatynatu, Niemca, kalwina.
                        Bitwa w 1620 zakończyła się klęską Czechów i przyniosła straszne represje.
                        Skonfiskowane czeskim szlachcicom majątki otrzymali Austriacy.

                        Byl to konflikt
                        > religijny a nie narodowosciowy. Szlachta czeska przed Biala Gora chciala byc
                        > protestancka. Chciala wyznawac wiare pochodzaca od Husa.
                        Jednocześnie był to konflikt narodowościowy.
                        Hus był jednoczesnie przywódcą religijnym i kierował czeskim ruchem narodowym
                        przeciwko Niemcom. W XVII wieku husyci nazywali się Bracia Czescy.
                        Po Bałej Górze tysiące uciekło do Polski, gdzie znaleźli schronienie.

                        Jak się Rycho nie znasz, to nie pisz !
    • tomek9991 ZDRADA mniejszości niemieckiej wobec państwa 05.09.03, 23:31
      Artykuł w "Polityce" jest głupotą polityczną i zgadzam się z tymi, którzy tak
      uważają.
      Do tego artykuł przeinacza fakty, często robiąc z nazistów niewinne ofiary.
      90% Niemców w Polsce stało sie w 1939 bardzo gorliwymi hitlerowcami.
      W "moim" Żywcu folksdojcze prześladowali Polaków bardziej od Niemców przybyłych
      z Rzeszy.
      Bielsko, gdzie mieszkała spokojna do wybuchu wojny mniejszość niemiecka, było
      potem bardziej hitlerowskie od miast Rzeszy.
      Po wojnie ci, co nie uciekli, ratowali skórę. Twierdzili, że byli cały czas
      Polakami, że oni nie wiedzieli nic o Oświęcimiu itp.
      Dziadek opowiadał, jak wielu Ślązaków witało po polsku z kwiatami niemieckie
      wojska w 1939, bo po niemiecku znali tylko "heil Hitler".
      Wiekszości Polska wybaczyła.

      To są stare dzieje.
      Ale zdrada zamieszkałych w Polsce Niemców wobec polskiego panstwa była
      zjawiskiem masowym !
      I nie fałszujmy historii ignorując te fakty.
      Bo dla Eriki Steinbach, ziomkostw i tzw. narodowości śląskiej każde
      samobiczowanie Polaków jest tylko i wyłącznie oznaką słabości polskiego
      państwa i wejdą nam na głowę.
      • bebokk Bursche, Wende, bambrzy i inni 05.09.03, 23:50
        Obok mniejszości niemieckiej w II RP, popierającej Hitlera, w Polsce żyło przed
        1939 setki tysięcy Polaków pochodzenia niemieckiego, katolików i ewangelików.
        To ich szczególnie zażarcie hitlerowcy tępili.
        Wymordowali prawie całą rodzinę biskupa ewangelickiego ks. Bursche.
        On sam zginął zamęczony w obozie koncentracyjnym.
        Prześladowano ewangelicką rodzinę niedawno zmarłego senatora Wende z Kalisza.
        Bestialsko tępiono katolickich poznańskich bambrów.


        Dlaczego o tym się nie pisze ?
        • Gość: waldi Re: Bursche, Wende, bambrzy i inni IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.09.03, 23:58
          bebokk napisał:

          > Obok mniejszości niemieckiej w II RP, popierającej Hitlera, w Polsce żyło
          przed
          >
          > 1939 setki tysięcy Polaków pochodzenia niemieckiego, katolików i ewangelików.
          > To ich szczególnie zażarcie hitlerowcy tępili.
          > Wymordowali prawie całą rodzinę biskupa ewangelickiego ks. Bursche.
          > On sam zginął zamęczony w obozie koncentracyjnym.
          > Prześladowano ewangelicką rodzinę niedawno zmarłego senatora Wende z Kalisza.
          > Bestialsko tępiono katolickich poznańskich bambrów.
          >
          >
          > Dlaczego o tym się nie pisze ?

          tutaj nie chodzi o hitlera tylko o niemcow poza granicami rzeszy - niemcow
          ktorzy na tych terenach mieszkali w zgodzie z innymi od wiekow! dopiero
          nacjonalizm (szczegolnie polski wzgledem niemcow na terenie polski) zmienil ich
          zycie!
          • bebokk Nie opowiadaj bzdur ! 06.09.03, 00:01
            Bursche, Wende, bambrzy
            byli POLAKAMI JESZCZE W OKRESIE ZABORÓW !
            DOBROWOLNIE jako potomkowie kolonistów z Niemiec dokonali tego wyboru.
            Hitlerowcy nie mogli tego zrozumieć, ty też nie możesz.
            • Gość: waldi Re: Nie opowiadaj bzdur ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.09.03, 00:06
              bebokk napisał:

              > Bursche, Wende, bambrzy
              > byli POLAKAMI JESZCZE W OKRESIE ZABORÓW !
              > DOBROWOLNIE jako potomkowie kolonistów z Niemiec dokonali tego wyboru.
              > Hitlerowcy nie mogli tego zrozumieć, ty też nie możesz.

              gut!
              a jezeli polacy zaczna chciec byc niemcami? wtedy 5-kolumna, zdrajcy,
              volksdeutsche?....

              czy jestem niemcem, jezeli mieszkam w polsce,ale na codzien uzywam jezyka
              niemieckiego?
              • bebokk Re: Nie opowiadaj bzdur ! 06.09.03, 00:15
                Gość portalu: waldi napisał(a):

                > a jezeli polacy zaczna chciec byc niemcami? wtedy 5-kolumna, zdrajcy,
                > volksdeutsche?....
                Najpierw to Niemcy muszą ich uznać za Niemców.
                A z tym są problemy dla Ślązaków, bo w wiekszości Niemcy za swoich uznać ich
                nie chcą.


                >
                > czy jestem niemcem, jezeli mieszkam w polsce,ale na codzien uzywam jezyka
                > niemieckiego?
                Oczywiście może Pan wtedy nazywać siebie samego Niemcem.
                Natomiast dopóki Niemcy nie potwierdzą urzędowo Pana niemieckości jest Pan
                Polakiem.


                • Gość: waldi Re: Nie opowiadaj bzdur ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.09.03, 00:31
                  bebokk napisał:

                  > Gość portalu: waldi napisał(a):
                  >
                  > > a jezeli polacy zaczna chciec byc niemcami? wtedy 5-kolumna, zdrajcy,
                  > > volksdeutsche?....
                  > Najpierw to Niemcy muszą ich uznać za Niemców.
                  > A z tym są problemy dla Ślązaków, bo w wiekszości Niemcy za swoich uznać ich
                  > nie chcą.
                  >
                  >
                  > >
                  > > czy jestem niemcem, jezeli mieszkam w polsce,ale na codzien uzywam jezyka
                  > > niemieckiego?
                  > Oczywiście może Pan wtedy nazywać siebie samego Niemcem.
                  > Natomiast dopóki Niemcy nie potwierdzą urzędowo Pana niemieckości jest Pan
                  > Polakiem.
                  >
                  ">
                  Nie opowiadaj bzdur !
                  Autor: bebokk@NOSPAM.gazeta.pl
                  Data: 06-09-2003 00:01 + odpowiedz na list

                  + odpowiedz cytując


                  --------------------------------------------------------------------------------
                  Bursche, Wende, bambrzy
                  byli POLAKAMI JESZCZE W OKRESIE ZABORÓW !
                  DOBROWOLNIE jako potomkowie kolonistów z Niemiec dokonali tego wyboru.
                  Hitlerowcy nie mogli tego zrozumieć, ty też nie możesz.
                  "


                  troche sobie przeczysz! najpierw dobrowolnie a pozniej "Oczywiście może Pan
                  wtedy nazywać siebie samego Niemcem. Natomiast dopóki Niemcy nie potwierdzą
                  urzędowo Pana niemieckości jest Pan Polakiem"?


                  __________________________________
                  nigdy nie bylem polakiem. to obywatelstwo zostalo niestety narzucone sila.
                  nawet wpisana przez mojego ojca narodowosc niemiecka zostala przez
                  tolerancyjnych polakow automatycznie zmieniona na polska!

                  obywatelstwo i narodowosc niemiecka sa scisle okreslone przepisami i
                  na "vielleicht" nie ma miejsca!

                  • Gość: waldi ps (do bebokka) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.09.03, 00:32
                    prtzeczytaj dokladnie (to osobiscie do ciebie)
                    Oczywiście może Pan wtedy nazywać siebie samego Niemcem.

                    www.regiopolis.net/silesia/history/03/PeterSczepanek_IdentyfikacjaczyliIdentitaet1.htm
                    • Gość: waldi Re: ps (do bebokka) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.09.03, 00:36
                      czy jeden z najwiekszych romantykow historii joseph freiherr von Eichendorff
                      byl tez poalkiem? jezeli nie, to dlaczego? on nawet mowil wasserpolnisch!
                      jakie kryterium wlasciwie stosujesz? czym rozni sie on od copernicusa?
                      • bebokk Re: ps (do bebokka) 06.09.03, 06:53
                        Ty nie rozumiesz, co ja wcześniej napisałem.
                        Czytaj tak długo, aż tobie się to uda.
                • rycho7 Czy Kopernik byl Niemcem? 06.09.03, 19:57
                  bebokk napisał:

                  > Gość portalu: waldi napisał(a):
                  >
                  > > czy jestem niemcem, jezeli mieszkam w polsce,ale na codzien uzywam jezyka
                  > > niemieckiego?

                  > Oczywiście może Pan wtedy nazywać siebie samego Niemcem.

                  Czy Kopernik byl Niemcem jezeli na terenie Warmi uzywal jezyka niemieckiego?

                  > Natomiast dopóki Niemcy nie potwierdzą urzędowo Pana niemieckości jest Pan
                  > Polakiem.

                  Niemcy potwierdzaja niemieckosc swych kolonistow z Altaju. Czy potwierdziliby
                  niemieckosc kogos kogo rodzina mieszkala na Slasku, w Krakowie i na Warmii? A
                  gdy potwierza to czemu odzywaja sie glosy oburzenia? Jednym wolno potwierdzic
                  niemeickosc innym nie wolno. Jakie kryterium obowiazuje?
                  • bebokk Na czym polega Wasz problem ? 06.09.03, 20:40
                    Kopernik to inna epoka.
                    Jeżeli chcecie, to nazywajcie teraz siebie Niemcami.
                    Zwróciłem tylko uwagę, że takie deklaracje są zupełnie bezwartościowe dla
                    samych Niemców, jeżeli deklarujący nie ma na potwierdzenie niemieckości
                    niemieckich przodków.
    • tomek9991 Centrum Wypędzonych powstanie w 2005 w Berlinie ! 06.09.03, 14:47
      Sprawa jest przesądzona na 99% !
      Najodpowiedniejszą okazją do otwarcia w Berlinie Centrum przeciwko Wypędzeniom
      będzie przypadająca w 2005 roku 60. rocznica zakończenia II wojny światowej -
      napisał w sobotnim wydaniu niemiecki konserwatywny dziennik "Frankfurter
      Allgemeine Zeitung".

      Komentator gazety ocenia, że próby mediacji ze strony prezydenta RFN Johannesa
      Raua pomiędzy zwolennikami narodowego i międzynarodowego charakteru
      centrum "skazane są na porażkę". O odegranie roli mediatora zaapelował do
      prezydenta na łamach "FAZ" minister spraw wewnętrznych Otto Schily.

      Jak podkreślił komentator, rada udzielona przez Schily'ego inicjatorce projektu
      budowy centrum, przewodniczącej Związku Wypędzonych (BdV) Erice Steinbach, aby
      obecnie "nie forsowała większego tempa", oznacza odłożenie sprawy do lamusa.

      Komentator "FAZ" zauważa, że Centrum przeciwko Wypędzeniom "znajduje się dziś
      na porządku dnia", zaś droga do powstania takiego miejsca pamięci o wypędzonych
      jest już "utorowana". Sprawą sporną pozostaje jedynie siedziba takiej placówki.

      Niemiecki dziennikarz ubolewa nad tym, że to właśnie Władysław Bartoszewski -
      który w 1995 r. jako ówczesny minister spraw zagranicznych
      wyznaczył "pojednawczy kierunek" - odrzuca obecnie Berlin jako "symbol
      wszelkiego zła".

      "Za jego plecami chowają się wszyscy - także szef MSW i kanclerz Niemiec -
      którzy uważają narodowe centrum za rzecz podejrzaną i zamiast tego optują za
      międzynarodowym centrum, może w Polsce lub w Republice Czeskiej" - ocenia
      komentator "FAZ".

      Projekt budowy w Berlinie Centrum przeciwko Wypędzeniom forsuje fundacja,
      założona przez Steinbach oraz polityka SPD Petera Glotza. Inicjatorzy projektu
      dążą do upamiętnienia cierpień milionów Niemców, którzy w wyniku II wojny
      światowej uciekli lub zostali przymusowo wysiedleni z terenu Europy Środkowej i
      Wschodniej. Kanclerz Schroeder, minister spraw zagranicznych Joschka Fischer
      oraz liczne środowiska polskie, czeskie i niemieckie obawiają się, że kierowana
      przez ziomkostwa placówka może akcentować cierpienia Niemców, pomijając
      historyczny kontekst oraz krzywdy, wyrządzone przez nazistów innym narodom. (ck)
      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=1428976&kat=16551
      Kanclerz zmieni zdanie wraz z rządem, jak tylko Polska zgodzi się na
      francusko-niemiecki projekt konstytucji Unii ( na razie musi uważać ),a jak się
      nie zgodzi, to też zmieni, bo będzie chciał się wtedy odegrać.
      Do tego 15 milionów wypędzonych to elektorat ogromny.

      Czas poważnie zastanowić się, co Polska ma zrobić wraz z Czechami, aby wygrać
      tę propagandową wojnę.
      Tym bardziej jest to ważne z powodu, że wypędzonym chodzi o wyłudzenie od
      Polski i Czech ogromnych odszkodowań,a Centrum jest tylko ideologicznym
      uzasadnieniem roszczeń majątkowych.
      Bo nikt rozsądny nie uwierzy w to, że 60 lat po wojnie nagle tak przejmują się
      losem dziadka lub babci.
      • warszawiak01 Re: Centrum Wypędzonych powstanie w 2005 w Berlin 06.09.03, 15:08
        To było do przwidzenia. Nie chcę się powtarzać, ale już pisałem jak w czasie
        konferencji na temat Wołynia Bartoszewski ostrzegał, że Niemcy chcą uroczystego
        zamknięcia okresu roliczeń po II wojnie. No i teraz znamy dokładną datę i
        miejsce: 8 maja 2005 r., Berlin.
        Najpierw prezydenci Polski, Czech, Francji, Rosji i USA oraz premier Wlk.
        Brytanii przeproszą Niemców za wszystkie krzywdy jakich doznali. Póżniej
        prezydent Niemiec powie: OK, przyjmuję przeprosiny. No my też nie jesteśmy bez
        winy. I wszyscy rzucą się sobie w ramiona. A na koniec parada Bundeswery.
        A po bankiecie początek negocjacii na temat odszkodowan dla niemieckich
        ofiar wojny.
        Naprawdę fajny scenariusz. Nie ma co!
      • Gość: bernd Re: Centrum Wypędzonych powstanie w 2005 w Berlin IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.09.03, 15:54
        tomek9991 napisał:

        > Czas poważnie zastanowić się, co Polska ma zrobić wraz z Czechami, aby wygrać
        > tę propagandową wojnę.
        > Tym bardziej jest to ważne z powodu, że wypędzonym chodzi o wyłudzenie od
        > Polski i Czech ogromnych odszkodowań,a Centrum jest tylko ideologicznym
        > uzasadnieniem roszczeń majątkowych.
        > Bo nikt rozsądny nie uwierzy w to, że 60 lat po wojnie nagle tak przejmują
        > się losem dziadka lub babci.

        jezeli wy sie mozecie przejmowac losami dziadka lub babci, to dlaczego nie
        wolno tego niemcom?
        poza tym jest jeszcze aspekt polityczny: wypedzenia byly przestepstwem
        przeciwko prawom czlowieka i jako takie musza zostac przedstawione!
        • tomek9991 Żerowanie 06.09.03, 16:05
          Los dziadka i babci potomkowie wypędzonych mają zwykle gdzieś.
          Często ten dziadek albo babcia jest teraz w domu starców.
          Ale ludzka natura bywa taka wredna, że jeśli ten dziadek lub babcia byli
          bogaci, to wnuki mogą to wykorzystać.
          Te wszystkie opowieści o biednych wypędzonych to klasyczne żerowanie na
          emocjach, aby zdobyć pieniądze.
          • tomek9991 Rośnie napięcie wokół wypędzonych 06.09.03, 22:24
            W coraz ostrzejszym tonie prowadzona jest w Niemczech dyskusja na temat
            kształtu i siedziby przyszłego Centrum przeciwko Wypędzeniom.

            Kanclerz Gerhard Schroeder , szef niemieckiej dyplomacji - Joska Fischer i
            prezydent - Johanes Rauh są za międzynarodowym charakterem centrum. Opozycyjni
            politycy chadeccy chcą by miało ono narodowy charakter.

            W Berlinie odbyły się uroczystości związane z tzw. dniem stron ojczystych.
            Inicjatorem tych uroczystości jest niemiecki związek wypędzonych.

            wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=1430715&kat=1356
    • Gość: ciekawy Re: Prezent 'Polityki' dla Eriki Steinbach - IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.09.03, 22:44
      Czy to Zydowka ta Erika Steinbach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka