Normalność a poprawność

12.04.08, 12:54
Na marginesie sprzeczek o związki kazirodcze.

Czy nie zastanawia Was jak różną karierę robią w ostatnich latach
słowa "poprawność" i "normalność"?

Słowa bardzo zbliżone w swej szlachetności i skromności, z których
jedno zostało we współczesnej kulturze chamów odarte ze swego
pozytywnego znaczenia i stało się niemal obelgą, podczas gdy drugie
zachowało swój pełen blask.

Dlaczego każdy gnypek mówi dziś z dumą "myślę niepoprawnie" (jak w
zdaniu: "rozwiązałem to zadanie matematyczne niepoprawnie"), a dumne
wyznanie "jestem nienormalny" pozostaje wizytówką garstki
antysystemowców? Dlaczego sam Jarosław Kaczyński mógł zaproponować
utworzenie uniwerstytetu nowego rodzaju, zrywającego z "terrorem
intelektualnej poprawności", a z intelektualną normalnością nikt z
establiszmentu nie chce zrywać?

Można powiedzieć że normalność jest dziś niepoprawna i na odwrót, co
jest zjawiskiem językowym wprost przeciwnym do tego, że słowa
"opodal" i "nieopodal" znaczą dokładnie to samo.

Ciekawe, jak plotą się losy słów.

Pulbek.
    • pushbush Re: Normalność a poprawność 12.04.08, 13:33
      I normalnosc i poprawnosc zostaly okradzione przez manipulatorow
      ze wszystkich znaczen.
      Dla atola "normalne" jest jak synek mamusie je*bie.
      Dla katolika "mormalne" jest jak synek "czci matke i ojca swego".
      Ty atolek jestes, nieprawdaz? Wiec czy my wiemy co dla
      ciebie"normalne"? Nie wiemy. I dlatego atoli nie szanujemy i
      nimi gardzimy. Bo oni robta co chceta.
      Dekalog to umowa spoleczna w sprawie normalnosci
      • pulbek Re: Normalność a poprawność 12.04.08, 13:38
        pushbush napisał:

        > Dekalog to umowa spoleczna w sprawie normalnosci

        Uuu, Andrew, no nie znałem Cię od tej strony. Myślałem żeś gorący
        chrześcijanin, ba, nawet chciałem Cię namawiać żebyś się do
        marcjonitów zapisał (a propos, rozważyłeś to? Mówię Ci, spodobałoby
        Ci się u marcjonitów, myślą podobnie jak Ty), a tu nagle taka
        niespodzianka? No no no...

        Pulbek.

    • pushbush Re: Normalność a poprawność 12.04.08, 14:01
      A co cie tak zdumiewa? Ze szanuje i prestrzegam Dekalog?
      Z wielu powodow szanuje Dakalog:
      1) Bo to slowo Boze
      2) Bo to umowa spoleczna na temat normalnosci i moralnosci
      3) Bo ma gleboki racjonalny sens
      • andrzejg Re: Normalność a poprawność 12.04.08, 14:07
        zdumiewa ta 'umowa społeczna' smile))
        i tu sie z Toba w pełni zgadzam


        A.
      • pulbek Re: Normalność a poprawność 12.04.08, 14:13
        Noo, nie sumituj się tak, nie ma potrzeby, nikomu nie doniosę.
        Zresztą w dzisiejszych czasach można głosić dowolne herezje i nikt
        Ci nic za to nie zrobi. Przed Vaticanum Secundum te historyjki o
        umowie społecznej by Ci na sucho nie uszły.

        A z tymi marcjonitami to mówię Ci, rozważ to. Parę poglądów będą Ci
        musieli naprostować, ale w zasadzie się nadajesz.

        No dobra, wypowiedziałeś się, daj szansę innym.

        Pulbek.
    • i-love-2-bike Re: Normalność a poprawność 12.04.08, 20:53
      jest chyba nieskonczona ilosc kombinacji i odmian interpretacji "normalnosci",a
      wiec chyba ciezko bedzie tu o wlasciwa definicje. dawniej normalny byl ten,kto
      nie wystepowal przeciwko naturze a teraz takie zwiazki to przezytek bo mamy
      dowolne warianty zboczen,ktore sa przedstawiane jako "normalne",a kazdy kto ich
      nie akceptuje jest przezytkiem epoki.nie bardzo rozumiem jak mozemy akceptowac
      jeden wariant zboczenia a odrzucac inne..jak dla mnie to hipokryzja.
      • pulbek Re: Normalność a poprawność 12.04.08, 21:48
        Mniejsza o to co jest normalne a co nie. Mnie zaintrygowało głównie
        to, że jeżeli ktoś chce afirmować swoje, dajmy na to, zboczenie
        seksualne, to przede wszystkim postara się przekonać wszystkich że
        jest ono "normalne". Nie będzie mówił, że jest ono właśnie
        "nienormalne", a przez to takie superfajne.

        Tymczasem jeżeli ktoś chce afirmować swoje niezależne i samodzielne
        poglądy, czyli - nazwijmy rzecz po imieniu - zboczenie
        intelektualne, to w ogóle nie będzie próbował nikogo przekonać że te
        poglądy są "poprawne". Przeciwnie, będzie przekonywał że one są
        "niepoprawne", a przez to takie superfajne!

        I właśnie ta różnica między postrzeganiem normalności a poprawności
        mnie frapuje. Skąd to wynika?

        Pulbek.
        • i-love-2-bike Re: Normalność a poprawność 12.04.08, 21:52
          pulbek napisał:

          >
          > I właśnie ta różnica między postrzeganiem normalności a poprawności
          > mnie frapuje. Skąd to wynika?
          >
          > Pulbek.

          z egoizmu i koniecznosci wmowienia drugim,ze ma sie racje i jest sie wlasnie tym
          wyzwolonym a nie ciemniakiem.
          w koncu jestesmy jednak czescia natury a ta nas stworzyla tak a nie inaczej,wiec
          kazdy odchyl od jej praw jest zboczeniem,a nie wyzwoleniem.
          • pulbek Re: Normalność a poprawność 12.04.08, 21:56
            i-love-2-bike napisała:

            > w koncu jestesmy jednak czescia natury a ta nas stworzyla tak a
            nie > inaczej,wiec kazdy odchyl od jej praw jest zboczeniem,a nie
            > wyzwoleniem.

            Nonsens.

            Ale nawet ten nonsens nie wyjaśnia, dlaczego dzisiaj byle gnypek
            jest dumny ze swej niepoprawności.

            Pulbek.
            • i-love-2-bike Re: Normalność a poprawność 12.04.08, 22:06
              pulbek napisał:

              >
              >
              > Nonsens.
              >
              > Ale nawet ten nonsens nie wyjaśnia, dlaczego dzisiaj byle gnypek
              > jest dumny ze swej niepoprawności.
              >
              > Pulbek.

              sam sobie zaprzeczasz. wcale nie jest nonsesem uwzanie siebie,za lepszych od
              reszty z powodu swojej innosci, to jest w modzie i robi tak kazdy
              wyzwolony,ktory dawne reguly gry uwaza za przezytek epoki a swoja oryginalnosc
              za cos modnego,czyli niepoprawnego. czegos nie rozumiesz w tym bo dla mnie to
              jasne,ze kazdy chce sie wyroznic od innych a robi to podsuwajac pod nos swoja
              oryginalnosc.
              • pulbek Re: Normalność a poprawność 13.04.08, 00:57
                W sumie masz rację. Jak już ktoś ma miałkie, prostackie a zwykle i
                idiotyczne poglądy, to się pociesza że przynajmniej nikt inny nie gada
                takich głupot. Można to nazwać oryginalnością poglądów i
                niepoprawnością, zgoda. Ale i tak mnie dziwi, że do tytułów w rodzaju
                "Myśli niepoprawne: blog polityczny" ludzie lecą jak koza do szczawiu.
                Mnie to raczej odraża.

                Pulbek.
                • i-love-2-bike Re: Normalność a poprawność 13.04.08, 01:06
                  pulbek napisał:

                  >. Można to nazwać oryginalnością poglądów i
                  > niepoprawnością, zgoda. Ale i tak mnie dziwi, że do tytułów w rodzaju
                  > "Myśli niepoprawne: blog polityczny" ludzie lecą jak koza do szczawiu.
                  > Mnie to raczej odraża.
                  >
                  > Pulbek.

                  ludzie leca na hasla a te im glupsze tym bardziej gawiedz przyciagaja..vide
                  reklamy,czy gromkie okrzyki jakiegos facia,ze ja jestem..trolemsmile
        • pulbek PS. 12.04.08, 21:53
          Acha, mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę, że ta krytyka
          "występowania przeciw naturze" to oczywista lipa?

          Człowiek zwiększył swoją średnią długość życia z 25 do 70 lat tylko
          dlatego, że konsekwentnie i odważnie wystąpił przeciwko naturze.

          Pulbek.
          • i-love-2-bike Re: PS. 12.04.08, 22:07
            pulbek napisał:

            >
            >
            > Człowiek zwiększył swoją średnią długość życia z 25 do 70 lat tylko
            > dlatego, że konsekwentnie i odważnie wystąpił przeciwko naturze.
            >
            > Pulbek.

            zalezy co masz na mysli..postepu naukowego nie mozna mylic z odchyleniami
            psychiczno-seksulanymi.
            • pulbek Re: PS. 13.04.08, 01:04
              i-love-2-bike napisała:

              > postepu naukowego nie mozna mylic z odchyleniami
              > psychiczno-seksulanymi.

              Ano właśnie. Oczywiście że nie należy. Tyle że kiedy mówisz "X jest
              be bo X jest wbrew naturze", to właśnie popadasz w dokładnie to
              pomylenie i wrzucasz do odchylenia seksualne do jednego wora z
              postępem naukowym.

              Nie można krytykować czegoś tylko dlatego że jest wbrew naturze. To
              jest bez sensu, bo samym byciu wbrew naturze nie ma nic złego.
              Trzeba się wysilić nieco i podać inny, właściwy powód.

              Natomiast ludziom nie chce się myśleć i zamiast się zastanowić
              dlaczego nie lubią zboczeń, stosują sztuczkę językową.
              - Dlaczego nie lubisz nietypowych zachowań seksualnych?
              - Bo to nienormalne!
              - No dobrze, a Twoje nietypowe poglądy, czy to nie nienormalne?
              - Ależ nie, to wcale nie nienormalne, to jest niepoprawne, a to już
              zupełnie coś innego, cacy cud miód!

              Jednym słowem, żenua.

              Pulbek.
              • i-love-2-bike Re: PS. 13.04.08, 01:52
                pulbek napisał:

                >
                >
                > Ano właśnie. Oczywiście że nie należy. Tyle że kiedy mówisz "X jest
                > be bo X jest wbrew naturze", to właśnie popadasz w dokładnie to
                > pomylenie i wrzucasz do odchylenia seksualne do jednego wora z
                > postępem naukowym.
                >
                >odwrotnie. jesli mowie,ze cos jest wbrew naturze to mowie tu o zachowaniu
                zgodnym z tym do czego zostalismy stworzeni. jest to dosc latwo zaobserwowac po
                znamionach zewnetrznych. kon nie moze sie kopulowac z owca i
                odwrotnie,niezalenie od tego ile rakiet puscimy w kosmos i dlatego kopulacja
                dwoch samic,czy samcow ze soba jest aberracja natury.
                • pulbek Re: PS. 13.04.08, 02:22
                  i-love-2-bike napisała:

                  > jesli mowie,ze cos jest wbrew naturze to mowie tu o
                  > zachowaniu zgodnym z tym do czego zostalismy stworzeni. jest to
                  > dosc latwo zaobserwowac po znamionach zewnetrznych.

                  Pełna zgoda.

                  > kon nie moze sie kopulowac z owca i
                  > odwrotnie,niezalenie od tego ile rakiet puscimy w kosmos i dlatego
                  > kopulacja dwoch samic,czy samcow ze soba jest aberracja natury.

                  Przepraszam, ale jak to się ma do tego co powyżej? Próbujesz mi
                  powiedzieć że człowiek jest stworzony do latania w powietrzu, a
                  nawet w kosmos, do pływania pod wodą, do przeszczepiania sobie serc
                  i inszych organów i tak dalej, do tego wszystkiego jest stworzony i
                  to widać po znamionach zewnętrznych, ale do jednego jedynego
                  stworzony nie jest, mianowicie nie jest stworzony do seksu analnego
                  ani kazirodczego, że to jest aberracja i to znowu widać po
                  znamionach zewnętrznych?

                  No, jakby to powiedzieć delikatnie, wydaje mi się że to raczej
                  niepoprawny pogląd smile

                  Pulbek.
                  • i-love-2-bike Re: PS. 13.04.08, 02:33
                    pulbek napisał:

                    >
                    > Przepraszam, ale jak to się ma do tego co powyżej? Próbujesz mi
                    > powiedzieć że człowiek jest stworzony do latania w powietrzu, a
                    > nawet w kosmos, do pływania pod wodą, do przeszczepiania sobie serc
                    > i inszych organów i tak dalej, do tego wszystkiego jest stworzony i
                    > to widać po znamionach zewnętrznych, ale do jednego jedynego
                    > stworzony nie jest, mianowicie nie jest stworzony do seksu analnego
                    > ani kazirodczego, że to jest aberracja i to znowu widać po
                    > znamionach zewnętrznych?
                    >
                    > No, jakby to powiedzieć delikatnie, wydaje mi się że to raczej
                    > niepoprawny pogląd smile
                    >
                    > Pulbek.

                    pulbku widac myslimy inaczej,bo czlek sam raczej z siebie nie wzleci w
                    powietrze,bo i nie moze. do tego by wzlecial musi miec cos sztucznie
                    zbudowanego.. a co do reprodukcji,a chyba natura miala to na mysli jesli nas
                    stworzyla (chodzi o zabezpieczenie gatunku) zachowanie jakie opisalam wyzej jest
                    aberracja.
                    • pulbek Re: PS. 13.04.08, 11:33
                      i-love-2-bike napisała:

                      > pulbku widac myslimy inaczej,bo czlek sam raczej z siebie nie
                      > wzleci w powietrze,bo i nie moze. do tego by wzlecial musi miec
                      > cos sztucznie zbudowanego..

                      Toteż właśnie. Latanie jest wbrew ludzkiej naturze. A jednak wszyscy
                      to robią, lubią i jakoś się z odrazą nie wzdrygają. A więc to nie
                      jest tak, że np. kazirodztwo nas odraża _ponieważ_ jest wbrew
                      naturze. Jest tu inny, dodatkowy powód.

                      Pulbek.


                      • pushbush [...] 13.04.08, 12:23
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • pushbush [...] 13.04.08, 12:43
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • cyberyusz Re: Normalność a poprawność 12.04.08, 22:20
          pulbek napisał:

          > Mniejsza o to co jest normalne a co nie. Mnie zaintrygowało
          głównie
          > to, że jeżeli ktoś chce afirmować swoje, dajmy na to, zboczenie
          > seksualne, to przede wszystkim postara się przekonać wszystkich że
          > jest ono "normalne". Nie będzie mówił, że jest ono właśnie
          > "nienormalne", a przez to takie superfajne.<

          Z reguły przekonuje do normalności z racji obawy aby nie zostac
          uznanym za nienormalnego, co jest zgodne z rzeczywistością. To taka
          obrona przez atak.
          >
          > Tymczasem jeżeli ktoś chce afirmować swoje niezależne i
          samodzielne
          > poglądy, czyli - nazwijmy rzecz po imieniu - zboczenie
          > intelektualne, to w ogóle nie będzie próbował nikogo przekonać że
          te
          > poglądy są "poprawne". Przeciwnie, będzie przekonywał że one są
          > "niepoprawne", a przez to takie superfajne!

          Czemu uważasz niezależne i samodzielne poglądy intlektualne za
          zboczenie? Przyznam, że nie rozumiem, chyba, że chodzi Ci o to, ze
          wolno wyznawac jesyne słuszne poglady ( patrz nazizm, komunizm... ).
          Tyle, że poglądy niezależne niekoniecznie były zboczeniem. Raczej
          przeciwnie.
          >
          > I właśnie ta różnica między postrzeganiem normalności a
          poprawności
          > mnie frapuje. Skąd to wynika?

          Z ludzkiej głupoty.
          >
          > Pulbek.
          • pulbek Re: Normalność a poprawność 13.04.08, 01:23
            cyberyusz napisał:

            > Z reguły przekonuje do normalności z racji obawy aby nie zostac
            > uznanym za nienormalnego

            No, to akurat truizm. Pytanie brzmi: dlaczego właściwie chciałby
            tego uniknąć? Ostatecznie bycie nienormalnym (tzn. niezgodnym z
            powszechnie obowiązującymi normami) mogłoby być powodem do dumy, tak
            jak powodem do dumy dla pewnego rodzaju ludzi jest wygłaszanie tzw.
            poglądów niepoprawnych (tzn. niezgodnych z powszechnie
            obowiązującymi normami).

            > Czemu uważasz niezależne i samodzielne poglądy intlektualne za
            > zboczenie?

            "Zboczenie" to rzeczownik odczasownikowy od "zbaczać". Jeżeli
            odrzucić nacechowanie emocjonalne (a należy je odrzucić, bo w tym
            wątku staram się zrozumieć właśnie to, jak powstają nacechowania
            emocjonalne słów, w szczególności dlaczego pokrewne słowa
            "poprawność" i "normalność" nabrały przeciwnych znaczeń), to
            niezależne i samodzielne poglądy są zboczeniem z głównego nurtu
            poglądów. No, chyba że ktoś niezależnie i samodzielnie dochodzi do
            tych samych wniosków co wszyscy (co się zwykle nota bene dzieje).

            Otóż okazuje się, że zboczenie z głównego nurtu poglądów jest często
            powodem do dumy z samej tylko racji bycia zboczeniem, a zboczenie z
            głównego nurtu zachowań seksualnych jest zwykle powodem do wstydu,
            znowu tylko z samej racji bycia zboczeniem, bez podania żadnych
            innych powodów.

            I zamiast dostrzec oczywisty absurd takiego myślenia, ludzie
            uciekają się do sztuczek językowych, nazywając jedne zboczenia
            innymi słowami niż inne ("nienormalność" - "niepoprawność") i łudząc
            się że to załatwia sprawę. To takie pójście na łatwiznę.

            Pulbek.
        • pushbush Normalność a poprawność 12.04.08, 22:23
          Normalnosc jest wartoscia trwala. To co bylo normalne dla naszych
          rodzicow ,jest normalne dla nas i powinno byc normalne dla naszych
          dzieci.
          Dekalog dobrze sluzy cywilizacji chrzescijanskiej od 2 tysiecy lat.
          Dekalog i Biblia sa owocem ewolucji kulturowej i zawiera MEME wielu
          cywilizacji:
          presummeryjskiej,summeryjskiej,egipskiej,babilonskiej,judaistycznej,
          doliny indusu,greckiej,perskiej i rzymskiej.
          Jezus Chrystus dodal do Dekalogu przykazanie nadrzedne: "Miluj
          blizniego jak siebie samego".
          Czyli Jezus przerzucil wysilek dokonywania slusznego wyborow na
          kazdego czlowieka w sytuacji postepiu cywilizacyjnego nastepnych
          tysiacleci. Panta Rhei ale moralnosc(normalnosc) sie nie zmienia.
          • pulbek Re: Normalność a poprawność 13.04.08, 01:32
            pushbush napisał:

            > Dekalog i Biblia sa owocem ewolucji kulturowej

            Jakiś taki podejrzany ten Twój katolicyzm, Andrew. Już drugi raz w
            tym wątku wyskakujesz z takimi kwiatkami. Przestań tyle czytać
            modernistycznych teologów, bo jak tak dalej pójdzie to zaraz
            skrytykujesz "Munificentissimus Deus" albo jeszcze gorzej.

            Pulbek.
    • oleg3 Re: Normalność a poprawność 13.04.08, 13:42
      Twoje szlachetne zdziwienie, Pulbeku, nie dziwi. Zauważ, że ostatnio nawet znaczenie słowa "mężczyzna" jest rozmywane. Otóż "mężczyzną" może podobno być osobnik posiadający macicę, a nie posiadający jaj.

      Natomiast przeciwstawne stosowanie właściwie (kiedyś) identycznych znaczeniowo słów "normalność" i "poprawność" jest -jak mi się zdaje- stosunkowo proste do wyjaśnienia. "Normalny" to zgodny z normą, a "poprawny" to zgodny z wzorcem. Intuicyjnie przyjmujemy, że "norma" ma walor obiektywny, zaś "wzorzec" subiektywny. Stąd jeżeli określę się jako "nienormalny" brzmi to pejoratywnie, zaś "niepoprawny" ma pozytywny odcień buntu wobec nieakceptowanych wzorców.




      Oleg
      • pulbek Re: Normalność a poprawność 14.04.08, 02:01
        oleg3 napisał:

        > Zauważ, że ostatnio nawet znaczenie słowa "mężczyzna" jest
        > rozmywane. Otóż "mężczyzną" może podobno być osobnik posiadający
        > macicę, a nie posiadający jaj.

        E tam, ostatnio. Skoro słynny polski sprinter Stanisława
        Walasiewiczówna był nie tylko nazywany kobietą, ale nawet startował
        w zawodach sportowych z kobietami, to dzisiejsze czasy nic nowego tu
        wnieść nie mogą smile

        > "Normalny" to zgodny z normą, a "poprawny" to zgodny z wzorcem.
        > Intuicyjnie przyjmujemy, że "norma" ma walor obiektywny, zaś
        > "wzorzec" subiektywny. Stąd jeżeli określę się jako "nienormalny"
        > brzmi to pejoratywnie, zaś "niepoprawny" ma pozytywny odcień buntu
        > wobec nieakceptowanych wzorców.

        No, to jest jakieś wyjaśnienie. Innymi słowy "normalny" = "taki jak
        wszyscy", a "poprawny" = "taki jak wszyscy mówią że powinni być"...

        Ma to sens, ale wydaje mi się że jednak tak nie jest. Mam wrażenie
        że "normalny" = "taki jak wszyscy, a ja uważam że to kul", a
        "poprawny" = "taki jak wszyscy, a ja uważam że to nie kul".

        Ha, widać tak być musi.

        Pulbek.
        • paczula8 Jeśli mozna sie wtracić ... 14.04.08, 11:25
          > Ma to sens, ale wydaje mi się że jednak tak nie jest. Mam wrażenie
          > że "normalny" = "taki jak wszyscy, a ja uważam że to kul", a
          > "poprawny" = "taki jak wszyscy, a ja uważam że to nie kul".
          >
          > Ha, widać tak być musi.

          'normalny', czyli taki jak wszyscy, typowy, przecietny - dla mnie
          nie jest 'kul'.
          'poprawny' - taki jak wszyscy, ale co gorsze narzucony odgórnie,
          również 'kul' być nie może ...
          cześć Pulbekusmile
      • alfalfa Re: Normalność a poprawność 18.04.08, 23:47
        Wydaje mi się, że "normalność" w odniesieniu do zachowań seksualnych
        może mieć wcześniejsze, wręcz pierwotne zaczepienie a "poprawność" z
        bardziej rozwiniętych zachowań społecznych chyba pochodzi.
        A.
    • paczula8 Re: Normalność a poprawność 14.04.08, 11:44
      > Dlaczego każdy gnypek mówi dziś z dumą "myślę niepoprawnie" (jak w
      > zdaniu: "rozwiązałem to zadanie matematyczne niepoprawnie"),

      mieszasz emocje (odczucia) z rozumem Pulbeku, 2+2=4 bez wzgledu na
      okoliczności, a to co dzis nazwiesz poprawnym zachowaniem,
      niekoniecznie będzie nim jutro ...


      a dumne
      > wyznanie "jestem nienormalny" pozostaje wizytówką garstki
      > antysystemowców?

      gdyby nieprzecietność, była cechą wiekszości, przestałaby byc
      nieprzecietnością, czyz nie? smile
      • pushbush [...] 14.04.08, 12:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • paczula8 nie znam Cię, Ty mnie tez nie znasz... 14.04.08, 12:57
          jednak pozwoliłes sobie mnie obrzygać.
          Ja sie umyję ... ale Ty juz na zawsze pozostaniesz dla mnie tym,
          który nie potrafi zachowac się w towarzystwie.

          Żegnam.
      • pulbek Re: Normalność a poprawność 17.04.08, 23:48
        Cześć Paczulo,

        > mieszasz emocje (odczucia) z rozumem Pulbeku, 2+2=4 bez wzgledu na
        > okoliczności, a to co dzis nazwiesz poprawnym zachowaniem,
        > niekoniecznie będzie nim jutro ...

        Ja tam nie wiem. Zobacz co poniżej napisała owca_czarna. Oto czasem
        liczy się fakt rozwiązania zadania, a czy wyszło 4 czy 5 to już
        mniej istotne.

        W ogóle ten wątek dał mi do myślenia na temat zupełnego pomieszania
        pojęć. A to normalność jest nienormalna, a to coś tam...

        Pulbek.

        PS. Nie przejmuj się pushbushem. To tylko taki ornament,
        antropomorfizowanie go jest nieuzasadnione smile
        • paczula8 Re: Normalność a poprawność 18.04.08, 12:00
          pulbek napisał:

          > Cześć Paczulo,
          >
          > > mieszasz emocje (odczucia) z rozumem Pulbeku, 2+2=4 bez wzgledu
          na
          > > okoliczności, a to co dzis nazwiesz poprawnym zachowaniem,
          > > niekoniecznie będzie nim jutro ...
          >
          > Ja tam nie wiem. Zobacz co poniżej napisała owca_czarna. Oto
          czasem
          > liczy się fakt rozwiązania zadania, a czy wyszło 4 czy 5 to już
          > mniej istotne.


          Gorzej, owca_czarna połozyła nacisk na metodę, a nie na wynik,
          cyt: "Bo dla niego waży jest fakt, że to zadanie rozwiązał, a nie
          jaką metodą je rozwiązał". Cóz warta metoda, kiedy wynik
          nieprawdziwy?
          Czarnej owcy nie znam, nie wiem na ile to co napisała odzwierciedla
          jej sposób myslenia ... ale Ciebie zdążyłam juz troche poznać i
          wydawało mi sie, że nie jest Ci wszystko jedno czy uzyskany wynik
          jest poprawny ... czyzbym sie pomyliła? smile


          > W ogóle ten wątek dał mi do myślenia na temat zupełnego
          > pomieszania pojęć. A to normalność jest nienormalna, a to coś
          > tam...

          Normalnośc jest względna, niekoniecznie pożądana, na pewno
          nudna ...smile
          A o pomieszaniu, a własciwie zakłamaniu pojęć mozna mówic na
          przykładzie słowa 'tolerancja'. Słowo to, dla jednych oznacza 'jakoś
          to znosić, ścierpiec pomimo ...' (i to jest właściwe znaczenie), dla
          innych oznacza akceptację. I tego pomieszania pojęć ja nie mogę
          zaakceptować wink


          > PS. Nie przejmuj się pushbushem. To tylko taki ornament,
          > antropomorfizowanie go jest nieuzasadnione smile

          na forum nie mam uczuć, więc spokosmile ale dzięki, Pulbeku, za
          zainteresowanie smile
    • owca_czarna Re: Normalność a poprawność 14.04.08, 12:40
      pulbek napisał:

      > Na marginesie sprzeczek o związki kazirodcze.
      >
      > Czy nie zastanawia Was jak różną karierę robią w ostatnich latach
      > słowa "poprawność" i "normalność"?

      Zacznę od słowa "normalny", czyli zgodny z naturą. I np. gejowi będzie się wydawać, że jest normalny, bo tak go stworzyła natura, ale dla innej osoby wcale normalnym się nie będzie wydawać, czyli "normalność" wynika z punktu widzenia osoby zainteresowanej big_grin

      A poprawność to ani w tę ani we w tę, takie ścisłe przestrzeganie zasad, nawet jak nieraz nie jest Ci z nimi na rękę.


      > Dlaczego każdy gnypek mówi dziś z dumą "myślę niepoprawnie" (jak w
      > zdaniu: "rozwiązałem to zadanie matematyczne niepoprawnie")

      Bo dla niego waży jest fakt, że to zadanie rozwiązał, a nie jaką metodą je rozwiązał. Metoda jest niepoprawna, bo takiej nie nauczano w szkole i ktos jej nie za, ale wcale nie jest powiedziane, że metoda jest zła. Liczy się fakt rozwiązanie zadania.




      > Dlaczego sam Jarosław Kaczyński mógł zaproponować
      > utworzenie uniwerstytetu nowego rodzaju, zrywającego z "terrorem
      > intelektualnej poprawności",

      Bo poprawność to podporządkowanie się zasadom stworzonym przez człowieka, nieraz sztucznym i niekoniecznie musisz się z nimi zgadzać, ale robisz to dla świętego spokoju

      a z intelektualną normalnością nikt z
      > establiszmentu nie chce zrywać?

      Bo trudno im przeflancować się z ich własnej normalności, normalności np. Kaczorów na normalność Palikota, czy prof. Szenyszyn. Gdyby tak było to wystąpiłoby zjawisko poprawności.

      > Pulbek.


      owca_czarna
      • oleg3 Re: Normalność a poprawność 14.04.08, 12:51
        owca_czarna napisała:

        > "normalny", czyli zgodny z naturą

        Zgodny z naturą to "naturalny". "Normalny" to raczej typowy, przeciętnie wyposażony.

        Oleg
        • haszszachmat Wszystkie moje wątki semantyczne poszły się je'bać 14.04.08, 13:06
          _________?

          Cała para w gwizdek?

          Tak jak o cywilizacji, polskości i zagladaniu do du'py
          czy nie ma tam ołowiu, uchwalonego ustawami kupionymi z przyszłych
          zysków
          do drucia gleby globalnie na calutkim na globie?


          Zacznę od słowa "normalny", czyli zgodny z naturą.
          #: jak w/w = > naturalany

          I np. gejowi będzie się wydawać, że jest normalny, bo tak go
          stworzyła natura, ale dla innej osoby wcale normalnym się nie będzie
          wydawać, czyli "normalność" wynika z punktu widzenia osoby
          zainteresowanej big_grin

          #: oprócz zasady "nie sądź we własnej sprawie"
          na czym sie błednie oparłaś są obiektywnie naukowe definicje medyczne
          niestety zmienione parę lat temu głosowanem polityków...

          -
          A poprawność to ani w tę ani we w tę, takie ścisłe przestrzeganie
          zasad, nawet jak nieraz nie jest Ci z nimi na rękę.
          -
          #: nieprawda! To jest nakazywanie przestrzegania zasad nie rękę,
          przez tych którzy sami przestrzegają tylko te które są IM na rękę!

          Spójrz na obiecane "cuda" i na zmainę frontu mediów:
          przedtem krytykowali rząd
          a tearz TYLKO ....opozycję! Nie całą...SLD i PSP mniej!

          -
          Bo dla niego waży jest fakt, że to zadanie rozwiązał, a nie jaką
          metodą je rozwiązał. Metoda jest niepoprawna, bo takiej nie nauczano
          w szkole i ktos jej nie za, ale wcale nie jest powiedziane, że
          metoda jest zła. Liczy się fakt rozwiązanie zadania.

          -

          #:
          Polacy maja na to demaskujace przysłowie:

          "Cel nie uświęca środków..."


          Bo poprawność to podporządkowanie się zasadom stworzonym przez
          człowieka, nieraz sztucznym i niekoniecznie musisz się z nimi
          zgadzać, ale robisz to dla świętego spokoju
          #:
          Robisz to (przeciwnie!!!) by przeciwnicy nie mieli spokoju!


          Bo trudno im przeflancować się z ich własnej normalności,
          normalności np. Kaczorów na normalność Palikota, czy prof.
          Szenyszyn. Gdyby tak było to wystąpiłoby zjawisko poprawności.
          owca_czarna

          #: "normalność" Senyszyn i Palokota?

          smile))))))))))

          Po co je te wątki o semantyce zmienionej o 180* zakładałem? Po co?
        • i-love-2-bike Re: Normalność a poprawność 14.04.08, 19:06
          oleg3 napisał:

          >
          > Zgodny z naturą to "naturalny". "Normalny" to raczej typowy, przeciętnie wyposa
          > żony.
          >
          > Oleg

          naturalny to nie "sztuczny" olku, a "normalny" to juz dzisiaj raczej nietypowysmile
    • pushbush [...] 14.04.08, 18:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jaceq Re: Normalność a poprawność 17.04.08, 20:12
      pulbek napisał:

      > Ciekawe, jak plotą się losy słów.

      Rzuć, pulbek, okiem, na dyskusję pod tym:

      parakalein.salon24.pl/68759,index.html
      • ziutek-kowalski Katolik =normalny Homo Sapiens 17.04.08, 20:36
        Katolik = normalny ateista= nienormalny
        Hetero = normalny pederasta = nienormalny
        macierzynstwo= normalnosc aborcja=nienormalnosc
        starosc= normalnosc eutanazja= nienormalnosc
        milosc macierzynska-normalnosc kazirodztwo-nienormalnosc
        Milosc ojcowska -normalnosc kazirodztwo-nienormalnosc
        Uczciwosc -normalnosc zlodziejstwo-nienormalnosc
        szczerosc-normalnosc klamstwo-nienormalnosc
        milosierdzie-normalnosc okrucienstwo-nienormalnosc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja