Dodaj do ulubionych

Przerwać impas rokowań ....

13.05.08, 11:12

Kiedy Waszyngton zasugerował, iż być może będzie szukał innej
lokalizacji w Europie dla antybalistycznych pocisków, był to sygnał,
że rozmowy z Polską w sprawie elementów tarczy antyrakietowej
utknęły w miejscu.

Powodem impasu są oczywiście pieniądze. Polska domaga się, aby Stany
Zjednoczone zainwestowały jednocześnie w nowoczesny system obrony
powietrznej kraju. Koszt - około 10 mld dolarów. Tymczasem Kongres
skłonny jest przyznać kilkadziesiąt milionów jedynie na szeroko
pojętą obsługę zbudowanych ewentualnie wyrzutni.

Albo innymi słowy: Amerykanie chcą się trzymać wstępnej umowy
zawartej z rządem premiera Jarosława Kaczyńskiego. Premier Donald
Tusk dramatycznie zwiększył żądania za udostępnienie polskiego
terytorium. Zmiana nastąpiła niedawno i dość nieoczekiwanie dla
Waszyngtonu.

Trudno powiedzieć, co kierowało premierem Tuskiem, kiedy
niespodziewanie podbił stawkę: przekonanie, że Amerykanie nie będą
mieli wyboru, skoro system tarczy wiąże również Czechy, gdzie staną
radary? W Warszawie może uznano, że koszt zerwania niemal
zakończonych negocjacji z Pragą i przeprojektowanie systemu będzie
wyższy niż przyjęcie nowych polskich żądań? Przeświadczenie, iż USA
pilnie potrzebują sojuszników wobec prób oderwania Europy
(Zachodniej) od Ameryki i w takim razie wysoki koszt za przyjaciela
i sprzymierzeńca pośród antyamerykańskich aliantów z NATO się
opłaci? Wiara, że wobec ogromu wydatków USA na wojnę z terroryzmem
kilka miliardów dodatkowo przejdzie łatwo? Przekonanie, że Polsce
się należy za Afganistan i Irak, za wszystko?

Cokolwiek to było, kalkulacja okazała się mało trafna. Chętnych do
udostępnienia swego terytorium na amerykańskie wyrzutnie jest wielu -
od Litwy po Ukrainę i Rumunię. Tendencje proatlantyckie biorą dziś
górę w NATO i znika podział na "starą" i "nową" Europę, a Pakt
Północnoatlantycki chce uczynić tarczę ważnym elementem własnego
systemu obrony; przestał już ją traktować jako niechciany
amerykański pomysł, swoiste "obce ciało" na kontynencie.

Co Polska straci, jeśli Amerykanie poszukają innej lokalizacji dla
wyrzutni rakietowych? Dużo, nie tylko w kategoriach pieniężnych.
Straci przede wszystkim okazję do stania się ważnym ogniwem
zachodniego systemu obrony. Straci szansę na stopniową ewentualną
poprawę (z pomocą USA) własnych sił zbrojnych. Straci z trudem
wypracowaną opinię, że można na niej polegać.

Co zaś zyska, jeśli porozumienie nie dojdzie do skutku?

Jeszcze jest czas na negocjacje oraz miejsce na kompromis - zapewne
większy ze strony Polski, która musi bardzo starannie rozważyć swoją
ofertę, nim przystąpi do kolejnej, być może ostatniej rundy rokowań
w sprawie tarczy. A zwłaszcza odpowiedzieć na podstawowe pytanie:
czy w ostatecznym rachunku jest to oferta korzystna dla Polski, czy
nie?

Quelle PDN-NY(CK)
Obserwuj wątek
    • haszszachmat _____już miałem malować drewniane krzesła po 29 zł 13.05.08, 11:19
      2 tylko pomalowałem bo Wy wczoraj łagarstwami zmusiliscie mnie
      do ostrej reakcji! Cóz...nie stać mnie na drogie łagarstwa ani
      na drogie malowane drewniane meble ogrodowe...

      lakieru też używam ale bezbarwnego...
      zeby nie fałszował materii.

      Cóz tarcza...
      mojeopinie.pl/pg.php?n=Tarcza.%20Za%20i%20przeciw&gclid=CPuClbXYopMCFQyR1QodhmYYoA

      policzcie sami korzyści...

      weźcie pod uwagę wiersz Mickiewicza
      o głodnym wilku i systym psie na łańcuchu

      bez gwarancji co sie stanie gdy pan z nagła zasłabnie
      ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka