Gość: Krzemien
IP: *.ipt.aol.com
14.09.03, 20:30
Akt oskarzenia bedzie zawieral zarzuty przedstawione przez Prokuratora Wojewodzkiego:
"PROKURATURA WOJEWODZKA
w Katowicach
Sygn. akt V Ds 67/95/S
Wydzial Sledczy tutejszej Prokuratury kontynuuje sledztwo w sprawie zbrodni popelnionych
w
Obozie Pracy w Swietochlowicach-Zgodzie [administracyjnie nalezacego do obozu
koncentracyjnego w Oswiecimiu] w roku 1945. Sledztwo to zostalo zarejestrowane pod sygn.
V Ds 67/95/s.
Sledztwo to zostalo wszczete w dniu 10 lipca 1992 roku przez Okregowa Komisje Badania
Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach. W jego toku zebrano obszerny
material
dowodowy - przesluchano bowiem wszystkich ustalonych swiadkow majacych istotne
informacje w sprawie, jak rowniez material dokumentacyjny i faktograficzny - potwierdzono
zgon 1538 osob zmarlych we wspomnianym Obozie.
Postanowieniem z dnia 16 maja 1995 roku Komisja wydala postanowienie o przekazaniu
sprawy
do dalszego prowadzenia tut. Prokuraturze Wojewodzkiej, poniewaz, w jej ocenie, zaistnialy
przeslanki do przedstawienia owczesnemu Komendantowi Obozu Salomonowi Morelowi
zarzutu
zbrodi przeciwko ludzkosci.
Ustalono bowiem, ze w okresie drugiej wojny swiatowej, na terenie miasta Swietochlowice
istniala filia obozu koncentracyjnego w Osiwecimiu, ktorej wiezniowie zatrudnieni byli
miedzy
innymi w miejscowych Zakladach Urzadzen Technicznych "Zgoda".
Bezposrednio po wyzwoleniu Slaska spod okupacji hitlerowskiej, co mialo miejsce w okresie
drugiej i trzeciej dekady stycznia 1945 roku, owczesne wladze polskie reaktywowaly oboz i
zaczely osadzac w nim ludnosc miejscowa, a w szczegolnosci Niemcow oraz tych obywateli
polskich, ktorzy w czasie wojny zglosili swa przynaleznosc do narodowosci niemieckiej,
podpisujac stosowne deklaracje, tzw. "Volkslisty". Nadto w obozie umieszcano wszystkie
osoby
podejrzane, mniej lub bardziej zasadnie, o wrogi stosunek do owczesnej rzeczywistosci.
Bezwzgledna przyczyna umieszczenia w obozie bylo domniemanie, oparte niekiedy na
przypuszczeniach lub donosach innych osob o przynaleznosci podejrzanego do partii, badz
innej
organizacji faszystowskiej, w tym do orgamizacji mlodziezowych, takich jak "HJ"
("Hitlerjugend") lub "BDM" ("Bund Deutscher Maedel").
Decyzja o otrzymaniu i osadzeniu w obozie zalezala od swobodnego uznania funkcjunariuszy
sluzby bezpieczenstwa (UB) lub powstajacych w tym czasie organow Milicji Obywatelskiej.
Nie
byla ona poparta zadnymi formalnymi orzeczeniami organow sadowo-prokuratorskich.
W wyniku tej dzialalnosci organow bezpieczenstwa w obozie w Swietochlowicach zwanym
Swietochlowice-Zgoda, znalazlo sie - przyjmujac szacunkowo z uwagi na brak scislej
ewidencji
- okolo 3000-3500 osob, z czego na skutek roznych przyczyn zmarlo co najmniej okolo 1600
osob.
Oboz istnial od okolo polowy lutego do konca listopada 1945 roku, czyli okolo dziesieciu
miesiecy. Przez caly okres istnienia obozu jego komendantem byl Salomon Morel.
Oboz Swietochlowicki skladal sie z 7 barakow drewnianych podmurowanych, oraz jednego
budynku murowanego, w ktorym miescila sie komenda obozu. Kazdy barak byl przedzielony
na
pol, tworzac dwie orgromne sale. W kazdej z nich znajdowalo sie 21 trzypietrowych pryczy
drewnianych. Jak zgodnie zeznaja wszyscy przesluchani swiadkowie, na jednej pryczy
umieszczano 3 wiezniow. Fakt ten pozwala na orientacyjne wylicznie ilosci wiezniow, ktora
mogla jednorazowo przebywac w obozie.
Ilosc ta wyraza sie liczba 2000-2500 osob.
Caly oboz otoczony byl podwojnym pasmem drutu kolczastego bedacego pod napieciem
elektrycznym. Zabezpieczenie z drutu pozostalo jeszcze z czasow hitlerowskich, o czym
swiadczyly nie zlikwidowane tabliczki z napisem w jezyku niemieckim "Uwaga! Wysokie
napiecie" i znakiem trupiej czaszki.
Jednoosobowe kierownictwo calego obozu spoczywalo na osobie komendanta Salomona
Morela,
ktory odpowiedzialny byl za istniejace w obozie warunki, a w szczegolnosci za los wiezniow.
Jak ustalono na podstawie przeprowadzonych dowodow z zeznan przesluchanych swiadkow,
w
obozie istnialy ekstremalnie zle warunki i to pod kazdym wzgledem, zarowno
bytowo-socjalnym, jak i higieniczno-sanitarnym; nadto czlonkowie zalogi obozu, na czele z
komendantem, dopuszczali sie licznych przypadkow znecania sie nad wiezniami, polegajacy
glownie na biciu oraz przesladowaniu innymi sposobami, ktore opisali w swych zeznaniach
poszczegolni swiadkowie. Przede wszystkim w obozie panowal glod, gdyz calodziennym
wyzywieniem byla czarna kawa zbozowa oraz okolo 125 gramow chleba, wydawane rano i
wieczorem, natomiast obiad stanowila zupa z burakow pastewnych, zwana, ze wzgledu na
swa
konsystencje, wodzianka.
Warunki sanitorno-bytowe byly fatalne, bowiem wiezniowie spali po trzech na jednej pryczy,
bez siennikow i kocy, we wlasnych ubraniach, w ktorych zostali doprowadzeni do obozu. Zle
warunki bytowe oraz sanitarne spowodowaly wybuch olbrzymiej epidemii tyfusu plamistego
oraz brzusznego, a takze czerwonki, zwanej dyzenteria. Epidemia tych chorob nasilila sie od
czerwca 1945 roku i trwala w zasadzie do konca istnienia obozu, choc w koncowym okresie
jej
nasilenie malalo. Dopuszczenie do wybuchu epidemii, a nastepnie niezapobieganie
rozprzestrzenianiu sie tyfusu, chociazby przez odwszawienie wiezniow, brak warunkow do
izolacji, a takze brak podstawowych warunkow sanitarnych oraz wlasciwej opieki
medycznej,
przy panujacej w obozie ciasnocie (trzy osoby na jednej pryczy), powodowaly blyskawiczny i
niepohamowany rozwoj epidemii, co doprowadzilo do masowych zgonow, ktorych ilosc
dochodzila w okresie nasilenia epidemii do 20-30 przypadkow dziennie.
Zwloki zmarlych wywozono z terenu obozu na furmance przykrytej plandeka o grzebano na
kilku okolicznych cmentarzach, glownie na terenie tzw. starego cmentarza w
Swietochlowicach,
w mogilach zbiorowych, nie oznakowanych. Nagie zwloki ukladano warstwami, posypujac je
wapnem, zas groby rownano z powierzchnia ziemi. Czynnosci zwiazane z wywozeniem i
grzebaniem zmarlych wykonywali wiezniowie, z ktorych kilku wspomina o tym w swych
zeznaniach.
Doprowadzenie do wyzej opisanego stanu rzeczy, ktory byl przyczyna smierci w obozie co
najmniej okolo 1600 osob, obciaza komendanta obozu Salomona Morela, niezaleznie od
odpowiedzialnosci za indywidualne przypadki znecania sie nad wiezniami.
Wszystkie opisane okolicznosci wynikaja z zeznan przesluchanych w toku dotychczasowego
sledztwa oraz zebranych w sprawie materialow dokumentacyjnych.
PROKURATOR WOJEWODZKI
Piotr Gojny
Prokurator Prokuratury Apelacyjnej
.