atama
04.01.10, 11:13
"Uważny duszpasterz powinien zauważyć, że ktoś za pomocą życia
religijnego i pod sztandarem szukania woli Bożej czyni siebie
życiowym kaleką.
Słyszymy nieraz, że Bóg ma dla nas wspaniały plan, że w tym planie
możemy odnaleźć nasze szczęście. Zapewne stwierdzenia te zawierają
sporo prawdy, jednak w bardzo różny sposób możemy je rozumieć.
Sądzę, że ów plan jest jak nasienie, które Bóg rzuca na glebę naszej
wolności. Z różnych przyczyn rzucamy je często z powrotem w Bożą
stronę, żywiąc przekonanie, że plan jest w Nim, a nie w nas, i z
pomocą stałych spowiedników, czasem latami, analizujemy nasze życie,
a w jego trzeciej dekadzie – pomimo tej mozolnej pracy – nie mamy
podjętych żadnych życiowych decyzji, gdyż nadal rozeznajemy wolę
Bożą. Pozwoliłem sobie na odrobinę ironii, bo myślę, że znaczna
część takich przypadków jest – zazwyczaj nieświadomą – ucieczką od
wolności i dorosłości, w dodatku wspieraną – niestety również
nieświadomie – przez duszpasterzy".
Jak mówicie Waszym dzieciom o odkrywaniu powołania i tej... no
właśnie Woli Bożej w ich życiu??