Dodaj do ulubionych

Najważniejsze pytanie AD 2002

IP: 213.17.161.* 07.01.02, 08:33
Pragnę rzucić na ruszt Forum pytanie, nad którym głowi się cała Polska:
„Dlaczego Małysz skacze słabiej?”.

Jako osoba ustosunkowana zadałem to pytanie osobom (wydawałoby się) dobrze
poinformowanym. Niestety ich odpowiedzi były sprzeczne w związku z czym wciąż
nie wiem co się za tym wszystkim kryje. Gdyby ktoś mógł mi pomóc byłbym
wdzięczny. Oto odpowiedzi zagadniętych przeze mnie VIP-ów (byli wczoraj u nie
na brydżu):

Michał Tober (SLD), rzecznik rządu L.Millera – Tak oto na oczach społeczeństwa
zbankrutowała nieodpowiedzialna polityka rządu Buzka. Zbieramy ziarno, które
siali (AWS-przyp. Galba) przez cztery ostatnie lata. Równocześnie zapewniam, że
koszty pobytu na Turnieju 4 Skoczni szwagra kuzynki żony Pana Premiera zostaną
rozliczone zgodnie z zasadami obowiązującymi za czasów Buzka.

Jerzy Buzek (AWS), ex-premier, - Obecne wyniki Adama są porównywalne do tych
sprzed roku, mamy natomiast do czynienia z czarną propagandą klęski uprawianą
przez obecny rząd.

Andrzej Lepper (Samoobrona RP), poseł na Sejm, - Według moich informatorów 7
lipca 2001 o godz. 14.18 w pokoju nr 211 warszawskiego Sheratona trener Tajner
przyjął od Reinharda H. walizkę koloru lila wartą 200.000 USD. Poza tym wg tego
samego źródła Małysz w czasie skoków rozsiewał wąglika przymocowanego do nart a
pochodzącego z laboratorium w Klewkach.

Jan Łopuszański (LPR), poseł na Sejm, - Z tego co wiem to minister Cimoszewicz
poczynił za plecami Parlamentu kolejne ustępstwo w negocjacjach z UE.
Zobowiązał się do przestrzegania limitu 123 m dla Małysza i 100 m dla
pozostałych polskich skoczków.

Jarosław Kalinowski (PSL), wicepremier, - Obiecuję, że PSL doprowadzi do
uchwalenia dopłat wyrównawczych dla naszych skoczków do równowartości nowego
Audi A4. Przyczyną kryzysu polskich skoków jest oczywiście uparta i
nieodpowiedzialna postawa Rady Polityki Pieniężnej.

Krzysztof Miklas (TVP), komentator sportowy, - W czasie TCS nie było kontroli
antydopingowych. Oczywiście niczego nie sugeruję ale...

No i kto ma tu rację???

Galba
Obserwuj wątek
    • tyu Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 07.01.02, 09:03
      Gość portalu: Galba napisał(a):

      > Pragnę rzucić na ruszt Forum pytanie, nad którym głowi się cała Polska:
      > „Dlaczego Małysz skacze słabiej?”.
      >
      > Jako osoba ustosunkowana zadałem to pytanie osobom (wydawałoby się) dobrze
      > poinformowanym. Niestety ich odpowiedzi były sprzeczne w związku z czym wciąż
      > nie wiem co się za tym wszystkim kryje. Gdyby ktoś mógł mi pomóc byłbym
      > wdzięczny. Oto odpowiedzi zagadniętych przeze mnie VIP-ów (byli wczoraj u nie
      > na brydżu):
      >
      > Michał Tober (SLD), rzecznik rządu L.Millera – Tak oto na oczach społecze
      > ństwa
      > zbankrutowała nieodpowiedzialna polityka rządu Buzka. Zbieramy ziarno, które
      > siali (AWS-przyp. Galba) przez cztery ostatnie lata. Równocześnie zapewniam, że
      >
      > koszty pobytu na Turnieju 4 Skoczni szwagra kuzynki żony Pana Premiera zostaną
      > rozliczone zgodnie z zasadami obowiązującymi za czasów Buzka.
      >
      > Jerzy Buzek (AWS), ex-premier, - Obecne wyniki Adama są porównywalne do tych
      > sprzed roku, mamy natomiast do czynienia z czarną propagandą klęski uprawianą
      > przez obecny rząd.
      >
      > Andrzej Lepper (Samoobrona RP), poseł na Sejm, - Według moich informatorów 7
      > lipca 2001 o godz. 14.18 w pokoju nr 211 warszawskiego Sheratona trener Tajner
      > przyjął od Reinharda H. walizkę koloru lila wartą 200.000 USD. Poza tym wg tego
      >
      > samego źródła Małysz w czasie skoków rozsiewał wąglika przymocowanego do nart a
      >
      > pochodzącego z laboratorium w Klewkach.
      >
      > Jan Łopuszański (LPR), poseł na Sejm, - Z tego co wiem to minister Cimoszewicz
      > poczynił za plecami Parlamentu kolejne ustępstwo w negocjacjach z UE.
      > Zobowiązał się do przestrzegania limitu 123 m dla Małysza i 100 m dla
      > pozostałych polskich skoczków.
      >
      > Jarosław Kalinowski (PSL), wicepremier, - Obiecuję, że PSL doprowadzi do
      > uchwalenia dopłat wyrównawczych dla naszych skoczków do równowartości nowego
      > Audi A4. Przyczyną kryzysu polskich skoków jest oczywiście uparta i
      > nieodpowiedzialna postawa Rady Polityki Pieniężnej.
      >
      > Krzysztof Miklas (TVP), komentator sportowy, - W czasie TCS nie było kontroli
      > antydopingowych. Oczywiście niczego nie sugeruję ale...
      >
      > No i kto ma tu rację???
      >
      > Galba



      Racjem ma Pan Prezydent Lechu W., który stwierdził:
      ja przecież już dawno mówiłem, ostrzegałem, tylko nie chcieli mnie słuchać jak ja
      mówiłem że ja wiem i ja jestem za, ale z drugiej strony też trzeba i w ogóle, a
      gdyby nie ten pan, któremu nawet nogi nie warto podawać, to ja wam mówie, że dziś
      byłoby zupełnie inaczej i ja to tyle razy mówiłem, ale tak to potem jest, gdy
      ludzie nie chcą mnie słuchać.

      Czyli - chyba już wszystko jasne?

      • galba Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 07.01.02, 11:22
        tyu napisał(a):

        > Racjem ma Pan Prezydent Lechu W., który stwierdził:
        > ja przecież już dawno mówiłem, ostrzegałem, tylko nie chcieli mnie słuchać jak
        > ja
        > mówiłem że ja wiem i ja jestem za, ale z drugiej strony też trzeba i w ogóle, a
        >
        > gdyby nie ten pan, któremu nawet nogi nie warto podawać, to ja wam mówie, że dz
        > iś
        > byłoby zupełnie inaczej i ja to tyle razy mówiłem, ale tak to potem jest, gdy
        > ludzie nie chcą mnie słuchać.
        >
        > Czyli - chyba już wszystko jasne?

        ---

        Czyżby Noblista wpadł na porannego ping-ponga?

        Galba


        • tyu Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 07.01.02, 14:34
          galba napisał(a):

          > tyu napisał(a):
          >
          > > Racjem ma Pan Prezydent Lechu W., który stwierdził:
          > > ja przecież już dawno mówiłem, ostrzegałem, tylko nie chcieli mnie słuchać
          > > jak ja mówiłem że ja wiem i ja jestem za, ale z drugiej strony też trzeba i
          > > w ogóle, a gdyby nie ten pan, któremu nawet nogi nie warto podawać, to ja wam
          > > mówie, że dziś byłoby zupełnie inaczej i ja to tyle razy mówiłem, ale tak to
          > > potem jest, gdy ludzie nie chcą mnie słuchać.
          > >
          > > Czyli - chyba już wszystko jasne?
          >
          > ---
          >
          > Czyżby Noblista wpadł na porannego ping-ponga?
          >
          > Galba


          Ano - fakt - bywamy u siebie.
          Ja u siebie - i on u siebie...

      • Gość: Kwas Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 IP: *.orion.pl 11.01.02, 10:53
        tyu napisał(a):

        > Gość portalu: Galba napisał(a):
        >
        > > Pragnę rzucić na ruszt Forum pytanie, nad którym głowi się cała Polska:
        > > „Dlaczego Małysz skacze słabiej?”.
        > >
        > > Jako osoba ustosunkowana zadałem to pytanie osobom (wydawałoby się) dobrze
        >
        > > poinformowanym. Niestety ich odpowiedzi były sprzeczne w związku z czym wc
        > iąż
        > > nie wiem co się za tym wszystkim kryje. Gdyby ktoś mógł mi pomóc byłbym
        > > wdzięczny. Oto odpowiedzi zagadniętych przeze mnie VIP-ów (byli wczoraj u
        > nie
        > > na brydżu):
        > >
        > > Michał Tober (SLD), rzecznik rządu L.Millera – Tak oto na oczach spo
        > łecze
        > > ństwa
        > > zbankrutowała nieodpowiedzialna polityka rządu Buzka. Zbieramy ziarno, któ
        > re
        > > siali (AWS-przyp. Galba) przez cztery ostatnie lata. Równocześnie zapewnia
        > m, że
        > >
        > > koszty pobytu na Turnieju 4 Skoczni szwagra kuzynki żony Pana Premiera zos
        > taną
        > > rozliczone zgodnie z zasadami obowiązującymi za czasów Buzka.
        > >
        > > Jerzy Buzek (AWS), ex-premier, - Obecne wyniki Adama są porównywalne do ty
        > ch
        > > sprzed roku, mamy natomiast do czynienia z czarną propagandą klęski uprawi
        > aną
        > > przez obecny rząd.
        > >
        > > Andrzej Lepper (Samoobrona RP), poseł na Sejm, - Według moich informatorów
        > 7
        > > lipca 2001 o godz. 14.18 w pokoju nr 211 warszawskiego Sheratona trener Ta
        > jner
        > > przyjął od Reinharda H. walizkę koloru lila wartą 200.000 USD. Poza tym wg
        > tego
        > >
        > > samego źródła Małysz w czasie skoków rozsiewał wąglika przymocowanego do n
        > art a
        > >
        > > pochodzącego z laboratorium w Klewkach.
        > >
        > > Jan Łopuszański (LPR), poseł na Sejm, - Z tego co wiem to minister Cimosze
        > wicz
        > > poczynił za plecami Parlamentu kolejne ustępstwo w negocjacjach z UE.
        > > Zobowiązał się do przestrzegania limitu 123 m dla Małysza i 100 m dla
        > > pozostałych polskich skoczków.
        > >
        > > Jarosław Kalinowski (PSL), wicepremier, - Obiecuję, że PSL doprowadzi do
        > > uchwalenia dopłat wyrównawczych dla naszych skoczków do równowartości nowe
        > go
        > > Audi A4. Przyczyną kryzysu polskich skoków jest oczywiście uparta i
        > > nieodpowiedzialna postawa Rady Polityki Pieniężnej.
        > >
        > > Krzysztof Miklas (TVP), komentator sportowy, - W czasie TCS nie było kontr
        > oli
        > > antydopingowych. Oczywiście niczego nie sugeruję ale...
        > >
        > > No i kto ma tu rację???
        > >
        > > Galba
        >
        >
        >
        > Racjem ma Pan Prezydent Lechu W., który stwierdził:
        > ja przecież już dawno mówiłem, ostrzegałem, tylko nie chcieli mnie słuchać jak
        > ja
        > mówiłem że ja wiem i ja jestem za, ale z drugiej strony też trzeba i w ogóle, a
        >
        > gdyby nie ten pan, któremu nawet nogi nie warto podawać, to ja wam mówie, że dz
        > iś
        > byłoby zupełnie inaczej i ja to tyle razy mówiłem, ale tak to potem jest, gdy
        > ludzie nie chcą mnie słuchać.
        >
        > Czyli - chyba już wszystko jasne?
        >

        Przyjaciele, obywatele, bracia Polacy!
        W tym miejscu, u stop wymarlej mamuciej skoczni, wypada mi, jako prezydentowi
        wszystkich eeeep Polakow, przykleknac i poswiecic chwile eeeep refleksji nad
        ulotnoscia - a tak, dobrze eeeep mowie - ulotnoscia ludzkiej eeeeepgzystencji i
        nietrwaloscia kazdego sukcesu.

        Pragne zatem w imieniu nas wszystkich przeprosic nas wszystkich za krotsze niz
        sie wszyscy spodziewalismy skoki Adama Malysza.

        Darz Bor!
    • Gość: Marcin Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 09:12
      VIP-y u Galby ? Na brydżu ?!!!!!!!!!!!!

      Wieczerzaka wypuścili, czy Tomaszewski miał wolne ? (Tomaszewski gra tylko w
      salonowca.) A może to był marszałek polny doktor wojskowości Szarymietek ?
      Ciekawe, ciekawe ... .
      • Gość: siedem Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 IP: *.tgory.pik-net.pl 07.01.02, 09:19
        Gość portalu: Marcin napisał(a):

        > VIP-y u Galby ? Na brydżu ?!!!!!!!!!!!!
        >
        > Wieczerzaka wypuścili, czy Tomaszewski miał wolne ? (Tomaszewski gra tylko w
        > salonowca.) A może to był marszałek polny doktor wojskowości Szarymietek ?
        > Ciekawe, ciekawe ... .

        Może byś sie tak, glizdawcu zalogował jako "sieben" i figlarnie popsocił?
        7,04


      • Gość: mmikki Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 IP: *.chello.pl 07.01.02, 09:24
        Jarosław i Lech Kaczyńscy (razem):
        - To wina rządu Mazowieckiego, że postawił 'grubą kreskę' na przeszłości.
    • Gość: Lechu Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 IP: 10.132.129.* 07.01.02, 09:24
      4+4=8
      Tyle osób potrzeba do 2 stolików do brydża. Ukryłeś opinie 2 osób.
      Ty figlaaarzu wink
      • galba 2 brakujących gości 07.01.02, 09:35
        Gość portalu: Lechu napisał(a):

        > 4+4=8
        > Tyle osób potrzeba do 2 stolików do brydża. Ukryłeś opinie 2 osób.
        > Ty figlaaarzu wink

        ---

        Hmmmm, masz rację. Ukryłem te dwie wypowiedzi jako, że wstyd się przyznawać do
        takich gości.

        Tomasz Gross, socjolog, - Sprawcami niewątpliwie są polscy sąsiedzi Małysza.

        Anda Rottenberg, oprawca (oj! miało być znawca) sztuki, - Małysz zerwał z
        manierycznością długich skoków i postawił na znacznie bardziej znaczące
        artystycznie i trudniejsze do osiągnięcia skoki krótkie.

        Galba


    • janusz2_ Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 07.01.02, 11:47
      Gość portalu: Galba napisał(a):

      > Pragnę rzucić na ruszt Forum pytanie, nad którym głowi się cała Polska:
      > „Dlaczego Małysz skacze słabiej?”.
      >

      Uważam, że przyczyną jest brak odpowiedniej ustawy nakazującej skoczkom
      narciarskim skoki powyżej 250 m (na kazdej skoczni).

      Jak więc wyraźnie widać, to nieudolność naszego parlamentu, nie potrafiącego
      przeglosować tak potrzebnej każdemu ustawy, jest przyczyną porażek.

      Zadaniem wszystkich cytowanych przez Ciebie opinii jest ukrycie tego oczywistego,
      palącego problemu.

      Parlamentarzysci - do roboty!!!
      2002 ustawy na rok 2002!!!
      • Gość: Lechu Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 IP: 10.132.129.* 07.01.02, 11:50
        janusz2_ napisał(a):

        > Gość portalu: Galba napisał(a):
        >
        > > Pragnę rzucić na ruszt Forum pytanie, nad którym głowi się cała Polska:
        > > „Dlaczego Małysz skacze słabiej?”.
        > >
        >
        > Uważam, że przyczyną jest brak odpowiedniej ustawy nakazującej skoczkom
        > narciarskim skoki powyżej 250 m (na kazdej skoczni).
        >
        > Jak więc wyraźnie widać, to nieudolność naszego parlamentu, nie potrafiącego
        > przeglosować tak potrzebnej każdemu ustawy, jest przyczyną porażek.
        >
        > Zadaniem wszystkich cytowanych przez Ciebie opinii jest ukrycie tego oczywisteg
        > o,
        > palącego problemu.
        >
        > Parlamentarzysci - do roboty!!!
        > 2002 ustawy na rok 2002!!!

        Ja też uważam, że to jest wina parlamentu. Od kiedy zasiada w nim ten drogowy
        geniusz rolnictwa nawet rośliny przestały rosnąć smile
    • Gość: wild to FATUM! razem z Kwachem dostał człowieka ... :) IP: *.net.bialystok.pl 07.01.02, 11:50
      Rocku ... a jako że syn Jowisza ( Alek ) wie co śpiewa podświadomie go
      peszy... :0
      • Gość: # # wyjasnia tajemnice ... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 07.01.02, 12:15
        Gość portalu: wild napisał(a):

        > Rocku ... a jako że syn Jowisza ( Alek ) wie co śpiewa podświadomie go
        > peszy... :0

        Peszy w skrocie czyli pechowy !

        Prezydent zawetowal sukcesy tamtej ekipy
        i nakazal min. Rolnictwa
        obciecie przydzialu sportowej karmy dla ptakow
        dla mlodziezy sportowej,

        Byl on w wieku 27 lat i Min. Sportu
        i Min Mlodziezy. Sam tez wozil karme rzadowa
        Urbanowi, co ten uczciwie przyznal w stanie wojennym.

        Jak sobie wyobrazacie latanie bez karmy dla ptakow ?

        Poleci Fortuna Malysza na euro
        - to sie cofnie veto.
    • Gość: doku Odpowiedź z rusztu IP: *.mofnet.gov.pl 07.01.02, 12:59
      Wszystkie te komentarze pomijają pewien oczywisty aspekt sprawy, mianowicie to,
      że sprawa dotyczy nie tylko Małysza, ale całej drużyny. Ta wspaniała drużyna -
      trzecia (!) drużyna świata z ostatniego konkursu drużynowego! - od dłuższego
      czasu wszyscy nagle skaczą słabo? Wniosek jest oczywisty - oni tylko udają że
      nie potrafią (sam Małysz zbyt daleko leci nawet wtedy gdy nie chce, ale
      trenerzy już nad tym pracują). Zauważcie, że nikt o tych kwestiach nie mówi w
      mediach, ani o tym się nie pisze.

      Oczywiste jest istnienie jakiegoś spisku wiadomych sił, które opanowały polskie
      media i jak widać opanowały też już władze trenerskie. Są to te same siły,
      które od dawna zgrzytają ze złości zębami na każdy polski sukces i próbują na
      wszelkie sposoby zniszczyć wizerunek Polski na świecie. Nadzieje na sukces
      olimpijski są płonne. Dopóki Polską rządzą wiadome antypolskie siły, dopóty
      Małyszowi nie wolno już będzie więcej daleko skakać.

      Podobno IPN ma już na oku ślady pewnych dokumentów oraz łusek po tabletkach,
      które Niemcy podali przez sen członkom naszej ekipy przed turniejem, ale
      przecież dobrze wiemy, że IPN także opanowany jest przez wiadome siły, które
      odwracają uwagę od właściwych sprawców. Siły te antypolskie próbują sugerować,
      (ta okropna rzecz nie chce mi przejść przez usta), że, że ... - z jakim brudem
      człowiek musi się stykać - że to zawinili sami Polacy w ekipie przygotowującej
      skoczków. Jest to straszne oszczerstwo wyssane z palca przez wrogów naszego
      utalentowanego narodu.

      Nasi trenerzy nie mogą się mylić. Także wykluczone jest, że stosują oni
      nienajlepsze metody szkoleniowe. A już haniebną jest insynuacja wrogów Polski,
      że to wina braku poświęcenia i słabego ducha bojowego naszych skoczków. Tylko
      ludzie, któzy nienawidzą naszego kraju mogą wyobrażać sobie takie rzeczy. Każdy
      prawdziwy Polak widzi jak na dłoni, że to osoby wiadomego pochodzenia, które
      wkręciły się do ekipy Małysza, sterroryzowały całą ekipę tymi samymi metodami,
      któymi wiadoma gazeta sterroryzowała całą Polskę.

      Jedyna nadzieja w Bogu i jego polskich sługach. Należy niezwłocznie stworzyć w
      ekipie stanowisko kapelana turniejowego, którego dochody muszą być wolne od cła
      i podatków. On weźmie w opiekę całą ekipę naszych skoczków i ich dochody z
      wygranych i przepędził sługi Szatana. Tylko Kościół jeszcze opiera się w Polsce
      wiadomym siłom i tylko on może skutecznie kierować treningiem, gdyż nikt nie
      wątpi w to, że Bóg chce, aby wygrywali Polacy. Oczywiście konieczne jest
      wplecenie w trening dobrowolnych zajęć z katechetą, który musi tam pracować
      przy boku kapelana w siłowni.

      Aby ominąć media opanowane przez wiadome siły, przy ekipie musi na stałe
      przebywać reporter Radia Maryja, które w tym celu musi dostać nową
      częstotliwość, bo jak nie, to będzie tylko świadectwo czarno na białym jeszcze
      raz pokazujące, kto rządzi w Polsce i zpycha nasz piekny kraj w otchłań.
      • Gość: siedem Re: Odpowiedź z rusztu IP: *.tgory.pik-net.pl 07.01.02, 14:31
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Wszystkie te komentarze pomijają pewien oczywisty aspekt sprawy, mianowicie to,
        >
        > że sprawa dotyczy nie tylko Małysza, ale całej drużyny. Ta wspaniała drużyna -
        > trzecia (!) drużyna świata z ostatniego konkursu drużynowego! - od dłuższego
        > czasu wszyscy nagle skaczą słabo? Wniosek jest oczywisty - oni tylko udają że
        > nie potrafią (sam Małysz zbyt daleko leci nawet wtedy gdy nie chce, ale
        > trenerzy już nad tym pracują). Zauważcie, że nikt o tych kwestiach nie mówi w
        > mediach, ani o tym się nie pisze.
        >
        > Oczywiste jest istnienie jakiegoś spisku wiadomych sił, które opanowały polskie
        >
        > media i jak widać opanowały też już władze trenerskie. Są to te same siły,
        > które od dawna zgrzytają ze złości zębami na każdy polski sukces i próbują na
        > wszelkie sposoby zniszczyć wizerunek Polski na świecie. Nadzieje na sukces
        > olimpijski są płonne. Dopóki Polską rządzą wiadome antypolskie siły, dopóty
        > Małyszowi nie wolno już będzie więcej daleko skakać.
        >
        > Podobno IPN ma już na oku ślady pewnych dokumentów oraz łusek po tabletkach,
        > które Niemcy podali przez sen członkom naszej ekipy przed turniejem, ale
        > przecież dobrze wiemy, że IPN także opanowany jest przez wiadome siły, które
        > odwracają uwagę od właściwych sprawców. Siły te antypolskie próbują sugerować,
        > (ta okropna rzecz nie chce mi przejść przez usta), że, że ... - z jakim brudem
        > człowiek musi się stykać - że to zawinili sami Polacy w ekipie przygotowującej
        > skoczków. Jest to straszne oszczerstwo wyssane z palca przez wrogów naszego
        > utalentowanego narodu.
        >
        > Nasi trenerzy nie mogą się mylić. Także wykluczone jest, że stosują oni
        > nienajlepsze metody szkoleniowe. A już haniebną jest insynuacja wrogów Polski,
        > że to wina braku poświęcenia i słabego ducha bojowego naszych skoczków. Tylko
        > ludzie, któzy nienawidzą naszego kraju mogą wyobrażać sobie takie rzeczy. Każdy
        >
        > prawdziwy Polak widzi jak na dłoni, że to osoby wiadomego pochodzenia, które
        > wkręciły się do ekipy Małysza, sterroryzowały całą ekipę tymi samymi metodami,
        > któymi wiadoma gazeta sterroryzowała całą Polskę.
        >
        > Jedyna nadzieja w Bogu i jego polskich sługach. Należy niezwłocznie stworzyć w
        > ekipie stanowisko kapelana turniejowego, którego dochody muszą być wolne od cła
        >
        > i podatków. On weźmie w opiekę całą ekipę naszych skoczków i ich dochody z
        > wygranych i przepędził sługi Szatana. Tylko Kościół jeszcze opiera się w Polsce
        >
        > wiadomym siłom i tylko on może skutecznie kierować treningiem, gdyż nikt nie
        > wątpi w to, że Bóg chce, aby wygrywali Polacy. Oczywiście konieczne jest
        > wplecenie w trening dobrowolnych zajęć z katechetą, który musi tam pracować
        > przy boku kapelana w siłowni.
        >
        > Aby ominąć media opanowane przez wiadome siły, przy ekipie musi na stałe
        > przebywać reporter Radia Maryja, które w tym celu musi dostać nową
        > częstotliwość, bo jak nie, to będzie tylko świadectwo czarno na białym jeszcze
        > raz pokazujące, kto rządzi w Polsce i zpycha nasz piekny kraj w otchłań.


        Doku wywołał teraz dziwną wibrację. Słyszę bardzo cichutka melodię i nie potrafię
        jej zaszufladkować. Czuję... Właściwie przypominam sobie pewne zdarzenie z życia
        i prawdziwego [z krwi i kości] osobnika. Bardzo Galbę przepraszam, że będzie nie
        na temat o 360, a może nawet 720, a kto wie czy nie 1080 stopni.

        nazwa własna:
        Mariusz
        płeć:
        mężczyzna
        cele:
        być miłym aż do bólu dla kobiet [patologiczny dżentelmen]. jednocześnie prosty
        człowiek.
        ofiara:
        przełożona jego przełożonej [2 stanowiska wyżej]
        miejsce:
        miejsce pracy
        plan sytuacji:
        przełożona przełożonej odwiedza oddział firmy w której pracuje kolega Mariusz.
        Jest w 8 miesiącu ciąży. Klasyczny widok Matki Biznes Łuman Polki. Podniosła
        atmosfera, obowiązkowy dystans do wyższych szczeblem pracowników [ w dodatku tuż
        przed porodem :], kurtuazja, dyplomacja, sandacz, kanapeczki z najlepszej
        restauracji, nikt nie śmie poprosić o popielniczkę [amerykańska firma]

        WTEM
        wchodzi Mariuszek z wiecznie rozbieganymi oczętami, lekko omiata
        wzrokiem "ofiarę" nie mogąc się zdecydować czy chwycić za słuchawkę, odłożyć
        dziurkacz, podejść do xera......

        WTEM [Nr2] [po 18 milisekundach] rzecze:
        - Jak ja żałuje, że to nie ja Panią zapłodniłem...

        Cisza na sali aż dudni w uszach. Ten chłopiec chciał dobrze. Chciał sprawić
        obowiązkowy komplement. Nie wyszło tym razem

        ps
        Doku nie piję do Ciebie. Twój post był katalizatorem który wywołał mi historyjkę
        z przeszłości.
        7,01
        • Gość: Galba Pan Mariusz IP: 213.17.161.* 07.01.02, 14:39
          Nieskromnie zauważę, że przez niektórych znajomych nazywany jestem „królem gaf”.
          W związku z tym myślę, że mam prawo do poniższego:

          Panie Mariuszu jest pan wielki!

          Galba

          ---

          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > Doku wywołał teraz dziwną wibrację. Słyszę bardzo cichutka melodię i nie potraf
          > ię
          > jej zaszufladkować. Czuję... Właściwie przypominam sobie pewne zdarzenie z życi
          > a
          > i prawdziwego [z krwi i kości] osobnika. Bardzo Galbę przepraszam, że będzie ni
          > e
          > na temat o 360, a może nawet 720, a kto wie czy nie 1080 stopni.
          >
          > nazwa własna:
          > Mariusz
          > płeć:
          > mężczyzna
          > cele:
          > być miłym aż do bólu dla kobiet [patologiczny dżentelmen]. jednocześnie prosty
          >
          > człowiek.
          > ofiara:
          > przełożona jego przełożonej [2 stanowiska wyżej]
          > miejsce:
          > miejsce pracy
          > plan sytuacji:
          > przełożona przełożonej odwiedza oddział firmy w której pracuje kolega Mariusz.
          >
          > Jest w 8 miesiącu ciąży. Klasyczny widok Matki Biznes Łuman Polki. Podniosła
          > atmosfera, obowiązkowy dystans do wyższych szczeblem pracowników [ w dodatku tu
          > ż
          > przed porodem :], kurtuazja, dyplomacja, sandacz, kanapeczki z najlepszej
          > restauracji, nikt nie śmie poprosić o popielniczkę [amerykańska firma]
          >
          > WTEM
          > wchodzi Mariuszek z wiecznie rozbieganymi oczętami, lekko omiata
          > wzrokiem "ofiarę" nie mogąc się zdecydować czy chwycić za słuchawkę, odłożyć
          > dziurkacz, podejść do xera......
          >
          > WTEM [Nr2] [po 18 milisekundach] rzecze:
          > - Jak ja żałuje, że to nie ja Panią zapłodniłem...
          >
          > Cisza na sali aż dudni w uszach. Ten chłopiec chciał dobrze. Chciał sprawić
          > obowiązkowy komplement. Nie wyszło tym razem
          >
          > ps
          > Doku nie piję do Ciebie. Twój post był katalizatorem który wywołał mi historyjk
          > ę
          > z przeszłości.
          > 7,01

          • Gość: siedem Re: Pan Mariusz IP: *.tgory.pik-net.pl 07.01.02, 14:40
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            > Nieskromnie zauważę, że przez niektórych znajomych nazywany jestem „króle
            > m gaf”.
            > W związku z tym myślę, że mam prawo do poniższego:
            >
            > Panie Mariuszu jest pan wielki!
            >
            > Galba
            >
            > ---
            >
            > Gość portalu: siedem napisał(a):
            >
            > > Doku wywołał teraz dziwną wibrację. Słyszę bardzo cichutka melodię i nie p
            > otraf
            > > ię
            > > jej zaszufladkować. Czuję... Właściwie przypominam sobie pewne zdarzenie z
            > życi
            > > a
            > > i prawdziwego [z krwi i kości] osobnika. Bardzo Galbę przepraszam, że będz
            > ie ni
            > > e
            > > na temat o 360, a może nawet 720, a kto wie czy nie 1080 stopni.
            > >
            > > nazwa własna:
            > > Mariusz
            > > płeć:
            > > mężczyzna
            > > cele:
            > > być miłym aż do bólu dla kobiet [patologiczny dżentelmen]. jednocześnie p
            > rosty
            > >
            > > człowiek.
            > > ofiara:
            > > przełożona jego przełożonej [2 stanowiska wyżej]
            > > miejsce:
            > > miejsce pracy
            > > plan sytuacji:
            > > przełożona przełożonej odwiedza oddział firmy w której pracuje kolega Mar
            > iusz.
            > >
            > > Jest w 8 miesiącu ciąży. Klasyczny widok Matki Biznes Łuman Polki. Podnios
            > ła
            > > atmosfera, obowiązkowy dystans do wyższych szczeblem pracowników [ w dodat
            > ku tu
            > > ż
            > > przed porodem :], kurtuazja, dyplomacja, sandacz, kanapeczki z najlepszej
            > > restauracji, nikt nie śmie poprosić o popielniczkę [amerykańska firma]
            > >
            > > WTEM
            > > wchodzi Mariuszek z wiecznie rozbieganymi oczętami, lekko omiata
            > > wzrokiem "ofiarę" nie mogąc się zdecydować czy chwycić za słuchawkę, odłoż
            > yć
            > > dziurkacz, podejść do xera......
            > >
            > > WTEM [Nr2] [po 18 milisekundach] rzecze:
            > > - Jak ja żałuje, że to nie ja Panią zapłodniłem...
            > >
            > > Cisza na sali aż dudni w uszach. Ten chłopiec chciał dobrze. Chciał sprawi
            > ć
            > > obowiązkowy komplement. Nie wyszło tym razem
            > >
            > > ps
            > > Doku nie piję do Ciebie. Twój post był katalizatorem który wywołał mi hist
            > oryjk
            > > ę
            > > z przeszłości.
            > > 7,01
            >

            heheh
            jak spotkam, przekaże smile
            6,90
          • Gość: doku Wielki Pan Mariusz IP: *.mofnet.gov.pl 07.01.02, 16:12
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            > Nieskromnie zauważę, że przez niektórych znajomych nazywany jestem "króle
            > m gaf".
            > W związku z tym myślę, że mam prawo do poniższego:
            >
            > Panie Mariuszu jest pan wielki!
            >

            Nieskromnie zauważę, że Pan Mariusz jest niedoceniany. Ja natomiast jestem przez
            znajomych przeceniany, bo kiedy mnie się coś takiego zdarzy niechcący, wszyscy i
            tak są przekonani, że zrobiłem to specjalnie.
            • Gość: siedem Re: Wielki Pan Mariusz IP: *.tgory.pik-net.pl 08.01.02, 08:00
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Gość portalu: Galba napisał(a):
              >
              > > Nieskromnie zauważę, że przez niektórych znajomych nazywany jestem "króle
              > > m gaf".
              > > W związku z tym myślę, że mam prawo do poniższego:
              > >
              > > Panie Mariuszu jest pan wielki!
              > >
              >
              > Nieskromnie zauważę, że Pan Mariusz jest niedoceniany. Ja natomiast jestem prze
              > z
              > znajomych przeceniany, bo kiedy mnie się coś takiego zdarzy niechcący, wszyscy
              > i
              > tak są przekonani, że zrobiłem to specjalnie.


              ...i właśnie na takie szczere wyznanie liczyłem. Doku.
              7,00
        • Gość: Piort Re: Chyba też Mariusz IP: 192.168.1.* 11.01.02, 14:42
          Na kameralnym przyjęciu, sami znajopmi, ludzie opowiadają kawały i w
          wyluzowanej atmosferze Mariusz mówi: A znacie te historię o zdradzanym mężu?
          Wszyscy milkną, bo pani domu jest znana z niezbyt cnotliwego prowadzenia się i
          bystry Mariusz w lot pojął swój nietakt. Podszedł do pana domu, klepnął go w
          ramię i powiedział: Stary, słowo honoru nie miałem ciebie na myśli!
    • mram Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 08.01.02, 01:31
      Tak to jest jak o sporcie wypowiadaja się ci
      co nawet na gospodarce sie nie znają.
      U mnie na partyjce piotrusia uslyszałem takie opinie ludzi z branży:

      red.Szpakowski: Małysz nie ma niestety żadnego brata bliźniaka
      starszego czy młodszego o pare minut. To go frustrowało w takim samym stopniu
      jak panujący na skoczni gorąc, oraz niecelne trafienia na progu.
      No w próg oczywiście.

      Emmanuel O: nie rozumieć, ja jusz rozdawała, takie pytanie było?

      red. Zydorowicz: Pogoda była tam piękna, lekki wietrzyk, snieg tworzył
      przepiękne czapy na wierzchołkach pobliskich drzew.Zapadajacy zmrok wraz z
      zachodzącym słońcem utworzył na pobliskich stokach niezwykłą ferie blasków.
      I wtedy usłyszałem zwrotną z W-wy, że konkurs dawno się skończył i żebym nie
      gadał sam do siebie bo juz Wieczorynka w TV dawno. Panowie kto wygrał?

      Andrzej G (bokser): tego, za mietki troche był i tego no tak sadzę. Dobra ty
      mnie tu pytasz a ja widze że bambus mi w karty filuje. Eee! Jazda stąd !

      Piłkarz Kowalczyk: o czym tu mówić, błąd w przygotowaniu, dawali mu chlebek z
      bananem i miał fruwać? Widać było wyraźnie ze chłopakowi zaraz po wybiciu z
      progu zasycha w gardle.Taki Sven H zawsze po lądowaniu wyczyniał hołupce i co
      po red bullu to może było? Kto rozdaje a kto polewa?
    • ankatdi Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 10.01.02, 12:11
      Myślę, że KAŻDY CZŁOWIEK ma lepsze i gorsze dni. I nikt nie jest w stanie
      przeżyć życia będąc cały czas na najwyższych obrotach. A Małysz to wspaniały
      sportowiec. Jego czas będzie jeszcze długo trwał, więc uważam za bezsensowne
      dyskutowanie o 'narodowej tragedii', 'spadku formy' i innych bzdurach.
    • Gość: jukagainen Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 IP: *.krasnik-fabryczny.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 15:11
      nikt nie ma racji. Jak jest naprawdę wie tylko Adam, jednak bierzmy wszyscy
      poprawkę na to, jest on tylko człowiekiem. Spadek formy naszego najlepszego
      skoczka (właściwie jedynego dobregowink)) to tylko jakieś dziwne bajki. Każdy
      musi przecież odpocząć. Adam obstawia rzeczywiście wszystkie konkursy......
      zastanówcie się..
    • Gość: layla Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 IP: *.kurier.lublin.pl 10.01.02, 17:32
      nie tragizujmy co do formy Adasia-on i tak nawet w ten sposób wypada lepiej
      niż Martin gdy miał dołek.a poza tym, to czy nie mamy-my,Polacy-zbyt dużych
      wymagań?nagły wybuch formy i euforii w zeszłum roku i od razu chcemy by
      wygrywał następne 7 lat.za dużo oczekujemy.kto interesował sie Adamem 3 lata
      temu gdy był na dole tabeli?nikt. od zeszlego roku wszyscy.ja i tak go będe
      cenić za to jak skacze.nieważne na którym miejscu ląduje...
      • Gość: # Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 IP: *.wroclaw.tpnet.pl 11.01.02, 09:04
        Gość portalu: layla napisał(a):

        > ... od zeszlego roku wszyscy.ja i tak go będe
        > cenić za to jak skacze.nieważne na którym miejscu ląduje...

        To jakies chore u Ciebie Layla.

        Spadlas z Ksiezyca ? Cenic za przeszlosc ?
        Wybralas przeciez "przyszlosc", ktora wczoraj z sentymentu
        do, jednak, dawnych lat ministrowania Mlodzieza a potem Sportem,
        wyznala ustami prawiczki z kancelarii, ze beda scigane afery
        w sporcie - w noweli prezydenckiego prawa karnego.

        To jak do ciezkich policzkow przyszlosci
        chcesz "cenic" wygrane Malysza ?
        Wbrew prawu nieodpowiedzialnej przeszlosci wybierajacej przyszlosc
        - co troche jednak koliduje z teopria Einstena.

        Opamietaj sie nie bedzie wolno cenic ani oceniac przeszlosci !!!
    • loureed Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 11.01.02, 12:42
      A Malysz znow slaby... Na treningu skoczyl o 16,5 m krocej niz Hannawald...
      • Gość: # Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 IP: *.wroclaw.tpnet.pl 11.01.02, 12:48

        Oszustwo lewakow, pomiesznie wzrostu, wagi i dlugosci nart.
        Maja prostowac jak banany w UE.

        A wtedy Malysz bulemik pokaze anorektykowi
        ze wzrostem koszykarza i waga podlotka.

        Podskoczyc nie mozna sprawiedliwie ani odleciec...
        • Gość: # Kawal Mariusz 4 albo wic IP: *.wroclaw.tpnet.pl 11.01.02, 14:48


          Maz przybiega do porodowki:
          Do kogo jest podobny moj syn ?

          A Mariusz:
          "I tak go pan nie zna !
    • pewniak Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 13.01.02, 15:07
      Gość portalu: Galba napisał(a):

      > Pragnę rzucić na ruszt Forum pytanie, nad którym głowi się cała Polska:
      > „Dlaczego Małysz skacze słabiej?”.
      >
      > Jako osoba ustosunkowana zadałem to pytanie osobom (wydawałoby się) dobrze
      > poinformowanym. Niestety ich odpowiedzi były sprzeczne w związku z czym wciąż
      > nie wiem co się za tym wszystkim kryje. Gdyby ktoś mógł mi pomóc byłbym
      > wdzięczny. Oto odpowiedzi zagadniętych przeze mnie VIP-ów (byli wczoraj u nie
      > na brydżu):
      >
      > Michał Tober (SLD), rzecznik rządu L.Millera – Tak oto na oczach społecze
      > ństwa
      > zbankrutowała nieodpowiedzialna polityka rządu Buzka. Zbieramy ziarno, które
      > siali (AWS-przyp. Galba) przez cztery ostatnie lata. Równocześnie zapewniam, że
      >
      > koszty pobytu na Turnieju 4 Skoczni szwagra kuzynki żony Pana Premiera zostaną
      > rozliczone zgodnie z zasadami obowiązującymi za czasów Buzka.
      >
      > Jerzy Buzek (AWS), ex-premier, - Obecne wyniki Adama są porównywalne do tych
      > sprzed roku, mamy natomiast do czynienia z czarną propagandą klęski uprawianą
      > przez obecny rząd.
      >
      > Andrzej Lepper (Samoobrona RP), poseł na Sejm, - Według moich informatorów 7
      > lipca 2001 o godz. 14.18 w pokoju nr 211 warszawskiego Sheratona trener Tajner
      > przyjął od Reinharda H. walizkę koloru lila wartą 200.000 USD. Poza tym wg tego
      >
      > samego źródła Małysz w czasie skoków rozsiewał wąglika przymocowanego do nart a
      >
      > pochodzącego z laboratorium w Klewkach.
      >
      > Jan Łopuszański (LPR), poseł na Sejm, - Z tego co wiem to minister Cimoszewicz
      > poczynił za plecami Parlamentu kolejne ustępstwo w negocjacjach z UE.
      > Zobowiązał się do przestrzegania limitu 123 m dla Małysza i 100 m dla
      > pozostałych polskich skoczków.
      >
      > Jarosław Kalinowski (PSL), wicepremier, - Obiecuję, że PSL doprowadzi do
      > uchwalenia dopłat wyrównawczych dla naszych skoczków do równowartości nowego
      > Audi A4. Przyczyną kryzysu polskich skoków jest oczywiście uparta i
      > nieodpowiedzialna postawa Rady Polityki Pieniężnej.
      >
      > Krzysztof Miklas (TVP), komentator sportowy, - W czasie TCS nie było kontroli
      > antydopingowych. Oczywiście niczego nie sugeruję ale...
      >
      > No i kto ma tu rację???
      >
      > Galba

      dlaczego?
      • aroma Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 14.01.02, 08:03
        ;;;;;
      • mreck Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 14.01.02, 08:17
        głodny sukcesu, za cały polski sport zimowy, Adam Prawie Mickiewicz Małysz,
        najadł się wreszcie do syta, stał się cięższy, i zniżył loty. Może to wina zbyt
        NISKIGO kontraktu z RedBulem??? Może do bąbelków Hanawalda wprowadza się
        wodorowe jądra? Powszechnie wiadomo, że pływaczki NRD przewoziły w pęcherzach
        powietrze.
      • tesa Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 15.01.02, 09:35
        Nieźle się ubawiłam czytając ten wątek smile)))

        Ale jeśli mam się wypowiedzieć na temat: "Najważniejsze pytanie AD 2002", to
        ja mam inne - ważniejsze (choćby dla mnie) pytania. Można się oczywiście
        pobawić takim tematem (jak długość skoków A.M.) ale na serio, to zajmują się
        tym chyba tylko ludzie, któzy nie wiedzą, co robić z własnym życiem i szukają
        podparcia w cudzych sukcesach. Wtedy i cudze kłopoty/klęski są dla nich ciosem.

        A Adamowi Małyszowi życzę Wszystkiego Naj....dłuższego wink Nie zazdroszczę mu
        tego momentu (a każdy sportowiec musi przez to przejść), gdy przyjdą
        nowi/młodsi/lepsi zawodnicy, a on będzie musiał się wycofać - to normalne w
        sporcie. Nie mówię, że to już ma być teraz, ale na pewno nastąpi. Potem życie
        sportowca toczy się dalej, ale już nie na oczach wszystkich. Można być
        trenerem, biznesmenem itd....
        • Gość: # Najważniejsze zadanie AD 2002 IP: *.wroclaw.tpnet.pl 15.01.02, 09:54
          tesa napisał(a):

          > ..........Można się oczywiście
          > pobawić takim tematem (jak długość skoków A.M.) ale na serio, to zajmują się
          > tym chyba tylko ludzie, któzy nie wiedzą, co robić z własnym życiem i szukają
          > podparcia w cudzych sukcesach. Wtedy i cudze kłopoty/klęski są dla nich ciosem.

          Ciezki zarzut do piszacych w tym watku !!!!
          Do dzis niewiedzacy co zrobic z wlasnym zywotem, odnalazlem jego sens
          w dzieciecych snach, gdy rozlozywszy rece jak ptak, szybowalem nad Polska
          od Tatr nad Baltyk.

          Ach ta Fortuna losu poniewieranego narodu w Japonii.

          Nie dosc zem utracil, w zmaterilizowanym snie dziecinnym = Malyszu,
          dume Grunwaldu, Odsieczy Wiednia, Cudu nad Wisla, wyprowadzenia
          w ostanim dniu przychylnosci Krolowej Polski dla rzadu Olszewskiego,
          krasnoarmiejcow - to juz po Hannawalda ciosie okrutnym
          - TE S.A. (The End Samolubni Antysemici)

          pozbawia mnie sensu dalszego zywota.

          No to choruje. # Ogladajac w T Dolnoslaskiej fotografie
          moich napisow na murach W-wia, zorganizowana wystawe za moje pieniadze przez
          gmine zydowska.

          Nie moge tylko obejrzec innej wystawy
          w Kaliforni - Papieza i dwie zakonnice robiace kupy -
          za pieniadze podatkow m.in. polonii.

          Po Irrawystawie w Brukseli i Londynie
          - temperatura mi rosnie. Czy czekam juz na eutanazje ?

          Kiedy SLD PSL i Po wreszcie mnie uwolni od nedzy mej egzystencji
          - mila Panno Tessa ? #
          • tesa Re: Do #. 15.01.02, 13:01
            Gość portalu: # napisał(a):

            > - TE S.A. (The End Samolubni Antysemici)
            ???

            > Kiedy SLD PSL i Po wreszcie mnie uwolni od nedzy mej egzystencji
            > - mila Panno Tessa ? #

            Droga(i) #,
            zalozenia co do płci piszącego mogą być mylące...
            Nie mówiąc już o niebezpiecznym użyciu słów 'miła'czy 'Panna'.
            Moje refleksje dotyczyły osób, które przeżywają ten temat na serio.
            To chyba Pana/Pani,# nie dotyczy?
      • szelmar Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 15.01.02, 09:48
        Adam Michnik
        Wszszscy jesteśmy winni temu, że Aadam gorzej skacze. A tak nawiasem mówiąc, to
        ooodpierdolcie się od Tajnera!
        • Gość: # Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 IP: *.wroclaw.tpnet.pl 15.01.02, 09:59
          szelmar napisał(a):

          Sam sobie jestes winien
          mankamentow sposobu wyrazania mysli
          w sposob, swiadczacy o minimalnie wymaganej inteligencji
          i kulturze wypowiedzi.

          Miales pewnie same nauczycielki w powszechnej mamlasie?
          • Gość: # Re: Najważniejsze pytanie AD 2002 IP: *.wroclaw.tpnet.pl 15.01.02, 10:01
            Gość portalu: # napisał(a):

            > szelmar napisał(a):
            >
            Miales pewnie same nauczycielki w powszechnej mamlasie?

            Rada = nie ucz sie Adama Michnika .

            Nawet jesli dla wiekszosci Polakow to - autorytet.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka