Gość: Victoradek
IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl
19.09.03, 22:06
Klub „Naprzód gromada Koluszki” komentuje:
Ulubionym zajęciem niektórych dziennikarzy łódzkich jest natrząsać się z
prezydenta miasta Jerzego Kropiwnickiego. Nie mogą przeboleć na przykład
20.000 zł, które pan prezydent wydał z kasy miejskiej na swoją podróż po
Izraelu.Biedactwa, nie mogą sobie wyobrazić, że pan Kropiwnicki za sumkę,
która dla miasta znaczy tyle co pryszcz, odwalił robotę, której nie
podołało, albo nie podejmowało nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych ani
Władysław Bartoszewski, polski święty u Żydów. Tylko Jerzy Kropiwnicki z
żydożerczego ZChN zorientował się przy przymiarkach do najwyższego
stanowiska w państwie jak można błysnąć na cały świat, niepospolitymi
zdolnościami...
Antysemityzm polski jest przysłowiowy na całym globie. Mają nas za
Hitlerków. Zamyka to nam wiele ważnych drzwi albo utrudnia wejście w duże
interesy. Ba! Grozi katastrofą finansową dla naszego państwa. Jeśli
amerykańskie żydostwo ze swoimi zachłannymi adwokatami zażąda rewindykacji i
odszkodowań za mienie pożydowskie w Polsce. Zaczną nam aresztować przez
komorników polskie mienie obecne za granicą. Dotknąłby nas światowy
ostracyzm. Kropiwnicki, z ZChN-nowskim piętnem antysemityzmu, z prezesem
Chrzanowskim na uroczystościach bohaterów NSZ-tu obciążonych zabójstwami
Żydów, z Kurasiem „Ogniem” przesiąkniętym żydowską krwią, z panami posłami
Piłką z Gawrolina i Kamińskim z Łomży programowo uznających Żydów za gatunek
zdradziecki, sam był przyjmowany w Izraelu dobrze. Trzeba mieć nie lada
nerwy i wyobraźnię, żeby na spokojnie iść do ambasadora Szewecha Wajssa i
powiedzieć mu: proszę przygotować wszystko co potrzeba i załatwić w Izraelu
dla mnie poświadczenie przyzwoitości. Ambasador Szewach Wajss ołożył :mapę”
i wymościł drogę Kropiwnickiemu w państwie żydowskim. Wizyta przebiegała bez
rozgłosu. Rozmawiano w dyskrecji. Ziomkostwo łódzko-piotrkowskie w Izraelu
jest liczne i bez zastrzeżeń, życzliwe Polsce. Naczelny rabin Izraela jest
rodowitym piotrkowianinem. Rozumieją tam, że wyzbyć się w Polsce żydożerstwa
jest praktycznie niemożliwe. Każdy więc objaw umiarkowania w partii z typami
spod ciemnej gwiazdy, rokuje pewne nadzieje na uczłowieczenie ich zachowań.
Być może Kropiwnicki przywiózł jakiś list intencyjny na ten temat. Tyle, ze
ten gatunek interesów ubija się w cztery oczy i uściskiem rąk. Być może w
kwitach chodzi np. o podpisanie układu potwierdzającego przejęcie przez
Izrael wszystkich interesów majątkowych Żydów, byłych obywateli polskich.
Oraz deklaracji rządu państwa żydowskiego o umorzeniu i nie dochodzeniu tych
roszczeń... Okazać się też może w kampanii wyborczej na prezydenta Polski,
że Kropiwnicki z głupia frant wyciągnie z kieszeni kwit, że wszystko to co
było nie do załatwienia jest przez niego załatwione i ma na kwitach stosowne
parafki. Amin. Oczywiście to wszystko nie jest na głowy ulubieńca mas
Krzysia Jagiełły. Czy Krzysio się nauczy czy da sobie spokój?