Gość: doku
IP: *.chello.pl
22.09.03, 23:59
Wypędzenia, przesiedlenia, ucieczka Niemców, to były wszystko dobre
rozwiązania i miały pozytywne skutki. Nawet Niemcy, a szczególnie ci
wypędzeni,
powinni być wdzięczni aliantom za tę decyzję, powinni być wdzięczni Czechom i
Polakom za gorliwość w wypędzaniu znienawidzonych wrogów, których życie po
klęsce wisiało na włosku. Każdy Niemiec, który uszedł wtedy z życiem,
powinien
dziękować Czechom i Polakom za nasze miłosierdzie.
Od wypędzonych Niemców należy się naszym narodom wdzięczność. Wymordowali nam
nasze rodziny, naszych najlepszych obywateli, a myśmy puścili ich w zdrowiu,
bo
szlachetna nasza natura nie dopuszcza stosowania odpowiedzialności zbiorowej.
Zawstydziliśmy tym Niemców, którzy tej dobroci nie mogą nam wybaczyć, bo sami
mordowali równo obcych, nie patrząc czy winny czy niewinny, lepszy czy gorszy.
Niemcy mordowali z żądzy krwi, byli po prostu dzikimi barbarzyńcami, którzy
nie
rozumieli, że nad żądzą mordu można zapanować. Potem zobaczyli Polaków i
Czechów, którzy pokazaliśmy, że jak trzeba było zabijać, to się zabijało, ale
gdy można było wybaczyć, to potrafiliśmy powstrzymać karzące ramię
sprawiedliwości. Kiedy rozum mówił: "morduj Niemca, bo Niemiec to bestia, to
wróg rodzaju ludzkiego", to serce mówiło: "nie skalaj mordem rąk swoich,
pozostań czysty, pozwól bestii samej zdechnąć". I puściliśmy ich,
pozwoliliśmy
im uciec, daliśmy im jeszcze kopa na drogę, ale puściliśmy ich w zdrowiu. I
teraz widzę, że postąpiliśmy słusznie, bo bestie wyginęły, nowe pokolenia
Niemców już w większości składają się z ludzi zupełnie normalnych, którzy
rozumieją jak wielkie szczęcie mieli ich wypędzeni rodzice i dziadkowie, jak
wiele nam zawdzięczają.
Sami Niemcy też pamiętają, jak bardzo się wtedy bali i jak byli pewni tego,
że zasłużyli na śmierć, bo nie rozumieli, że Polakom obca jest filozofia
odpowiedzialności zbiorowej. Który Niemiec nie zdążył uciec przed frontem,
ten na śmierć już się gotował, już się ze śmiercią pogodził. Już szykowali
się na Niemców liczni tacy, którzy ogarnięci żądzą zemsty chcieli tę żądzę
zaspokoić. Ale to właśnie Polacy powstrzymali własnych mścicieli – ojców
pomordowanych dzieci, mężów zgwałconych i zamordowanych żon.
Wypędzenie było aktem łaski i ratunkiem przed nieuchronną śmiercią. Erika
jest za młoda i za głupia, aby to zrozumieć.