Dodaj do ulubionych

_____limaczy wątek dla piczej kuracji emocjonalnej

09.07.08, 08:27
a tu -> wymiotna
herb
atka tadka

takatakatka tadka takatatka...
a tu kottadka kotatka takatatka piczopapka
Obserwuj wątek
    • hasz0 podziękuj i rzygaj zdrowo... 09.07.08, 08:28
      idę umyć ręce...
      przed sniadaniem
      • hasz0 powiążę jeszcze wątki bym nie szukał linków 09.07.08, 08:35
        pa oszczerco
        • hasz0 Re: powiążę jeszcze wątki bym nie szukał linków 09.07.08, 08:35
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=81867691&a=81902287
    • cyborg.jr Re: _____limaczy wątek dla piczej kuracji emocjon 09.07.08, 08:36
      kołatka ?...
      ..wtedy deszczyk mżył ..a może mżał ..
      klasztor...
      a może zatopiona katedra...
      Debussy ?...nie ...
      impresjonizm...
      a juz sobie przypominam...
      wtedy jechałem na Salvador... Cracowie..
      • hasz0 powiżanie watków linkiem 09.07.08, 08:38
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=81861469&a=81908875
        • cyborg.jr Re: powiżanie watków linkiem 09.07.08, 08:41
          no światło księżyca..
          przepraszam , że teraz ...
          ale zawsze piekne...
          mnie nie widać , ja jestem po drugiej stronie...
          www.youtube.com/watch?v=bINSmhssRRs
      • hasz0 brak wyczucia,upór, mściwość, bezinteresnienawiść 09.07.08, 08:45
        włażenie w brudnych butach wprost do cudzego serca...

        i ta żółć...ząb za ząb..

        Odwrócona etyka i hierachia wartości...

        Zanik empatii i szczurzy pęd do mety - którę jest
        zapomniana mogiła egocentryka.
        • cyborg.jr Re: brak wyczucia,upór, mściwość, bezinteresniena 09.07.08, 08:49
          wiem ,że cierpisz z powodu głupoty twoich w tym pokoleniu
          etnicznych ...
          ale czynisz to bardzo legato...nie furioso..
          uważam , że w poprzednim wcieleniu byłeś samurajem...
          który tchnął ducha w dalsze pokolenia kamikadze...
          ale świat to potępił ...
        • hasz0 popatrzę sobie na obrazy w salonie malowane palcam 09.07.08, 08:57
          i a inne pędzlami przez moje piękne przyjaciółki
          ...jedna z nich, wypłakała się na mej piersi śpiewając wcześniej
          arię operową...
          ta najzgrabniejsza, jechała nago na koniu w rynku w Krakowie jak
          żeński blond Lajkonik w 1993 r.

          Krytyk sztuki tak pisze o twórczości Natalii:

          Motywy erotyczne, tajniki ciała kobiety i mężczyzny to jeden z
          tematów podejmowanych bez fałszywej skromnośći.
          Zafascynowana obrazami przyrody przyrody uczłowieczonej...
          ...Natalia Czernogołowa to niepowtarzalny talent dany od Boga."
          • hasz0 1982 09.07.08, 09:01
            przeżyła 17 lat wśród bagien i mokradeł w Żytkowicach
            urodziła sie w 1954 roku
            dyplom w 1982 r.
            • cyborg.jr Re: 1982 09.07.08, 09:06
              to chyba z poprawczaka...
              smutne ...
              tam też jest cmentarz legionistów...
          • cyborg.jr Re: popatrzę sobie na obrazy w salonie malowane p 09.07.08, 09:03
            no piękne...
            ale muszę na strzelnicę ...
            sprawdzić rękę..a właściwie palec ...
            dlaczego zginął Walter , jak myślisz ?
            • hasz0 Walter? 09.07.08, 09:20
              Znam to z relacji żołnierza, na którego rękach zmarł jego dowódca.
              • hasz0 Walter a Polska 09.07.08, 09:22
                "W 1918 walczył z oddziałami "białych", m. in. oddziałom atamana
                Kaledina na Froncie Południowym. W pierwszą rocznicę rewolucji
                październikowej wstąpił do WKP(b), zostając komisarzem politycznym
                Armii Czerwonej. W listopadzie 1917 brał udział w tłumieniu
                antybolszewickiego powstania na Ukrainie [2] , dowodzonego przez
                gen. P. Skoropadskiego. W 1919 został dowódcą kompanii w 123 pułku
                strzelców Armii Czerwonej, którą dowodził podczas walk nad rzeką
                Doniec. Walczył przeciwko wojskom P. Krasnowa i A. Denikina. Za
                zasługi w tych walkach został mianowany dowódcą batalionu, a w 1920
                odznaczony Orderem Czerwonego Sztandaru.

                Podczas wojny polsko-bolszewickiej Świerczewski został na własną
                prośbę skierowany na Front Zachodni i walczył, jako dowódca 5
                Batalionu 510 Pułku 57 Dywizji Strzeleckiej Armii Czerwonej, przeciw
                oddziałom Wojska Polskiego (m. in. starcia pod Rzeczycą,
                Kalinowicami i Mozyrzem). W czasie tych walk, w czerwcu 1920, został
                dwukrotnie ranny w bitwie pod Chobnoje.

                wiadomosci.onet.pl/1,15,11,45704073,123947098,5297269,0,forum.html
                • hasz0 ___________grobowa cisza leczy? 09.07.08, 09:51
                  Co za pokolenie! Od Araba dom od USA offsetświnie
                  Autor: hasz0 09.07.08, 09:50 Dodaj do ulubionych Skasujcie
                  Odpowiedz cytując Odpowiedz

                  od Chnczyka bombki na choinkę...
                  od Francuza ślimaki i żaby
                  a od Hiszpana byka Holendra krowy
                  od Szweda wódkę
                  od Czecha warzywa
                  a od Niemca kartofle
                  kapustę razem z dyrektywami z Brukseli
                  a bankierów z Izraela
                  hutników z Indii

                  ludobójców za to skazujemy na dożywocie
                  prosto z własnych szeregów polskich żołnierzy, którzy jeszcze nie
                  zginęli za Ojczyznę daleko od jej granic z medalami pośmiertnymi za
                  bohaterstwo

                  tych którzy mordowali Polaków w nielegalnym stanie wojennym (można
                  go ogłosić w czasie obrad Sejmu za jego zgodą i tylko w razie
                  napaści obcych wojsk a nie do walski z włąsnym narodem)
                  okrzykujemy bohaterami i ludźmi honoru

                  mafiosów obcinajacych palce wypuszczamy
                  a skazujemy Generalnego Prokuratora za ściganie mafii paliwowej

                  tych którzy dopuścili do rury bałtyckiej zaś...
                  eh...picza logika - gnojowania uczciwych i prawych
                  pachnie za bardzo trupim jadem a nie dowcipem

                  tragikomedia....


    • piq nie odpowiadasz na moje pytania... 09.07.08, 15:29
      ...już tysięczny raz. Dlaczego, skoro nie masz nic do ukrycia?

      I co, mam ci zazdrościć jakichś panien, którymi się tu chwalisz, że artystki, i
      że piękne? A co to dla mnie ma być - coś, co cię nobilituje, żałosny mitomanie?
      Żeś uwodziciel i dűpcyngier? To lepiej zadumaj się, czy któraś by została u
      ciebie na stałe i była twoim przyjacielem aż do końca swojego lub twojego. Bo to
      świadczy o czymś, a nie to, ile się zaliczyło ciał i jakich.

      I jeszcze ośmielasz się podać na otwartym forum publicznym nazwisko i imię,
      daty, miejsca, dyplom itd. z dwuznaczymi sugestiami. Jesteś naprawdę marnym,
      żałosnym dűpkiem i szmaciarzem. Porzygać się można, łżerycerzu ześrany.
      • kasz0 inzynieria genetyczna 09.07.08, 17:43
        piq napisał:

        > z dwuznaczymi sugestiami.

        Hasz przypisuje sobie jej talent poniewaz dowcipnie robil jej
        zastrzyki z materialu genetycznego.
        • hasz0 _____kompromitujcie się - czemu nie? 09.07.08, 18:10
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=81861469&a=81936788
          • hasz0 ________________________luzu za grosz 09.07.08, 18:11
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=81861469&a=81936713
        • nie2006 Re: inzynieria genetyczna 09.07.08, 18:10
          kasz0 napisał:

          > Hasz przypisuje sobie jej talent poniewaz dowcipnie robil jej
          > zastrzyki z materialu genetycznego.

          Chyba nosem...
          • hasz0 ___________instrukcja obrzydzania 09.07.08, 18:15
            Gdy upadł komunizm, po paru latach zachłystnięcia się wolnością
            zauważyłem ze zdumieniem nowy, nie znany mi wcześniej gatunek
            dziennikarzy. Dziennikarzy, których absolutnie nie interesowało, jak
            było naprawdę. To nieprzyjemne wrażenie wróciło, gdy przeglądałem
            sprawozdania z werdyktu sądu lustracyjnego. Jak wynikało z gazet,
            nikt nie pytał Lecha Wałęsy o okoliczności wypożyczenia przezeń
            akt "Bolka" i zniknięcia dużej liczby dokumentów. Ani sąd, ani prasa
            nie pytały byłego prezydenta, czy ma jakiekolwiek akta na swój
            temat. Nikt nie zapytał Wałęsy, co podpisał w 1970 roku.

            Nikt wreszcie nie zanalizował dokumentu z 1985 roku, w którym jak
            byk znajduje się stwierdzenie, że Wałęsa to "Bolek", a następnie
            zaznaczające: ostatnie doniesienie "Bolka" pochodziło z 1970 roku
            (ewidentna pomyłka: chodzi o rok 1976! - SR). Jako publicysta nie
            potrafię nie zauważyć, że sąd opierał się na zeznaniach jedynej
            osoby, której autorytet sprawowanego przez nią urzędu posłużył do
            wyniesienia z archiwów swoich akt i zniknięcia ich części. ("Życie"
            z 18 sierpnia 2000).

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka