mocca25
30.05.25, 17:47
Mariusz Szczygieł na FB:
Powiedział Pan przed chwilą w orędziu: „Potrzebujemy prezydenta, który będzie strzegł godności obywateli”. Dobrze, że chociaż sugeruje Pan to swojemu następcy, bo Pan nie strzegł godności mojej ani innych, ale ją odbierał. Dbał Pan, tylko że o swoich partyjnych kolegów.
Obiecuję Panu, Panie Prezydencie, że będę Pana wspominał.
James Baldwin, amerykański pisarz, który był homoseksualistą i aktywistą o prawa człowieka stworzył określenie: „przepis na upadek narodu”. Kiedy je usłyszałem, od razu pomyślałem o Panu i słowo „upadek” zamieniłem na „rozpad”.
Przez dziesięć lat bardzo solidnie i z oddaniem realizował Pan bowiem przepis na rozpad narodu, jaki otrzymał na początku swojej kadencji. Człowieka, który dał Panu ten przepis, będę wspominał jeszcze gorzej niż Pana.
Mam nadzieję, że już nigdy nie będzie prezydenta, który naruszy zasady trójpodziału władzy i upolityczni urząd Prezydenta RP.
Określenia „prawa człowieka” używał Pan jak było Panu wygodnie, a nie ma Pan o nich pojęcia! Zablokował Pan ustawę rozszerzającą ochronę osób LGBT przed mową nienawiści. Często trudno mi było uwierzyć, że jest Pan wykształconym prawnikiem. Idealnie połączył Pan ignorancję i władzę!
Chociaż za jedną rzecz jestem Panu wdzięczny. Dzięki Pana haniebnej postawie, która nie przystoi głowie państwa – „ojcowi całego narodu”, dzięki temu, że poniżał Pan osoby LGBT, nazywając nas „tęczową zarazą” i wykluczał ze społeczeństwa, postanowiłem dokonać coming outu jako gej.
Nie jestem, Panie Prezydencie, ideologią.
Jeszcze nigdy nie słyszałem tak głupiej wypowiedzi, jak z Pana ust. Na pytanie, czy zatrudniłby Pan osobę homoseksualną w pałacu, odparł Pan: „Nie wyobrażam sobie, żeby mi ktoś półnagi paradował po kancelarii”.
Dla głupoty każdy argument jest dobry. Gorliwie tworzył Pan „głupotę naszego bytu zbiorowego”. I to naprawdę jest niewybaczalne.