rocamina
22.07.08, 08:12
a w szczegolnosci tych,co bronia "zycia poczetego".
Proboszcz jest nawet fajny, czasem cukierki da, w kościele mszę
pięknie odprawia, ale za kościołem to już trochę gorzej - mówi
parafianin z Janikowa na Śląsku. Wieńczysław Ł., proboszcz
tamtejszej parafii, prosił lekarzy o zabicie swojej nowo narodzonej
córki. Ci zawiadomili prokuraturę. Księdzu grozi dożywocie - oraz
wykluczenie z grona duchownych.
www.tvn24.pl/-1,1558141,0,1,ksiadz-chcial--by-zabic-jego-dziecko,wiadomosc.html