Gość: Śmiewca On jest za inteligentny, by zechciał.....n/t IP: 80.51.234.* 24.01.04, 12:42 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! IP: *.stenaline.com 18.02.04, 23:53 Urban: SLD poza Sejmem Piotr Bojarski, Poznań 18-02-2004, ostatnia aktualizacja 18-02-2004 21:20 SLD może nie znaleźć się w przyszłym parlamencie. Tempo spadku poparcia dla Sojuszu wskazuje na to wyraźnie - powiedział w Poznaniu Jerzy Urban, redaktor naczelny "Nie", komentując najnowsze sondaże (SLD ma w nich tylko 10 proc. poparcia). - To jest już taki samonapędzający się spadek. Sądzę, że poparcie dla lewicy nadal będzie spadać. Nie ma przesłanek, by ta psychoza ustąpiła - mówił Urban podczas spotkania z młodymi socjaldemokratami. Tłumaczył, że to wynik m.in. tego, że "socjaldemokracja kulczykowacieje" - a premier Leszek Miller ulega wpływom biznesmenów, zatracając socjaldemokratyczną wrażliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
kretyn52 [...] 19.02.04, 00:06 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zawa Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.02.04, 01:12 Jesli coraz wiecej ludzi ma dosyc SLD, to kto wam wybierze Urbana na prezydenta? Kafar? Tak mysle ze tylko w takiej glowie moze sie zrodzic taki pomysl. Gość portalu: Palnick napisał(a): > Urban: SLD poza Sejmem > > Piotr Bojarski, Poznań 18-02-2004, ostatnia aktualizacja 18-02-2004 21:20 > > SLD może nie znaleźć się w przyszłym parlamencie. Tempo spadku poparcia dla > Sojuszu wskazuje na to wyraźnie - powiedział w Poznaniu Jerzy Urban, redaktor > naczelny "Nie", komentując najnowsze sondaże (SLD ma w nich tylko 10 proc. > poparcia). > > - To jest już taki samonapędzający się spadek. Sądzę, że poparcie dla lewicy > nadal będzie spadać. Nie ma przesłanek, by ta psychoza ustąpiła - mówił Urban > podczas spotkania z młodymi socjaldemokratami. Tłumaczył, że to wynik m.in. > tego, że "socjaldemokracja kulczykowacieje" - a premier Leszek Miller ulega > wpływom biznesmenów, zatracając socjaldemokratyczną wrażliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emily Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! IP: *.dc.dc.cox.net 19.02.04, 01:49 socjaldemokracja kulczykowacieje" - a premier Leszek Miller ulega > wpływom biznesmenów, zatracając socjaldemokratyczną wrażliwość. ========= nie sposob nie zgodzic sie z Urbanem w tym wzgledzie, ale czy istnieje partia nieskulczykowana? moze taka narodzi sie po kolejnej rewolucji? Nie lubie rewolucji, ale niekiedy sa one konieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Samabrona Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.04, 00:06 Gość portalu: Emily napisał(a): > socjaldemokracja kulczykowacieje" - a premier Leszek Miller ulega > > wpływom biznesmenów, zatracając socjaldemokratyczną wrażliwość. > ========= > nie sposob nie zgodzic sie z Urbanem w tym wzgledzie, ale czy istnieje partia > nieskulczykowana? moze taka narodzi sie po kolejnej rewolucji? Nie lubie > rewolucji, ale niekiedy sa one konieczne. -------- Istnieje! Samabrona! Odpowiedz Link Zgłoś
hawaian Ile gówna w pustym łbie trzeba mieć by takiego ... 28.03.04, 15:50 Ile gówna w pustym łbie trzeba mieć by takiego pozbawinego wszelkich skrupułów pijackiego abnegata, krętacza, oszusta i zbrodniarza, proponować na prezydenta. Ile pogardy dla ludzi pokrzywdzonych i dla Polski muszą mieć prymitywne szambonurki, wszelkie czerwone palnickowe robactwo podpisujące sie różnymi nickami po to by podbijać wątek chorego z nienawiści psychola. Tfu ! Tfu ! Tfu ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.Ó J.U IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.04, 15:57 Urban jest postacią definiującą nasze dziennikarstwo. Kiedyś uznał że symbolem dziennikarstwa mogą być hieny. To pomyłka, nie hieny. Symbolem dziennikarstwa serwowanego przez ludzi "o wspólnych korzeniach" mogą być już tylko szczury. Nie uciekające z tonącego okrętu a te biorące udział w wyścigu szczurów polegającym na zagryzaniu innych będących chwilowo na czele Odpowiedz Link Zgłoś
hawaian Ile gówna w pustym łbie trzeba mieć by takiego ... 28.03.04, 15:41 Ile gówna w pustym łbie trzeba mieć by takiego pozbawinego wszelkich skrupułów pijackiego abnegata, krętacza, oszusta i zbrodniarza, proponować na prezydenta. Ile pogardy dla ludzi pokrzywdzonych i dla Polski muszą mieć prymitywne szambonurki, wszelkie czerwone palnickowe badziewie podpisujące sie różnymi nickami po to by podbijać wątek chorego z nienawiści psychola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Ile gówna w pustym łbie trzeba mieć by takiego IP: *.stenaline.com 28.03.04, 23:09 wartościowego kandydata obrzucać inwektywami? Odpowiedz Link Zgłoś
dzidzia14 Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! 29.03.04, 07:34 Gość portalu: Kafar napisał(a): > > Nie widzę lepszego kandydata.Kwaśniewska to nieporozumienie.Pozostali > pretendenci to pomylka. Tylko Urban gwarantuje powagę urzędu. > Popieram w 100 procentach. Urban na prezydenta a Lepper na premiera. Tak trzymać - przekaż dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... J..e..r..z..y...U...r...b a n .. na prezydenta !!! IP: *.cm-upc.chello.se 05.04.04, 00:46 a prezydent na Jerzego Urbana ? ps:jak z ta wodka ? pss:pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yo! Re: J..e..r..z..y...U...r...b a n .. na prezydenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 23:47 Yo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hahahaha Jerzy Urban na prezydenta BURDELI i PROSTYTUTEK! IP: *.twmi.rr.com 10.06.04, 04:38 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Jerzy Urban na prezydenta BURDELI i PROSTYT IP: *.stenaline.com 10.06.04, 08:12 Chyba dlatego Kafar proponuje go na prezydenta III RP o której mozna powiedzieć, że to jeden wielki burdel pełen prostytutek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Jerzy Urban o sobie. IP: *.stenaline.com 26.07.04, 20:59 Jerzy Urban “Wysokie Obcasy” Rozmawiał: Jarosław Mikołajewski 24-07-2004, ostatnia aktualizacja 21-07-2004 12:06 Większość uprawia prestiżową konsumpcję po to, żeby ktoś pozazdrościł, żeby komuś było przykro, że czegoś tam nie ma. Tyle że prawie nikt się do tego nie przyznaje, a ja tak Jarosław Mikołajewski: Własny statek, jaguar, dom z basenem... Ma Pan niezwykle luksusowy wizerunek. Jerzy Urban: Jest w tym wszystkim więcej przekory i skłonności do irytowania niż ostentacyjnej konsumpcji. Nie jestem pozbawiony kulturowych hamulców, więc rozwydrzona konsumpcja zajeżdżałaby mi tandetą i czułbym się z nią po prostu źle. A skąd ta skłonność do irytowania? Przekora jest cechą, którą posiadam od dziecka. Cechą brzydką, odstręczającą, ale przecież nieobcą i innym ludziom. Większość uprawia prestiżową konsumpcję po to, żeby ktoś pozazdrościł, żeby komuś było przykro, że czegoś tam nie ma. Tyle że prawie nikt się do tego nie przyznaje, a ja tak. Nie martwi Pana, że taka przekora wywołuje agresję? Że ludzie Panu złorzeczą? Ja to lubię! Czy zamiłowanie do luksusu również wykazuje Pan od dziecka? W czasach, kiedy byłem hunwejbinem stalinizmu, kiedy matka siedziała w kawiarni, a ja przychodziłem do niej w jakichś tam sprawach, nigdy nie siadałem przy stoliku, bo było to niezgodne z moimi przekonaniami. Uważałem kawiarnię za miejsce mieszczańskie. Kontestowałem też wszystkie posiłki rodzinne, przesądy i obyczaje, bo miałem je za burżuazyjne. Z drugiej strony dorośli wyśmiewali mnie, że sam jestem urodzonym burżujem. Bo doskonale wiedzieli, że miałem skłonności do korzystania z wygód, że nie ruszyłem palcem, tylko wszystko musiała mi podawać służąca. Że nosiłem tylko ubrania na miarę... Odnajdywano we mnie cechy sprzeczne z tym, na co pozowałem. Czy szukając pracy, przywiązywał Pan wagę do pieniędzy? W kategorii celów deklarowanych i uświadamianych - nie. Pieniądze stały na drugim czy trzecim miejscu, górowały względy prestiżowe czy ambicyjne. Zacząłem pracować, kiedy miałem 18 lat, a rodzinę założyłem, mając lat 25. Przez siedem lat pracy bez konieczności utrzymywania rodziny wydawałem wszystko w dniu wypłaty. Jak była wypłata, to nie wracałem do domu. Lekceważenie zarobków było dla mnie fasonem. Później, kiedy zostałem objęty zakazem pracy, który ciągnął się prawie przez dziewięć lat, właściwie przez cały okres gomułkowski, cele materialne wysunęły się na czoło, bo nie miałem innych celów zawodowych. Byłem wyrobnikiem anonimowym bez stałych zarobków, więc stałem się groszorobem - pisałem, szukałem chałtur... Moim celem były pieniądze, bo inne cele były dla mnie niedostępne. Przywiązuje Pan wagę do luksusowych samochodów? Średnio. Lubię takie samochody, mam luksusowy samochód, ale jak jadę na urlop i muszę wynająć auto średniej klasy, to dochodzę do wniosku, że różnice użytkowe są iluzoryczne. Owszem, człowiek przyzwyczaja się do dobrych samochodów, ale w ich posiadaniu najważniejszy jest element drażnienia - chodzi o to, żeby był lepszy, niż mają znajomi. Pański samochód jest lepszy? Mam najnowszy i największy model Jaguara. Jakie wymagania stawia Pan garderobie? Najlepiej się czuję w dobrym, konwencjonalnym ubraniu. A dobre znaczy z dobrego materiału i szyte przez dobrego krawca. Wszystko na miarę poza krawatem i skarpetkami. Ale to nie jest zdobycz mojej dojrzałości. Już jako uczeń i student lubiłem tak się ubierać. Mam taką posturę, że muszę mieć szyte na miarę. Koszule też ma Pan szyte na miarę? Tak. W odczuciu społecznym jest to luksus, lecz w moim nie. A bielizna?... Czy jest z jedwabiu? Noszę rzeczy w dobrym gatunku, co nie znaczy, że są one z jedwabiu. Jedwab ma swoje zalety, jest śliski, a przez tę śliskość przyjemny, ma też pewne walory użytkowe, ale ma też bardzo poważną wadę - jakoś od razu się drze. Na szczęście bawełna jest dzisiaj jak jedwab, więc chętnie noszę bawełnę. A ma Pan syndrom Śpiącej Królewny? Co to za syndrom? Pytam, czy ważne jest dla Pana luksusowe łóżko. Nie. Śpię w różnych hotelach i jakoś się wysypiam. Ale odróżniam oczywiście łóżko lepsze i gorsze, a co najmniej bardzo niewygodny materac. Czy ma Pan zdolności do interesów? Nie, ale zawsze imponowało mi to u innych. Już za stalinizmu, kiedy byłem młody, obok innych marzeń do poduszki... ...takich jak?... No więc obok marzeń takich jak to, żeby mieć w łóżku dwie Murzynki, miałem również marzenie o zamożności. Co więcej, doskonale godziłem je z poglądami i moją pozycją w PRL-u. Marzenie to formułowało mi się w głowie w westchnienie: "Ach, mieć tak milion dolarów!". Milion dolarów - tak pracowała moja wyobraźnia. Kalkulowałem, ile bym miał z tego miliona procentów, ile po kursie czarnorynkowym... Wtedy milion dolarów to było dużo pieniędzy. Jest Pan autorem słynnego komentarza: "Rząd się wyżywi" - powiedział to Pan milionom Polaków w biednej Polsce. Czy nie ma Pan świadomości ubóstwa? Myślę o ubóstwie jako o problemie społecznym, ale nie gnębi mnie myśl o ubogim sąsiedzie czy o pojedynczym ludzkim nieszczęściu, bo staram się programować siebie w kierunku niewrażliwości. Zresztą ilość próśb, które docierają do ludzi figurujących na listach "bogaczy", powoduje, że trzeba je wszystkie odrzucić albo zamienić się w Matkę Teresę. Czy własny basen to luksus? Basen przestał być dla mnie luksusem. Jest koniecznością, bo pływanie to jedyny ruch, jakiego mogę zażywać przy bolącym kręgosłupie. Jeśli basen nie jest luksusem, to co jest? Za luksus uważam coś, na co mnie może nawet i stać, ale co w kalkulacji jest szczególnie drogie. Weźmy na przykład mój stateczek na Zalewie Wiślanym... Przez cały rok trzeba płacić pensję załodze, płacić za konserwację, za reperacje, a jeśli jest dobre lato, to korzystam z niego najwyżej dziesięć razy do roku. W to lato jeszcze nim nie płynąłem... Byłoby taniej wynająć luksusowy jacht z prywatnym kucharzem. Luksusem więc jest rozziew pomiędzy kosztami a wartością użytkową. Jak by się Panu jadło kiepskimi lekkimi sztućcami? Źle, ale jeszcze gorzej by mi się piło z wykwintnej, sewrskiej czy miśnieńskiej porcelany w knajpie typu "chłopskie jadło". Bo najbardziej przeszkadza mi brak harmonii. Czy wyobraża Pan sobie taką sytuację: dostaje Pan jakiś świetny temat dziennikarski, ale żeby go zrobić, musi Pan długo jechać brudnym pociągiem, spać na kupie w jakimś obskurnym hotelu... Nie zdecydowałbym się na taką wyprawę, ale nie jest to kwestia upodobania do luksusu, tylko komfortu, którego w pewnym wieku się potrzebuje. Kiedy miałem 40 lat, decydowałem się na takie rzeczy bez wahania. Bo kiedy jest się młodym, przygoda jest ważniejsza niż wygoda. Wszystko, co tu widzę, jest wysokiej klasy: gilotynka do cygar, zapalniczka... Czy wszystko, co dobre, musi być również drogie? Na ogół tak, ale i tu są wyjątki. Szczególnie skomplikowania jest sprawa cygar. Te, które palę, są dominikańskie. Kubańskie są równie drogie, a moim zdaniem znacznie gorsze... A jeśli chodzi o te przedmioty, które pan wymienia, to najważniejsze jest dla mnie połączenie estetyki z użytkowością, niezawodnością. Zależy mi na tym, żeby moja zapalniczka zawsze się zapalała, żebym nie musiał jej kilka razy pocierać. A jeśli jest przy tym ładna, to tym lepiej. Czy jest Pan snobem? Tak. A jaki ma Pan stosunek do snobizmu u innych? Swojego snobizmu się nie wstydzę, z cudzych snobizmów szydzę - mam taki dwoisty, by nie powiedzieć, że obłudny, stosunek do tego zjawiska. Kto wie, może dlatego, że uważam się za snoba, który zna granice dobrego smaku. Fotograf Piotr Bernaś: Czy może Pan się położyć z cygarem na biurku? Proszę bardzo. Czy mam się również rozebrać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Re: Jerzy Urban o sobie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 13:54 No nie! On ma wszystkie predyspozycje do piastowania urzędu prezydenta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! IP: *.stenaline.com 25.09.04, 01:04 Czy Urban znieważył Papieża wrób 23-09-2004, ostatnia aktualizacja 23-09-2004 20:12 Przed warszawskim sądem okręgowym zaczął się w czwartek precedensowy proces o znieważenie głowy obcego państwa. Według prokuratury Jerzy Urban, naczelny "Nie", znieważył Jana Pawła II jako głowę państwa watykańskiego. Urbanowi grozi do trzech lat więzienia. - To oskarżenie nie ma na celu ochrony przed obelgami głów państw ani ograniczenia wolności słowa, tu chodzi o wyjęcie osoby papieża spod wszelkiej krytyki - uważa Urban. Nie przyznaje się do winy. Poszło o jego felieton pt. "Obwoźny sadomacho" opublikowany w "Nie" tuż przed wizytą Jana Pawła II w Polsce w sierpniu 2002 r. Urban nazywa w nim Papieża m.in. "Breżniewem Watykanu", "sędziwym bożkiem", "gasnącym starcem". Do prokuratury napłynęły zawiadomienia o przestępstwie z całej Polski, m.in. od działaczy z Forum Młodych PiS. Pięcioro z nich przesłuchał wczoraj sąd. Wszyscy podkreślali, że felieton Urbana obraził katolików i naród. Jednak przede wszystkim znieważony został Jan Paweł II. - Czy złożyłby pan doniesienie, gdybym o jakimś ajatollahu napisał, że jest bredzącym starcem? - pytał świadka Urban. Odnieść można było wrażenie, że proces jest dla niego materią na kolejny felieton. Teza Urbana jest taka: "Krytykowałem telewizyjne widowiska z uwagi na nietrafny wybór ich głównego aktora". Podkreślał, że jest gotów przeprosić Papieża, jeżeli od dyplomatów watykańskich otrzyma sygnał, że Jan Paweł II poczuł się urażony. - Jest oczywiste, że ateista uważający religię za iluzję ludzi ma bardziej krytyczne podejście niż wyznawca Kościoła, którym kieruje papież. Cały felieton jest obroną tego starego człowieka przed czynieniem z niego pośmiewiska - tłumaczył. Proces jest precedensowy. Adwokat Urbana Eugeniusz Baworowski twierdzi, że nie mogło dojść do oskarżenia z uwagi na brak tzw. wzajemności w ściganiu tego rodzaju przestępstw. Chodzi o to, że nikt, kto obraziłby prezydenta Polski w Watykanie, nie mógłby za to odpowiadać. Prokuratura jest innego zdania. Powołuje się na prawo Królestwa Włoch z końca XIX wieku i dekret papieża Piusa XI z 1929 r. Sąd przyznał na razie rację prokuraturze, ale zgodził się też przesłuchać ekspertów z zakresu prawa kanonicznego powołanych przez obronę. Jeśli obrona ma rację, sprawa zostanie umorzona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DrWoodoo Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! IP: *.aei.ca 28.09.04, 16:54 Z nim bylaby szansa znormalizowac przepisy prawne w Polsce. Pozniej z powrotem mozecie sobie wybrac kolejnych oszolomow. Mieliby przynajmniej zwiazane rece i ograniczonsa mozliwosc szkodzenia Polsce. Jesli mieszkajac w Polsce nie rozumiecie co to slowo znaczy i jaka ma wartosc to Wasz problem wiec glosujcie na Kwaskowa. Takie Wasze pjbn szczescie a mnie i podobnie myslacym wstyd. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 01:05 No to na co czekamy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pal Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! IP: *.stenaline.com 21.11.04, 09:50 Po tym co ujawniają obie komisje sejmowe, nie widzę nikogo godniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariner Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.04, 18:09 Lepiej nie będzie, ale będzie śmieszniej. M. Odpowiedz Link Zgłoś
niccoletta a moze zlikwidowac caly rzad? 01.10.04, 03:02 on zupelnie nie jest potrzebny do niczego....tylko do grabienia narodu . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Jerzy Urban uratowany przez boga z tsunami !!! IP: *.stenaline.com 30.12.04, 02:47 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=18965877&a=18976801 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emi Re: Jerzy Urban uratowany przez boga z tsunami !! IP: *.dc.dc.cox.net 30.12.04, 03:04 musi to jakis znak byc, tylko od kogo?) i czy ten bog jest ludozerca)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Jerzy Urban uratowany przez boga z tsunami !! IP: *.stenaline.com 30.12.04, 08:20 Gość portalu: Emi napisał(a): > musi to jakis znak byc, tylko od kogo?) i czy ten bog jest ludozerca)? ---------- Jest ludożercą i to smakoszem A Urbana wyraźnie wskazał! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emi Re: Jerzy Urban uratowany przez boga z tsunami !! IP: *.dc.dc.cox.net 30.12.04, 16:11 TAK!!!!! Trzeba przyznac, ze przez lata swoim NIE Urban zrobil bardzo duzo dla Polski obnazajac przekrety i mafijnosc wladz. To jedna z nielicznych publicznych osob, ktore sa naprawde wolne i maja odwage mowic prawde. Ale najlepiej, zeby Urban startowal jako bezpartyjny. Polsce potrzebny jest prezydent NIEZALEZNY, a nie slugus obcych sil. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Jerzy Urban uratowany przez boga z tsunami !! IP: *.stenaline.com 27.01.05, 15:30 Urban ma jeszcze jedną zaletę. Broni, narażając się na konflikt z prawem, naszych obywateli na obczyźnie! Ostatnio Wojtyłę, nieludzko pomiatanego i wykorzystywanego w Watykanie sędziwego, schorowanego starca traktowanego jak przedmiot. Urban dostrzega w nim człowieka, pisze o tym jak perfidnie jest traktowany, zabiega aby przestać uważać tego zmęczonego staruszka za dobro marketingowe. Ściga go za te poglądy z urzędu państwowa prokuratura a sąd zasądza grzywnę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Źródło wiarygodności Urbana-walka o wolność słowa IP: *.stenaline.com 28.01.05, 01:27 Naraża się każdej aktualnej władzy, bo ta chce zamieść pewne swoje ułomności pod dywan. Taka postawa wymaga dużej odwagi cywilnej. On ją ma. Urban, z powodu niewyparzonej gęby i nawyku do wypowiadania wprost tego co wszyscy wiedzą ale nikt się nie odważy się powiedzieć otwarcie ("rząd sam się wyżywi"), miał zakaz publikowania za Gomułki. Mógł pisywać tylko w jakichś "Przeglądach hodowców nutrii" czy coś w tym stylu Potem pisywał felietony sądowe w Kulisach jako Kibic, tez często narażając się władzom. A kto dziś pamieta, że sprawozdania z jego konferencji prasowych jako rzecznika rządu były drukowane w Rzeczpospolitej W CAŁOSCI, bez żadnych ingerencji cenzury? A kto dziś pamięta, że to dzięki niemu w drugiej połowie lat 80tych zaprzestano zagłuszania Wolnej Europy i innych stacji zachodnich nadających po polsku? Może warto o tym pamiętać dziś, gdy w wolnym, demokratycznym kraju karze się go za tekst o Papieżu? O którym to tekście wszyscy wiemy,że jest prawdziwy? Sylwetka Urbana w tym fragmencie jego życiorysu jest prosta jak niemiecka autostrada i konsekwentna jak opinia papieża o antykoncepcji Jest jak mało kto wiarygodny i uczciwy w tym co robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znajomy Jerzy Urban: 90% czytelników NIE to kretyni IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 01:47 • Jerzy Urban: 90% czytelników NIE to kretyni IP: w3cache.* / 192.168.253.* Gość: znajomy 30.07.2003 20:00 odpowiedz na list wydaje im się że jak są anty to są inteligentni. Rzucę byle hasło i mam wory listów od jakiś niedorobionych dupków. Jedyne co mnie tu trzyma to , że dobrze się bawimy. Ale gardzę całym tym bydłem Jak go znam mogłem się domyśleć że tak myśli. Dobrze było jednak usłyszeć . Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Jerzy Urban ukarany za troskę. Inni sie śmieją !!! 06.02.05, 00:07 Kreskówka obrażająca papieża we włoskiej telewizji Marta Kazimierczyk 04-02-2005, ostatnia aktualizacja 04-02-2005 17:04 Włoska telewizja CanalJimmy w najbliższym czasie wyemituje "Popetown" - kontrowersyjną kreskówkę, która wyśmiewa Papieża i Watykan. Film został wyprodukowany dwa lata temu przez BBC - największą brytyjską telewizję Kiedy francuski reżyser Phil Ox cztery lata temu przyniósł do BBC swój projekt, nie mógł uwierzyć własnemu szczęściu - Bardzo im się spodobał, będę pracował dla BBC, wciąż nie mogę uwierzyć, że właśnie oni zgodzili się zrealizować mój film - mówił w wywiadach. Akcja 10-odcinkowej kreskówki dzieje się w fikcyjnym miejscu do złudzenia przypominającym Watykan, gdzie rządy sprawuje ojciec Mikołaj, zdziecinniały staruszek, w którym nietrudno domyślić się karykatury Papieża. W kontrowersyjnym serialu Papież bawi się zabawkami na podłodze swojego gabinetu, strzela z zabawkowego karabinu w Bazylice św. Piotra, potem skacze po jej ścianach i ołtarzu. Wszystko w otoczeniu księży idiotów i rozpustnych zakonnic. Decyzja BBC - jednej z największych europejskich telewizji - o uczestnictwie w tak kontrowersyjnej produkcji nie wyszła jej na dobre. Film, który kosztował ponad 2 mln funtów, nigdy nie został wyemitowany przez brytyjską stację. Po emisji zapowiedzi serialu do telewizji wpłynęło ponad 6 tys. skarg od oburzonych katolików; zdaniem katolickiego komentatora Clifforda Longleya film uderza nie tylko w Papieża i Watykan, ale obraża wszystkich katolików i "wystawia ich na publiczną nienawiść, kpiny i pogardę". Uzasadniając decyzję o wycofaniu się z emisji filmu, dyrektor BBC3 Stuart Murphy powiedział w październiku ub.r., że "mimo najlepszych chęci twórców filmu jego strona komiczna jest mniej warta od potencjalnej szkody, jaką mógłby wyrządzić". Dodał, że już w trakcie produkcji wiedział, że film wywoła kontrowersje, ale dopiero po obejrzeniu gotowego serialu doszedł do wniosku, że "wychodzi on daleko poza granicę oddzielającą zabawę od ubliżania". Dodał jednak, że decyzja o wstrzymaniu edycji filmu nie była łatwa. Teraz BBC próbuje odzyskać chociaż część wydanych na produkcję pieniędzy - wiosną zeszłego roku stacja sprzedała kontrowersyjną kreskówkę włoskiej telewizji CanalJimmy, która nie ma zamiaru przejmować się protestami i w najbliższym czasie, mimo choroby Papieża, wyemituje serial pod nową nazwą "Holy Smoke" (Święty Dym). Jak powiedział rzecznik położonej kilka kilometrów od Watykanu stacji, jej szefowie nie tylko nie boją się, że film wywoła kontrowersje, ale nawet mają nadzieję, że tak będzie - przecież takie zamieszanie wokół stacji telewizyjnej to dla niej najlepsza reklama. Odpowiedz Link Zgłoś
news21 Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! 06.02.05, 14:19 Dołączam się - JU na prezydenta. Szkoda, Że to nierealne, bo on ma to w d. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! 22.05.05, 11:40 news21 napisała: > Dołączam się - JU na prezydenta. Szkoda, Że to nierealne, bo on ma to w d. ------------ Ano szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! popieram 05.07.05, 14:18 Uwazam ze bylnby najweselszym z naszych prezydentow. A na dokladke w pojedynke by zwyciezyl na konferencje prasowe Putina, Schroedera i Chiracka. Jednym strzalem by ich zalatwil. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! popieram 05.07.05, 18:11 patience napisała: > Uwazam ze bylnby najweselszym z naszych prezydentow. A na dokladke w pojedynke > by zwyciezyl na konferencje prasowe Putina, Schroedera i Chiracka. Jednym > strzalem by ich zalatwil. Gratuluję gustu. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! popieram 05.07.05, 18:21 to nie o gust idzie a skutecznosc. Sadze ze konferencje prasowe prezydenta Urbana na temat prezydenta Putina by sie cieszyly duzym wzieciem. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Jerzy Urban na prezydenta !!! - chocby dlatego 25.07.05, 21:02 Kiedy Lech Kaczyński wykrzywia twarz w tym swoim nieprzyjemnym grymasie, jest przekonany, że pokazuje promienny uśmiech przedwyborczy. Gdyby jednak – gdy szczerzy zęby – wypadały mu z ust kły sięgające podbródka, wątpię, czy nawet wówczas wystraszyłaby się go Republika Federalna Niemiec. Kaczyński grozi („Rzeczpospolita” z 19 lipca), że jeżeli w Berlinie pani Steinbach stworzy swoje Centrum przeciw Wypędzeniom, to on zainstaluje w Warszawie muzeum zbrodni hitlerowskich. Dlaczego i po co? Czy jeśli Szkoci u siebie otworzą muzeum whisky, to w odwecie Kaczyński zbuduje muzeum wódki Wyborowej, co Elżbietę nr 2 przyprawi o apopleksję? Grożąc odwetowym muzeum prezydent Warszawy nie zdołał zauważyć, że hitlerowskim zbrodniom poświęcone są w Polsce dziesiątki, jeśli nie setki muzeów. Najchętniej odwiedzają je Niemcy właśnie, gdyż przyjeżdżając do Polski odczuwają potrzebę wykonywania antyhitlerowskich gestów. Będą wdzięczni, jeśli np. muzeum z prowincjonalnego Oświęcimia dostarczy im się pod hotel w Warszawie. Ścianę śmierci można by nawet wpisać do menu room service wśród innych przykrych dań dostarczanych do pokoju. Ani Lech Kaczyński, ani Donald Tusk, który oburza się z nim w duecie, ani wszyscy inni nasi politycy – od rozeźlonych po zaledwie zasromanych aktywnością pani Steinbach – nie raczą wyjaśnić, co im szkodzi, że na przedmieściu Berlina, na powierzchni równej rezydencjom bogatych Polaków, zgromadzone mają być pamiątki wypędzenia u nas zwanego wysiedleniem, co na jedno wychodzi. Wysiedlenie Niemców z polskich po wojnie ziem zachodnich jest faktem historycznym. Sam je oglądałem w Jeleniej Górze, dokąd zjeżdżali się Polacy, aby kupować za bezcen mienie nieszczęśników. Popieram więc pracę pani Steinbach. Przypominanie jakiemukolwiek narodowi nieprzyjemności, których zaznał, w rewanżu za popieranie przykrości czynionych innym, zawsze jest korzystnym pouczeniem. Rodzajem makatki z haftem: „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. Zdarzenie trzeciorzędnego znaczenia – jakieś małe muzeum, które pani Steinbach urządza u siebie – ma być w zamiarach przyszłego, odpukać!, prezydenta Polski instrumentem do popsucia stosunków Polski i Niemiec. „Muszą się one zasadniczo ochłodzić, nie ma mowy o strategicznym partnerstwie wewnątrz UE” – powiada Kaczor stołeczny w swej bucie niepomny tego, że „wewnątrz UE” to Niemcy dopłacają do Polski, a nie na odwrót, a więc nie Niemcy odmrożą sobie uszy. Kaczyński grozi też, że zażąda odszkodowań z Berlina za zniszczenie Warszawy. Mógłby też Kaczyński już nałożyć na Niemcy kontrybucję. Wystarczy tylko podbić je w tym celu i okupować, gdy jego straż miejska pomaszeruje na swych platfusach, zajmie Berlin i stanie na Renie. Awanturnictwo, swarliwość, małostkowość, zajmowanie się duperelami nazywane jest łącznie polską polityką historyczną. Doprowadziła ona do zasrania stosunków z Rosją, która dla Polski jest źródłem energii, potencjalnym wielkim rynkiem zbytu i miejscem eksportu oraz importu kapitału. Z historii można wydłubać lepsze lub gorsze preteksty do zepsucia stosunków każdego ze wszystkimi, np. naszych z Ukrainą, Austrią, Szwecją. Austria robiła rozbiory i nie zapłaciła za pomoc Sobieskiego. Szwecja nie przeprosiła za potop, Ukraina za rzezie, Białoruś za Łukaszenkę, a Czechy nie podziękowały za fatygę związaną z naszym dwukrotnym najazdem: z Niemcami w roku 1939, a z ZSRR w roku 1968. Polityka historyczna, czyli taka antypolityka, która lekceważy współczesne interesy, a w zamian z przeszłości wydłubuje preteksty do wrogich a głupich gestów, ma jeszcze i tę wadę, że nikt inny poza Polską jej nie prowadzi. Jest to całkowicie lokalna doktryna i praktyka. Objaw prowincjonalnego zidiocenia. Kaczyńscy są zdania, że można Polskę skłócić z wszystkimi sąsiadami, a nawet z całym światem, gdy w zamian wzmocni się „strategiczne partnerstwo” z amerykańskim supermocarstwem. Szkopuł w tym, że Stany Zjednoczone nie prowadzą polityki historycznej, lecz imperialną politykę siły w imię własnych interesów. Nie kłócą się więc z Anglią i nie żądają odszkodowania za jej miniony wyzysk kolonialny. Stany Zjednoczone mają interes w dobrych stosunkach z Rosją i nawet wciąż boją się jej potencjału nuklearnego oraz ewentualnej przyjaźni z Chinami. Chcą też poprawy stosunków z Niemcami zupełnie niezależnie od tego, co otworzy lub zamknie pani Steinbach. Te Stany, pies im mordę lizał, nawet nie wiedzą, że istnieje pani Steinbach, a gotowe są nie pamiętać o istnieniu Polski. Słowo „Polska” nie kojarzy im się już teraz z żadnymi ich interesami i celami, lecz tylko z obowiązkowymi frazesami o odwiecznej przyjaźni oraz o Kościuszce i Pułaskim. Ameryka ma jednak tak olbrzymie zasoby frazesów, że o propolskich może zapomnieć bez szkody dla swojej elokwencji. Specjalnością Kaczyńskich w całej ich karierze były intrygi i kłótliwość z otoczeniem. Znaczna część wyborców pragnie dostarczyć im szerszego niż dotychczas pola do awantur. Będziemy mieli Boga, Honor i Ojczyznę z ręką w nocniku. My, komuchy, wypełnimy go ze strachu po brzegi. J.U Odpowiedz Link Zgłoś