tomek404
01.09.08, 15:54
Czasami jade autobusem, ktory zabiera ludzi z dziennego zakladu dla
niesprawnych psychicznie. Zazwyczaj sa w dobrym nastroju i to jest
taki wesoly autobus.
Tak mi sie skojarzylo, kiedy wsiadlam do autobusu Aquanet.Nagle
przeradzam sie w takiego szczesliwego matolka, bo przeciez wszyscy,
ktorzy tu wsiadaja, to takie wlasnie szczesliwe matolki. Potem
wysiadam z autobusu i jakos mi smutno na duszy, bez tej chorej
zgraji.
Pozdrawiam was towarzysze niedoli. Do zobaczenia w wesolym autobusie.