Gość: Durango IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.01.02, 02:22 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ethanol Re: POLSKA ZNANA NA SWIECIE Z NIETRUDNOSCI KRYTYKI ZYD IP: 151.112.27.* 16.01.02, 03:07 israel znany na swiecie z nietrudnosci strzelac do czlowiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: porfirio Re: POLSKA ZNANA NA SWIECIE Z NIETRUDNOSCI KRYTYKI ZYD IP: *.chello.pl 16.01.02, 17:39 Ethanol, mało Ci jednego "banana"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: POLSKA ZNANA NA SWIECIE Z NIETRUDNOSCI KRYTYKI ZYD IP: *.waw.cdp.pl 17.01.02, 17:03 Gość portalu: ethanol napisał(a): > israel znany na swiecie z nietrudnosci strzelac do czlowiek palestyczyk znany na swiat z nietrudnosci rozrywac bombam duzo czlowiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: POLSKA ZNANA NA SWIECIE Z NIETRUDNOSCI KRYTYKI ZYD IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 16:31 Izrael znana z terror nazywać obrona, morderstwo - odwet, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ethanol Re: POLSKA ZNANA NA SWIECIE Z NIETRUDNOSCI KRYTYKI ZYD IP: 151.112.27.* 19.01.02, 02:53 israel znana z nietrudnosci burzyc duzo doma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR Re: POLSKA ZNANA NA SWIECIE Z NIETRUDNOSCI KRYTYKI ZYD IP: *.cm-upc.chello.se 19.01.02, 16:47 Drodzy Państwo, ponieważ niniejszy wątek niejako koresponduje z wątkiem pt."Trudność krytyki Zydów", pozwalam sobie, -również w celu pobudzenia intelektualnego uczestników- zaprezentować zamieszczoną tam moją odpowiedż na list Pana Ktoś. Jest tu kilka myśli - mam nadzieję - wartych zasadnych komentarzy. "Szanowny Panie Ktoś, przede wszystkim chciałbym zwrócić uwagę na nieporozumienie, które następuje, gdy przypisuje mi Pan pogląd nigdy przeze mnie nie wypowiedziany : " /.../ Widze, ze nie podziela pan opinii p. Euromira o niecheci Zydow do blizszego poznania sie z Polakami./.../ " Gdzie ja tak stwierdziłem ? Wprost przeciwnie. Zawsze uważałem, że istnieje potrzeba jak najczęstszego dialogu między obiema nacjami. Choćby tak, jak to się dzieje, tu na Forum. Naruralnie, zdaję sobie sprawę, że taki dialog potrzebuje czasu i nie jest nawet potrzebny, aby wyjaśnić sobie wszystkie animozje - pewnych krzywd po prostu wyjaśnić sobie nawzajem - się nie da. Póki żyją ludzie, którzy przeżyli, może nie takie okropieństwa jak alter ego J.Kosińskiego w "Malowanym Ptaku", lecz konkretne i mało literackie praktyki polskich szmalcowników - przecież takich nie brakowało - póki żyje pamięć Oświęcimia tych Zydów, którzy dzięki szmalcownikom właśnie się tam znależli, jak również, póki żyją ludzie, którym żydowscy ubecy wbijali gwożdzie pod paznokcie, masakrowali kijami, topili w moczu... tak długo zapewne nie uda się przezwyciążyć animozji między obiema grupami. Nie jestem naiwny. Wiem, że póki pamięć skrzywdzonych, po obu stronach trwa i póki nie odejdą bezpośrednio dotknięte pokolenia, trzeba ograniczyć się do pracy u podstaw. Nad zgodą. I obie strony powinny to robić. Ponieważ ten program na długie lata, leży w ich interesie. Swiat, w którym będą żyć moje dzieci, chciałbym, aby był czystszym, w jak największym stopniu pozbawionym złości i nienawiści. Swiat prawdziwej choć bolesnej historii. To jest świat, jakiego im życzę. Naturalnie tak szczytny cel - to jak raj - prawie nie do osiągnięcia. A jego realizacja wymaga dialogu. Szczerego, aż do bólu. Wymiany myśli ale i postaw. No, i mam. Znalazłem. Ilustrację do tego o czym teraz piszę. Problem polega tylko na tym, że nie wiem jak tę ilustrację zakwalifikować. Niech Pan popatrzy Panie Ktoś. W cytowanym poniżej tekście, jest wszystko jak wyżej. Wymiana myśli. Szczerość do bólu. I postawa sprytnego (czyli pozytywnego), kupiectwa. Cytata zaczerpnięta , tu w wątku, pochodzi z postu Pana Aarona. Przyjżyjmy się jej bliżej : " /.../ Przykro to stwierdzic ale zachowanie politykow ,stan finansow i gospodarki i brak perspektyw nie pomagaja Polsce w dialogu nie tylko z Zydami ale z nikim kto powaznie traktuje zachowanie i postepowanie drugiej strony.Bez dialogu, bez rozmow Polacy w sytuacji do jakiej doprowadzily ich ich bardzo slabi przedstawiciele (rzady) wczesniej czy pozniej zaakceptuja kazdy warunek a beda to jak dotychczas warunki niekorzystne dla Polski bo niestety takie sa reguly gry.To jest business i kazda ze stron powinna dbac o swoj interes do momentu osiagniecia wywarzonego kompromisu a jesli jedna zs stron daje sie lupic to dlaczego nie skorzystac./.../ " To jest właśnie postawa Kalego, zaoponuje Pan. Negatywna. Choć szczera. A czego nam bardziej trzeba ? Może życzliwości ? Skoro spełniony postulat szczerości. Pisze Pan : " /.../Zastanawiam sie teraz, czy wobec odmowy strony zydowskiej do wzajemnego glebszego poznania sie mozna by zalecic stronie polskiej przyjecie jakies optymalnej postawy ?? Czy przypadkiem akceptacja takiego stanu rzeczy jaki jest i zycie obok siebie a nie razem nie jest najlepsza rada stronie polskiej ?? /.../ " Myślę, że proponuje Pan tzw. wygodny model życia. O tyle wygodny, o ile bezmyślny. Marazm i nic nierobienie, są zaniechaniem. Swiadczą o niechęci poprawy swego losu. Stąd moja afirmacja aktywności. Historia naszej cywilizacji dowodzi, iż postęp jest dzieckiem społeczeństw aktywnych. Przez postęp rozumiem poprawę warunków ekonomicznych, zdrowotnych, twórczości artystycznej, również moralności społeczeństw. Skoro stanem idealnym byłoby stałe dążenie do życia narodów w pokoju i harmonii - to cel ten należałoby realizować aktywnie, permanentnie ku niemu dążąc. A formą niech będzie dialog. Tak jak tu, na Forum." Z szacunkiem : Euromir Odpowiedz Link Zgłoś