Dodaj do ulubionych

Zeznania Michnika: Przełom w śledztwie

23.10.03, 09:29
Za Onetem:

Dwa ujawnione wczoraj - w czasie posiedzenia komisji śledczej dokumenty -
mogą świadczyć o związku korupcyjnej propozycji Rywina z procesem tworzenia
ustawy o mediach.



Jeden z nich potwierdza niezbicie, że rząd planował zająć się autopoprawką do
ustawy medialnej 16. lipca ubiegłego roku, dzień po tym, jak Lew Rywin
przyszedł do Agory z korupcyjną propozycją.

Redaktor naczelny "Wyborczej" był wyraźnie poruszony, gdy zobaczył dokument z
porządkiem obrad rządu z 16 lipca 2002. "Wstrząśnięty jestem tym, co
zobaczyłem" - skomentował Michnik. Gdyby rząd przyjął autopoprawkę do ustawy
medialnej, to Lew Rywin nie miałby już czasu na rozgrywanie złożonej dzień
wcześniej Agorze propozycji czyli "Ustawa za łapówkę". Rząd nie zajął się
jednak dokumentem i to - paradoksalnie - dlatego, że Adam Michnik zadzwonił
do Leszka Millera.

"Ja nie mam już najmniejszych wątpliwości, że dałem się zmanipulować" -
powiedział Michnik.....


-----------------------------------------------------------------

Jakoś podświadomie wierzę Michnikowi - czy dałem się zmanipulować?


A.
Obserwuj wątek
    • n0str0m0 andrzeju... 23.10.03, 09:49
      kto w polsce jest organem ustawodawczym
      rzad czy michnik?

      a to przeciez z nim "konsultacje" sie odbywaly
      jak zaplaci - to podpisza

      rywin pewnie dodal jakie pare(dziesiat) procent "za fatyge"
      pewnikiem zdrowow przesadzil...
      o czym swiadczy szesciomiesieczna zagrycha redaktora

      zaplacic - czy - zakapowac

      (zgadnij czy mu wystarczylo forsy... a slinka ciekla...)

      nostromo
      • d_nutka Re: andrzeju... 23.10.03, 09:52
        n0str0m0 napisał:

        > kto w polsce jest organem ustawodawczym
        > rzad czy michnik?
        >

        jak to kto!
        "klika trzymająca władzę"
        komisja śledcza jeszcze tego nie podważyla
        d_
        • Gość: ;O) ** _ _ _ Zaba - po - Norwesku _ _ _ ** IP: *.proxy.aol.com 23.10.03, 17:18
          Żaba po norwesku
          Każdy bez wyjątku ma prawo do świętowania swoich rocznic, a srebrne wesele
          Karola Wojtyły to – jak by nie patrzeć – rocznica znamienna. Obchody jubileuszu
          też były jedyne w swoim rodzaju, choćby dlatego, że na przykład w Polsce czy w
          Watykanie pochłonęły miliony dolarów, a sam jubilat mógł nawet dobrze nie
          zajarzyć, co się wokół niego dzieje. Wszak podobne, tylko trochę mniej huczne,
          wyrazy uwielbienia odbiera każdego dnia. Myślących ludzi XXI wieku powinno
          jednak razić zbiorowe szczytowanie milionów nad półżywym starcem – kult
          jednostki porównywalny już tylko z orgiastycznym uwielbieniem dla tyrana Korei
          Północnej, Kim Dzong-Ila, tam oczywiście w skali mikro. Nie mam nawet ochoty
          komentować tego, co wyprawiali przez ostatni tydzień moi – opanowani zbiorowym
          amokiem – rodacy.

          O wiele ciekawsze było preludium do głównej opery na Placu Świętego Piotra.
          Fani papieża od miesięcy zacierali ręce w oczekiwaniu na ogłoszenie go
          laureatem Pokojowej Nagrody Nobla. Miał to być jednoznaczny hołd uwielbienia
          całego świata dla idola katolików i zarazem jakże wskazany wstęp do głównych
          uroczystości jubileuszowych. Przyznanie nagrody Shirin Ebadi było dla
          wszystkich, którzy obstawiali papieża (łącznie z bukmacherami, którzy np. w
          Londynie płacili 120 do 1 jeśli ktoś nie postawił na Papę!), parafrazą werdyktu
          kardynałów sprzed 25 lat – habemus klapam. Dla wielu zaś potwarzą i jawną
          niesprawiedliwością. Przecież papież dwóch tysiącleci – jak go nazwał ksiądz
          Peszkowski – nie dość że nie został uhonorowany, to jeszcze przegrał z kobietą,
          na dodatek muzułmanką! On, spadkobierca świętego Piotra, wielki siewca pokoju,
          święty ojciec związku katolickich republik – nie dostał „swojej” nagrody! To
          zupełnie tak, jakby następcy wodza rewolucji, Breżniewowi, odmówiono orderu
          Lenina.

          Norweski komitet noblowski zafundował za to wielkie święto wszystkim
          antyklerykałom. Ucieszyli się zwłaszcza zdrowo myślący duchowni, bo to oni
          najwięcej dostają w kość od Papy. Ucieszył się szczerze prawicowy prezydent
          laickiej Francji i obłudnie rozradowało kilku kardynałów z Watykanu.
          Arcybiskupowi Dziwiszowi po prostu kamień spadł z serca, że olali jego
          pryncypała. Ludzie, cyrk na kółkach papamobile! Widzieliście te zawiedzione
          gęby biskupów stacjonujących w Polsce?! Oburzenie Pieronka, pokrętne
          tłumaczenia Macharskiego i Życińskiego, mistrzów w wywracaniu kota ogonem. Jak
          oni biedni się natrudzili, żeby przełknąć tę norweską żabę, a kompromitację i
          klęskę przekuć w zwycięstwo! W sukurs natychmiast poszli słudzy pańscy.
          Prezydent wszystkich katolików oznajmił, że nagrody świata całego nie są warte
          naszego papieża, bo zasługi jego są „nie do oszacowania”. No tak, Norwedzy nie
          mogli ich oszacować i dali sobie spokój. Lech Wałęsa – śmieszny w swoim
          prymitywizmie i pyszałkowatości – chciał nawet oddać swoją własną nagrodę, mimo
          że – jak sam stwierdził – dostał ją zupełnie zasłużenie. Wybór Shirin Ebadi
          polski laureat Nobla nazwał „niesmaczną pomyłką”. W argumentacji Wałęsy i np.
          zakonu franciszkanów, „papież jak nikt inny zasłużył sobie na tę nagrodę”. Tak,
          to akurat prawda. Pod warunkiem, że zasługi na rzecz pokoju mierzy się ilością
          wypowiedzianych słów i skierowanych apeli, z których notabene nic nie wynika.
          Zapatrzeni w swojego guru fani, sami wychowani na katolickiej powierzchowności
          i pustosłowiu, nie są w stanie zrozumieć, że mówienie o pokoju jest głównym
          zajęciem wszystkich papieży, od kiedy – dzięki zdobyczom humanizmu – już nie
          wypada im zagrzewać do wojny, zwłaszcza tej religijnej. Ostatnim „Ojcem
          Świętym”, który za mało mówił o pokoju, przemilczał zbrodnie wojenne, a tak
          naprawdę po cichu sam liczył na Drang nach Osten – był Pius XII. Odbija się to
          papiestwu czkawką do dzisiaj. Jego następcy z pewnością nigdy nie popełnią
          podobnego błędu, a nawijanie o pokoju na świecie wpisali sobie na stałe w
          zakres obowiązków. Tyle że za rzetelną pracę, choćby nawet w pocie czoła,
          nagród Nobla jeszcze nie dają.

          Owszem, Jan Paweł II się nie oszczędza. Zwraca uwagę na problemy świata, takie
          jak głód, wojny, niesprawiedliwy podział dóbr. Pochyla się nad chorymi, modli
          się, błogosławi i współczuje ofiarom kataklizmów. Jednocześnie sam żyje w
          królewskim przepychu, pod opieką sztabu lekarzy, rehabilitantów, dietetyków.
          Patrzy codziennie na tony złoceń, przechadza się obok tysięcy bezcennych dzieł
          sztuki, z których każde nakarmiłoby średni afrykański kraj. Pół miliona jego
          sutannowych podwładnych hołduje zbytkom i luksusom, większą radość znajdując w
          braniu niż dawaniu.

          Różnica pomiędzy Shirin Ebadi a papieżem Wojtyłą jest taka, jak między
          szeregowym, radzieckim żołnierzem pierwszej linii frontu narażającym co chwila
          własne życie a oficerem politycznym, który, grzejąc sztabowy stołek na tyłach
          walk, wygłasza ideologiczne rozprawy na temat dzieł Lenina. Iranka dostała
          Nobla za „wkład w demokratyzację Iranu oraz walkę o prawa człowieka, zwłaszcza
          kobiet i dzieci”. Papież owszem, miałby szansę... gdyby nagrodę tę przyznawano
          za umacnianie absolutyzmu i skuteczne tłumienie demokracji w Kościele (np.
          teologii wyzwolenia), deprecjację kobiet, moralne wspieranie dyktatur (np.
          Pinocheta) i brak reakcji na masowe przypadki pedofilii wśród podległego mu
          kleru. Znamienny, choć oczywiście skrzętnie przemilczany, był komentarz innego
          polskiego noblisty – Czesława Miłosza: „Nieprzyznanie papieżowi nagrody można
          jedynie wyjaśnić faktem, że nagroda ta byłaby wyróżnieniem całego Kościoła
          rzymskokatolickiego, którego papież jest głową...”.

          Natomiast „ta pani” – jak pogardliwie nazywa laureatkę Wałęsa – już na
          pierwszej konferencji zażądała od mułłów rządzących Iranem, aby uwolnili
          wszystkich więźniów politycznych, co – ta pani – może (po raz kolejny)
          przypłacić więzieniem zaraz po powrocie do swojej islamskiej ojczyzny. Papież
          nigdy by się nie zdobył na podobny apel, mogłoby to przecież zaszkodzić jego
          stosunkom z muzułmańskimi ajatollahami. Irańska adwokatka – broniąca
          prześladowanych, walcząca o demokrację w mateczniku islamistów; niezwykła,
          odważna kobieta w kraju, gdzie mułłowie traktują kobiety jak osły, potępiana i
          więziona – jak nikt zasłużyła na Nagrodę Nobla. Przy takiej kandydatce wybranie
          Wojtyły byłoby zaiste „niesmaczną pomyłką”, do której na całe szczęście nie
          doszło.

          Prawdziwym Polakom katolikom pozostało tylko obsobaczać komitet noblowski i
          chrzanić, że nie dorósł on do oceniania tak wielkiego Autorytetu. Zapewne
          spadnie teraz sprzedaż „Rzeczpospolitej”, a także na stacjach Statoil i w
          sklepach Rema 1000 należących do Norwegów. Polski rząd i prezydent dopilnują,
          żeby polskim gazociągiem nigdy nie popłynął skandynawski gaz.

          A ja wczoraj, po raz pierwszy od dłuższego czasu, kupiłem norweskiego łososia.
          Podobno nie tak zdrowy jak polski, ale za to jak smakuje!

          JONASZ


          • Gość: AndrzejG Czy cos Ci sie nie pokiełbasiło?nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 18:17
      • Gość: AndrzejG Re: andrzeju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 10:05
        Ten sześciomiesięczny okres milczenia i to nie całkowitego,
        bo coś tam szeptano po kątach,
        ale aby powiedziec głosno to trzeba jednak wiedziec - nieprawdaż?
        możesz kwalifikowac jako zagrychę Michnika,
        jako jego wewnętrzną walkę nad pokusą-byc może masz rację,
        ale w koncu jednak wygrał z pokusą,a była ona wielka -
        koncentracja mediów w jednym ręku ,stworzenie giganta medialnego.

        To milczenie mozna tez podciagac pod polityke,a byl to okres mediacji z Unia
        i taka afera odbilaby sie wielka czkawka - no ale Ty unie masz w powazaniu.

        A Michnik?Pewnie zachłysną się perspektywa wladzy medialnej
        poczul sie wladny do zalatwienia wielu spraw - bo jak wiesz
        tu wodeczka,tam wodeczka - to wszystko robi swoje
        Czy mam go za to ganić?
        On jest tylko człowiekiem i widocznie ten pułap jest nie dla niego,
        Sam widzisz - telefon Michnika da sie jakoś wytlumaczyć.

        Mnie zastanawia ,dlaczego Leszek Miller przełozył debatę nad ustawą
        po telefonie Michnika.Wspólny kielonek nie jest wytłumaczeniem dla premiera.

        A.
        • d_nutka Re: andrzeju... 23.10.03, 10:20
          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          > Mnie zastanawia ,dlaczego Leszek Miller przełozył debatę nad ustawą
          > po telefonie Michnika.Wspólny kielonek nie jest wytłumaczeniem dla premiera.
          >
          > A.

          mnie też to zastanowiło
          TO chyba w innym świetle stawia samego Millera
          i chyba zaczynam rozumieć, dlaczego Michnik tak uparcie "obstaje" za
          niewinnością Millera w tej sprawie.
          d_
        • gini Re: andrzeju... 23.10.03, 10:24
          Nie wiem czy Ty czytales dokladnie co mowil Michnik wczoraj.Ja czytalam i jako
          to ze mna zlosliwa wiedzma bywa dopatrzylam sie wielu niescislosci w tym co
          mowil.
          A miedzy innymi:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8653967&a=8653967
          Jakby Ci sie nie chcialo czytac wszystkiego to wypunktuje.

          Ja miałem poczucie, że pani prezes, pani minister i premier mają jeden
          wspólny cel - osiągnięcie kompromisowego rozwiązania, że coś tu zaiskrzyło i
          potrzebna jest moja rola w charakterze listonosza, kogoś, kto może
          zaryzykować telefon do premiera bez ryzyka, ze zostanie ochrzaniony" -
          wyjaśnił Michnik
          ********
          Czyli kim jest pan A Michnik?Jakubowska bylaby ochrzaniona z pewnoscia,
          ciekawe jak ona sie z Millerkiem porozumiewa, bedac szefem jego kancelarii,
          tez przez Michnika, czy moze przez Rywina.
          Dodam, ze Jakubowska zwiazana z SLD posiadajaca tyle, zaufania, ze jest szefem
          kancelarii tego premiera, musi prosic o posrednictwo Michnika i to nie
          osobiscie ale przez Rapaczynska.Toz to jest absurd.

          ********
          Ocenił, że pomiędzy Jakubowską a Rapaczyńską nie było wrogości,
          ale "iskrzenia". "Chcąc uniknąć tych iskrzeń z jednej strony, a z drugiej
          strony chcąc uniknąć monitów premiera, że nie umiała na czas zbudować
          kompromisowego projektu, (Jakubowska) zwróciła się do prezes Rapaczyńskiej,
          by ta zwróciła się do mnie, rachując na to, że jestem tak szalony, że
          niewiele ryzykując zatelefonuję do premiera z taką prośbą" - wyjaśnił

          .Dodał, że "oczywiście nie był aż tak szalony" i zwrócił się do premiera z
          zupełnie inną prośbą - zreferował mu informację uzyskaną od Rapaczyńskiej i
          poprosił, by premier jeszcze raz się przyjrzał autopoprawce

          ********
          .Wiec dzwonil ale z calkiem inna prosba-czy to sie trzyma kupy w ogole co ten
          facet mowi?
          **********


          Zobacz tutaj Andrzeju.

          22.10.Warszawa (PAP) - "Zachowałem się jak idiota" - tak redaktor
          naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik ocenił w środę to, że nie zasugerował
          Aleksandrze Jakubowskiej, iż sama powinna napisać pismo do premiera, jeśli chce
          zdjąć autopoprawkę do nowelizacji ustawy o rtv z porządku posiedzenia Rady
          Ministrów
          .Tu jest mowa o Jakubowskiej a co dalej

          Jak wyjaśnił Michnik, jego rola ograniczała się do tego, iż uważał on za swój
          obowiązek poinformować premiera, że "są iskrzenia", coś się dzieje, co, w
          opinii prezes Rapaczyńskiej, nie jest zgodne z intencjami premiera, a jest
          niejako wykonywane w jego imieniu. "W świetle tego co dzisiaj się okazało, a
          zwłaszcza w świetle tego dokumentu, nie mam już najmniejszej wątpliwości, ze ja
          się dałem zmanipulować" - przyznał

          Dodał, że w wyniku jego telefonu do premiera mógł on powziąć przypuszczenie, iż
          postawiona na posiedzeniu rządu autopoprawka w ówczesnym kształcie,
          może "okazać się rodzajem kiksu", albo że taka jest opinia prezes Wandy
          Rapaczyńskiej. (PAP) awi/par/woj/

          Adas twierdzil wyzej, ze dzwonil na prosbe Jakubowskiej tu nizej caly czas
          mowi, o Rapaczynskiej, wiec kto mu w koncu kazal dzwonic.
          Alez ten facet kreci.

          .
          Przemysl to sobie Andrzeju, dodam jeszcze, ze sprawa zaczela sie od wielkiego
          artykulu, rowniez pelnego niescislosci"Ustawa za lapowke"
          Nastepnie Michnik i Agora twierdzili, ze wcale nie o ustawe chodzi, teraz znow,
          ze o ustawe.
          Tak sie gubia w klamstwach, ze az niesmak bierze.
          Wiesz, ze interesowalam sie sprawa, pisalam o naciskach na rzad polskiw sprawie
          tej ustawy amerykanskiego udzialowca Agory Coxa, pisalam o naiskach z
          parlamentu Europejskiego.
          Tu chodzi Andrzeju o grube miliardy z reklam...
          Nie wierz w cuda, ze Michnik gra czysto...
          Pozdrawiam
          • Gość: AndrzejG Re: andrzeju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 10:31
            > Tu chodzi Andrzeju o grube miliardy z reklam...
            > Nie wierz w cuda, ze Michnik gra czysto...
            > Pozdrawiam

            Ależ tak , tu chodzi o pieniądze ,ale jak wiesz każdy ma swoją cenę
            wątpie aby Michnik porwał się na wątpliwe miliardy

            A.
            • gini Re: andrzeju... 23.10.03, 10:36
              Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

              > > Tu chodzi Andrzeju o grube miliardy z reklam...
              > > Nie wierz w cuda, ze Michnik gra czysto...
              > > Pozdrawiam
              >
              > Ależ tak , tu chodzi o pieniądze ,ale jak wiesz każdy ma swoją cenę
              > wątpie aby Michnik porwał się na wątpliwe miliardy
              >
              > A.
              Andrzeju to nie sa watpliwe miliardy, to sa okreslone wplywy z reklam i to sa
              miliardy, czy mam wyszukac odpowieni cytat?
              Skoro nie chce Michnik i Agora tych miliardow to o co ta walka skad te naciski
              z kazdej strony, lacznie z pogrozkami amerykanskiego udzialowca Agory.
              Nie zapominaj, ze Adas jest zatrudniony przez spolke Agora i musi dbac o
              interes swego pracodawcy i dba co widac.
              • Gość: AndrzejG Re: andrzeju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 10:48
                Zgadza się Aniu.Walka jest o pieniądze i wpływy.
                Pisząc o watpliwych miliardach miałem na myśli
                sposób dochodzenia do nich,a łapówkarstwo jest
                jednym z częściej stosowanych metod.Nie jest to
                jednak metoda która mozna z czystym sumieniem
                zaaprobować - jest to brudna sprawa.Sądzę ,że Michnik
                odrzucił tą propozycję, bo się nią brzydził.Byc może
                ktoś inny z Agory by ja przyjął - tego nie wiem.
                Podejrzewam Michnika o próby załatwienia sobie sprawy
                przez znajomości we władzach , wspólne kolacyjki,wódeczka,
                a czy za tym idzie łapówkarstwo?Nie zawsze.

                Może okaże się co innego ,ale w tej chwili instynktownie
                wierzę Michnikowi.

                A.
                • gini Re: andrzeju... 23.10.03, 11:24
                  Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                  > Zgadza się Aniu.Walka jest o pieniądze i wpływy.
                  > Pisząc o watpliwych miliardach miałem na myśli
                  > sposób dochodzenia do nich,a łapówkarstwo jest
                  > jednym z częściej stosowanych metod.Nie jest to
                  > jednak metoda która mozna z czystym sumieniem
                  > zaaprobować - jest to brudna sprawa.Sądzę ,że Michnik
                  > odrzucił tą propozycję, bo się nią brzydził.

                  *******Alez nie odrzucil jej ani Michnik ani Rapaczynska, na co zwrocil wczoraj
                  uwage ktos z komisji.
                  Ja zwrocilam uwage, na to juz przy pierwszym artykule.
                  Luczywo sie oburzala, mowila cos o zyciorysach, ale nikt nie wywalil Rywina
                  tylko z nim negocjowano, niby po to by ujawnic te grupe trzymajaca wladze, co
                  jest zalosne.
                  Bo skoro Michnik czesty gosc Kwasniewskiego, ktory jednym telefonem zalatwia z
                  premierem porzadek obrad rzadu, to o jakiej grupie on w ogole mowi?

                  Byc może
                  > ktoś inny z Agory by ja przyjął - tego nie wiem.
                  > Podejrzewam Michnika o próby załatwienia sobie sprawy
                  > przez znajomości we władzach , wspólne kolacyjki,wódeczka,
                  > a czy za tym idzie łapówkarstwo?Nie zawsze.
                  > *******Andrzeju , Michnik jak juz Ci pisalam, jest pracownikiem spolki Agora,
                  wiec nie wierzysz w cuda, ze bedzie dzialal na niekorzysc pracodawcy?

                  > Może okaże się co innego ,ale w tej chwili instynktownie
                  > wierzę Michnikowi.
                  >
                  > A.
                  Andrzeju podkresle raz jeszcze Michnik reprezentuje interesy Agory, to sa
                  wsyscy Rapaczynska, Luczywo jego przyjaciele, nie ma wiec tak, ze Agora jest be
                  a Michnik cacy , nie wierz w cuda Andrzeju.
                  • Gość: AndrzejG Re: andrzeju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 15:42
                    > Andrzeju podkresle raz jeszcze Michnik reprezentuje interesy Agory, to sa
                    > wsyscy Rapaczynska, Luczywo jego przyjaciele, nie ma wiec tak, ze Agora jest
                    > be a Michnik cacy , nie wierz w cuda Andrzeju.

                    Piszesz o przebiegu całej afery wspomnając o naciskach na rząd idących zza
                    granicy.Były to fakt.Przypominasz mi ,że Agora jest firma prywatną i wykorzystam
                    to przypomnienie chcąc Ci podkreślic ,że firma prywatna to taki stwór pędzący
                    za zyskiem.Prawidłowo działająca firma powinna ciągle się rozwijac , a rozwój
                    mediów polega równocześnie na poszerzeniu ich pola działania.NIe dziwię się
                    próbom nacisków na nasz rząd ,przez różnych ludzi związanych z zagranicznymi
                    udziałowcami Agory,choc tego procederu nie pochwalam.Ci ludzie działali z
                    myśla o czystym zysku dla swojej firmy i na pewno w ten sposób działał Michnik,
                    Rapaczyńska ,Łuczywo i inni udziałowcy.Gdyby było inaczej to cóż to byliby za
                    właściciele,a są nimi poprzez udziały?Jest normalnym chęć zysku u kapitalisty.

                    Jednak ta chęc zysku nie zawsze musi kierować na przestępcze tory i sądzę,
                    że własnie Michnik jest tego przykładem.Naciski z zewnątrz,wódeczki Michnika
                    z władzami,to miało przyniesć efekt.Sama zauwazasz z jak dużą siłą reprezentanci
                    Agory napierali na rząd i sądzę ,że znaleźli się w tym rządzie ludzie,którzy
                    wobec tak wielkiego zaangazowania w sprawę ustawy strony Agory,pomysleli sobie
                    -o,oni dadzą za ta ustawę dużo.Byc może juz sprzedali wcześniej inne ustawy,na
                    mniejszą skalę - przeciez były onegdaj rózne afery.Jak pomyśleli ,tak zrobili -
                    wysłali Rywina do Michnika.

                    Jest wiele spraw niejasnych, a między innymi obecne rozgadanie się Michnika
                    po wczesniejszym milczeniu(o których wspomniał Euromir)Nie dopatrywałbym się
                    tu sensacji ,ponieważ jest to sprawa tak cięzkiego kalibru,że swiadek będący
                    dodatkowo uczestnikiem tych wszystkich wydarzeń ,tez musi miec baczenie na to
                    co mówi,bo wszystko może być wyobracane i wykorzystane przeciw niemu.Przecież
                    sprawcy tego czynu byli ciągle na wolności i do tego mieli ogromne pole do
                    działania,a do tego ogromne mozliwości.Sama widzisz co sie działo z tajnościa
                    zeznań świadków.Być może Michnik rozgrywał to po swojemu,może sie bronił,
                    ale przecież wolno mu.Teraz gdy sprawa nabiera kształtu zaczął mówić więcej,
                    bo chce tą sprawę wyjasnić.

                    Gdyby nie chciał jej wyjasnic , to nie wywlekałby jej na światło dzienne,
                    nie powiadamiałby Millera,nie publikowałby tasm tylko schowałby wszystko
                    głęboko nie mówiąc nic nikomu,a druga strona zrobiłaby to samo,bo niby
                    dlaczego miałaby bębnic naokoło o nieudanej akcji wymuszenia łapówki?
                    Czyli wszyscy siedzieliby cicho i udawali głupa.

                    Andrzej

                    • gini Re: andrzeju... 23.10.03, 16:10
                      Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                      > > Andrzeju podkresle raz jeszcze Michnik reprezentuje interesy Agory, to sa
                      > > wsyscy Rapaczynska, Luczywo jego przyjaciele, nie ma wiec tak, ze Agora je
                      > st
                      > > be a Michnik cacy , nie wierz w cuda Andrzeju.
                      >
                      > Piszesz o przebiegu całej afery wspomnając o naciskach na rząd idących zza
                      > granicy.Były to fakt.Przypominasz mi ,że Agora jest firma prywatną i
                      wykorzysta
                      > m
                      > to przypomnienie chcąc Ci podkreślic ,że firma prywatna to taki stwór pędzący
                      > za zyskiem.Prawidłowo działająca firma powinna ciągle się rozwijac , a rozwój
                      > mediów polega równocześnie na poszerzeniu ich pola działania.NIe dziwię się
                      > próbom nacisków na nasz rząd ,przez różnych ludzi związanych z zagranicznymi
                      > udziałowcami Agory,choc tego procederu nie pochwalam.Ci ludzie działali z
                      > myśla o czystym zysku dla swojej firmy i na pewno w ten sposób działał
                      Michnik,
                      > Rapaczyńska ,Łuczywo i inni udziałowcy.Gdyby było inaczej to cóż to byliby za
                      > właściciele,a są nimi poprzez udziały?Jest normalnym chęć zysku u kapitalisty.
                      >
                      *******Normalna chec zysku u kapitalisty, za kazda cene Andrzeju?Za cene
                      szantazu, za cene zabojstwa, ladnie rozumujesz.
                      Zlodziej tez dziala z checi zysku, wiec nalezy go ze wszystkiego rozgrzeszyc.

                      > Jednak ta chęc zysku nie zawsze musi kierować na przestępcze tory i sądzę,
                      > że własnie Michnik jest tego przykładem.Naciski z zewnątrz,wódeczki Michnika
                      > z władzami,to miało przyniesć efekt.Sama zauwazasz z jak dużą siłą
                      reprezentanc
                      > i
                      > Agory napierali na rząd i sądzę ,że znaleźli się w tym rządzie ludzie,którzy
                      > wobec tak wielkiego zaangazowania w sprawę ustawy strony Agory,pomysleli
                      sobie
                      > -o,oni dadzą za ta ustawę dużo.
                      ******A to juz sa Twoje dywagacje Andrzeju, mysle, ze sie nigdy nie dowiemy jak
                      bylo naprawde.
                      Tyle, ze zbyt lekko sobie piszesz o tych wodeczkach z politykami itd...
                      Nic nikomu w swiecie polityki za darmo na piekne oczy nic nie zalatwia.Zawsze
                      jest cos za cos, powiazania polityki i biznesu Andrzeju to sa powiazania prawie
                      mafijne, i dziwie sie ,ze tak lekko o tym piszesz.
                      Taki autorytet jakim jest Adas, i Agora, ktorej nie jest wszystko jedno powinni
                      takie metody pietnowac, ustawy powinien uchwalac sejm, dla wszystkich
                      obywateli, a nie tylko dla jednej spolki.
                      ********
                      Byc może juz sprzedali wcześniej inne ustawy,na
                      > mniejszą skalę - przeciez były onegdaj rózne afery.Jak pomyśleli ,tak
                      zrobili -
                      >
                      > wysłali Rywina do Michnika.
                      >
                      *******A moze wczesniej Michnik juz cos kupil, dlatego Rywin niczego sie nie
                      obawial.

                      > Jest wiele spraw niejasnych, a między innymi obecne rozgadanie się Michnika
                      > po wczesniejszym milczeniu(o których wspomniał Euromir)Nie dopatrywałbym się
                      > tu sensacji ,ponieważ jest to sprawa tak cięzkiego kalibru,że swiadek będący
                      > dodatkowo uczestnikiem tych wszystkich wydarzeń ,tez musi miec baczenie na to
                      > co mówi,bo wszystko może być wyobracane i wykorzystane przeciw niemu.Przecież
                      > sprawcy tego czynu byli ciągle na wolności i do tego mieli ogromne pole do
                      > działania,a do tego ogromne mozliwości.

                      *********Ale jacy sprawcy jakiego czynu, Andrzeju?Pan Michnik pol roku milczal,
                      ba nawet wywieral naciski na prase vide Paradowska by milczaly, ponoc prowadzil
                      jakies sledztwo, tyle, ze teraz mowi, ze on sie dowiaduje czegos tam z komisji.
                      Poza tym, kreci Andrzeju co widac.
                      *********
                      Sama widzisz co sie działo z tajnościa
                      > zeznań świadków.Być może Michnik rozgrywał to po swojemu,może sie bronił,
                      > ale przecież wolno mu.Teraz gdy sprawa nabiera kształtu zaczął mówić więcej,
                      > bo chce tą sprawę wyjasnić.
                      >********A przed czym sie bronil skoro jest niewinny?
                      > Gdyby nie chciał jej wyjasnic , to nie wywlekałby jej na światło dzienne,
                      > nie powiadamiałby Millera,nie publikowałby tasm tylko schowałby wszystko
                      > głęboko nie mówiąc nic nikomu,a druga strona zrobiłaby to samo,bo niby
                      > dlaczego miałaby bębnic naokoło o nieudanej akcji wymuszenia łapówki?
                      > Czyli wszyscy siedzieliby cicho i udawali głupa.
                      >
                      > Andrzej
                      >
                      Andrzeju, gdyby Michnik byl w porzadku, to na kasecie mialbys czarno na bialym,
                      ze odmawia Rywinowi, z kaseta poszedl by do prokuratora.Artykul grudniowy, byl
                      przygotowany w pospiechu, dlatego bylow nim tyle bledow, jakby sie komus
                      zaczela palic, nagle ziemia pod ,nogami.
                      Michnik nie przewidzial, ze sejm powola komisje...
                      No coz nie wszystko da sie przewidziec.
                      • Gość: AndrzejG Re: andrzeju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 18:44
                        Gini
                        Podzieliłaś moja wypowiedź w sposób nieprawidłowy:


                        > Rapaczyńska ,Łuczywo i inni udziałowcy.Gdyby było inaczej to cóż to byliby za
                        > właściciele,a są nimi poprzez udziały?Jest normalnym chęć zysku u kapitalisty.
                        >
                        *******Normalna chec zysku u kapitalisty, za kazda cene Andrzeju?Za cene
                        szantazu, za cene zabojstwa, ladnie rozumujesz.
                        Zlodziej tez dziala z checi zysku, wiec nalezy go ze wszystkiego rozgrzeszyc.

                        > Jednak ta chęc zysku nie zawsze musi kierować na przestępcze tory i sądzę,
                        > że własnie Michnik jest tego przykładem

                        Pisałem o cesze checi zysku,która jest raczej normalna dla każdego człowieka,
                        a nie tylko kapitalisty,no u niego jest ona nieco wyostrzona,ale dodałem
                        w następnym zdaniu,że nie zawsze jest to związane z przestępstwem.Nie rozumiem
                        dlaczego tak lekko i jednym ciurkiem piszesz o kapitaliscie , a potem złodzieju.
                        Nie kazdy kapitalista to złodziej.Oceniasz moje rozumowanie,ale na jakiej
                        podstawie?Gdzie napisałem o chęci zysku za każda cene?Czy w sprawie Rywina
                        masz do czynienia z zabójstwem,czy szantażem o których tu wspominasz?


                        Piszesz:

                        > Andrzeju, gdyby Michnik byl w porzadku, to na kasecie mialbys czarno na
                        bialym,ze odmawia Rywinowi, z kaseta poszedl by do prokuratora.Artykul
                        grudniowy, byl przygotowany w pospiechu, dlatego bylow nim tyle bledow,
                        jakby sie komus zaczela palic, nagle ziemia pod ,nogami.
                        > Michnik nie przewidzial, ze sejm powola komisje...
                        > No coz nie wszystko da sie przewidziec

                        Rózni sa ludzie.Jeden by odmówił z mety , a drugi by się zastanawiał.

                        Za zastanawianiem sie Michnika przemawiają tylko te trzy dni -
                        od złożenia oferty przez Rywina do poinformowania o tym Millera przez Michnika.
                        Po poinformowaniu Millera ,stało się jasne,że do łapówki nie dojdzie.
                        Nie wiem dlaczego była tak duża przerwa.Może Michnik to wytłumaczy?


                        A.
                        • gini Re: andrzeju... 23.10.03, 21:52
                          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                          > Gini
                          > Podzieliłaś moja wypowiedź w sposób nieprawidłowy:
                          >
                          >
                          > > Rapaczyńska ,Łuczywo i inni udziałowcy.Gdyby było inaczej to cóż to byliby
                          > za
                          > > właściciele,a są nimi poprzez udziały?Jest normalnym chęć zysku u kapitali
                          > sty.
                          > >
                          > *******Normalna chec zysku u kapitalisty, za kazda cene Andrzeju?Za cene
                          > szantazu, za cene zabojstwa, ladnie rozumujesz.
                          > Zlodziej tez dziala z checi zysku, wiec nalezy go ze wszystkiego rozgrzeszyc.
                          >
                          > > Jednak ta chęc zysku nie zawsze musi kierować na przestępcze tory i sądzę,
                          > > że własnie Michnik jest tego przykładem
                          >
                          > Pisałem o cesze checi zysku,która jest raczej normalna dla każdego człowieka,
                          > a nie tylko kapitalisty,no u niego jest ona nieco wyostrzona,ale dodałem
                          > w następnym zdaniu,że nie zawsze jest to związane z przestępstwem.Nie rozumiem
                          > dlaczego tak lekko i jednym ciurkiem piszesz o kapitaliscie , a potem
                          złodzieju
                          > .
                          > Nie kazdy kapitalista to złodziej.Oceniasz moje rozumowanie,ale na jakiej
                          > podstawie?Gdzie napisałem o chęci zysku za każda cene?Czy w sprawie Rywina
                          > masz do czynienia z zabójstwem,czy szantażem o których tu wspominasz?
                          >
                          >***********Andrzeju dlatego, ze lekcewazaco podchodzisz do tej sprawy.
                          Tytul "ustawa za lapowke bulwersuje"
                          a co z tytulem
                          "ustawa zalatwiona w knajpie"?
                          a co z tytulem "ustawa wymuszona na rzadzie"
                          Uwazasz, ze to wszystko jest normalne-dla mnie Andrzeju nie jest normalne.
                          I byc moze w Polsce jest tak jak jest, ze ludzie wszystkie nieprawidlowosci
                          traktuja jako normalke.

                          > Piszesz:
                          >
                          > > Andrzeju, gdyby Michnik byl w porzadku, to na kasecie mialbys czarno na
                          > bialym,ze odmawia Rywinowi, z kaseta poszedl by do prokuratora.Artykul
                          > grudniowy, byl przygotowany w pospiechu, dlatego bylow nim tyle bledow,
                          > jakby sie komus zaczela palic, nagle ziemia pod ,nogami.
                          > > Michnik nie przewidzial, ze sejm powola komisje...
                          > > No coz nie wszystko da sie przewidziec
                          >
                          > Rózni sa ludzie.Jeden by odmówił z mety , a drugi by się zastanawiał.
                          >
                          ****Tylko Michnik i nie tylko on mowi, ze ta propozycja ich obrzydzala, wiec
                          dlaczego od razu nie wywalili Rywina?Nie wywalila go Rapaczynska, nie wywalil
                          Niemczycki, nie wywalil go Michniik.
                          >
                          Za zastanawianiem sie Michnika przemawiają tylko te trzy dni -
                          > od złożenia oferty przez Rywina do poinformowania o tym Millera przez
                          Michnika.
                          > Po poinformowaniu Millera ,stało się jasne,że do łapówki nie dojdzie.
                          > Nie wiem dlaczego była tak duża przerwa.Może Michnik to wytłumaczy?
                          >
                          >
                          > A.
                          Chyba juz raczej nie wytlumaczy, albo powie cos w tym stylu"Zachowalem sie jak
                          idiota" ,tak jak Rywin powiedzial, ze byl nachlany.
                          Po poimformowaniu minelo pol roku i wszyscy zainteresowani milczeli...
                          Dlaczego to Michnik prowadzil sledztwo a nie Miller majacy do dyspozycji caly
                          aparat policyjny i te ABW?
                          Dlaczego to Michnik wplynal na Paradowska by nie publikowala nic o aferze w
                          wywiadzie z Millerem.?
                          Gdzie sie nie obejrzysz tam Michnik, smieszne.
          • Gość: Jokasty Grupa trzymajaca wladze to rowniez AGORA IP: 212.14.60.* 23.10.03, 10:37
            Nie dajcie sie oglupic. Byc moze myhnika zmanipulowano, ale nie dlatego
            stracilem do niego szacunek - taki byl madry, taki bystry, ynteligentny - po co
            sie z czerwonymi bratal? Teraz ma: wyruchali go tak jak wyruchaja kazdego kto
            na chwile im dupe wystawi - i niech teraz nie zgrywa zaskoczonego bo MADRY
            czlowiek by to wiedzial. Howgh!
    • maretina Re: Zeznania Michnika: Przełom w śledztwie 23.10.03, 10:26
      w tej kwestii tez ufam michnikowi. podpadl mi on wprawdzie ostatnio, ale nadal
      uwazam go za uczciwego czlowieka. tylko glupio facet robi starajac sie na sile
      ochraniac millera.
      • gini Re: Zeznania Michnika: Przełom w śledztwie 23.10.03, 10:33
        maretina napisała:

        > w tej kwestii tez ufam michnikowi. podpadl mi on wprawdzie ostatnio, ale
        nadal
        > uwazam go za uczciwego czlowieka. tylko glupio facet robi starajac sie na
        sile
        > ochraniac millera.

        Wcale nie jestem pewna, ze on ochrania Millera Maretino, on zdaje sie zaczyna
        ochraniac siebie juz.
        Uczciwy czlowiek nie mataczy nie klamie, odpowiada na pytania, a nie obraza
        pytajacych.
        Uczwiwy czlowiek Maretino nie ma nic do ukrycia.
        Juz po piewszym artykule bylo duzo watpliwosci, pierwsze zeznania przed
        komisja, i zaslanianie sie brakiem pamieci, pozniej zaslanianie sie tajemnica
        dziennikarska.
        Co jest wazniejsze tajemnica dziennikarska czy dobro panstwa, o ktore ponoc
        Adasiowi chodzi.
        Druga sprawa, ze Michnik sam o sobie mowi, ze jest osoba, ktora moze do Millera
        zadzwonic nie narazajac sie ,ze bedzie"ochrzaniony" a wiec jak to jest?
        Kim jest Michnik , ktory moze w kazdej chwili wplywac na decyzje rzadu?
        Przemysl to sobie Maretino.
        Nie patrz na Michnika przez pryzmat tego co robil w przeszlosci, oceniaj to co
        robi teraz.
        Pozdrawiam.
        • maretina Re: Zeznania Michnika: Przełom w śledztwie 23.10.03, 10:40
          uwzam, ze michnik naduzywal "tajemnicy dziennikarskiej". natomiast nie zgodze
          sie z Toba, ze powinien z niej w ogole zrezygnowac. pogrzebalby tym ggazete i
          cala agore, bo juz nikt by sie nie odwazyl nic powiedziec dziennikarzom
          wyborczej.
          ja uparcie twierdze, ze michnik ochrania millera lub sld. siebie nie ma czego.
          on propozycji lapowki nie skladal.mimo kilku glupich wystepkow michnika mysle,
          ze on chce te sprawe wyjasnic.szkoda, ze jednoczesnie to utrudnia.
          • gini Re: Zeznania Michnika: Przełom w śledztwie 23.10.03, 11:17
            maretina napisała:

            > uwzam, ze michnik naduzywal "tajemnicy dziennikarskiej". natomiast nie zgodze
            > sie z Toba, ze powinien z niej w ogole zrezygnowac.
            *********Maretino, ja nie twierdze, ze dziennikarz nie ma prawa do tajemnicy
            dziennikarskiej, wiadomo, ze nikt nie udzielilby mu pozniej informacji, tylko,
            ze on zaslania sie ta tajemnica, tam gdzie nie chce powiedziac prawdy,chociaz
            to wlasciwie on rozpetal cala ta afere, wiec powinno mu na wyjasnieniu zalezec,
            bo pamietaj, ze jego "dziennikarskie sledztwo" nie przynioslo zadnych
            rezultatow.

            pogrzebalby tym ggazete i
            > cala agore, bo juz nikt by sie nie odwazyl nic powiedziec dziennikarzom
            > wyborczej.
            > ja uparcie twierdze, ze michnik ochrania millera lub sld. siebie nie ma
            czego.
            > on propozycji lapowki nie skladal.mimo kilku glupich wystepkow michnika
            mysle,
            > ze on chce te sprawe wyjasnic.szkoda, ze jednoczesnie to utrudnia.
            ********
            Maretino, on propozycji nie skladal, ale tez wcale tej propozycji nie
            odrzucil...
            Tlumaczy to jakos pokretnie, chociaz to co najmniej dziwne, wszyscy w Agorze
            byli ta propozycja zbulwersowani, ale jakos nikt nie poslal Rywina do diabla.
            A teraz niby chce wyjasnic ale zlosci sie, ze go o cos pytaja, ja nie wierze
            Michnikowi za grosz..
            • snajper55 Re: Zeznania Michnika: Przełom w śledztwie 23.10.03, 13:51
              gini napisała:

              > Maretino, ja nie twierdze, ze dziennikarz nie ma prawa do tajemnicy dziennikar
              > skiej, wiadomo, ze nikt nie udzielilby mu pozniej informacji, tylko, ze on zas
              > lania sie ta tajemnica, tam gdzie nie chce powiedziac prawdy,

              A kiedy ma się zasłaniać ? Jak chce prawdę powiedzieć - to ją mówi, a jak nie
              może, to się zasłania.

              > chociaz to wlasciwie on rozpetal cala ta afere, wiec powinno mu na wyjasnie
              > niu zalezec,

              Nie on, tylko Rywin, a właściwie .grupa trzymająca władzę< wysyłając Rywina. A
              Michnikowi oczywiście zakeży na wyjaśnieniu, co oczywiście widać. Gdyby nie
              zależało, to by sprawy nie rozgłosił.

              > bo pamietaj, ze jego "dziennikarskie sledztwo" nie przynioslo zadnych
              > rezultatow.

              No i co z tego ?

              > > pogrzebalby tym ggazete i cala agore, bo juz nikt by sie nie odwazyl nic po
              > > wiedziec dziennikarzom wyborczej. ja uparcie twierdze, ze michnik ochrania
              > > millera lub sld. siebie nie ma czego. on propozycji lapowki nie skladal.mimo
              > > kilku glupich wystepkow michnika mysle, ze on chce te sprawe wyjasnic. szko
              > > da, ze jednoczesnie to utrudnia.
              >
              > Maretino, on propozycji nie skladal, ale tez wcale tej propozycji nie
              > odrzucil...
              > Tlumaczy to jakos pokretnie, chociaz to co najmniej dziwne, wszyscy w Agorze
              > byli ta propozycja zbulwersowani, ale jakos nikt nie poslal Rywina do diabla.
              > A teraz niby chce wyjasnic ale zlosci sie, ze go o cos pytaja, ja nie wierze
              > Michnikowi za grosz..

              Oczywiście, że odrzucił.

              Snajper.
              • maretina Re: Zeznania Michnika: Przełom w śledztwie 23.10.03, 14:16
                dokladnie tak mysle snajperzesmile jestes jakims wrozbita?wink
            • Gość: EUROMIR W SZOKU NIEUMIEJETNOSC KOJARZENIA FAKTOW IP: *.cm-upc.chello.se 23.10.03, 14:05
              Szanowni Koledzy i Kolezanki

              mnie zas najbardziej zastanawia - newralgiczna, bardzo silnie wybijana w
              zeznaniach Michnika teza - iz 15 lipca - dnia w ktorym "wszystko" sie dzieje,
              Adam "nie kojarzy" - to jest czerwona linia jego zeznan! - lapowkarskiej
              propozycji Rywina - z wszystkimi innymi niecodziennymi wydazeniami tego dnia, e-
              mailami, telefonami, planem (o czym przecie dobrze wiedzial) dyskusji i
              przyjecia autopoprawki przez rzad. Mowi, iz propozycja Rywina wywolala jego
              szok. Jakze wiec wierzyc w zapewnienia, iz tego dnia nie kojarzyl, nie
              zastanawial sie, nie bral pod uwage (bedac tak wyczulony poranna sensacja na te
              problematyke) wszystkich spraw zwiazanych z ustawa - z propozycja Rywina?

              Wiecej, dopiero 18 lipca Michnik decyduje sie poinformowac o propozycji
              premiera Millera. Zagadkowe to oczekiwanie.

              W swoich zeznaniach sprzed pol roku Pan Michnik stosowal taktyke, w
              srodowiskach kryminalnych, uwazana za abc procesowego sprytu. Milczec nalezy,
              jak najmniej mowic! Tylko wowczas zeznajacy ma szanse sie nie pogubic. Taktyke
              te Michnik odlozyl obecnie do lamusa. Uznal zapewne, iz zle wplywa na jego
              wiarygodnosc a zeznania swe bedzie potrafil kontrolowac. Teraz stal sie
              nadmiernie gadatliwy. Poruszajac watki, o ktore czesto w ogole nie jest pytany,
              stwarza wrazenia czlowieka, ktory w chmarze slow i rozmaitych informacji, w
              wytworzonym przez siebie galimatiasie chce ukryc prawde. Prosze zwrocic uwage
              na objetosc odpowiedzi Pana Adama. Rowniez zadziwiajaca ich niemerytorycznosc,
              wplatywane nie na temat dygresje, granie na uczuciach przesluchujacych (-Ma Pan
              racje . Jestem idiota !) itd.
              W mojej ocenie ten czlowiek klamie. Chce ukryc prawde.

              Euromir
              • Gość: siedem no właśnie IP: 213.216.66.* 23.10.03, 14:26
                > W mojej ocenie ten czlowiek klamie. Chce ukryc prawde.

                operetkowe opuszczenie sali przez przebiegłego lisa nijak sie ma do wizerunku
                człowieka głoszącego prawdę. łże jak pies.

                5040
                • snajper55 Re: no właśnie 23.10.03, 17:11
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > > W mojej ocenie ten czlowiek klamie. Chce ukryc prawde.
                  >
                  > operetkowe opuszczenie sali przez przebiegłego lisa nijak sie ma do wizerunku
                  > człowieka głoszącego prawdę. łże jak pies.

                  Nie opuścił sali. Łżesz jak siódemka.

                  Snajper.
              • nurni Re: W SZOKU NIEUMIEJETNOSC KOJARZENIA FAKTOW 23.10.03, 18:49
                Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                > W mojej ocenie ten czlowiek klamie. Chce ukryc prawde.
                >
                > Euromir

                ci wszyscy ktorzy tak gladko przelkneli
                gdy pan redaktor nie mogl sobie przypominiec
                czy informowal o aferze pana prezydenta

                uwierza juz raczej we wszystko
                tu rzadzi emaptia a nie zdrowy rozsadek
                • andrzejg Re: W SZOKU NIEUMIEJETNOSC KOJARZENIA FAKTOW 23.10.03, 18:56
                  nurni napisał:

                  > ci wszyscy ktorzy tak gladko przelkneli
                  > gdy pan redaktor nie mogl sobie przypominiec
                  > czy informowal o aferze pana prezydenta
                  >
                  > uwierza juz raczej we wszystko
                  > tu rzadzi emaptia a nie zdrowy rozsadek


                  Niekoniecznie.

                  Czy nie znalazłes kiedyś w 'młynie'?
                  Ja prowadząc swój mały rodzinny biznes nie jeden raz
                  i wieczorem nie kojarzyłem co się działo przez dzień,
                  nie pamietałem czy zadzwoniłem tu i tam
                  A przeciez Agora nie jest małym rodzinnym biznesem
                  podejrzewam ,że tam mozna dostac większego kręcka

                  A.
                  • nurni litosci 23.10.03, 19:06
                    andrzejg napisał:

                    > Niekoniecznie.
                    >
                    > Czy nie znalazłes kiedyś w 'młynie'?
                    > Ja prowadząc swój mały rodzinny biznes nie jeden raz
                    > i wieczorem nie kojarzyłem co się działo przez dzień,
                    > nie pamietałem czy zadzwoniłem tu i tam
                    > A przeciez Agora nie jest małym rodzinnym biznesem
                    > podejrzewam ,że tam mozna dostac większego kręcka
                    >
                    > A.

                    wiadomo juz ze krag osob ktore znalo sprawe
                    to minimum dwiescie osob

                    kwasniewski to prawdopodobnie jakis taksowkarz albo ciec
                    a nie prezydent i dobry przyjaciel AM

                    tym tylko mozna tlumaczyc atak amnezji Michnika

                    oczywiscie lze jak z nut ze nie pamieta

                    dodam jeszcze wspolny raut z Rywinem i Kwasniewskim
                    jakby nigdy nic

                    nie mam najmniejszych zludzen ze ocenami rzadzi empatia
                    byc moze doczekamy tworczego uzasadnienia
                    ze np nie chcial laczyc w swoich zeznanaich Jwasniewskiego
                    z ta brudna sprawo

                    a bo glowa panstwa a bo autorytet itd

                    do dzis smieje sie z usadnienia ktore sprzedano publicznosci
                    kiedy dopytywano redaktorow GW czemu nie ujawnili sprawy natychmiast

                    nie wiem czy pamietasz
                    przez krotki czas sprzedawano bajeczke ze to ze wzgledu na /uwaga!/
                    referendum w Irlandii ktore mialo zadecydowac o polskim akcesie do UE

                    Andrzeju ...szanujmy sie!

                    takie bajki sprzedaje sie juz tylko pod wyznawcow
          • snajper55 Re: Zeznania Michnika: Przełom w śledztwie 23.10.03, 13:44
            maretina napisała:

            > uwzam, ze michnik naduzywal "tajemnicy dziennikarskiej". natomiast nie zgodze
            > sie z Toba, ze powinien z niej w ogole zrezygnowac. pogrzebalby tym ggazete i
            > cala agore, bo juz nikt by sie nie odwazyl nic powiedziec dziennikarzom
            > wyborczej.

            Żaden dziennikarz nie zrezygnuje z zachowania tajemnicy dziennikarskiej. No,
            chyba, że się na emeryturę wybiera. Zdradzenie źródeł swoich informacji, to
            koniec pracy dziennikarza. Z drugiej strony każdy człowiek powinien chronić
            informacje, które ktoś w zaufaniu mu powierzył, a nie dotyczą one przestępstwa.
            Sprawy prywatne innych ludzi nie nadają się do wywlekania na forum pbliczne.

            > ja uparcie twierdze, ze michnik ochrania millera lub sld.

            Zdecydowanie jedynie millera i kwasniewskiego. Mam ważenie, że wynika to u
            niego z niezachwianej wiary w ich niewinność i niechęci do mieszania Premiera i
            Prezydenta w tę całą aferę. Choć po ostatnich faktach wiara w tego pierwszego
            powinna się trochę zachwiać.

            > siebie nie ma czego.
            > on propozycji lapowki nie skladal.mimo kilku glupich wystepkow michnika mysle,
            > ze on chce te sprawe wyjasnic.

            Dokłądnie tak. To był i jest uczciwy człowiek.

            > szkoda, ze jednoczesnie to utrudnia.

            Uważa, że tak musi postępować. Może nawet ma rację...

            Pozdrawiam smile)

            Snajper.
    • peter.jezioro TY H.JU MANIPULOWALES ANIE DALES SIE 23.10.03, 15:50
      DO KRYMINALU MICHNIK I RAPACZYNSKI
      • bykk Re: TY H.JU MANIPULOWALES ANIE DALES SIE 23.10.03, 16:14
        Ja osobiście też tak myślę jak Jokasty! Wydupcyli Michnika, a teraz
        siem wnerwia. Zawsze mówiłem, "czerwonemu wierzyć nie można"!
        Tak Maretinko, mnie też dziwi dlaczego tak broni Millera?
        Jeśli pozostało mu cosik z dawnych lat, powinien powiedzieć wszystko!!!
        Najpierw bronił Jakubowskiej, a jak padła pod zeznaniamo innych, to się za
        głowę złapał! Niech powie co wie, mam nadzieją na jutrosmile)!
        hej!
      • Gość: ajwaj Re: TY H.JU MANIPULOWALES ANIE DALES SIE IP: *.bnet.pl / 10.10.34.* 23.10.03, 16:18
        Tym facetem w obecnosci ktorego wykonywal telefon do premiera byl z pewnoscia
        Urbach i obydwaj byli juz na dobrym "fleku".Ten caly cyrk to walka Szechterow i
        Urbachow z prawdziwymi reprezentantami narodowcow .
        • Gość: Tewie Re: TY H.JU MANIPULOWALES ANIE DALES SIE IP: *.acn.waw.pl 23.10.03, 23:49
          Gość portalu: ajwaj napisał(a):

          > Tym facetem w obecnosci ktorego wykonywal telefon do premiera byl z pewnoscia
          > Urbach i obydwaj byli juz na dobrym "fleku".Ten caly cyrk to walka Szechterow
          i
          >
          > Urbachow z prawdziwymi reprezentantami narodowcow .


          Jak tak to niby dlaczego Rywina nie wciagneli do interesu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka