andrzejg
23.10.03, 09:29
Za Onetem:
Dwa ujawnione wczoraj - w czasie posiedzenia komisji śledczej dokumenty -
mogą świadczyć o związku korupcyjnej propozycji Rywina z procesem tworzenia
ustawy o mediach.
Jeden z nich potwierdza niezbicie, że rząd planował zająć się autopoprawką do
ustawy medialnej 16. lipca ubiegłego roku, dzień po tym, jak Lew Rywin
przyszedł do Agory z korupcyjną propozycją.
Redaktor naczelny "Wyborczej" był wyraźnie poruszony, gdy zobaczył dokument z
porządkiem obrad rządu z 16 lipca 2002. "Wstrząśnięty jestem tym, co
zobaczyłem" - skomentował Michnik. Gdyby rząd przyjął autopoprawkę do ustawy
medialnej, to Lew Rywin nie miałby już czasu na rozgrywanie złożonej dzień
wcześniej Agorze propozycji czyli "Ustawa za łapówkę". Rząd nie zajął się
jednak dokumentem i to - paradoksalnie - dlatego, że Adam Michnik zadzwonił
do Leszka Millera.
"Ja nie mam już najmniejszych wątpliwości, że dałem się zmanipulować" -
powiedział Michnik.....
-----------------------------------------------------------------
Jakoś podświadomie wierzę Michnikowi - czy dałem się zmanipulować?
A.