xiazeluka
24.10.03, 08:31
...nowy pomysł na okradzenie was!
Dzisiaj rano, podczas podróży automobilem do pracy, uszy moje zarejestrowały
fragment audycji radiowej, poświęconej rozważaniam na temat
wprowadzenia "obowiązku jazdy na oponach zimowych". Jakiś komisarz gestapo
uzasadniał ów pomysł, że z pewnością byłoby "mniej wypadków". Skąd to wie, to
nie wiadomo, ponieważ przyznał, że "statystyk takich się nie robi". Nie
omieszkał jednak dać upustu swoim faszystowskim poglądom: "prawo powinno
dyscyplinować ludzi, ponieważ wśród nich są osoby nierozsądne i mogę się
zabić [jeżdżąc zima bez opon zimowych]".
Towarzysz Piechociński z sejmowej Komisji Infrastruktury nie odrzucił w ogóle
podobnego pomysłu, jednak z żalem zauważył, że wcielenie go w życie "byłoby
trudne". Koncepcja padła jednak zapewne na żyzną glebę dorodnych urojeń,
które hoduje w swojej czaszce tow. Marek Pol Pot z niepotrzebnego MinInfra,
więc należy spodziewać się najgorszego.
Na zakończenie audycji wspominany wcześniej komisarz CzeKa oświadczył
zdecydowanie, że "jak kogoś nie stać na opony zimowe, to znaczy, że go nie
stać na jeżdżenie samochodem w ogóle". I takie bydlę poucza mnie za moje
pieniądze...
Powstaje natomiast uzasadnione podejrzenie: czy aby któryś z członków
władającej nami bandy złodziei nie ma aby w najbliższej rodzinie jakiegoś
producenta zimowych kamaszy dla aut?