Świetny tekst...

12.11.08, 14:19
- A w czyich rękach są banki światowe? - pytał w Gorzowie Bohdan
Poręba. I sam sobie odpowiadał: - Jeżeli ktoś ma jednodolarówkę, to
są tam bardzo wyraźne symbole masońskie.

Bohdan Poręba, reżyser "Hubala" jeszcze 25 lat temu należał do
piewców "narodowego komunizmu". Był założycielem antysemickiego
Zjednoczenia Patriotycznego "Grunwald" i straszył niemieckim
rewizjonizmem. W poniedziałek agencja artystyczna Drawex media-music
zorganizowała w gorzowskiej bibliotece spotkanie z Porębą.

Reżyser podczas wykładu skupił się na obecnych problemach Polski. I
szybko wskazał ich źródło. - Proszę mnie zapytać, w jakim stopniu
ludzie, którzy rządzą Polską, są powiązani z masonerią? Jak to jest,
że została odbudowana w Polsce loża masońska, w której uczestniczyć
może wyłącznie jedna narodowość, loża, która została rozwiązana w
1937 r., bo była podejrzana o szpiegostwo. Mamy ją z powrotem, a ona
chlubi się, że będzie walczyła z polskim nacjonalizmem. Oni tak
nazywają patriotyzm - przekonywał Poręba i wyłożył swoje życiowe
credo - Ja niczego się nie boję. Jestem żołnierzem narodowej i
katolickiej Polski, obrońcą tradycyjnej cywilizacji
chrześcijańskiej, która nie spekuluje i nie żyje dla pieniędzy,
tylko uznaje prawdę, dobro i piękno za wytyczne życia człowieka.

Na czym polega odwaga Bohdana Poręby? Być może na głoszeniu, że
dzisiejsza Polska została skolonizowana przez Zachód. - Bo ja to
widzę tak - zaczął reżyser. - Był Związek Radziecki i była Ameryka.
Związek Radziecki nie wytrzymał ciśnienia narzuconego przez Amerykę
w wyścigu zbrojeń, wobec czego doszło do porozumienia, że Związek
Radziecki zostanie zlikwidowany, a kraje, które były pod jego
wpływem, zostaną odstąpione. Duch Zachodu nie pozwolił pozostawić
tej ziemi. Trzeba ją było skolonizować. Program coraz większego
ograniczania możliwości produkcyjnych Polski był i jest realizowany.

- Panie reżyserze, pan nie odpowiedział, kiedy wezmą się za nasze
kopalnie między i węgla? - przerwał starszy pan z pierwszego rzędu.

- Jak to kiedy? Oni już się wzięli. Już części kopalni nie ma -
emocjonował się Poręba. - Polska jest najbogatszym w węgiel krajem
Europy. Gdy nam zamykano kopalnie, to Anglia i Niemcy wracali do
energetyki węglowej. Różne rzeczy można myśleć o ojcu Rydzyku, ale
dlaczego przeszkadzano mu tak bardzo w wierceniu wód geotermalnych?
A znowu Polska jest najbogatsza w te źródła. I najpierw nam Sowieci
zabraniali, a kto nam zabrania dziś? A on postawił na swoje. I
dokopał się.

Globalizm to dla Poręby gorsza odmiana komunizmu. Więzi ekonomiczne
między państwami są w porządku, ale przecież istnieć mogą bez
jednego rządu światowego. - A w czyich rękach są banki światowe? -
pytał reżyser. I sam sobie odpowiadał: - Jeżeli ktoś ma
jednodolarówkę, to są tam bardzo wyraźne symbole masońskie.

Razem z dziennikarzami Poręby słuchało w sumie kilkanaście osób.
Głównie starsze kobiety i mężczyźni, choć w pierwszym rzędzie
zasiadły też wiceprzewodnicząca gorzowskiej rady miasta Grażyna
Wojciechowska oraz radna Platformy Obywatelskiej - Halina Kunicka.
Ta pierwsza od Poręby dostała książkę z dedykacją. Na spotkaniu
została do końca.

Niską frekwencję sam reżyser tłumaczył terrorem "Gazety Wyborczej".
O co chodzi? W piątek ujawniliśmy, że Bohdan Poręba będzie gościem
honorowym poniedziałkowego koncertu niepodległościowego w
gorzowskiej katedrze. Po naszym tekście od imprezy odcięło się
Stowarzyszenie Budowy Pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego - na
plakatach i zaproszeniach umieszczone jako jeden z organizatorów.
Protest stowarzyszenia zdał się na niewiele.

Poręba przyjechał do Gorzowa i od razu przywdział szaty męczennika. -
"Gazeta Wyborcza" stara się śledzić wszystkie moje kroki, żebym
przypadkiem nie powrócił na arenę kultury narodowej. Zaproszenie
mnie do Gorzowa jest aktem wielkiej odwagi - mówił Poręba.


Źródło: Gazeta Wyborcza Gorzów
Pełna wersja