Dodaj do ulubionych

Idź do diabła, to jest katolicki kraj

17.11.08, 14:36
Hassan: - Dzwonili do mnie z ambasady egipskiej: "Bardzo przykro, że tak się
stało, ale Hassan nie udzielaj wywiadów mediom z Egiptu. Jak się pokaże w
naszych gazetach, że ci w Polsce auto zniszczyli, to w Kairze może ktoś
podłożyć bombę pod turystyczny autobus. Wiesz jak to działa. Więc nic nie mów".

wyborcza.pl/1,76842,5949382,Idz_do_diabla__to_jest_katolicki_kraj.html
Obserwuj wątek
    • pozarski Re: Idź do diabła, to jest katolicki kraj 17.11.08, 14:42
      Napastnicy mogli myslec,ze Hassan byl Zydem. Rozumiesz,Absztys. Pomylki sie
      zdarzaja.wink
      • absztyfikant Re: Idź do diabła, to jest katolicki kraj 17.11.08, 17:13
        smile

        W kazdym razie artykul wielce pouczajacy...
        • pozarski Re: Idź do diabła, to jest katolicki kraj 17.11.08, 17:14
          To fakt. I ten telefon z ambasady,ktory zacytowales...Niezly numer. Tez widac w
          strachu zyja.wink
          • absztyfikant Re: Idź do diabła, to jest katolicki kraj 17.11.08, 17:20
            Ja pamietam dobrze chocby dunska amnasade w Damaszku:

            https://religiousfreaks.com/UserFiles/Image/muhammed.caricatures/syria.burn.danish.embassy.jpg

            Nie ma zartow...
            • pozarski Re: Idź do diabła, to jest katolicki kraj 17.11.08, 17:22
              Tak. Ten fanatyzm podoba sie tutejszym antysemitom,bo jest przeciwko tym,ktorych
              i oni nienawidza. Stad alians orientalnych fanatykow i naszych kochanych lewakow
              i prawakow.
              • uri_ja Re: Idź do diabła, to jest katolicki kraj 17.11.08, 17:26
                gorzej jak dotknie ich...
                bo oni tez innowiercy...
                • pozarski Re: Idź do diabła, to jest katolicki kraj 17.11.08, 17:29
                  Ich przyszlosc nie interesuje. No i poza tym,nazi wspolpracowali z islamistami
                  (wtedy jeszcze muzulmanami) i jakos im wlos z glowy nie spadl. Jedni potrzebni
                  drugim,wiec znajduja kompromisy.
                  • absztyfikant Re: Idź do diabła, to jest katolicki kraj 17.11.08, 17:35
                    www.youtube.com/watch?v=d51poygEXYU




                    https://www.psywarrior.com/mufti539.jpg
              • absztyfikant dokladnie tak Pozarski 17.11.08, 17:28
                W islamie dobre jest to, że nigdy muzułmanie nie żyli w przyjaźni z marksistami.
                Jeśli chodzi o drugi koniec politycznego spektrum, sprawa nie wygląda już tak
                dobrze. Szef SS, Heinrich Himmler, był znany z ubolewania nad przyjęciem przez
                Niemcy chrześcijaństwa, zamiast “lubującego się w wojnie” islamu...

                CALOSC
                www.adamklimowski.europa21.pl/?p=4
                • pozarski Re: dokladnie tak Pozarski 17.11.08, 17:32
                  Ale skrachowani marksisci dobrze sie odnajduja w islamie. Taki Garoudy np.
                  www.arabicnews.com/ansub/Daily/Day/980115/1998011526.html
                  • absztyfikant Re: dokladnie tak Pozarski 17.11.08, 17:36
                    www.wnd.com/news/article.asp?ARTICLE_ID=50239
                    Prawda... sad
                • oleg3 Spektrum 17.11.08, 17:34
                  absztyfikant napisał:
                  >Jeśli chodzi o drugi koniec politycznego spektrum,

                  Eee tam absztyś. Polityczne spektrum nie kończy się na socjalizmie.
                • jaceq Re: dokladnie tak Pozarski 17.11.08, 21:52
                  absztyfikant napisał:

                  > W islamie dobre jest to, że nigdy muzułmanie nie żyli w przyjaźni z
                  marksistami

                  Czyżby? Nie byłbym tego taki pewien.

                  "W 1974 r. uczestnicy szczytu państw arabskich uznali OWP za jedynego
                  reprezentanta wszystkich Palestyńczyków, a ONZ przyznała jej status obserwatora.
                  Wcześniej w tym samym roku Arafat potępił terroryzm i przyrzekł zaniechać go
                  poza terytorium Izraela. Wtedy też OWP otworzyła w Moskwie swoje
                  przedstawicielstwo, które w 1990 roku zaminiono na ambasadę Autonomii Palestyńskiej.

                  Do pierwszego spotkania Arafata z Breżniewem doszło w 1977 roku. Od tamtej pory
                  nastała długoletnia "przyjaźń" Kremla z palestyńskim przywódcą. M.in. w
                  litopadzie 1984 r., w ramach tej "przyjaźni", biuro polityczne zdecydowało
                  "polecić KGB ZSRR poinformować kierownictwo Demokratycznego Frontu Wyzwolenia
                  Palestyny o zgodzie strony radzieckiej na dostarczenie mu dóbr specjalnych na
                  sumę 15 mln rubli - w ramach wymiany za kolekcję zabytków sztuki świata
                  starożytnego".

                  Po upadku Związku Radzieckiego Palestyńczycy otrzymywali też pomoc rosyjską. W
                  1995 r. Rosja np. nieodpłatnie przekazała policji w Gazie i Jerychu 45
                  transporterów opancerzonych."

                  www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/jak;w;przeszlosci;ksztaltowaly;sie;stosunki;kremla;z;palestynczykami,79,0,143183.html
                  Można polemizować, czy Arafat, to "dobry" muzułmanin, czy "zły". Mnie to dynda.
                  Rzekłbym nawet, że obecnie "dobry" (bo martwy).


                  pozdrawiam, j.
                  • pozarski Re: dokladnie tak Pozarski 17.11.08, 22:42
                    Gdzie byles,Jacku,jak cie nie bylo?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka