Dodaj do ulubionych

Jacy wszyscy teraz madrzy

13.12.08, 09:57
stanu wojennego mozna bylo ponoc uniknac

tinyurl.com/663a9d
Moze i tak. Moze Jaruzel nie wybral najlepszego rozwiazania dla Polski. Ale
nie wybral tez najgorszego.

Polska istnieje, narod ma sie nienajgorzej: najlepszy dowod z pyskuje jak
najety, o co wiec chodzi?

Byly ofiary stanu wojennego i trzeba i nalezy im oddac czesc. Ale ilez
zupelnie niewinnych ofiar pada na polskich drogach?

Te drogi powinny byc juz dawno zamienione na autostrady. I bylyby zamienione,
gdyby wladze sie tym bardziej zainteresowaly zamiast sie ciagle interesowac
ofiarami stanu wojennego, ktorym juz nikt nie pomoze.

PF


Obserwuj wątek
    • wolna444 Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 10:03
      polski_francuz napisał:

      > stanu wojennego mozna bylo ponoc uniknac
      >
      > tinyurl.com/663a9d
      > Moze i tak. Moze Jaruzel nie wybral najlepszego rozwiazania dla
      Polski. Ale
      > nie wybral tez najgorszego.
      >
      > Polska istnieje, narod ma sie nienajgorzej: najlepszy dowod z
      pyskuje jak
      > najety, o co wiec chodzi?
      >
      > Byly ofiary stanu wojennego i trzeba i nalezy im oddac czesc. Ale
      ilez
      > zupelnie niewinnych ofiar pada na polskich drogach?
      >
      > Te drogi powinny byc juz dawno zamienione na autostrady. I bylyby
      zamienione,
      > gdyby wladze sie tym bardziej zainteresowaly zamiast sie ciagle
      interesowac
      > ofiarami stanu wojennego, ktorym juz nikt nie pomoze.
      >
      > PF
      >
      >

      I tyle milionow mlodych ludzi , ktorzy na latawcach
      uciekali z tego raju, ale tylko sie mowi o 68, a nie o 82. !!!
      Piekni Polacy uciekali, piekni i mlodzi , to nam dal Jaruzel.
      • polski_francuz Jak ty i ja 13.12.08, 10:07
        ale najwazniejszym celem polityka jest zachowanie narodu. I ten narod sie zachowal.

        I po 30 latach ja tez juz wiem co powinenem zrobic by zostac milionerem. Ale nie
        zostalem i mowi sie trudno. I nie pluje na mlodego PFa, ze byl taki glupi.

        Trzeba umiec uszanowac wielkich Polakow. Nawet jak sa troche strachliwi, jak
        Jaruzel, albo troche prostaccy, jak Walesa.

        PF

    • oleg3 Zaraz tu na mnie naskoczą 13.12.08, 10:08
      Ale IMHO była to -od strony technicznej- dobra robota.
      Ani wcześniej ani później nie udało się Polakowi w Polsce zrobić czegoś tak
      organizacyjnie bliskiego perfekcji.
      • polski_francuz Re: Zaraz tu na mnie naskoczą 13.12.08, 10:20
        To byli zolnierze. I u nich organizacja latwiejsza. Wystarczy kazac i nie ma
        potrzeby motywowac jak w innych organizacjach.

        PF
    • tomek404 Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 10:10
      Masz racje. Polska wciaz tylko poszukuje agentow, wspolpracownikow
      agentow, wyszukuje spraw z 1945-1990. Organizuje kosztowne procesy
      sadowe i niestety traci cenny czas na budowe nowego, zdrowego kraju.
      Moze my widzimy wiecej, bo patrzymy z boku? Wyjechalam juz po tych
      wielkich uniesieniach zwiazanych z wyzwoleniem, bylam pewna, ze
      nadchodza lepsze czasy dla kraju. Niestety, gore wziela chec zemsty
      i brak zdrowego rozsadku.
      Dzisiejsi politycy smieja sie z tych, ktorzy spedzali dni lezac na
      steropianach. Smieszy ich to, ale bez tych steropianow, byc moze nie
      mogliby dzisiaj szukac tej wspanialej slodkiej zemsty i poszukiwan,
      kogo by tu jeszcze osadzic. Byli wtedy dziecmi, wiec nie potrafia
      ocenic, jak pracowal komunizm i jakie tryby nim poruszaly, jak to
      dzialalo w zakladach pracy i na uczelniach. Dlaczego ludzie
      zachowywali sie w taki, a nie inny sposob. Nawet mlodzi historycy,
      nie moga byc obiektywni, bo papier, a zycie to zupelnie inne
      spojrzenie na prawde.
      • polski_francuz No coz 13.12.08, 10:18
        demokracja jest jak wielkie lustro chodzace po goscincach i pokazujace ludziom
        jacy naprawde sa.

        No to i nam pokazalo, z wyborem Kaczynskich, te destruktywna msciwosc.

        Pocieszam sie, ze po tym odchyle wahadlo wroci. I bardziej rozsadniejsze tony
        zabrzmia.

        I co mnie czyni tak ufnym? Kazdy narod ma swoj rozdzial w ksiazce historii i
        chwaly do zapisania. I Polacy sa ambitni i tez chca w tej ksiazce znaczacy slad
        zostawic.

        PF
      • perla dybanie na agentów to tak naprawdę margines 13.12.08, 10:28
        zwykli ludzie pracują albo robią interesy.
        Po chaosie politycznym lat 90-tych, ale i tym samym po okresie
        niesamowitej wolności gospodarczej (bez vatów, akcyz i pitów, itp.)
        nastała era stabilizacji. I pełzającego socjalizmu z
        kapitalistycznym kontratakiem (np. w Polsce nie ma socjalu, co
        powoduje zwiększoną aktywność ekonomiczną obywateli, ale i
        skutecznie odstrasza Arabów od imigracji tu). Z drugiej strony mamy
        full podatków i zamataczone ustawy gospodarcze.
        Natomiast rząd wydoił nieźle unię i mamy coraz większe inwestycje
        drogowe. I nie tylko tras ekspresowych ale i innych dróg właśnie.
        • polski_francuz Re: dybanie na agentów to tak naprawdę margines 13.12.08, 10:31
          I tak nam dopomoz Bog!

          PF
        • sz0k Re: dybanie na agentów to tak naprawdę margines 13.12.08, 12:20
          perla napisał:

          > (np. w Polsce nie ma socjalu,

          ???

          > co
          > powoduje zwiększoną aktywność ekonomiczną obywateli,

          ?????

          > Natomiast rząd wydoił nieźle unię i mamy coraz większe inwestycje
          > drogowe. I nie tylko tras ekspresowych ale i innych dróg właśnie.

          ?????????

          My chyba w jakimś innym kraju żyjemy perla...
    • perla to samo możnaby napisać o okresie stalinowskim 13.12.08, 10:15
      stan wojenny, poza tym, że zniszczył jedemu pokoleniu studentów i
      młodzieży najlepsze lata, to również był gigantycznym kosztem
      ekonomicznym. M. in. dlatego komuna nie pozostawiła po sobie
      autostrad właśnie.
      • polski_francuz Okres stalinowski 13.12.08, 10:21
        to nie byl polski wybor, ale rosyjski.

        Stan wojenny byl polskim wyborem.

        PF
      • oleg3 Re: to samo możnaby napisać o okresie stalinowski 13.12.08, 10:21
        To prawda, perła.
        Ale wariant "ze stanem wojennym" nie był najgorszy.
        • perla Re: to samo możnaby napisać o okresie stalinowski 13.12.08, 10:31
          ale rzecz również idzie nie tylko o wprowadzenie ale i w sposób
          przeprowadzenia. Perfidna propaganda, zamykanie ludzi na nic,
          wyrzucanie z kraju, zrobienie z nas żebraka Europy...
          I to nazywasz nie najgorszym wariantem właśnie?
          • oleg3 Re: to samo możnaby napisać o okresie stalinowski 13.12.08, 10:46
            > I to nazywasz nie najgorszym wariantem właśnie?

            Tak, perła.
            Oczywiście Jaruzelskiemu zabrakło odwagi i wyobraźni by po przejęciu pełni
            władzy zrobić z Polski Hong-Kong.
            • perla otóż to, bohaterski Generał Pinochet 13.12.08, 10:54
              wykorzystał stan wojenny do zrobienia wolności gospodarczej, dzięki
              czemu Chile stały się najbogadszym krajem Ameryki Południowej.
              A nas, stało się dokładnie odwrotnie, kraj został zrujnowany
              totalnie.
              A przecież Jaruzelski miał takie poparcie w demoludach, że mógł tu
              zrobić wolny rynek pod hasłami socjalizmu, i by mu to wybaczono w
              Moskwie. Nie zrobił tego, bo on naprawdę wierzył w socjalizm, co nie
              najlepiej świadczy o jego inteligencji.
              I dlatego nim gardzę właśnie.
              • polski_francuz Okolicznosci lagodzace 13.12.08, 10:57
                Pinochet mial swoich ekonomicznych gurus ze szkoly chicagowskiej. A Jaruzel nie
                mial zadnego pewnego siebie ekonomisty. Ani sam nie mial ekonomicznym idei na
                miare potrzeb.

                Po drugie, to dla olega, Chinczycy z Hong Kongu to nie Polacy. Tu trzeba bylo
                troche kreatywniej podzialac.

                PF
                • perla Re: Okolicznosci lagodzace 13.12.08, 11:05
                  polski_francuz napisał:

                  > Pinochet mial swoich ekonomicznych gurus ze szkoly chicagowskiej.
                  A Jaruzel nie
                  > mial zadnego pewnego siebie ekonomisty. Ani sam nie mial
                  ekonomicznym idei na
                  > miare potrzeb.

                  tak to mógł mysleć sekrzetarz pop w geesie, dla którego podróżą
                  życia był wyjazd na szkolenie do miasta powiatowego.
                  Jaruzelski jeździł po świecie, miał wywiad, informacje, i doskonale
                  wiedział pod którym systemem ludziom się lepiej żyje.
                  Dla utrzymania sowieckiej dominacji i własnej władzy, poświęcił byt
                  ekonomiczny i wolnościowy narodu.
                  A potem władzę oddał tylko dlatego, że wszystkie jakółki (i policja
                  polityczna oraz infa o sytuacji w ZSRR) krzyczały, że jeszcze trochę
                  a skończy się to linczem na nim, co rumuński przykład pokazuje jako
                  bardzo prawdopodobne rozwiązanie właśnie.
                  • polski_francuz Re: Okolicznosci lagodzace 13.12.08, 11:17
                    Masz racje co do ekonomii padnietej na 10 lat. I ja tez pamietam te olowiana
                    beznadzieje z poczatku lat 80. I pewnie dlatego sie wyrywalem gdzie indziej, by
                    sie nie dac stac pasywnym. I nie kazdy mial taka mozliwosc. I nie kazdemu sie udalo.

                    Ale, again, narod przetrwal. Nie bylo najgorzej.

                    PF
                    • perla to kwestia uczuć jest 13.12.08, 11:25
                      mimo, że było najgorzej jak tylko można, wbrew temu co piszesz.
                      Bo ja też wywiałem, ale tęsknota za Polską silniejsza była od mocnej
                      waluty. Okazało się, że nie mogę żyć bez Polski, i jak po 2 latach
                      wylądowałem na Okęciu i zobaczyłem ten zarzygany świat przez
                      zarzyganą szybę autobusu, poczułem się nareszcie u siebie. I
                      zrozumiałem, że Polska nie jest własnością komunistów, a jest
                      własnością uczuć Polaków. A ten zarzygany świat był już tak
                      zarzygany, że mogło być juz tylko lepiej właśnie.
                      • polski_francuz Re: to kwestia uczuć jest 13.12.08, 11:35
                        Ja zyje w wirtualnej Polsce.

                        Tak juz sie potoczylo.

                        PF
                        • perla Re: to kwestia uczuć jest 13.12.08, 11:49
                          polski_francuz napisał:

                          > Ja zyje w wirtualnej Polsce.
                          >
                          > Tak juz sie potoczylo.

                          ależ ja to rozumiem i szanuję.
                          Niemniej, istnieją tacy co do emigracji nie nadają się z powodów
                          sentymentalnych.
                          Mnie osobiście zupełnie nie rusza, że Polacy emigrują, przeciewnie,
                          życzę im jak najlepiej. Ale ja zostanę tu do końca.
                          • polski_francuz Re: to kwestia uczuć jest 13.12.08, 11:54
                            "Niemniej, istnieją tacy co do emigracji nie nadają się z powodów
                            sentymentalnych"

                            Sentymentalni to jestesmy wszyscy. Ale sa i inne dazenia. I ambicje.

                            PF
                    • sz0k II wojna światowa nie była najgorsza... 13.12.08, 12:18
                      "Naród przetrwał, ma się dobrze...".
                      • institoris1 czemu tak skromnie 13.12.08, 13:55
                        PNB GeneralG wzrastal z roku na rok.

                        sz0k napisał:

                        > "Naród przetrwał, ma się dobrze...".
                        >
      • rycho7 wstrzymanie festiwalu strajkow zrujnowalo gospodra 13.12.08, 13:49
        gospodrake.

        perla napisał:

        > stan wojenny, poza tym, że zniszczył jedemu pokoleniu studentów i
        > młodzieży najlepsze lata, to również był gigantycznym kosztem
        > ekonomicznym.

        Zrujnowal producentow koksownikow.

        > dlatego komuna nie pozostawiła po sobie autostrad właśnie.

        Po 1989 jedyna przez lata byla Katowicka. Ale omija ona Durnowice kolo Lublinka.
    • mirmilek jedno nie wyklucza drugiego 13.12.08, 10:28
      I trzeba sie pospieszyc, bo inaczej bedziemy mieli sytuacje
      hiszpanska: bogaty kraj wzial sie za rozliczanie przeszlosci, ale
      wiekszosc odpowiedzialnych juz nie zyje.
      • polski_francuz Re: jedno nie wyklucza drugiego 13.12.08, 10:32
        Kazdy narod ma swoj charakter. Ja mysle, ze Polacy sa mniej zawzieci z natury.

        Nie mowie tu o dwoch takich...

        PF
        • mirmilek Re: jedno nie wyklucza drugiego 13.12.08, 11:24
          Ja mam odwrotne wrazenie. Hiszpanie zyja na luzie, nie ingeruja na
          sile w zycie innych, nie staraja sie narzucac wlasnych wartosci:
          vide malzenstwa homoseksulne, ktore maja bardzo szerokie poparcie
          spoleczne.

          A z drugiej strony, jak trzeba, to sie potrafia postawic: vide
          milionowe demonstracje antywojenne i przegrane przez aznara wybory.
          Rowniez zainicjowane wlasnie rozliczanie frankizmu.
          • polski_francuz Re: jedno nie wyklucza drugiego 13.12.08, 11:40
            Moze masz racje co do Hiszpanow.

            Powiedzmy zatem inaczej, moze pojdzmy ich sladami. Wpierw bogaci potem
            rozliczenia. Co ty na to?

            PF
            • mirmilek Re: jedno nie wyklucza drugiego 13.12.08, 11:55
              Sluchaj, ja wogole nie zgadzam sie ze sposobem, w jaki przedstawiles
              ten problem. To nie jest wybor albo albo. Mozna dwie sprawy zalatwic
              w tym samym czasie.

              W hiszpanii frankistow nie mozna bylo dlugo rozliczyc, bo byli za
              silni, mieli poparcie w wojsku i w aparacie panstwowym. A teraz
              wiekszosc odpowiedzialnych za wojne domowa i pozniejszy terror juz
              nie zyje.

              W Polsce jest inaczej: wiekszosc komuchow jeszcze zyje, jeszcze jest
              czas. Mamy szanse na dynamiczny rozwoj w UE i nadal mozemy skasowac
              kilku jaruzeli. Zeby nam nie wykrecili takiego numeru jak, np.
              ostatnio, wolinska.
              • polski_francuz No coz 13.12.08, 11:59
                wrocmy do charakteru narodowego.

                Jedna z naszych narodowych wad jest zawisc. Szewc zazdrosci kanonikowi, ze
                zostal pralatem.

                Ta zawisc, przypuszczalnie pozbawila nas wielu historycznych szans.

                Stad mysle co mysle. Albo stad, moj wybor piorytetow.

                By tej aktualnej szansy historycznej nie przegapic

                PF
                • mirmilek Re: No coz 13.12.08, 12:03
                  Wydaje mi sie, ze to kwestia sprawiedliwosci, a nie zawisci. Nie
                  czuje nienawisci do jaruzelskiego, ale uwazam, ze powinien zostac
                  ukarany.
    • andrzejg Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 10:37
      polski_francuz napisał:

      > stanu wojennego mozna bylo ponoc uniknac
      >
      > Moze i tak. Moze Jaruzel nie wybral najlepszego rozwiazania dla
      Polski. Ale nie wybral tez najgorszego.
      >


      Patrząc na srodowiska Solidarności, które żrą się pomiędzy sobą
      gorzej niz z byłymi komunistami, to tak się zastanawiam,czy ponownie
      nie nalezałoby to towarzystwo wziąć za mordę.Przynajmniej częśc.


      A tak na powazniej mówiąc, to z tymi ofiarami to za lekko
      przeszedłes do porządku dziennego.Są ofiary, to i sa sprawcy.

      A.
      • polski_francuz Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 10:40
        Oddaje tym ofiarom szacunek. Ale pomysl o ofiarach na drogach. I ich
        rzeczywistych sprawcach.

        Mowimy o wladzy, o jej odpowiedzialnosci, jej celach.

        PF
        • andrzejg Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 10:57
          polski_francuz napisał:

          > Oddaje tym ofiarom szacunek. Ale pomysl o ofiarach na drogach. I
          ich
          > rzeczywistych sprawcach.
          >
          > Mowimy o wladzy, o jej odpowiedzialnosci, jej celach.


          tu nie ma porównania pomiędzy pomiedzy ofiarami wypadków drogowych ,
          a ofiarami stanu wojennego. Wprowadzając takie porównanie
          sugerujesz, że stan wojenny był po prostu wypadkiem podczas
          kierowania państwem. Nawet patrząc na to w ten sposób musiałbyś
          porównac to do kierowcy, który wsiadł do niesprawnego samochodu ,
          bądź w stanie nietrzeźwym , czyli spodziewał się mozliwości
          spowodowania wypadku. Tak samo było z autorami stanu wojennego. Oni
          musieli zakładać ofiary wśród ludności, a to juz zmienia zasady
          odpowiedzialności prawnej. Czyż nie?

          Ponadt nalezy sie zastanowic, czy ówczesna władza miała legitymacje
          społeczną do sprawowania swego urzędu. Jak wybory wyglądały chyba
          wiesz i skąd ta władza pochodziła też. Czyli dochodzi do tego
          ewentualny brak prawa jazdy u kierowcy.

          Podsumowując : mamy do czynienia z pijanym kierowcą, który wsiadł do
          niesprawnego pojazdu i do tego bez prawa jazdy , a jadąc staranował
          ludzi chcących go zatrzymac w tym szaleństwie.

          A.
          • polski_francuz Porzadny czlowiek 13.12.08, 11:05
            "że stan wojenny był po prostu wypadkiem podczas kierowania państwem."

            i ktory wynikal z naszej geopolityki.

            O ilez gorsze wybory byly w polskiej oprzeszlosci!

            "Ponadto nalezy sie zastanowic, czy ówczesna władza miała legitymacje
            społeczną do sprawowania swego urzędu"

            A czy spoleczenstwo zdawalo sobie sprawe z powagi sytuacji?

            Raz jeszcze, jak sie chce rzadzic, to trzeba umiec podejmowac trudne decyzje.

            Czytam Der Spiegel o Helmucie Schmidcie. Jego trudno decyzja bylo poswiecenie
            zycia porwanego bankiera Schleyera, ktory chcialy RAF uzyc by wyszantazowac
            wolnosc Baader i Meinhof. I Schmidt do dzisiaj to ciezko przezywa.

            Jestem przekonany, ze i Jaruzel ciezko przezywa ofiary stanu wojennego. Jak
            kazdy porzadny czlowiek.

            I dobrze byloby, zeby i spoleczenstwo sie troche zaczelo zastanawiac. A nie
            tylko na aktualnie slabszego napadac.

            PF
            • institoris1 nie przeginaj PF 13.12.08, 11:28
              polski_francuz napisał:


              > Czytam Der Spiegel o Helmucie Schmidcie. Jego trudno decyzja bylo poswiecenie
              > zycia porwanego bankiera Schleyera, ktory chcialy RAF uzyc by wyszantazowac
              > wolnosc Baader i Meinhof. I Schmidt do dzisiaj to ciezko przezywa.
              >
              > Jestem przekonany, ze i Jaruzel ciezko przezywa ofiary stanu wojennego. Jak
              > kazdy porzadny czlowiek.

              Schmidt do nikogo nie kazal strzelac, to porownanie lekko kuleje.
              • polski_francuz Re: nie przeginaj PF 13.12.08, 11:32
                OK, nastepne porownanie jest z Otto Schilly. On kazal strzelac do Serbow w 96
                roku chyba. By zakonczyc "escaramuches" o Kosowo.

                I jemu sie tez zabita fryzjerka belgradzka sni.

                PF
                • institoris1 Re: nie przeginaj PF 13.12.08, 11:40
                  polski_francuz napisał:

                  > OK, nastepne porownanie jest z Otto Schilly. On kazal strzelac do Serbow w 96
                  > roku chyba. By zakonczyc "escaramuches" o Kosowo.
                  >
                  > I jemu sie tez zabita fryzjerka belgradzka sni.
                  >
                  > PF
                  musialbys nieco rozszerzyc, bo jak na razie mam problemy, zeby duchowe problemy
                  Schilly`ego przetransponowac na rozgrzeszenie dla Jaruzelskiego.
                  • polski_francuz Re: nie przeginaj PF 13.12.08, 11:45
                    To wszystko z artykulu panegiryku poswieconego 90-leciu Schmidta.

                    Uzywam go bo i Jaruzel sie do 90 chyba zbliza.

                    I w koncu uzyles dobrego slowa "rozgrzeszenie". Ja bym chcial mu je dac. Bo
                    czuje, ze historia nie bedzie dla niego surowa.

                    PF
                    • institoris1 Re: nie przeginaj PF 13.12.08, 11:50
                      polski_francuz napisał:

                      > To wszystko z artykulu panegiryku poswieconego 90-leciu Schmidta.

                      poczytam sobie przy okazji (Schmidta, choc socjaldemokrata, cenie bardzo)
                      >
                      > Uzywam go bo i Jaruzel sie do 90 chyba zbliza.
                      >
                      > I w koncu uzyles dobrego slowa "rozgrzeszenie". Ja bym chcial mu je dac. Bo
                      > czuje, ze historia nie bedzie dla niego surowa.

                      byc moze, facet gnebil wlasny narod, ma na sumieniu smierc wielu ludzi, a stan
                      wojenny, ktory wprowadzil, cofnal nas gospodarczo o kilka lat.

                      • polski_francuz Re: nie przeginaj PF 13.12.08, 11:55
                        "byc moze"

                        Lepszego kompromisu nie warto szukac.

                        Pozdro

                        PF
          • snajper55 Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 13:44
            andrzejg napisał:

            > tu nie ma porównania pomiędzy pomiedzy ofiarami wypadków drogowych ,
            > a ofiarami stanu wojennego. Wprowadzając takie porównanie
            > sugerujesz, że stan wojenny był po prostu wypadkiem podczas
            > kierowania państwem.

            Raczej, że SW był jazdą określoną trasą. Gdybyśmy pojechali inną trasą TYCH
            ofiar by nie było. Ale czy nie byłoby INNYCH ofiar ?

            > Nawet patrząc na to w ten sposób musiałbyś
            > porównac to do kierowcy, który wsiadł do niesprawnego samochodu ,
            > bądź w stanie nietrzeźwym , czyli spodziewał się mozliwości
            > spowodowania wypadku. Tak samo było z autorami stanu wojennego. Oni
            > musieli zakładać ofiary wśród ludności, a to juz zmienia zasady
            > odpowiedzialności prawnej. Czyż nie?

            W sytuacji, gdy wybór jest jedynie między "ty albo ktoś inny" pojedzie tym
            niesprawnym samochodem...

            > Ponadt nalezy sie zastanowic, czy ówczesna władza miała legitymacje
            > społeczną do sprawowania swego urzędu. Jak wybory wyglądały chyba
            > wiesz i skąd ta władza pochodziła też. Czyli dochodzi do tego
            > ewentualny brak prawa jazdy u kierowcy.

            Oczywiście, że nie miała. A skąd niby miała mieć ? Toż właśnie o to chodziło,
            aby ustanowić władzę, mająca taki mandat.

            S.
        • tomek404 Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 10:58
          Stan wojenny mial tez swoja dobra w cudzyslowiu zalete. Polacy
          wyjezdzajacy z Polski na emigracje stawali sie automatycznie
          bohaterami. Caly swiat wiedzial, gdzie lezy Polska i kiedy szlam na
          spacer ulicami i mowilam po polsku, to od razu slyszalam, niech zyje
          Walesa.
          To bylo cos fajnego, cos wzruszajacego. Ofiary? Oczywiscie, ze byly,
          ale dzieki tym ofiara jestesmy dzisiaj innym swiatem i chwala im za
          to. Nalezy ich czcic i pamietac. Nalezy wymieniac ich nazwiska w
          ksiazkach historycznych. To sa prawdziwi bohaterowie, a tych
          zasmarkanych dziadkow zostawic w spokoju. Gdyby nie oni, nie byloby
          ofiar-bohaterow, nie bylo by dzisiejszej Polski. Wolnej Polski,
          gdzie kazdy moze sobie pluc do woli. Nawet na prezydenta.
        • xenocide Twoje poglady sa niebezpieczne 13.12.08, 12:29
          dla demokracji.
          Dopuszczasz mozliwosc mordowania obywateli przez panstwo.
          Pozwol ze zapytam jak bede skakal po glowie twojego ojca, dziadka az mozg bedzie
          tryskal po scianach to tez przyrownasz to do potracenia pijaczka na drodze przez
          pijanego kierowce ?
          Napisze ci wprost jestem zniesmaczony twoja wypowiedzia.
          • polski_francuz Re: Twoje poglady sa niebezpieczne 13.12.08, 13:11
            "Dopuszczasz mozliwosc mordowania obywateli przez panstwo."

            Ja nie mam nic do gadania. Tak juz jest. Nie tylko u nas.

            PF
    • institoris1 nie bardzo pojmuje 13.12.08, 11:00
      tego przeciwstawiania prob rozliczenia przeszlosci z brakiem autostrad.
      Nie wiem ile taki przykladowo IPN jest w stanie autostrad wybudowac, roczny
      budzet tej instytucji starczylby moze na 20km.

      Poza tym twierdzenie, ze polskie wladze "ciagle interesuja sie " ofiarami stanu
      wojennego" to lekka przesada. Przez dlugie lata rzadzila w Polsce postkomuna,
      myslisz, ze byli tak bardzo zainteresowani?
      • tomek404 zobaczcie ten filmik. Bardzo mnie wzrusza 13.12.08, 11:02
        www.youtube.com/watch?v=taVW8Kv2HcQ
        • institoris1 Re: zobaczcie ten filmik. Bardzo mnie wzrusza 13.12.08, 11:46
          zgodnie z przeslaniem PF`a, byloby lepiej dla swiata, gdyby scorpionsi zajeli
          sie budowaniem autostrad : ))
      • polski_francuz Uzylem 13.12.08, 11:08
        tego porownania z autostradami, by pokazac ze za kazdym wyborem politycznym sa
        wygrani i przegrani. I sa ofiary.

        Osobiscie uwazam, ze postkomuna miala wiecej "métier" do rzadzenia niz byli
        opozycjonsici. Ci ostatni potrzebuja ciagle wroga by egzystowac.

        PF
        • tomek404 Re: Uzylem 13.12.08, 11:14
          W momencie zagrozenia, znikaja podzialy, ludzie staja sie sobie
          bliscy. Otwieraja sie drzwi domow, ktore byly twierdza. Jest ogolne
          uniesienie narodowe. Potem to znika, ludzie sie oddalaja, zamykaja
          sie ponownie w twierdzach i zycie plynie do nastepnej utarczki. Moze
          tak juz jest swiat zbudowany, ze wrogowie sa potrzebni?
          • polski_francuz Re: Uzylem 13.12.08, 11:19
            To taki polski i francuski zwyczaj: jestem problem to znajdzmy winnego.

            A ja wole tak: jest problem to sprobujmy go rozwiazac.

            PF
        • institoris1 Re: Uzylem 13.12.08, 11:23
          polski_francuz napisał:

          > tego porownania z autostradami, by pokazac ze za kazdym wyborem politycznym sa
          > wygrani i przegrani. I sa ofiary.

          nie bylo zadnego wyboru politycznego miedzy rozwojem gospodarki, a rozliczaniem
          przeszlosci. Polska ma wystarczajace zasoby by poradzic sobie z dwoma na raz.
          >
          > Osobiscie uwazam, ze postkomuna miala wiecej "métier" do rzadzenia niz byli
          > opozycjonsici. Ci ostatni potrzebuja ciagle wroga by egzystowac.

          miala poprostu wiekszy zasob kadrowy.
          • mirmilek Re: Uzylem 13.12.08, 12:01
            > nie bylo zadnego wyboru politycznego miedzy rozwojem gospodarki, a
            rozliczaniem
            > przeszlosci. Polska ma wystarczajace zasoby by poradzic sobie z
            dwoma na raz.

            Amen.
    • webaholic czyli wojna nie jest zla, ofiary? gdzie ich nie ma 13.12.08, 12:06
      wielki maz musi poswieciec paru leszczy bo wszystko co wielkie rodzi sie bólu.
      A co za kraj stworzył? Polski francuzie? POLSKI FRANCUZIE!!! dlaczego nie żyjesz
      w swoim wspaniałym pojurazelowym kraju?
      i to zainteresowanie ofiarami stanu wojennego ta polska martyrologia
      nieporównywalna z niczym..., nie polski francuzie? (cokolwiek ten oxymoron
      znaczy, mnie mówi tylko spieprzyłem z dennej Polski)

      polski_francuz napisał:

      > stanu wojennego mozna bylo ponoc uniknac
      >
      > tinyurl.com/663a9d
      > Moze i tak. Moze Jaruzel nie wybral najlepszego rozwiazania dla Polski. Ale
      > nie wybral tez najgorszego.
      >
      > Polska istnieje, narod ma sie nienajgorzej: najlepszy dowod z pyskuje jak
      > najety, o co wiec chodzi?
      >
      > Byly ofiary stanu wojennego i trzeba i nalezy im oddac czesc. Ale ilez
      > zupelnie niewinnych ofiar pada na polskich drogach?
      >
      > Te drogi powinny byc juz dawno zamienione na autostrady. I bylyby zamienione,
      > gdyby wladze sie tym bardziej zainteresowaly zamiast sie ciagle interesowac
      > ofiarami stanu wojennego, ktorym juz nikt nie pomoze.
      >
      > PF
      >
      >
      • polski_francuz Cherchez la femme 13.12.08, 12:09
        ktora mnie wzywa do stolusmile

        Pozdro

        PF
    • sz0k Jaruzel - "wielki, porządny człowiek" wg. pf-a 13.12.08, 12:31
      Nie będę mówić, że nóż mi się w kieszeni otwiera jak słyszę takie pie...nie i
      to jeszcze od kogoś kto uciekł do Francji właśnie w czasie stanu wojennego (o
      ile dobrze odczytałem między wierszami), zacytuję tylko:
      bukojer.salon24.pl/106234,index.html
      W przeddzień kolejnej rocznicy wprowadzenia w Polsce stanu wojennego trafił w
      moje ręce list otwarty, jaki wystosował do generała Wojciecha Jaruzelskiego po
      13 grudnia 1981 roku ambasador PRL przy dworze cesarza Japonii, profesor
      Zdzisław Rurarz. Zrezygnował on wówczas z pełnienia swojej funkcji, poprosił o
      azyl w USA i postanowił w zdecydowanych słowach wyrazić opinię o tym, co zrobił
      Jaruzelski.

      List jest bardzo emocjonalny, pełen patosu i napisany z ogromną emfazą, ale
      właśnie dlatego stanowi dobre świadectwo reakcji Polaków na stan wojenny. Był on
      bowiem szokiem nie tylko dla szerokich rzesz społeczeństwa, ale także ludzi ze
      świecznika władzy, przez lata umacniających w naszym kraju panowanie reżimu
      komunistycznego, wielokrotnie wcześniej sprawdzonych przez różne służby, a
      jednak nie potrafiących zrozumieć i zaakceptować motywacji Jaruzelskiego.

      Oto pełna treść otrzymanego od wdowy po ambasadorze Rurarzu dokumentu:

      List otwarty do generała broni Wojciecha Jaruzelskiego

      Panie Generale!

      Z dniem dzisiejszym wymawiam służbę dla PRL i występuję z partii.

      Przez ponad 36 lat byłem aktywnym działaczem polskiego ruchu komunistycznego.
      Miałem 15 lat, kiedy wstępowałem w 1945 roku do ZWM i tylko 16 lat, kiedy
      wstępowałem do PZPR. Pracowałem na różnych szczeblach życia politycznego i
      zawodowego, nie wyłączając pracy dla wywiadu wojskowego PRL.

      Nigdy nie miałem złudzeń, czym jest polski ruch komunistyczny i czym naprawdę
      jest PRL. Uważałem jednak, że w przypadku Polski nie bardzo mogło być inaczej.
      Zostawieni na pastwę imperializmu sowieckiego mogliśmy z nim walczyć na śmierć i
      życie albo próbować jakoś przeżyć, oczekując przysłowiowych lepszych czasów.

      Wybrałem tę drugą drogę. Dziś widzę, że był to życiowy błąd. Możliwe, że gdybym
      wybrał pierwszą drogę - a mogłem - to nie byłoby mnie dziś wśród żyjących, choć
      co prawda ta druga też groziła mi utratą życia, ale zapewne nie przeżywałbym
      dziś wstydu i hańby, jakie mi zgotowała właśnie ta druga droga.

      Łudziłem się, że komunizm dojrzeje z czasem, że podlegając ewolucji, jak
      wszystko w świecie, stanie się on mniej agresywny, a bardziej ludzki. Łudziłem
      się też, że ZSRR również stanie się z czasem krajem bardziej normalnym,
      wyzbędzie się imperialistycznych zapędów i wejdzie na drogę prawdziwie
      demokratycznych przemian.

      Prawda, że przykłady Węgier i Czechosłowacji bynajmniej takiego obrotu sprawy
      nie zapowiadały, ale próbowałem to sobie tłumaczyć szczególnymi okolicznościami.

      W przypadku Polski, zwłaszcza po Sierpniu 1980 roku, uważałem za możliwe
      niepowtórzenie się dramatu obu wspomnianych krajów.

      A jednak dramat Polski rozegrał się nawet według gorszego niż tamte scenariusza.
      Tam przynajmniej zryw wolnościowy tłumiono przy użyciu obcych sił. W Polsce
      haniebnie użyto własnych.

      Panie Generale, wydając rozkaz użycia Wojska Polskiego przeciwko polskiemu
      Narodowi zapewnił Pan sobie miejsce w naszej krwawej historii jako oprawca tegoż
      Narodu. Gorzej nawet, bo nie tylko jako oprawca, ale także jako cynik i kłamca,
      a nawet komediant, który śmie szargać słowa naszego hymnu narodowego przy
      ogłaszaniu stanu wojennego!

      Wystąpił Pan, Generale, nie w imieniu obrony interesów naszego Narodu, a w
      imieniu obrony interesów imperializmu sowieckiego.

      Jako żołnierz polski podniósł Pan rękę, Generale, nie na obcych agresorów, przed
      którymi Pańskim świętym obowiązkiem jest bronić Ojczyzny, a na swój własny
      Naród! Okrył Pan hańbą siebie i mundur żołnierza polskiego!

      Niech się Pan, Generale, porówna teraz ze szlachetną postacią Generała
      Sowińskiego, który mimo wieku i kalectwa zginął bohatersko z karabinem w ręku na
      ostatnim szańcu obrony naszej niepodległości…

      Czyżby Pan, Generale, był tak naiwny, że nie zdaje sobie sprawy z faktu, komu
      Pan służy?

      Czy też jest Pan, Generale, zwykłym tchórzem, któremu łatwiej mordować
      bezbronnych górników niż walczyć przeciw obcej agresji?

      Znałem nieco Pana, Generale, i miałem za prawego i odważnego człowieka.
      Powtarzałem to wszędzie gdzie mogłem. Nawet jeszcze po ogłoszeniu przez Pana
      stanu wojennego chciałem wierzyć, że szuka Pan pretekstu do postawienia naszych
      wojsk w stan gotowości bojowej i takiego ich przegrupowania, aby możliwie
      najskuteczniej opierać się obcej interwencji.

      Co prawda logika i znajomość naszych realiów podpowiadały mi co innego, ale
      naprawdę nie posądzałem Pana, Generale, o duszę zdrajcy i mentalność mordercy…

      Nawet już po ogłoszeniu stanu wojennego szczerze chciałem wracać do Kraju, bo do
      ostatka Panu wierzyłem i gotów mu byłem pomóc.

      Ale odkrył Pan, Generale, swoje prawdziwe oblicze, oblicze zdrajcy i oprawcy
      naszego Narodu bardzo szybko.

      Dlaczego jednak posunął się Pan, Generale, do zdrady i zbrodni?

      Czyżby był Pan taki prymitywny, iż wierzy w “socjalizm naukowy” i “przodującą
      rolę ZSRR w świecie”, że jest Pan gotów dla nich nurzać własny Naród we krwi?

      Czy też jest Pan, Generale, nędznym kalkulatorem, który wybrał niby mniejsze
      straty, żeby uniknąć większych?

      Otóż te niby mniejsze straty przerodzą się w większe wcześniej czy później, a
      ponadto Naród wybaczyłby Panu nawet miliony ofiar w obronie jego suwerenności i
      godności, a nie wybaczy Panu n i g d y nawet kropli niewinnej krwi własnej!

      Nie jest Panu chyba obojętne, Generale, jak zapisze się Pan w naszej historii?
      Czy zajmie Pan miejsce w panteonie bohaterów czy zdrajców Narodu?

      Nie jest też Panu, Generale, chyba obojętna forma śmierci. Śmierć żołnierza w
      obronie Ojczyzny była zawsze dla Polaka honorem najwyższym.

      Pan, Generale, zaszczytu tego już nie dostąpi. Może kiedyś dosięgnie Pan karząca
      ręka sprawiedliwości i nie umrze Pan bohaterską śmiercią na polu chwały, a
      zawiśnie Pan na szubienicy jak zwykły łotr!

      Panie Generale, wypowiedział Pan wojnę naszemu Narodowi.

      Jako Polak odpowiadam wojną na Pańską wojnę! Prawdziwy Polak ceni nade wszystko
      Honor i Wolność. Chce go Pan, Generale, pozbawić i jednego, i drugiego.

      N i g d y się to Panu nie uda!

      Od dziś Pan, Generale, ma we mnie wroga na śmierć i życie.

      Niech Pan będzie pewny, że nie cofnę się przed nikim i niczym w walce z Panem,
      zdrajcami Pańskiego pokroju i Pańskimi kremlowskimi mocodawcami.

      Całe swoje doświadczenie, wiedzę, zdrowie i życie poświęcam odtąd bezpardonowej
      walce z imperializmem sowieckim i jego agenturą w Polsce i na całym świecie.

      Jest Pan, Generale, obrońcą złej i ginącej sprawy. Gdyby Pan miał doprawdy
      żołnierski honor, to uklęknąłby Pan przed płytą Grobu Nieznanego Żołnierza i
      strzeliłby sobie w łeb! Może wtedy Naród wybaczyłby Panu dokonane zbrodnie…

      Polacy, Panie Generale, zawsze walczyli o wolność “waszą i naszą”. Pańskie
      rozkazy pchnęły żołnierza polskiego nawet do walki z naszą wolnością, która
      wreszcie zaczęła się majaczyć na horyzoncie i tym samym pchnęły go do walki
      przeciw wolności innych.

      Naród polski to jednakże nie zgraja zdrajców ogłupiających chwilowo
      zdezorientowanego żołnierza polskiego. Naród polski to przede wszystkim
      bohaterscy robotnicy, patriotyczni chłopi i głęboko postępowa inteligencja, a
      nade wszystko wspaniała młodzież polska!

      To ten Naród, na który podniósł Pan rękę, Generale, nie ugnie się przed brutalną
      przemocą.

      Prawdziwi Polacy wysoko uniosą sztandar Walki i Honoru! To oni krwią oczyszczą
      skalany hańbą mundur żołnierza polskiego!

      Śmierć zdrajcom Polski!

      Śmierć imperializmowi sowieckiemu!

      Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy!

      Prof. dr hab. Zdzisław Maciej Rurarz

      były Ambasador PRL w Japonii

      Po podjęciu decyzji o wymówieniu służby komunistom
      • polski_francuz Ma sie takich przywodcow 13.12.08, 13:09
        jakich sie ma.

        Czy ci dzisiejsi sa lepsi?

        Nie mozna ciagle odrzucac wlasnej historii. Trzeba sie z nia auseinander setzen.

        PF

    • aaki ano pf-kązdy ma swoich własnych idoli 13.12.08, 13:03
      smile
      • polski_francuz Antybiotyk 13.12.08, 13:06
        niezbyt mi smakuje. Ale i tak go wezme na te cholerne zaziebienie.

        PF
        • aaki Re: Antybiotyk 13.12.08, 13:13
          zaziebienie pewnie jest wirusowe.a wiec antybiotyk niepotrzebny
          • polski_francuz Re: Antybiotyk 13.12.08, 13:14
            To moje jest pewnie bakteryjne bo tradycyjnie antybiotyk skutkuje.

            PF
            • g-48 Re: P-F 13.12.08, 18:44
              Chcialem rozpoczac z toba dyskusje na temat stanu wojennego ale z
              twoich wypowiedzi wynika ze masz poczucie wstydu ze nie brales
              czynnego udzialu w przemianach w Polsce 1980/81.
              Moj kolega szkolny porucznik milicji ,ktory podpisal moj"urlop"
              przynajmniej strzelil sobie honorowo w leb.
              Szkoda ze cie nie bylo w osrodkach"wczasowych" biura podrozy
              Wojciech Jaruzelski to moze bys pomyslal jakie glupstwa piszesz.
              • rimbalzo Re: P-F 13.12.08, 19:16
                pol-french wie co pisze...
                nie muszę go wspierać ... ale powiem , tonem rozkazu dziennego :

                Stan wojenny był decyzją wojskową wynikającą z imperatywu zachowania
                substancji polskiej …
                Cywile gowno się na tym znają , ale ryja drą , że ileż to się
                nacierpieli …
                Ci co zginęli , to przypadki na własne życzenie wynikające z
                awanturnictwa i braku wyobraźni , i społecznej dyscypliny…
                Nie wolno lumpować w kraju który był uznany międzynarodowo …
                Ten , co gra chojraka w chwili stanu W , musi się liczyć , że parę
                dekagramów ołowiu mu w dupę strzelą…

                Ordnung muss sein !!!!

                O tym winna też wiedzieć polska jurysdykcja , która swoimi wyrokami
                za stan W deprawuje społeczeństwo ..

                Laudetur Jesus Christus
    • rycho7 wariant Wandy Wasilewskiej 13.12.08, 13:17
      polski_francuz napisał:

      > stanu wojennego mozna bylo ponoc uniknac

      Oczywiscie gdyby Polska byla 17 republika i Benesz nie ubieglby nas w numeracji.
      • hasz0 ________Wszyscy - 1 Reszta = Hasz już wtedy był 13.12.08, 16:42
        mądry.
        • hasz0 ___________Choć nie wytresowany przez naukowców 13.12.08, 17:00
          z którymi to
          namiętnie się żarłem w samotnych dysputach.

          Świadków, którzy jeszcze żyją, a sporo już ubyło, można łatwo
          odszukać. Możecie to zlecić np. PiQ -owi...

          Pokazał praktycznie, że stać go na to!

          No i ma w tym swój interes, by udowodnić, ze nie chciałem poświęcić
          tak wielu niepotrzebnych ofiar z górniczego mięsa armatniego w
          krwawych strajkach okupacyjnych stanu wojennego

          Pamietacie jak ich zwymyślał za ich protesty paręnascie lat po Wujku?

          Sądząc po jego wściekłym ataku za wykazanie różnic mdz Jaruzelskim i
          Gierkiem przeze mnie, powinno mu to sprawić kolejną przyjemność.

          Ileż ja się nadyskutowałem z naukowcami z różnych Politechnik,
          Uniwersytetów i innych polskich uczelni w całym kraju (instalacje
          serwis itp.)

          Cytat:

          ""Informacje przekazane przez Kuklińskiego potwierdzają, że
          zagrożenie zewnętrzne dla Polski w zasadzie przestało istnieć w
          drugiej połowie 1981 r. Wynika z nich też, że można było uniknąć
          stanu wojennego, gdyby (generał Wojciech) Jaruzelski był bardziej
          zdecydowany działać jako polski mąż stanu, a mniej jako polityk
          przyczyniający się do podtrzymania polskiej zależności od ZSRR" -
          powiedział Brzeziński.

          "W tym m.in. zawiera się istotna różnica między nim a Gomułką (I
          sekretarzem KC PZPR w latach 1956-1970 - przyp.PAP), nie mówiąc już
          o Piłsudskim" - dodał. "




          • rycho7 Re: ___________Choć nie wytresowany przez naukowc 13.12.08, 19:15
            hasz0 napisał:

            > zagrożenie zewnętrzne dla Polski w zasadzie przestało istnieć w
            > drugiej połowie 1981 r.

            Ruskie uwierzyli w mozliwosc rozwiazania polskimi rencamy.

            > Wynika z nich też, że można było uniknąć
            > stanu wojennego, gdyby (generał Wojciech) Jaruzelski był bardziej
            > zdecydowany działać jako polski mąż stanu, a mniej jako polityk
            > przyczyniający się do podtrzymania polskiej zależności od ZSRR" -
            > powiedział Brzeziński.

            Brzezińskiego nie da sie postawic przed polskim Trybunalem Stanu. Nie musi sie
            matrwic tym co by bylo gdyby Jaruzelskiemu nie udal sie stan wojenny.

            > "W tym m.in. zawiera się istotna różnica między nim a Gomułką (I
            > sekretarzem KC PZPR w latach 1956-1970 - przyp.PAP), nie mówiąc już
            > o Piłsudskim" - dodał. "

            Faktycznie liczba smiertelnych ofiar w maju 1926 byla znacznie wieksza.
        • rycho7 Re: ________Wszyscy - 1 Reszta = Hasz już wtedy 13.12.08, 19:08
          hasz0 napisał:

          > mądry.

          Oczywista oczywistosc. Jestes Haszu modelowym klinicznym przypadkiem proroka.
          Zawsze masz racje. Mozna to przesledzic w watkach o Twej genealogii i obrazaniu
          Piq'a.
    • qwardian Kolej rzecz jest godna zastanowienia... 13.12.08, 20:05
      To była olbrzymia operacja zburzyć struktury związku o takim
      zasięgu, a przecież zginęło tylko sto osób, jakaż to kolosalna
      różnica między okresem stalinowskim, żydokomuny i lat późnego PRL-u.

      Czyżby miał tutaj wpływ fakt, że ten sam Jaruzelski, jakby
      przewidywując taki rozwój wypadków na przyszłość, usunął z wojska
      ponad tysiąc oficerów żydowskiego pochodzenia? Może dlatego właśnie
      środki represji podczas strajku na wybrzeżu wcześniej i później były
      stosunkowo nieznaczne, za to bardzo skuteczne? Jak się to porównuje
      do okresu stalinowskiego, Bermanów, Minca, Różańskiego, kiedy ofiary
      były w dziesiątkach tysięcy, wyroki śmierci i długoletniego
      więzienia serwowano regularnie, ze szczególnym naciskiem na elity
      narodu. My Polacy kierujemy się innymi zasadami, bo tak nas uczono,
      gdyby w Polsce krwawa jatka była i to przegrana, to dzisiaj nie
      byłoby Ojca Rydzyka, Michnika, Giertycha, Bartoszewskiego... tylko
      sztucznie uśmiechający się politycy, po operacji plastycznej, z
      grymasem na twarzy ukształtowanej przez chirurga. To już wolę polską
      rzeczywistość, nasze piekiełko, ale z żywymi ludźmi i niech tak
      pozostanie.
    • vicky17 Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 20:36
      polski_francuz napisał:

      >
      > Moze i tak. Moze Jaruzel nie wybral najlepszego rozwiazania dla Polski. Ale
      > nie wybral tez najgorszego.
      >
      >

      czekam az go okrzykniesz bohaterem narodowym i odznaczysz go medalem rozowej
      francuskiej podwiazki. fakt,ze nie byl najgorszy bo mogl wzorowac sie na
      stalinie,ale watpie,ze przywroci to zycie setkom pomordowanych za czasu
      wojennego ludziom oraz tym,ktorzy nie mogac patrzec na bagno
      sowiecko-komunistyczne w Polsce po prostu ja opuslili. faktem jest rowniez ,ze
      system komunistyczny ma za soba wiecej ofiar niz nazim a wiec kazdy kto chwali
      sobie komune powinien rowniez chwalic nazizm,ze mogl byc gorszy i np.budowac o
      wiele gorsze drogi.
      brawo pf
      >
      >
      • cyborg.jr Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 20:53
        co ty szaleju sę nażarł , co to za bzdety "fakt,ze nie byl najgorszy
        bo mogl wzorowac sie na stalinie,ale watpie,ze przywroci to zycie
        setkom pomordowanych za czasu wojennego ludziom oraz tym,ktorzy nie
        mogac patrzec na bagno sowiecko-komunistyczne w Polsce po prostu ja
        opuslili."

        coś ci się popier'doliło , jakie setki , jacy zamordowani ? toż to
        ofiary bezrozumia , gdyby kumali to by żyli .... popieł toże , gdyby
        się nie pętał na traktach politycznych ...
        pamietaj tyż , o twoich idolach którzy wtedy w "internatach" (czytaj
        hotelach i wczasowiskach pięciogwiazdkowych) , chlali wino opłacone
        z twoich podatków...
        ja miał ocet , oni bolki z jankowerem który ich odwiedzał chlali
        wino ... sam widział to ...

        ty się ciesz i daj na msze (tylko nie u rydza) , żes nie musiał
        przeżywać stanu w Chile , u mordercy Pinocheta którego polscy posły
        potem ryngrafem z marią odznaczyli ..

        idzi ty , nie pier'dol głupot , bo cię wyprowadzę z lokalu ...

        Paszli wy wsje na хyй ...
        Во всем виноват товарищ Сталин ..
        qrwa ,polaki ...
        • vicky17 Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 21:01
          cyborg.jr napisał:

          > co ty szaleju sę nażarł
          >
          >
          > qrwa ,polaki ...

          raczej q...ruskie sobaki a jak piszesz na polskim forum to uzywaj jezyka
          polskiego a nie wersji rosyjsko-jidish.
          dzisiaj smutna rocznica kiedy twoje czerwone kalmuki mordowali POLAKOW i
          najwyzej czapke z glow zdejmij a nie demonstruj swego chamstwa,to mielismy od
          60+ lat i mam nadzieje,ze nigdy nie wroci.
          • melord Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 21:13
            vicky...czy ty pamietasz co sie dzialo w polsce przed stanem
            wojennym ?
            kompletna anarchia,zaklady pracy staly,poblokowane drogi ,dworce
            kolejowe,cala polska strajkowala i pisala postulaty...od
            najmniejszego pgr-u po najwieksze fabryki.
            sklepy puste,nic nie produkowano....postulowano

            w jakis sposob trzeba bylo ten upadek panstwa powstrzymac
            wybrano mniejsze zlo...zalatwiono to polskimi rekoma
            • vicky17 Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 21:20
              melord napisała:

              > vicky...czy ty pamietasz co sie dzialo w polsce przed stanem
              > wojennym ?
              >
              a wiesz dlaczego tak sie dzialo ? zapewniem cie,ze rowniez pamietam co dzialo
              sie w czasie stanu wojennego,gdzie nagle cudownie w grudniu pojawily sie
              artykuly spozywcze,ktorych brak powodowal tak straszne problemy dla wielu.
              pamietam rowniez jak ladnie ZOMO bilo studentow,bo bylam jedna z tych co
              oberwali,pamietam mile przesluchania na rakowieckiej i palacu
              mostowskim,pamietam rowniez ofiary stanu wojennego i pamietam do dzis morde
              jaruzelskiego oraz wiele rzeczy,ktore w stanie wojennym przecietny czlowiek
              musial znosic.
              • melord Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 21:25
                to sa konsekwencje likwidowania prob anarchii....tak sie robilo/robi
                na calym swiecie...w usa tez(leli ile wlezie)
                popatrz na dzisiejsza sytuacje w grecji...widzisz jakies"pokojowe"
                rozwiazanie...to kraj w pelni demokratyczny
                • vicky17 Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 21:30
                  melord napisała:

                  > to sa konsekwencje likwidowania prob anarchii....tak sie robilo/robi
                  > na calym swiecie...

                  nie powiesz,ze nie rozumiesz na czym ustroj komunistyczny bazowal? nie tego na
                  calym swiecie nie bylo,ale to mialo miejsce w paru krajach gdzie panowal
                  sowiecki socjalizm ,ktorego jak dotad nikt nie rozliczyl. to nie anarchia moj
                  drogi spowodowala bunt ludzi to raczej chec zrzucenia kajdanow nam narzuconych
                  brutalnie to uczynila.
                  stalin,podobnie jak hitler walczyl wlasnie tez z anarchia,gdyz ludzie nie mieli
                  ochoty dzielic swiata,ktory mial taka twarz i mordercow za przywodcow panstwa.
                  nie wierze bb,ze jestes po stronie czerwonej bandy,bo gdyby tak bylo to nie
                  wyjezdzalbys z Polski chyba.

                  www.youtube.com/watch?v=F71mUjZfkDA&feature=related
                  • melord Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 21:35
                    to nie istotne , czerwony czy czarny likwiduje anarchie
                    metody sa podobne...statystyki moga sie roznic

                    ja jestem zwolennikiem prawa i porzadku
                    • vicky17 Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 21:36
                      melord napisała:

                      >
                      >
                      > ja jestem zwolennikiem prawa i porzadku

                      no hitler tez likwidowal anarchie czyli popierasz i jego metody bo czerwoni
                      mieli podobne.
                      • melord Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 22:12
                        nie mieszaj do tego hitlera

                        komuna to byl juz trup w 1980 r
                        wszyscy to widzieli nawet wierchuszka partii...moze z wyjatkiem
                        betonu ktorego na szczescie nie bylo juz tak duzo
                        straj generalny(chyba nawet kilka) otorzyl wszystkim oczy,ze
                        potrzebne sa radykalne zmiany
                        niestety liderzy-kacyki regionalnej solidarnisci...wielu z nich
                        agentow sb siebie widzialo w roli wodza
                        strajki wybuchaly nie kontrolowane jeden po drugim...nawet bolek
                        nie mogl ich zgasic na polecenie swoich przelozonych
                        zaczela sie anarchia...kazdy chcial rzadzic od gdanska po slask i od
                        szczecina po rzeszow

                        masz jakas wizje jak to powinno byc
                        zalatwione/zmienione/uspokojone???....i kto mial to zrobic??
                        • vicky17 Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 22:18
                          melord napisała:

                          > nie mieszaj do tego hitlera
                          >
                          >
                          >
                          > dlaczego w koncu hitler i stalin mieli podobne idee zaprowadzenia ladu i
                          porzadku. dziwie sie,ze ich nie laczysz w jedno. twoim zdaniem ludzie powinni
                          dalej zyc w zniewolonej przez czerwonych bandytow polsce,byc ponizanym i
                          mordowanym za byle co,zyc w biedzie i glodzie (tak bylo przed stanem
                          wojennym),nie moc wyjechac za granice czy byc indoktrynowanym,ze CCCP to nasz
                          najwiekszy przyjaciel a kto sie z tym nie zgodzil to szedl do wiezienia? bb nie
                          uwierze ze popierasz czerwonych bo jak powierasz tego typu rezim to tak jakbys
                          zgadzal sie z nazistami,a ci jak wiadomo zabili znacznie mniej ofiar niz
                          komunizm,ktory tak ladnie nasz jaruzel wcielal w zycie w polsce. teraz dziadzio
                          nie ma nawet jaj by stanac przed sadem i odpowiedziec na pare pytan. szkoda,ze
                          nie mial tyle samo tolerancji dla tych,ktorych skazal na smierc.
                        • g-48 Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 22:26
                          niestety liderzy-kacyki regionalnej solidarnisci...wielu z nich
                          > agentow sb siebie widzialo w roli wodza
                          widocznie w czasie strajkow siedziales u kobity pod pierzyna.
                          Naturalnie ze ludzie majac w domu puste garnki sli juz na calego.
                          chyba zapomniales reakcje/a jednak prawde/ tego nachtopa z dwoma
                          uszami Urbana jak powiedzial w telewizji"Rzad sie wyzywi ale
                          narod...?".
                          niestety liderzy-kacyki regionalnej solidarnisci...wielu z nich
                          > agentow sb siebie widzialo w roli wodza
                          Tu masz racje i wlasnie po Nowym Roku mialy byc czystki w komisjach
                          zakladowych aby wykluczyc tych SBekow.Nikt tego nie chcial robic
                          przed Swietami, ale wszystko bylo przygotowane i to w wielu
                          zakladach.
                          Nasz przewodniczacy byl na liscie Wildsteina i przewaznie ci wlasnie
                          ludzie zakladali nowa solidarnosc pod patronatem SB.Ja zdawalem
                          sobie juz z tego sprawe we marcu 82 tylko nie przypuszczalem ze
                          rozwala calys ruch zwiazkowy tak ze bylej komunie lzej prowadzi sie
                          teraz przedsiebiorstwa ktore przejeli .
                          • melord Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 22:56
                            widzac bajzel nie czekalem co powie urban...
                            dolaczylem do setek tysiecy podobnych jak ja i w 81 opuscilem polske
                            • g-48 Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 14.12.08, 00:18
                              widzac bajzel nie czekalem co powie urban...
                              > dolaczylem do setek tysiecy podobnych jak ja i w 81 opuscilem
                              polske
                              No tak myslamen i dlatego masz jakis niedosyt!
            • g-48 Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 21:21
              kompletna anarchia,zaklady pracy staly,poblokowane drogi ,dworce
              > kolejowe,cala polska strajkowala i pisala postulaty...od
              > najmniejszego pgr-u po najwieksze fabryki.
              > sklepy puste,nic nie produkowano....postulowano
              >
              > w jakis sposob trzeba bylo ten upadek panstwa powstrzymac
              > wybrano mniejsze zlo...zalatwiono to polskimi rekoma
              No masz racje!Stan wojenny wprowadzono ,ludzi pomordowano a anarchia
              pozostala.
              Obserwujac teraz wydarzenia w Grecji to rzucilo mi sie w oczy ze jak
              policja paluje to robia kolo delikwenta koleczko zeby nikt nie
              widzial ZOMO tych problemow nie mialo walili na oslep i jak dobrze
              wypadl na zdjeciach to jeszcze awansowal.
              • melord Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 21:31
                grzegorz...praktycznie jedyna akcja gdzie zginelo troche ludzi to
                byla kopalnia wujek
                nawet tam nie wyjasniono do konca czy nie byla to prowokacja

                nie pochwalam metod bicia i zabijania protestujacych ludzi
                ale cena za likwidowanie anarchii sa niestety ofiary
                • vicky17 Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 21:35
                  melord napisała:

                  >
                  >
                  > nie pochwalam metod bicia i zabijania protestujacych ludzi
                  > ale cena za likwidowanie anarchii sa niestety ofiary

                  jakiej anarchii bb o czym ty mowisz? w koncu tlum byl podniecany w wielu
                  wypadkach przez ubekow,ktorzy powoli zamkneli cala zywnosc . nie byles wtedy w
                  polsce,ze takie bzdury klepiesz czy po prostu chcialbys zeby polska byla nadal
                  rzadzona przez stalinowcow? w koncu co nieco runelo wszedzie dzieki walczacym
                  Polakom, a nie dzieki czerwonym bandziorom.
                  • melord Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 22:18
                    vicky...kieruja toba emocje nie rozsadek
                    komuna chylila sie ku upadkowi i nie bylo odwrotu
                    potrzebne byly zmiany ale nikt nie potrafil tego zrobic
                    sb poprzez bolka i innych kontrolowalo przez jakis czas sytuacje
                    wreszcie stracili kontrole i powstala anrchia
                    nikt nikogo juz nie sluchal nawet w solidrnosci.kazdy chcial rzadzic
                • syn-syna Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 21:58
                  grzegorz...praktycznie jedyna akcja gdzie zginelo troche ludzi to
                  > byla kopalnia wujek
                  No masz racje!Tylko tych dziewieciu chamow z Wujka .
                  W 2006 Instytut Pamięci Narodowej oszacował liczbę ofiar
                  śmiertelnych stanu wojennego (w okresie od 13 grudnia 1981 do 22
                  lipca 1983), które poniosły śmierć (głównie śmiertelne postrzały i
                  pobicia) podczas strajków i manifestacji na 56 osób. Całkowita
                  liczba ofiar stanu wojennego w latach 1981-1989 wynosi nie mniej niż
                  91 osób, co ustaliła badająca zbrodnie stanu wojennego Nadzwyczajna
                  Komisja Sejmowa[37] w latach 1989-1991. Jest możliwe, że całkowita
                  liczba ofiar śmiertelnych sięga ponad 100 osób[38] [39] (nie
                  wyjaśniono ok. 90. przypadków tajemniczych morderstw politycznych
                  dokonanych przed i po 1989[40]). Listy ofiar i przyczyny ich śmierci
                  próbował ustalać także Komitet Helsiński, ogłaszając w 1989 raport
                  zawierający listę nazwisk represjonowanych i ofiar śmiertelnych
                  stanu wojennego.
                  A anarchia co to znaczy w twoim toku myslenia?Czy to ze podkladales
                  pod nos sekretarzom partii "Prawo Pracy" przez nich pisane ?Czy to
                  rozumiesz pod slowem anarchia?

                  • melord Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 22:23
                    w porzadku co do liczby ofiar nie bede sie sprzeczal...napisalem o
                    tym najbardziej bolesnym przypadku
                    anarchia to jest wtedy kiedy rzad(jaki by nie byl) przestaje rzadzic
                    rzadza wszyscy w/g wlasnego uznania...kto glosniej krzyczy ten
                    wazniejszy
    • spitt Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 22:15

      Pukasz nie w te drzwi - Jesli maja czas i p[ieniadze na uroczystosci
      60-cio lecia grajdolka , rocznice powstania w getto to dlaczego nie
      dla ofiar stanu wojennego ??? ,..
      ====================================================================
      I bylyby zamienione, gdyby wladze sie tym bardziej zainteresowaly
      zamiast sie ciagle interesowac ofiarami stanu wojennego, ktorym juz
      nikt nie pomoze.


      • spitt Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 22:19

        Ze nie wspomne "ofiar" '68 wink ,...

        Przerznales mecz wczoraj , przyznaj sie ,...
        ===================================================================
        Jesli maja czas i pieniadze na uroczystosci
        60-cio lecia grajdolka , rocznice powstania w getto to dlaczego nie
        dla ofiar stanu wojennego ??? ,..
        • vicky17 Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 13.12.08, 22:21
          spitt napisał:

          >
          > Ze nie wspomne "ofiar" '68 wink ,...
          >
          > Przerznales mecz wczoraj , przyznaj sie ,...
          > =

          wspomnij wszystkie ofiary komunizmu od czasu jego wprowadzenia sila w powojennej
          Polsce.
    • jaceq Re: Jacy wszyscy teraz madrzy 14.12.08, 01:22
      Trzymaj się, Francuz. W tenorach wypowiedzi Twoich Polemistów najzagorzalszych
      wyczuwam jakąś taką maleńką skłonność do manipulacyjki.
      • polski_francuz Manipulacyjka 14.12.08, 06:48
        "maleńką skłonność do manipulacyjki"

        Powiedzmy raczej: poddawaniu sie emocjom. O ilez trudniej jest analizowac
        chlodno te wydarzenia.

        Statystyki mowia, ze spoleczenstwo polskie sie podzielilo zgrubsza na polowe w
        ocenach Jaruzela i stanu wojennego. I to nie jest zly rezultat po 28 latach od
        "grudnia pamietnego".

        O dziwo mlodzi sa bardziej radykalni. Moze ta niedawna przeszlosc wydaje im sie
        niedopojecia.

        U mego pokolenia, to raczej jest niechec do weryfikowania sadow.

        Pozdro

        PF
        • rycho7 USA jest anty-syndykalistyczne 14.12.08, 08:29
          polski_francuz napisał:

          > O ilez trudniej jest analizowac chlodno te wydarzenia.

          Dla miedzynarodowego kapitalu wspieranie "postulatow" Solidarnosci byloby
          samobojstwem. Wygodniej bylo zdlawic zaraze w zarodku rekami przeciwnika.

          Ciekawe dlaczego nie podzielono sie z Solidarnoscia wiedza od Kuklinskiego?
          • polski_francuz Re: USA jest anty-syndykalistyczne 14.12.08, 08:41
            "Ciekawe dlaczego nie podzielono sie z Solidarnoscia wiedza od Kuklinskiego?"

            Stany uznawaly strefe wplywow rosyjskich i traktowaly nas wowczas jak i zawsze
            jak nieodpowiedzialnych wsiokow.

            Nikt wtedy jeszcze nie wierzyl, ze sie sowiety same z siebie rozpadna.

            PF
            • rycho7 francuskie kompleksy? 14.12.08, 08:53
              polski_francuz napisał:

              > Stany ... traktowaly nas wowczas jak i zawsze jak nieodpowiedzialnych
              > wsiokow.

              A gdzie duma gorali - wiekszosci emigrantow?
              • polski_francuz Re: francuskie kompleksy? 14.12.08, 08:59
                Jesli juz to raczej polskie.

                Uwazam, ze nas Amerykanie traktuja tak, jak to pokazali w "Big Lebowski".

                Sam bywam w Stanach co 3 lata. Przedostatnim razem, w 2003, tuz po zaczeciu
                irackiej awantury, kiedy Polska wspomogla Amis, wpuszczono mnie z biletem klasy
                ekonomicznej do piewszej klasysmile

                Ale potem to juz mam tylko kiepskie wspomnienia. Przejscie przez granice w New
                Jersey bylo tak wolne, ze sie spoznilem na nastepny samolot.

                Ale, osobiscie nie mam "hard feelings". Raczej powolne pozbywanie sie sympatii z
                lat mlodosci.

                PF
                • rycho7 to nas rozni 14.12.08, 10:23
                  polski_francuz napisał:

                  Raczej powolne pozbywanie sie sympatii z lat mlodosci.

                  Moja empiria sprawila, ze zludzenia stracilem w 1970 roku.

                  > Ale, osobiscie nie mam "hard feelings".

                  Ja i USA mamy sprzeczne interesy. 9/11 to za malo.
                  • polski_francuz Feelings 14.12.08, 11:53
                    sa harder jak sie czyta o tych powitaniach:

                    tinyurl.com/5da7cw
                    Trzeba wiecej jaj z amerykanskimi turystami w Polsce. Wohlbemerkt, jankeskiego
                    pochodzenia.

                    PF



                    • rycho7 turystyka do Iraki i Afganistanu 14.12.08, 14:39
                      polski_francuz napisał:

                      > Trzeba wiecej jaj z amerykanskimi turystami w Polsce.

                      Haszystom sie przyda.
        • hasz0 ________Manipulacyjka?Niechęć do myślenia i wniosk 14.12.08, 08:32
          Cóż to znaczy "anarchia" w 1980-81?

          Społeczeństwo wprowadzało chaos, biedę, absurdalne rozporządzenia,
          tłumienie prawdy bezprawiem?

          Ileż ja tu wypisałem o źle kojarzonych nazwach przez bezkrytycznych
          wytresowanych przez "naukowców" w służbie okupanta?

          Popatrzcie wyżej jak R7 rozumie "obrażanie" PiQ-a dykteryjką,
          natychmiast wyjaśnioną co do intencji i sprostowaną co do faktów
          (użyłem ją do sparodiowania legendy Bolka, "niszczenie legendy" - co
          naatychmiast wyjaśniłem
          wytresowanemu MEGA-oszczercy; - skutekiem była wielotygodniowa
          niewyobrażalna kampania łajdackih oszczerstw i niedopuszczalnych
          inwektyw połączonych z manipulanckim wykorzystaniem zgody na prywatne
          pytanie do hucpy).

          Takie to metody jakie rozumienie jakie kojarzenie zmanipulowanych
          słow.
          • rycho7 Lad i bogactwo strajkowania 14.12.08, 08:59
            hasz0 napisał:

            > Społeczeństwo wprowadzało chaos, biedę, absurdalne rozporządzenia,
            > tłumienie prawdy bezprawiem?

            W trakcie strajkow wydajnosc wzrastala o 50000%. Wydajnosc wodolejstwa. Bo
            produkcji na puste polki spadala do zera, bo chyba na tym polega strajk.
            • hasz0 Anarchia w tym potocznym znaczeniu była w PZPR 14.12.08, 09:08
              a społeczeństwo jak nigdy wczesniej i potem było zjednoczonone w
              celu, w rozsądku i pragmatyzmie.
              • rycho7 pragmatyzm strajkowania 14.12.08, 10:00
                hasz0 napisał:

                > a społeczeństwo ... było zjednoczonone w celu, w rozsądku i pragmatyzmie.

                Cza przywrocic puste polki. Dla "rozsądku i pragmatyzmu".

                Byl mroz, sroga zima. Rozgromienie okupacji kopalni bylo zadaniem przed
                pierwszymi zamarznietymi.

                Zamarzniecie kilku milionow Polakow to byloby haszystowskie odmrozenie sobie
                uszu na zlosc babci. Hasz w ogole ma umyslkowosc na zlosc babci. Im gorzej tym
                lepiej.
                • szach0 _____boisz się, że rząd by się wtedy nie wyżywił ? 14.12.08, 10:19
                  na ruskim żołdzie?
                  • szach0 przecież dla narodu wystarczyło otworzyć granice z 14.12.08, 10:21
                    czego skrzętnie skorzystałeś, choć nigdy za to mi nie
                    podziękowałes.
                    • rycho7 Re: przecież dla narodu wystarczyło otworzyć gran 14.12.08, 10:34
                      szach0 napisał:

                      > czego skrzętnie skorzystałeś, choć nigdy za to mi nie
                      > podziękowałes.

                      Akurat wczesniej napisalem w poscie do FP o roku 1970. Dla mnie granice byly
                      otwarte od dnia ukonczenia przeze mnie 18 lat. Moglem sam wyjezdzac i
                      wyjezdzalem. Bardzo Ci za to dziekuje. Szkoda, ze w 1970 nie zalatwiles mi azylu
                      politycznego. Cwaniaczki z 1968 tez nawet nie pomyslaly aby zalatwic.

                      Swoja droga za co niby mialbym miec azyl polityczny. Wolalem praktyczne wyjazdy
                      od idealistycznych wybrzydzan na dysponentow paszportow. Nigdy nie mialem
                      watpliwosci co to realizm. Kartofle wole w garnku niz na tronie.
                      • g-48 Re:No rycho zrobimy analize? 14.12.08, 23:35
                        Dla mnie granice byly
                        > otwarte od dnia ukonczenia przeze mnie 18 lat. Moglem sam
                        wyjezdzac i
                        > wyjezdzalem. Bardzo Ci za to dziekuje. Szkoda, ze w 1970 nie
                        zalatwiles mi azyl
                        > u
                        A wiec jak wynika z twoich wypowiedzi to miales "szerokie plecy" w
                        wieku 18lat i dobre dochody a wiec czy tylko cwaniaczek czy
                        podsiusiek?
                        W PRL'u pamietam przez wiekszosc czasu pelne polki. Po wojnie
                        pamietam jak kraj
                        sie odbudowywal, bo bylo z czego, z biedy, z gruzow. Dotychczas nie
                        sadzilem, ze
                        to byla spuscizna sanacji i polskich obozow koncentracyjnych
                        wzorowanych na
                        Berezie. Ale jestes Haszu na dobrej drodze aby mnie przekonac.
                        No tak jako tako byly polki zapelnione tylko ceny pozwalaly te polki
                        ogladac zza okien wystawowych i to bylo powodem ze warcholy sie
                        odezwaly.
                        Przywracam role glowa do gory. Przy sadzeniu lasu przykladowo
                        zielonym do gory.
                        Chleb pochodzi z pracy rak piekarzy, a nie z pracy zoladkow
                        sekretarzy partii.
                        Jak w wyniku strajku brak chleba to wiem kto nie pracowal. Jak
                        zemrzesz w
                        trakcie strajku Twego szpitala to reklamacje skladaj do Egzekutywy
                        PZPR Twojej
                        ulicy.
                        No 80/81 200 000 000 ton wegla rocznie a rolnik nie mial czym palic?!
                        Ile teraz sie wydobywa i elektrownie nie maja przestojow a kopalnie
                        sie z weglem prosza.Pamietaj o tym ze kierownictwo mojej kopalni sie
                        cieszylo jak byl strajk bo wtedy wydobycie wzrastalo(sam mialem
                        dostep do oficjalnych i nie oficjalnych postepow scian)po prostu na
                        scianach pracowalo sie az przyszla nastepna zmiana.
                        Roznica pogladow jest wedlug Twej retoryki chamstwem. Taka
                        wlasnie "kulture"
                        soba reprezentujesz. Polaka-katolika.
                        A ty co wierzysz tylko w pelne koryto czy w Lenina?
                        Roznimy sie miedzy soba, czy roznimy sie z Toba? Zgodnie z moimi
                        obserwacjami i
                        to i to. To wedlug mnie bardzo dobrze. Pieknie sie roznimy, mimo
                        Twoich pomowien
                        o chamstwo nie Twoich pogladow. Mam taka "kulture" oponenta na jaka
                        sobie
                        zapracowalem. Ale za to oryginalnosc pogladow masz daleko wajcha w
                        druga strone.
                        No rzeczywiscie jako co zarobiles sobie na takiego oponenta?No nie
                        badz czerwony powiedz?
                        Mam konfort przewidywalnosci Twoich ocen. W laskawosci
                        Twojej "kultury"
                        nieobrazliwie jestem przyglup. Co za merytorycznosc argumentu, co za
                        finezja,
                        elokwencja i ta pianka na piwie pod budka.
                        No retoryka twoja to typowa z UML/uniwersytet marksistowsko -
                        leninowski)
                        Moja rodzina jak domniemam oferowala swe uslugi wojskowe przez
                        wieki. Byly to
                        raczej uslugi wolnych rzemieslnikow riezania niz celibantow
                        tresowanych w
                        seminariach duchownych Nowej Armii. Bandytyzmem hajdukow nijak mnie
                        nie
                        obrazisz. A janczarzy maja jedna ze swych kultowych piesni o obronie
                        mojego
                        rodzinnego miasta. Wiec z politowaniem spogladam na tz
                        Twoja "kulture"
                        No no!Wojsko zawsze z narodem ale tylko z partyjnym narodem.Lub
                        myslales cos innego.
                        Mamy poglady odmienne od Twoich i odmienne nawzajem. Kindresztuba to
                        nie jest
                        odmozdzone przytakiwanie samozwanczemu prorokowi. Poznaj znaczenie
                        tego slowa,
                        pojecia. Ja nie stosuje "logiki" dowodzenia przez autorytety. Logika
                        matematyczna. komputerowa to moj chleb codzienny.
                        Czy o tego samozwanczego proroka ci chodzi?
                        www.youtube.com/watch?v=RayToE35mDM
                        Jak go spotkasz na szubienicy to ucaluj go serdecznie.



                  • rycho7 Re: boisz się, że rząd by się wtedy nie wyżywił ? 14.12.08, 10:26
                    szach0 napisał:

                    > na ruskim żołdzie?

                    Ktos sie kiedys bal? Moze Twoje urojenia maja urojenia emocji.

                    Prezentujesz percepcje odmrozonych uszu na zlosc babci.
                    • hasz0 z obrotową pseudologiką mieszania grochu z kapustą 14.12.08, 11:39
                      mozesz zaimponować piqowi, który "pytał" kuzyna podobną metodą.

                      Co do Twego postu o 1970, w którym pozbyłeś się złudzeń, azylu
                      politycznego, itd.
                      -->
                      Miedzynarodowy kapitał to uratował Kuklinski przed skutkami
                      jego włąsnej pazernej, krótkowrocznei egoistycznej natury
                      np. handlu bronią z bandytami tj. III wojną światową.

                      R7:
                      "Czas przywrocic puste połki. Dla "rozsądku i pragmatyzmu.
                      Byl mroz, sroga zima. Rozgromienie okupacji kopalni bylo zadaniem
                      przed pierwszymi zamarznietymi"?

                      ###########:
                      Tak napisałeś? A były PELNE wtedy GDY GÓRNICY NIE STRAJKOWALI?
                      BYŁ WĘGIEL? Było cokolwiek? Grasz durnia i debila?

                      Nawet Kalisz narzeka na skutki reform komisarzy wojskowych,
                      których mądrość tak reklamujesz.

                      Piszesz jak zwykle odwracając role winnych i ofiar:

                      R7:

                      "Zamarzniecie kilku milionow Polakow to byloby haszystowskie
                      odmrozenie sobie uszu na zlosc babci. Hasz w ogole ma umyslkowosc na
                      zlosc babci. Im gorzej tym lepiej."

                      ############:

                      PASUJECIE DO SIEBIE piq i R7 - jak BLIŹNIACY z tym zastępowaniem
                      argumentów...
                      pomyjami intelektu i plwociną słów. Chamstwo Twoje i piqa łączy się
                      ze sobą koniunkturalnie - niezaleznie od tego czy popiera Urbana czy
                      nie! Tego, ze różnicie się we wnioskach co do wszystkiego.

                      R7:
                      "Akurat wczesniej napisalem w poscie do FP o roku 1970. Dla mnie
                      granice byly otwarte od dnia ukonczenia przeze mnie 18 lat. Moglem
                      sam wyjezdzac i wyjezdzalem. Bardzo Ci za to dziekuje. Szkoda, ze w
                      1970 nie zalatwiles mi azylu politycznego. Cwaniaczki z 1968 tez
                      nawet nie pomyslaly aby zalatwic.
                      Swoja droga za co niby mialbym miec azyl polityczny. Wolalem
                      praktyczne wyjazdy od idealistycznych wybrzydzan na dysponentow
                      paszportow. Nigdy nie mialem watpliwosci co to realizm. Kartofle
                      wole w garnku niz na tronie.

                      Hasz###########:

                      Co to za bełkot? Jakieś credo życiowe przygłupa? Kalisz też chwali
                      Jaruzelskiego jednoczesnie skamląc podobnie jak Ty, ze miał 23 lata
                      w 1981 13 Grudnia
                      i stracił całą młodość...

                      Nic tylko bełkot i mataczenie za wszelką cenę.

                      piq liczy na USA jeśli zostanie tarczą strzelniczą na wzór wioski
                      gruzińskiej Pierec, której Zachód bronił do wczoraj przy pomocy
                      głaskania niedzwiedzia. Ty liczysz na korzyści janczara.

                      Bliźniacy ziejacy nienawiścią do Hasza.
                      Kosztem kindersztuby i logiki.
                      • rycho7 Re: z obrotową pseudologiką mieszania grochu z ka 14.12.08, 14:36
                        hasz0 napisał:

                        > Miedzynarodowy kapitał to uratował Kuklinski przed skutkami
                        > jego włąsnej pazernej, krótkowrocznei egoistycznej natury
                        > np. handlu bronią z bandytami tj. III wojną światową.

                        Jak zwykle Haszu jasno stawiam sprawe, ze nie rozumiem tego szmoncesu.
                        Przetlumacz z rumunskiego na bardziej cywilizowany.

                        > Tak napisałeś? A były PELNE wtedy GDY GÓRNICY NIE STRAJKOWALI?

                        Nie kupowalem w gieweksach i nie wiem czy tam byl wegiel na polkach.

                        W PRL'u pamietam przez wiekszosc czasu pelne polki. Po wojnie pamietam jak kraj
                        sie odbudowywal, bo bylo z czego, z biedy, z gruzow. Dotychczas nie sadzilem, ze
                        to byla spuscizna sanacji i polskich obozow koncentracyjnych wzorowanych na
                        Berezie. Ale jestes Haszu na dobrej drodze aby mnie przekonac.

                        > Nawet Kalisz narzeka na skutki reform komisarzy wojskowych,
                        > których mądrość tak reklamujesz.

                        A wskazesz mi miejsce gdzie reklamuje? Chetnie przeanalizuje ten fragment reklamy.

                        > Piszesz jak zwykle odwracając role winnych i ofiar:

                        Przywracam role glowa do gory. Przy sadzeniu lasu przykladowo zielonym do gory.
                        Chleb pochodzi z pracy rak piekarzy, a nie z pracy zoladkow sekretarzy partii.
                        Jak w wyniku strajku brak chleba to wiem kto nie pracowal. Jak zemrzesz w
                        trakcie strajku Twego szpitala to reklamacje skladaj do Egzekutywy PZPR Twojej
                        ulicy.

                        > pomyjami intelektu i plwociną słów. Chamstwo Twoje i piqa łączy się

                        Roznica pogladow jest wedlug Twej retoryki chamstwem. Taka wlasnie "kulture"
                        soba reprezentujesz. Polaka-katolika.

                        > Tego, ze różnicie się we wnioskach co do wszystkiego.

                        Roznimy sie miedzy soba, czy roznimy sie z Toba? Zgodnie z moimi obserwacjami i
                        to i to. To wedlug mnie bardzo dobrze. Pieknie sie roznimy, mimo Twoich pomowien
                        o chamstwo nie Twoich pogladow. Mam taka "kulture" oponenta na jaka sobie
                        zapracowalem. Ale za to oryginalnosc pogladow masz daleko wajcha w druga strone.

                        > Co to za bełkot? Jakieś credo życiowe przygłupa?

                        Mam konfort przewidywalnosci Twoich ocen. W laskawosci Twojej "kultury"
                        nieobrazliwie jestem przyglup. Co za merytorycznosc argumentu, co za finezja,
                        elokwencja i ta pianka na piwie pod budka.

                        > i stracił całą młodość...

                        Ja na swoja mlodosc nie narzekam. Zawsze bylem realista i real-socjalizm tez
                        potrafilem wykorzystac. Kluby, kolonie, obozy, palace mlodziezy, szmery, bajery,
                        wicie, rozumicie Towarzysze, ...

                        > której Zachód bronił do wczoraj przy pomocy głaskania niedzwiedzia.

                        Niech sie Twoj prezidend Lesiutek wywiazuje ze swoich "zobowiazan"
                        sojuszniczych. Ja o innych sojuszach nie slyszalem. A nawet slyszalem, nie, nie,
                        do UE i NATO niepredko. Ja nie zycze sobie "sojuszow" z haszystami.

                        > Ty liczysz na korzyści janczara.

                        Znajac Cie, to bez watpienia nie wiesz o czym piszesz piszac o janczarach. Dla
                        Ciebie to puste slowo obelgi. Dla mnie to nie jest slowo puste, wiec dziwie sie
                        jego uzyciu w tej sytuacji.

                        Moja rodzina jak domniemam oferowala swe uslugi wojskowe przez wieki. Byly to
                        raczej uslugi wolnych rzemieslnikow riezania niz celibantow tresowanych w
                        seminariach duchownych Nowej Armii. Bandytyzmem hajdukow nijak mnie nie
                        obrazisz. A janczarzy maja jedna ze swych kultowych piesni o obronie mojego
                        rodzinnego miasta. Wiec z politowaniem spogladam na tz Twoja "kulture"
                        merytorycznosci.

                        > Bliźniacy ziejacy nienawiścią do Hasza.
                        > Kosztem kindersztuby i logiki.

                        Mamy poglady odmienne od Twoich i odmienne nawzajem. Kindresztuba to nie jest
                        odmozdzone przytakiwanie samozwanczemu prorokowi. Poznaj znaczenie tego slowa,
                        pojecia. Ja nie stosuje "logiki" dowodzenia przez autorytety. Logika
                        matematyczna. komputerowa to moj chleb codzienny.
        • jaceq Re: Manipulacyjka 15.12.08, 00:00
          polski_francuz napisał:

          > > Powiedzmy raczej: poddawaniu sie emocjom.

          To oczywiście też (trudno np. oceniać wypowiedź "ten żydokomuch Jaruzel" w kategoriach innych, niż emocjonalne). Ale i upierałbym się przy celowych manipulacyjkach. Nie będę "sypał nazwiskami", chodziło mi raczej o ogólną naturę zjawiska, niż żeby komuś personalnie dowalić.

          > O dziwo mlodzi sa bardziej radykalni. Moze ta niedawna przeszlosc wydaje im sie
          > niedopojecia.

          No, nie tylko młodzi, moim zdaniem młodość/starość nie ma tu nic do rzeczy. Starzy mają różne wspomnienia, takie i siakie, młodzi są raczej przez te wspomnienia manipulowani. Słyszałem np. opinię, że to różni Jaruzela od Jarosława K. (w pędzie do władzy), że intencje Jaruzela były jednak odrobinę szlachetniejsze. I była to opinia "młoda". Oczywiście zestawienie jednego w jednym szeregu z drugim ma charakter trochę skrajny, bo powie ktoś słusznie, że jednak K. nikogo nie mordował, ale jak się wspomni, że za premierostwa K. państwo miało już wszyte mechanizmy skutecznie zabezpieczające przed mordowaniem przeciwników politycznych i że tych, którzy u zarania tzw. demokracji te mechanizmy wszywali, Jarosławowa IV RP najzawzięciej ścigała...
          • g-48 Re: Manipulacyjka 15.12.08, 00:04
            To oczywiście też (trudno np. oceniać wypowiedź "ten żydokomuch
            Jaruzel" w kate
            > goriach innych, niż emocjonalne). Ale i upierałbym się przy
            celowych manipulacy
            > jkach. Nie będę "sypał nazwiskami", chodziło mi raczej o ogólną
            naturę zjawiska
            > , niż żeby komuś personalnie dowalić
            A szkoda dyskusja by sie nie rozplywala.A Jaruzelskiemu nalezy sie
            juz dawno pomnik ale na grobie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka