04.11.03, 13:21
chec walki z korupcja w polsce deklaruja wszyscy. Od lewa do prawa, z gory w
dol, w poprzek i na skos. Deklaruja wszelkiej orientacji partie polityczne,
organizacje, zwiazki, koscioly, z korupcja walcza media, walki z korupcja
domaga sie coraz bardziej zniesmaczone spoleczenstwo. Co rusz slychac apele,
co rusz tworza sie przeroznego rodzaju inicjatywy, co swiatlejsi obywatele
wskazuja (i slusznie) na korupcje jako jeden z powazniejszych problemow z
ktorymi musimy sie uporac.
Irytujacym najbardziej jest fakt, ze ta nasza ogolnokrajowa, powszechna
nieomal walka, przynosi tak marne efekty. Jak mocne musza byc sily, ktore
potrafia sie oprzec ogolnospolecznemu naciskowi, jak przebiegly, diaboliczny
to przeciwnik...
Musimy jako spoleczenstwo, innego wyjscia nie widze, wspomoc tych naszych
dzielnych, tych naszych uczciwych politykow, ktorzy walczyc z korupcja chca
nie tylko werbalnie, nie tylko deklaracyjnie. Czasy nastaly szczegolne, czas
by i czyny takimi byly.

Partie polityczne prezentuja spoleczenstwu swe programy, spoleczenstwo je
ocenia, spoleczenstwo wypowiada sie w wyborach, partie realizuja swoje
programy (z nadania spoleczenstwa) na drodze parlamentarnej.
Model to sluszny, demokratyczny, mozliwie zblizony sprawiedliwosci.
Problem z korupcja jest taki, ze walcza z nia wszyscy; jaka partie bysmy nie
wybrali- walka z korupcja bedzie z pewnoscia jednym z podstawowych celow.
A korupcja sobie kwitnie i bedzie kwitla...
Dlatego proponuje odwrocic ten (swiatly, demokratyczny model) i zrobic rzecz
nastepujaca:
Przygotujmy naszym politykom gotowy projekt ustawy o zwalczaniu korupcji i
poprosmy ich by poprzez glosowanie w Sejmie wyartykuowali poparcie (lub brak)
dla spolecznej woli. Zobaczymy kto za, kto przeciw, posluchamy kto i jak
argumentuje za swoimi racjami. W wypadku projektu obywatelskiego zwolnimy ich
(co istotne) od lojalnosci wzgledem swojej partii politycznej, wzgledem
liderow tychze, nie beda musieli folgowac modelowi, ze jak partia "a" cos tam
poddaje pod glosowanie, to my jako "b" jestesmy przeciw. Dajmy im poczucie
sily, jakie moze dac tylko wyborca; niech wiedza, ze przy nastepnych
wyborach, kazdego z nich rozliczy sie indywidualnie.
Zapraszam do wspolnego sformuowania takiego projektu, jednoczesnie proszac o
pomoc tych, ktorzy wiedza jak np. wyglada inicjatywa ustawodawcza w Polsce,
jak jakas grupa spoleczenstwa moze z taka inicjatywa wystapic.
Pare propozycji:
Nalezy oglosic stan zagrozenia Panstwa (zdaje sobie sprawe, ze przyznanie sie
przed calym swiatem, iz sami zaliczamy sie w tej dziedzinie do trzeciego
swiata, jest nieco wstydliwe)
-wprowadzic zasade, o nieuchronnosci kary wiezienia dla osob przyjmujacych
korzysci materialne
-wprowadzic zasade o stukrotnej grzywnie dla osob korzysci takie wreczajacych
-wprowadzic zasade o koniecznosci rozpoznania, ktora ze stron byla strona
inicjujaca i dodatkowo ja ukarac
-dla obydwu grup wprowadzic zasade o dozywotnim zakazie podejmowania przez te
osoby pracy w sektorze panstwowym
-dla obydwu grup wprowadzic zasade o dozywotnim zakazie wstepowania przez te
osoby do partii politycznych, a takze do wszelkiego rodzaju organizacji
(osoby bedace czlonkami takich- automatycznie wykluczyc)

milej zabawysmile
Obserwuj wątek
    • Gość: AdamM Rozwiązać IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 13:37
      nierozwiązywalne? Jak chcesz zrobić, aby ci, ktorzy żrą z koryta sami się go
      pozbawili? Korupcja byla i bedzie. I musi być, bo z tego zyją armie slabo
      oplacanych pracownikow panstwowych. Ja oczywiscie bylbym w stanie obmysleć
      takie ustawodawstwo, ktore korupcje by zmniejszylo, a moze nawet wyeliminowalo,
      ale nikt go nie przyjmie. W sejmie też poslowie reprezentuja określone
      interesy. Ci co zabili Papałe, zabija i innych jak będą im szkodzić. Pamietaj o
      tym.

      A.
      • institoris1 Re: Rozwiązać 04.11.03, 15:02
        Gość portalu: AdamM napisał(a):

        > nierozwiązywalne? Jak chcesz zrobić, aby ci, ktorzy żrą z koryta sami się go
        > pozbawili? Korupcja byla i bedzie. I musi być, bo z tego zyją armie slabo
        > oplacanych pracownikow panstwowych. Ja oczywiscie bylbym w stanie obmysleć
        > takie ustawodawstwo, ktore korupcje by zmniejszylo, a moze nawet
        wyeliminowalo,
        >
        > ale nikt go nie przyjmie. W sejmie też poslowie reprezentuja określone
        > interesy. Ci co zabili Papałe, zabija i innych jak będą im szkodzić. Pamietaj
        o
        >
        > tym.
        >
        > A.

        dla mnie nie jest najistotniejszym, czy tego rodzaju ustawa zostalaby uchwalona.
        Kazdy polityk na pytanie czy jest za zwalczaniem korupcji odpowie twierdzaco.
        Uslyszysz cala game roznych banalow, dekalracji i tym podobnych pierdol.
        Na pytanie jak konkretnie korupcji przeciwdzialac uslyszysz podobny stek bzdur.
        Chodzi mi bardziej o to, by zmusic klase polityczna do wypowiedzenia
        prostego "tak lub nie" (a tym w koncu jest glosowanie nad ustawa) w konkretnym
        przypadku, zeby zamienic ich werbalne zwalczanie w konkretne "tak" odnosnie
        ustawy. O tym co zrobic i gdzie wyslac tych, ktorzy powiedzieli "nie" bedzie
        czas sie zastanowic pozniej.
    • Gość: Anastazja Re: korupcja IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.11.03, 14:03
      Masz rację i w demokracji mamy prawo protestować zwłaszcza przeciwko
      urzędniczej korupcji dlatego pzryłącz się aktywnie do protestu przeciwko
      organizowaniu dla siebie pieniędzy przez byłych urzędników. Inżynierowie
      budownictwa i architekci zostali zmuszeni ustawą do płacenia haraczu za prawo
      wykonywania zawodu !!!! Pieniędze te w wsyokości 50 zł miesięcznie
      przeznaczane są wyłącznie na dziłanie obowiązkowych izb. Nie podlegają
      kontroli NIK, ustawodawca nie zadbał też o zadne przepisy antykorupcyjne.
      Zaprotestuj przeciwko stanowieniu prawa służącego wyłącznie do tworzenia
      parapodatków, które już nawet nie trafiają do budżetu państwowego ani na
      emerytury ale do prywatnych kieszeni i firm ubezpieczeniowych.
      adres strony www.enter.net.pl/www/archimal/protest.htm
    • Gość: siedem przepis Babci Kazimiery IP: 213.216.66.* 04.11.03, 14:24
      bardzo prosty:

      zlikwidowac rozdawnictwo państwa.

      5040
      ps
      nie bedzie czym dzielic nie bedzie łapówek
      • institoris1 Re: przepis Babci Kazimiery 04.11.03, 15:06
        Gość portalu: siedem napisał(a):

        > bardzo prosty:
        >
        > zlikwidowac rozdawnictwo państwa.
        >
        > 5040
        > ps
        > nie bedzie czym dzielic nie bedzie łapówek

        o oczywistosciach nie mam zamiaru dyskutowac. Natomiast nie potrafie sobie
        wyobrazic modelu panstwa, w ktorym polityk czy urzednik nie mialby wplywu na
        pewne procesy decyzyjne. Dlatego tez chcialbym pominac dyskusje systemowe
        (tocza sie przeciez caly czas)w tym konkretnym przypadku.
    • Gość: orionek Re: korupcja IP: *.strzelin.sdi.tpnet.pl 04.11.03, 14:28
      Przy temacie korupcji nasuwa się wspomnienie słów
      piosenki modnej w latach sześćdziesiątych:
      "....nie o to chodzi by złapać króliczka,
      ale by gonić go..."

      Insitorisie!
      Zastanów się kto ma interes w kasacji korupcji, ukaraniu
      winnych...
      Bo napewno nie prokurator, sędzia, policjant, burmistrz,
      premier, prezytdent, ani w Naszym Kraju redaktor naczelny
      gazety!!

      Korupcja uderza szaraków jak my, a my nie mamy władzy aby
      ją zwalczać.
      Piszesz o poparciu, jakiego wyborcy udzielą temu, kto
      wprowadzi ustawę. Czy nie widzisz, że obecna ordynacja
      wyborcza czyni z wyborców mierzwę, z którą faktycznie
      żaden poseł ani senator nie musi się liczyć?
      Oczywiście każdy z nich nas, wyborców, szanuje - ...na pokaz.

      Problem korupcji to problem z przepchnięciem przez wybory
      tych z nas, którzy są uczciwi, mądrzy i pracowici.
      Jeśli takimi ludźmi zastąpisz obecną swołocz, to CI NOWI
      z problemem poradzą sobie bez trudu.
      Oczywiście nie przez łapanie (jak Michnik Rywina) tych co
      biorą. Sposób tani i skuteczny to egzekwowanie
      odpowiedzialności za skutki decyzji...

      Np. Ja nie wiem i nie twierdzę, że były dyrektor
      Generalny PKP Aleksander Janiszewski od austriackiej (z
      kapitałem z Izraela) firmy KAPSCH wziął łapówkę za
      przepchnięcie kontraktu na dostawę dla PKP telefonicznych
      central MERIDIAN dla 40.000 NN za kwotę 12 mln $, ale
      wiem, że za tą cenę PKP mogła mieć o klesę lepsze
      centrale fimy DGT dla wszystkich 100.000 abonentów.
      Pomijając inne fakty wyceny central, (nie wartych kosztu
      transportu i instalacji za darmo) z porównanych liczb
      wynika strata drobnych 7.2 mln $. Gdyby tę stratę
      przeliczyć na więzienie po 100$ za 1 dobę z zamianą 5 lat
      na KS to wątpię czy były dyrektor generalny odważyłby się
      rżnąć takiego głupka, jak kiedyś przed prokuratorem po
      moim doniesieniu o przestępstwie...
      ORION
      • institoris1 Re: korupcja 04.11.03, 15:13
        Gość portalu: orionek napisał(a):

        > Przy temacie korupcji nasuwa się wspomnienie słów
        > piosenki modnej w latach sześćdziesiątych:
        > "....nie o to chodzi by złapać króliczka,
        > ale by gonić go..."
        >
        > Insitorisie!
        > Zastanów się kto ma interes w kasacji korupcji, ukaraniu
        > winnych...
        > Bo napewno nie prokurator, sędzia, policjant, burmistrz,
        > premier, prezytdent, ani w Naszym Kraju redaktor naczelny
        > gazety!!
        >
        > Korupcja uderza szaraków jak my, a my nie mamy władzy aby
        > ją zwalczać.

        no ja wlasnie o tej wladzy pisze, ktorej sobie mozemy udzielic. I nie zakladaj,
        ze cala klasa polityczna, decyzyjna jest skorumpowana, bo tak z pewnoscia nie
        jest. Tym ludziom (jak i nam samym) trzeba pomoc.

        i.
    • Gość: Piort Re: korupcja IP: *.com.pl 04.11.03, 14:31
      Proponujesz nieskuteczne działania. Wystarczy karać tylko tych, co przyjmują
      łapówki. Jeżeli wskutek nieprawnego działania jakiegoś urzędnika wynikłaby
      szkoda, to musiałby ją naprawic w całosci czyli n.p. do końca zycia pracować w
      kamieniołomie. Dający łapówkę nigdy nie robi tego bo lubi dawać pieniądze: albo
      chce działać z naruszeniem prawa i potrzebuje zgody urzędnika, który ma
      pilnować właśnie przestrzegania prawa, albo (częściej)jest zmuszany do kupienia
      przychylnej woluntarystycznej decyzji tegoż.
      Gdyby decyzje podjęte w wyniku łapówki pozostawały w mocy i wszelie ich
      konsekwencje ponosił urzędnik, a łapówka byłaby zwracana łapówkodawcy, to
      urzędnicy unikaliby jak ognia nawet cienia podejrzenia o nieobiektywnosć.
      • institoris1 Re: korupcja 04.11.03, 15:17
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Proponujesz nieskuteczne działania. Wystarczy karać tylko tych, co przyjmują
        > łapówki. Jeżeli wskutek nieprawnego działania jakiegoś urzędnika wynikłaby
        > szkoda, to musiałby ją naprawic w całosci czyli n.p. do końca zycia pracować
        w
        > kamieniołomie. Dający łapówkę nigdy nie robi tego bo lubi dawać pieniądze:
        albo
        >
        > chce działać z naruszeniem prawa i potrzebuje zgody urzędnika, który ma
        > pilnować właśnie przestrzegania prawa, albo (częściej)jest zmuszany do
        kupienia
        >
        > przychylnej woluntarystycznej decyzji tegoż.
        > Gdyby decyzje podjęte w wyniku łapówki pozostawały w mocy i wszelie ich
        > konsekwencje ponosił urzędnik, a łapówka byłaby zwracana łapówkodawcy, to
        > urzędnicy unikaliby jak ognia nawet cienia podejrzenia o nieobiektywnosć.

        mylisz sie niestety (odpowiem pozniej, bo teraz ide z synkiem pograc sobie w
        pilke).
        i.
        • Gość: Piort Re: korupcja IP: *.com.pl 04.11.03, 15:31
          Twoja propozycja powoduje solidarność obu stron łapówkowego interesu, więc
          zadna ze stron nie będzie zainteresowana w jego ujawnieniu. A wyobraź sobie, że
          przychodzisz do prokuratora z udokumentowanym wręczeniem łapówki i efektem jej
          wręczenia w postaci niezgodnej z prawem decyzji. Prokuratura zamyka urzędnika,
          Ty dostajesz zwrot łapówki, a za skutki nieprawnej decyzji odpowiada
          materialnie ów urzędnik.
    • karlin Lepiej już chyba 04.11.03, 15:38
      potraktować korupcję jako element kosztów wszelkich systemów biurokratycznych i
      minimalizować jej wielkość.

      Pierwszym progiem ostrzegawczym powinna być sytuacja, w której szacowane koszty
      (wydatki) korupcji obniżają ogólną efektywność systemu w stopniu pogarszającym
      jego konkurencyjność, czyli szybciej niż czyni to korupcja u konkurentów.

      • orionek Solidarność stron korupcji 04.11.03, 18:24
        wyżej wspomniana została wprowadzona przepisem bodaj z
        roku 1974. O tym przepisie "in statu nascendi" wspomniał
        mi znajomy prawnik, zachwalając jego skuteczność przeciw
        korupcji, bo petent tracił pewność pozostania bezkarnym
        po próbie wręczenia. TO miało korumpujących odstraszać od
        podejmowania prób wręczania. I rzeczywiście ilość donosów
        na zatrzymane łapówki zmalała. Kolega prawnik nie chciał
        wierzyć, że to efekt zasłony na oczach aparatu ścigania.
        Ale tak bywa, że ludzie widzą to, co chcą zobaczyć.

        Nie wierzę w skuteczność łapania przy wręczaniu. I nie
        wystarczy wyłączyć solidarność stron, przez uczynienie
        jednej z nich bezkarną.
        W takiej sytuacji jak z rogu obfitości posypią się
        prowokacje, które najłatwiej godzą w Bogu ducha winnych.

        Zasadniczym mechanizmem przeciwkorupcyjnym może/musi być
        zapewnienie prawa oceny decyzji post factum i obciążenia
        decydenta odpowiedzialnością za jej skutki bez
        rozstzygania/udowadniania/szukania czy decydent wziął w
        łapę, czy tylko jest zwyczajnie głupi i biedny nie
        rozumie że spowodował stratę.
        Decydent nie może mieć zasłaniać się wymówką: "nie
        wiedziałem", "nie jestem fachowcem a ze sprzecznych
        opinii wybrałem opinię firmy "niezależnej"". Jeśli
        popełni błąd, np za 500.000 zł to umrze jak niegdyś
        projektant mostu stojący pod mostem gdy ruszyły pierwsze
        pojazdy
        Orion
        • orionek Re: Solidarność stron korupcji 04.11.03, 18:36
          Uzupełniając powyższe:

          Decydent nie może mieć zasłaniać się wymówką: "nie
          > wiedziałem", "nie jestem fachowcem a ze sprzecznych
          > opinii wybrałem opinię firmy "niezależnej"". Jeśli
          > popełni błąd, np za 500.000 zł to umrze jak niegdyś
          > projektant mostu stojący pod mostem gdy ruszyły pierwsze
          > pojazdy

          tak właśnie wymawiał się wyżej wspomniany dyrektor
          generalny PKP.

          I jeszcze:
          Zamiast KS powinna być możliwość konfiskaty mienia
          delikwenta, jego żony, kochanki i wszyskich, których
          związki finansowe z delikwentem da się wykryć

          Zaś tzw "Aferę Rywina" gdzie przedstawiony został "dowód"
          uważam za ślepy tor walki z korupcją, bo setek tysięcy
          dowodów nie da się przeprowadzić, gdy jeden, podobno
          "gotowy" absorbuje od roku ponad setkę ludzi, z których
          każdy zarabia grubo więcej niż średnia krajowa.
          Co więcej
          "Afera Rywina" jest kolejnym zafundowanym nam tematem
          zastępczym jak przysłowiowa aborcja i kilka tp
          > Orion
          • Gość: Piort Re: Solidarność stron korupcji IP: *.com.pl 05.11.03, 09:55
            Nie ma żadnej "afery Rywina"! Ja Ci zaproponuję zagwarantowanie ładnej pogody
            na dzien 8-mego listopada 2003 roku i zażyczę sobie za to $1000. Jeżeli mi nie
            udowodnisz związku z siłami mającymi wpływ na pogodę, to niczego mi nie możesz
            zarzucić. A mogę się założyć o $1000 że do możliwości wpływu Rywina na ustawę
            nikt się nie przyzna.
            • orionek Re: Solidarność stron korupcji 06.11.03, 17:40
              No właśnie Piotrze!
              Nie można efektywnie tępić korupcji ciągiem dowodów
              zawierających:
              1. Żądanie łapówki
              2. Wręczenie łapówki
              3. Obietnicę przysługi
              4. Związek obiecującego z wykonującym usługę
              5. Realizację usługi...
              Droga sugerowana przes dowód dostarczony przez Michnika
              jest drogą w ślepy zaułek żmudnego i nieefektywnego
              śledztwa. A przypadków do złapania są przecież setki
              tysięcy...
              ORION

    • Gość: Krzys52 Re: korupcja jest systemowa plus kulturowa IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 18:17
      Gdy chcesz walczyc z korupcja musisz walczyc z obydwoma jej obliczami.
      Najprosciej jest zaczac od korupcji systemowej - zlikwidowanie zwiazkow panstwa
      z religia, a w efekcie podmiotu rowniejszego wsrod rownych. Zlikwidowanie
      aktualnego koscielnego panstwa (niby) w panstwie, a w rzeczywistosci ponad
      panstwem. Gdy bedziesz udawal, ze tu nie ma problemu to mozesz nie osmieszac
      sie mowiac o zlikwidowaniu korupcji. Ci wszyscy politycy ktorzy zabieraja glos
      na ten temat takze nie maja zamiaru serio wziac sie za korupcje. Ponadto
      wiekszosc z nich nie ma pojecia o czym mowi - nie zna i nie rozumie zakresu,
      glebi oraz istoty korupcji.
      .

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6736235&a=6736235
    • limakty Re: korupcja 03.12.03, 17:37
      FAJNE
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka