Tą wesolo trawestacja hebrajskiego wyrazenia "wesolych swiat", czyli "chag
sameach" raczy sie pewne pezetpeerowskie dziadzisko, ktore manier uczylo sie w
KC PZPR

Tutaj tlumaczenie tekstu z Haareca:
Dla prawdziwych antysemitów święta zaczęły się w tym roku o wiele wcześniej.
Święty Mikołaj przyniósł im w tym roku Bernarda Madoff – tego każdy żydożerca
mógłby sobie z serca życzyć. Prawdziwi Aryjczycy w swoich najgorszych
urojeniach nie mogliby sobie wymarzyć niczego lepszego.
Były szef rady nadzorczej Nasdaq, a także skarbnik rady opiekuńczej Yeshiva
University oraz przewodniczący uniwersyteckiej szkoły biznesu. Bogaty ponad
wszelkie wyobrażenie, zdobywał fortuny dla innych, kupując i sprzedając w
handlowym imperium w skład którego wchodził bank inwestycyjny i wiele innych
narzędzi regulacyjnych. Swoją chciwość okupywał, zręcznie i własnoręcznie
oszukując organizacje dobroczynne przy pomocy najklasyczniejszych kanciarskich
chwytów.
Co lepsze, każdy, kto jest owładnięty obsesją żydostwa rządzącego światowymi
finansami, przemysłem i mediami, uraduje się myślą, że zachłanność Madoffa
była tak niepohamowana, że oszukał też swoich współbraci Żydów, nawet
ocalonych z Holokaustu, z których kilku było jego przyjaciółmi, a także
izraelskie firmy, ubezpieczające Żydów, włączając w to ofiary Holokaustu. Sam
smak dla antysemity: machinacje Medoffa, przeprowadzane w imię humanitaryzmu,
ugodziły wprost w żydowską opiekę społeczną i instytucje opiekuńcze.
Udało mu się uderzyć współczesne żydostwo w taki sposób, o jakim antysemici
mogliby tylko marzyć. Żydowska Federacja Los Angeles straciła 11 procent
swoich podstawowych zasobów – czyli ponad 6 milionów dolarów. Abraham Infeld
określił to jako unicestwienie szeregu żydowskich fundacji charytatywnych w
Izraelu, Europie Wschodniej i Ameryce Północnej.
Przy okazji Medoff dostarcza wspaniałej zabawy nie tylko za sprawą
gigantycznej skali i bezczelności swoich poczynań, ale też listą najbardziej
znanych ofiar, wśród których znalazł się Stephen Spielberg, Elie Wiesel oraz
potentat rynku nieruchomości, magnat medialny, a przy tym były prezes
Konferencji Prezesów Największych Amerykańskich Organizacji Żydowskich (CoP)
Mort Zuckerman. Do klientów Madoffa należał też jeden ze znaczniejszych
senatorów, a także wielu obecnych i byłych prezesów klubów baseballowych.
Była tu również zdrada starych przyjaciół, jak małżeństwo filantropów Carla i
Ruth Shapiro, żelaznych donatorów Muzeum Sztuk Pięknych w Bostonie,
Uniwersytetu Brandeis oraz centrum medycznego Beth Israel Deaconess.
„Zasięg skandalu jest o wiele szerszy, niż tylko multimilionowa prywatna
fundacja prowadzona przez Madoffa, która kierowała pieniądze do szpitali i
teatrów” – relacjonował Reuters. „Dotknął fundacji wielkich i małych, wprost i
pośrednio, tak samo jak i wielu bogatych żydowskich inwestorów, którym Medoff
osobiście doradzał”.
Dodając element klanowości, New York Post był bardziej dosadny. „Działając w
tak zwanym żydowskim układzie złożonym z dobrze sytuowanych Żydów, których
spotykał w wiejskich klubach na Long Island i w Palm Beach, a także poprzez
swoją pozycję w radach wielu znamienitych żydowskich instytucji, był
powiernikiem całych fortun rodzinnych”.
„To był powszechnie szanowany facet. Kochały go urocze starsze panie, a on
żartował z ich dziatwą” – mówi prawnik z Manhattanu, który inwestował z
Madoffem. „Robił interesy z wszystkimi bogatymi Żydami w Roslyn i wszystkimi
bogatymi Żydami Palm Beach. Przez jednego członka rodziny był polecany innemu,
bo nie był zbyt otwarty wobec nowych osób”.
To pokazuje, jak daleko odeszliśmy od czasu szczerej antyżydowskiej nienawiści
i wytwornego antysemityzmu w stylu Henry’ego Forda czy F. Scott Fitzgeralda.
Możemy tylko mieć nadzieję, że efekt Wolfsheima* pozostanie w uśpieniu.
"Wiadomość oszołomiła mnie. Oczywiście pamiętałem tę aferę z dziewiętnastego
roku – zwierza się narrator „Wielkiego Gatsby’ego” – lecz gdybym się był nad
nią kiedykolwiek zastanawiał, to myślałbym, że po prostu wydarzyło się to jako
nieunikniony skutek całego łańcucha przyczyn. Nigdy nie przyszłoby mi do
głowy, że jeden człowiek może grać na zaufaniu pięćdziesięciu milionów ludzi,
nie oglądając się na nic, jak włamywacz, który rozbija kasę pancerną".
Tak, Bernardzie Madoff. Tym niezliczonym masom gorliwych antysemitów zrobiłeś
największy prezent. Wszystko, czego mogliby sobie życzyć na święta – to ty sam.
(Tłumaczenie i opracowanie: Anna Pawlikowska)
Meyer Wolfsheim – postać ze znanej powieści „Wielki Gatsby” Francisa Scotta
Fitzgeralda z 1925 roku, opowiadającej o okresie prosperity gospodarczej
początku lat 20. XX wieku, ale także o prohibicji, rozwoju zorganizowanej
przestępczości i upadku moralności. Powieść największą popularnością cieszyła
się w latach 50.