Dodaj do ulubionych

Irena Sendler

IP: *.red.bezeqint.net 10.11.03, 22:01
Order Orła Białego dla Ireny Sendler


Prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył w poniedziałek Irenę Sendler
Orderem Orła Białego za zasługi dla ratowania życia ludzkiego. Irena Sendler
podczas II wojny światowej uratowała z warszawskiego getta 2500 żydowskich
dzieci.

"To zaszczyt, że mogę wręczyć Order Orła Białego osobie, która narażając
własne życie ratowała życie ludzkie. Dzięki takim osobom wierzymy, że dobrem
można przezwyciężyć zło" - powiedział prezydent Kwaśniewski.

Irena Sendler powiedziała, że stara się żyć po ludzku, a każde uratowane
przez nią dziecko żydowskie jest usprawiedliwieniem jej życia.

Dodała, że odznaczenie dedykuje swoim współpracownikom oraz ofiarom
holocaustu.

Irena Sendler jako pracownik pomocy społecznej, pomagała Żydom z
warszawskiego getta, dostarczając im pożywienia, ubrań i leków. Przemycała
też dzieci z getta i starała się znaleźć im schronienie wśród polskich
rodzin.

Listę z nazwiskami uratowanych dzieci zakopała w słoiku w ogrodzie. Dzięki
temu po wojnie można było ustalić dane ocalonych dzieci, a także dokładnie
określić liczbę uratowanych.

W październiku 1943 roku Irena Sendler została aresztowana i uwięziona na
Pawiaku. Uniknęła kary śmierci dzięki łapówce wręczonej gestapowcom przez
jej przyjaciół.

W 1965 roku została odznaczona przez Yad Vashem medalem "Sprawiedliwy Wśród
Narodów Świata".

Obserwuj wątek
    • Gość: Mosze Re: Irena Sendler IP: *.red.bezeqint.net 10.11.03, 22:09

      Sendler, Irena
      Śni jej się do dziś, że rodzice nie chcą oddać dziecka. A następnego dnia ich
      mieszkanie jest już puste

      U sióstr felicjanek w Otwocku za bardzo rzucał się w oczy - był najstarszy i
      jego ruda głowa sterczała ponad głowami dzieci. Irena zadepeszowała do
      Turkowic koło Lublina, do sióstr służebniczek: "Mam nową odzież".

      Był rok 1943. Kilka miesięcy wcześniej ośmioletni Michał wyszedł z getta wraz
      z rodzicami. Jego matkę Irena zarekomendowała jako dobrą służącą, katoliczkę w
      pewnym otwockim domu. Uratowała się. Michał przeżył wojnę w Turkowicach.

      Prof. Michał Głowiński, historyk i teoretyk literatury, jest jednym z 2500
      dzieci żydowskich uratowanych przez referat dziecięcy Żegoty, którego
      kierowniczką była Irena Sendlerowa.

      Weźcie mnie za ręce

      Katarzyna Meloch, inne dziecko z Turkowic. Twarz zasłoniła rękami i słucha.
      Jest 24 maja 2001 r., siedziba Gminy Żydowskiej w Warszawie. Amerykańskie
      uczennice grają swą sztukę "Życie w słoiku" dla grupki uratowanych z
      Holocaustu i paru Sprawiedliwych.

      Ktoś wcześniej czytał maszynopis sztuki i zwrócił uwagę na dwa naiwne
      błędy. "Wezmę państwa dzieci i powiem strażnikom, że one mają tyfus i muszę
      umieścić je w szpitalu" - mówi w sztuce Irena do pani Rosner. Za takie
      tłumaczenie dostałaby w bramie getta kulę.

      Przyjaciółka błaga Irenę, by nie szła do getta, bo naraża życie. "Mam papiery
      (...), jestem Polką i chrześcijanką" - odpowiada ufnie Irena.

      Jednak teraz, w sali Gminy Żydowskiej, naiwność niknie. Elizabeth, która gra
      Irenę, zagarnia ramionami powietrze: - Dzieci, weźcie mnie za ręce,
      pożegnajcie się z mamą i z tatą!

      Cisza; mężczyźni i kobiety mają szkliste oczy.

      - Przypomniałam sobie moment, gdy żydowska pielęgniarka wyprowadzała mnie z
      warszawskiego getta - mówi potem Katarzyna Meloch czterem amerykańskim
      uczennicom.

      W kożuchu męża

      Warszawa, rok 1912. Dwuletnia Irena ma koklusz, dusi się. Ojciec Stanisław
      Krzyżanowski jest lekarzem w szpitalu św. Ducha. Błaga laryngologa o ratunek
      dla dziecka. Doktor Erbrich prócz leków zaleca natychmiastowy wyjazd do
      Otwocka, gdzie klimat sprzyja leczeniu chorób płuc.

      Stanisław otwiera praktykę lekarską w Otwocku, ale jako nieznany lekarz ma
      mało pacjentów - głównie żydowską biedotę i chłopów. Tej pierwszej zimy
      Krzyżanowscy klepią biedę. Żona Janina sprzedaje palto. Na spacer wychodzi w
      kożuchu męża wieczorami.

      Odwiedzają ich siostra ojca i jej mąż - Maria i Jan Karbowscy. On - inżynier
      komunikacji - dorobił się majątku w Rosji, budując koleje. Teraz postanawia
      kupić w Otwocku budynek z rozległym parkiem przy ulicy Chopina, obiekt
      świetnie nadaje się na sanatorium. Karbowscy przekazują go w użytkowanie
      Krzyżanowskim. Stanisław organizuje w nim sanatorium dla gruźlików.

      Mieszkają przy sanatorium, Irena bawi się z dziećmi z okolicy i wkrótce mówi
      po żydowsku.

      Pamięta, jak ojciec ją tuli. Ciotki mówią: - Nie rozpuszczaj jej, Stasiu, co z
      niej wyrośnie! A ojciec: - Nie wiadomo, jak potoczy się jej życie. Może te
      pieszczoty będą jej najmilszymi wspomnieniami?

      Pamiętaj, ile serca

      W książkach o Otwocku Stanisław Krzyżanowski odnotowany jest jako wybitny
      działacz społeczny.

      Socjalista. W 1905 r. usunięty z Wydziału Medycznego Uniwersytetu
      Warszawskiego za udział w strajkach szkolnych. Przeniósł się na medycynę do
      Krakowa. Relegowany za działalność polityczną. Studia skończył w Charkowie.

      Typ Judyma.


      1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | następna strona »



      • Gość: Mosze Re: Irena Sendler IP: *.red.bezeqint.net 10.11.03, 22:13
        www1.gazeta.pl/kraj/1,34311,304136.html
    • ignorant11 Re: Irena Sendler 10.11.03, 22:10
      Gość portalu: Mosze napisał(a):

      > Order Orła Białego dla Ireny Sendler
      >
      >
      > Prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył w poniedziałek Irenę Sendler
      > Orderem Orła Białego za zasługi dla ratowania życia ludzkiego. Irena Sendler
      > podczas II wojny światowej uratowała z warszawskiego getta 2500 żydowskich
      > dzieci.
      >
      > "To zaszczyt, że mogę wręczyć Order Orła Białego osobie, która narażając
      > własne życie ratowała życie ludzkie. Dzięki takim osobom wierzymy, że dobrem
      > można przezwyciężyć zło" - powiedział prezydent Kwaśniewski.
      >
      > Irena Sendler powiedziała, że stara się żyć po ludzku, a każde uratowane
      > przez nią dziecko żydowskie jest usprawiedliwieniem jej życia.
      >
      > Dodała, że odznaczenie dedykuje swoim współpracownikom oraz ofiarom
      > holocaustu.
      >
      > Irena Sendler jako pracownik pomocy społecznej, pomagała Żydom z
      > warszawskiego getta, dostarczając im pożywienia, ubrań i leków. Przemycała
      > też dzieci z getta i starała się znaleźć im schronienie wśród polskich
      > rodzin.
      >
      > Listę z nazwiskami uratowanych dzieci zakopała w słoiku w ogrodzie. Dzięki
      > temu po wojnie można było ustalić dane ocalonych dzieci, a także dokładnie
      > określić liczbę uratowanych.
      >
      > W październiku 1943 roku Irena Sendler została aresztowana i uwięziona na
      > Pawiaku. Uniknęła kary śmierci dzięki łapówce wręczonej gestapowcom przez
      > jej przyjaciół.
      >
      > W 1965 roku została odznaczona przez Yad Vashem medalem "Sprawiedliwy Wśród
      > Narodów Świata".
      >
      • gini Re: Mosze 10.11.03, 22:23
        Dziekuje Ci.
      • snajper55 Re: Irena Sendler 11.11.03, 03:23
        ignorant11 napisał:

        > Dobrzę, że śród żydów jest jedne sprawiedliwy Mosze.

        Dobrze, że wśród polaków jest jeden sprawiedliwy Kwaśniewski.

        Snajper.
        • Gość: Mosze Nie jestem... IP: *.red.bezeqint.net 11.11.03, 06:32
          ... taki sprawiedliwy, wyobrazcie sobie nawet dzis, ilu z nas mogloby ratowac
          chocby jednego, wiedzac ze grozi nam smierc i naszej calej rodziny...
          Oni chyba nie byli LUDZMI, bo to bylo nie ludzkie poswiecanie....(moze tez nie
          tak madre)

          Tutaj, kiedy zapytany zostal zolnierz, co sam jedyny zdobyl pozycje wroga:
          "jak ty to zrobiles, nie bales sie...?"
          Odpowiedzial: "Nic nie zrobilem, chcialem tylko zdrowy wrocic do domu..."
    • Gość: pamawa Re: Irena Sendler IP: *.infonet.gze.pl 10.11.03, 23:09
      Mialem o tym napisac do Gini (Ani), ktora nie tak dawno sporo o p. Irenie
      Sendlerowej na forum pisala. Ale to moze lepiej, ze Ty ten temat pierwszy
      poruszasz. W miedzyczasie zapoznawalem sie z jej historia zycia - te
      przedwojenna ale i powojenna i perypetiami osobistymi. Nie miala zycia
      lekkiego. Tym bardziej dobrze, ze swiat sobie o niej przypomnial i przynajmniej
      przez chwile dobro przesloni te wszystkie krzykliwe ale zle wiadomosci.
      W swoich wspomnieniach opublikowanych w ksiazce Wladyslawa Bartoszewskiego
      (ostatniego juz chyba zyjacego czlonka kierownictwa Zegoty) mowi o swoich
      wspolpracownikach i wielu ludzi dobrej woli bez, udzialu ktorych pomoc ta nie
      bylaby mozliwa.
      Pozdrawiam serdecznie.


      Fragmenty z Wprost:
      Był rok 1942. Codziennie rano za bramą getta widziała dzieci żebrzące na ulicy
      o kawałek chleba. Kiedy wracała, leżały martwe na chodniku, przykryte gazetą
      albo szarym papierem. Nie wystarczy przemycać pod płaszczem jedzenie i
      lekarstwa - myślała. Trzeba wyciągać te dzieci z piekła, ratować za wszelką
      cenę. Trwała już akcja likwidacji getta. Wywózki spowalniała tylko wydolność
      komór gazowych w Treblince. Nie wszyscy doczekali transportu. Jedną z
      przemysłowych metod zabijania był głód.
      "Świat patrzy na tę zbrodnię, straszliwszą niż wszystko, co widziały dzieje, i
      milczy. Rzeź milionów bezbronnych ludzi dokonywa się wśród złowrogiego
      milczenia (...). Milczą i Polacy. Ginący Żydzi otoczeni są przez samych
      umywających ręce Piłatów" - pisała w sierpniu 1942 r. Zofia Kossak-Szczucka w
      imieniu katolickiego Frontu Odrodzenia Polski. Ten protest - odezwa do Polaków
      kolportowana w podziemnych gazetach - wstrząsnął Warszawą. Wstrząsnął tym
      bardziej, że Kossak-Szczucka nigdy nie należała do przyjaciół Żydów.
      We wrześniu 1942 r. pisarka stanęła na czele Tymczasowego Komitetu Pomocy
      Żydom, który działał pod kryptonimem Komitet Konrada Żegoty. W grudniu 1942 r.
      komitet przekształcił się w Radę Pomocy Żydom, finansowaną z budżetu Delegatury
      Rządu RP na Kraj. Kossak-Szczucka była już wówczas więźniem obozu w Auschwitz.
      Irena Sendlerowa została szefową referatu dziecięcego Żegoty. - Działalność
      Żegoty przyczyniła się do uratowania tysięcy ludzi. Była to jednak kropla w
      bezmiernym morzu nieszczęścia - wspomina Władysław Bartoszewski, jeden z
      członków podziemnej organizacji.


      Kryptonim Żegota.
      Rada Pomocy Żydom powstała z Tymczasowego Komitetu Pomocy Żydom w grudniu 1942
      r. Skupiała m.in. takie organizacje, jak: PPS-WRN, katolicki Front Odrodzenia
      Polski, SD, SL, RPPS, Bund, oraz organizacje zrzeszone w Żydowskim Komitecie
      Narodowym. Działała przy Delegaturze Rządu RP na Kraj. Organizowała przerzuty z
      getta, fałszywe dokumenty, lokale dla uciekinierów. Przechowywali ich w
      mieszkaniach m.in. aktor Aleksander Zelwerowicz i alpinista Wojciech Żuławski.
      Jedna z kryjówek mieściła się w ogrodzie zoologicznym - przetrwało tam 40 osób.
      Żegota pomagała finansowo 4000 dorosłym i 2500 dzieciom. Jednym z założycieli
      Żegoty był Władysław Bartoszewski.

      /Tygodnik "Wprost", Nr 1055 (16 lutego 2003)
      www.wprost.pl/ar/?O=39245&C=57 /

      Zdjecia z zycia Ireny Sendler i inne ciekawe informacje:
      www.irenasendler.org
      polish-jewish-heritage.org/Pol/dzieci_Sendlerowej.htm
    • k_az Re: Irena Sendler 10.11.03, 23:55
      KTO RATUJE JEDNEGO CZŁOWIEKA, TEN RATUJE CAŁY ŚWIAT.

      kaz.
    • ignorant11 Re: Irena Sendler 11.11.03, 00:29

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka