Dodaj do ulubionych

_______Potwierdzenie tragicznej wiadomości_______

08.02.09, 19:53
A tape was delivered to the office of a Reuters reporter in the
northwestern town of Dera Ismail Khan showing two masked men cutting
off Stanczak's head.

Before he was killed, Stanczak was seen on the tape appealing to the
Polish government not to send troops to Afghanistan.

He also urged Poland to severe ties with Pakistan, which he said had
made no effort to secure his release, said a Reuters reporter who
saw the tape.

Obserwuj wątek
    • vicky17 Re: _______Potwierdzenie tragicznej wiadomości___ 08.02.09, 19:55
      tragiczne jest to,ze ludzie wiedzac o niebezpieczenstwach tego typu
      pracy pchaja sie w tamte strony.rzad nie moze bazowac swych decyzji
      na podstawie zadan jakiejs bandy oszolomow,jedyne co moze to nie
      pchac sie w konflikty,ktore nam do niczego potrzebne nie sa.
      • dana33 Re: _______Potwierdzenie tragicznej wiadomości___ 08.02.09, 20:04
        nu, i dzicz dotarla do polski....
        • hasz0 dotarła, dotarła gościnnie ją przyjęliśmy 08.02.09, 20:16
          Tatarzy to: „ludzie bezbożni, srogiego umysłu i nie mniej srodzy w
          czynach”, skłonni do „wszeteczności” i „cielesnej rozpusty”, „na
          zimno równie jak upały wytrwali”, dla swoich „uprzejmi i chętni,
          wierni, szczerzy i ludzcy”, dla obcych „zrazu układni, ale potem
          chytrzy, podstępni i kłamliwi, w żądaniu natrętni, do dawania
          nieskorzy i trudni”; w dodatku – urody kontrowersyjnej: „małej
          postawy, nóg krótkich, nosa płaskiego i wklęsłego, twarzy szerokiej
          bez brody, oczu małych a bystrych, piersi przestronnej, rozłożystej,
          cery brzydkiej czarniawej, budowy ciała silnej”; jak na wojowników
          przystało, „ poprzestający na szczupłej i lada jakiej strawie”, tyle
          że szczególnej: „ żywią się końskim mlekiem, posoką i ścierwem,
          surowymi pokarmami i mięsiwem, a zwłaszcza prosem z krwią końską
          zmieszanym; chleba, soli i żadnych przysmaków nie cierpią”.

          W Roku Pańskim 1241 ujrzano ich nad Wisłą po raz pierwszy, gdy po
          zdobyciu Kijowa gnali na Węgry i część zboczyła nieco. W lutym
          spalili Sandomierz, w końcu marca złupili i puścili z dymem Kraków.

          By zatrzymać stepowych najeźdźców, 9 kwietnia, „na równinie
          szerokiej, zwanej Dobre Pole” książę Henryk Pobożny „rozwinął swoje
          hufce” – przeciw „hordyńcom” stanęło rycerstwo śląskie, opolskie,
          krakowskie, wielkopolskie, Krzyżacy i „ochotnicy rozmaitego języka i
          z różnych narodów zebrani”, nawet górnicy z kopalń złota w
          Złotoryi, „iżby gęstsze utworzyły się szyki”. Mimo liczebnej
          przewagi Tatarów, polskie kusze okazały się dość skuteczne w starciu
          z ich łukami i szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę
          obrońców. Ale Tatarzy mieli coś w zanadrzu.

          „Była w ich wojsku między innymi chorągwiami jedna ogromnej
          wielkości, na której widzieć się dawał wymalowany znak X; na samym
          zaś wierzchołku jej drzewca tkwiła postać głowy wielce szpetnej i
          potwornej z brodą. Kiedy więc Tatarzy już o jedno staje w tył się
          byli cofnęli i zabierali do ucieczki, chorąży niosący ów proporzec
          począł tą głową z całej siły machać, a natychmiast buchnęła z niej
          jakaś para gęsta, dym i wyziew tak smrodliwy, że za rozejściem się
          między wojskami tej zabójczej woni Polacy mdlejący i ledwo żywi
          ustali na siłach i niezdolnymi się stali do walki” – próbował
          Długosz opisać niezrozumiałe wydarzenie.

          Jak twierdzi profesor Józef Włodarski z Uniwersytetu Gdańskiego, w
          bitwie na Dobrym Polu pod Legnicą Tatarzy wykorzystali chiński
          wynalazek, nienowy zresztą, gazy bojowe, co było pierwszym ich
          użyciem w Europie i ostatnim przed I wojną światową.

          Książę Henryk walczył „z wielką odwagą”, ale ugodzony dzidą, spadł z
          konia. Tatarzy „ucięli mu głowę, którą zatknąwszy na drzewcu, a
          ciało odarłszy z szat książęcych, nagiego trupa zostawili na polu”.
          Obrazek z tą sceną – tatarskim oddziałem pod murami Legnicy, który
          straszy obrońców głową nieszczęsnego księcia – z Legendy o świętej
          Jadwidze upodobali sobie autorzy szkolnych podręczników.
          Zapamiętałam go ze swoich książek sprzed lat, bo robił na mnie
          wrażenie, a pisząc ten tekst, z ciekawości zerknęłam do
          gimnazjalnego podręcznika syna – i oczywiście się nie zawiodłam:
          jest!

          W Roku Pańskim 1259 znów „za grzechy chrześcijan na ziemię
          sandomierską wkroczyli Tatarzy”, w dodatku „wraz z Prusami, Rusinami
          i Kumanami...”. Obrońcy Sandomierza pomyśleli naiwnie (oszukani
          przez ruskich negocjatorów), że wydając napastnikom „gród wraz z
          mieniem”, uratują życie swoje i swych rodzin. Na bezbronnych
          Tatarzy „rzucili się niczym wilki na owce i tyle popłynęło krwi
          niewinnych ludzi, że jej potoki spływające do Wisły sprawiły, że
          wezbrały wody”. O straszliwych wydarzeniach przez lata zawodzili
          wędrowni pieśniarze:

          W Sędomirzu co się też stało
          Przez Tatary płaczliwe działo:
          Tak ludzi wiele pobili
          Wisłę trupy zastawili,
          Dziatki z krwią po wodzie płynęły



          Dzisiejsze atrakcje turystyczne Krakowa – przerwany hejnał grany z
          Wieży Mariackiej i goniący panny po Rynku Lajkonik – to echo tych
          tatarskich harców na ziemiach skłóconych Piastów.

          Różne daty są tu podawane... Może to było w roku 1241, a może to już
          następny najazd stepowych wojowników... W każdym razie, w tym
          niebezpiecznym czasie na wieży hejnałowej kościoła Mariackiego
          czuwał trębacz. Wypatrzył w oddali zbliżający się do miasta tatarski
          czambuł. Zaczął trąbić na trwogę, ale jego trąbkę usłyszeli nie
          tylko krakowianie. Tatarska strzała przeszyła mu szyję. Tatarom nie
          udało się wziąć miasta z zaskoczenia (słaba pociecha, skoro i tak je
          wzięli).

          A to mogło być już w 1287 roku... Oddział Tatarów, którzy
          niewątpliwie mieli złe zamiary, rozłożył się obozem nad Wisłą
          niedaleko wsi Zwierzyniec. Przyuważyli ich flisacy – włóczkowie i
          nocą unieszkodliwili śpiących. Wzięli im konie i ubrania i ruszyli
          na Kraków, by trochę nastraszyć jego dumnych mieszkańców. Gdy ci z
          ulgą rozpoznali „napastników”, miast się obrazić, postanowili co
          roku świętować – w pierwszy czwartek po Bożym Ciele – niedoszły
          tatarski najazd. Kilkaset lat później dał się uwieść tej tradycji
          nawet Stanisław Wyspiański, który zaprojektował znaną postać
          Lajkonika, czy raczej tatarokonika...

          Wszystko się jeszcze pokomplikowało, gdy na tron wawelski zaproszeni
          zostali Jagiellonowie, których zdobyczne ziemie jako władców Litwy
          graniczyły z terenami chanów. Brat stryjeczny Jagiełły, ambitny nad
          miarę Witold z jednymi Tatarami walczył, a drugich osadzał za służbę
          wojenną i na Krzyżaków, tudzież na książąt ruskich prowadzał.
          Chętnie wyprawiali się z nim żądni wojennej sławy i przygód polscy
          panowie i wracali do domu z łupami i jeńcami. Zacieśnianie unijnych
          więzi z Litwą za Zygmunta Augusta dało Koronie województwa ukrainne
          i bezpośrednią już granicę z chanatem krymskim.

          W wojennym stuleciu XVII Tatarzy bywali i sojusznikiem, i
          przeciwnikiem, wykorzystywanym szczególnie przez Turcję.

          „Nie wspominając dawniejszych rzeczy – pisał w roku 1618 Stanisław
          Żółkiewski, kanclerz koronny i hetman, a więc osoba dobrze
          poinformowana – za mojej pamięci ordą wielką jako teraz, byli
          Tatarowie po trzydziesty raz w Koronie: bywały wojska, bywali
          hetmani, któż ich kiedy gromił?”. Kanclerz nie miał złudzeń: „Tatary
          gromić tak to niemal podobna, jako kiedyby kto chciał ptaki na
          powietrzu latające pobić”.

          Tatarzy uprowadzali w step brańców, ale też niejeden ordyniec po
          niewoli zostawał nad Wisłą. I tak było przez 400 lat. Przy dworach i
          zamkach, jak wynika z inwentarzy, pojawiły się „tatarnie”, budynki,
          w których trzymano tatarskich jeńców.

          Wykuli w skale 200-metrową studnię na zamku w Smoleniu i 90-metrową
          na zamku w Niedzicy; wznosili kościół Wniebowzięcia NMP w Kraśniku,
          co upamiętnia zdobiąca portal kamienna głowa w turbanie;
          kolonizowali zniszczone przez pobratymców ziemie nad Sanem, wpisując
          się w historię Pysznicy; dali ponoć nazwę małopolskiej wsi Rajbrot
          (wcześniej Rajbród), gdzie choć osiedleni pod przymusem, poczuli się
          jak w raju i mieli wszystkiego w bród (mniej miłe skojarzenia budzi
          nazwa dzielnicy Radomska, Stobiecko, ślad osiedlenia „stu biesów”,
          stu jeńców tatarskich przywleczonych przez miejscowego rycerza,
          zwanych później Karaskami lub Kluchami); z jakiegoś powodu usypali
          Tatarską Górę w Ciążeniu nad Wartą i wały w Urzędowie na
          Lubelszczyźnie; pracowali przy budowie renesansowego Wawelu i
          rozbudowie zamku w Wiśniczu, gdzie wykuli tunel do klasztoru
          karmelitów i studnię; w Puszczy Sandomierskiej zakładali i palili
          wieś Żołynię; w Zatorze kopali stawy rybne; byli jednymi z
          pierwszych m
          • bywszy1 Re:?+ 08.02.09, 20:25
            Znowu bochaterskosc Polakow w wydaniu klamcy Dlugosza.
            A Polakom zawsze cos przeszkadzalo.
        • vicky17 Re: _______Potwierdzenie tragicznej wiadomości___ 08.02.09, 22:35
          dana33 napisała:

          > nu, i dzicz dotarla do polski....

          nu dawno juz tu siedzicie,to fakt
    • aaki pakistan... 08.02.09, 20:31
      najmniej sympatyczny kraj muzułmański jaki znam uncertain
      • 1zorro A jak beda ataki terrorystyczne w Polsce? 08.02.09, 22:12
        na przyklad jakis autobusik wyleci w powietrze? Albo jakas bombka w knajpie?
        Chcialbym wtedy na forum komentarzy poczytac....
        • vicky17 Re: A jak beda ataki terrorystyczne w Polsce? 08.02.09, 22:37
          1zorro napisał:

          > na przyklad jakis autobusik wyleci w powietrze? Albo jakas bombka w knajpie?
          > Chcialbym wtedy na forum komentarzy poczytac....

          a ja bym nie chciala czytac waszych scenariuszy na polskim forum. wystarczy,ze
          tysiace osob stracily zycie przez wasza dzialanosc a jaka smierc mieli to chyba
          wiesz.
          • 1zorro Re: A jak beda ataki terrorystyczne w Polsce? 09.02.09, 10:30
            ja ci "scenariusza" nie musze pisac. Zycie ci napisze....Z tym Polakiem scietym
            przez Talibow to dopiero poczatek. Hiszpanie, Anglicy, Amerykanie i wielu innych
            tez mysleli, ze z banda terrorystow muzulmanskich mozna sie dogadac.
            • vicky17 Re: A jak beda ataki terrorystyczne w Polsce? 09.02.09, 15:32
              1zorro napisał:

              > ja ci "scenariusza" nie musze pisac. Zycie ci napisze....Z tym Polakiem scietym
              > przez Talibow to dopiero poczatek. Hiszpanie, Anglicy, Amerykanie i wielu innyc
              > h
              > tez mysleli, ze z banda terrorystow muzulmanskich mozna sie dogadac.

              niestety zycie pisze wasze scenariusze,przez was rezyserowane,napedzane i
              finansowane vide kolejny wasz atak na ludzi w gazie. nie prez sie tu
              intelektualnie bo od 60 lat wiemy kto napedza ten skrajny scenariussz i ile osob
              z jego powodu nie zyje.
              • 1zorro Re: A jak beda ataki terrorystyczne w Polsce? 09.02.09, 16:30
                wy, to znaczy kto? Marsjanie?
        • goldbaum Jak to sie juz doczekac nie moga.... 09.02.09, 12:53
          1zorro napisał:

          > na przyklad jakis autobusik wyleci w powietrze? Albo jakas bombka w knajpie?
          > Chcialbym wtedy na forum komentarzy poczytac....
          • 1zorro Re: Jak to sie juz doczekac nie moga.... 09.02.09, 15:23
            jestes niemadry. Ja tylko ciekaw jestem na twoja reakcje i komentarz. Dobrze
            jest wyzywac Israel od terrorystow i faszystow? Zobaczymy jak to dotknie
            warszawskiego podworka....Ten sciety Polak to preludium....
    • szczeniaczek Re: _______Potwierdzenie tragicznej wiadomości___ 08.02.09, 22:53
      Smierc hakirom!

      Islam przoduje!

      Allahu Akbar!
      • hasz0 ________macie jeszce czelność na polskich 09.02.09, 10:50
        forach anonimowo wypisywać swoje faszystowskie hasełka
        - nocnych graficiarzy i tchórzy bez nazwisk
        za to pozawijanych w coraz to inne szmaty
        z podszywek?

        Bo tak Was wychowali rodzice w getcie bolszewickim czyli w Alei Róż
        (Luksemburg) i Przyjaźni (wiadomo z kim)?
        • hasz0 chcesz jeden z drugim popisac się odwagą i rozumem 09.02.09, 10:52
          to podpisz się nazwiskiem - zobaczymy wtedy kto zacz...


          i jeśli się myle to przeproszę osobiście.
        • 1zorro Re: ________macie jeszce czelność na polskich 09.02.09, 12:49
          na polskich forach? A coz to za jezyk? Mowisz o polskim forum? Pomylilo ci sie z
          wolskim?
          • hasz0 [...] 09.02.09, 16:14
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • hasz0 _Kiedy zobaczymy akcje terrorystyczne w Warszawie? 09.02.09, 16:24
              Skąd czerpiesz te wyprzedzajace akcje terrorystyczne informacje

              o akcjach terrorystycznych na "warszawskich podwórkach"?

              Celowo używasz eufemizów dla zastraszania

              stolicy 40-mln kraju?

              Czy to dotyczy Rządu polskiego z Panem Premierem Tuskiem?

              Czy dotyczy to Pana Prezydenta Kaczyńskiego?

              • 1zorro Re: _Kiedy zobaczymy akcje terrorystyczne w Warsz 09.02.09, 16:29
                kaczki straszyc nie trzeba. Sama odfrunie. A o Tuska sie nie martw. On sobie z
                glupota rodakow jakos radzi....
            • 1zorro Re: ________zorrro sqrvvviellu zmiataj 09.02.09, 16:28
              oooooo.....Odezwala sie "katolicka" milosc do blizniego swego.....To z nauk JP
              II ten cytat czy prosto z Torunia?
              Latajace kaczory
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka