Gość: Witold
IP: *.sympatico.ca
17.11.03, 15:38
Od czasu do czasu pisuje cos na tym forum. uzywalem nickow zwyklyczlowiek,
albo myslacy. Pisalem rtylko wowczas, gdy trudno bylo wstrzymac sie od
repliki na te liczne bzdury, jakie tu rozni ksenofobi i maniacy wypisuja.
Zawsze staralem sie byc obiektywny i umiarkowany. Uznaje, co wielokrotnie
powtarzam, ze sa Zydzi zli i dobrzy, sa tez Polacy zli i dobrzy i to nie ma
NIC wspolnego z rasa, swiatopogladem, wyznaniem itp. Na moje konkretne
argumenty, zaslepieni nieracjonalna rasowa nienawiscia nigdy nie potafili
odpowiedziec konkretnie, tylko na zasadzie, ktora switnie okresla pewien
stary dowcip. W Moskwie zbudowano komputer i wystawiono go na widok
publiczny i udostepniono zwiedzajacy, ktorzy mieli prawo zadawac pytania.
Tysiace ludzi zdawalo pytania i otrzymywali odpowiedzi, ktore wszystkie
miescily sie w granicah ideologii.Raz amerykanski turysta zdal komputerowi
pytanie: "Ile par butow pzrypada na statystycznego obywatela ZSRR? Odpowiedz
wyskoczyla: "A u was bija Murzynow". Taki jest poziom odpowiedzi Zawadzkich,
maniakow z trzema x-ami, oszolomow. f-ow i im podobnych. sa tez tak samo
chorzy na manie antypolskosci pewni Zydzi. Im tak samo odpowiadam., ale nei
uwazam ich glosw za reperzentatywne, tak, jak nie uwazam glosow ww za typowe
dla Polakow. Ekstremisci jedni i drudzy sa siebie warci. Nie jestem w stanie
argumentowac w warunkach, kiedy komus sie pokazuje czarne, a on na to
mowi "biale". Przyklad: niejaka Grazyna, ktora to dziko antysemickie forum
okreslila, jako "zydowskie i antypolskie" . Nie potrafie tez znizyc sie do
poziomutych, ktorzy w kazdym poscie uzywaja okreslen w rodzaju "parch". Jkao
Polakowi, wstyd mi za nich, bo forum to czytuja rozni ludzie, czadem i nie-
Polacy znajacy nasz jezyk i wyrabiaja sobie opinie. Dlatego, nei bede wiecej
walczyl z wiatrakami. Walczylem o honor Polski i czlowieka, chcialem, zeby
takie bezecenstwa, jakie odchodza na tym forum jakos zlagodzic, wytlumaczyc
bladzacym. Okazalo sie to nie na moje sily. Nie bede wiecej pisal ani
odpowiadal.