Dodaj do ulubionych

______widzę, że kryzys nie interesuje nikogo a to?

25.02.09, 09:41
To taki test dla mnie...czy coś sie zmieniło od 60 paru lat...
bo jak Ojczyznę moją kocham...żeby od 10 LAT...

na Aquanecie........tak oszkalować patriotę, tak znienawidzić w
Polsce........Polaka!!!!!! jak Wy to zrobiliście...

gdy nic nie ukrywam...nie stosuję metody "oko za oko"
"ząb za ząb" ...ale spokojnie tłumaczę.. albo pytam kiedy Kurski
kogoś tak ja Wy mnie opluł, kiedy Macierewicz, Olszewski, czy obaj
bliźniacy tak by postapili, aby na rzeczowe argumenty albo
przytaczane konkrety, fakty ---> odparować nie ripostą ale...
pedofilią, nekrofilią, psychiatrią itede itepe...

Co to za Forum jest? Jakie zasady wyznajecie?
Mnei o chamstwo oskarżąć? O kłamstwa? Miałem skłamać, zę kuzyn mi
tego nie opowiedział? wink by zyskać ...ale co zyskać u Was?
bo żadne apele ani wyajśnianie nie pomagaja... no to jak?

Pokazałem dziś, ze oskarżanie PiS-u o nie wejście do €
jest absurdalne...z datami to pokaząłem i opiniami doradców i
ekspertów PO...pokazałem raport Pitery...dziwne to...
Kochacie tylko siebie i fałsz?
###################################################################
Żydzi bezgranicznie wierzyli Niemcom i gardzili Polakami. Żydzi nie
wierzyli Polakom którzy przestrzegali ich przed Niemcami. Żydzi nie
chcieli przyjąć do wiadomości że Niemcy chcą ich wymordować,
wierzyli że są zbyt cenni dla Niemców. Żydzi nie byli psychicznie
zdolni do buntu. Nie chcieli pomocy ze strony Polaków bo Polaków
postrzegali jako wrogów, księży jako zabójców (do dziś Marek Edelman
szkaluje kościół katolicki jako matecznik pogromów i polskiego
antysemityzmu) a Niemców jako prawowitą władzę.

Żydzi współpracowali z Niemcami w dziele zagłady żydów. Żydzi
współpracujący z Niemcami przetrwali II wś. O żydowskiej kolaboracji
z nazistami dziś się milczy, z założenia żydzi mogą być tylko
ofiarami. Prawda historyczna nie może naruszać dogmatu o żydach jako
ofiarach. Wśród Niemców było 150.000 mischlingów Niemców żydowskiego
pochodzenia. Wielu z mischlingów pełniło funkcje dowódcze. Przyjmuje
się że Niemcy wymordowali (na podstawie planu przygotowanego w 1939
roku a wprowadzonego w życie w 1942) 6 milionów żydów (3 z Polski i
3 z zachodniej Europy). W śród 6 milionów ofiar część była sama
przed śmiercią oprawcami, świadczą o tym miedzy innymi liczne
wspomnienia żydów którzy przeżyli czas holocaustu. W każdej gminie
żydowskie znalazło się środowisko żydów kolaborujących z Niemcami,
bezgranicznie oddanych Niemcom, biorących aktywny udział w
zagładzie. Żydowska policja, żydowskie pogotowie ratunkowe,
pracownicy żydowskich zakładów pogrzebowe i administracji, zajmowali
się wyłapywaniem żydów przeznaczonych do zabicia. Żydowscy
kolaboranci w swych działaniach wykazywali niezwykłe okrucieństwo.
Logistyką zagłady zajmowała się administracja żydowska (stanowiąca w
getcie łódzkim od 10 do 15% populacji). Judenraty wydawały na śmierć
żydów (w tym żydowskie dzieci).

Kolaborantami nazistów była w 100% inteligencja żydowska, żydzi
zasymilowani i znający język polski (odmiennie niż wśród polskich
kolaborantów którzy byli przedstawicielami lumpenproletariatu).
Urzędnicy Judenratów byli tak wyobcowani z swojego środowiska że
często nie znali języka hebrajskiego. Większość policjantów
żydowskich była przed wojną adwokatami, byli oni okrutniejsi od
nazistowskich oprawców, torturowali i rabowali swoje ofiary.
Możliwość znęcania się nad rodakami sprawiała ogromną przyjemność
żydowskim policjantom. Żydowska inteligencja ochoczo kolaborowała z
nazistami, naśladowała (również w ubiorach) nazistów, chciała za
wszelką cenę zaprzyjaźnić się z Niemcami. Działania propagandowe
żydowskich kolaborantów były tak skuteczne że żydzi nie buntowali
się wobec represji niemieckich (tylko nieliczni ukrywali się).

Żydzi zajęli się przesiedleniem żydów do gett (z których ucieczka
karana była śmiercią), żydzi stworzyli dla Niemców listy
proskrypcyjne żydów, żydzi żydów brutalnie wyłapywali na roboty
przymusowe i do obozów koncentracyjnych. Żydzi prowadzili akcje
propagandowe mające na celu skłonienie żydów do lojalności i
posłuszeństwa wobec Niemców. Niemcy wymuszali kolaboracje tym że
żydzi którzy nie dostarczyli żydów na wywózkę byli karani śmiercią.
Pociągi do obozów konwojowali Niemcy lub Ukraińcy. Żydzi przybywając
do niemieckich obozów zagłady nie byli świadomi tego że dotarli do
miejsca swojej śmierci. Żydzi w obozach przygotowywali żydów na
śmierć, żydzi żydom zabierali mienie, żydzi żydów rozbierali do
naga, żydzi żydom golili włosy. Niemcy obsługiwali komory gazowe.
Żydzi zajmowali się unicestwianiem zagazowanych żydów. Niemcy na
końcu zabijali swoich żydowskich kolaborantów.

Bez pomocy żydów Niemcy nie zdołali by przeprowadzić zagłady, było
by to zbyt kosztowne dla Niemców którzy musieli by setki tysięcy
żołnierzy wycofać z frontu i przeznaczyć do wykonywania zadań
związanych z zagładą. Wysiedlenie setek tysięcy żydów z getta
łódzkiego do obozów koncentracyjnych nadzorowało 5 SSmanów i 70.000
żydowskich kolaborantów. Wywóz 300.000 żydów z getta warszawskiego
nadzorowało 50 SSmanów, 200 Ukraińców, 200 Łotyszy. Żydzi ponoszą
odpowiedzialność za kolaboracje z nazistami, za wyłapywanie i
oszukiwanie żydów, za zdradę własnych rodaków. Żydzi ponoszą
odpowiedzialność za działania które umożliwiły Niemcom eksterminacje
żydów.

Podczas gdy Adolf Eichman odpowiedzialny „tylko” za
transport żydów (bo nie brał udziału w zabijaniu) został skazany na
karę śmierci, żydowscy oprawcy zaangażowani w mordowanie swoich
rodaków pozostali bezkarni. Bezkarność żydowskich kolaborantów
zapewnił Izrael ustawą o ściganiu zbrodni nazistowskich z 1950 roku,
zwalniała ona z odpowiedzialności żydów którzy kolaborowali z
nazistami by ratować swoje życie.

Żydowskie normy kulturowe są odmienne od europejskich (tożsamość
łacińska nakazuje oddawać swoje życie dla ratowania cudzego).
Żydowska tożsamość nakazuje ratować elitę kosztem całego
społeczeństwa. Kastowa społeczność żydów podporządkowali się temu
bezkrytycznie, jedni grali rolę ofiar drudzy katów, bo żydowska
tradycja determinowała całe życie żydowskiej społeczności. Dodatkowo
tradycja żydowska nakazywała podjęcie wszelkich działań mających na
celu uniknięcie natychmiastowej śmierci. Podczas II wś z tej
judaistycznej tradycji wyrosło przekonanie wśród wielu żydów że mają
egoistycznie dbać tylko o siebie kosztem całego społeczeństwa.

Żydzi mordowani przez Niemców w Europie nie byli zdradzeni tylko
przez swoje elity, tragedia żydów europejskich spotkała się z
obojętnością wpływowych w USA żydów amerykańskich jak i z
obojętnością żydów z Palestyny.

Jan Bodakowski

Bibliografia: Ewa Kurek „Poza granicą solidarności. Stosunki
Polsko żydowskie 1939-1045” WSU 2006





~szerszeń, 2008-12-04 07:11


Obserwuj wątek
    • hasz0 nie chcę być gołosłowny 25.02.09, 09:47
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=91787162
      • hasz0 Jak to jest że nie wiedzą o Steinbach Borsuku? 25.02.09, 09:55
        Gdy dobrze wiedzą jak walczyć z wiedzą przekazaną od polskiego
        rodzica dzieciom z mieszanych małżeństw niemiecko-polskich...

        URZęDOWO!
        Nie pozwalają rozmawiać w języku polskim i do dziś
        od lat Unia nic konkretnego nie robi...
        a wręcz przeciwnie ruguje przy pomocy zdrajców "polskich" profesorów
        historii wiedzę o napaści na Polskę, o Grunwaldzie,
        o rozbiorach, o powstaniach, o potopie, o Cudzie nad Wisłą,
        o mordach na Polakach, Katyniu....a nawet mur berliński zastąpił
        Solidarnosć!


        Czy nie jest to kontynuacja "Smętka"...posądzałeś mnie, że nie
        czytałem...

        Ile się zmieniło?

        "Tajna Policja Państwowa (Gestapo) wobec jawnej wrogości wywodów
        autora zmuszona została do zakazu wydania tej książki w Niemczech,
        ponieważ jednak utwór jest bardzo cennym przyczynkiem do poznania
        polskich metod walki narodowościowej, udzieliła zezwolenia Związkowi
        Niemiec­kiego Wschodu na tłumaczenie tej książki i rozprowadzenie jej
        wśród zaufanych, zainteresowanych osobistości."
        ...pisałem kilka razy o tym...
    • rycho7 ja wzwod ZOMO 25.02.09, 10:13
      hasz0 napisał:

      > albo pytam kiedy Kurski kogoś tak ja Wy mnie opluł

      1. Ciebie Haszu obraza wszystko, a w szczegolnosci istnienie pogladow
      niezgodnych z Twoimi. Nie jestes wiec w stanie wzbudzic we mnie poczucia winy za
      Twoje przewrazliwienie i malostkowosc.

      2. Abys Ty Haszu mnie oplul, obrazil to musialbym Cie szanowac, uwazac Cie za
      autorytet (taki od dowodzenia przez autorytet). Nie przeszkadza mi gdy muminki
      wygaduja na moj temat bzdury.

      3. Wyjasnij mi Haszu, dlaczego Ty i Twoi idole w stosunku do swoich oponentow
      uzywacie slow, od ktorych Wy wiedniecie jak mimozy? Wyksztalciuchy, szatany,
      fokstrot, wzwod ZOMO i lawina innych uzurpacji IQ.
      • hasz0 Wyjasnie na przykładzie Twego wroga a mego przyjac 25.02.09, 10:30
        iela.

        Napisał mi taką ripostę BRADZO ZBIEŻNĄ do Twojej co do "rzetelności"
        faktograficznej:

        "Otóż pozwól sobie powiedzieć "patrioto", ze sagi rodzinno-gdańskiej
        nikt nie musiał Tuskowi fabrykować. Podobnie jak sag rodzino-
        mazurskich i rodzinno-śląskich. Nie moge uwierzyć, że w młodości nie
        czytałeś "Smętka". Ale, chyba rzeczywiście nie czytałeś, gdyż nie
        mógłbys wypisyważ takich piramidalnych błazeństw. Kurskiego
        rozumiem, on miał w tym polityczny interes w tym żeby motłoch to
        kupił. Ale jaki Ty masz interes w zakłamywaniu martyrologii Polaków
        pod zaborami, pozostaje dla mnie tajemnicą."

        ####################################################
        ______________Fakty są zaś takie:
        ####################################################

        .........Drugie SKOJARZENIE
        jak los dziadków........OBU........za który...
        O____________________PARADOXIE!!!!!!!!!!!
        Lis z Kolendą-Zalewska .. jeszcze Kurskiego oskarżyli
        bo przecież nie Tuska historyka - co mu Palikot sfinansował bez
        dziadków sagę rodzinno-gdańską
        - jak przykładni sługusi czerwonego Waltera dla forsy zrobi się
        największe swiństwo by odwrócic uwagę.

        #############################################
        Gdzie napisałem, ze "sfabrykował" a nie "sfinasował" sagę rodzinną?
        Napisałem ze opuścił wiedzę co jest manipulacją u historyka.

        A jeśli nie wiedział naprawdę...to dlaczego CAŁE ODIUM
        spada na tego, którzy odpowiedział na pytanie sługusów
        rżówej TV nie tając prawdy?

        Czy znasz sprawę fikcyjnego dokumentu w archiwach londynskich?

        Bzdur ad personam nie komentuję.
        Podobnie jak uwag o mafii koscielnej winnej ppolskim kryzysom.
        • hasz0 _______A teraz wykaż się pomysłami nieinwektywnymi 25.02.09, 10:37

          Polski rząd ma bardzo poważny problem z przyjęciem ustawy
          reprywatyzacyjnej. Z jednej strony - gdy zdecyduje się na zapis, że
          zadośćuczynienie dotyczy tylko polskich obywateli, narazi się na
          zarzut dyskryminacji na tle narodowościowym. Z drugiej - jeżeli nie
          zaznaczy, że ustawa dotyczy tylko polskich obywateli, to pomimo
          dalszych ograniczeń w jej zapisach i tak znajdą się grupy, głównie
          obywatele Niemiec, które mimo zapewnień rządu będą mogły
          partycypować w ustawie. Zdaniem prawników, najlepiej byłoby uzyskać
          od niemieckiego rządu zobowiązanie, że przejmuje wszystkie
          ewentualne roszczenia majątkowe swoich obywateli co do mienia
          pozostawionego na terenie Polski.


          Rząd Donalda Tuska od samego początku ma wielki problem z przyjęciem
          projektu ustawy reprywatyzacyjnej. Dokument ma trafić wkrótce pod
          obrady Sejmu, na razie został przekazany pod obrady Stałego Komitetu
          Rady Ministrów. Wiceminister skarbu Krzysztof Hubert Łaszkiewicz
          zapewniał w październiku zeszłego roku, że ustawa w obecnym stanie
          jest napisana poprawnie i zyskała pozytywną opinię prof. Jana
          Barcza, który uznał w sposób ostateczny i określił prawne formuły
          oraz stanowisko Polski.
          - Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że w tej sytuacji tzw. wysiedleni
          Niemcy "podczepią się" pod ustawę o zadośćuczynieniu, bowiem ona
          dotyczy tylko i wyłącznie nacjonalizacji, która nie dotyczyła
          środowisk niemieckich - twierdzi Łaszkiewicz.
          Szkopuł w tym, że prof. Barcz w swojej opinii napisał zupełnie
          inaczej, niż sugeruje to rząd. Stwierdził bowiem, że nie widzi
          uzasadnienia dla art. 1 ust. 3 pkt 2 (dotyczy kryterium obywatelstwa
          w chwili nacjonalizacji). Jak stwierdza Barcz, w ustawie wystarczy
          pozostawić jedynie kwestie własności bez podawania kryterium
          obywatelstwa polskiego. "Pozostawienie w ustawie kryterium
          obywatelstwa polskiego - napisał Barcz - spowoduje zasadnie zarzuty
          naruszenia zasady zakazu dyskryminacji".
          Podobne zastrzeżenia co do tego zapisu w ustawie ma mec. Stefan
          Hambura, który stwierdził w rozmowie z nami, że tak sformułowana
          ustawa (zadośćuczynienie przysługuje jedynie polskim
          obywatelom) "dyskryminuje" ludzi ze względu na narodowość, a to jest
          sprzeczne z prawem wspólnotowo-unijnym i będzie na pewno przesłanką
          do zaskarżenia.
          Rząd, zdając sobie sprawę, że może narazić się na oskarżenia o
          dyskryminację ze względu na narodowość, przewiduje sytuację, że
          będzie zmuszony zrezygnować z zapisu o obywatelstwie polskim i
          dlatego stworzył obwarowania, które, jego zdaniem, całkowicie
          zabezpieczają nas przed ewentualnymi roszczeniami. Wymienione są
          grupy osób, którym z różnych powodów zadośćuczynienie nie
          przysługuje.
          Zdaniem historyka IPN dr. hab. Bogdana Musiała, pozostaje jednak
          grupa Niemców, która będzie mogła nawet z tymi zapisami skorzystać z
          ustawy. Chodzi o Niemców, którzy nigdy nie byli obywatelami Polski,
          ale którzy jednocześnie nie zostali wysiedleni zaraz po zakończeniu
          drugiej wojny światowej.
          - Jeżeli nie zaznaczymy, że zadośćuczynienie dotyczy tylko polskich
          obywateli, to wtedy jest grupa Niemców, która może także zgłosić się
          po zadośćuczynienie - powiedział Musiał. - Są to Niemcy, którzy,
          nigdy nie mając polskiego obywatelstwa, mieszkali na terenach
          przyłączonych do Polski po wojnie, nawet do lat pięćdziesiątych -
          precyzuje.
          Musiał wymienia w tym kontekście niemieckich mieszkańców Szczecina,
          Wrocławia czy też Wałbrzycha.
          - Znam dokumenty, według których w Szczecinie zaraz po wojnie
          zostali Niemcy, którzy aż do 1947 r. demontowali fabrykę w Policach.
          Ci zatrzymani w Polsce Niemcy mieszkali na naszym terenie, i to
          bardzo często w swoich własnych domach. Podobnie było we Wrocławiu i
          Wałbrzychu, gdzie w tym ostatnim przypadku wykorzystywano Niemców
          jako tanich lub nawet darmowych fachowców w pracach kopalnianych -
          twierdzi historyk.
          - Nie wiem, ilu było takich Niemców - dodał Musiał. - Może stu, może
          kilka tysięcy, poza tym nie wszyscy mieli jakieś majątki, ale jeżeli
          stworzymy precedens nawet dla kilkuset, wtedy otworzy to furtkę dla
          innych grup - mówi.
          W opinii berlińskiego adwokata Stefana Hambury, jest tylko jeden
          sposób na rozwiązanie tego problemu. Niemcy muszą przejąć roszczenia
          na siebie, modyfikując np. ustawę o świadczeniach wyrównawczych
          (Lastenausgleich) i definiując je jako odszkodowanie, a tym, którym
          jeszcze za mało, przekazując mieszkania na własność w pustostanach w
          byłej NRD, która z tego powodu na pewno doczeka wzrostu
          gospodarczego. Dopiero po przejęciu roszczeń przez RFN można by
          wrócić do prac nad projektem ustawy reprywatyzacyjnej.
          Trzeba przyznać, że rząd Donalda Tuska ma bardzo trudne zadanie,
          ponieważ albo wypłaci zadośćuczynienia tylko tym, którzy w trakcie
          nacjonalizacji mieli polskie obywatelstwo, i jednocześnie narazi się
          na dyskryminację, albo zaspokoi roszczenia wszystkich i będzie na
          doskonałej drodze do bankructwa. Rację ma prof. Jerzy Żyżyński,
          który stwierdził, że niestety zmarnowano 20 lat i dziś o wiele
          trudniej jest dokonać reprywatyzacji. Nie ulega żadnych wątpliwości,
          iż głównym winowajcą dzisiejszych kłopotów jest Aleksander
          Kwaśniewski, który zawetował w marcu 2001 r. poprzednią wersję tej
          samej ustawy.
          Waldemar Maszewski, Hamburg
    • hasz0 ___________I jeszcze JEDNO!___________ 25.02.09, 10:41
      Zachowaj w rozumowaniu

      Z____A____S____A____D____Ę

      kolejnosci faktów - PRZYCZYNA -> SKUTEK

      oraz czy ktos był sprowokowany wcześniej i ile lat trwała ta
      prowokacja!
      Wtedy przejdź do ocen ad personam.
      ____________Zacznij od siebie!_______________
      • rycho7 nagannosc odpowiadania na zaczepki Hasza 25.02.09, 12:12
        hasz0 napisał:

        > Zachowaj w rozumowaniu
        >
        > Z____A____S____A____D____Ę
        >
        > kolejnosci faktów - PRZYCZYNA -> SKUTEK
        >
        > oraz czy ktos był sprowokowany wcześniej i ile lat trwała ta
        > prowokacja!
        > Wtedy przejdź do ocen ad personam.
        > ____________Zacznij od siebie!_______________

        Zaczalem. Twojego ruchu nie bedzie?

        1. Czy ja zaczalem ten watek i w poscie wstepnym zamiescilem klamstwa "opluwania"?

        2. Moja obecnosc Cie obraza, "opluwa". Czelnosc odpowiadania obraza majestat.
        • haszszachmat ____________źle! - przemyśl sobie to jeszcze raz/n 26.02.09, 09:07

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka